Dodaj do ulubionych

Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama wr...

IP: 212.160.240.* 17.11.11, 10:10
napietnowac i zbojkotowac firmy tam sie reklamujace i bedzie po sprawie ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: gość 123 Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama wr... IP: *.biblioteka.waw.pl 17.11.11, 10:17
      Nie rozumiem jednej rzeczy. Miasto nie zgodziło się aby w tym miejscu właściciel prowadził działalność, z której mógłby czerpać dochód i z której to opłacałby za grunt. Nie zezwala na stawianie rusztowania na reklamę. Pytanie zatem. Jak ma się prawo własności i rozporządzania nim do decyzji miasta. I drugie : skoro nie pozwala się prowadzić działalności gospodarczej na własnym terenie to czemu miasto żąda od właściciela comiesięcznej opłaty za grunt.?
      • asperamanka Re: Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama 17.11.11, 12:13
        Właściciel odzyskał działkę, to powinien móc nią rozporządzać w sposób prawem dozwolony. To, że akurat pan Koss odgrywa tu rolę "pieniacza", nie ma nic do rzeczy, ogródka piwnego też mu miasto nie pozwoliło otworzyć. I tu jest pies pogrzebany. Reklama wielkopowierzchniowa w mieście, zaśmiecająca przestrzeń i wkurzająca chyba wszystkich, jest generalnie dozwolona, a powinna być po prostu niedozwolona, jak w cywilizowanych krajach, i byłoby po temacie. Tylko o takich "obrazoburczych" pomysłach Gazeta nie napisze. Ciekawe dlaczego? ;-)
        • Gość: tpepe Re: Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 12:53
          Właściciel odzyskał nie po prostu działkę, ale kawałek Parku. Powinien dostać odszkodowanie, ale nie mógł się dogadać co do sumy. Skoro wolał park, to niech grabi ścieżki. Może ławeczki tez wynajmować.
          • Gość: Ochódzki dokladnie tak IP: *.64.50.196.controlcircle.com 17.11.11, 13:02

            > Właściciel odzyskał nie po prostu działkę, ale kawałek Parku. Powinien dostać o
            > dszkodowanie, ale nie mógł się dogadać co do sumy. Skoro wolał park, to niech g
            > rabi ścieżki. Może ławeczki tez wynajmować.
            • Gość: JAZ Jest jeszcze gorzej. Miasto to głupole. Mieli okaz IP: 212.160.172.* 17.11.11, 16:12
              Miasto mogło wynająć ten teren pod budowę metra.
              Ale nie chciało, aby pan Koss się na tym wzbogacił. Zobaczcie sami jak otoczyli jego teren.
              Nawet siłą wdzierają się na jego działkę - w artykule jest o płocie nieprawnie postawionym na jego terenie przez miasto.
              Odzyskał siłą działkę od miasta, ale miasto teraz mści się na nim za to.
              Nie pozwalają mu na nic, ani ogródka, ani działalności, ani reklamy.

              Ja codziennie przejeżdżam tam motorem i mi podobają się te reklamy. Jestem ZA.
              Nikomu ona światłą w domu ni zabiera, jest czysto i estetycznie i nie widać psiego górna.
              To czysta złośliwość i zawiść włodarzy miasta wobec właściciela terenu.
    • zenith700 A czy paserem nie należy nazwać 17.11.11, 10:21
      miasta, które od dziesiątków lat trzyma łapę na zagrabionych nieruchomościach?!? Sprawy o odzyskanie tzw. nieruchomości warszawskich ciągną się latami i są chyba specjalnie przedłużane przez kolejne bandy urzędników!
      • Gość: ja Re: A czy paserem nie należy nazwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 12:39
        chyba sobie żartujesz. powinni wręcz dokładniej sprawdzać, komu zwracają nieruchomości. ci tzw. "dawni właściciele" i ich następcy prawni to w 80% oszuści. odzyskują nieruchomości, na które nie mają papierów, za które właściciel dobrowolnie wziął odszkodowanie, które były doszczętnie zburzone i odbudowane przez państwo lub zwykłych ludzi, które zostały porzucone przez właścicieli chcących uratować swój tyłek przed walką za Polskę uciekając za granicę itd.

        poza tym po wojnie zawsze zaprowadza się nowy porządek. idąc Twoim tokiem rozumowania, oddajmy całą Polskę Kościołowi (do którego należał spory kawał ziemi w Polsce), całe wsie oddajmy byłym panom i nie zapomnijmy o spadkobiercach dóbr królewskich...
        • Gość: gość Re: A czy paserem nie należy nazwać IP: *.elartnet.pl 17.11.11, 14:04
          Akurat ten właściciel jest w prostej i krótkiej linii potomkiem właściciela przedwojennego.
          Całym sercem popieram jego działania, mimo, że aktualnie oszpeciło się Centrum Warszawy. Ale w czym reklamy stojące na tej działce są brzydsze i gorsze od reklam zasłaniających od I piętra w górę budynek na skrzyżowaniu Nowego Świata i Świętokrzyskiej (tam, gdzie jest klub Krytyki Politycznej ). A z kolei za ustawienie tych reklam odpowiedzialne jest .... m.st. Warszawa !!!! Zyski też ono zgarnia !!!!!

          Co do wykupywania przez różne firmy roszczeń b. właścicieli: ano, koszty postępowania prowadzącego do zwrotu/odszkodowania są TAK KOSZMARNE, że b. właściciele nie mają wyjścia. Kto dobrowolnie pozbył by się ojcowizny w postaci kamienicy w ścisłym centrum stolicy europejskiej albo placu z widokiem na Pałac Kultury ? Ano, tylko ktoś przyciśnięty do muru. Przez urzędników Ratusza, którego polityka załatwiania tego typu spraw od lat polega na zwłoce, krętactwie i mataczeniu. A tymczasem pieniądze dla firm zewnętrznych krewnych i znajomych królika są zawsze i poza ustawą o zamówieniach publicznych. Tak samo jak etaty dla ww. grupy osób. Miasto nie jest w stanie z niczym sobie poradzić, bo od lat nie zatrudnia fachowców, ale ...hm, osoby cechujące się innymi przymiotami. Np. odpowiednim nazwiskiem czy przynależnością do odpowiedniej partii.
    • Gość: tommy brawa dla właściciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 10:28
      A ja uważam, że wielki szacunek należy się właścicielowi nieruchomości, któremu teoretycznie ją zwrócono, ale praktycznie nic na niej nie może zrobić, choć to działka w samym, samiuśkim, centrum miasta, bo "sprytni" urzędnicy oddali działkę, ale w planie zagosp. przestrzennego zabronili budować.

      To tak, jakby ktoś komuś ukradł samochód, a później go oddał, tylko nie pozwalał nim dalej jeździć...

      A Gazeta chyba powinna napiętnować taką osobę, która najpierw zabiera pełnoprawną działkę, a później oddaje coś, na czym nie można przeprowadzić żadnej inwestycji, bo to chyba jest wielkie skur...ństwo. Tak się składa, że w tym przypadku to miasto stołeczne.

      Za każdym razem jak tamtędy przejeżdżam, to cieszę się, że właściciel się nie poddał i nie został z bezwartościową działką, tylko NA SWOJEJ WŁASNOŚCI próbuje zarobić! Szacun!

      T.
      • helenka_k Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 10:47
        18.01.2009
        "Z pl. Defilad zniknie MarcPol, a z narożnika Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej - Kupieckie Domy Towarowe. Blaszaki niedługo znikną, nie wiadomo jednak co zajmie ich miejsce na największym placu stolicy.

        Czy znajdzie się na nim siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej? Tadeusz Koss, właściciel skrajnej działki obok wjazdu na pl. Defilad, blisko narożnika Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej zapowiedział: "Żadnych artystów do siebie nie wpuszczę." I proponuje, żeby powstał tam dom handlowy z prawdziwego zdarzenia."

        27.06.2009
        "W tym roku jeszcze nie ogrodzę mojej działki, ale w przyszłym już tak - oświadcza Tadeusz Koss, który w ub.r. odzyskał 1,3 tys. m kw. na pl. Defilad, u zbiegu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. - Złośliwie grodzić nie będę, ustawię tam jeden z największych pubów w Warszawie. Stanie na drewnianych podestach, żeby nie niszczyć trawników, będzie przykryty wielkimi namiotami palankinami dostarczonymi przez któryś z browarów."

        pan Koss jest pieniaczem, wnoszącym do sądu dziesiątki spraw o odszkodowania za każde wejście na jego teren. miasto zrobiło poważny błąd oddając mu tę działkę, w samym centrum miasta. wypowiedzi przytoczone powyżej pokazują, jak podchodzi pan Koss do spraw miasta - jego użyteczności i estetyki. Muzeum Sztuki Nowoczesnej "nie wpuści", drugiej linii metra podobnie, chciał postawić namiotowy pub godny prowincjonalnego festynu dożynkowego. ma w nosie użyteczność publiczną, jakby jego działka nie leżała w centrum stolicy tylko gdzies w polu. nie akceptuję jego zachowania, nie życzę sobie, aby centrum mojego miasta było wypełnione reklamami (nie tylko tą na jego działce) czy tandetnymi namiotami piwnymi w imię prawa własności!
        • Gość: tommy Re: brawa dla właściciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 10:50
          A ja nie życzę sobię, abyś Ty wieszała na swoim balkonie pranie i co?

          Trzeba było nie kraść wcześniej, to nie byłoby teraz problemu
          • helenka_k Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 10:54
            idiotyczne porównanie
            • Gość: tommy Re: brawa dla właściciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 11:21
              bo?

              Pomyśl, że zabierają Ci działkę budowlaną, gdziekolwiek by ona nie była, a po kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu latach byś ją odzyskała i owszem, jest już Twoja i możesz robić na niej wszystko... no, nie do kończa wszystko, bo wcześniej w okolicy powstał park, i na Twojej działce też jest już park, i nie możesz na niej nic wybudować, ogrodzić jej, ani w żaden sposób z niej korzystać... Ale działka jest Twoja, jak najbardziej! Super sytuacja, co?
              • zipa.dumna Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 13:38
                Skandalem jest to, że po kilkudziesięciu latach w ogóle ktoś oddaje nieruchomości. 30 lat - to jest czas zasiedzenia. Niezależnie od powodu niemożności odzyskania nieruchomości (zasiedzenie w złej wierze) po 30 latach traci się nieruchomość. Takie zasady obowiązują w każdym państwie prawa.
                • rlnd Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 13:59
                  Aha, czyli moge juz przyjsc do Ciebie do mieszkania i zaczac zasiedzenie ?
                  • zipa.dumna Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 14:03
                    Bedę miał 30 lat, żeby Cię z mojego mieszkania wyrzucić. Prawdopodobnie stanie się to już w ciągu pierwszej godziny.
                    • rlnd Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 14:12
                      No widzisz, bedziesz mnie wyrzucal. A teraz wyobraz sobie, ze przychodzi do Ciebie wladza ludowa w koncu lat 40tych ubieglego wieku zeby zrobic "zasiedzenie".
                      • zipa.dumna Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 14:28
                        Nie przychodzi się "zrobić zasiedzenia". Zasiedzenie staje się faktem po 30 latach. Do tego czasu zajmowanie nieruchomości jest bezprawne.

                        Zwracam uwagę, że odbieranie nieruchomości na mocy dekretu Bieruta było zgodne z ówczesnym prawem. Ba, dekret Bieruta obowiązuje do dzisiaj! Jednak nawet gdyby nieruchomości odbierano całkowicie bezprawnie, to po 30 latach obowiązuje zasiedzenie.

                        Tak musi być. Inaczej mogłoby się okazać, że musiałbyś oddać potomkom dawnych właścicieli ziemię odebraną im w czasach zaborów, w czasach reformacji, a może i przed chrztem Polski.
                        • rlnd Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 15:04
                          Moze poczytaj sobie jak to bylo

                          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3243291.html
                          • zipa.dumna Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 15:17
                            "Poczytaj sobie" - znany "argument" jak już się nie ma nic do powiedzenia.

                            Niczego nowego się z tego artykułu nie dowiedziałem. Strasburg nie raz karał państwo polskie za przewlekłość postępowania. Nie ma to nic wspólnego z zasadnością decyzji o zwrocie nieruchomości w tym i w innych postępowaniach.
                            • rlnd Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 15:30
                              Chodzi mi o to ze wniosek poszedl juz w 1948 roku, nastepnie w 1951 roku zostal odrzucony, nastepnie to odrzucenie zostalo anulowane. Tak wiec sytuacja wrocila do stanu z 1951 roku. Nie ma wiec tak jakby 30 lat zasiedzenia - trzeba rozpatrzyc 3-letni zgola wniosek.

                              Ale, oczywiscie, prawnikiem nie jestem.

                              Zastanawia mnie jednakze co innego - ze mna bys walczyl, czy z PRLem tez ? Postaw sie w sytuacji tych ludzi - to nie obcy zaborca, wojna etc. odebraly mu mienie, tylko legalny (?) polski rzad.
                              Czy jak obecny rzad odbierze Ci mieszkanie, a potem przez 30 lat nie da nic z ta sytuacja zrobic, to tez uznasz, ze to bylo zasiedzenie w zlej wierze ?
                              • zipa.dumna Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 15:51
                                W zasiedzeniu nie ma znaczenia czy w 1948 r. ktoś złożył wniosek i czy został on odrzucony, a później anulowany. Nie odzyskałeś nieruchomości przez 30 lat - tracisz ją bez względu na okoliczności.

                                W czasach Kazimierza Wielkiego też ktoś mógł złożyć jakiś wniosek do króla, który został odrzucony, a dzisiaj jakiś urzędnik może to anulować. Nie oznacza to, że mamy oddawać nieruchmości odebrane w czasach Kazimierza Wielkiego.

                                > Zastanawia mnie jednakze co innego - ze mna bys walczyl, czy z PRLem tez ?
                                > Postaw sie w sytuacji tych ludzi - to nie obcy zaborca, wojna etc. odebraly mu mienie,
                                > tylko legalny (?) polski rzad.

                                Czyli jeżeli majątek odebrał zaborca albo okupant, to nie trzeba go zwracać, ale jeżeli zabrał rząd PRL-u (który w tamtych czasach zdecydowanie nie był polski, bo jedynie administrował krajem w imieniu władzy sowieckiej), to trzeba zwracać. Przyznam, że nie rozumiem takiego rozumowania. W tych wszystkich przypadkach nieruchomość została utracona w wyniku zawirowań historii.

                                > Czy jak obecny rzad odbierze Ci mieszkanie, a potem przez 30 lat nie da nic z t
                                > a sytuacja zrobic, to tez uznasz, ze to bylo zasiedzenie w zlej wierze ?

                                Nie ja uznam, tylko prawo. Nie ma znaczenia czy mi się to podoba, czy nie. Tak samo nie podoba mi się, że po 30 latach przedawnia się zbrodnia zabójstwa. Ale tak jest. Nie złapali mordercy przez 30 lat - nie mają już prawa go skazać. Bez względu na okoliczności.
                                • Gość: tommy Re: brawa dla właściciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 17:11
                                  Panie kolego, na prawie to się Pan nic a nic nie znasz.

                                  Owszem, zasiedzenie w złej wierze istnieje, ale przez te 30 lat musisz mieć teoretyczną i praktyczną możliwość wystąpienia jako właściciel przeciwko posiadaczowi o zwrot nieruchomości. I jeśli przez te 30 lat nie skorzystałeś z tej możliwości, toś kiep i własność nieruchomości przepada.

                                  Jeśli natomiast nie miałeś możliwości przez 30 lat nawet pisnąć, żeby coś Ci zwrócili, to wtedy zasiedzenie nie biegnie.. uczą chyba tego na drugim, max trzecim roku prawa, istnieje pewnie setka wyroków SN na ten temat, ale zawsze miło, jak ktoś się wypowiada w temacie, o którym nie ma zielonego pojęcia..

                                  Pozdrawiam i życzę więcej samozaparcia w zdobywaniu wiedzy.
              • helenka_k Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 22:31
                a po kiego grzyba mi działka, której właścicielem był mój pradziadek 80 lat temu, a która znajduje się w centrum miasta i od 50 lat służy jego mieszkańcom? tylko po to żeby ją MIEĆ i być panią na włościach? nic trwałego i tak tam nie postawię. zresztą pytanie mnie osobiście i kazanie mi postawić się w sytuacji tego pana jest bezsensowne, bo akurat jestem społeczniczką i estetką, w życiu nie wpadłabym na pomysł stawiania knajpianego ogródka wątpliwej jakości i urody w centrum mojego ukochanego miasta. w sytuację pana właściciela nie jestem w stanie sie wczuć, bo nie mam potrzeby POSIADANIA i zagarniania pod siebie co tylko się da. a ten pan - owszem.
      • Gość: jbb Re: brawa dla właściciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 12:51
        popieram
      • ravenheart1 Re: brawa dla właściciela 17.11.11, 14:19
        Gość portalu: tommy napisał(a):

        > A ja uważam, że wielki szacunek należy się właścicielowi nieruchomości, któremu
        > teoretycznie ją zwrócono, ale praktycznie nic na niej nie może zrobić, choć to
        > działka w samym, samiuśkim, centrum miasta, bo "sprytni" urzędnicy oddali dzia
        > łkę, ale w planie zagosp. przestrzennego zabronili budować.
        >
        > To tak, jakby ktoś komuś ukradł samochód, a później go oddał, tylko nie pozwala
        > ł nim dalej jeździć...
        >
        > A Gazeta chyba powinna napiętnować taką osobę, która najpierw zabiera pełnopraw
        > ną działkę, a później oddaje coś, na czym nie można przeprowadzić żadnej inwest
        > ycji, bo to chyba jest wielkie skur...ństwo. Tak się składa, że w tym przypadku
        > to miasto stołeczne.
        >
        > Za każdym razem jak tamtędy przejeżdżam, to cieszę się, że właściciel się nie p
        > oddał i nie został z bezwartościową działką, tylko NA SWOJEJ WŁASNOŚCI próbuje
        > zarobić! Szacun!
        >
        > T.


        Gdyby ten bohaterski właściciel miał choć odrobinę rozumu w głowie zgodziłby sie na działkę zamienną, która mógłby swobodnie gospodarować.
        Dlatego na mój szacunek nie zasłużył.

        Przy okazji po raz kolejny podniosę argument o tym, że prawo własności nie jest nieograniczone ( na szczęście ).
        A gdyby miałobyc inaczej to dlaczego tak wielu na tym forum protestowało m.in. przeciw planom budowy sortowni śmieci w centrum Michałowa - Reginowa ?
        Schizofrenia ?
        Hipokryzja ?
        • Gość: tommy Re: brawa dla właściciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 17:15
          W demokratycznym państwie prawa prawo własności, choć jest jednym z najsilniejszych i najbardziej chronionych praw, oczywiście nie jest prawem absolutnym i doznaje pewnych ograniczeń.

          Niestety odbierające działkę państwo nie było ani demokratyczne ani państwem prawa, a zachowywało się jak złodziej, więc jak najbardziej właściciel powinien odzyskać to, co mu wcześniej zabrano.
      • Gość: JAZ Re: brawa dla właściciela IP: 212.160.172.* 17.11.11, 16:19
        Mój szacun też.

        Nie poddawajcie się urzędasom. Jestem z wami. Lubię wasze reklamy.

        Szczekający kundel Michał Wojtczuk do budy!
    • dinowar Ułomność państwa wychodzi na każdym kroku 17.11.11, 10:29
      Ale ktoś stworzył prawo, ktoś go nie przestrzega lub omija, ktoś nie egzekwuje lub robi to opeiszale. I tak w grajdole wszystko każdemu wolno, wszystko jest możliwe. Oszpecony grajdoł paskudnymi reklamami przy jezdniach, na domach, na specjalnych konstrukcjach i co? Nic. Tzw. reklamodawcy i tzw. właściciele terenu robią co chcą, bimbając sobie z prawa, które jest lewe. Nigdzie w Europie nie ma takich i takiej liczby reklam, jak w naszym polskim grajdole. Jak zwykle, w badziewiu - przodujemy.
      • hrabia_piotr Rozwiązanie (na przyszłość) jest proste. 17.11.11, 10:32
        Rozwiązanie (na przyszłość) jest proste. Nie oddawać działek, ale ich równowartość. Uniknie się problemów, jak z placem Defilad albo skwerem przy Mokotowskiej.
        • Gość: Tommy Re: Rozwiązanie (na przyszłość) jest proste. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 10:38
          Ale póki co prawo jest takie, że to nie do złodzieja należy decyzja, czy musi oddać to, co ukradł czy równowartość tego..
    • Gość: MacQ A jaka to niby przestrzeń publiczna? IP: *.home.aster.pl 17.11.11, 10:46
      Niech miasto po uczciwej cenie odkupi działkę. Właściciel na pewno się zgodzi. I będzie przestrzeń publiczna. Na razie to jest teren prywatny. A reklama - jak najbardziej - niech powstanie. I niech ma tytuł: pomnik głupoty urzędniczej...
      • Gość: tommy Re: A jaka to niby przestrzeń publiczna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 10:51
        zgadzam się w 100%
      • Gość: Jacko zgodnie z Twoja logika, moge na wlasnej dzialce... IP: *.64.50.196.controlcircle.com 17.11.11, 12:40
        ...zaczac palic opony i inne smieci, oraz puszczac disco polo na full. Przeciez to moje, moooje.
    • Gość: Bilu z Targowej Bardzo dobrze odsłaniają bezradność bufetu, Straży IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 11:04
      Miejskiej , o bezbronnej Policji nie wspominając . Czy elementy rusztowań nie są składane na działce miasta ?
    • Gość: Kot Przestrzeń publiczna???? IP: *.biznes.mm.pl 17.11.11, 11:35
      A firmy reklamujące się na stelażu firmy, która kradnie przestrzeń publiczną, są dla mnie paserami.

      A to nie jest przypadkiem przestrzeń prywatna, należąca do niejakiego Tadeusza Kossa? No jest czy nie jest, panie dziennikarzu?
      • Gość: Ochódzki Re: Przestrzeń publiczna???? IP: *.64.50.196.controlcircle.com 17.11.11, 12:43
        Gość portalu: Kot napisał(a):

        > A to nie jest przypadkiem przestrzeń prywatna, należąca do niejakiego Tadeusza
        > Kossa? No jest czy nie jest, panie dziennikarzu?

        nie rozumiesz pojecia przestrzen publiczna, dzialka jest prywatna ale funkcjonuje w przestrzeni publicznej
    • Gość: pat Rzeczywiście straszne! IP: *.unknown.vectranet.pl 17.11.11, 12:06
      Pośród krzywych chodników, płotów odgradzających budowę metra, pyłu, brudu i kilkudziesięciometrowych wykopów ktoś sobie na swoim prywatnym terenie reklamę postawił.. Wielkie wydarzenie.
    • jartam Koszmar z placu Defilad: możemy to zwalczyć 17.11.11, 12:19
      Nie wydaje mi sie możliwe, by nie było jakiegoś prawa i naczelny achitekt Warszawy był bezradny.
      Ale jeśli jest lub chce być, to może sami damy radę
      Pamiętna walka o mur na Wyścigach i grożenie bojkotem firmy Adidas, która miała sie tam reklamować, dało swoje rezultaty.
      Ogłośmy bojkot produktów ,usług, czy co tam chce własciciel (sic!) działki reklamować ......
      i może nie będzie miał co reklamować
      A przy okazji;
      Panie Majewski, Figurski, Wojewódzki - litości.....,na prawdę nie możemy już na Was patrzyć (kto jeździ po Warszawie - zrozumie). "Bieda" przycisnęł, czy co?
    • Gość: pilot Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama wr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 12:25
      Popieram w pełni właściciela oraz operatywną firmę, sejmowe osiołki zamiast kłócić się o krzyż powinny się w końcu zając patologicznym poziomem polskiego prawa ale poco skoro to nie budzi tyle emocji :)
    • Gość: Kagan Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama wr... IP: *.play-internet.pl 17.11.11, 12:39
      Komuno - W R Ó Ć !
    • cornelius-ltd Zbierajka kase na gigantyczny pomnik Lecha K. 17.11.11, 12:54
      Ktory zblizony wielkoscia do Jezusa w Swiebodzinie zdominuje Plac Defilad.
      To dopiero bedzie paranoja,a nie tam jakas reklama...Pomnik b.prezydenta stanie na calej dzialce wlasciciela.
    • Gość: niezłośliwy;) Re: Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama IP: *.ip.netia.com.pl 17.11.11, 12:58
      I znowu widać, że wybiórcza ma alergię na sytuację gdy spadkobiercy właścicieli odzyskują ukradzione przez PRL mienie i próbują coś z nim zrobić.
    • Gość: peter Brawo dla pana kossa IP: *.play-internet.pl 17.11.11, 12:59
      Wielki Szacun dla Pana Kossa. Pokazał jak należy bić urzędasów ich własnym mieczem. Respektowanie przez urzędników kodeksu postępowania administracyjnego, to w Polsce fikcja i kpina. Sprawy niewygodne dla organów państwa są świadomie przeciągane poprzez wskazywanie kolejnych terminów, zawieszanie, świadome wydawanie błędnych decyzji, po to aby sprawa kolejne miesiące leżakowała w wyższej instancji , a potem w sądzie administracyjnym gdzie na rozstrzygnięcie oczekuje się około pół roku. Konieczne są zmiany w prawie aby z ustawowych terminów gnidy urzędnicze nie robiły sobie kpin. Skoro roziązania takie funkcjonują np. w spec ustawie drogowej to mogą z powodzeniem funkcjonować w całym kpa. Za każdy dzień zwłoki po upływie ustawowego terminu tj. miesiąca-dwóch, organ powinien płacić karę na rzecz wnioskodawcy. Powinno być także rozszeżone tzw. prawo milczącej zgody tj. jeżeli urząd nie wyda decyzji w ciągu 30 dni to oznacza , że sprawa została rozsztygnieta na korzyść wnioskodawcy. Takie rozwiązanie sposoduje też obniżenie kosztów funkcjonowania administracji - mniejsze zużycie papieru, znaczków pocztowych, kopert itp
      • ravenheart1 Re: Brawo dla pana kossa 17.11.11, 14:27
        Gość portalu: peter napisał(a):

        > Wielki Szacun dla Pana Kossa. Pokazał jak należy bić urzędasów ich własnym miec
        > zem. Respektowanie przez urzędników kodeksu postępowania administracyjnego, to
        > w Polsce fikcja i kpina. Sprawy niewygodne dla organów państwa są świadomie prz
        > eciągane poprzez wskazywanie kolejnych terminów, zawieszanie, świadome wydawani
        > e błędnych decyzji, po to aby sprawa kolejne miesiące leżakowała w wyższej inst
        > ancji , a potem w sądzie administracyjnym gdzie na rozstrzygnięcie oczekuje się
        > około pół roku. Konieczne są zmiany w prawie aby z ustawowych terminów gnidy u
        > rzędnicze nie robiły sobie kpin. Skoro roziązania takie funkcjonują np. w spec
        > ustawie drogowej to mogą z powodzeniem funkcjonować w całym kpa. Za każdy dzień
        > zwłoki po upływie ustawowego terminu tj. miesiąca-dwóch, organ powinien płacić
        > karę na rzecz wnioskodawcy. Powinno być także rozszeżone tzw. prawo milczącej
        > zgody tj. jeżeli urząd nie wyda decyzji w ciągu 30 dni to oznacza , że sprawa z
        > ostała rozsztygnieta na korzyść wnioskodawcy. Takie rozwiązanie sposoduje też o
        > bniżenie kosztów funkcjonowania administracji - mniejsze zużycie papieru, znacz
        > ków pocztowych, kopert itp


        To żart, prawda ?
        Załózmy że składasz wniosek do urzędu, i przed upływem 30 dni dostajesz decyzję bez podstawy prawnej odrzucającą Twój wniosek, wadliwą merytorycznie, nie uzwględniającą wielu materiałów dowodowych ze względu na brak czasu na ich zebranie. Odwołujesz się od decyzji i organ II instancji uchyle decyzje i przekazuje do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. ten po kolejnym miesiącu wydaje kolejna wadliwą decyzję, znowu sie odowłujesz i tak "dookoła wojtek". W ten sposób sprawa może trwac nawet kilka lat ( i nie rzadko tak jest w rzeczywistości ), a w żaden sposó nie zarzucisz urzędowi bezczynności ( przecież wydał decyzję ).
        Dlatego może przemyśl dobrze to co napisałeś, i poczytaj kpa ( szczególnie art. 35, 36 i orzecznictwo do nich ).
        To co proponujesz przyniesie więcej szkód niż korzyści, niestety.
    • Gość: Eddy Było zgodzić się na ogródek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.11, 13:33
      to by tej komedii nie było. A tak, Koss oddał grunt w ręce ludzi, którzy wiedzą jak postępować z ociężałymi miejskimi urzędasami. Reklama zewnętrzna jest ohydna, ale w tym wypadku winnym nie jest właściciel, lecz urzędnicy.
    • ravenheart1 Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama wr... 17.11.11, 14:29

      proponuję żeby miasto na swoim gruncie ( fragment pomiędzy rusztowaniem a Marszałkowskaą ) postawiło własne rusztowanie, a na nim czystą płachtę, która w całości zasłoni reklamę na działce pana Kossa.
      Reklamiarze bardzo szybko zreygnują wtedy z jego gościnności.
      • Gość: Defenzor Re: Koszmar z placu Defilad: gigantyczna reklama IP: *.biblpubl.waw.pl 05.12.11, 19:40
        I wtedy reklamiarze ujrzą Kozakiewicza gest!!!!!
    • Gość: Szkop Mafia reklamowa sponsoruje politykow !!!!!!!!!!!!? IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.11, 17:01
      Politycy reklamami "uzdrawiają" budżety, i biorą potem PREMIE za dobre wyniki finansowe.

      Politycy podczas kampanii wyborczych korzystają z usług TYCH SAMYCH firm reklamowych.

      I dla tego NIC SIĘ NIE ZMIENI. Politycy nadal będą rżnąc GŁUPA.


    • ceicei Ojej, przecież nasz ulubiony Pan K. musi zarabiać! 18.11.11, 01:04
      Tak na poważnie, a wykonanie zastępcze? I później właściciel buli firmie, która rozebrała samowolę.
    • hdtvpolska nieruchomość - owoc oszczędności wielu pokoleń ... 18.11.11, 08:54
      Polskie społeczeństwo powojenne nie ma tradycji oszczędzania wielopokoleniowego i inwestowania w nieruchomości.
      Dlatego tyle głupot wypisujecie w komentarzach.
      Plac się Kossowi należał. Należało bezdyskusyjnie zadość uczynić i wypłacić równowartość.
      Ale:
      [1] kawałek parku kosztuje 5 zł / m2
      [2] ten sam kawałek placu jako narzędzie generujęce zyski to inna śpiewka; liczymy np. 12-20 letnie zyski i tak powstaje cena. Sytuacja to konsekwencja głupoty urzędniczej ratusza. Kara za głupotę musi być. Należało wykupić ten grunt za maksymalną cenę.
      To w końcu tylko 1200 m.kw.
      Więc to oczywiste, że właściciel wydzierżawił własną działkę firmie z prawem do czerpania p-ożytków. Pozostaje w zgodzie z Kodeksem Cywilnym.
      Zapewne za godziwą renę dzierżawną. Sami byście tak zrobili.

      Jest jednak sposób na takie problemy:
      ZAKAZ DZIEDZICZENIA !
      Powstaje społeczeństwo, gdzie wszyscy są równi na starcie.
      Dzieci takiego Kulczyka czy Solorza muszą iść do pracy.
      Wszyscy tego chcemy. Prawda ?
      Ale pamiętajcie; po waszej śmierci wasze dzieci z wnukami muszą się wyprowadzić z mieszkania czy domu bo nie ma dziedziczenia ...
      Wasze kamienice - Nasze ulice !
      Ale to już było.
    • Gość: ziuzia trochę wątła argumentacja że reklama zasłania prze IP: *.free.aero2.net.pl 18.11.11, 12:03
      że reklama orange zasłania przechodniom szyld mcdonaldsa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka