Dodaj do ulubionych

studia dramaturg teatru -

IP: *.autocom.pl 21.08.06, 18:42
PRACA PISEMNA do postępowania kwalifikacyjnego powinna składać się z dwóch części:

1. pierwszą stanowi samodzielna próba dramatu lub adaptacji dramatycznej
wybranego tekstu dramatycznego
2. druga to analiza wybranego (cudzego) tekstu dramatycznego wraz z własnym
komentarzem.
mam pytanie do pkt 2. O jakiego rodzaju analizę tu chodzi? Opis własnych
przemyśleń typu: sztuka traktuje o..????
Proszę o odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • gomich Re: studia dramaturg teatru - 21.08.06, 19:00
      A możesz powiedzieć coś więcej o tych studiach, bo się zaintereoswałem? Na
      jakiej uczelni?
      • Gość: kasiaaaaaaaaaa Re: studia dramaturg teatru - IP: *.autocom.pl 21.08.06, 19:43
        PWST w Krakowie. Jest już informacja dotyczaca studiów w roku akademickim 2007/08

        Ale nadal nie wiem o jaka analizę chodzi;)
        • Gość: cypis Re: studia dramaturg teatru - IP: *.crowley.pl 22.08.06, 12:56
          jeśli jeszcze nie wiesz, co ma byc tą analizą to może lepiej powstrzymać się
          jeszcze ze zdawaniem na tego typu studia.
          A może ja wymagam od dramaturga zytniej samodzielności.
          • Gość: kasiaaaaaaaaaa Re: studia dramaturg teatru - IP: *.autocom.pl 22.08.06, 21:21
            a Ty jeśli wiesz to powiedz, a nie wyzłosliwiaj się, bo z Twojego postu
            rozumiem, że nie masz zielonego pojęcia


            • Gość: help Re: studia dramaturg teatru - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 22:17
              analiza to analiza. i nic wiecej. jesli nie wiesz o co chodzi, to sa ksiazki o
              rezyserii (np. brauna) i konsultacje na pwst przed egzaminami. do porzadnego
              napisania takiej pracy potrzeba okolo miesiaca. jak do tej pory przyjmowali 2
              osoby rocznie. kim jest w polsce dramaturg teatru - tego nie wie nikt.
              • Gość: kasiaaaaaaaaaa Re: studia dramaturg teatru - IP: *.autocom.pl 22.08.06, 22:27
                Gość portalu: help napisał(a):

                > kim jest w polsce dramaturg teatru - tego nie wie nikt.


                i stąd wynika problem, bo jesli nikt nie wie kto to taki, to skąd wiedzieć czego
                się od niego wymaga????
                • Gość: help Re: studia dramaturg teatru - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 08:51
                  do postepowania kwalifikacyjnego zasadniczo wymaga sie zblizonej do rezyserskiej
                  analizy tesktu pracy - uwagi rezyserskie do postaci moga byc zaznaczone,
                  natomiast cala sfera "bibliotekarska" zeby rzecz tak ubrac w slowa powinna byc
                  rozbudowana; zgodnie z niemiecka tradycja dramturg teatru to taki ktos, kto za
                  rezysera odwali cala bibliotekarska robote. w polsce takiego zawodu nie ma.
                  natomiast studia sa odrobine inna wersja studiow rezyserskich (patrz: plan
                  studiow na stronie pwst). egzamin to 1. ocena pracy przez komisje i 2. rozmowa z
                  komisja. do rozmowy dociera srednio 8 osob, z ktorych 2 (mozliwosc przesuwania
                  miejsc, sa 4 rezyserskie i 4 dramaturgiczne, do tej pory praktyka jest taka, ze
                  robi sie 6 rezyserskich i 2 dramaturgiczne) kopie szczescie studiowania w
                  marmurach pwst na straszewskiego.
                  • Gość: help Re: studia dramaturg teatru - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 08:59
                    i jeszcze jedno, jesli powaznie myslisz o tego typu studiach, to warto sie
                    wybrac na teatrologie uj, czyli na golebia w podworza i pochodzic na zajecia do
                    dwoch osob: na muzyke w teatrze do prof. Opalskiego (bardzo stymulujace
                    intelektualnie zajecia) i do mgr Szulczynskiego na tzw warsztat rezyserski (z
                    warsztatem ma to malo wspolnego i niekoniecznie jest ciekawe, ale...), bo ten
                    warsztat jest dobrym treningiem pisania analizy scen i bronienia wlasnych racji.
                    to jezeli juz gdzies studiujesz, jesli dopiero zdajesz mature, to bedzie gorzej.
                    na maturzystow patrza bardzo niechetnie, choc zdarzaja sie wyjatki
                    potwierdzajace regule.
                    • Gość: do help Re: studia dramaturg teatru - IP: *.autocom.pl 23.08.06, 11:04
                      widzę, że orientujesz się w czym rzecz, dziekuję za kompetentne dpowiedzi.
                      Opalskiego podziwiam od dawna za jego pasję, pasję teatru. O mgr Szulczyńskim
                      nie słyszałam.
                      Czy może orientujesz się, czy na teatrologii ma zajęcia Anna Stafiej?
                      Co rozumiesz przez "sferę bibliotekarską"??
                      Dziekuję, pozdrawiam
                      • Gość: cgm Re: studia dramaturg teatru - IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.08.06, 23:48
                        nie ma jej na teatrologii UJ.

                        a co do Szula, moja rada - trzymaj się od niego z daleka jesli trafisz na ten
                        wydział. Zajęcia są nudne jak jasna cholera (facet z kartki czyta poltorej
                        godziny albo opowiada pseudo-erotyczno-zabawne historyjski z zakulisowego życia
                        teatru, które to historyjki albo wszyscy znają albo interesują tylko tych,
                        którym się przydarzyły). Obrona pracy i tak kończy się fiaskiem, bo Szul uznaje
                        tylko swoje interpretacje, o czym zresztą mówi wprost.
                        • Gość: help Re: studia dramaturg teatru - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:45
                          cóż, niestety podobnie, aż za bardzo do obron pracy u mgr Sz., wyglądają obrony
                          egzemplarzy w trakcie egzaminów na PWST - różnica jest jedna - na PWST jest
                          naprawdę mało przyjemnie i zamiast jednego atakującego jest stado sępów.
                          a co do "sfery bibliotekarskiej" to idea zawodu dramaturg jest taka, że
                          teoretycznie on ma czytać wszystko to co reżyser sam przeczytać powinien i potem
                          ma streścić co trzeba... znaczy się od roboty intelektualnej taki dramaturg a
                          potem niech sobie reżyser wizji dostaje... taka teoria. w praktyce jeszcze się
                          nie sprawdzała u nas na szerszą skalę. ot, taki eksperyment na żywym organizmie.
                          • Gość: cgm Re: studia dramaturg teatru - IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.08.06, 11:35
                            z tymże wydaje mi się, że ataki sepow na egzaminie mają w efekcie sprawdzić
                            siłę Twojej wiary we własną interpretację, natomiast Szul nie żartuje - on
                            naprawdę nie uznaje innych pomysłów niż swoje. Tak samo w trakcie warsztatów.
                            ale może jestem zbyt ostra? Nie lubimy się z Panem Magistrem, po prostu.
                            • Gość: help ja go też nie kochałem hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 12:46
                              ja tam nie wiem, miałem wrażenie że sępy na pwst leczą sobie kompleksy własne na
                              organizmach kandydata. oj, oni dopiero pokazują co to znaczy mój pomysł jest
                              jedynym słusznym pomysłem... i to naprawdę boli. i jeszcze trzeba za to
                              płacić... ech...
                              • Gość: cgm Re: ja go też nie kochałem hehehe IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.08.06, 22:47
                                jest jakiś sposób?
                                idę do nich za kilka dni, cenne są wszelkie uwagi...
                                • Gość: help no to powodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:17
                                  zachowaj czujność. pamiętaj, że nie mogą wyprowadzić cię z równowagi. uważaj na
                                  monologiczne pytania (w tym przoduje lupa). nie zdziw się jeśli ktoś przy tobie
                                  będzie czytał twoją pracę, bo wcześniej nie chciał albo nie zdążył. to wolna
                                  amerykanka, więc wszystkie chwyty ze strony komisji są dozwolone. niestety na
                                  wejście masz samych wrógów i nie ma gwarancji, że to się zmieni po twoim wyjściu.
                                  • Gość: cgm Re: no to nie dzięki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.06, 13:20
                                    pytania na I etapie dotyczą jedynie mojego egzemplarza?

                                    lepiej odpowiadać jak najszerzej czy krótko i konkretnie?
                                    • Gość: help ratujemy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:51
                                      teoretycznie egzemplarza, ale mogą zachaczać o Twoje zainteresowania (kaliber
                                      pytań zależy od tego czy to reżyseria czy dramaturgia). klucza na odpowiedzi nie
                                      ma, zasadniczo osoba pytająca (torturująca) męczy tak długo dopóki wszyscy nie
                                      poczują się ustatyswakcjonowani. wydaje mi się, że najlepiej odpowiadać tak,
                                      żeby nie dać przeciwnikowi punktu oparcia z którego cię odstrzeli. a była już
                                      sławetna procedura rady wydziału, czyli eliminacja zerowa? aha, i upewniaj się
                                      parę razy o której dokładnie masz być - to w dziale nauczania, jest dużo
                                      zamieszania i różne rzeczy stać się mogą. bezpiecznie jest przyjść plus minus 40
                                      minut przed swoim wejściem, chociaż może zdażyć się, że poczekasz i 2 godziny. i
                                      najważniejsze - nie przyznawaj się do tego, że cenisz profesora O., to na pwst
                                      samobójcze posunięcie.
                                      • Gość: cgm Re: ratujemy dalej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.06, 10:30
                                        mam ciągle wrażenie,że mimo poszerzania wiedzy na temat I etapu mój strach nie
                                        maleje...
                                        w każdym razie spróbuję pamiętać o wszystkich Twoich radach. Rozumiem, że
                                        szczere odpowiedzi (oprócz prof. O) wystarczą ponad fajerwerkowe wybuchy.
                                        pytania do egzemplarza to tłumaczenie swoich decyzji o skrótach i
                                        interpretacji, tak?


                                        m.
                                        • Gość: help Re: ratujemy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:07
                                          szczere. pytania teoretycznie krążą wokół egzemplarza. ale i tak są z innej
                                          beczki. standardowo proszą o streszczenie koncepcji (bo wszyscy nie znają) a
                                          potem dostajesz różne pytania, z innej beczki. najlepiej skontaktuj się ze mną
                                          na vonbertrand@gazeta.pl to opiszę mój egzamin baaardzo dokładnie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka