Dodaj do ulubionych

Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona?

IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 09:12
Przecież właścicielki kebabowni i klubokawiarni to te same osoby.
Skoro mogły otworzyć pierwszy lokal bez załatwienia wszystkich
stosownych zezwoleń,niech i drugi otworzą w ten sam sposób.Nagle
zależy im na zgodzie Wspólnoty?
Ta Wspólnota nie zgodzi się na nic.
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziwiony Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.chello.pl 31.05.10, 09:30
      na jakiej zasadzie klubokawiarnia ma mieć obniżkę czynszu? Dlaczego dobre
      punkty w Warszawie są wynajmowane znacznie taniej takim Krytykom Politycznym
      czy klubokawiarniom? Toć to nieuczciwe i łamie zasady konkurencji! A małej
      czarnej można się napić: u Bliklego, w miłej kawiarnece tuż przy placu na
      Słowackiego, w pizzeriach na Słowackiego i na Krasińskiego.
      Zazwyczaj takie punkty działają na zasadzie - popyt-podaż. Jakoś GW nie jest w
      stanie zauważyć wysypu knajpek jaki obserwujemy niedawno na żoliborzu. Bo musi
      to być klubokawiarnia, najlepiej jeszcze o profilu lewicowym.
      A bank dobrze, że się przeniósł, bo to jedyny Citibank na Bielany, Żoliborz,
      jest tam zawsze tłok. Popyt-podaż. Ekonomia głupcze!
      • Gość: k Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 09:55
        może dlatego, że o działalności kulturalnej Bliklego jakoś nie
        słyszymy za dużo, za to klubokawiarnie sprawiają, że w tym martwym
        mieście cokolwiek się jeszcze dzieje? Gdyby rzeczywiście wszystko
        działo się według sloganu Billa Clintona z lat 90tych, to mielibyśmy
        w Wwie same Starbucksy, bo je właśnie stać na wyższe czynsze? Nie
        mówiąc już o tym, że właśnie podejście "popyt-podaż, ekonomia
        głupcze" doprowadziło do całej tej sytuacji z bankami na placu
        Wilsona?

        A co do właścicielek, to wcale nie są to te same osoby, co
        właścicielki klubokawiarni.
        • przemicha Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? 31.05.10, 20:23
          'zdaniem elektryka pobór prądu przez kawiarnię grozi obniżeniem napięcia w mieszkaniach'

          lol... a powietrza im nie ubędzie? skoro takie słabe instalacje mają, to może warto je wyremontować za kasę z wynajmu w/w lokalu?
          mnożą problemy... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę... dla wspólnoty rzecz jasna
      • Gość: qqryq Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:12
        Czasem niestety hasło "ekonomia głupcze" powinno brzmieć "czytaj ze zrozumieniem głupcze". Obniżony czynsz dotyczy okresy remontu, czyli czasu, w którym klub / sklep / kawiarnia / restauracja / co tylko tu sobie dopiszesz nie działa i nie przynosi zysku. Po otwarciu czynsz wraca do normalnego poziomu.
        Co do idei forowania klubów czy kawiarni, to jest to dobra inicjatywa (choć robiona na odpi#$%ol się), gdyż pozwala na to, by w rejonie pojawiły się miejsca spotkań zwykłych ludzi ale nie w domach indoktrynacji publicznej (zwanych kościołami) czy przy kasie bankowej ale w kulturalnych miejscach przy kawie czy lampce dobrego, czerwonego wina. A że w takich miejscach nie spotykają sie osoby o poglądach skrajnie prawicowych a raczej z centrum i lewicy to już kwestia podatności na indoktrynację i poziomu kultury, który u prawicowców (co było widać na wiecu jarosława kaczyńskiego) jest raczej niski.
        • hlebowicz Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? 31.05.10, 15:31
          Szanowny Panie, czy mógłby Pan jakoś bardziej szczegółowo
          przybliżyć Mi swój wywód o tym że „ prawicowcy” stronią od kawiarni.
          Żywo mnie ta nowatorska teza zajęła i mimo że Pański post czytam po
          wielokroć to żadnych śladów logicznego wywodu nie znalazłem..
          Pewnie to moja wina, z racji tradycyjnych poglądów pewnie jestem
          jakoś „intelektualnie upośledzony”.
          Ściskam z wyrazami
          Grzegorz Hlebowicz

          Grzegorz Hlebowicz
    • Gość: bolo To tylko potwierdza to, co już pisałem: IP: *.centertel.pl 31.05.10, 09:56
      Pl. Wilsona jest stracony dla miasta nie dlatego, że się "banki uwzięły", ale
      z powodu mentalności ludzi tam mieszkających.
      A ogrodzić ich płotem, zabrać autobusy, tramwaje, będą mieli ciszę jak na wsi.
      Ale nie wypuszczać zza tego płotu!
    • braass Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? 31.05.10, 10:05
      Żałosny jest ten najazd na kebabownie. To jest jakaś osobista niechęć do tego
      jednego kebaba czy ogólnie jakaś forma durnej fobii?
      • Gość: xxx Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: 212.91.23.* 31.05.10, 10:29
        Poniekąd się zgadzam. Kebabownia może nie pachnie najlepiej, ale jest
        jedynym miejscem przy pl. Wilsona, gdzie można coś szybko zjeść. A że
        ludzie tam często bywają przelotem, w oczekiwaniu na autobus, to takie
        miejsce było po prostu potrzebne. I w dodatku mają całkiem smaczne
        jedzenie (jak na fastfood).
      • Gość: scandal on the pl. Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: 94.254.242.* 31.05.10, 10:38
        "Zamiast kawiarni szybko umościła się zaś smrodliwa kebabownia. Jej
        właściciele niektóre pozwolenia załatwiali już po otwarciu. Choć
        przetarg na lokal wygrał kto inny, teraz to oni tworzą spółkę z
        paniami planującymi klubokawiarnię."

        przeczytaj uważnie - to miała być klubokawiarnia a nie kebab, więc
        kto się nie wywiązał ze zobowiązań?!!!
    • Gość: Anika Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.chello.pl 31.05.10, 10:30
      Właśnie wczoraj byłam w tym Kebabie. Wyszłam zachwycona i zamierzam tam bywać.
      Ceny umiarkowane, dania smaczne i żadnych smrodów. Mnie pod domem wybudowano
      duże osiedle, jedyny wjazd na nie jest pod moim oknem. Postępując jak
      mieszkańcy domu przy Pl. Wilsona powinnam chyba je wysadzić w powietrze.
      Niestety mieszkając w mieście trzeba się do jego warunków dostosowywać lub
      wyprowadzić a może zastanowić się czy jest sens by było nas tak dużo.
    • blendyks Taka sama sytuacja na Starej Ochocie 31.05.10, 10:48
      To samo chcieli zrobić ludzie z inicjatywą na Asnyka 6 - wzorując
      się na cieszących się popularnością lokalach Cafe Filtry na
      Niemcewicza 3 lub Bugatti przy Tarczyńskiej 11.
      Od pół roku lokal przy Asnyka stoi pusty, we wnęce biesiaduje
      element popijającyc piwko i oddający mocz na ścianę. No i są
      niestety ludzie, którzy swoim NIE zapewniają menelom miejsce spotkań
      a nie kulturalny, tworzący klimat Starej Ochoty lokal.
    • Gość: Amrit po Kosmosie Kebab jest pyszny IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 10:59
      Kebab jest pyszny, z kuskusem i sałatkami na ogromnym talerzu. Wystrój Amritu
      przyjemny, orientalny. (można by wydzielić dania na wynos bo kolejka ludzi w
      płaszczach trochę denerwuje). Po zamknięciu kultowej restauracji Kosmos
      (chodziłam tam na bryzol w latach 80) to jedyne miejsce w okolicy o którym
      marzę po całym dniu pracy.
    • three-gun-max Te babki to znajome pana redaktora? 31.05.10, 11:19
      Już któryś raz wyborcza próbuje wykurzyć kebab z tego budynku. Nasikali panu redaktorowi do frytek? Bo jak nie to powinni.
    • Gość: Teresa to mieszkańcy są dziwni IP: *.111.189.199.static.crowley.pl 31.05.10, 11:54
      jak tak czytam i słucham od lat trwającej debaty to dochodzę do
      wniosku, że to mieszkańcy nie wiedzą czego chcą. Banki? Nie, bo nie
      ma miejca gdzie wypić kawę, teraz mają być kawiarnie, restauracje to
      znowu im śmierdzi... no, ludzie!!!
      • Gość: fun Re: to mieszkańcy są dziwni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:59
        W citi po drugiej stronie Placu chyba podają teraz kawę klientom. Po problemie?
      • katmoso Re: to mieszkańcy są dziwni 31.05.10, 13:17
        bo mieszkańcy to nie jest jednolita grupa. część mieszkańców
        Żoliborza chciała, by centralny plac dzielnicy stał się bardziej
        przyjazny. zwłaszcza, że w ciągu kilku miesięcy zniknąć miało bistro
        Le Zapart oraz delikatesy na Krasińskiego - z powodu pazerności
        spóldzielni. nawet pan Blikle łapał się za głowę, ze czynsz po
        podwyżce na Pl. Wilsona będzie go wynosił prawie tyle co w Oslo.
        kawiarnia Blikle została bo nadszedł kryzys i banki przestały być
        skłonne przebijać czynsze w nieskończoność. spółdzielnia poszła,
        zdaje się, na ugodę. właśnie wtedy grupa mieszkańców przy wsparciu
        Gazety Stołecznej przeprowadziła akcję, która zyskła wsparcie
        radnych i urzędu dzielnicy. wypowiedziano lokal citibankowi
        (przeniósł się do spółdzielczego lokalu po delikatesach) i rozpisano
        przetarg na klubokawiarnię. reszta historii to wałkowany od miesięcy
        temat uciążliwego kebabu i nadal zamkniętego lokalu.
        to mieszkańcy wspólnoty Mickiewicza 27 utrudniają działania najemcom
        lokalu. szczerze mówiąc panie, które wygrały przetarg same sobie
        nagrabiły, odnajmując część lokalu kebabowi. jadłodajnie tego
        rodzaju nie cieszą się sympatią mieszkańców budynku, w którym się
        mieszczą. lokal musi być porządnie zaadaptowany, z przygotowaną
        wentylacją, przestronny i nie zasmradzający przez okna mieszkań nad
        sobą. znając właścicielkę kebabu z jej aktywności na forum Żoliborz -
        Bielany, nie sądzę, by była to osoba łagodząca nieuniknione
        konflikty, wręcz przeciwnie. jej zapiekłość wzbudziłą zapiekłość
        wspólnoty i obecna sytuacja to trudny do rozwiązania klincz, na
        ktorym cierpią też zwyciężczynie przetargu. i mieszkańcy Żoliborza,
        którzy chcieli kawiarni, zmiany wizerunku placu Wilsona na lepsze.
        smutne.
        • Gość: Julka Re: to mieszkańcy są dziwni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.10, 13:47
          Droga Pani,
          nie jestem osobą powodującą konflikty.Wielkrotna próba rozmów z zarządem
          wspólnoty stawała na niczym.Nastawienie z góry NIE BO NIE.Kochają banki i
          spokój.Panie od klubokawiarni nie podnajęły nam żadnej części lokalu tylko
          jesteśmy razem najemcami , a co za tym idzie wspólnikami.
          Wykonaliśmy także wspólnie projekt wentylacji lokalu z wyprowadzoną rurą ponad
          kondygnację budynku,który to za każdym razem nie jest akceptowany przez
          wspólnotę.A taka zgoda rozwiązała by problem odprowadzania zapachów nie tylko z
          kebabu ale i kawiarni.Niestety na nic nasze starania od miesięcy.I niestety my
          nie możemy zrobić nic więcej.Staraliśmy się.Teraz tylko mamy nadzieję ,że
          problem naszych wspólniczek zakończy się pozytywnie,czego życzymy z całego serca.
          • katmoso Re: to mieszkańcy są dziwni 31.05.10, 16:27
            Pani Julko, ja pamiętam fragment z artykułu w Stołku jeszcze z
            jesieni 2009 roku, w którym wyraźnie napisane było, że właściciele
            Amrit, zobaczywszy niezagospodarowany lokal na pl. Wilsona wsunęli
            pod jego drzwi wizytówkę z prośbą o kontakt. Poza tym, przetarg
            wygrała firma, która wtedy nic z Amritem nie miała wspólnego. W
            informacjach prasowych na samym początku nie wspominano, że szykuje
            się podział lokalu i otwarcie kebabu.
            Z tego co wiem projekt wyprowadzenia rury nie został zaakceptowany
            przez konserwatora zabytków. Jak możemy się przekonać po cały czas
            funkcjonującym nieestetycznym neonie Pani lokalu, opinia
            konserwatora nie jest w żaden sposób dla Państwa wiążąca, ale na
            szczęście wspólnota - z niejasnych dla mnie przyczyn - także
            zaprotestowała.
            Wydaje mi się, że lokal w tym przedwojennym budynku nie jest
            przystosowany do działającego całą parą rusztu. Asad kebab w
            nowowybudowanym budynku obok Merkurego ma mniejszą powierzchnię, ale
            nie jest uciązliwy dla mieszkańców czy przechodniów. Czyli
            odpowiednia wentylacja została tam zapewniona. Żałuję, że nie udało
            się tego na Mickiewicza 27.
            Jeżeli chodzi o Pani nastawienie, to jak napisałam, wnioskowałam
            jedynie z Pani wypowiedzi na forum Żoliborz-Bielany. Już w
            pierwszych wypowiedziach okresliła pani mieszkańców wspólnoty
            mianem "geriatrii", a dalej dyskusja toczyła się już w bardzo
            gorącej temperaturze. Pani wypowiedzi w artykule na temat protestom
            mieszkańców Żoliborza przeciwko niepasującemu do otoczenia neonowi
            brzmiały mniej więcej tak, jak opisuje Pani postawę wspólnoty: NIE,
            BO NIE. Proszę więc się pewnym rzeczom nie dziwić.
            Osobiście od blisko roku czekam na otwarcie kawiarni na Placu
            Wilsona. Mam nadzieję, że problemy najemczyń zostaną rozwiązane. Ale
            nie chciałabym także, żeby stało się to wbrew woli gospodarzy
            wiekszej częsci budynku, gdyż wówczas konfliktom nie będzie końca i
            summa summarum po rozwiązaniu obecnych umów znowu trafi tam jakiś
            bank albo salon sieci komórkowej.
            • Gość: ciekawy_świata Re: to mieszkańcy są dziwni IP: 213.61.29.* 31.05.10, 17:42
              - Zamiast kawiarni szybko umościła się zaś smrodliwa kebabownia
              .

              - Jej właściciele niektóre pozwolenia załatwiali już po otwarciu
              .

              itd.itd. - poziom dziennkarsta wrecz zalosny!
          • Gość: KRS się kłania A może przyzna Pani, że Amrit to ściema?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 22:35
            Z dokumentów przetargowych wynika, że najemcą lokalu przy
            Mickiewicza 27 jest spółka DR - MJ Spółka z o.o. z siedzibą w
            Warszawie (00-061 Warszawa) przy ul. Marszałkowskiej 140/37C KRS -
            332432. Jedynym wspólnikiem tej spółki jest pan Mariusz Jan Deptuła,
            tak więc panienki z artykułu nie są żadnymi wspólniczkami, ponieważ
            wspólnik sp. z o.o. to taki, co ma w niej udziały. Warto dodać, że
            pan Deptuła i jego wspólnicy z następujących spółek:
            1) MARKAT 2008 SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Spółka Z
            O.O., WARSZAWA 00-061 MARSZAŁKOWSKA 140/37C KRS - 297368
            2) DR COMPANY 09 SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Spółka Z
            O.O. WARSZAWA 00-061 MARSZAŁKOWSKA 140/37C KRS - 331621
            3) DR - MJ COMPANY SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Spółka Z
            O.O. WARSZAWA 00-061 MARSZAŁKOWSKA 140/37C KRS - 332432
            4) CENTRUM INICJATYW GOSPODARCZYCH SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIE …
            Spółka Z O.O.
            5)WARSZAWA 00-061 MARSZAŁKOWSKA 140/37C KRS - 309236
            6)„HOANG PHI” SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Spółka Z O.O.
            WARSZAWA 00-020 CHMIELNA 10 KRS - 292099

            wyspecjalizowali się w wygrywaniu przetargów na najem lokali
            miejskich. Wystarczy sprawdzić to po numerach PESEL wspólników i
            porównać z wynikami przetargów (np w Śródmieściu). Co więcej, na
            przykładzie spółki Hoang Phi Sp. z o.o. można zaobserwować, że po wy
            przetargu udziały w spółce są sprzedawane tak, jak miało to miejsce
            w przypadku Wietnamczyków z Chmielnej 10.
            • Gość: no wlasnie krs sie klania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 00:01
              www.infoveriti.pl/firma/332432/dr-mj-company/warszawa/marszalkowska/
              • Gość: KRS się kłania Re: krs sie klania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 20:50
                @ no właśnie

                Czyli potwierdziłaś/łeś to, co napisałam wcześniej - spółka Deptuły,
                podobnie jak poprzednio wygrała przetarg a następnie Deptuła
                sprzedał udziały obu paniom? Dlaczego w takim razie zarówno obie
                bohaterki nie przystąpiły do przetargu tylko posługiwały się spółki
                Deptuły, który następnie sprzedał im udziały? Po co te kombinacje i
                to powtarzające się w tak wielu przetargach?

                Jak dla mnie jest to ściema i zaczynam się zastanawiać nad
                gospodarką lokalową w Warszawie. Dlaczego grupa tych samych osób
                zakłada kilkanaście spółek, które wygrywają kolejne przetargi a
                następnie udziały są sprzedawane ludziom, którzy z niezrozumiałych
                powodów nie startują w przetargach? Dlaczego nabywcom opłaca się
                płacić za udziały zamiast stanąć do przetargu i ominąć koszty
                pośrednika?

                I wreszcie mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego znaczna część tych
                spółek lub ich wspólników (z momentu zawiazania) jest powiązana z
                życiowymi partnerkami i byłą żoną byłego, nieżyjącego już
                warszawskiego radnego Bogdana Tyszkiewicza, który był szeroko znany
                w naszym mieście?
            • Gość: no wlasnie krs sie klania... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 00:05
              www.infoveriti.pl/firma/332432/dr-mj-company/warszawa/marszalkowska/
          • Gość: KRS się kłania Niech Pani nie opowiada bzdur!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 22:39
            Wspólnikiem spółki, która jest najemcą jest tylko jedna
            osoba. Panienki z artykułu nie są żadnymi wspólnikami. W Polsce jest
            KRS i każdą spółkę można sprawdzić, nawet przez internet.
    • Gość: Boniek Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.atsdisplay.com 31.05.10, 17:42
      Jako mieszkaniec tejże wspólnoty wiem (w tym całym zamieszaniu) że chodzi głównie o rozwiazanie wentylacji. Zapachy przeszkadzają mieszkańcom na pietrach powyzej. Myśle że rozwiazanie tej kwesti dało by poparcie tychze miszkańców dla knajpkowej idei, i mimo zgrzytów na niestety wielu innych płaszczyznach możliwe byłoby pewnie porozumienie...
    • Gość: K. Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: 212.180.165.* 31.05.10, 21:43
      Czy mógłby ktoś jednoznacznie odpowiedzieć, DLACZEGO nie jst możliwe wyprowadzenie rury wentylacjnej nad budynek ??
      Jakie są konkretnie argumenty przeciw i czyje?
    • Gość: jd Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.chello.pl 03.06.10, 09:47
      precel, co Ty gadasz? właścicielem kebaba jest Syryjczyk z żoną, a kawiarni dwie
      dziewczyny. śmiem twierdzić, że to są różne osoby.

      myślę, że autor artykułu nie zarzuca nic kebabowi. nikt nie mówi, że ma go nie
      być, przydaje się w takim miejscu. ale prawdą jest, że śmierdzi (i dlatego nie
      lubią go mieszkańcy) i też prawdą jest, że pozałatwiał sprawy nie do końca tak,
      jak się powinno.
      tymczasem te dwie kobiety chciały zrobić wszystko jak należy, co w tym kraju
      okazuje się wybitnie trudne.
      polecam czytanie ze zrozumieniem.
    • Gość: skaut Blaszak IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 10:47
      A mi - który patrzy na to z zewnątrz i nie wwąchuje się w zapachy Amritu -
      bardziej niz kebab przeszkadza ten oblesny blaszak przy Orbisie. I gdy na
      niego patrze, z politowaniem mysle o bezwladnych "wladzach" dzielnicy (ktore
      obiecywaly juz niejeden "ostateczny termin" demontazu). Ciesze sie ze mamy ich
      przedstawicieli tu w tym wątku. Może uzmyslowią sobie swoją PO-rażkę w tym
      temacie.
    • Gość: shtocki Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: *.chello.pl 09.06.10, 18:50
      jak to czytałem to miałem ochotę wyć z bólu... jak to jest że Ci sami
      "warszawiacy" za młodu szukali przestrzeni do zabawy i spotkań a teraz
      sami odmawiają tego młodzieży a myślę że również samym sobie? na słowa
      cisną mi się same przekleństwa... skąd taki ośli opór?
      • nadirex Re: Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? 13.06.10, 06:15
        Alez to dosc proste, czesc ludzi chce miezkac w spokoju, a to wg
        nich obejmuje prawo do niewdychania wyziewow kuchennych. Nie jestem
        strona w tej sprawie, mieszkam gdzie indziej, ale rozumiem tych
        ludzi. W moim budynku rozsiadla sie instytucja zajmujaca sie
        organizowaniem zajec dla dzieci, tzw OPP, czyli Osrodek Pracy
        Pozaszkolnej, idea szlachetna, ale niestety sa halasy (pianino,
        spiewy, sala wynajmowana na jakies msze pewnego, niekatolickiego
        rzecz jasna kosciola)Niektorych szlag trafia, i slusznie. Czesc z
        nas pracuje w domu i musimy znosic rozmaite halasy. I podobnie jest
        z tym kebabem...

    • Gość: Pablo_KSP Kto nie chce małej czarnej przy pl. Wilsona? IP: 193.23.174.* 14.06.10, 23:25
      Przecierz wiadomo o co chodzi, wspólnota wolała by bank a nie
      kawiarnie, bo wiadomo, że bank będzie więcej płacił. To co dzieje się
      na placu Wilsona to zgroza z miejsca które mogło by tętnic życiem
      stać sie prawdziwym centrum dzielnicy. Niestety, wspólnoty
      mieszkaniowe wolą zarabiać na bankach. co do kebabu to nie ma się co
      go czepiać. Oczywistośće wygląd neonu nie pasuje trochę do założonego
      wyglądu placu (o ile jest tak owy), ale czy neony banków wyglądają
      dobrze.
      Na klubo kawiarnie czekam niecierpliwie i ma nadzieje, że to już nie
      długo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka