Dodaj do ulubionych

Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk"

IP: *.home.aster.pl 02.11.11, 22:29
urzekła mnie twoja historia
Obserwuj wątek
    • Gość: Artus Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 22:51
      Fajnie, szczerze opowiedziane - w tym ostatnim zdaniu o "zazeraniu stresu" cos jest. Pozostaje zyczyc odzyskania spokoju :)
      • Gość: HaN Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.home.aster.pl 02.11.11, 23:07
        Dobrze, że lecieli Amerykańskim a nie wschodnią Tutką.
        • Gość: Marcin Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: 176.31.128.* 03.11.11, 01:57
          Chyba dziennikarz minął się z powołaniem. Cała ta historia to jak pseudo-literatura pisana po pijaku...i to żarcie na końcu... nieprzystoi pisać tak o zdarzeniu (nawet, jeśli bohaterka używała tak "dostojnych" określeń), które mogło się zupełnie inaczej zakończyć.
          • Gość: wal Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.dynamic.chello.pl 03.11.11, 03:49
            A to dla czego, czy zawsze trzeba żyć w zakłamaniu?
            To jest szczere, miałem wilgotne oczy czytając to!
          • charnel Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k 03.11.11, 09:08
            Co złego w tym?
            • Gość: tc2 Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: 153.19.94.* 03.11.11, 12:03
              A poza wszystkim to jest CYTAT
              "Zażeranie stresu" to słowa "Grubego" z "Boiska bezdomnych", a już on też chyba cytuje.
              Nawet jakby to było wulgarne (a nie jest, jedynie obrazowe) to źródło - uszlachetnia.

              Tak jak niektóre klisze Lindy, choć wulgarne aż po rynsztok, posują do kontekstu i umiejętnie użyte, nadają się choćby do kazania dla ponurych pensjonarek.
              • Gość: tc2 piękny tekst IP: 153.19.94.* 03.11.11, 12:07
                i zapomniałem pochwalić.
                co za jasność przekazu, co za obrazowość opisu uczuć!
                zapewne złe przeczucia i opis dziwnego chowania podwozia to już projekcja po lądowaniu.
                jakże ludzkie.
                jakże prawdziwe.
                miło poczytać ładną polszczyznę...
    • Gość: am Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.sgh.waw.pl 02.11.11, 22:53
      myslalam, ze SIOTRA PANI STECZKOWSKIEJ będzie motywem głównym, ale jednak to wygrało:
      Tam przyjęto nas jak króli - elegancki catering, sery, wędliny, soki. Ludzie się na to wręcz rzucili, ja też troszkę zjadłam, z rozsądku. To nie dlatego, że było dobre i za darmo.
      • Gość: Andrzej Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.jmdi.pl 02.11.11, 23:02
        Jestem Twoim fanem :))))) Oplułem monitor czytając komentarz :)))
    • Gość: mi Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: *.warszawa.mm.pl 02.11.11, 23:23
      kocham panią Małgorzatę, panią ekspert od lotnictwa 'bzzzzt'!
      tylko te świnie strażaki, że ją panią Małgorzatę wodą oblali,
      to już przesada. Brzydko panowie, a fe łobuzy.
      fułaje straszne popełniliście.
    • Gość: klm Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: *.dynamic.chello.pl 03.11.11, 01:10
      co za kretynka!!
      w tv mówiła, że już od startu czuła, że coś jest nie tak z samolotem - jeszcze jeden ekspert lotniczy na miarę Martusi K.
    • Gość: wuz Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: 193.158.96.* 03.11.11, 01:20
      Dajcie ludziom poprzeżywać. Przestańcie wreszcie na wszystkich psy wieszać, ludzie. Ludzie. Co za przykrość, że nigdy sobie nie odpuszczą. Zawsze im ktoś podpadnie, zawsze znajdą powód, żeby go skrytykować, napisać o nim coś przykrego.
      • the_dzidka Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k 03.11.11, 14:16
        Inaczej by śpiewali, jakby sami siedzieli w tym samolocie. Ale porechotać zza monitora, poszydzić z przeżyć pasażerki to wspaniała zabawa. Gówniarstwo.
    • Gość: kka Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: *.aster.pl 03.11.11, 03:01
      >>Skuliliśmy się na fotelach, czekając na uderzenie o ziemię... I my coraz niżej i niżej. Skulona kątem oka spojrzałam przez okno - byliśmy kilka metrów nad ziemią<<

      Też niezłe:DDD
      Siedząc skulona w fotelu, z głową na kolanach, na wysokości skrzydła, wyjrzała przez małe okienko, sporo powyżej linii głowy, spojrzała w dół i zobaczyła czego nikt inny nie mógł zobaczyć poprzez mglę i bryzę piany - że samolot jest kilka metrów nad ziemią...

      Ta Pani powinna zostać objęta wydłużoną w czasie opieką psychologiczną.
      • Gość: wal Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.dynamic.chello.pl 03.11.11, 03:55
        Jak ktoś ma problemy psychiczne to postrzega innych jako chorych. Porozmawiaj z kimś bliskim może jemu uwierzysz, że potrzebna ci pomoc.
      • Gość: albert Re: Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem k IP: *.xdsl.centertel.pl 03.11.11, 03:55
        Widać nie była szczerze skulona , tylko skulona do połowy okienka , bo ciekawość przezwyciężyła strach to podobnie jak u kota :-)

        Ale najlepsze było zażeranie strachu , to też podobnie jak mój kot , jak się czegoś wystraszy to leci do michy , coś jednak my ludzie mamy z kotami wspólnego :-)

        Szacun dla tej Pani , a zamiast aeroplanu co najwyżej Neoplan.
    • Gość: oFca Prośba do wydawnictwa... IP: *.play-internet.pl 03.11.11, 07:47
      ...jakiegokolwiek!
      Ta Pani powinna zostać pisarką!
      • pn-ski Ta pani to głupstwo, ale sałatki szkoda... 03.11.11, 12:34
        Co myślałam? "No nie, to nie może być teraz, mam coś tu jeszcze do zjedzenia". A jednocześnie byłam pewna, że się uda - mówi pani Małgorzata.
    • Gość: etam No, ile mozna... IP: 193.111.166.* 03.11.11, 10:12
      Teraz doslownie kazdy z pasazerow bedzie opowiadal, jak to przezywal... Od wtorku non stop wszedzie o tym trabia. Naprawde nic innego sie nie dzieje, znow zlapaliscie temat zastepczy?
      Gratuluje pilotowi i zalodze, ze zachowali sie profesjonalnie w kazdym calu, ze nikomu nic sie nie stalo. I wywiad z panem pilotem moge czytac, ale juz kolejne opowiastki pasazerow, w ktorych powtarza sie to samo, to juz przesada. Ludzie zweszyli, ze moga przy tej okazji pokazac sie w tv, w gazetach, to co chwila ktos nowy sie dzieli z nami swoimi przezyciami... No, ale ile mozna?...
    • zenon444 Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" 03.11.11, 12:26
      W lotnictwie nic nie da się załatwić metodą, że jakoś tam będzie, bo ziemia jest jednakowo twarda dla wszystkich. Pytanie o stan polskiego lotnictwa pod linkiem:
      obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/11/01/pytanie-o-stan-polskiej-kultury-lotniczej/
      Czy wszędzie i zawsze zapewniony jest odpowiedni poziom nadzoru i finansowania wymaganej jakości obsług i eksploatacji w lotnictwie oraz jego otoczeniu systemowym? Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Nie wymieniona w porę certyfikowana zawleczka jakiejś nakrętki w samolocie, może być przyczyną tragedii.
      Nieuprawnieni podpowiadacze w kabinie pilota - też.
    • mothermania Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" 03.11.11, 13:05
      Latam, choc sie boje. W trakcie czytania tego tekstu poplynely mi lzy. Umiem sobie wyobrazic, coscie Panstwo przezywali. Cieszmy sie wszyscy, ze tak to sie skonczylo!
    • Gość: ALTAVITAE Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" IP: *.dsl.bell.ca 03.11.11, 15:10
      Ma kobita talent do WYOLBRZYMIANIA.
      Tak duzo lata ze wie co w samolocie ma trzeszczec a co nie..hahahaha
      Tak ja ta piana kompletnie zlali ..hmm..a tu makijaz nietkniety i futerko tez...;)
      Nie odbieram jej prawa do wlasnych przezyc.....ktore byly traumatyczne...ale TO co sie wydarzylo na pokladzie jest tak indywidualne jak wielu bylo pasazerow.
      Teraz pewnie ja zatrudnia jako przewodniczca "komitetu pasazerskiego" w sprawie odszkodowan.Co by mnie nie zdziwilo...bo ma gadane.
      Moze sie tez zalapac na eksperta do pisania scenariusza dla nowego filmu kategorii..C !
      Zarobila na swoje "15 minut "....moze zacznie pisac dla tabloidow pamietnik lotu !???
    • baxa Lądowanie boeinga: "Straszna cisza, a potem krzyk" 04.11.11, 00:19
      napewno zasługa Kapitana Wrony bezzspornie.ale przeżycie straszne nawet dla mnie siedżącej przed telewizorem,więc tam wewnątrz to zapewne cały film z zycia preleciał niejednej osobie przed oczami.Mistrzu szczęscia!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka