jhbsk
16.01.13, 07:54
Trzeba być wyjątkowo złośliwym urzędnikiem by bez przerwy grzebać w rozkładach jazdy, ciąć długie międzydzielnicowe linie na kilka krótkich (zmuszanie do przesiadek), zmieniać numery linii, jedne linie wydłużać inne skracać ( np. 16 i 33).
Mam nadzieję, że po kolejnych wyborach to towarzystwo wzajemnej adoracji, głuche na potrzeby pasażerów wyleci na pysk.