Dodaj do ulubionych

Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załamanie?

18.09.09, 11:08
Witam

Od kilku tygodni szukam mieszkania do wynajęcia (nie jestem studentem). Podzielę się z wami moimi uwagami. Jeśli ktoś się nie zgadza z tym co napiszę, proszę o argumenty i przykłady z życia. Na początek polecam na początek artykuł:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7047713,Czynsze_za_wynajem_nie_rosna__Wlasciciele_mieszkan.html
Otóż od kiedy zamieściłem na popularnych stronach i w gazetach anonse, że szukam czegoś w przystępnej cenie, trochę się zdziwiłem.

Dzwonią do mnie różnej maści agencje nieruchmości, którym z góry dziękuję. Piszą do mnie mailowo nawet znane agencje (nie-naciągacze) i obiecują cuda na kiju, żebym tylko obejrzał mieszkanie i dał im prowizję. Jednak znajomi radzą bojkotować agencje, które podobno (nie wiem) padają w warszawie, bo już nikt nie łudzi się, że nic nie robią, a tylko biorą prowizje od obu stron umowy (a potem przecież nie ponoszą odpowiedzialności po podpisaniu umowy). Pomijam dzwoniących do mnie oszustów (200 zł za kontakt do właściciela taniego mieszkania...).

Jest też druga fala - są właściciele mieszkań, które stoją puste miesiącami a ich właściciele pchają wszędzie swoje ogłoszenia i jeszcze do mnie z tym wydzwaniają - np. dwupokojowe Gocław za 1800 zł. Właśnie pisząc tego długiego posta, zadzwoniła pani, bardzo zachwalała - nowe, nieużywane od miesięcy, duże 40mkw dla 1 osoby mieszkanie - "dogadamy się, tak do 2 tysięcy..." - i jeszcze była zdziwiona, że od razu jej podziękowałem po podaniu ceny. Typowe, pewnie dzwoni nie do pierwszej osoby:) I nic dziwnego, że jej mieszkanie stoi miesiącami puste, to po co w ogóle je oferuje.

Ludzie, którzy póki co mają stałe źródła dochodów, pokupowali masę nowych mieszkań w szczycie mieszkaniowym, a teraz stać ich by ich nie wynajmować w ogóle, zawyżają tabele z cenami ofertowymi, bo ich lokale po "2 tysiące" wiszą tygodniami na portalach. Jedna taka zrobiła mi awanturę - spytała, ile proponuję za kawalerkę - dałem 1000 zł. Zrobiła awanturę, że "chyba żartuję" skoro ona ma prawie 600 zł czynszu i 1500 kredytu miesięcznie. "Kochana, ale to nie mój problem...". Pracę ma to będzie spłacać a jednocześnie za swoje "dwa tysie" mieszkanko będzie zbierało kurz i czekało do przyszłego roku, a wtedy wg. powyższego artykułu, będzie rzeź na rynku, 40% mniej studentów, spadek cen mieszkań.

Obecny okres to już w ogóle gorączka, bo wielu studentów, którzy wciąż nie siedzą w Warszawie, przyjeżdża oglądać lokale z presją na magiczną datą "1 października". Właściciele mieszkań, co podawali już na wielu portalach (i w artykule GW o tym mowa) robią wszystko by shandlować lokal do końca miesiąca. Jeśli się nie uda, grubym problemem będzie znalezienie kogokolwiek, nawet za niższą kwotę oczekiwaną. Niestety, wiele osób nie ma wyjścia i MUSI coś wynająć - a jeśli nie za tyle na ile ich stać, to wynajmą pod presją przymusu. Ale bez złudzeń - tacy właściciele mieszkań sami kopią sobie grób, bo nawet jak podpiszą roczne umowy i będą grozić sądem, jest duże ryzyko, że w zimie stracą najemców, bo ci będą uciekać "gdzie taniej, gdzie taniej"... - cena to dla studentów najważniejszy często argument i pewnie mało obchodzą ich nieużywane od miesięcy, superwyposażone, ekstra kawalerki po 1500-2000 zł.

Jeszcze większy problem mają ci, co pokupowali lokale na Białołęce - do mnie osobiście mówili "dojazd ZTM w 15 minut do metra". Tyle, że ja nie jestem studentem, mieszkam od lat w Warszawie i takie bajki łykną tylko "nowi", którzy szybko z Białołęki uciekną. Może i jest tam raz na 20 minut autobus 527 ale w 15 do metra to on po 22 dociera, kto tam mieszka, wie o co chodzi.

I teraz zastanawiam sie, czy nie pozdejmować tych ogłoszeń do października, a w październiku zawiesić ponownie - na szczęście mogę wynająć od kiedy chcę, a nie jak studenci, od kiedy muszą. Ale zachęcam studentów do rozsądku - olewajcie agencje, osztustów, bierzecie bezpośrednio - olewajac wszelkie wysokie ceny i rudery nienadające się do mieszkania.

Na marginesie - mieszkanie chyba bym już raczej kupił, ale wobec prognoz, poczekam co najmniej z rok i wtedy na pewno kupię dużo taniej. A osobom kupującym w ostatnich 3-4 latach mieszkania nie dla siebie - naprawdę współczuję, bo widzę, jaki kryzys na tym rynku idzie na lata.

I najważniejsze - ceny ofertowe na stronach z ogłoszeniami nie mają nic wspólnego z cenami transakcyjnymi. Obecnie wynajmuję nowe 2-pokojowe mieszkanie za 1050 zł!

Co o tym sądzicie, idzie kryzys mieszkaniowy?
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 11:40
      Ufff, całe szczęście, że mnie to nie dotyczy bo musiałbym się zamartwiać jak
      stypi :)
    • Gość: szukacz Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.telkomsel.net.id 18.09.09, 12:10
      zgadzam się z powyższym, na gumtree widziałem właśnie ogłoszenie POKOJ DO WYNAJECIA 1200 zł!!! Albo dla desperata albo dla świra. I na pewno ktoś, jeśli wynajmie z przymusu, więcej niż miesiąc nie pomieszka za taką cenę...
      • Gość: xxx Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 14:44
        Najlepiej, żeby wam darmo wynajmować, nie?
        • Gość: ;) Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.chello.pl 18.09.09, 18:43
          darmo może niekoniecznie ;), ale tak aby wilk był syty i owca cała.
          Jest taka maksyma rzymska,: owce sie strzyże, a nie obdziera ze
          skóry". kapisci?
    • Gość: kixx Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.acn.waw.pl 18.09.09, 18:49
      czy idzie kryzys mieszkaniowy- nie wiem
      wiem natomiast ze przyszedl kryzys ortograficzno-skladniowy
    • grodek75 Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam 18.09.09, 21:13
      To ciekawe masz obserwacje. Bo ja zupełnie inne. Mam 2 pokojowe
      mieszkanie na Sadach Żoliborskich i gdy wystawiłem je za 1800zł +
      liczniki to musiałem telefon wyłączyć, bo nie byłem stanie go
      odbierać. I wynająłem 2 dnia od zamieszczenia tylko 1 ogłoszenia i
      tylko na 1 portalu.
      Aha i nie bydłu przypadkiem nazywanemu studentami.

      ----------------------------------------------------------------
      Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
      zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
      Mark Twain
      • Gość: jacek rychtyk jak z tym fiatem Koniuszki w Zmiennikach IP: 119.63.64.* 19.09.09, 02:23
        tez poszedl za kupe kasy
      • Gość: andrzej Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.chello.pl 19.09.09, 13:24
        Obyś nie miał sytuacji, jak ja przed rokiem - wynająłem przy metrze ursynów dwupokojowe mieszkanie za 2000 zł, mimo umowy rocznej, w zimie najemcy (wydawali się uczciwi i nie byli studentami) znikęli. Do sądu nie poszedłem bo szkoda zachodu ale lokal w zimie po 2 tygodniach wynająłem za 1500. Na razie mieszkają, ale gdyby się teraz wyprowadzili, wolę już nie zawyżać ceny i mieć kogoś na stałe.
        • grodek75 Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam 19.09.09, 18:27
          Nie wziąłeś kaucji?
          Ja nie wynajmuję od dziś i jestem już mocno uodporniony na wszelkie
          ściemy. Jeżeli ktoś mi nie płaci w uzgodnionym terminie (do 5-go) to
          otrzymuje informację, że jest to właśnie ostatni miesiąc jego
          zamieszkiwania. I albo płaci od razu, albo 30/31 robi wypad.
          Przykre, ale tak niestety trzeba zabezpieczać swoje interesy.

          ----------------------------------------------------------------
          Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
          zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
          Mark Twain
          • Gość: szczurwa Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.aster.pl 22.09.09, 17:59
            Będzie śmiech, jak twój lokator zmieni zamki i przez przypadek okaże
            się osobą chronioną w rozumieniu pewnych ustaw..;-)
            • Gość: pablo Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 18:20
              To zależy, jeśli wynajmuje z umową to ma problem, a jeśli nie to nie ma problemu..;)

              Pzdr
              Pablo
              • Gość: szczurwa Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.aster.pl 22.09.09, 23:56
                Tym bardziej ma problem - skarbowy. Umowa najmu może byc zawarta
                ustnie. A posiadania samowolnie nie wolno naruszać...
                • Gość: pablo Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 22:53
                  Ustnie ..to można robić co innego ;) jeśli nie ma na papierze ..to jak by umowy nie było

                  Pzdr Pablo
    • uzman Mieszkanie prawem a nie towarem! 20.09.09, 01:24
      A ja uważam, że powinno być prawnie zabronione posiadanie więcej niż
      jednego mieszkania! Jak tak może być, że jeden ma trzy mieszkania, a
      drugi w ogóle i jeszcze ten pierwszy, zbija mamonę na nieszczęścieu
      drugiego!
      • Gość: jacek a w jaki sposo bedziesz realizowal to prawo ??? IP: 119.63.64.* 20.09.09, 03:00
        za komuny absolwenci wyzszych uczelni dostawali nakazy pracy np. w
        Kutnie - tam mieli tez prawo do zakwaterowania

        potem nakazy pracy zanikly - za to np. w Warszawie nie mozna bylo
        dostac pracy bez warszawskiego meldunku

        w latach '70 wielu inzynierow wyjezdzalo po studiach do zakladow
        produkcyjnych w obecnym podkarpackim, a lekarzy na krance
        mazowieckiego - w pakiecie byly mieszkania zakladowe

        teraz wszyscy chca mieszkac i pracowac w Warszawie - to juz jest
        towar, nie "prawo"
        • uzman Re: a w jaki sposo bedziesz realizowal to prawo ? 20.09.09, 10:58
          Przez takich jak ty na świecie jest głód, bieda i niesprawiedliwość.
          Ale ty masz to głęboko i wszystko umiesz pieknie wytlumaczyc. Gardze
          bogatymi!
          • Gość: pablo Re: a w jaki sposo bedziesz realizowal to prawo ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 15:01
            Gardzisz bogatymi bos sam biedny,....

            Pzdr Pablo
            PS Widze że komuna jeszcze mentalnościowow została co po nie którym
          • Gość: jacek a w jaki sposo bedziesz realizowal to prawo ? IP: 119.63.64.* 21.09.09, 04:06
            przeze mnie ???

            chyba sie chlopie z koniem na glowy pomieniales

            glod, bieda i niesprawiedliwosc jest niestety stanem naturalnym

            wszelkie dotychczasowe proby uszczesliwiania biednych, glodnych i
            pokrzywdzonych konczyla sie jeszcze wieksza bieda, glowem i
            niesprawiedliwosci

            od Stalina poprzez Castro po Chaveza
      • jan-w Re: Mieszkanie prawem a nie towarem! 20.09.09, 17:08
        Ale kto ma ci to "prawo" zafundować?
        Ja uważam że powinno być zabronione posiadanie 2 piw. Wszyscy mamy takie same
        żołądki. Oddasz mi piwo z twojej lodówki?
        • pablo63 Re: Mieszkanie prawem a nie towarem! 20.09.09, 18:15
          człowieku nie ma sensu dyskutować, baranowi nie wytłumaczysz..

          Pzdr Pablo
        • Gość: jacek swietny przyklad wybrales jasiu - wu !!! IP: 119.63.64.* 21.09.09, 04:08
          pasuj do ciebie jak ulal

          • jan-w Re: swietny przyklad wybrales jasiu - wu !!! 21.09.09, 08:28
            Też tak uważam. Wiedziałem że nawet najmniej skomplikowanym umysłom się spodoba ;-)
          • uzman Re: swietny przyklad wybrales jasiu - wu !!! 21.09.09, 08:29
            Ano nic dziwnego, że jan_w jako przedstawiciel agresywnie
            kapitalistycznej mniejszości narodowej podaje przykłady, które mają
            za zadanie ośmieszyć ideę mieszkania dla każdego. Jan_w z pewnością
            widizałby większość Polaków jako bezdomnych niewolników.

            A przykład wyjątkowo głupi - piwo nie jest niezbędne do życia, a
            mieszkanie owszem.

            Nie dziwi mnie jad jakim mnie opluwacie - od czasów kryzysu
            burżujstwo coraz mocniej czuje na sobie oddech sprawiedliwości
            społecznej, więc i staje się agresywne. ;)
            • Gość: jacek cytujesz jakas polske wersje Mein Kampf ?? IP: 119.63.64.* 21.09.09, 16:53
              zamiast "Niemcy" wstawiles "Polacy" - reszta bez zmian

              gratulacje

              nie ma jak narodowy socjalizm - sprawdzony ustroj
              • Gość: nancy Oferta dla uzman IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 17:30
                Mieszkanie 52 m2

                Cena: 400 pln (w tym czynsz 380)

                Wykończenie: we własnym zakresie
                Meble: we własnym zakresie
                Media: we własnym zakresie
                AGD: we własnym zakresie.

                Dostępność: od zaraz.
            • eduardina_ufff Re: swietny przyklad wybrales jasiu - wu !!! 22.09.09, 12:19
              No tak, czyli jeśli ktoś jest bardziej zaradny, pracowity, powinien mieć zakaz
              posiadania czegoś więcej od życiowej niemoty. Słusznie karać bogatych, że dążą
              do poprawy warunków swojego życia i nagradzać tych co nic nie robią i tylko
              pomocy od państwa oczekują.
              Bezczelność!
    • Gość: Ania Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam IP: *.aster.pl 20.09.09, 21:11
      Cena każdego "towaru" zależy od jakości. Ważny jest standard
      mieszkania, jego lokalizacja itp. Jeśli cena ci nie odpowiada lub
      jest dla ciebie zbyt wysoka, po prostu się nie decydujesz i szukasz
      czegoś w bardziej przystępnej.
      W tym zagadnieniu jest jeszcze druga strona. Wyobrażam sobie, że
      jeżeli powiesz właścicielowi, że widziałeś pięć mieszkań w cenie x,
      ale wyszukałeś tę najtańszą, to możesz wydać się mało wiarygodny
      jako lokator na dłużej. I może ci podziękować pierwszy. A więc nie
      przeszarżuj w drugą stronę.
      • billy.the.kid Re: Warszawski rynek najmu mieszkań - ostre załam 21.09.09, 08:24
        chyba dobrze. tak jakoś bardzo nie lubię KAMIENICZNIKÓW.
        • Gość: bratak Fajna kawalerka dla studenta IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 15:45
          Szmulki, grzyb na ścianie, kibel na dziedzińcu, woda w studni,
          suterena, ogrzewanie piec kaflowy.

          Ale TANIO!!!! Ludzieeee!!! 150 PLN, w tym czynsz 140PLN.
          OKAZJA!!!!!!!

          Co? Chętnych nie ma? Przecież TAAANIO!!!!
          • Gość: bratak PS. IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 15:53
            Niektórzy to by chcieli za darmo. Szczególnie tzw. gołodupcy.

            Średnia cena MIEJSCA w pokoju w akademiku 350-450 pln (o ile w ogóle
            jest miejsce).

            Koszty właściciela mieszkania (małego, ok. 35 m2):

            Czynsz: 200-300 PLN
            Ubezpieczenie (bo jak student zachla i sąsiada zaleje, to sąsiad do
            właściciela będzie miał ale, nie do studenta): 20-50 PLN
            Amortyzacja (remonty się oczywiście same robią i za darmo): 100-
            150PLN
            Nakłady na wyposażenie pomijam (wszak wiadomo, że AGD się samo
            magicznie pojawia, jak również mieszkanie się samo magicznie
            wykańcza)

            A+B+C = ~500 PLN

            Wynajem: 1000-1200

            Zysk: 500-700 PLN.

            Ło jezu ale zdzierstwo, nie? To polecam ofertę wyżej. Ach oczywiście
            standard deweloperski i bez wyposażenia. Oferta "zrób se sam".

            Nie stać Cię? To śpij w kartonie, wolna wola.
            • Gość: Tomo Re: PS. IP: *.merinet.pl 21.09.09, 18:19
              Czego jeszcze brak w Twojej kalkulacji to koszt zakupu mieszkania.
              • Gość: bratak Re: PS. IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 19:10
                Koszt zakupu pomijam, bo nie wszyscy kupują z przeznaczeniem pod
                wynajem. Czasem dodatkowe mieszkanie się dziedziczy, czy kupuje nowe
                i chciałoby się żeby stare jakoś zarabiało. Gdyby wkalkulować koszty
                obsługi kredytu i absolutnie KAŻDY by uwzględniał koszt kredytu w
                cenie najmu, to wtedy studenci i inne płaczki by za przeproszeniem
                srali na rzadko, ale płacili cieżki grosz.

                Odnajem mieszkania to sprzedaż usługi, a nie handel. Tu nie ma marży
                zarobkowej na odsprzedaży towaru, tylko cena usługi, którą można
                sobie kalkulować DOWOLNIE. Albo komuś sie podoba, albo nie podoba.
                Jak się nie podoba, to niech mieszka u mamusi albo w 8 osób w 2
                pokojach, wolny kraj (ponoć).

                Bardzo ciekaw jestem czemu np. koszty MIEJSCA w pokoju w akademiku
                nie pokrywają kosztów utrzymania akademika i te muszą sobie dorabiać
                (reklamy, biura, hotele, itp.). A jakby przemnożyć koszt miejsca 350
                pln (Uwaga TANIO!) x 3 osoby, to nagle mamy 1050 PLN za POKÓJ. Nie
                samodzielne mieszkanie!.

                Więc te skamlenia kretynów, którzy by chcieli za darmo można sobie
                darować. Ceny zawsze będą płynne, uzależnione od standardu i
                lokalizacji, ale nikt nigdy nie odnajmie czegoś żeby jeszcze do
                interesu dopłacać, ryzykując w dodatku np. zniszczenie mienia.

                Żal dupę ściska jak się czyta te żale, że "drogo". Najlepiej jakby
                150 metrowe apartamenty w samym centrum były po 50 pln, a też pewnie
                by się jacyś burzyli, że za drogo.
                • billy.the.kid Re: PS. 21.09.09, 20:02
                  hej ,kamienicznicy-idą czasy-już niedługo -że za sam czynsz
                  bedziecie wynajmowc. śmiesznie bedzie.
                  • Gość: kid-the-billy Re: PS. IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 21:25
                    smiesznie będzie jak następne 10 lat będziesz się gniótł w 2
                    pokojach z mamusią i tatusiem, czekając na czasy, które nigdy nie
                    przyjdą :)

                    no ewentualnie ta suterena z grzybem, którą powyżej proponowano :) w
                    sam raz oferta dla ciebie. TANIO rozumiesz :).
            • eduardina_ufff Re: PS. 22.09.09, 13:14
              U mnie czynsz wynosi 450zł, ponoć do centrum blisko (tramwajem te 15 minut lub i
              mniej), ale i tak nie wynajmę. Bo mi mieszkanie zniszczą. A wyremontowane,
              wypieszczone. Albo trafię na gburka co nie zapłaci.
              • Gość: azs Re: PS. IP: *.acn.waw.pl 22.09.09, 16:56
                Faktycznie ciężkie czasy przyszły. Znajoma wynajmuje dwa pokoje w
                wielkiej płycie na jelonkach za 1000 pln. Standard z lat 70-tych.
                Ostatnio właścicielka myśli o podwyżce. W tej cenie owszem ma wybór.
                Stare, zatęchłe, zapleśniałe. Albo nowe 30 km od centrum. Więc dalej
                niech gw bajki pisze że ciężkie czasy. Pewnie jakiś student-
                redaktorek mieszkania szuka :).
                • heca7 Re: PS. 19.10.09, 16:46
                  Ja wynajmuję dwa. Jedno 33m2, 2 pokoje, nowe (trzyletnie) za 1500pln. I drugie
                  44m2, 2 pok.(jeszcze pachnące,w dobrym miejscu) na Mokotowie za 2500pln.
                  Problemów ze znalezieniem najemców żadnych nie miałam. Droższe 2 tyg. Tańsze, 4
                  godziny na gratce. Z tym, że oba wykończone bardzo starannie, nowocześnie, dobre
                  materiały,umeblowane. Żadnych kiczowatych durnostojek, zabudów i zbieraniny
                  mebli jak z działki. A i w cenę wliczony garaż podziemny.
                  • billy.the.kid Re: PS. 20.10.09, 11:35
                    wasze ulyce-nasze kamienice.
    • nasza_maggie Zgadzam się co do agencji 20.10.09, 14:29
      To banda naciągaczy i ściemniaczy.
      Nie robią NIC.

      Ja już od jakiegoś czasu szukam mieszkania żeby je kupić - i tyle
      agencji już olałam.


      Ostatnio złożyłam oferte na mieszkanie - która nie została
      przekazana dalej - Pan uznał że cena za niska ale nie skonsultował
      tego z właścicielką....

      JAK NAJDALEJ od 'agencji'. Wszystko można załatwić bezpośrednio,
      samemu, na spokojnie i bez wywalania 30tyś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka