Dodaj do ulubionych

nie ma już Szenwalda

11.03.04, 10:57
chciałam tylko poinformować, że w tajemniczych okolicznościach ulica
Szenwalda zmieniła nazwę. ponieważ chwilowo najwyraźniej wyczerpały się
zasoby nazwisk znanych księży, ulica otrzymała wdzięczną nazwę "bitwy pod
rokitną".
mój komentarz w tej sprawie: qrwa, qrwa, qrwa...
mało im było Stołecznej i ronda Babka?
mieszkańcy ulicy Broniewskiego! przygotujcie się na zmianę adresu, bo wygląda
na to, że wasz niepoprawny politycznie poeta będzie następny do odstrzału
Obserwuj wątek
    • d.z Re: nie ma już Szenwalda 11.03.04, 11:17
      No tak.
      Kotś wynalazł przeszłość i poszło.

      Szenwald Lucjan, pseudonimy Adam Greczan, Marian Wohl (1909-1944), polski
      poeta. Studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim. W 1926
      związał się z grupą literacką Kwadryga.

      Od 1930 członek Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej (KZMP), w latach
      1932-1938 członek Komunistycznej Partii Polski, w 1936-1938 pracownik
      Centralnej Redakcji tej partii. Członek zespołu redakcyjnego lewicowego
      Dziennika Popularnego, a także amatorskiego zespołu satyrycznego Czerwona
      Latarnia, występującego w robotniczych dzielnicach Warszawy.

      W 1939-1941 we Lwowie, w 1941-1942 żołnierz Armii Czerwonej, w 1943 w 1 Dywizji
      Piechoty imienia T. Kościuszki, uczestnik bitwy pod Lenino. Zginął w wypadku
      samochodowym.

      Debiutował w 1925 w Skamandrze. Początkowo pozostawał pod wpływem
      katastrofizmu, w 1930 uległ lewicowemu radykalizmowi, nawiązując do form poezji
      klasycznej i romantycznej (poematy). Wiersze antyfaszystowskie i agitacyjne Z
      ziemi gościnnej do Polski (Moskwa 1944), pośmiertnie m.in.: Utwory poetyckie
      (1946), Pisma wybrane (1946), Wiersze liryczne (1964), "...wojny drogą
      zwycięstwa" (1983).
      • Gość: banana przepraszam, że pardą IP: *.chello.pl 11.03.04, 11:28
        zmana ulicy to zawsze kłopot i ja takich sytuacji nie lubię (współczuję tym, co
        muszą teraz wymieniac dokumenty). Ale czepianie sie Kaczora to juz przesada.

        Poniżej teks uchwały rady Żoliborza - wynika z niego, że z inicjatywą
        przemianowania Szenwalda wystąpiono w roku 1999, a wiec za poprzedniej władzy.
        Współrządzące wtedy miastem SLD nie miało nic przeciw temu?



        STANOWISKO Nr 7
        podjęte na VI Sesji Rady Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy w dniu 24 kwietnia
        2003 r.
        w sprawie: zmiany nazwy ulicy z dotychczasowej ul. Lucjana Szenwalda na ul.
        Bitwy pod Rokitną.
        Rada Dzielnicy wyraża zgodę na nadanie rozszerzonej nazwy tj. Bitwy pod Rokitną
        dotychczasowej ulicy Lucjana Szenwalda usytuowanej na Żoliborzu pomiędzy Al.
        Wojska Polskiego a ul. Gen. Józefa Zajączka, zgodnie z treścią wniosku
        zawartego w pierwotnej Uchwale Nr 50/VI/99 Rady Dzielnicy Żoliborz z dnia 15
        czerwca 1999 r.

        PRZEWODNICZĄCY
        Rady Dzielnicy Żoliborz
        m.st. Warszawy
        /-/ Wojciech Dąbrowski
        • santakasia Re: przepraszam, że pardą 11.03.04, 11:47
          Gość portalu: banana napisał(a):

          > zmana ulicy to zawsze kłopot i ja takich sytuacji nie lubię (współczuję tym,
          co
          >
          > muszą teraz wymieniac dokumenty). Ale czepianie sie Kaczora to juz przesada.

          ????????????????????
          czy chociaż raz padło nazwisko pana na K.?
          nie wiem jak inni, ale ja się czepiam ogólnej tendencji - państwo radni nie
          potrafią zrobić nic, więc zajmują się zmienianiem nazw ulic.
      • santakasia Re: nie ma już Szenwalda 11.03.04, 11:35
        stara dobra "Literatura Polska" :)
        od zawsze było wiadomo, że Szenwald miał czelność być komunistą, ale w końcu
        był przede wszystkim poetą i pamiętamy go do dziś właśnie dlatego...

        niedługo zlikwidują też generała Zajączka, bo w końcu to nie tajemnica, że
        generałowa się puszczała.
      • kunce Re: nie ma już Szenwalda 11.03.04, 12:09
        zmiana nazw ulic to rzeczywiście kłopot i zamieszanie. Ale... w przypadku
        Szenwalda mam tzw. mieszane uczucia. W dodatku w grę wchodzi jakaś ulica w
        budowie czy przebudowie, a więc nie ma tam może wielu punktów adresowych?

        Na pożegnanie Szenwalda fragment Miłosza "Traktat poetycki" (1956):

        Poezja nie jest kwestią moralności
        Jak dowiódł Szenwald, lejtnant Krasnoj Armii.
        Kiedy w obozach dalekiej północy
        W szkło zastygały trupy stu narodów
        On pisał odę do Matki-Syberii.
        Jeden z piękniejszych, tak jest, polskich wierszy.
        • santakasia Re: nie ma już Szenwalda 11.03.04, 12:17
          dzięki za ten wpis i wiersz!

          mam tylko jedną uwagę: Szenwalda to nie "jakaś ulica w
          > budowie czy przebudowie", tylko mała ulica na Starym Żoliborzu, która jest
          tam od zawsze, nic tam nie przebudowują. faktycznie wielu adresów tam nie ma,
          ale przecież nie o to chodzi!!!
          • niech Re: nie ma już Szenwalda 11.03.04, 13:23
            andrzej.kai.pl/ekai/serwis/?MID=2321
          • Gość: Dyzio a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wierchów IP: *.starnettelecom.pl 11.03.04, 13:45
            Zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem zmian nazw i/lub pomników ze względów
            politycznych i lub koniunkturalnych. Uważam też, że:
            1. 99% populacji mieszkało np. na ul.Świerczewskiego a nie tego wstrętnego
            komucha Świerczewskiego bo nie myśleli o tej nazwie w powiązaniu z konkretną
            osobą a li i jedynie jako o nazwie
            2. zmiany koniunkturalne (jeśli już kogoś "przyprze") powinny odbywać się na
            całkowity koszt wnioskodawcy / wnioskodawców tzn. płacić powinni z własnych lub
            swych organizacji kieszeni nie tylko za zmiany "tablicze" ale i koszty wymiany
            dokumentów osobistych i firmowych wszystkich "starych lokatorów"
            3. grzebanie w życiorysach zawsze powodować będzie mozliwości róznych
            interpretacji; bohater dla jednych będzie zdrajcą dla drugich
            4. najbardziej dążą do zmian ci, którzy "poprzednio" za bardzo się "ubrudzili"
            a teraz chcą się przypodobać nowym "panom"
            Howgh!
            • sceptyk Dyzio sobie poswawolil 11.03.04, 14:24
              Gość portalu: Dyzio napisał(a):

              > Zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem zmian nazw i/lub pomników ze
              względów politycznych i lub koniunkturalnych.

              Komunizm to nie byla jedna z opcji politycznych, ale bandycki, totalitarny
              system, ktory zamordowal - wdlg szacunkow - ok. 100 000 000 ludzi.


              > Uważam też, że:
              > 1. 99% populacji mieszkało np. na ul.Świerczewskiego a nie tego wstrętnego
              > komucha Świerczewskiego bo nie myśleli o tej nazwie w powiązaniu z konkretną
              > osobą a li i jedynie jako o nazwie

              Nazwy ulic, podobnie jak pomniki stanowia wyraz uczczenia, upamietnienia
              postaci i zdarzen zasluzonych w historii narodu. Dowod wdziecznosci. Jaka byla
              swiadomosc mieszkancow przy ul. Swierczewskiego (nie znana nam do konca, skad
              te 99%?) jest nieistotna.

              > 2. zmiany koniunkturalne (jeśli już kogoś "przyprze") powinny odbywać się na
              > całkowity koszt wnioskodawcy / wnioskodawców tzn. płacić powinni z własnych
              lub swych organizacji kieszeni nie tylko za zmiany "tablicze" ale i koszty
              > wymiany dokumentów osobistych i firmowych wszystkich "starych lokatorów"

              O jakiej "koniunkturze" mowisz w tym przypadku? Kiedy przewidujesz zmiane
              koniunktury i powrot do gulagow?

              > 3. grzebanie w życiorysach zawsze powodować będzie mozliwości róznych
              > interpretacji; bohater dla jednych będzie zdrajcą dla drugich

              Nonsens. Nie wprowadzaj relatywizmu do spraw oczywistych i jednoznacznych.

              > 4. najbardziej dążą do zmian ci, którzy "poprzednio" za bardzo
              się "ubrudzili"
              > a teraz chcą się przypodobać nowym "panom"

              Kolejny nonsens. Choc oczywiscie w zyciu istnieja koniunkturalisci i
              oportunisci. Ale gorsi od nich sa 'zamazywacze' historii. Tacy jak Ty.

              > Howgh!

              Okrzyk pijanego czerwonego w rezerwacie w miare trafnie podsumowuje poziom i
              intencje Twego postu.

              A dla Kunce podziekowania za przypomnienie faktow.
            • pan_pndzelek Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 14:39
              Gość portalu: Dyzio napisał(a):
              > Zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem zmian nazw i/lub pomników ze
              względów
              > politycznych i lub koniunkturalnych.

              Zmiana nazw pomników? A na co można by zmienić NAZWĘ pomnika, dajmy na to
              Mickiewicza gdyby wyszedł z mody? Na pomnik Manueli Gretkowskiej? Z uwagi na
              włosy...

              Uważam też, że:
              > 1. 99% populacji mieszkało np. na ul.Świerczewskiego a nie tego wstrętnego
              > komucha Świerczewskiego bo nie myśleli o tej nazwie w powiązaniu z konkretną
              > osobą a li i jedynie jako o nazwie

              I jesteś tego pewien? Ja akurat nie mieszkałem przy tej ulicy ale od dziecka (a
              względnie leciwy jestem) jeździłem na pl. Wilsona a nie na pl. (TFU) Komuny
              Paryskiej... Podobnie było z Pl. Bankowym (a nie Dzierżyńskiego). No chyba, że
              byem tym 1%...

              > 3. grzebanie w życiorysach zawsze powodować będzie mozliwości róznych
              > interpretacji; bohater dla jednych będzie zdrajcą dla drugich

              A czy przytoczony powyżej życiorys pana Sz. nie jest wystarczającym powodem dla
              zmiany nazwy ulicy? Nikt w końcu z kilofem nie rzuca się na grób celem
              wykopania truchła... chodzi tylko przywrócenie właściwych proporcji...
              • santakasia Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 15:04
                pan_pndzelek napisał:
                > A czy przytoczony powyżej życiorys pana Sz. nie jest wystarczającym powodem
                dla zmiany nazwy ulicy?

                moim zdaniem nie jest wystarczającym powodem. Szenwald był utalentowanym poetą
                związanym z Warszawą i chyba należy mu się pamięć i zostawienie tej małej
                uliczki.
                gdyby przez przypadek związany był z jakąś skrajną organizacją prawicową, nie
                byłoby żadnego problemu.
                uważam, że tacy ludzie, jak Broniewski, Borowski czy właśnie Szenwald, są
                przede wszystkim ważni ze względu na swój wpływ na literaturę polską, a nie na
                politykę. gdybyśmy patrzyli na życie pozaliterackie, to można przyczepić się do
                Mickiewicza, któremu na starość odbiła palma i z pełnym oddaniem zaangażował
                się w działalność pewnej malowniczej sekty pana T.
                • pan_pndzelek Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 15:25
                  santakasia napisała:
                  > moim zdaniem nie jest wystarczającym powodem.

                  Tu występuje po prostu różnica zdań. Moim zdaniem JEST to wystarczający
                  powód... Tym bardziej, że pan Sz. ma w centrum miasta sporą tablicę
                  upamiętniającą (na budynku, w którym mieszkał)... I starczy... Naprawdę...
                  • santakasia Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 15:46
                    pan_pndzelek napisał:
                    > Tu występuje po prostu różnica zdań. Moim zdaniem JEST to wystarczający
                    > powód... Tym bardziej, że pan Sz. ma w centrum miasta sporą tablicę
                    > upamiętniającą (na budynku, w którym mieszkał)... I starczy... Naprawdę...

                    teraz to już musi starczyć :(
                    może jak do władzy dojdą literaci, to go wrócą :)

                    p.s. zaskakuje mnie trochę Twój protekcjonalny (ojcowski (?)) ton

                    • pan_pndzelek Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 15:53
                      santakasia napisała:
                      > teraz to już musi starczyć :(
                      > może jak do władzy dojdą literaci, to go wrócą :)

                      Dużym plusem dojścia literatów do władzy byłoby prawdopodobne ze wszech miar
                      zniesienie akcyzy na wódkę... Ja głosuję ZA... Niemniej jednak gdyby do władzy
                      doszedł literacki obóz Herberta to Szenwald nie na wiele mógłby liczyć...

                      > p.s. zaskakuje mnie trochę Twój protekcjonalny (ojcowski (?)) ton

                      A ten wniosek to skąd?
                      • santakasia Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 16:11
                        pan_pndzelek napisał:

                        > santakasia napisała:
                        > > teraz to już musi starczyć :(
                        > > może jak do władzy dojdą literaci, to go wrócą :)
                        >
                        > Dużym plusem dojścia literatów do władzy byłoby prawdopodobne ze wszech miar
                        > zniesienie akcyzy na wódkę... Ja głosuję ZA... Niemniej jednak gdyby do
                        władzy
                        > doszedł literacki obóz Herberta to Szenwald nie na wiele mógłby liczyć...
                        >
                        > > p.s. zaskakuje mnie trochę Twój protekcjonalny (ojcowski (?)) ton
                        >
                        > A ten wniosek to skąd?

                        to raczej wrażenie niż wniosek. jak każde wrażenie może być jednak mylne...

                        p.s. może jednak literaci i władza to nie jest doby pomysł, bo to mogłoby źle
                        wpłynąć na literaturę...
                        a jak tam twój pomnik w Kujakowicach? czy jesteś pewien Pndzelku, że w twoim
                        życiorysie nie ma nic, co by sprawiło, że twój spiżowy odpowiednik długo by nie
                        postał?
                        • pan_pndzelek Re: a gdzieś tam zmienili nazwę ul.Czerwonych Wie 11.03.04, 16:38
                          santakasia napisała:
                          > p.s. może jednak literaci i władza to nie jest doby pomysł, bo to mogłoby źle
                          > wpłynąć na literaturę...

                          Iiii tam literatura... a kto dziś czyta? A popić by się popiło...

                          > a jak tam twój pomnik w Kujakowicach? czy jesteś pewien Pndzelku, że w twoim
                          > życiorysie nie ma nic, co by sprawiło, że twój spiżowy odpowiednik długo by
                          nie
                          > postał?

                          Jestem absolutnie pewien! W końcu po raz pierwszy na świecie wystawiono by
                          pomnik BIAŁEGO, ZAMOŻNEGO, SYTEGO I ZADOWOLONEGO Z SIEBIE MĘŻCZYZNY... A więc
                          pomnik najbardziej na świecie pomijanej i spychanej na margines grupy
                          społecznej... Ba... być może nawet niedostrzeganej mniejszości...

                          Mogłyby do Kujakowic przyjeżdżać grupy turystów z krajów gdzie, by zasłużyć na
                          pomnik, trzeba dziś być czarną lesbijką walczącą o prawa głodujących
                          indiańskich dzieci z prowincji Chiapas oraz prawa koni przewożonych samochodami
                          odżywiającą się trawą i sałatą...
            • indris Czerwonych Wierchów -> Papieskich Wierchów ? 11.03.04, 15:09
              A zupełnie na serio: gdzieś na Podhalu w jednej miejscowości są ulice: Jana
              Pawła II i Ojca Świętego. I te ulice się przecinają ! Zdjęcie było dosyć dawno
              u Urbana. Wraz z informacją, że miejscowi nazywają owo skrzyżowanie
              skrzyżowaniem Papieża z Papieżem.
              • kunce Re: Czerwonych Wierchów -> Papieskich Wierchów 16.03.04, 21:08
                w Warszawie jest lepiej - średniej klasy literata uczczono aż dwoma ulicami:
                mamy okazałą ulicę Ludwika Kondratowicza i nie gorszą ulicę Syrokomli
                Władysława. Tym, którym Szenwald wydaje się w porządku, bo nieuważnie uczyli
                się literatury z komuszkowych książeczek wyjaśniam, że w poprzednim zdaniu
                chodzi o jedna i te sama osobę.
        • Gość: maly wladzio Do wszystkich obalaczy pomników IP: *.aster.pl 11.03.04, 15:06
          Jeśli chcecie aby ostały się wasze pomniki, nie zwalajcie tych, które postawili
          wasi poprzednicy. Można nie czcić minionych bohaterów, ale historii zakrzyczeć
          się nie da. A pomniki (w tym przypadku nazwa ulicy) są cząstką naszej historii,
          a jest ona jaką była, a nie jaka nam się podoba.
          • Gość: kixx Re: Do wszystkich obalaczy pomników IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 15:26
            To ja sie zapytam "skrajnie"
            sugerujesz,że taką nazwę jak Adolf Hitler Platz,która była dosyć popularna w
            czasach wojny tez powinno sie zostawić?
            • Gość: maly wladzio Re: Do wszystkich obalaczy pomników IP: *.aster.pl 11.03.04, 17:37
              Tak się składa, że ten plac miał już swoją nazwę.
              A tak na marginesie, czym naraziła się ulica Stołeczna z całym szacunkiem dla
              jej nowego patrona.
              Znaj proporcjum mocium panie!
              • niech Re: Do wszystkich obalaczy pomników 11.03.04, 17:44
                Ale my tu piszemy o Szenwaldzie a nie o Stolecznej.
                PS. Nie znam meandrow zycia Szenwalda. Pisal kiedys w miare przyzwoite wiersze,
                byl zdolnym tlumaczem, pod koniec zycia stal sie jednak zwyklym komunistycznym
                agenciakiem - a i szkrzydelka mocno opadly. Gdyby nie zginal w wypadku w 44
                roku pewnie latwiej byloby go osadzic. Gdyby mial pioro takie jak Broniewski
                tez byloby latwiej.
                • santakasia Re: Do wszystkich obalaczy pomników 11.03.04, 17:49
                  może lepiej, że zginął przed końcem wojny, to sprawiło, że pamiętamy go jednak
                  jako poetę (o czym konsekwentnie trąbię). ale i tak przegrał z bitwą pod
                  rokitną (czy aby Rokita nie maczał w tym palców??? może teraz Broniewskiego
                  przemianują na "komisji śledczej"...)
                  • niech Re: Do wszystkich obalaczy pomników 11.03.04, 17:55
                    Tak jak pisalem - z Broniewskim raczej problemow nie ma. 1. wielkim poeta byl;
                    2. z sowietami walczyl byl; 3. mial taki okres w zyciu kiedy to Szenwald go do
                    aresztu wsadzal. 4. duzo pil byl - a wiec swoj byl. A co do Sz. zdania nie mam -
                    wiersze srednie (nie kazdy jest Slawockim), zyciorys malo znany (moze z
                    powodow profesjonalnych). Dziwi ze zmiana nastapila teraz a nie nascie lat
                    temu. Dziwi ze nastapila po czterech latach od nadania sprawie biegu - jak cos
                    budzi watpliwosci przez cztery lata to chyba jest wyrazny znak ze nie powinno
                    byc zmieniane.
                    • Gość: kixx Re: Do wszystkich obalaczy pomników IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 18:01
                      Weryfikacja kadr w Polsce zawsze długo trwa
              • Gość: kixx Re: Do wszystkich obalaczy pomników IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 18:07
                a wiesz ,jak ta uliczka(Szenwalda) nazywała sie przed wojną?
                jest to chyba dosyc stary region miasta,można przypuszczać,że przed wojną jakaś
                uliczka już tam była(tu tylko Sloggi może sie wypowiedzieć,on ma wszystkie
                książki).

                ps.Oczywiście ,to co pisze to troche demagogia,ale służy ona mi tylko po to,aby
                uzmysłowic Tobie ,że argumentacja ,której użyłeś jest z lekka niewłaściwa
                • niech Re: Do wszystkich obalaczy pomników 11.03.04, 19:49
                  Na Gen. Zajaczka stoja przedwojenne kamienice. Wiem bo jak chcialem powiekszyc
                  okno w piwnicy to musialem walic o zgode do PKZ. Na Szenwalda stoja identyczne -
                  czyli uliczka musiala sie jakos nazywac. Ciekawe - jak. Szkoda ze w necie nie
                  ma planu przedwojennej W-wy. W ogole w polskim necie to malo co jest. Pewnie
                  nawet nasi jeszcze nie skumali ze mozna tam umiescic pornografie.
                • sloggi Re: Do wszystkich obalaczy pomników 12.03.04, 13:00
                  Gość portalu: kixx napisał(a):

                  > a wiesz ,jak ta uliczka(Szenwalda) nazywała sie przed wojną?
                  > jest to chyba dosyc stary region miasta,można przypuszczać,że przed wojną
                  jakaś
                  >
                  > uliczka już tam była(tu tylko Sloggi może sie wypowiedzieć,on ma wszystkie
                  > książki).
                  >
                  > ps.Oczywiście ,to co pisze to troche demagogia,ale służy ona mi tylko po
                  to,aby uzmysłowic Tobie ,że argumentacja ,której użyłeś jest z lekka niewłaściwa

                  Rokitny.
          • sceptyk Nie kumasz, Wladeczku 11.03.04, 15:29
            Gość portalu: maly wladzio napisał(a):

            > Jeśli chcecie aby ostały się wasze pomniki, nie zwalajcie tych, które
            postawili wasi poprzednicy. Można nie czcić minionych bohaterów, ale historii
            zakrzyczeć się nie da. A pomniki (w tym przypadku nazwa ulicy) są cząstką
            naszej historii, a jest ona jaką była, a nie jaka nam się podoba.
            -------------------------

            Ale tych pomnikow slawiacych sowiecki komunizm i ludzi z nim zwiazanych nie
            stawiali bynajmniej nasi poprzednicy, ale ruscy kolonizatorzy, jedynie przy
            pomocy miejscowych. Czesto zmuszanych do tej pomocy.

            Skoro to oni stawiali, to i sobie je postawili. Ale to ich pomniki. Nie nasze.
            • Gość: Ks. katecheta "sceptyk" do budy ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 16:40
              I nie dmuchaj już swojej mamusi. Staruszka musi wreszcie odpocząć !
              • sceptyk Ks. katecheto, milo mi powitac tu znajomego 12.03.04, 01:50
                z Aktualnosci. Ja rozumiem Kolegi poddenerwowanie. Podobno maja emerytury
                ubeckie redukowac (wreszcie). Wystarczy na pol litra na dobe najwyzej. A i
                dzienną konsumpcje browaru tez trzeba bedzie zmiejszyc. Moze nawet i znacznie.
                Nieprzyjemnie.
    • kunce Szenwaldów pełno 11.03.04, 20:32
      prawie każde miasto czy miasteczko w Polsce ma ulicę Szenwalda, a jak nie ma
      ulicy, to chociaż szkołe jego imienia.
      Naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, jak rozplenieni są jako partoni
      komunistyczni pupile.
      Szenwald ma, zdaje sie, więcej w Polsce ulic, niz Kopernik.

      • garma przed wojną to była ul. Rokitny 11.03.04, 21:07
        Kixx napisał:
        >a wiesz ,jak ta uliczka(Szenwalda) nazywała sie przed wojną?
        >jest to chyba dosyc stary region miasta,można przypuszczać,że przed wojną
        >jakaś uliczka już tam była(tu tylko Sloggi może sie wypowiedzieć,on ma
        >wszystkie książki).

        W "Korzeniach miasta" Jerzego Kasprzyckiego w tomie V Żoliborz i Wola znalazłam
        taki tekst:

        "Władze starały się choć zewnętrznie 'ucywilizować' barakową część Żoliborza.
        Przy alei Wojska Polskiego wzniesiono stosunkowo tanie bloki mieszkaniowe. Gdy
        gimnazjum imienia księcia Józefa Ponitowskiego zabiegało o lokalizację dla
        swego gmachu, władze miejskie wskazały pod budowę parcelę między ulicami
        Felińskiego, Lisa-Kuli (przejściowo Pochyła) i Rokitny (przejściowo Szenwalda).
        Frontowa elewacja tego okazałego budynku wychodziła wprost na opisane powyżej
        baraki dla bezdomnych. Dziś mieści się tu inna szkoła, gimnazjum i liceum
        imienia Bolesława Limanowskiego."
        • kixx Re: przed wojną to była ul. Rokitny 11.03.04, 21:38
          tej?
          www.diecezja.zgora-gorzow.opoka.org.pl/sanktuar/rokitno.html
          zakładam Komitet na rzecz przywrócenia historycznej nazwy ulicy Rokitny
          • garma Re: przed wojną to była ul. Rokitny 11.03.04, 21:59
            homepages.ihug.co.nz/~antora/WIERSZE/CASSINO/CASSINO.HTM
            Runęli przez ogień, straceńcy,
            Niejeden z nich dostał i padł.
            Jak ci z Samosierry szaleńcy,
            Jak ci spod Rokitny, sprzed lat.
            Runęli impetem szalonym
            I doszli. I udał się szturm.
            I sztandar swój biało-czerwony
            Zatknęli na gruzach wśród chmur.
            • sceptyk Rokitna 12.03.04, 01:40
              13 czerwca 1915 roku pod Rokitną, 2 szwadron 2 pułku ułanów, wchodzący w skład
              II Brygady Legionów Polskich przeprowadził słynną brawurową szarżę na potrójne,
              silnie umocnione okopy rosyjskie. W ataku zginął dowódca szwadronu, rotmistrz
              Zbigniew Dunin-Wąsowicz oraz 14 jego podwładnych. Szarża ta przeszła do
              historii najświetniejszych walk polskiej kawalerii obok Somossiery, Krechowiec
              i Jazłowca.

              www.zrodlo.krakow.pl/archiwum/2003/24/31.html
              • Gość: pan_pndzelek Re: Rokitna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 02:14
                Ech Krechowce i Jazłowiec... Taka piosenka ułańska mi się przypomina: Hej
                dziewczyny! W górę kiecki bo to ułan krechowiecki...

                Lub jazłowiecki bo to dwie wersje były...
                • Gość: Dyzio A propos honorowania ulicami (vide post Sceptyka) IP: *.starnettelecom.pl 12.03.04, 11:43
                  To chyba strzał z za grubej rury bo mimo wytężania mego ograniczonego (w
                  przeciwieństwie do Prawdziwych Polaków) umysłu nie mogę się doszukać
                  żadnych "izmów" i innych jedynie słusznych poglądów choćby w nazwach
                  warszawskich ulic: Kubusia Puchatka, Akcent, Bzów, Przyjaciół, Bajeczna,
                  Cytrynowa, Hoża, Żurawia, Korzenna i wielu, wielu innych. A tworzenie potworków
                  nazewniczych typu ul. Bitwy Warszawskiej 1920 Roku czy Skwer Harcerskiego
                  Batalionu Szturmowego AK "Gustaw" tak naprawde ośmiesza i trywializuje
                  najbardziej nawet poważne i godziwe fakty i ludzi. Ale co o tym może wiedzieć
                  delikwent, który zdania i opinie dzieli na własne i błędne a dla
                  którego "Howgh!" to li i jedynie okrzyk pijanego czewonoskórego (no cóż -
                  alergia na wszelką postać i/lub odcień czerwieni). I dlatego w pełni
                  podtrzymuję wszystko to co uprzednio napisałem. Pozdrowienia od Czerwonego
                  Brata - Howgh!
                  • sceptyk Oj, krecisz Dyziu, krecisz 12.03.04, 12:22
                    Twoj drugi post jest calkowicie inny w tresci niz poprzedni. W pierwszym
                    pisales, ze nie powinno sie zmieniac patronow ulic i pozostawic np.
                    Swierczewskiego, ktory nie tylko ze komuch, ale w dodatku sowiecki general. Na
                    grzyba nam taki patron ulicy? Ani my komuchy, ani ruskie. Za to wycierpielismy
                    od nich.

                    W tym zas poscie piszesz, ze nie powinno sie zmieniac historycznych nazw ulic,
                    takich jak Hoza i Zurawia. Ale to jest truizm, co piszesz. Nikt, poza
                    komuchami, nazw tych ulic nie chcial by zmieniac.

                    Co do nazw sympatycznych jak Kubusia, Bzow, Przyjaciol - nikt nic do nich nie
                    ma. Z kim zatem polemizujesz? I zgadzam sie tez, ze tasiemcowe nazwy jak Bitwy
                    Warszawskiej etc. sa niezreczne. Ale zapewne w mowie potocznej utrwala sie ich
                    wersje skrocone.

                    Podsumowujac: napisales post o czyms zupelnie innym. Dodajac, ze w ten sposob
                    potwierdzasz ten pierwszy. No co Ty, Dyziu... Nadal nie jestem pewien czy nie
                    piszesz "w stanie wskazujacym na spozycie".
        • Gość: Saskius brawo Garma! Tak się kończy dyskusje ignorantów! IP: *.crowley.pl 12.03.04, 12:43
          Szczególnie tych którzy swoją ignorancję zaraz zamieniają na insynuacyjną
          pseudohistoriozofię.
          • Gość: nancy Re: A Duracz? To chyba też jakiś komunista był? IP: 193.111.166.* 12.03.04, 14:23
            I koło Broniewskiego ciągle się dobrze ma.
            • garma Re: A Duracz? To chyba też jakiś komunista był? 13.03.04, 17:02
              Teodor Duracz należał do Komunistycznej Partii Polski, co jest - moim zdaniem -
              wystarczającym powodem, żeby żadne ulice nie były nazwane jego nazwiskiem.
    • santakasia światełko w tunelu... 16.03.04, 11:25
      i Szenwald na horyzoncie...
      ktoś jednak zatęsknił za Szenwaldem, aczkolwiek z czysto praktycznych pobudek.
      problem z przywróceniem starej nazwy jest taki, że nikt już o niej nie
      pamiętał. dopóki nie zbudowali tego molocha-apartamentowca, nikt nie miał
      adresu "Szenwalda". Sto metrów dalej, kiedy w 1990 zmieniali Pochyłą na Lisa-
      Kuli, nikt specjalnie nie protestował, bo na wielu domach (na moim też :)) były
      jeszcze stare tabliczki "ulica Lisa-Kuli" i wszyscy pamiętali stara nazwę.

      poza tym ludzie szybciej pogodziliby się z krótką przedwojenną nazwą Rokitny
      niż z tasiemcem Bitwy pod Rokitną. teraz każda "twórcza" urzędniczka bądź
      kadrowa będzie im pisać, że mieszkają "na Bitwy pod Rokitą", tak jak mi piszą,
      że mieszkam "na Liska-Kuli" (czekam aż ktoś przekręci na Liska-Chytruska :))
      • garma Re: tunel... 16.03.04, 20:47
        Santakasia napisał(a):
        >Sto metrów dalej, kiedy w 1990 zmieniali Pochyłą na Lisa-Kuli, nikt specjalnie
        >nie protestował, bo na wielu domach (na moim też :)) były jeszcze stare
        >tabliczki "ulica Lisa-Kuli" i wszyscy pamiętali stara nazwę.

        Pozwolę sobie zauważyć, że nie zmieniali, lecz przywracali dawną nazwę ulicy
        • Gość: ABS Re: tunel...bez światełka. Niestety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 21:15
          a podobno w Toruniu zamienili nazwę ulicy Mikołaja Kopernika na Świetego
          Mikołaja! To prawda? To Kopernik też był czerwony? O qrka! A ja myślałem, że
          jednak czarny i nic mu nie grozi. Widocznie mu wygrzebali, że coś
          nieprawomyślnego napisał na temat ciał niebieskich. Heretyk jeden!
          • niech Re: tunel...bez światełka. Niestety! 16.03.04, 22:39
            Juz mozna sie smiac?
            • kixx Re: tunel...bez światełka. Niestety! 16.03.04, 22:47
              i nikomu nie wolno
              sie z tego smiac
              • Gość: ABS Re: tunel...bez światełka. Niestety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 15:28
                Żeby się z tego śmiać, trzeba cokolwiek zrozumieć. A poza tym, trzeba mieć choć
                odrobinę poczucia humoru. Co wśród "naprawiaczy" rzeczywistości jest raczej
                wykluczone.

                • santakasia Re: tunel...bez światełka. Niestety! 18.03.04, 15:33
                  no proszę!!! Szenwald wraca jak bumerang :) on miał coś wspólnego z humorem, bo
                  wystepował, zdaje się, w kabarecie
                  • pan_pndzelek Światełko w tunelu????? 18.03.04, 18:08
                    Światełko w tunelu????? Żeby to tylko nie był pociąg pancerny "Danuta" z
                    naprzeciwka...
                    • Gość: Dyzio a propos "Zmieniaczy" IP: *.starnettelecom.pl 19.03.04, 12:36
                      błyskawicznie rozgryziony jako nałogowy alkoholik (dotychczas s łyszałem tylko
                      o szpecach rozpoznajacy Żydów i komuchów bez zaglądania im w spodnie) dorzucę
                      jeszcze coś co mi się w mym pijanym widzie kołacze: zmieniacze nazw najczęściej
                      szermują histotycznością "przywracanej" (?!?) nazwy (wszelkie inne izmy tu
                      teraz pomijam) co jest najczęściej potężnym nadużuciem nie prostowanym przez
                      polemistów. Prawdziwi Polscy Jedynie Słuszni Zmieniacze Nazw Ulic i Placów
                      świadomie pomijają milczeniem, że po 1915 a zwłaszcza 1918 roku zmieniono sporo
                      nazw ulic. Niektóre, te ponoć "historyczne" zmieniono i/lub nadano pod koniec
                      lat 30ych. I wtedy, zgodnie z tą zasadą, ul. Foksal (po 1946ym
                      chwilowo "Młodzieży jugosłowiańskiej") powinna się nazywać ul. Pierackiego (od
                      sanacyjnego ministra spraw wewnetrznych zamorodowanego na niej) bo tak się
                      nazywała w 1939ym. Obecny pl. Wilsona (pierwotnie pl. Żeromskiego) miał tego
                      patrona przez 3~4 lata a "Komuna Paryska" patronowała mu prawie 40ci - to,
                      metodologicznie, nazwa jest "dłuższa czasowo" to pl. Komuny Paryskiej ale
                      nazwa "historyczna" to pl. Żeromskiego. I właśnie takich "kwiatków" jest
                      najwięcej ponieważ "ZMieniacze" nie chcą i nie mogą dyskutowac merytorycznie to
                      swą radosną twórczością uszczęśliwiaja nas na siłę zakrzykując potencjalnych
                      oponentów argumentami typu "to był komuch", "to narzucona przez komuchów nazwa"
                      bo w tym przypadku merytoryczna rozmowa jest z góry skazana na moczopędność ...
                      • niech Re: a propos "Zmieniaczy" 19.03.04, 12:55
                        A co to ma do Szenwalda? On tez tyle pil co ty?
                      • santakasia Re: a propos "Zmieniaczy" 19.03.04, 14:13
                        ja raz zostałam rozpoznana jako "galopująca na oślep feministka" :) może jak
                        będę sławna (w co jednak wątpię) jakaś ulica zostanie nazwana ulicą "Katarzyny
                        Ś...... zwanej też niesłusznie Galopującą Na Oślep Feministką" - to byłaby miła
                        dla ucha i mieszkańców nazwa.
                        a jeżeli chodzi o przywracanie nazw, to już się produkowałam na ten temat w
                        innym, acz pokrewnym, wątku, więc pozwolę sobie za pomocą klawiszy CTL+C
                        zacytować samą siebie:
                        >w związku z przywracaniem nazw historycznych, nasunęła mi się pewna refleksja:
                        >która nazwa jest bardziej "historyczna", czy ta która była przed wojną, ale
                        >krótko (np. rzeczona "Rokitny", czy "Lisa-Kuli"), czy ta
                        >powojenna, "komunistyczna" np. "Pochyła" (czyli "Lisa-Kuli") czy "Szenwalda"
                        >(czyli "Rokitny) - w końcu Rokitny i Lisa-Kuli egzystowały góra 20 lat, a
                        >Pochyła i Szenwalda ponad 50...
                        • niech Re: a propos "Zmieniaczy" 19.03.04, 14:19
                          20-lecie miedzywojenne = okolo 20 lat. PRL = przeszlo 40. III RP = 15 lat.
                          Ergo... No wlasnie, co ergo?
                          • santakasia Re: a propos "Zmieniaczy" 19.03.04, 14:21
                            cogito ergo sum?

                            p.s. czy "sum" to po śląsku?
                            • Gość: p_p Re: do Santakasi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 14:30
                              Z całym szacunkiem ale sądzę że nie grozi tobie ani nam nadanie jakiejkolwiek
                              ulicy twojego imienia... My się z tego cieszymy... a ty?
                              • santakasia Re: do Santakasi 19.03.04, 14:32
                                z całym szacunkiem, mogę tylko powiedzieć, że cieszę się, że się cieszysz.
                      • Gość: p_p Re: do dyzia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 14:25
                        Dyziu a powiedział ci ktoś że jesteś chujem? Bo jesteś dyziu. Chciałbtś dyziu
                        nadal pl. komuny paryskiej? Chciałbyś upamiętnienia zadym okurwiałego z
                        nienawiści paryskiego LUMPENPROLETARIATU?! Ich potem wszystkich rozstrzelali...
                        Słusznie... słusznie to zrobili bandytom...
                        • Gość: Dyzio od Dyzia do p_p IP: *.starnettelecom.pl 19.03.04, 16:43
                          P-P, a powiedział ci ktoś, że jesteś ograniczonym chamem. Bo jesteś. I tylko
                          dlatego z chrześcijańskiej miłości bliźniego odpowiadam na ten wpis bo
                          generalnie nie lubie dyskutować tak jak ty - na poziomie rynsztoka. Bo tylko
                          ograniczony mentalnie i prymitywny delikwent obraża personalnie swoich
                          oponentów jak mu nie starcza jego nędznych i słabiutkich argumentów. Na
                          szczęście nie stoją za toba dziś twoi faworyci typu Hitler czy Stalin (bo nie
                          wiem, który bardziej) bo wtedy rzeczywiście - jak śmiałbym choć trochę nie
                          zgodzić się z twymi jedynie słusznymi poglądami to byś mnie po prostu rozwalił -
                          a tak nie możesz. Ja wiem, że to boli. Boli bardziej niż myślenie. Ale to
                          przejdzie. Rozmawiaj i słuchaj tylko tych co się z tobą w 100% zgadzają bo inni
                          to o tobie i tobie podobnych mówia jako o bandytach. Nie jestes w stanie, wiem,
                          że załujesz, zmusić innych do jedynie słusznego myślenia ...
                          • niech Re: od Dyzia do p_p 19.03.04, 16:49
                            To tez bylo o Szenwaldzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka