Dodaj do ulubionych

Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze...

IP: 89.174.58.* 07.05.12, 10:21
Takie rzeczy tylko w Lemingradzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.182.120.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.05.12, 10:22
      Co za głupota! Jesli miasto to zrobi to wszyscy mieszkancy powinni zlorzyc zbiorowy pozew do sadu! I powinno zaplacic za spadek wartosci mieszkan.. Myslec trzeba na etapie pozwolen na budowe a nie po kilkunastu latach.. A za glupote sie placi..
      • konkretniekarol Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 10:53
        > Myslec trz
        > eba na etapie pozwolen na budowe a nie po kilkunastu latach.. A za glupote sie
        > placi..

        A kto ma płacić za głupotę w tym wypadku? Urzędnicy? Jeśli chodzi o tych, którzy wydawali WZiZT i pozwolenia na budowę bez ładu i składu i tych, który przyczyniali się do opóźniania planów miejscowych - jestem za. Ale ci, którzy próbują uregulować zjawiska, które powodują bałagan w przestrzeni miejskiej, zasługują na pochwałę. Oczywiście - nic za darmo, jak wspomniał Domaradzki, takie sytuacje zawsze będą prowadziły do konfliktów. Ale im szybciej naprawi się błędy popełnione w epoce "budowlanego szaleństwa bez planu", tym lepiej. Naturalnie miasto powinno wypłacić zainteresowanym stosowne odszkodowanie - bez kręcenia i zaniżania, jak to często ma miejsce.
        • Gość: polak patriota Znowu polskie warcholstwo, prywata i samowola!Dość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.12, 15:44
          tego! Myślą że jak mają pieniądze to im wszystko wolno. Ale na szczęście żyjemy w karju prawa gdzie można zmusić bogaczy do jego przestrzegania!
          • Gość: kicek Re: Znowu polskie warcholstwo, prywata i samowola IP: 46.229.153.* 07.05.12, 15:55
            rozumiem, ze mówisz o tych bogaczach z miasta, bo to osiedle jest na prywatnych gruntach a bezprawiem jest podciąganie projektu pod specustawę.
            Kasa to jest u tych na osiedlu obok -park wilanowski II. To oni - Budrex SA zagrodzili swoimi willami i apartamentowcami publiczną ulice Sałatkową i tam trzeba szukać rozwiązania problemu. Miasto niestety sprzyja deweloperowi którzy pobudowł tam swoje domki dla siebie i znajomych królika i nie chcieli drogi publicznej pod swoimi oknami.
          • Gość: pytanie retoryczne Re: kolejny wolak, czytać "nie umi" ale podpisać IP: *.man.tk-internet.pl 07.05.12, 16:00
            się polak patriota to potrafi.
            czemu w tym kraju każdy idiota musi się zaraz podpisywać polak patriota?
            • flipvert Re: kolejny wolak, czytać "nie umi" ale podpisać 09.05.12, 15:22
              Bo tylko idioci to patrioci:)
          • Gość: layBoy "Patriota" zlodziej? IP: *.diggersawarness.com 07.05.12, 21:51
            To taki typowo polski folklor.
            Na Euro z nim!
        • bez_alternatywy Re: regulują za łapówę 07.05.12, 17:52
          to norma polska
      • Gość: Michu Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 14:56
        'zlorzyc'? Co to znaczy, mądralo?
      • Gość: anjija Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.multimo.pl 07.05.12, 15:20
        dlaczego osiedle ma być pod ochroną skoro prywatne domki jednorodzinne z ogródkami nie są? Na ogródku przed domem, miasto wyznaczyło sobie drogę i poprowadziło ją, oddało jedynie za ziemię, którą zajęto na drogę, ogródek nie tylko się zmniejszył ale też podzielił na dwie części, tę obok domu i po drugiej stronie drogi. Zapłacili tylko za ziemię, nawet nie było mowy o zwrocie za spadek wartości domu, bo dzięki poprowadzeniu drogi - zdaniem sądu - wartość domu WZROSŁA :-)
        • eltinu Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 20:19
          > dlaczego osiedle ma być pod ochroną skoro prywatne domki jednorodzinne z ogródk
          > ami nie są?
          Pod ochroną ma być wszystko. Chyba, że stoi za tym ważny interes społeczny. To osiedle stoi na planowanej autostradzie? Obwodnicy?
          Bo drogę do kanałku można sobie wyznaczyć bez robienia ludziom krzywdy.
        • Gość: layBoy Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.diggersawarness.com 07.05.12, 21:56
          A czy sacowny SĄD powołał stosownego niezależnego wyceniacza, który oszacował
          wzrost wartości domu czy szacownemu sądowi tylko tak się sądziło?

          Najlepiej to można by sprawdzić eksperymentalnie - szacowny sąd odkupiłby ten dom,
          po starej, cenie i go sobie odsprzedał z zyskiem. Niezły dea,l prawda?
      • Gość: SWIAT Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.pool.mediaWays.net 07.05.12, 16:05
        Biedota z tych familokow nie ma pewnie pieniedzy na pozew, ani na slownik. Rozumiesz?
        "zlorzyc"
      • Gość: miki Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 17:12
        miasto może wywłaszczyć? bo chce? a czy to nie jest czystej krwi komuna?
      • Gość: bzzyk Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 18:39
        Tak się kończy budowanie wg WZ-tek. A na marginesie w krajach cywilizowanych grodzi się więzienia, ośrodki reedukacyjne, ośrodki dla uchodźców, jednostki wojskowe (niektóre), w krajach mniej cywilizowanych grodzi się osiedla. I jeszcze jedno nikt nikomu w żadnej umowie nie gwarantował zachowania wartości nieruchomości.
        • Gość: bolek Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: 46.229.153.* 07.05.12, 19:20
          my niestety, jak widać , nie należymy do krajów cywilizowanych jeśli miasto może łamać święte prawo własności. Ludzie maja prawo mieszkac na swoim terenie jak chcą. Tu raczej chodzi o ukrycie sprawy "zniknięcia" publicznej drogi jaką była ulica Sałatkowa.
        • eltinu Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 20:21
          > Tak się kończy budowanie wg WZ-tek. A na marginesie w krajach cywilizowanych gr
          > odzi się więzienia, ośrodki reedukacyjne, ośrodki dla uchodźców, jednostki wojs
          > kowe (niektóre),
          Grodzi się to, co uzna za stosowne ogrodzić właściciel gruntu
        • Gość: layBoy Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.diggersawarness.com 07.05.12, 22:01
          W jakiej "umowie", kretynie?

          Poczytaj sobie Konstytucję i inne ważne akty prawne, zanim zaczniesz bredzić.
          Poczytaj też sobie o wyrządzeniu komuś szkody na własności.

          Niie będę ci więcej tłumaczył, bo widać, że nie masz podstawowych wiadomości.
          Postaraj się o nie.
        • Gość: aaae4r Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.12, 22:58
          W mniej cywilizowanych krajach się grodzi osiedla, bo mniej cywilizowanych krajach żyją mniej cywilizowani ludzie, co przyjdą, obszczają i obsrają ci klatkę, a w piaskownicy zrobią sobie pijalnię.
      • oelefante Ależ na forum śmierdzi obłudą. Żałośni jesteście 09.05.12, 12:52
        Gdy mamy identyczną sytuację, ale dotyczącą jakiegoś rolnika, czy mieszkańców jakiejś wsi, to zaraz się drzecie, że sprzeciwianie się takim budowom to warcholstwo, chęć wyciągania pieniędzy itp. itd.
        A tu proszę...jaka zmiana tonacji. Wystarczy, że dotyczy to ludzi mieszkających w mieście. Żałośna, obłudna banda komentuje na tym forum.
    • Gość: pawka Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: 87.204.26.* 07.05.12, 10:33
      miejscy debile...
      wystarczy spojrzeć na mapę żeby zobaczyć alternatywne miejsca na drogi i przekonać się że w tym miejscu droga to bezsens totalny... kto i dokąd chce chodzić ? po drugiej stronie al wilanowskiej parę domków a te kilka tys osób o których mowa to i tak naokoło muszą. Po za tym kolejne skrzyżowanie na wilanowskiej... za mało mamy skrzyżowań ? i za małe korki ?
      Nie mają na co wydawać pieniędzy... pewnie jakiś urzędas ma nieruchomość w pobliżu (lub kila) i chce se teoretyczną wartość podnieść kosztem mieszkańców... jak już coś robić to z głową, ja ma być park i dojazd do niego to niech będzie taki żeby można było dojść i dojechać i jak by ktoś chciał to zostawić samochód... brak słów... całe szczęście że mieszkam w zupełnie innej dzielnicy bo "wilanów" dla mnie to jedna wielka porażka... ale "na dzielnicy" mamy też i swoje problemy....
    • Gość: wawa32 Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. IP: 194.110.240.* 07.05.12, 10:34
      Nalezy zmiesc wszystkie ploty z powierzchni miasta. Plot sobie mozna na pastwisku postawic.
      • Gość: adam Popoeram drogę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 10:42
        Grodzą sie na potęgę nie patrząc, że w plach są driogi, jak to ma miejsce np. na Białołęce. A później lobbują, żeby usunąc drigi z planów. I ten ma autostradę pod domem, kto ma mniejszą siłę przebicia, bo zamiast pięciu dróg lokalnych cały ruch idzie jedną.
        • Gość: masakra Re: kolejny wolak który cztać "nie umi" IP: *.man.tk-internet.pl 07.05.12, 16:01
          • Gość: wawa32 Re: kolejny wolak który cztać "nie umi" IP: 194.110.240.* 07.05.12, 17:50
            Wolak? Jestem z Pragi ciapciaku i umiem czytac a nawet myslec, w przeciwienstwie do ciebie, masakro mozgu.
      • Gość: Antek Re: Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. IP: *.jmdi.pl 07.05.12, 11:02
        Ciekaw jestem, czy Panowie urbaniści mają ogrodzone swoje domy, czy można podejść i dotknąć jego prania suszącego się latem za domem.
        • konkretniekarol Re: Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. 07.05.12, 11:18
          Kolejny ignorant z argumentem na poziomie dyskusji przedszkolaków. Ale niech będzie - podpowiem. Czym innym jest grodzenie prywatnych ogródków (przynależących do mieszkań na parterze) wokół budynku wielorodzinnego - o ekstensywnej zabudowie jednorodzinnej nie wspomnę - a czym innym grodzenie całego osiedla, tworzenie enklawy odcinającej fragment półpublicznej przestrzeni od reszty miasta.
          • vader2010 "półpubliczna" to może być toaleta 07.05.12, 13:36
            ten teren jak rozumiem jest w 100% prywatny (właścicielem jest wspólnota) - czemu chcesz łazić po czyimś terenie? Ja po czyimś nie muszę i nie życzę sobie żeby ktoś obcy chodził po moim.
            • Gość: wawa32 Re: "półpubliczna" to może być toaleta IP: 194.110.240.* 07.05.12, 13:52
              Nie masz kolunio pojecia o zyciu w miescie. Nie ma i nie powinno byc grodzonych osiedli. Co innego podwrorka, zielence, grzadki wreszcie ale nie cale osiedla.
              • Gość: gościu Re: "półpubliczna" to może być toaleta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 14:22
              • vader2010 otórz mam "kolunio" 07.05.12, 14:48
                mieszkam na takim blisko centrum - czysto i spokojnie w odróżnieniu od sąsiedztwa..
                • kicior99 OTÓŻ!!! 07.05.12, 16:21
                  Na pewno większe niż o ortografii
                  • vader2010 Re: OTÓŻ!!! 07.05.12, 16:30
                    bardzo możliwe - ortografia specjalnie mi w życiu "nie przeszkadza"...
                    • Gość: jarko Re: OTÓŻ!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.12, 16:42
                      ale ludzie Ci przeszkadzają, nie? No to wracaj, koleś, na swoja wioskę!
                      • vader2010 Re: OTÓŻ!!! 07.05.12, 23:08
                        Obcy i niezaproszeni na moim osiedlu jak najbardziej - przeszkadzają. Po to są ploty żeby ich tam nie było. Nie martw się, może kiedyś i Ty zarobisz i sobie kupisz własne mieszkanie?
                    • Gość: wawa32 Re: OTÓŻ!!! IP: 194.110.240.* 07.05.12, 17:52
                      Podobnie jak myslenie. Mozesz nie wierzyc, ale ortografia ma mnostwo wspolnego z logika ;)
                      • vader2010 Re: OTÓŻ!!! 07.05.12, 23:10
                        daj jakiś przykład
              • Gość: v Re: "półpubliczna" to może być toaleta IP: 195.150.113.* 07.05.12, 14:55
                ale to właśnie jest ich "ogródek" i z tego co jest tu napisane to nie zajmuje kilku hektarów ;-)
            • konkretniekarol Re: "półpubliczna" to może być toaleta 07.05.12, 14:11
              Właściwie masz rację - budujmy nasz dziki zachód - jutro ja i wszyscy sąsiedzi pogrodzimy własne osiedla, a pojutrze - jeśli zostaną jeszcze jakieś wolne tereny - sprywatyzujmy je, a ich nowi właściciele niech pobierają opłatę za wstęp.
              • vader2010 a czemu nie? 07.05.12, 14:51
                tereny dzielą się na publiczne i prywatne - każdy ma właściciela i zarządcę. Chcesz wejść- korzystać płacisz...
              • eltinu Re: "półpubliczna" to może być toaleta 07.05.12, 20:35
                > Właściwie masz rację - budujmy nasz dziki zachód - jutro ja i wszyscy sąsiedzi
                > pogrodzimy własne osiedla, a pojutrze - jeśli zostaną jeszcze jakieś wolne tere
                > ny - sprywatyzujmy je,
                A kto ci każe wszystko prywatyzować? W mieście powinno istnieć zarówno publiczne i tętniące życiem centrum, publiczne parki jak i prywatne osiedla. Tymczasem miasto chciało by najpierw wziąć pieniądze (o tak, miasto bardzo to lubi), potem opodatkować, a potem wtrącać się ludziom w to jak się na swojej własności urządzają.
            • Gość: bzzyk Re: "półpubliczna" to może być toaleta IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 18:56
              Teren może i jest prywatny, ale to co jest pod terenem i przestrzeń nad terenem nie jest prywatna. Niestety ok. 80% polskich "mieszczuchów", to pierwsze pokolenie mieszkające w miastach i jeszcze długo będzie nam się odbijało zagrodą i innymi rozwiązaniami społecznymi nabytymi przez pokolenia.
              • eltinu Re: "półpubliczna" to może być toaleta 07.05.12, 20:43
                > Teren może i jest prywatny, ale to co jest pod terenem i przestrzeń nad terenem
                > nie jest prywatna.
                Tak, prywatny grunt to płaszczyzna o grubości 1cm od powierzchni ziemi. A o tym kto po niej łazi albo co na niej stoi już od właściciela gruntu nie zależy.

                > Niestety ok. 80% polskich "mieszczuchów", to pierwsze pokol
                > enie mieszkające w miastach i jeszcze długo będzie nam się odbijało zagrodą i i
                > nnymi rozwiązaniami społecznymi nabytymi przez pokolenia.
                Niestety 80% "ideologicznie nawiedzonych" jak nie ma argumentów to atakuje ludzi personalnie
          • Gość: mieszkaniec Re: Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. IP: *.31.23.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.05.12, 14:58
            Gratuluję wyborcom PO- macie cuda burmistrza MOKOTOWA.
          • Gość: anjija Re: Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. IP: *.multimo.pl 07.05.12, 15:22
            mylisz się - domki nie są chronione
            dlaczego osiedle ma być pod ochroną skoro prywatne domki jednorodzinne z ogródkami nie są? Na ogródku przed domem, miasto wyznaczyło sobie drogę i poprowadziło ją, oddało jedynie za ziemię, którą zajęto na drogę, ogródek nie tylko się zmniejszył ale też podzielił na dwie części, tę obok domu i po drugiej stronie drogi. Zapłacili tylko za ziemię, nawet nie było mowy o zwrocie za spadek wartości domu, bo dzięki poprowadzeniu drogi - zdaniem sądu - wartość domu WZROSŁA!
          • eltinu Re: Ponoc grodzone osiedla to ostoja patologii. 07.05.12, 20:30
            > Czym innym jest grodzenie prywatnych ogródków (przynależących
            > do mieszkań na parterze) wokół budynku wielorodzinnego - o ekstensywnej zabudo
            > wie jednorodzinnej nie wspomnę - a czym innym grodzenie całego osiedla, tworzen
            > ie enklawy odcinającej fragment półpublicznej przestrzeni od reszty miasta.
            1. To nie jest przestrzeń publiczna tylko prywatna. Jak miasto chciało tworzyć przestrzeń publiczną to powinno jej nie sprzedawać.
            2. Mało jest na świecie równie dobrych rzeczy jak dobrze zadbane enklawy.
            Jak wygląda w praktyce przestrzeń publiczna można sobie obejrzeć na dworcach kolejowych pełnych bezdomnych, osiedlach pomazanych grafiti, ulicach na których co i raz ktoś kogoś napada. Ludzie mają moralne prawo do budowania swoich małych, czystych i bezpiecznych enklaw
      • Gość: ** dwie gwiazdki Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc IP: *.xplornet.com 07.05.12, 15:04
        Takie jaja tylko w Polsce sa mozliwe. Na Zachodzie dawno temu za wejscie na czyjs prywatny teren dostawalo sie kule w leb. Dzisiaj zabranie prywatnej wlasnosci jest niemozliwe poniewaz trzeba wybulic bajonskie sumy za odszkodowanie. A ploty ? No coz wolnoc Tomku w swoim domku. Wlasne property moge grodzic jak chce byleby nie bylo to szpetne dla otoczenia bo szpetota obniza wartosc sasiedzkich posiadlosci. Ploty patologia? To chyba zarty. Najelegansze osiedla zawsze sa grodzone zeby nie wchodzila tam holota pospolita ;))
        • Gość: greg0.75 Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc IP: *.ceramika.agh.edu.pl 07.05.12, 15:27
          > Takie jaja tylko w Polsce sa mozliwe. Na Zachodzie dawno temu za wejscie

          ... na Zachodzie, słusznie zwanym Dzikim...
        • Gość: orient Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc IP: *.ichf.edu.pl 07.05.12, 15:39
          > Takie jaja tylko w Polsce sa mozliwe. Na Zachodzie dawno temu za wejscie na czy
          > js prywatny teren dostawalo sie kule w leb

          Na jakim Zachodzie? Chyba Dzikim Zachodzie. No wiesz, kowboje, Indianie, bandyci i szeryfowie. Te sprawy..

          > Dzisiaj zabranie prywatnej wlasnosc
          > i jest niemozliwe poniewaz trzeba wybulic bajonskie sumy za odszkodowanie

          Brednie. W USA mogą cię wywłaszczyć pod dowolny cel "społecznie użyteczny". Na przykład całkowicie prywatny supermarket a nie tylko pod drogę jak w PL.

          Wlasne property moge grodzic jak chce
          > byleby nie bylo to szpetne dla otoczenia bo szpetota obniza wartosc sasiedzkich
          > posiadlosci.

          Róznie bywa, ale ogólnie swój domek możesz ogrodzić. jak zapłacisz podatek od płotu. I to solidny podatek. Dlatego domki mają ogrodzenie głównie od podwórka (gdzie ten podatek nie jest naliczany). Z osiedlami różnie bywa. Zwykle nie można, niezależnie ile zapłacisz.

          Ogólnie to śpij dobrze i śnij o tym cudownym Zachodzie, bo on jedynie istnieje wyłącznie w twojej imaginacji. No, chyba, że przez Zachód rozumiesz Brazylię.
        • Gość: obywatel Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc IP: *.bas.roche.com 07.05.12, 15:39
          Na cywilizowanym zachodzie Europy nie grodzi się osiedli...
          • eltinu Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc 07.05.12, 20:47
            > Na cywilizowanym zachodzie Europy nie grodzi się osiedli...
            Może mniej tam jest bydła niż u nas. Poczekaj, jeszcze trochę naszych wyjedzie za chlebem i też zaczną się grodzić
            • Gość: kałboj Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc IP: *.internetia.net.pl 07.05.12, 22:00
              bydło trzeba ogrodzić, zeby czuło się bezpieczne.
              • eltinu Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc 07.05.12, 23:16
                Bydło trzeba odgrodzić, żeby inni ludzie czuli się bezpiecznie
                • lkr666 Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc 08.05.12, 19:03
                  Niech się bydło odgradza jak bydło chce, tylko nie w mieście.
                  • eltinu Re: Miasto nie wie co to znaczy prywatna wlasnosc 09.05.12, 18:14
                    Tylko, że to bydło pochodzi z miasta i od niego się trzeba odgradzać.
                    Na chronionych osiedlach procent bydła jest znacznie mniejszy
      • Gość: nosferatu [...] IP: 148.81.175.* 08.05.12, 08:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Dilbert Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.krucza.exorigo.pl 07.05.12, 10:45
      Popieram likwidację płotów, ale nie widze potrzbey żeby tam budowac drogę. W Warszawie juz i tak mamy za duzo ulic.
      • Gość: Piotr z Wilanowa Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.rev.snt.net.pl 07.05.12, 10:55
        Oczywiście, normalna ulica łącząca Al. Wilanowską z Arbuzową powinna powstać jak najszybciej.
        Zastanawia mnie jednak, dlaczego tamtędy a nie śladem bezprawnie zagrodzonej dzikim szlabanem ulicy Patkowskiego, czy obecnie nie istniejącej w terenie ulicy Pomidorowej.

        I co stoi na przeszkodzie aby utwardzić i ucywilizować ostatni gruntowy odcinek Arbuzowej?

        Czyżby na osiedlu przy Patkowskiego mieszkał ktoś kto ma większe przełożenie na plan zagospodarowania, niż mieszkańcy tych dwóch kamienic?
        • intransigent Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 11:20
          Gość portalu: Piotr z Wilanowa napisał(a):

          > Oczywiście, normalna ulica łącząca Al. Wilanowską z Arbuzową powinna powstać ja
          > k najszybciej.
          > Zastanawia mnie jednak, dlaczego tamtędy a nie śladem bezprawnie zagrodzonej dz
          > ikim szlabanem ulicy Patkowskiego

          > I co stoi na przeszkodzie aby utwardzić i ucywilizować ostatni gruntowy odcinek
          > Arbuzowej?
          >
          > Czyżby na osiedlu przy Patkowskiego mieszkał ktoś kto ma większe przełożenie na
          > plan zagospodarowania, niż mieszkańcy tych dwóch kamienic?

          Ul. Patkowskiego to teren Spółdzielni Mieszkaniowej Arbuzowa a nie droga publiczna i spóldzielnia może tam sobie postawić nawet 5 szlabanów. Na przykład po to, żeby wygodniccy mieszkańcy miasteczka Wilanów nie omijali tamtędy korków.
          • Gość: Piotr z Wilanowa Arbuzowa ślepa droga IP: *.rev.snt.net.pl 07.05.12, 11:41
            > Ul. Patkowskiego to teren Spółdzielni Mieszkaniowej Arbuzowa a nie droga public
            > zna i spóldzielnia może tam sobie postawić nawet 5 szlabanów. Na przykład po to
            > , żeby wygodniccy mieszkańcy miasteczka Wilanów nie omijali tamtędy korków.

            Skoro to nie jest droga publiczna, to niech sobie jeszcze drut kolczasty rozwiną i zaminują teren minami przeciwpiechotnymi. (BP, NMSP). Ciekawe, dlaczego oni mogą, a ludziom obok chce miasto przez podwórko drogę publiczną poprowadzić?

            A co się stało z ulicą Pomidorową, która jest na mapie, a w terenie jej nie ma? Gdzie ci spece od zagospodarowania przestrzennego spali, kiedy poszerzano Al. Wilanowską i wreszcie, po długich bojach (ponoć jakiś radny urwał sobie zawieszenie) utwardzono Arbuzową na odcinku pomiędzy Ursynowem i Wilanowem.
            Kto wie, czemu końcowy odcinek Arbuzowej nie doczekał się unormalnienia przy okazji budowy Al.Wilanowskiej zrobiono tylko ślepy wjazd i wycięto drzewa, ani przy okazji modernizacji rowów i nawierzchni samej Arbuzowej? Bo ten łącznik przebiega też przez teren tej spółdzielni?
            • intransigent Re: Arbuzowa ślepa droga 07.05.12, 13:09
              > Skoro to nie jest droga publiczna, to niech sobie jeszcze drut kolczasty rozwin
              > ą i zaminują teren minami przeciwpiechotnymi. (BP, NMSP).

              Ciekawy pomysł, trzeba podrzucić na najbliższe walne.

              > Ciekawe, dlaczego oni
              > mogą, a ludziom obok chce miasto przez podwórko drogę publiczną poprowadzić?

              Mogą tak jak i inne ogrodzone osiedla. Od chcenia miasta to jeszcze daleka droga. Niech się miasto lepiej zajmie zbudowaniem chociaż kawałka Zdrowej.

              > A co się stało z ulicą Pomidorową, która jest na mapie, a w terenie jej nie ma?

              Trzeba by Rogowskiego spytać, dlaczego zjadł pomidorową ;)

              > Kto wie, czemu końcowy odcinek Arbuzowej nie doczekał się unormalnienia przy ok
              > azji budowy Al.Wilanowskiej zrobiono tylko ślepy wjazd i wycięto drzewa, ani pr
              > zy okazji modernizacji rowów i nawierzchni samej Arbuzowej? Bo ten łącznik prze
              > biega też przez teren tej spółdzielni?

              A tu trzeba by miasta spytać czemu Zdrowej nie buduje. Teren spółdzielni kończy się z ostatnim blokiem wzdłuż Arbuzowej. Może ktoś już kupił te krzaczory.
              • Gość: Piotr z Wilanowa Re: Arbuzowa ślepa droga IP: *.rev.snt.net.pl 07.05.12, 15:40
                > A tu trzeba by miasta spytać czemu Zdrowej nie buduje. Teren spółdzielni kończy
                > się z ostatnim blokiem wzdłuż Arbuzowej. Może ktoś już kupił te krzaczory.
                Dzięki za informację.
                Przynajmniej tyle dobrze, niemniej jednak nadal nie wiadomo, czemu miasto nie może zbudować tych 50 metrów ulicy z prawdziwego zdarzenia... Wtedy nikt nie miałby pretensji do Waszego szlabanu, (drutów kolczastych i pól minowych) :-)
                A tak naprawdę problem Arbuzowej pojawił się z ograniczeniem Orszady do jednego kierunku ruchu...
      • konkretniekarol Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 10:57
        > W Warszawie juz i tak mamy za duzo ulic.

        Ciekawa teza. Czy można wiedzieć, w jaki sposób autor do niej doszedł? Bo może się okazać, że urbaniści tylko marnują czas na swoje złożone analizy.
      • mimiorny Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 15:21
        za dużo ulic?! Warszawa ma za mało ulic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..nie wiesz co piszesz..obejrzyj sobie mape tego miasta!
    • cucurucu Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... 07.05.12, 10:50
      Zamiast kosztownych procesow i adwokatow czyz nie latwiej znalezc odpowiednich urzednikow, ktorzy " za drobna oplata" dokonaja odpowiednich zmian w planach? Po co ten caly zgielk?
      • Gość: luki Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: 195.205.171.* 07.05.12, 15:29
        A czy miasto oprócz gruntu zapłaci za utratę wartości mieszkań, sam grunt pod drogę to nie wszystko?
    • japolak Osiedle za płotem, dobrze nam w gettcie 07.05.12, 11:00
      Ja mieszkam na Bemowie. Przed laty postanowiono od ulicy Wrocławskiej przez Widawską i dawne tereny wojskowe zrobić skrót na Koło. Pewna pani próbowała podpisy protestu zbierać przeciw otwierania drogi osiedlowej, bo jamnik na spacerach będzie jej się płoszył. Moją część osiedla uzupełniono gettami za płotem. Jeśli spacerkiem chcę do Carrefouru dojść, zdjęcia z getta i Auschwitz mi się przypominą - wąską ogrodzoną ścieżką "wężykiem" idę między płotami, czasem nawet odrutowanymi. Widziałem zabawę na ogrodzonym placu zabaw - gdy swoje dzieci zaczęły przegrywać, matki cudze dzieci wypędziły za płot. Dzieci były mądrzejsze, bo dalej razem chciały się bawić. Znam też oś. Przyjaźń, już niemal zabytkowe, drewnianych domków. Za płotem strzeżone osiedle, skąd pieski na Przyjaźń wyprowadzano, by nie u siebie srały. Pechowo - robiły to pod ratuszem Bemowa.
      • Gość: Alina A czemu akurat w tym miejscu? IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 17:56
        Bo tak patrzę na googlemaps i wokół jest kilka pustych terenów ... np . naprzeciw Karczocha widzę sporą prawie pustą działkę. Albo kawałek dalej - ul. Pomidorowa? Trochę dziwi wybór akurat tego miejsca, które jest co ważne dość ładnie zaprojektowane.
        Żeby było jasne: jestem przeciw ogradzaniu przestrzeni miejskiej - zamknięte osiedla to nieporozumienie.
        • eltinu Re: A czemu akurat w tym miejscu? 07.05.12, 20:50
          > Żeby było jasne: jestem przeciw ogradzaniu przestrzeni miejskiej - zamknięte os
          > iedla to nieporozumienie.
          To na nich nie mieszkaj ale nie przeszkadzaj ludziom którzy widzą w tym sens
          • Gość: Leppiej Re: A czemu akurat w tym miejscu? IP: *.cust.telecolumbus.net 08.05.12, 09:11
            Ciekawe kiedy Polacy zrozumieja, ze w miescie obszar wolnosci osobistej ulega ograniczeniu. Nie da sie mieszkac wsrod ludzi i zachowywac instynkt terytorialny jak w lesie. Grodzenie miasta to urbanistyczna patologia. To uwaga ogolna, bo w tym konkretnym przypadku osiedle jest niemalze pod Grojcem, wiec i problem jest mniej dotkliwy.

            A co do meritum - mleko sie rozlalo, budowanie ulicy w tym miejscu do skandal, zwlaszcza jezeli prawda jest, ze decyzja urzedasow zostaly wczesniej zlikwidowane inne uliczki, pelniace analogiczna funkcje. Ale mozna i nalezy, uniemozliwic budowanie zamknietych osiedli na przyszlosc i zmierzac do otwarcia, juz istniejacych, przynajmniej dla ruchu pieszego. Powiedzmy z vacatio legis 15 lat, tak aby dzieci, o ktore tak sie obawiaja ich mieszkancy, same mialy okazje wejsc w wiek bandycki.
            • eltinu Re: A czemu akurat w tym miejscu? 09.05.12, 18:23
              > Ciekawe kiedy Polacy zrozumieja, ze w miescie obszar wolnosci osobistej ulega o
              > graniczeniu. Nie da sie mieszkac wsrod ludzi i zachowywac instynkt terytorialny
              > jak w lesie. Grodzenie miasta to urbanistyczna patologia.
              Ciekawe kiedy Polacy zrozumieją, że grodzone osiedla są patologią wyłącznie dla grupki naładowanych ideologicznie zazdrośników, którzy ubzdurali sobie coś i w imię tego chcą zabierać wolność innym. Ludzie czasem muszą zrezygnować z części swojej wolności ale powinno to dotyczyć wyłącznie spraw wyjątkowo ważnych i podlegających powszechnej zgodzie społeczeństwa. A z grodzonymi osiedlami walczy wyłącznie mała część zazdrosnych zadymiarzy.
    • opaland Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... 07.05.12, 11:01
      Czytam ze zdumieniem. I nie wierzę. Bo skoro miasto tyle może, to dlaczego w okolicy Stadionu Narodowego stoją odrapane i zardzewiałe baraki prywatnego bazarku? Tu miasto niczego nie może? Tu nie działa specustawa? A to my, mieszkańcy, będziemy wstydzić się tej architektury z blachy falistej, jak zresztą wielu zaniedbań na Pradze, podczas Euro. A dlaczego dociekliwi dziennikarze GW nie dotarli jeszcze do dokumentu sprzedaży tej działki? Tam jest przecież podpis i pieczątka osoby, która ten kawałeczek bazaru komuś sprzedała. Skoro nie wiemy, o co chodzi...
    • Gość: Nox Krucjata gazety IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 11:14
      Gazeta z uporem dalej prowadzi swoją anty płotową krucjatę...
      Jak się komuś grodzenie nie podoba to przecież nie musi w takim osiedlu mieszkać.
      Sprawa jest prosta, jak ktoś jest właścicielem terenu to może go ogrodzić,
      a że kogoś z gazety boli że nie wszędzie może sobie wejść - trudno.
      Aby zrobić taką "przecinkę" przez prywatny teren potrzebny jest prawomocny wyrok
      sądu o ustanowieniu drogi koniecznej, wpis do ksiąg wieczystych itd itd.
      A sąd takiej drogi w tym przypadku nie ustanowi bo jest alternatywa - Sałatkowa.

      Czyli o co chodzi, o bicie piany i podtrzymywania antypłotowej krucjaty, kropka.
      • Gość: chudaryba Re: Krucjata gazety IP: *.centertel.pl 07.05.12, 11:19
        No wreście swojak z Krasnegostawu!
        • Gość: gaz Re: Krucjata gazety IP: *.aster.pl 07.05.12, 11:34
          Gość portalu: chudaryba napisał(a):

          > No wreście swojak z Krasnegostawu!

          Twój argument jest nie do odparcia. Wzbiłeś się na wyżyny swej antyligencji, czy możemy spodziewać się jeszcze głębszych "przemyśleń"?
      • jhbsk Re: Krucjata gazety 07.05.12, 11:31
        Kolejny ogarnięty płotomanią.
      • konkretniekarol Re: Krucjata gazety 07.05.12, 11:37
        > Jak się komuś grodzenie nie podoba to przecież nie musi w takim osiedlu mieszka
        > ć.
        > Sprawa jest prosta, jak ktoś jest właścicielem terenu to może go ogrodzić,
        > a że kogoś z gazety boli że nie wszędzie może sobie wejść - trudno.

        Szkopuł w tym, że entuzjaści ogrodzonych osiedli przez swoją krótkowzroczność nie dostrzegają, że taka polityka przestrzenna ciągnie za sobą szereg konsekwencji w wymiarze społecznym, które odbiją się czkawką po obu stronach płotu.
        • Gość: qaa Re: Krucjata gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 12:35
          > taka polityka przestrzenna ciągnie za sobą szereg konsekwenc
          > ji w wymiarze społecznym, które odbiją się czkawką po obu stronach płotu.

          jakich konsekwencji?
          chyba tylko że na trawnik na osiedlu zamkniętym nasrają tylko psy mieszkańców, a psy tych co mieszkają za płotem już nie. I o to chodzi. Obsrajusy z biedabloków wysyłajcie pupile pod swoje okna.
          • konkretniekarol Re: Krucjata gazety 07.05.12, 13:14
            Nie bardzo chce mi się strzępić klawiaturę, bo z takimi "opiniami" ciężko podejmować polemikę, ale jeśli ich autorzy naprawdę są zainteresowani odpowiedzią na pytanie, do jakich konsekwencji prowadzi ekspansja grodzonych osiedli, odsyłam do literatury, np. Jacek Gądecki - "Za murami Osiedla grodzone w Polsce - analiza dyskursu".
            • vader2010 Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 07.05.12, 13:29
              będzie lepiej? Kupując mieszkanie kazdy decyduje czy woli za "zamkniętym" czy nie. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy ani "narodem" ani "społeczeństwem obywatelskim" - więc dylematy socjologiczne nikogo nie obchodzą. Mnie też nie....
              • konkretniekarol Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 07.05.12, 14:00
                > dylematy socjologiczne nikogo nie obchodzą

                Czyżby? A czy przypadkiem to nie "dylematy socjologiczne"- w mikro skali - sprawiają, że ludzie poszukują azylu na zamkniętych osiedlach? Cóż innego, jak nie "dylematy socjologiczne" wykorzystują deweloperzy reklamując swoje "bezpieczne" i "ustronne" osiedla?

                Dyskusja na temat zamkniętych osiedli nie jest czysto "akademicka", kwestia postaw obywatelskich nie ma tu nic do rzeczy. Wszyscy mają prawo do do bezpieczeństwa i komfortu zarówno we własnym domu, jak i w przestrzeni publicznej. Problem w tym, że zamknięte osiedla tworzą jedynie iluzję komfortu i bezpieczeństwa, którą ludzie chętnie kupują, nie zdając sobie sprawy z jej kruchości. Ponadto grodzenie osiedli zwykle idzie w parze z postępującą degradacją przestrzeni publicznych, "otwartych", a nawet mieszkańcy enklaw nie są w stanie "ominąć" tych przestrzeni, nie narażając się na czyhające tam niebezpieczeństwo. Spójrz na miasta, w których "wykończono" przestrzenie publiczne (np. w Ameryce Południowej) - raczej nie kojarzą się z ostoją bezpieczeństwa.
                • vader2010 dylematy socjologiczne w skali mikro to 07.05.12, 14:46
                  jest psychologia. Niech będzie, że płot to "iluzja" - tyle, że czemu nie mam mieć prawa do tej iluzji? Czemu ludzie zamożniejsi, lepiej wykształceni wolą mieszkać w takich miejscach skoro sa one tak degradujące? Wszyscy mają nierówno pod sufitem? Zabronienie grodzenia spowoduje budowanie na granicach działek w około, z wewnętrznym zamkniętym dziedzińcem - tego wolisz?
                  • flamengista Przecież tu nie o płot chodzi!!! 07.05.12, 22:46
                    W każdym razie nie płot jest tu najważniejszy. Jest uroczy skwer/deptach w elitarnym, pełnym zieleni osiedlu. Z mieszkaniami po 11-12 tys. za m2. Na tym deptaku w najlepszym wypadku bawią się dzieci, ludzie spacerują z pieskami. Idylla, cisza i spokój.

                    I teraz nagle środkiem osiedla zamiast deptaku ma przebiegać ruchliwa droga, którą będą pędzić na złamanie karku mieszkańcy pobliskich osiedli (kilkanaście tysięcy, jak zapowiada szanowny "urbanista"). Zrobi się hałas, zacznie się parkowanie na chodniku. W dodatku obecna droga na pierwszy rzut oka za wąska, konieczne będzie zabranie części trawnika na jej poszerzenie.

                    Wartość mieszkań spadnie o dobre 1-2 tys. na metrze, a przy średniej wielkości mieszkania w tym osiedlu (80-90 m2) to lekko licząc strata ok. 100 tys. dla każdego z właścicieli.

                    I dr Domaradzki się dziwi, do tego mówi" Gdyby mieszkańcy zgodzili się na tę drogę, dostaliby przecież pieniądze". Pytanie jakie pieniądze. I tu pewnie jest pies pogrzebany.
                    • rydzyk_fizyk Re: Przecież tu nie o płot chodzi!!! 09.05.12, 01:02
                      "> I teraz nagle środkiem osiedla zamiast deptaku ma przebiegać ruchliwa droga, kt
                      > órą będą pędzić na złamanie karku mieszkańcy pobliskich osiedli (kilkanaście ty
                      > sięcy, jak zapowiada szanowny "urbanista"). "

                      Nie bój się - są przecież sprawdzone sposoby, które jednak pozwolą zachowac płot przy takim rozwiazaniu:

                      www.warszawa1939.pl/strona.php?kod=chlodna_c
                • lauren6 Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 07.05.12, 15:26
                  konkretniekarol napisał:

                  > Problem w tym, że zamknięte osiedla tworzą jedynie iluzję komfortu i bezpieczeństwa

                  Może najpierw porozmawiaj z mieszkańcami osiedli zamkniętych zanim zaczniesz wypisywać bzdury o iluzjach? Z doświadczeń moich i moich znajomych wynika, że zamknięcie osiedla w znacznym stopniu wpływa na ukrócenie takich zjawisk jak: gwałty w windach, kradzieże na klatkach schodowych i w piwnicach, pobicia pod blokiem itd. Jestem ciekawa czy policja prowadzi takie statystyki, ale mogę się założyć, że pokrywałyby się z moimi obserwacjami.

                  Po ogrodzeniu bloków w mojej okolicy reszta "przestrzeni publicznej" stała się bezpieczniejsza. Patrole policji nie chodzą po prywatnych osiedlach, których pilnują ochroniarze, tylko po drogach publicznych. Przed powstaniem zamkniętych osiedli patrole pojawiały się rzadziej, ulice były mniej bezpieczne.

                  Inna sprawa to skuteczność naszej policji. Kto z dużego miasta nie widział takiego obrazka jak patrol policji udający że nie widzi grupy kiboli dewastującej przystanek autobusowy? Niestety póki straż miejska i policja pozostają bezradne wobec przemocy i menelstwa na ulicach to normalni ludzie będą starali się dążyć do normalności w swoim prywatnym ogródku.
                  • Gość: rozbawiona Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.12, 17:29
                    A cóż takiego kradną Ci po klatkach schodowych? Buty tam zostawiasz?
                    • taraj Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 08.05.12, 08:35
                      Gość portalu: rozbawiona napisał(a):

                      > A cóż takiego kradną Ci po klatkach schodowych? Buty tam zostawiasz?

                      Pewnie worki ze śmieciami, jak większość słoików.
                      • lauren6 Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 08.05.12, 10:57
                        taraj napisała:

                        > Gość portalu: rozbawiona napisał(a):
                        >
                        > > A cóż takiego kradną Ci po klatkach schodowych? Buty tam zostawiasz?
                        >
                        > Pewnie worki ze śmieciami, jak większość słoików.

                        Jesteś normalny?

                        W starym, nieogrodzonym bloku sąsiadce ukradli wózek dziecięcy, który na chwilę zostawiła na klatce. Sąsiadowi ukradli rower z balkonu na 1 piętrze. Kradzieże z piwnic to był chleb powszedni.

                        Trzeba być fanem złodziejstwa żeby tego nie rozumieć i gadać o workach ze śmieciami.
                        • rydzyk_fizyk Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 09.05.12, 01:05
                          To kradną sąsiędzi i w związku z tym należy ich wspólnie ogrodzić w środku?
                • Gość: MonX Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.12, 16:09
                  Typowe rozumowanie idioty - są płoty więc nie jest bezpiecznie. A może odwrotnie, kolego? W Ameryce Południowej i Polsce stają płoty, bo NIE jest bezpiecznie. Bo policja ma w doopie obywatela, bo pełno tu pijaków, złodziei i innych mętów, którzy czują się całkowicie bezkarni. I właśnie dlatego ludzie się grodzą. Takie bratanie na siłę z mętami już było. Nawet dokwaterowywali ich na siłę do mieszkań. O to ci chodzi, bolszewiku?
                • eltinu Re: Ale czemu chcesz komuś mówić jak i gdzie mu 07.05.12, 21:04
                  > Problem
                  > w tym, że zamknięte osiedla tworzą jedynie iluzję komfortu i bezpieczeństwa
                  Śmiem wątpić. Płot nie jest problemem dla przestępcy który planuje napaść. Ale sprawia, że jakiś teren nie staje się "stałym miejscem spotkań" dla ludzi z marginesu. Można tam czasem się przedostać ale nie pije się tam codzienne piwa pod blokiem. A wbrew pozorom często celem przestępstwa stają się ludzie znajomi

                  > Ponadto gr
                  > odzenie osiedli zwykle idzie w parze z postępującą degradacją przestrzeni publi
                  > cznych, "otwartych"
                  A nie jest czasem odwrotnie? Władze w niektórych krajach nie potrafią (lub mają w d***) zadbać o porządek i bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej więc ludzie prywatni tworzą swoje prywatne enklawy, bo tylko tam mają realny wpływ na rzeczywistość. I chodzi nie tylko o faktyczną siłę ale i o stan prawny, ponieważ na terenie publicznym państwo ma monopol na używanie przemocy, na swoim prywatnym podwórku mam prawo przegonić intruza
              • boguslaw_siemiatkowski A to ciekawe? 07.05.12, 16:52
                O co chodzi w tym zdaniu? Nie bedziemy nigdy narodem czy spoleczenstwem obywatelskim? My - czyli kto? Wy tam za ogrodzeniem? Wy z Podlasia, Lubelszczyzny, Kresów? Czy my, czyli ty i ja, tzw. Polacy? Jakos to glupio brzmi co napisales i dosyc totalnie. Nikt nie bedzie, bo ty nie chcesz byc. Narod czy spoleczenstwo obywatelskie ograniczyloby ci wolnosc, wiec jest nielegalne. Cos w tym stylu. W sumie slabo jestes wyksztalcony skoro masz tak prymitywne i dzikie poglady.
                • vader2010 Ale mam - swoje własne, prywatne 07.05.12, 23:19
                  i nic Ci do nich "dzikusie" - skoro tak wolisz po imieniu. Tak my Polacy - tak gwoli ścisłości i choćbyś stanął na rzęsach to tego nie zmienisz - tak było od RP nr 1 do RP nr 3 (lub 4 jak kto woli).
            • eltinu Re: Krucjata gazety 07.05.12, 20:53
              > Nie bardzo chce mi się strzępić klawiaturę, bo z takimi "opiniami" ciężko podej
              > mować polemikę,
              Rzucasz tezy, bądź przygotowany na ich obronę.
        • Gość: ap po to się grodzą bo mają wsio w tłustych dupach:) IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 07.05.12, 15:21
      • japolak Re: Krucjata gazety 07.05.12, 11:37
        Gość portalu: Nox napisał(a):

        > Gazeta z uporem dalej prowadzi swoją anty płotową krucjatę...
        > Jak się komuś grodzenie nie podoba to przecież nie musi w takim osiedlu mieszka
        > ć.
        > Sprawa jest prosta, jak ktoś jest właścicielem terenu to może go ogrodzić,
        > a że kogoś z gazety boli że nie wszędzie może sobie wejść - trudno.
        > Aby zrobić taką "przecinkę" przez prywatny teren potrzebny jest prawomocny wyro
        > k
        > sądu o ustanowieniu drogi koniecznej, wpis do ksiąg wieczystych itd itd.
        > A sąd takiej drogi w tym przypadku nie ustanowi bo jest alternatywa - Sałatkowa
        > .
        >
        > Czyli o co chodzi, o bicie piany i podtrzymywania antypłotowej krucjaty, kropka
        > .
        W moim bloku zamieszkałem 30 lat temu, potem to już stare osiedle obrosło ogrodzonymi enklawami. Mnie nikt nie pytał o zgodę, czy widok powstającyh za oknami "plomb" ogrodzonych płotami, czasem drutami mi się podoba. Miałbym prawo powiedzieć, iż kupiłem mieszkanie z widokiem na zieleń, nie zaś na inne domy, parkingi parterowe i piętrowe. Jest polska, warszawska szajba - nie chcemy stać w korkach, ale nie chcemy po sąsiedzku ulic po których by "obcy" jeździli. W zależności od ekonomicznej i politycznej siły przebicia, zagęszcza się zabudowę albo blokuje budowę nowych ulic, obwodnic.
        • Gość: ja Re: Krucjata gazety IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 18:31
          W moim bloku zamieszkałem 30 lat temu, potem to już stare osiedle obrosło ogrod
          > zonymi enklawami. Mnie nikt nie pytał o zgodę, czy widok powstającyh za oknami
          > "plomb" ogrodzonych płotami, czasem drutami mi się podoba. Miałbym prawo powied
          > zieć, iż kupiłem mieszkanie z widokiem na zieleń

          jak chcesz mieskzanie z widokiem na zielen to wykup sobie plac wokol bloku i zagospodaruj wedle gustu

          moj dziadek w swojej kamienicy mieszka od 70 lat i jak jego kamienice stawiali to wokol niego nie bylo ani ulic ani innych domow a nikt nie pytal sie o zgode czy zyczy sobie oobk ulice i inne domy
          wiec wedlug ciebie nie powinni budowac?
          powinni wyburzyc i zostawic pastwisko?
      • Gość: niunia Re: Krucjata gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 12:32
        Mylisz się, droga konieczna służy innym celom, zajrzyj do k.c. Pod drogę publiczną należy teren odkupić lub wywłaszczyć za odszkodowaniem. Czasami kończy się to w sądzie, ale administracyjnym.
        Ja popieram polepszanie infrastruktury drogowej w naszej pięknej stolicy i jestem za wprowadzeniem zakazów grodzenia osiedli, to nie jest to samo, co domek jednorodzinny, który nie zabiera całej połaci przestrzeni miasta i nie utrudnia komunikacji.
      • Gość: obywatel Re: Krucjata gazety IP: *.bas.roche.com 07.05.12, 14:30
        "Jak się komuś grodzenie nie podoba to przecież nie musi w takim osiedlu mieszkać."

        A co z tymi, którym się grodzenie nie podoba a mieszkają obok? Bo płot, niestety, działa w obie strony.

        Jak ktoś musi za płotem mieszkać to niech się na wieś przeprowadzi (no offence, wieś ma swoje niepodważalne zalety, choćby takie, że można się spokojnie grodzić). Miasto należy do wszystkich mieszkańców, każdy kto ma w adresie "Warszawa" powinien móc się poruszać po całej Warszawie.
        • eltinu Re: Krucjata gazety 07.05.12, 21:12
          > A co z tymi, którym się grodzenie nie podoba a mieszkają obok? Bo płot, niestet
          > y, działa w obie strony.
          Na tej samej zasadzie możesz napisać "a co z tymi, co mieszkają obok i nie podobają im się nowe bloki albo nowa stacja paliw". Nic na to nie poradzisz, że obok powstają budowle. Możesz chcieć, by płoty były estetyczne (na przykład porośnięte żywopłotami). Możesz chcieć by zagwarantowane były drogi dojazdowe do głównych arterii czy sklepów, to już sprawa planowania przestrzennego. Ale jak płot u sąsiada uwiera Cię ideologicznie to już jest Twój problem.
      • Gość: xymox Re: Krucjata gazety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.12, 15:35
        Jołop pozostanie jołopem nawet jak przyjedzie do Warszawy :-( Istnieje pojęcie przestrzeni publicznej które należy sobie przyswoić chcąc mieszkać w mieście, kierowanie się egoizmem doprowadzi do takiego zniszczenia przestrzeni publicznej że nie da się w miastach żyć, stąd można zdefiniować przestrzeń publiczną jako rezygnację z wykonywania swojego prawa własności na rzecz innych. Gdyby wszyscy pogrodzili swoje parcele jakby wyglądało życie w takim mieście, żadnych podwórek, przejść, zakamarków miasto byłoby znane tylko od strony ulic. Co przeszkadza mieszkańcom że na ławce na ich podwórku ktoś przysiądzie na chwilę aby odpocząć lub skróci sobie drogę korzystając z osiedlowych alejek? Jakim trzeba być jołopem żeby tego nie rozumieć? tu działa zasada wzajemności dzisiaj ja przejdę przez twoje podwórko jutro ty lub ktoś z twojego budynku przejdzie przez moje - tak się łatwiej żyje, ale wsiochy przywiozły etos walki o miedzę jak Kargula z Pawlakiem do miasta i teraz to miast nie nadaje się do życia, akurat znam to osiedla i jest ono małe i nie zabiera tak dużo przestrzeni publicznej jak na przykład trochę dalej zlokalizowane osiedle wybudowane przez Rogowski Development, nie wspominając o masakrze jaką przestrzeni publicznej wyrządzają takie osiedla jak np. Marina. Rozwiązanie jest proste i mogę je zdradzić włodarzom miasta za darmo - podnieście podatek od nieruchomości jeśli są ogrodzone i stoją na nich domy wielorodzinne o 1000% (dziesięciokrotnie) a mieszkańcy sami zdemontują ogrodzenia.

        PS. @Nox w krajach cywilizacji zachodniej do których aspirujemy i w których własność prywatną poważa się bardziej niż w Polsce, zamknięta osiedla są bardzo nieliczne.

        PS2. Deweloperzy grodzą osiedla jako sztuczkę marketingową mającą asocjować z poczuciem bezpieczeństwa u kupującego, choć tak naprawdę niczego nie zapewnia. Znam historię która wydarzyła się na opisywanym osiedlu - jeden z mieszkańców w poczuciu bezpieczeństwa zostawił na stole na tarasie laptopa i poszedł do kuchni czy łazienki w mieszkaniu, w tym czasie złodziej (najprawdopodobniej przygodny) przeskoczył przez płot złapał laptopa i uciekł z nim z powrotem za płot (od strony potoku służewieckiego). Ogrodzenie niczego nie zapewniło poza złudzeniem. Znane są historie kradzieży samochodów z podziemnych parkingów na strzeżonych osiedlach, etc. Tak naprawdę bezpieczeństwo zapewnia sprawna policja i wymiar sprawiedliwości a nie ogrodzenie. Ale żeby to zrozumieć trzeba mieć trochę w głowie.
        • eltinu Re: Krucjata gazety 07.05.12, 21:22
          > Co przeszkad za mieszkańcom że na ławce na ich podwórku ktoś przysiądzie na chwilę aby odpocząć
          Mało kiedy tak kląłem jak kiedyś jakiś palant postawił przed moim blokiem ławeczkę. Natychmiast stała się ulubionym miejscem wszelkich miłośników piwa i nocnych śpiewów.
          Na szczęście po kilku tygodniach zniknęła. Do dziś zastanawiam się, czy ktoś "pomógł" jej zniknąć bo miał dość, czy padła ofiarą nocnych imprez.

          > Jołop pozostanie jołopem nawet jak przyjedzie do Warszawy :-( Istnieje pojęcie
          > przestrzeni publicznej które należy sobie przyswoić chcąc mieszkać w mieście,
          A Ty masz prawo rozstrzygać kto jest jełopem, a kto głosi poprawne politycznie, cywilizowane poglądy?

          > Rozwiązanie jest proste i mogę je zdradzić włodarzom miasta z
          > a darmo - podnieście podatek od nieruchomości jeśli są ogrodzone i stoją na nic
          > h domy wielorodzinne o 1000% (dziesięciokrotnie)
          A może podnieśmy o 1000% podatek tym, co chodzą bez krawata. W cywilizowanym kraju wszyscy powinni w krawatach, a może podnieśmy podatek tym co mają samochody pomalowane na zielono. xymox ma takie widzimisie to doładujmy podatek ludziom którzy nie chcą żyć w jedyny uznawany przez xymoxa sposób.
    • hdtvpolska Wstyd za planistykę; mafiaja budowlana na moc !!! 07.05.12, 11:29
      Czytałem, że planista to zawód regulowany.
      To znaczy, że plaista planuje ( ma prawną możliwość) i ograniczenicza prywatną własność.
      Ale;
      gdzie konstytucyjna nietykalność własnoiści PRYWATNEJ :

      Miasto musi żyć; mieć drożożność KOMUNIKACYJNĄ !!!

      OPIS PROCEDURY:- samorząd (ludność miewt i wsi ) uchwla:
      - ma być droga via coś tam ...

      Odpadam;
      nie mam siły pisania rzeczy oczywistychy ...
    • Gość: mata Na rysunku widac , ze "ulica osiedlowa " ma dwie IP: *.ipcom.comunitel.net 07.05.12, 11:46
      rownolegle do siebie uliczki , ktore mozna by bylo przeciez przedluzyc , zrobic polaczenie , uchronic ulice osiedlowa i zostawic mieszkancow osiedla w spokoju - przeciez oni nie sa niczemu winni .
    • jungleman Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... 07.05.12, 11:51
      Mam nadzieję, że mieszkańcy wygrają z bandyckimi władzami miejskimi, a jeśli jakimś sposobem jednak miasto postawi na swoim, to życzę im, aby wydusili od bandyckich władz miejskich takie odszkodowania, żeby miasto to na prawdę odczuło - bardzo odczuło: należy żądać odszkodowań rzędu setek miliardów euro.
      • Gość: le Ming Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: 178.73.49.* 07.05.12, 15:10
        > należy żądać odszkodowań rzędu setek miliardów euro.

        Ja proponuję od razu miliardy miliardów euro.
        Które to miliardy miliardów "miasto", jako twór abstrakcyjny, weźmie z kosmosu, a nie z naszych podatków.
        Powiedz, tak serio: myślisz czasem, czy tylko piszesz?
        • jungleman Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr 07.05.12, 21:47
          Gość portalu: le Ming napisał(a):

          > Powiedz, tak serio: myślisz czasem, czy tylko piszesz?

          Tak serio? OK, w przeciwieństwie do Ciebie, myślę.
          Za to Ty udowodniłeś właśnie to przeciwieństwo: wiadomo, że nie dostaną odszkodowania w żądanej wysokości, nie dostaną nawet w takiej, która by choć częściowo rekompensowała poniesione straty. Tak działa to bandyckie państwo - rzucą im co najwyżej jakieś ochłapy marne, coby zatkać im pyski: "no przecież było odszkodowanie!"
          A nawet jakby jakimś cudem (bo uczciwy sędzia to cud) dostali odszkodowanie w odpowiedniej wysokości - to co że z naszych podatków - to dlatego mają nie dostać tego, co im się NALEŻY?
          Ktoś tu chyba faktycznie nie myśli.
      • Gość: Agnieszka Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.12, 05:47
        Zgadzam się. Najpierw osiedla są ogradzane, dostajesz trzy akty do podpisania, osobny na mieszkanie, osobny na miejsca postojowe, osobny na udziały w drogach wewnętrznych, za wszystko płacisz 3x koszty notarialne, ponieważ wszystko jest nieruchomościami wyodrębnionymi, podatek dla sprzedającego (nie dla Państwa, bo sprzedajacy rozlicza go per saldo) w najwyższej stawce VAT na podstawie rejestru gruntów urzędu miasta, który potem.... w tym rejestrze zmienia dla kolejnego inwestora na tym terenie, tym razem drogi publicznej. Cóz okazuje się, że nawet jak na terenie już zrealizowanym i sprzedanym można jeszcze raz coś zrealizować
    • Gość: kilo Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.srv.volvo.com 07.05.12, 12:17
      Jak sie mieszka w czworakach ogrodzonych drutem kolczastym, to po co protestowac? Przynajmniej otworza to wiezienie na swiat.
      Swoja droga nigdy nie moge zrozumiec mentalnosci mieszkancow tych blokowisk zamknietych za strzezonymi rogatkami. Jak mozna samemu sobie uwic takie wiezienne gniazdko?
    • ukos Miasto sprzedało pobliskie drogi 07.05.12, 12:21
      Sprzedawano mając pełną świadomość skutków. To czyni absolutnie zasadnym podejrzenie, że działano z chęci wyrządzenia poważnej szkody opisywanemu osiedlu (ktoś nie dostał wziątki?). Sąd wydając ewentualną zgodę na wywłaszczenie pod nową drogę powinien więc jednocześnie przyznać właścicielom nieruchomości bardzo wysokie odszkodowanie umożliwiające bezproblemową i korzystną zmianę miejsca zamieszkania.
    • Gość: biableczyk Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.12, 12:21
      I tak narzekają na np Białołękę, a w centrum smród i wywłaszczanie, a później anwet nikt tam za 3 tys za m2 mieszkać nie zechce LOL.
    • Gość: klm Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 12:26
      bolszewizm wraca
    • Gość: urbanista Urbanista prosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 12:33
      Urbanista prosi: "nie budujmy barykad".

      To niech urbanista zlikwiduje patentowane złodziejstwo, przed któy m trzeba się bronić kratami, alarmami, płotami i agencjami ochrony, a potem zapłaci mieszkańcom za spadek wartości ich mieszkań po wybudowaniu drogi.
      W kroku trzecim może startować w przetargu o projekt drogi (o ile się tym zajmuje).
      • Gość: obywatel Re: Urbanista prosi IP: *.bas.roche.com 07.05.12, 14:32
        "a potem zapłaci mieszkańcom za spadek wartości ich mieszkań"

        Niech raczej mieszkańcy zapłacą miastu za zwiększenie ich mieszkań po zlikwidowaniu ogrodzenia.
        • Gość: SF Re: Urbanista prosi IP: *.159.50.35.static.crowley.pl 07.05.12, 16:10
          Przepraszam, ale czy od dawna chorujesz na głowę?
    • Gość: =t= Mści się dobra architektura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 12:45
      Osiedle zaplanowano DOBRZE - wytyczając wewnętrzną przestrzeń, zapomniano tylko o polactwie, które z zawiści gotowe wszystko rozwalić. Powinni byli zaprojektować to osiedle jako cul-de-sac, z budynkiem dokumentnie zagradzającym koniec działki, pobudowanym do ostrej granicy, i mieliby spokój. Tak przylazł "planista", i sobie "planuje" - walniem asfalcik, a że ludzie zostaną bez jakiejkolwiek przestrzeni bo od tyłu jest granica działki, to co mnie to obchodzi?

      Na tym etapie spraw jest prosta.

      Z jednej strony, składać zarzuty (nie protesty) do planu, że ignoruje możliwość wykorzystania istniejących dróg - bo nawet jeśli jest tylko na mapie, to urzędowo istnieje!

      Z drugiej strony, seryjne zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na świadomym zaniedbaniu/sprzedaniu już istniejących dróg dla uzyskania korzyści majątkowej, co skończy się dla miasta stratami i kosztownym wykupywaniem terenu pod nową, zastępczą drogę.
      • vader2010 Masz rację, ale jeszcze nie jest za późno 07.05.12, 13:33
        raz dwa rankiem w jakąś słoneczną sobotę (gdy biurwokraci mają wolne) walnąć tam pomniczek JP2 + "krzyż smoleński" i teren jest nie do ruszenia ;)
    • Gość: JA Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 13:34
      Drodzy Państwo,
      dlaczego nikt nie widzi dokąd ta droga będzie prowadzić....idealnie jest wpasowana m-dzy tereny Gucin Gaju i wolnych przestrzeni na terenie Ursynowa....czyżby brakowało drogi dojazdowej do terenu pod inwestycje???????
      • Gość: obywatel Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.bas.roche.com 07.05.12, 14:34
        Mam szczerą prośbę - postaraj się to jakoś nagłośnić (na przykład składając uwagi do planu) i nie zapomnij się przypomnieć jak ta "ynwestycja" zacznie się materializować.
        • Gość: JA Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 16:01
          już to czynię :)
    • Gość: mieszkaniecosiedla Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 13:44
      Jak można spokojnemu osiedlu puścić drogę przez środek? Czyżby zapomniano o już istniejących ulicach w pobliżu? Sałatkowa? Pomidorowa?
      A może tamte ulice są chronione z jakichś względów?
      Powstała konieczność dojazdu do terenu Gucin -Gaju i niezależnie od kosztów (bo to przecież miasto płaci) należy ją wytyczyć?
      Czym to pachnie?
    • Gość: blablabla Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 13:51
      "każdy płot ma dziurę, mur ma wyrwę
      zanim się dowiesz, że wszedłem to wyjdę!"

      Pzdr.
    • tornson I bardzo dobrze! 07.05.12, 14:46
      Interes społeczny jest ważniejszy od fanaberii nowobogackich palantów. A zamknięte osiedla to patologia rodem z krajów trzeciego świata jak Meksyk czy Bangladesz.
      • vader2010 Ciekawe co powiesz jak te 07.05.12, 14:56
        "nowobogodzckie palanty" wyprowadzą się wraz ze swoimo podatkami i firmami pod miasto a Tobie zostanie tylko proletariackie sąsiedztwo...?
        • Gość: obywatel Re: Ciekawe co powiesz jak te IP: *.bas.roche.com 07.05.12, 15:44
          Niech się wyprowadzą, wtedy ja się sprowadzę z moim 32% podatkiem płaconym od maja do końca roku... Póki co mi płoty przeszkadzają, ale jak poznikają to może wrócę i zarejestruję się z powrotem w Warszawie.
      • Gość: Tirinti Re: I bardzo dobrze! IP: *.pl.netia.com.pl 07.05.12, 15:14
        W USA też są i w Szwecji również. Natomiast w ZSRR i PRL ni było. Po wojnie nozw włądza znacionalizowałą czyjąśprywatną wartosć. Ciekawe co powiesz jak i tobie coś znacjonalizują.
      • Gość: do palanta Re: sam jestes palant tornson. do tego IP: *.man.tk-internet.pl 07.05.12, 15:32
        zazdrość ci dupę ściska. odszczekałeś rano swoją zwyczajową modlitwę z dnia świra?

        z artykułu jasno wynika że miasto chce sobie walnąć drogę w miejscu gdzie nigdy jej nie było, ponieważ pozwoliło na to by zanikły sąsiednie, równoległe drogi które były 'od zawsze'.
        cytat:
        "Po kolei znikły ulice: Sałatkowa, Rabarbarowa, Pomidorowa, które łączyły al. Wilanowską z Przy Grobli nad Potokiem Służewieckim. Wszystkie drogi zostały zabudowane albo wchłonięte w obręb zamkniętych enklaw, a na mapach Warszawy wciąż widnieją."

        powstaje pytanie dlaczego miasto nie przywróci tych równoległych dróg... co nie można? znajomi królika za blisko się pobudowali?
        • eltinu Re: sam jestes palant tornson. do tego 07.05.12, 21:26
          > "Po kolei znikły ulice: Sałatkowa, Rabarbarowa, Pomidorowa, które łączyły al. W
          > ilanowską z Przy Grobli nad Potokiem Służewieckim. Wszystkie drogi zostały zabu
          > dowane albo wchłonięte w obręb zamkniętych enklaw, a na mapach Warszawy wciąż w
          > idnieją."
          Działki powinny być sprzedawane z granicą na tych ulicach. Dla czego chcecie karać ludzi za to, ze miasto nie myślało?
      • Gość: taka prawda Re: I bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 15:59
        Gadasz synku bzdury. To że ty jesteś biedaczkiem nie znaczy że ktoś kto ma trochę więcej pieniędzy ma być przez ciebie obrażany. Osiedla powinny być jak najbardziej zamknięte. U mnie na początku było wszystko otwarte to na placu zabaw siedziały dresy z blokowisk i darły ryja do późnych godzin nocny, a na parkingu który był duży jak na Polskie standardy parkowało buractwo z blokowisk bo u nich miejsca brak. I wystarczyło ogrodzić plac zabaw i zrobiła się cisza, wystarczyło zrobić wjazd tylko dla mieszkańców i miejsca jest pełno o każdej porze dnia i nocy. A w tym przypadku młocie to nie nowobogaccy coś chcą ale chce się ludziom odebrać coś za co zapłacili i chcieli aby tak było.
      • pamejudd tornson, a moze dorobisz sie czegos w zyciu? 07.05.12, 16:02
        Niekoniecznie wiecej pryszczy na d*pie - mogloby byc cos bardziej wymagajacego, na przyklad krzeslo w kuchni albo parasol...
      • Gość: enskw Re: I bardzo dobrze! IP: *.no.no.cox.net 07.05.12, 17:28
        Widocznie skoro takie osiedla powstaja, Polska nadal jest takim krajem.
      • Gość: ja tornson uwaza jna to co mowisz IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 18:25
        bo ktos zdecyduje np zeby cie wywalic na bruk bo interes spoleczny jest wazniejszy od twojego

        • Gość: veto Re: tornson uwaza jna to co mowisz IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.12, 00:26
          czyli twój interes jest ważniejszy od społecznego ? a może ty i społeczeństwo to antynomia ?jeśli tak to proponuję porzucic miasto i wyprowadzić się na bezludną wyspę. tam nikt nie będzie narzucał ci swojego interesu, będziesz królem (sam sobie).jeśli jednak identyfikujesz się z cywilizacją i społeczeństwem to niestety zgodzić się musisz na pewne ograniczenia (poświęcenia) w zamian za współuczestnictwo (korzyści).jeśli nie - wracamy do czasów liberum veto. w tym akurat przypadku prawdopodobnie zawiniły władze lokalne, których decyzje są nieco podejrzane- wygląda to na nieudolną próbę naprawienia wcześniejszych zaniechań i błędów popełnionych na pewno nie w imię INTERESU SPOŁECZNEGO.
    • Gość: Michu Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 14:55
      Precz z grodzeniem miasta! Odbudowujmy przestrzeń publiczną poprzez zabudowę pierzejową! Ulice i zieleńce należą do strefy publicznej!
      • Gość: frania Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: 46.229.153.* 07.05.12, 20:46
        tylko proszę Michu zapłać za te marzenia ze swojej kasy! Czasy komuny minęły - miejmy nadzieję bezpowrotnie.
    • dawniejyaaa Dlaczego głupota, 07.05.12, 14:57
      bezmyslność i złośliwość urzędasów w tym kraju już mnie nie dziwi????
    • gaissa Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę prze... 07.05.12, 14:58
      Bardzo zabawnie brzmią słowa o "szkodnictwa" w kontekście grodzonych osiedli w środku miasta, które same są jak wrzód.
      • Gość: Lutek G. Re: Osiedle za płotem. Miasto zbuduje im drogę pr IP: 46.229.153.* 08.05.12, 00:43
        Proponuję byś zaczęła uprawiać tę maximę od siebie a nie mówiła innym co mają robić ze swoją prywatną własnością!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka