Gość: katarzyna
IP: *.flashnet.pl
19.12.09, 22:38
niedawno mialam przyjemnosc skosztować wlasnie owocow morza i tyby w
opisywanym lokalu przez Pana Nowaka...szok!!!!ryba byla pachnąca, nie mowiac
juz o obsludze, po pierwsze nie nachalna i nie ,,pod krawatem" co zwykle
stresuje i moz enawet irytowac, co do karty win...pewnie w większosci
winiarnii takowa się znajdzie ale na Brackiej osoba nie znająca ise na winach
dodam taka jak ja mogla liczyc na profsjonalną pomoc somaliera i
kelnerki.Dziwi mnie krytyka tak obwitej ilosci potraw....swoją droga nei
dziwie sie zdegustowania po zjedzeniu tak duzej ilosci jedzenia duzo pan moze
...jak widac .....coz najlepszy autorytet to chyba sam czlowiek ktory sie
przekona na wlasnej skorze...dla mnnie miejsce cudowne, takie do ktorego
wracam co tydzien,,,nie wspomnę o pysznych lunchach