Dodaj do ulubionych

Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To m...

IP: *.aster.pl 20.10.12, 14:16
"Wiązałoby się to najpewniej ze zwężeniem tej arterii do dwóch pasów w każdą stronę "

Tylko po co? Żeby za 5 lat robić kolejny remont Marszałkowskiej, w celu jej poszerzenia?
No tak... Interes musi się kręcić...
Obserwuj wątek
    • Gość: __ Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.p.lodz.pl 20.10.12, 14:51
      A po co ktoś miałby ją poszerzać? Marszałkowska z 2 pasami dla samochodów w zupełności wystarczy.
      • Gość: wawa32 Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.home.aster.pl 20.10.12, 15:11
        Pod warunkiem, że są obwodnice ale te, nasi słudzy urzędnicy państwowi, tylko obiecują. Skoro jeleń żre siano, to chyba mu dobrze. Alleluja i do przodu!
        • Gość: Paweł Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.com 20.10.12, 18:52
          Ktoś pogoni w końcu to towarzystwo z Tramwajów Warszawskich? Skoro nie potrafią nawet wskazać kosztów, a potem maczają paluchy w remontach to lepiej ich odsunąć, niech tam siedzą tylko motorniczowie a infrastrukturą niech zarządza ktoś kompetentny! Trambuspas na Marszałkowskiej dawno powinien powstać, tramwaj na Żoliborz wlecze się tyle, co metrem i ekspresem z centrum na Tarchomin dojadę - niech ktoś w końcu zacznie brać odpowiedzialność za ten burdel.
          • Gość: ja Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.piaseczno.vectranet.pl 20.10.12, 19:55
            Ale tam dużo linii autobusowych na tym odcinku Marszałkowskiej :D Z całego odcinka korzystałoby tylko 520, reszta linii tylko po jej fragmentach :) Poza tym, monitoring nie wykazuja dużych opóźnień na tych liniach w rozpatrywanym obszarze... Pogratulować pomysłu na kolejne zbędne wydatki z publicznych pieniędzy :D
    • Gość: Lukas Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To m... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.10.12, 15:41
      Krok w dobrą stronę wpuszczenie autobusów na tory tramwajowe wzdłuż Marszałkowskiej.

      Ciekawe, że władze polskich miast, tłumacząc kierowanie przytłaczającej części środków na inwestycje w transport indywidualny, z którego nie mają żadnych wpływów (podatki z paliw idą do budżetu centralnego, w odróżnieniu od transportu zbiorowego, finansowanego średnio w połowie przez pasażerów, z biletów), argumentują, że mieszkańcy się bogacą, dlatego kupują samochody. Otóż nie! Jest to łatwe do zbicia oszustwo: wystarczy porównać liczbę samochodów w polskich i zachodnioeuropejskich miastach, z Sopotem (gdzie mamy ich 103 na 100 mieszkańców) na czele! Prawda jest taka, że naśladujemy skompromitowaną politykę budowy zakorkowanych miast dla samochodów. Ograniczamy wydatki na transport zbiorowy, przez co pogarsza się jego oferta. Mieszkańcy kupują auta, więc znów ograniczamy wydatki
      na transport zbiorowy. I tak mamy samonapędzający się mechanizm błędnego koła.
      www.instytutobywatelski.pl/10297/publikacje/raporty/raport-miasto-w-dzialaniu?fb_action_ids=502697873073939&fb_action_types=og.recommends&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582
      • Gość: gh67 Te "zakorkowane miasta Europy" mają po xxx lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 16:23
        ... a Warszawa ma w zasadzie lat niecałe 70 - inne warunki, inne realia, inna zabudowa i potrzeby ruchowe mieszkańców. I tak, uważam, że ostatni ranking TomToma o zakorkowaniu miast jest bzdetny, a po Warszawie samochodem na ogół jeździ się co najmniej dobrze i generalnie bardzo przyjemnie. Gdyby władze w końcu zrobiły coś z wszechobecnym i syfiarskim dzikim parkowaniem to jeździłoby się jeszcze lepiej (część niedzielnych kierowców i "słoików" zostałaby wypłoszona).
      • dermalamor Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To 20.10.12, 18:10
        Niekoniecznie tak to działa. Ludzie będą kupować samochody bez względu na to, jak dobrze rozwinięty będzie transport zbiorowy. Będą i już, bo może im ten samochód być potrzebny. Ja też go mam, ale do Centrum się nie pcham jak nie muszę... Niestety przez wciąż niewystarczającą ilość połączeń międzydzielnicowych to jednak często muszę...

        Kwestią jest jednak nie tylko budowa obwodnicy czy też trasy N-S, ale także zmiana mentalności kierowców - jedziesz do pracy czy szkoły to korzystaj z metra, kolei, tramwajów i autobusów. Potrzebujesz zrobić większe zakupy czy coś lub kogoś (niepełnosprawną babcię na przykład) przewieźć - to dopiero wtedy bierz samochód. Tymczasem 95% ludzi podróżuje sama w autach bez konkretnego uzasadnienia tego, ot dla wygody. I niech mi ktoś nie pisze że musi przewieźć codziennie dzieci do przedszkola, bo mnie mama woziła w wózku tramwajem i nie narzekała. Niech ktoś nie gada że jakość transportu zbiorowego jest niska, bo mamy coraz nowsze i coraz bardziej komfortowe pojazdy... złej baletnicy to i rąbek u spódnicy...
        • Gość: w Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.acn.waw.pl 20.10.12, 18:35
          Poranna podróż Bródno - Ożarów Maz. w okolicach godziny 6:30 samochodem zajmuje około 25-30 minut. W pełnym komforcie.

          Zbiorkomem?
          Wariant A - przeładowany do granic możliwości bydłowóz 414 + tramwaj z Wolskiej/autobus z Kasprzaka do Fortu Wola + 713 do Ożarowa - około 1h10min (poniżej 1h nie da się zejść).
          Wariant B - S9 na Kasprzaka + autobus do Fortu Wola + 713 - warunki lepsze, bo pociąg nie jest przeładowany, ale czas podróży wzrasta do 1h20min.

          Rowerem?
          1h.

          To ja jednak wybieram samochód albo, przy przyzwoitej pogodzie, rower.
          • Gość: FrouFrou Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.play-internet.pl 20.10.12, 20:35
            no to dorzucę trasę Bemowo -Kamionek:
            start - godzina 7 rano

            samochód - 0:50
            zbiorkom - z 2-3 przesiadkami 1:10
            rowerem - wraz z końcem Górczewskiej kończy się ścieżka, zaczyna walka na ulicach - 1:00
            motocyklem - 0:20

            dziękuję, dobranoc
            • kapitan.kirk Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To 20.10.12, 21:18
              Gość portalu: FrouFrou napisał(a):

              > no to dorzucę trasę Bemowo -Kamionek:
              > start - godzina 7 rano
              > samochód - 0:50
              > zbiorkom - z 2-3 przesiadkami 1:10
              > rowerem - wraz z końcem Górczewskiej kończy się ścieżka, zaczyna walka na ulica
              > ch - 1:00
              > motocyklem - 0:20
              > dziękuję, dobranoc

              Proszę, dobry wieczór.
              Zbiorkomem z Bemowa na Kamionek z całą pewnością nie musisz jechać "1:10" ani "z trzema przesiadkami", bo na Kamionek jeździ stamtąd bezpośrednio tramwaj nr 8 bez żadnych przesiadek. Kurs odjeżdżający z przystanku Bemowo-Ratusz w dni powszednie o 7.05 jest na przystanku Lubelska o 7.54, a więc po 49 minutach. No chyba, że dojeżdżasz z Nowego Bemowa - wtedy przesiadki (jednej) uniknąć się nie da, ale za to sumaryczny czas przejazdu jest krótszy - np. z przystanku Wrocławska tramwajem nr 23, z przesiadką przy Parku Praskim na 226; odjazd o 7.06, przyjazd na Lubelską 7.51, a więc łącznie 45 minut (w tym rozkładowo 4 minuty na przesiadkę).
              Pozdrawiam
              • Gość: ja Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.piaseczno.vectranet.pl 20.10.12, 22:21
                kapitan.kirk napisał:

                > Zbiorkomem z Bemowa na Kamionek z całą pewnością nie musisz jechać "1:10" ani "
                > z trzema przesiadkami", bo na Kamionek jeździ stamtąd bezpośrednio tramwaj nr 8
                > bez żadnych przesiadek. Kurs odjeżdżający z przystanku Bemowo-Ratusz w dni
                > powszednie o 7.05 jest na przystanku Lubelska o 7.54, a więc po 49 minutach. No
                > chyba, że dojeżdżasz z Nowego Bemowa - wtedy przesiadki (jednej) uniknąć się nie
                > da, ale za to sumaryczny czas przejazdu jest krótszy - np. z przystanku Wrocławska
                > tramwajem nr 23, z przesiadką przy Parku Praskim na 226; odjazd o 7.06,
                > przyjazd na Lubelską 7.51, a więc łącznie 45 minut (w tym rozkładowo 4 minuty na
                > przesiadkę).

                Poza tym można mieć dodatkowe bonusy w postaci:
                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12681475,Pokazywali_genitalia_w_autobusie__Agresywni_i_wulgarni.html
                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12672882,_Bezdomni_smierdza__a_jak_wysiada_smrod_zostaje___LIST_.html:D
                • Gość: miecio Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 09:36
                  >z przystanku Bemowo-Ratusz w dni powszednie o 7.05 jest na przystanku Lubelska o 7.54, a więc po 49 minutach

                  jak się mieszka na przystanku Bemowo- Ratusz a pracuje na "Lubelska" to masz rację- 49 minut pod warunkiem że korków niema i światła za każdym razem zielone.
          • kapitan.kirk Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To 20.10.12, 21:06
            Gość portalu: w napisał(a):

            > Poranna podróż Bródno - Ożarów Maz. w okolicach godziny 6:30 samochodem zajmuje
            > około 25-30 minut. W pełnym komforcie.

            Zapewne masz rację, jednak podany przez Ciebie przykład jest - bez urazy - dość egzotyczny. Poranny problemem "korkowym" w Warszawie jest bowiem nie przejazd między peryferiami o bladym świcie, ale raczej przejazd przez Śródmieście ok. godz. 8 (artykuł także dotyczy Marszałkowskiej a nie szosy na Ożarów...)..
            Pozdrawiam
        • Gość: lepiej samochodem Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.10.12, 22:25
          >...Niech ktoś nie gada że jakość transportu zbiorowego jest niska....
          >...Tymczasem 95% ludzi podróżuje sama w autach bez konkretnego uzasadnienia...

          Jest niska i gorsza niż kilka lat temu. Od 16 lat jezdziłem bezpośrednim autobusem do pracy- czas jazdy ok.50-55min (przed 6 rano i po 22 w soboty i niedziele też się zdażało)
          Pomijam już wcześniej skasowane i skrócone linie w ostatnich latach na Bródnie,teraz skasowano na Bródnie 127 zastępując 227 kursującym raz na 30minut.
          W dzień powszedni przed godz 6 i ok 15 jakoś mozna zastąpić w rozsądnym czasie te ztm-owskie udoskonalenie ,ale w sobotę i niedzielę oraz wieczorem po godz 22 już nie.
          Zostaje trasa z 1 przesiadką 30 minutową (na 227) i spacer wieczorem po dw.centralnym.albo 2 x 15 minut dogodnej przesiadki.
          Praca od domu się nie oddaliła , a czas podróży praca-dom komunikacją wzrosł z 50minut do 1godz 20 minut w porze kiedy nie ma żadnych korków w mieście. 30(2x15) minut stania i czekania na dogodną przesiadkę rewelacja ztm nieoceniona.
          Dlatego wybieram 20minut jazdy SAMEMU w samochodzie (uzasadnienie - w obie strony daje ok 2 godz w domu) albo 55 minut rowerem w pogodny dzień a nie 1godz 20minut "dogodnej przesiadki".
          Wyjść z domu o godz.4.40 na dogodną przesiadkę a o 5.40 do samochodu robi różnicę




        • ten_kapuczino Komusze brednie 22.10.12, 20:08
          Typowe komusze brednie. To nie Twój interes, dlaczego wolę jechać samochodem, ale jak już chcesz wiedzieć to przeczytaj uważnie:
          - jest taniej - policzyłem koszty paliwa i na moim (niedużym) odcinku samochód jest tańszy od biletu (nawet miesięcznego)
          - jest wygodniej i szybciej

          Do tego kwestia rzeczywistych kosztów transportu publicznego. Rzeczywisty koszt przejazdu jest pokrywany przez bilety jedynie w 20-30%, co łatwo sprawdzić w budżecie miasta, które resztę łaskawie dokłada. Ja się w związku z tym dopytuję:
          - kto zarządza tym bajzlem, że mój samotny przejazd samochodem jest ok. 5 razy tańszy od rzeczywistego kosztu przejazdu zbiorkomem?

          Poza tym: jak kierowcy przesiądą się do zbiorkomu, nie odczujesz na pewno poprawy, a nowe niedogodności - większy tłok i większe opóźnienia w godzinach szczytu (zapraszam wszystkich forumowych teoretyków do tramwaju na JPII w godzinach szczytu, albo do metra w godzinach szczytu).

          W związku z tym mam nieśmiałą prośbę: skończmy z tym zaglądaniem do cudzych portfeli i oglądaniem cudzych 4-ech liter, bo to nie tu tkwi problem, a dodatkowo takie uwagi świadczą, nazywając rzecz po imieniu, o chamstwie autora wypowiedzi. Problem polega na tym, że służby publiczne działają skrajnie nieefektywnie i problem transportu leży na wszystkich polach: drogi, metro, koszty, efektywność...
          • Gość: aron Re: Komusze brednie IP: *.paradowski.pl 23.10.12, 06:29
            trzeba wprowadzić opłatę 10 zł za wjazd samochodem osobowym do centrum Warszawy w dni robocze w godz. 6-18. A komu się nie podoba to się może wyprowadzić do Hrubieszowa.
            • ten_kapuczino Re: Komusze brednie 23.10.12, 09:05
              Fajne porównanie, gratulacje.
              No i super podejście do rozwiązywania problemów - Kononowicz wiecznie żywy.

              Ja już, podobnie jak wielu innych ludzi, zastanawiam się na poważnie, czy nie wynieść się z tego miasta i z tego kraju, gdzie rządzi banda drobnych cwaniaczków wybieranych przez ludzi nie potrafiących zrozumieć jakie skutki mają głupie zakazy... Ma się rozumieć, każdy ma swoje horyzonty, więc nie dziwi mnie, że Tobie do głowy przyszedł Hrubieszów (nic temu miastu nie ujmując). Ja jednak znajduje duże ciekawsze kierunki ucieczki - ale nie o tym przecież dyskusja.

              Dyskusja jest o głupich pomysłach, takich z rodzaju "chciał dobrze a wyszło jeszcze gorzej", a do takich większość pomysłów ograniczania poruszania się samochodem po Warszawie się zalicza. Skutki będą przeciwne od oczekiwanych:
              - gorsze warunki podróży w zbiorkomie,
              - i degradacja pozycji Warszawy jako miasta z potencjałem dla biznesu, a centrum miasta w szczególności.
              • robert_zoliborz Re: Komusze brednie 24.10.12, 16:08
                To sie przyzwyczajaj bo w większości dużych miast w starej Uni są ograniczenia znacznie większe niż u nas. W niemczech nie zaparkujesz od tak na chodniku aby było przepisowy zapas miejsca dla pieszych, a Londynie na wjeździe do śródmiejskich dzielnic cie podliczą. To jest normalne prawo rynku, że sie płaci za coś czego jest mało lub ponad miare musisz korzystać.
          • obaryb Re: Komusze brednie 30.10.12, 13:16
            W koszt przejazdu zbiorkomem wliczony jest także - oprócz paliwa: koszt zakupu taboru, konserwacja (w tym naprawy), ubezpieczenie. Policz to wszystko w wypadku samochodu, to ci taniej nie wyjdzie. mnie wyszło parę lat temu 800 zł kwartalnie za samochód vs. niecałe 300 za zbiorkom.

            Dodatkowo jeszcze są gaże kierowców, koszty zarządzania i wydatki na infrastrukturę (np. przystanki), których kierowca nie ponosi, a płaci w bilecie (bądź dotacjach).
    • Gość: Michu "Wiązałoby się to najpewniej ze zwężeniem..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 16:39
      Oddadzą jeden pas zajmowany do tej pory przez autobusy, a to przecież w oczywisty sposób będzie skutkowało zwężeniem tej ulicy. No, oczywista oczywistość... K... m...
      • Gość: krajan Re: "Wiązałoby się to najpewniej ze zwężeniem..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 20:14
        Jacy wyborcy tacy rządzący, przynajmniej dotyczy to większości
        Debilni urzędnicy z grona wzajemnej adoracji politycznej wmawiają bzdury ciemnocie wyborczej, wielokroć podpierając sie naukowymi opracowaniami pod zamówienie
        Od lat sprawa jest prosta, ale przez obecnych włodarzy lekceważona.
        By zachęcić mieszkańców do korzystania ze zbiorowej komunikacji należy poza powszechna dostępnością (tanie bilety okresowe dla mieszkańców płacących podatki w stolicy) stworzyć spójne systemy komunikacyjne oraz szczególnie w centrum miasta zorganizować wspólne ciągi komunikacyjne dla tramwajów i miejskich autobusów ze wspólnymi przystankami.
        Takie rozwiązanie pozwoli zwiększyć przepustowa środków transportowych z dużą oszczędnością środków, punktualność oraz bezpieczeństwo pasażerów (wspólny przystanek przesiadkowy)
        W stolicy potrzeba pąsów tramwaj bus na arteriach; Marszałkowska od pl. Unii Lubelskiej do pl. Bankowego, al Jerozolimskie od Francuskiej do pl. Zawiszy, Solidarności od Żelaznej do pl. Bankowego, w następnej kolejności Puławska od Wilanowskiej do pl. Unii, Grójecka od Hynka do pl. Zawiszy, Niepodległości i JP II od Rakowieckiej do Broniewskiego.
        Powracając do skutków wpuszczenia autobusów na Marszałkowską, wystarczy obecny ciąg tramwajowy poszerzyć o 60 cm tj. zabierając 30 cm z każdej trzy pasmowej jezdni, co znaczy 10 cm z pasa ruch.
        Właściwie należy zwęzić o 30 cm chodnik a może i więcej organizując miejsca parkingowe tam gdzie sa właściwe warunki, odpowiednia szerokość ciągu pieszego do natężenia ruchu.
        Dzisiaj należy rozliczyć włodarzy stolicy z zaniechania wprowadzenia tego systemu choćby przy okazji kosztownego remontu torowiska.
        Czy my warszawiacy będziemy o tym pamiętać w dniu wyborów czy znowu zagłosujemy przyłączając sie do grupy zmanipulowanych matołów?
        • Gość: krajan Re: "Wiązałoby się to najpewniej ze zwężeniem..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 20:51
          Uszczegółowię działania, co do stworzenia systemu wspólnego przemieszczenia autobusów i tramwajów w ciągu zatłoczonej ulicy Marszałkowskiej
          Samo poszerzenie pasa tramwajowego nie wystarczy, należało przy okazji generalnego remontu torowiska podjąć właściwe decyzje by rozsunąć torowiska o 60 cm tak by szersze autobusy mogły sie bezpiecznie mijać, również na wspólnych przystankach oraz wzmocnić podbudowę.
          Na marginesie
          Pani prezydent HGW, za co płacimy z naszych podatków tak wysokie uposażenia miejskim urzędnikom, których od lat pani akceptuje i chroni swoim partyjnym parasolem
          Co za tym stoi?
          Interes kolesiów, bo na pewno nie interes warszawiaków
    • tomjani NIE dla trambuspasa na Marszałkowskiej 20.10.12, 19:49
      I w Alejach Jerozolimskich zresztą także. Obie arterie są (w przeciwieństwie do Trasy W-Z gdzie tory tramwajowe puszczono wewnętrznymi pasami jezdni) wystarczająco szerokie aby wytyczyć tam normalne buspasy w razie potrzeby. Zrobienie kalki z Trasy WZ przyniesie analogiczne negatywne skutki jakie już przyniosło tam: trzeba bedzie ciąć częstotliwość kursowania tramwajów ponieważ nie będą się mieścić wraz z pierdylonem autobusów na przystankach. Po co w ogóle w tej sytuacji tory tramwajowe skoro będzie się po nich wzorem PKP prowadzić taką "Tramwajową Komunikację Autobusową"? Jedynymi pewnymi wygranymi okażą się w tej sytuacji... blachosmrodziarze, którzy nie będą już musieli dzielić jezdni ze zbiorkomem.
      • Gość: wst Re: NIE dla trambuspasa na Marszałkowskiej IP: *.acn.waw.pl 20.10.12, 20:08
        Metro Ratusz-Arsenał, przystanek nr 10 przy trambuspasie, kierunek Stare Miasto.

        6:00-6:59 - 31 odjazdów
        7:00-7:59 - 51 odjazdów
        8:00-8:59 - 52 odjazdy

        Królewska, przystanek nr 05 przy potencjalnym trambuspasie oraz nr 01, kierunek Metro Świętokrzyska. Doliczmy do tego kursy linii 520 nie zatrzymującej się obecnie pomiędzy Placem Bankowym a Rondem Dmowskiego, bazując na porach odjazdów z Placu Bankowego.

        6:00-6:59 - 32 odjazdy
        7:00-7:59 - 42 odjazdy
        8:00-8:59 - 43 odjazdy

        Nie widzę konieczności cięcia liczby linii tramwajowych. Jeśli gdzieś popełniłem błąd, mile widziane będzie jego poprawienie :)

        Źródła:
        ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&n=7099&o=09&d=2012-10-22
        ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&n=7015&o=05&d=2012-10-22
        ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&n=7015&o=01&d=2012-10-22
        ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&d=2012-10-22&l=1&a=520&n=7016&o=01&k=B
      • achzarit Re: NIE dla trambuspasa na Marszałkowskiej 22.10.12, 13:22
        tomjani napisał:

        > ytuacji... blachosmrodziarze, którzy nie będą już musieli dzielić jezdni ze zbi
        > orkomem.
        "Blachosmrodziarze" "zbiorkom" - szkoda że internetem trzeba się dzielić z taki postsowieckimi idiotami plującymi jadem na bliźnich
      • Gość: Michu Re: NIE dla trambuspasa na Marszałkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.12, 11:14
        Głupoty piszesz. Jedyny problem to to, że przed chwilą oddano do użytku na Marszałkowskiej torowisko, które ma zbyt małą szerokość, aby pomieścić autobusy - chodzi o rozstaw torów między wysepkami przystankowymi. Czyli wpuszczenie autobusów na razie nie jest możliwe z powodów technicznych. Czyżby w przyszłym roku czekało nas kolejne zamknięcie Marszałkowskiej? Nie można było tego przewidzieć od razu?
    • Gość: gosc Gazeta = Tuba propagandowa Brzezińskiego IP: *.ip.netia.com.pl 20.10.12, 19:51
      Dlaczego przy tym artykule nie ma informacji "Artykuł sponsorowany przez Transeko" ????
      • Gość: Zenek Re: Gazeta = Tuba propagandowa Brzezińskiego IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 23:48
        A co? Boli Twoją firemkę, że konkurencja jest silniejsza i sprytniejsza?
        • qnegunda On ma rację. 22.10.12, 08:44
          > A co? Boli Twoją firemkę, że konkurencja jest silniejsza i sprytniejsza?

          Co tylko pierdnie Transeko z Brzezińskim to zaraz wyrocznia. Brzeziński jest mądry chłop, ale czasem opowiada bzdury a GW szybko to łyka jak młode pelikany stęchłe ryby.
          Co do Marszałkowskiej to niech Brzeziński weźmie metrówkę i pomierzy skrajnię w miejscach gdzie na jej brzegu stoją słupy trakcyjne. Tramwaje się mieszczą, autobusy ni diabła. Dodatkowo jeszcze warto zauważyć, że wprowadzenie tego pomysłu to konieczność przebudowania świeżo wyremontowanego torowiska na Marszałkowskiej.
          • tom_aszek Re: On ma rację. 22.10.12, 09:19
            qnegunda napisała:

            > Dodatkowo jeszcze warto zauważyć, że wprowadzenie tego pomysłu to
            > konieczność przebudowania świeżo wyremontowanego torowiska na Marszałkowskiej.

            Interes musi się kręcić...
            I nie zapomnijmy o ekranach wzdłuż trambuspasa! :)
          • Gość: Paweł Re: On ma rację. IP: *.com 22.10.12, 21:58
            A co, koledzy z pionu przewozów założyli firemki "doradcze" i zazdroszczą, że sami sobie nie zlecili "na firmę" badań komunikacyjnych i doradztwa? Może GW powinna przykurczy z pionu przewozów cytować jeszcze jako niezależnych ekspertów komunikacyjnych z firmek typu "Janek Pierdzistołek Usługi Konsultingu Transportowego" tego chcecie, prawda?
            • Gość: Rychu Re: On ma rację. IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.10.12, 23:31
              > A co, koledzy z pionu przewozów

              PP ZTM rozwiązano ponad rok temu...
    • kapitan.kirk Niezbyt mądry pomysł 20.10.12, 21:39
      Jako półkrwi krakus i miłośnik komunikacji miejskiej, jestem ogólnie bardzo za wspólnymi pasami tramwajowo-autobusowymi - jeśli tylko mają one sens; a w opisywanym wypadku zdecydowanie nie mają. Albowiem:

      1.) Zwłaszcza na odcinku od Pl. Konstytucji do Rotundy, zdecydowana większość linii autobusowych to pospieszne; a że korków tam w zasadzie nigdy nie ma, jeżdżą one zdecydowanie szybciej od tramwajów. "Wbicie" ich na siłę w tramwajową kolejkę i zmuszenie do zatrzymywania się na dodatkowym przystanku przy Hożej to w tej sytuacji ewidentny nonsens.
      2.) Na odcinku od Rotundy do Sezamu, buspas wszak już i tak jest - i to zupełnie normalny - a mimo to korków też jakoś nie ma, a i chodniki są szerokości zupełnie wystarczającej (a po równoległym Pasażu Wiecha wręcz wiatr po pustaciach hula...). Po co tu coś psuć?
      3.) Dopiero co skończył się kosztowny generalny remont torowiska na odcinku od Pl. Konstytucji do Świętokrzyskiej - i co, teraz wszystko od nowa rozgrzebywać? A przecież trzeba by przebudować od nowa wszystkie przystanki (zwęzić od strony "trambuspasa" i podwyższyć), rozryć i położyć od nowa całą nawierzchnię...
      4.) Całkiem kretyński i nie podyktowany niczym poza ideologią wydaje się być sam pomysł dodatkowego zwężania jezdni Marszałkowskiej. W imię czego, na bogów??? Toć nawet w godzinach szczytu obecne, i tak bardzo szerokie chodniki bywają na ogół raczej pustawe; i nie dziwota, bo co niby tam ma ludzi przyciągać? Puste banki czy sklepy z używanymi szmatami...? :-/
      5.) Sceptyczny byłbym również wobec pomysłu naziemnych przejść dla pieszych przez Marszałkowską w okolicach DT Centrum. Może kiedyś, jeśli uda się w końcu zrealizować jakąś zabudowę wokół Placu Defilad - ale teraz to raczej bez sensu, bo NIC KOMPLETNIE tam nie ma, co mogłoby skłonić pieszych do masowego przechodzenia na zachodnią stronę ulicy; bo jak ktoś chce do metra, to przecież i tak musi zejść pod ziemię, a więc nawet łatwiej mu przecież od razu po wschodniej stronie... W tej sytuacji z pasów będą korzystać może pojedynczy przechodnie, a zarazem dodatkowo spowolnią one ruch na Marszałkowskiej - w tym także ruch tramwajów i autobusów.

      Pozdrawiam
      • Gość: Maciek Re: Niezbyt mądry pomysł IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.12, 22:24
        > ez Marszałkowską w okolicach DT Centrum. Może kiedyś, jeśli uda się w końcu zre
        > alizować jakąś zabudowę wokół Placu Defilad - ale teraz to raczej bez sensu, bo
        > NIC KOMPLETNIE tam nie ma,

        Autobusy, tramwaje, Pałac Kultury i dworzec Śródmieście to nic? (Ten ostatni jest co prawda pod ziemią, ale wchodzi się do niego z poziomu "0" - zejście pod piętno Dmowskiego jedynie wydłuża podróż.) Ruch tramwajów na Marszałkowskiej spowalniają ustawienia świateł oraz gigantyczne jezdnie - jedno i drugie faworyzujące samochody, a nie piesi.

        Pozdrawiam,
        Maciek
        • kapitan.kirk Re: Niezbyt mądry pomysł 21.10.12, 09:41
          Gość portalu: Maciek napisał(a):
          > Autobusy, tramwaje, Pałac Kultury i dworzec Śródmieście to nic?

          Przystanki autobusów i tramwajów są skupione na omawianym odcinku przy Rondzie Dmowskiego i przy Sezamie - jeśli zatem ktoś chce stamtąd dojść do PKiN lub dworca Śródmieście, to i tak korzysta z już istniejących przejść. O braku obecnie sensu wytyczania ich dodatkowo na środku Marszałkowskiej najdobitniej może świadczyć istniejące przejście podziemne na wysokości Złotej - z reguły raczej pustawe, przy czym 90% przechodniów i tak korzysta z niego tylko dlatego, że jest to zarazem wejście do metra, a nie po to by odwiedzić wygwizdów przed Pałacem.

          > (Ten ostatni je
          > st co prawda pod ziemią, ale wchodzi się do niego z poziomu "0" - zejście pod p
          > iętno Dmowskiego jedynie wydłuża podróż.)

          I dlatego konieczne jest wybudowanie w końcu przejścia między Śródmieściem a stacją metra, planowanego od lat...

          > Ruch tramwajów na Marszałkowskiej spo
          > walniają ustawienia świateł oraz gigantyczne jezdnie - jedno i drugie faworyzuj
          > ące samochody, a nie piesi.

          Nie ma raczej powodu, by "gigantyczne jezdnie" spowalniały ruch tramwajów, które wszak jada tam wzdłuż jezdni, a nie w poprzek ;-) Piesi go nie wstrzymują, bo póki co w poziomie jezdni ich nie ma - ale jak tylko przejścia (sądząc z użytej w artykule liczby mnogiej, co najmniej dwa) to przecież zaczną, prawda? Oznacza to, że na odcinku miedzy Rotundą a Sezamem, który obecnie tramwaje i autobusy pokonują w ok. minutę, teraz musiałyby co najmniej dwukrotnie stawać na światłach. I z góry zaznaczam, że żadna ich sprytna regulacja nic tu nie da, bo w godzinach szczytu, tym odcinkiem Marszałkowskiej przejeżdżają 24 pary tramwajów i 19 par autobusów; średnio jeden pojazd komunikacji miejskiej co 42 sekundy... W połączeniu z pomysłem przywrócenia pasów dla pieszych na Rondzie Dmowskiego (co zmniejszy tamże przepustowość ruchu autobusowego o ok. 30%, gdyż większość linii autobusowych korzysta tam z prawoskrętów), wyłania się tu obraz totalnego spowolnienia komunikacji miejskiej - i to w imię ideologicznej mody tylko, bo wszak nie w imię dobra pieszych, których póki co tam nie ma...

          Pozdrawiam
      • urbanizm Re: Niezbyt mądry pomysł 20.10.12, 23:03
        Jak ktoś mówi, że na wysokości DT Centrum nie jest potrzebne przejście naziemne to chyba nie wie o czym mówi...
        • kapitan.kirk Re: Niezbyt mądry pomysł 21.10.12, 09:41
          Możesz uzasadnić?
          Pzdr
      • Gość: Majkel Re: Niezbyt mądry pomysł IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 20:39
        A kto Ci powiedział, że skoro teraz nie ma korków to ma ich docelowo nie być? Miasto już od początku kadencji HGW czyni usilne starania, aby przejazd przez miasto był niemożliwy. Szkoda tylko, że zapomina się o torowisku jako o doskonałej trasie przejazdów karetek, a próbuje się z nich robić a to trawnik, a to pas dla autobusów.
    • Gość: pasażer 519 Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To m... IP: *.timplus.net 20.10.12, 22:36
      Całe lata temu kierowcy 519 i 522 z zajezdni Chełmska wprowadzili zwyczaj wbijania się na torowisko w popołudniowym szczycie, na odcinku DT Centrum- Królewska. Panowie pięknie pokonywali w ten sposób skrzyżowanie ze Świętorzyską i ogólnie, bywali nieźle do przodu. Co rzadkie - nie żądali za "badania terenowe" ani grosika. Ciekawe, ile wziął za teoretyczną ekspertyzę Andżej...
    • Gość: sky_fifi Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To m... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.12, 00:20
      Jestem za, bardzo dobry pomysł. Zróbcie to samo na Jana Pawła, tam też są tory tramwajowe, które z powodzeniem mogą być wykorzystane na trambuspas.
    • przemo_pomoze Boże ale ci urzędnicy mają ciężki pomyślunek 21.10.12, 02:21
      Jak czytam takie artykuły to się zastanawiam ile kuźwa przeciętny urzędnik musi mysleć nad czymś by to odkryć choć jest to sprawa całkiem oczywista? I za ile takich ciężkomózgów utrzymujemy z naszych podatków. Dotyczy to każdego miasta Warszawy Łodzi i innych.
    • michael112 Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To m... 21.10.12, 12:01
      Nie podoba mi się.
      1) Po pierwsze dlatego, że dopiero co zakończono wielomiesięczne zamknięcie Marszałkowskiej dla tramwajów. Budowa takiego pasa wiązałaby się najprawdopodobniej z ponownym zamknięciem. Ja już mam dosyć.
      2) Całą Marszałkowską jeździ zbyt mało autobusów i moim zdaniem powinno się raczej to zjawisko eliminować. Np. 520 powinno zostać podzielone tak jak podczas zamknięcia.
      Na odcinku pl. Konstytucji - Rotunda jeździ wiele linii i ich obecność mogłaby wpłynąć na obniżenie ilośći bądź częstotliwości tramwajów albo tych autobusów i straciłaby na tym północna część.
      Wszystko to wiąże się także z kłopotliwym włączaniem się do ruchu przy al. Jerozolimskich. Wprowadzenie pasa na al. Solidarności spowodowało ograniczenie elastyczności autobusów, które już nie mogą skręcać na Trakt Królewski (ul. Kapucyńska) ani w Marszałkowską (te, co teraz skręcają, nie jeżdżą pasem).
      Gdyby to samo stałoby się na Marszałkowskiej, doszłoby do katastrofy.
    • Gość: elektryczny Tramwajom śmierć :( IP: *.subscribers.sferia.net 21.10.12, 12:06
      Właściwie to w ogóle zlikwidujmy w Warszawie wszystkie torowiska wydzielone, bo po co nam w mieście naziemny środek transportu niezależny od korków ulicznych? :/

      Przecież chyba zdajecie sobie sprawę, że po przystosowaniu torowiska do ruchu kołowego, najpierw wpuszczą na nie autobusy, potem taksówki, następnie niepełnosprawnych, rowerzystów, matki karmiące, zasłużonych bojowników o wolność i demokrację a prędzej czy później wszystkich innych uczestników ruchu.

      ZTM tymi swoimi pomysłami zniszczy największy atut warszawskich tramwajów, coś co od dziesięcioleci pozwala naszym tramwajom w znacznym stopniu pełnić rolę metra. Tym czymś jest właśnie posiadanie 90% sieci na wydzielonych z jezdni torowiskach.

      Znowu będzie mądry Polak po szkodzie - doceni co miał dopiero gdy to zniszczy :(
    • Gość: zbych Re: Autobusy na Marszałkowskiej pojadą torami? To IP: *.opera-mini.net 21.10.12, 17:28
      Nie, po to aby ulica wygladala normalnie. Teraz w centrum mamy uliće 3 pasmowe a jak chce sie puscic obwodnice zarezerwowanym pasem na ursynowie to jest wielki skandal. Czas odwrocic proporcje
    • tom_aszek Co z włączaniem się autobusów do ruchu w poprzek? 22.10.12, 09:17
      " Andrzej Brzeziński (...) twierdzi, trambuspas można by wytyczyć między pl. Bankowym a pl. Konstytucji. Według przedstawicieli Tramwajów Warszawskich jest on rozważany przede wszystkim na fragmencie od ronda koło Rotundy do Królewskiej. "

      A jak autobusy z tego trambuspasa włączałyby się do ruchu na poprzecznych ulicach tzn. Al. Jerozolimskich lub Królewskiej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka