Dodaj do ulubionych

Magazyn Butelek

IP: *.flashnet.pl 19.12.09, 22:38
niedawno mialam przyjemnosc skosztować wlasnie owocow morza i tyby w
opisywanym lokalu przez Pana Nowaka...szok!!!!ryba byla pachnąca, nie mowiac
juz o obsludze, po pierwsze nie nachalna i nie ,,pod krawatem" co zwykle
stresuje i moz enawet irytowac, co do karty win...pewnie w większosci
winiarnii takowa się znajdzie ale na Brackiej osoba nie znająca ise na winach
dodam taka jak ja mogla liczyc na profsjonalną pomoc somaliera i
kelnerki.Dziwi mnie krytyka tak obwitej ilosci potraw....swoją droga nei
dziwie sie zdegustowania po zjedzeniu tak duzej ilosci jedzenia duzo pan moze
...jak widac .....coz najlepszy autorytet to chyba sam czlowiek ktory sie
przekona na wlasnej skorze...dla mnnie miejsce cudowne, takie do ktorego
wracam co tydzien,,,nie wspomnę o pysznych lunchach
Obserwuj wątek
    • vintrips Magazyn Butelek 07.02.10, 14:05
      Istotnie, miejsce dosyć upiorne, ale tak to zawsze bywa kiedy na totalny brak profesjonalizmu, nakłada się brak gościnności, żeby nie napisać dosadniej.

      Wszystko na to wskazuje, iż bardziej adekwatną nazwą dla tego "lokalu", byłoby:

      MAGAZYN PUSTYCH BUTELEK

      Santé...
      • Gość: kris Re: Magazyn Butelek IP: *.aster.pl 25.02.10, 20:15
        Adamie Stankiewiczu, który obwozisz swoich naiwnych, spragnionych wiedzy o winie
        klientów, po winnicach Burgundii, przyjdź, sprawdź, zamów, przetestuj i dopiero
        napisz opinię. Nigdy tu się nie pojawiłeś, więc nie pisz proszę głupot, tylko
        dlatego, że nie potrafisz "wygrać" żadnej dyskusji na argumenty na żadnym forum.
        Ja Twoją propozycję przetestowałem. Muszę Ci powiedzieć, że nie odpowiada mi jak
        wmawiasz swoim klientom, że uczestniczą w wyjątkowej kolacji połączonej z
        wyjątkową degustację, w towarzystwie wyjątkowych osób, kiedy w drzwiach,
        wchodząc mijają taką samą grupę wychodzących Japończyków i wychodząc czule
        witają się ze słowiańskimi braćmi Rosjanami przybywającymi na równie wyjątkowy
        event.
    • Gość: kris Magazyn Butelek IP: *.aster.pl 25.02.10, 20:05
      „…I will make that nobody will come here again in a week…” ten cytat z
      Pańskiej tyrady wypowiadanej do moich stałych gości, a Pańskich znajomych, w
      obecności mojego personelu, powinien wystarczyć za cały komentarz. Pozwolę
      sobie jednak naświetlić okoliczności powstania niektórych Pańskich stwierdzeń
      zamieszczonych w powyższym felietonie.

      Nie przypominam sobie abym Pana błagał, że pora późna…, że kucharz zbiera się
      do domu…. Pamiętam za to pozakładane na stoły krzesła, kelnerkę z mopem,
      sporadycznych przechodniów za oknem i godzinę, tak gdzieś około pierwszej w
      nocy. Pamiętam również, że mówiłem, że lokal już zamknięty, kuchnia pracuje do
      23 a kucharz już od dawna jest w domu. Albo Pan, dla podbicia swoich
      późniejszych słów skłamał, albo Pański egocentryzm wyszedł poza akceptowalne
      przez większość ramy.

      Wino, jakie Pan owego wieczoru wybrał do degustacji wszystkich zamówionych
      dań, to już trochę inny rozdział. Z prostym rose żadna polędwica, czy kaczka
      nie ma prawa smakować. Nie dyskutuję, że jedzenie Panu nie smakowało, bo ono
      nie mogło Panu smakować, zadbał Pan o to zamawiając owo wino. Za to z
      koleżanki, dla której nie do ogarnięcia była sytuacja, w której KRYTYK
      KULINARNY, który z złożenia powinien znać podstawowe zasady, jakimi rządzi się
      kuchnia w odniesieniu do wina, nie reaguje na jej propozycje i tępo upiera się
      przy rose, zrobił Pan w swoim tekście zblazowaną i nieprzystępną matronę.

      Z kronikarskiego obowiązku pozwolę sobie Pana zacytować; najpierw z tekstu
      powyżej „.. nie chciabym….wdepnąć w zupę przecierowo-pomidorową z jajkiem
      sadzonym (13 zł)…”, oraz Pański tekst wcześniejszy „…Posmakowałem pięciu (zup
      przyp. Autor) i każda była naprawdę czarowna.…Potem wyjątkowa, przecierana
      zupa pomidorowa z grzanką i sadzonym jajkiem (9 zł)..”. Zaznaczę tylko, że
      zupa ta sama, kucharz ten sam, składniki te same i tylko miejsce inne.

      Co do wyniosłości intelektualnej obsługi, to radziłbym pomyśleć, zanim Pan
      następnym razem komuś to zarzuci. Każda akcja powoduje reakcję. Jeśli Pan i
      Pańska kompania pozwalacie sobie na niedwuznaczne teksty o zabarwieniu
      erotycznym, głośne, przebijające się do wszystkich gości rozmowy z
      ponadnormatywną ilością sów, które w formie pisanej oznacza się pierwszymi
      literami i trzykropkiem, jeśli dodatkowo Pański kompan pozwala sobie wydawać
      mojej koleżance, tonem rozkazującym, polecenia: cytuję „… jak to nie ma
      wiśniówki, to skocz do nocnego, bo dla pana Nowaka musi być…”, to nie ma się
      co dziwić, że Pana ignorują. Wychodzi na to, że ma Pan strasznie wybujałe ego,
      bo każdy normalny człowiek zauważyłby w tych zachowaniach reakcję obronną, a
      Pan widzi wyniosłość intelektualną.

      Pisze Pan, że choć mianujemy się Wine Barem, to nie mamy karty win, ale o ile
      pamiętam w innych podobnych miejscach pisana karta win nie była Panu do
      niczego potrzebna, a też jej tam nie było. Sądzę, że jeśli bym podał Panu
      kartę z listą 160 win, to napisałby Pan, że jest nieczytelna lub nie da się
      przez nią przebrnąć. Pisze Pan, że doliczamy korkowe i że jeden lokal tego nie
      robi, ale zapomina Pan napisać, że wina mają ceny butikowe, czyli od 25 zł i
      zapomina Pan napisać, jakie jest to korkowe. Normą drogi Panie w całej
      Europie, w przytaczającej większości lokali działających w podobny sposób jak
      Magazyn Butelek jest korkowe, a Enoteka jest wyjątkiem. Zresztą, „… Jak się
      chce psa uderzyć, to kij znajdzie się zawsze…

      Ja wiem, że tęskni Pan za In Vino i wszystkim, na co Panu w wtedy pozwalano.
      Ja niestety prowadzę Magazyn Butelek, lokal o zupełnie innym charakterze i nie
      będę specjalnie dla Pana ściągał w nocy kucharza, biegał do sklepu nocnego po
      wiśniówkę, pozwalał konsumować przyniesiony ze sobą alkohol czy zatrzymywał
      personel do wczesnych godzin rannych.

      Mam nadzieję, że dotrzyma Pan słowa i nie pojawi się u nas nigdy więcej.

      Z poważaniem
      „Ktoś z Szefostwa”
      • vintrips Re: Magazyn Pustych Butelek 01.03.10, 14:16
        im ktoś bardziej maluczki, tym bardziej mu się wydaje,
        iż im więcej napisze to tym bardziej zaczaruje rzeczywistość.

        no cóż, trudno się dziwić;
        skoro tak gości jak i personel traktuje się jak swoją własność:
        >do moich stałych gości, a Pańskich znajomych, w
        > obecności mojego personelu,

        jak to powiadają:

        chłop ze wsi wyjść może,
        wieś z chłopa – nigdy


        Adam Stankiewicz, VINTRIPS
    • Gość: gość 1 Magazyn Butelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:21
      BYłem nie dawno w tym magazynie, jedzenie w miare ok, ale pracownicy
      do kitu. siedzisz przy stoliku a z dworu wraca kucharz od którego na
      kilometr śmierdzi fajkammi, kelnerka z jakimiś kolczykami w ustach
      czy na brodzie. czy to są pracownicy do restauracji? fakt kart win
      nie ma ale jeżeli ktoś się troche zna to wie co dobre. mimo wszystko
      więcej tam nie wrócę bo ten personel na prawde nie na taki lokal.
      jak można coś jeść a obok przechodzi kucharz od którego jedzie
      fajkami, albo kelnerki stoją za barem i jedzą, nie kulturalnie. nie
      polecam !
      • Gość: ... Re: Magazyn Butelek IP: *.olsztyn.mm.pl 10.03.10, 00:39
        Z tego co mi wiadomo wszyscy jesteśmy ludzimi i wszystko jest dla ludzi...
        żyjemy w XXI wieku i nikogo nie powinny zadziwiać sytuacje bądż wyglad... do
        lokalu tego pokroju idzie się zjesc a nie patrzec na kelnerki lub wąchac kucharzy...
        • vintrips Re: Magazyn Pustych Butelek 11.03.10, 04:14

          > do lokalu tego pokroju idzie się zjesc a nie patrzec na kelnerki lub wąchac kucharzy...

          jedno zdanie, a ileż światłych uwag:

          > do lokalu tego pokroju...
          w istocie rzeczy "pokrój" rzeczonego lokalu, gorzej niż paskudny

          > idzie się zjesc a nie patrzec na kelnerki lub wąchac kucharzy...
          co prawda to prawda, w lokalu tego "pokroju", bezpieczniej jest zaiste wąchać kelnerki i patrzeć na kucharzy.

          Bo przecież:
          > wszyscy jesteśmy ludzimi i wszystko jest dla ludzi...
          Nawet Wine Bar Magazyn Pustych Butelek

          Życzę smacznego, niezapomnianych aromatów (kelnerek, oczywiśćie) i fascynujących widoków (kucharzy, oczywiście) :)
    • Gość: włóczykij Magazyn Butelek IP: 143.48.49.* 20.04.10, 03:29
      Jadłem i piłem tam, miejsce jest w porządku. Antresola jest świetna - można spokojnie porozmawiać o interesach nie będąc widzianym z ulicy. Obsługa nienatrętna i potrafi doradzić w kwestii win. Polecam lunch - bardzo dobra jakość w dobrej cenie.
      • Gość: gość świetne miejsce w centrum Magazyn Butelek IP: *.chello.pl 22.04.10, 18:56
        magazyn butelek to jedno z nielicznych miejsc w centrum Warszawy do
        którego wchodzę z radością. Jest normalnie spokojnie etc. wracałam
        tam wielokrotnie i nie było jak dotąd ani cienia nietaktu czy
        niesmaku, wręcz przeciwnie. Poważna konkurencja dla okolicznego
        snobizmu, sieciówek albo miejsc które co miesiac sie przerabiają na
        podróby poprzednich wersji.
        kolejny plus oprócz smacznego jedzenia, świetnego wina, przemiłej i
        kompetentnej obsługi to dobra muzyka.
        • vintrips Magazyn Pustych Butelek 28.04.10, 15:38
          No proszę, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasz uroczy gość zobaczył w lokalu totalnie skrytykowanym przez wszystkich gości [w tym przez uznanego, warszawskiego recenzenta gastronomicznego], świetne miejsce. Jedno z nielicznych, do których wchodzi z prawdziwą radością. Cudownie.

          Już nie mogę się doczekać kiedy tylko zobaczę drżących ze strachu niczym osiki tych wszystkich snobów, sieciówki albo miejsca, które co miesiąc przerabiają się na podroby.

          Drżących ze strachu przed smacznym jedzeniem, świetnym winem (jednym ?), przemiłą i kompetentną obsługą, a w szczególności kolejnym plusem.

          Cacy

          Pozdrawiam serdecznie
          VINTRIPS
          • aegis_of_heart Trollujesz, kolego. 28.04.10, 16:17
            Albo masz do napisania coś konkretnego, albo znikaj. Na razie bez sensu
            trollujesz, np.:

            > świetnym winem (jednym ?)

            Próbowałeś błysnąć, a wyszedłeś na palanta. Słowo wino (tak jak inne towary
            masowe: woda, whisky, piwo, cukier, węgiel...) dla osób wykształconych ma
            charakter niepoliczalny. Wino może być jedno - jest tylko wiele butelek,
            gatunków, marek. Liczba mnoga jest tylko skrótem myślowym.

            I tak jest ze wszystkim: im dalej w las, tym gorzej. Łącznie z obłudnym
            pozdrowieniem.

            Źle się to czyta, więc albo się popraw albo sobie odpuść.
            • vintrips Magazyn Pustych Butelek 28.04.10, 20:27

              1. Skoro nie lubisz czytać moich postów to ich nie czytaj. Jasne ?

              2. Skoro, podobnie jak właściciel tego zjawiskowego zaiste "lokalu" traktujesz wino, tak samo jak węgiel, to przenieście się lepiej razem do fedrowania przodka, a nie zawracajcie ludziom głowy swoją totalną amatorszczyzną. Jasne ?

              3. Jak możesz mieć jakiekolwiek "skróty myślowe" skoro nie ma z czego skracać ? No, chyba że wzięłaś urocza aegis_of_heart (równie rozkoszny nick jak cały "lokal") kilka szarych komórek we franszyzie. Wtedy wszystko jasne. Jasne ?

              Pozdrawiam jak zawsze gorąco i serdecznie

              VINTRIPS
              • aegis_of_heart Odezwało się chamidło... 30.04.10, 17:56
                > 1. Skoro nie lubisz czytać moich postów to ich nie czytaj. Jasne ?

                To publiczne forum. Skoro bełkoczesz bez sensu, każdy może ci zwrócić uwagę.

                > 2. Skoro, podobnie jak właściciel tego zjawiskowego zaiste "lokalu" traktujesz
                > wino, tak samo jak węgiel, to przenieście się lepiej razem do fedrowania przodk
                > a, a nie zawracajcie ludziom głowy swoją totalną amatorszczyzną. Jasne ?

                A więc polszczyzna ci się nie podoba; fascynujące, bucu.

                Ponadto harde słowa jak na fajansiarza, który zawodowo płaszczy się przed takimi jak ja.

                > 3. Jak możesz mieć jakiekolwiek "skróty myślowe" skoro nie ma z czego skracać ?
                > No, chyba że wzięłaś urocza aegis_of_heart (równie rozkoszny nick jak cały "lo
                > kal") kilka szarych komórek we franszyzie. Wtedy wszystko jasne. Jasne ?

                Wylecz się z kompleksów, czereśniaku.

                VINTRIPS - warto zapamiętać tę nazwę.
                • vintrips Magazyn Pustych Butelek 01.05.10, 06:45
                  Droga i urocza aegis_of_heart,

                  Słabości mojego charakteru są mi doskonale znane, ale nie jestem wcale pewien czy obchodzą one czytelników tego forum.

                  Co prawda, do dzisiaj nie zdawałam sobie sprawy, iż >zawodowo płaszczę się przed takim jak Ty, ale teraz już wiem. Nareszcie.

                  Pozwolę sobie zwrócić Ci jednak uwagę, iż treścią tego wątka nie są takie czy inne przymioty mojej, ułomnej zaiste, osobowości.

                  Rzeczoną treścią jest fatalny poziom obsługi, paskudne jedzenie, jak również totalna amatorszczyzna, dotycząca tak karty (której nie ma), jak i sposobu podawania win w lokalu zwanym Wine Bar Magazyn Pustych Butelek, przy ul Bracka 20.

                  Serdecznie pozdrawiam

                  VINTRIPS

                  ps: inkryminowana nazwa VINTRIPS, nie jest polska, więc lepiej nie próbuj jej zapamiętywać, i powróć do słownictwa rynsztoka (chamidło, bucu, czereśniaku itp), z którego najwyraźniej się wywodzisz :)

                  • Gość: zwykły śmiertelnik Re: Magazyn Pustych Butelek IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 22:42
                    Po prostu szkoda czasu na czytanie takich komentarzy. Jeden się uparł i chce
                    wszystkim wmówić, że jest tam do niczego.
                    A wszystko za sprawą dawnych historii, kontaktów, związków i innych.
                    A jako zwykły śmiertelnik odwiedzający to miejsce mam pozytywne wrażenie. I
                    jeśli ktoś poczyta te komentarze to dojdzie do wniosku, że szkoda czasu. Wręcz
                    przeciwnie. Bar w samym centrum, bardzo dobre lunche, brak karty? no proszę, ja
                    menu dostałem, a z wyborem win to raczej zdałem się na miłą i doświadczoną
                    (bardziej ode mnie na pewno) w tych sprawach obsługę. Kolczyki? Żadna pani nie
                    miała takich, co więcej - nie posiadała ŻADNEJ biżuterii w czasie pracy - jest
                    to przyjęty standard chyba. Ciche miejsce na antresoli czasami pozwala zapomnieć
                    o wszystkim.
                    Podsumowując - polecam. Warto zajść, samemu przekonać się, że miejsce jest warte
                    uwagi.

                    A osobiście uważam uwagi vintrips'a za niesłuszne obelgi i zniechęcanie innych
                    do odwiedzenia dość fajnego miejsca. Dodatkowo jeśli uważa się za znawce win to
                    po co mu karta - powinien wiedzieć co chce. A wypowiedzi... raczej nie wyglądają
                    na wypowiedzi osoby inteligentnej. Jestem zniesmaczony samym artykułem.
                    • vintrips Re: Magazyn Pustych Butelek 01.06.10, 10:47
                      Zwykły śmiertelniku,

                      Również nie odpowiada mi podobny styl wymiany poglądów, ale zawsze dostosowuję się do poziomu mojego interlokutora, czy też interlokutorki.

                      Nie ja zwróciłem uwagę na oczywiste mankamenty tego lokalu, w tym również na brak karty win. Opisał to jasno i wyraźnie znany i uznany krytyk gastronomiczny p. Maciej Nowak.

                      Mnie natomiast, osobiście zupełnie nie odpowiada fakt, iż właściciel założył Wine Bar, nie mając zielonego pojęcia ani o winach , ani o ich kulturze. Mogę tak śmiało stwierdzić, bowiem wystarczyła mi rozmowa z nim na rzeczone tematy. To jest tak samo jak ja sam zostałbym primaballeriną w "Jeziorze Łabędzim".

                      VINTRIPS




                      • Gość: zwykly smiertelnik Re: Magazyn Pustych Butelek IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.10, 16:44
                        Nigdy nie pochwalałem maksymy:
                        Nie rozmawiam z głupim, bo najpierw sprowadzi mnie do swojego poziomu a potem
                        pokona doświadczeniem.

                        Każdy ma swój poziom i na takim powinien prowadzić dyskusje.
                        Nie wiem, o którym właścicielu mowa, bo z tego co wiem jest to spółka.
                        Jeśli chodzi o opinię p. Nowaka to jest ona dla mnie... niewspółmierna,
                        nieadekwatna i nieprawdziwa. I to nie tylko dlatego, że zmieszał z błotem
                        miejsce, które dla mnie jest całkiem fajne. Pan Nowak nie jest wiarygodny dla
                        mnie jeśli chodzi o swoje opinie, nie powiedziałbym że jest uznany - raczej to
                        osoba, która poprzez swoje koneksje rodzinno-nieoficjalne robi coś, czego nie
                        powinna - niszczy tych, których nie lubi. Dla mnie jest to poziom brukowca a nie
                        opinia znawcy kulinarnego. Ale to moje zdanie, wiem że nie wszyscy je muszą
                        podzielać - i cieszę się, że każdy ma możliwość zweryfikowania tego komentarza
                        jak i opinii p. Nowaka osobiście - zarówno na Brackiej 20 jak i na KEN 47 w
                        Warszawie!
                        • vintrips Re: Magazyn Pustych Butelek 02.06.10, 07:29
                          De gustibus non est disputandum

                          Fakt, iż nie uznaje Pan autorytetów, natomiast lubi miernotę i amatorszczyznę, jest Pańskim problemem, a nie moim.

                          Przyznaję, iż nieszczęśnik, który prowadzi Wine Bar nie znając się w ogóle na winach i ich kulturze, nie jest wcale właścicielem przybytku pod nazwą "Magazyn Pustych Butelek". Jest natomiast Prezesem Jego Zarządu.

                          Co prezes, to prezes...

                          VINTRIPS
    • Gość: kk Magazyn Butelek IP: *.chello.pl 23.08.10, 21:30
      Panie Macieju,
      A ja naiwny myślałem, że tacy duzi chłopcy mają trochę honoru, przynajmniej
      na poziomie przedszkolaka i jak deklarują, że gdzieś więcej się nie pojawią,
      to potrafią dotrzymać słowa. Żenada! Pół nocy w tym dennym Magazynie Butelek?
      Jak Pan mógł? Pan się nie szanuje.

      Pozdrawiam
      • Gość: Mr.T Re: Magazyn Butelek IP: *.u.itsa.pl 06.09.10, 17:12
        właściciel się zmienił, to i standard pójdzie do góry, nareszcie. . .
        • Gość: kk Re: Magazyn Butelek IP: *.chello.pl 15.09.10, 13:04
          Jeśli pod pojęciem "poprawiającego się standardu" mam rozumieć 10-cio minutowe oczekiwanie na pojawienie się kelnera na pustej sali, rażący brak jakiejkolwiek wiedzy kelnerów o winie, niemiłosiernie długie czekanie na posprzątanie stolika, dobiegające z zaplecza odgłosy "dobrej zabawy" to gratuluję. Tak trzymać!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka