nienietak6 18.01.13, 14:14 Jedź, baranie, zgodnie z przepisami, to nie będzie cię nikt "łupił" ! Proste czy za skomplikowane? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pieszy Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 14:25 Matko i córko! Czy wy kierowcy kiedyś zrozumiecie, że ograniczenie prędkości jest ochroną dla ludzkiego życia! Waszego i pieszych. Nie wszyscy są doskonałymi kierowcami i nie wszyscy, którzy myślą, że potrafią jeździć - tak naprawdę potrafią. Powtarzam zastanówcie się po co powstało ograniczenie prędkości?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samum gaz do dechy? IP: *.ighz.pl 18.01.13, 14:33 Przepraszam, czy tam jest znak "gaz do dechy"?? Nie? A to już nie łaska jechać zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem kiedy nie ma fotoradaru? No skoro nie, to najwyraźniej fotoradary SĄ potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: gaz do dechy? 18.01.13, 14:47 Bardzo masz proste recepty. OK, ja się zgadzam, że każdego, nawet durnego znaku, należy co do zasady przestrzegać. Ale oczekuję też, że Straż Miejska i Policja zaczną, na równi z kierowcami, bezwzględnie łapać i karać mandatami wszystkich rowerzystów jeżdżących po chodnikach w sytuacjach, kiedy przepisy na to nie zezwalają, przejeżdżających po przejściach dla pieszych, jeżdżących po buspasach, albo po ulicach na których stoi znak B-9, i tak dalej. I spodziewam się, że wtedy wszyscy na tym forum też będą twierdzić, że przepisów należy przestrzegać bezwzględnie, jakie by one były, zamiast wypisywać, że rower nikogo nie zabił, ze jeżdżą ostrożnie udzielając pierwszeństwa pieszym, itp. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chuj Re: gaz do dechy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 15:22 Nie schodź z tematu! Mówimy o fotoradarach, a nie rowerzystach! Może chcesz jeszcze dodać sterników jachtów w Mikołajkach cumujących niezgodnie z przepisami i jachty motorowe łamiące przepisy na jeziorze Bełdany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: gaz do dechy? IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.01.13, 15:31 Ale co to jest za róźnica? Wszyscy są przecież podobno równi wobec prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prf Re: gaz do dechy? IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 16:02 Ciągle słyszę dobre rady - jeździj zgodnie z przepisami! Padają one na wszystkich forach w temacie radarów. Czyli duża liczba osób mi dobrze radzi. Jeżdżę codziennie samochodem i widzę coś przeciwnego. Prawie nikt nie stosuje się do przepisów. I nie chodzi mi tylko o ograniczenia prędkości, ale o wszystkie przepisy - nie skręcaj, nie wyprzedzaj, nie parkuj. To ja się pytam, gdzie są Ci wszyscy, co mi tak dobrze radzą. Mam wrażenie, że oni nie jeżdżą samochodami... albo potrafią tylko radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmita lemingi w W-wa powinny miec co 50 m fotoradary IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 17:39 robiace im fotki niezaleznie od tego ile jada za sam fakt jezdzenia wystawiac im mandaty Odpowiedz Link Zgłoś
posel_pieta Popieram radar w tym miejscu. Na początku mnie den 18.01.13, 18:18 erwował ale tam teraz wszyscy wolno jeżdżą a dodatkowo szwagier się przyznał że rozbił tam kiedyś auto. To jest dobre miejsce na radar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Popieram radar w tym miejscu. Na początku mni IP: *.acn.waw.pl 18.01.13, 19:40 to niech szwagier zacznie korzystac z taksowek,skoro nie potrafi jezdzic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pop Re: Popieram radar w tym miejscu. Na początku mni IP: *.elartnet.pl 02.02.13, 09:24 I wszyscy którzy mogą mieć wypadki niech korzystają z taksówek, powiedział geniusz... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: gaz do dechy? 18.01.13, 16:20 Gość portalu: ch... napisał(a): > Nie schodź z tematu! Mówimy o fotoradarach, a nie rowerzystach! Może chcesz jes > zcze dodać sterników jachtów w Mikołajkach cumujących niezgodnie z przepisami i > jachty motorowe łamiące przepisy na jeziorze Bełdany? Pewnie. Wszystkich przepisów należy bezwzględnie przestrzegać. Ale tu na razie mówimy o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego. Przez wszystkich. Dlatego spodziewam się też, że powszechne poparcie na forum wzbudzi również propozycja, żeby bezwzględnie łapać i skazywać na kary więzienia wszystkich tych rowerzystów, którzy wsiądą na rower "po jednym piwku" i im wyjdzie ponad 0,5 promila. Przecież to takie proste - piłeś, nie jedziesz. Przepis jest jasny, czyż nie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorge Re: gaz do dechy? IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 19:48 > Pewnie. Wszystkich przepisów należy bezwzględnie przestrzegać. Ale tu na razie > mówimy o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego. Przez wszystkich. Dlatego sp > odziewam się też, że powszechne poparcie na forum wzbudzi również propozycja, ż > eby bezwzględnie łapać i skazywać na kary więzienia wszystkich tych rowerzystów > , którzy wsiądą na rower "po jednym piwku" i im wyjdzie ponad 0,5 promila. Prze > cież to takie proste - piłeś, nie jedziesz. Przepis jest jasny, czyż nie? ;-) Ale przecież tacy ludzie są łapani. Drzewiej też skazywani na karę więzienia. Więc o co chodzi? To ma podważyć zasadność stawiania fotoradarów? Słaba argumentacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: gaz do dechy? IP: *.piaseczno.vectranet.pl 18.01.13, 20:01 Gość portalu: jorge napisał(a): > Ale przecież tacy ludzie są łapani. Drzewiej też skazywani na karę więzienia. Więc > o co chodzi? To ma podważyć zasadność stawiania fotoradarów? Słaba argumentacja. Albo i nie, bo pokazuje typową hipokryzję u polaczków :) Odpowiedz Link Zgłoś
magister_emota Re: gaz do dechy? 18.01.13, 16:23 asperamanka napisał: > Ale oczekuję też, że Straż Miejska i Policja zaczną, na równi z kierowcami, bez > względnie łapać i karać mandatami wszystkich rowerzystów jeżdżących po chodnikach Zacznijcie jeździć zgodnie z przepisami, to nie będę się musiał przed wami chować na chodniku. Na razie, z punktu widzenia rowerzysty (robię ok. 30 km dziennie), przejazd ulicą w tym mieście, to proszenie się o kłopoty. Do roku 2012 jeździłem praktycznie wyłącznie ulicami, w czerwcu przebrała się miareczka schamienia kierowców i przeniosłem się na chodnik. Chwilowo nie ma siły, która zmusiłaby mnie do powrotu na ulicę. Nie w mieście, w którym ok. 30% mistrzów kierownicy jeździ tak, jakby dusiła ich potworna frustracja i koniecznie muszą odreagować. Najlepiej na miejskim, autostradowym kawałku prostej. Ja chcę żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: gaz do dechy? 18.01.13, 16:28 Ależ to przecież proste. Po chodniku ci nie wolno jechać, z wyjątkiem kilku wyraźnie określonych sytuacji. Jeśli te sytuacje nie występują, to nie wjeżdżasz na chodnik, a jeśli mimo to wjechałeś, jesteś łapany i płacisz mandat. Co mnie, jako pieszego, obchodzą twoje dylematy? Przestrzegaj przepisów, albo zrezygnuj z jazdy rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
magister_emota Re: gaz do dechy? 18.01.13, 16:35 asperamanka napisał: > Ależ to przecież proste. Po chodniku ci nie wolno jechać, z wyjątkiem kilku wyr > aźnie określonych sytuacji. Jeśli te sytuacje nie występują, to nie wjeżdżasz n > a chodnik, a jeśli mimo to wjechałeś, jesteś łapany i płacisz mandat. Co mnie, > jako pieszego, obchodzą twoje dylematy? Przestrzegaj przepisów, albo zrezygnuj > z jazdy rowerem. Wiesz, możemy się poprzerzucać argumentami z gatunku 'przestrzegaj przepisów albo zrezygnuj z jazdy samochodem' ale chyba nie o to chodzi, co nie? Co do jazdy po chodniku - jeżeli mam do wyboru bycie złapanym i mandat albo wyjazd na niektóre szybkobieżne ulice i kilkanaście minut grozy i terroru, wybieram ryzykowny manewr wyłapania na klatę mandatu. Wolę zapłacić niż się stresować. Oraz dlaczego zrzucasz mnie z roweru, ja nim dojeżdżam do pracy, odciążając zakorkowane ulice i zapchaną komunikację miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: gaz do dechy? 18.01.13, 16:40 Chodzi wyłącznie o to, i dlatego dałem przestrzeganie przepisów przez rowerzystów jako przykład, że cały problem nie jest do rozwiązania przy pomocy prostych recept, typu "przestrzegaj przepisów i ograniczenia do 50 km/h", jak by tego chcieli co poniektórzy piszący na forum. Najpierw trzeba by było dokonać dokładnego przeglądu oznakowania dróg i istniejących ograniczeń prędkości, ustawić je tam, gdzie to ma sens, a potem karać. I do tego władza powinna zacząć od siebie, i sama przestrzegać tych ograniczeń. Inaczej to karanie będzie budzić sprzeciw. To tyle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Re: gaz do dechy? 18.01.13, 17:43 asperamanka napisał: > Chodzi wyłącznie o to, i dlatego dałem przestrzeganie przepisów przez rowerzyst > ów jako przykład, że cały problem nie jest do rozwiązania przy pomocy prostych > recept, typu "przestrzegaj przepisów i ograniczenia do 50 km/h", jak by tego ch > cieli co poniektórzy piszący na forum. Jak już kierowcy nie będą przekraczali prędkości, to i rowerzyści powoli przestaną się bać jeździć drogami. Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Re: gaz do dechy? 18.01.13, 17:54 Rotfl. Na forum pełno głosów legalistów w stylu "Stoi fotoradar, to hamuj i siedź cicho, władza chce dobrze". Jeden analogiczny głos w stronę rowerzystów, i ci aż się zapowietrzyli :). "Muszę jeździć po chodniku". Ojej, biedactwo, cry more. Są przepisy, przestrzegaj. Jak nie to zsiadaj z roweru i leć na piechotę. Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Re: gaz do dechy? 18.01.13, 18:10 Ja akurat jeżdżę prawie wyłącznie drogami, unikam chodników i tzw. ścieżek rowerowych (bo nie lubię płytek, kostek i kawałków szkła). Ale rozumiem, że początkujący rowerzyści lub emeryci wolą jeździć chodnikami, bo się (słusznie) boją ruchu samochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: gaz do dechy? IP: *.piaseczno.vectranet.pl 18.01.13, 19:55 marsyas napisał: > Ja akurat jeżdżę prawie wyłącznie drogami, unikam chodników i tzw. ścieżek rowe > rowych (bo nie lubię płytek, kostek i kawałków szkła) Czyli właśnie łamiesz prawo i jeszcze się tym jawnie chwalisz :) W przypadku istnienia ścieżki rowerowej zabrania się jazdy rowerem po jezdni. I że tak zacytuję typowego polaka-obłudnika: "przepisy są po to, żeby je przestrzegać!" :D Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Re: gaz do dechy? 19.01.13, 00:47 Po prostu jeżdżę takimi ulicami, gdzie nie ma ścieżki rowerowej. A jak jest, to staram się jechać inną ulicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: gaz do dechy? IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.01.13, 17:56 > Jak już kierowcy nie będą przekraczali prędkości, to i rowerzyści powoli przest > aną się bać jeździć drogami. Niech sie lepiej nadal boją. Zwłaszcza pozdrawiam wszystkcih rowerzystów jeżdzących trasą S8, Prymasa Tysiąclecia czy Trasą Lazienkowską, gdzie zupełnie legalnie można jechać zdecydowanie dla rowerów za szybko ;). Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_ptr Re: gaz do dechy? 18.01.13, 19:23 > [...] dałem przestrzeganie przepisów przez rowerzyst > ów jako przykład, że cały problem nie jest do rozwiązania przy pomocy prostych > recept, typu "przestrzegaj przepisów i ograniczenia do 50 km/h", jak by tego ch > cieli co poniektórzy piszący na forum. Ale to o czym mówi magister_emota jest właśnie pochodną nieprzestrzegania ograniczenia do 50 km/h w terenie zabudowanym. Ograniczenie jest dlatego, że w terenie zabudowanym można się na drodze spodziewać: ludzi, w tym dzieci, przechodzących przez jezdnię, zwierząd domowych, które znalazły się na niej choćby przypadkiem, pojazdów typowych dla miejsc zamieszkałych przez ludzi: kombajnów, ciągników, i rowerów właśnie :-) Rowerzysta kontra samochód ma większe sznase się solidnie połamać, niż pieszy kontra rowerzysta. Ktoś sypnie jakimiś przypadkiem osoby zabitej przez rowerzystę, ale to raczej żadki casus niż reguła. I dlatego wzdłuź Modlińskiej, Jerozolimskich (już poza Śródmieściem), Puławskiej przeciętny rowerzysta zwieje z drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Re: gaz do dechy? IP: 195.205.163.* 18.01.13, 16:40 Stosujesz zasadę Generalnych Sekretarzy KPZR, którzy do Prezydentów USA mówili "...a u Was biją murzynów". Czy będziesz kraść, bo inni kradną i policja nie potrafi wszystkich wyłapa,ć a część zostaje bezkarnych? Będziesz bił żonę, bo sąsiad też bije i policja go nie zamknęła? Zlituj się, co to za argumenty? Jedynie do czego się przychylam, to zdjąć znak ograniczenia 40km/h i zostawić obowiązujące w mieście 50km/h, bo Ci co zdmuchnęli słupy, jechali dużo szybciej. Trzeba pisać do ZDM, a nie krytykowac fotoradary i udowadniać, że w mieście na takich trasach można jechać 80 a nawet 100, bo to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol Re: gaz do dechy? IP: *.home.aster.pl 18.01.13, 17:32 Od czegoś trzeba zacząć :) I lepiej zacząć od kierowców samochodów, którzy swoją głupotą mogą zabić. Ale jestem za, by potem wziąć się za rowerzystów, którzy też kulturą jazdy nie grzeszą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: gaz do dechy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 09:08 Gość portalu: kol napisał(a): > Od czegoś trzeba zacząć :) I lepiej zacząć od kierowców samochodów, którzy swoj > ą głupotą mogą zabić. Ale jestem za, by potem wziąć się za rowerzystów, którzy > też kulturą jazdy nie grzeszą A razem z rowerzystami za pieszych, którzy już wcale barbarzyńskie nawyki mają i po ścieżkach rowerowych chodzą chętniej niż po chodniku - jeden z argumentów żeby ścieżkami nie jeździć. A jestem zdania, żeby przepisy traktować raczej jak w książce kucharskiej, tylko ze świadomością, ze można kogoś zamordować lub popełnić samobójstwo robiąc to nierozsądnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mvhfkjfdstihh Re: gaz do dechy? IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 22:40 Zajrzyj sobie do policyjnych statystyk. Ile osób ginie co roku zabitych przez kierowców, a ile przez rowerzystów? Idąc twoim tokiem rozumowania z każde przestępstwo powinno być z automatu 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Boje się.. IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.01.13, 14:37 Że dzisiejsze dwa "wypadki" tramwajów także spowodują, że przy torowiskach zostaną ustawione fotoradary.. Zresztą przecież od dawna tramwajarze mają Fabię z fotoradarem polująca na nich :-). A co do samej argumentacji ZDMu - każdy mieszkaniec Warszawy móglby wskazać kilka miejsc w swojej okolicy gdzie doszło do poważnych wypadków. Ja chociażby pamiętam ten na skryżowaniu Górczewskiej i Olbrachta. A gdzie postawiono fotoradar? 2 kilometry wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Boje się.. 18.01.13, 16:36 Ja ci wskażę jedno ewidentne. Puławska przy skrzyżowaniu z Malczewskiego. Tam się co chwila coś zdarza, z ofiarami lub bez. W dodatku po sąsiedzku jest komisariat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_ptr Re: Boje się.. 18.01.13, 19:29 Jak rozumiem, fotoradary muszą stać nieco przed takimi miejscami, żeby skutecznie wymusić redukcję prędkości. Pytanie ile metrów, kilometrów to musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
abtmarketing Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... 18.01.13, 14:35 No, to ewidentnie wina fotoradaru, ze ktos w niego wjechal. Argument za tym, zeby ich nie stawiac, bo powoduja wypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tak Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:41 >>>Jedź, baranie, zgodnie z przepisami, to nie będzie cię nikt "łupił" ! Proste czy za skomplikowane? <<< Jednak skomplikowane. Na Przyczółkowej nie fotoradar, ale misiaczek pokazał mi na laserze prędkość 104 km/godz. kiedy jechałem 60 zgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
abtmarketing Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 14:44 I to jest argument przeciwko fotoradarom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tak Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:48 Argument na "łupienie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.01.13, 16:14 Było nie przyjąć mandatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.itsa.net.pl 18.01.13, 16:22 Gość portalu: k napisał(a): > Było nie przyjąć mandatu. Kpisz sobie? I mieć sprawę w sądzie? I jak myślisz? Komu sąd przyzna rację? Facet zrobił to co zrobić powinien - przyjął mandat i nie dyskutował. Gość portalu: YanH napisał(a): > Ja też jeżdżę prawie codziennie Spacerową i Goworka, do góry i w dół, dwa albo > i więcej razy dziennie. Nie ma chyba tygodnia (a w każdym razie miesiąca), żeby > właśnie na tym odcinku, gdzie stoi fotoradar, ktoś nie wywinął oberka albo nie > rozwalił swojego oraz cudzego pojazdu. W którą stronę? Kiedyś też tam jeździłam codziennie. Wypadków było mnóstwo, ale były to wypadki tych, którzy zjeżdżali Spacerową w dół i na łuku z Klonową wypadali z drogi lądując na latarni. Nie widziałam ani jednego wypadku tych wjeżdżających na górę. Coś się zmieniło? Czemu ten radar łapie wjeżdżających na górę, a nie prujących ile dała fabryka na dół? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turup Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.centertel.pl 18.01.13, 17:56 Gdybyś był trzeźwy, to wiedziałbyś że to była setka... A tak na poważnie nie wierzę ci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 18:19 Może tak zawzięcie podkręcał licznik, że uszkodził prędkościomierz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tak Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 20:29 A ja też na poważnie. Po parominutowej dyskusji i grożeniem wysłania do sądu pokazałem im kamerkę samochodową. Odpuścili natychmiast. Nagranie trasy i część dyskusji przy samochodzie zgrałem na kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 18.01.13, 14:42 Kiedyś koło mojego miejsca zamieszkania (Aleja Stanów Zjednoczonych) wypadki były kilka razy w tygodniu. Kiedy spadał deszcz, było ich po kilka jednego dnia. Stłuczki, wypadnięcia z jezdni, skoszone: latarnie, barierki dzielące pas zieleni, oznaczenie wysepki na rozwidleniu Alei i Ostrobramskiej, a raz nawet jakiś typ wpadł samochodem do przejścia podziemnego przy kanałku Gocławskim. Odkąd kilka lat temu stanął fotoradar, wypadków jest kilka rocznie. To mówi samo za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 15:00 Nie dzieki fotoradarowi, a prawidlowemu asfaltowi, ktory to nie zmienial sie w lodowisko po byle deszczyku i po podwyzszeniu predkosci do 80-ciu, gdyz wczesniej gdy bylo 50 to jezdzili i ci ostrozni po 30 km i ci, co uznawali, ze ograniczenie idiotyczne po 70 km/h. Wypadki zdarzaly sie, gdy ostrozny (30km/h) zmienial pas i spotykal ignorujacego bezmyslnosc urzedasow (70km/h) i gdzies nagle trzeba bylo wytracic predkosc rowna ograniczeniu. Urzedas z ZDM-u powinien sie raczej przyjzec w jakich okolicznosciach te wypadki powstaly. Moze trzeba gdzies zlikwidowac lewoskret, postawic swiatlo, namalowac pas? Ja akurat wiem co tam jest niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 15:44 Opowiadasz dziwne rzeczy. Jeżdżę tam często i od dawna - nigdy w życiu nie widziałem, żeby ktoś w stronę wschodnią jechał 30, czy też nawet 70. 130, to owszem, i to większość. Sam zresztą tak jeździłem, ale barierki nigdy nie zaliczyłem, natomiast inni regularnie, była łamana najmniej raz w tygodniu. Do czasu przestawienia radaru we właściwą stronę barierka jest nienaruszona, jak napisałem poniżej. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 16:22 Nie wiem jakie banialuki moga wypisywac ludzie, ale radze Ci napraw licznik predkosci. 130, to pomimo jedzenia tam od 20 lat i czasami w okresach codziennie po 4-ry razy, to widzialem na palcach u jednej reki. To byles tylko TY??? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 15:30 To niedokładnie tak. Ten fotoradar został ustawiony zupełnie idiotycznie, w stronę jezdni w kierunku centrum, więc nie wpłynął na bezpieczeństwo prawie wcale. Ktoś w końcu pomyślał pół roku temu przekręcił go tak, żeby cykał zdjęcia od tyłu jadącym na wschód. I rzeczywiście, barierki wyłamywane mniej więcej raz w tygodniu od tego czasu są nienaruszone. Chociaż niedawno był karambol tuż przed fotoradarem. Ale to pewnie wina ćwoka, który nie umiał zachować odstępu. Odpowiedz Link Zgłoś
intransigent Czy to ten sam ZDM, który twierdził 18.01.13, 14:48 przez długi czas, że na Mrówczej "niedasię" nic zrobić? Dla przypomnienia - w ciągu ostatnich dwóch lat zginęło tam troje dzieci. A fotoradaru dalej "niedasię". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opt Re: Czy to ten sam ZDM, który twierdził IP: *.bms.com 18.01.13, 15:05 Ale przy Spacerowej znajduje się wyjazd z Ambasady Rosji, więc i odpowiednia presja dała taki rezultat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stanczykowo Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 14:58 Na wstępie zaznaczam, że ja staram się jeździć zgodnie z przepisami (jeszcze mi się nie zdarzyło zapłacić mandatu). Niemniej wkurzają mnie zupełnie niezrozumiałe ograniczenia w niektórych miejscach. Zdarzyło mi się kiedyś telepać w kolumnie samochodów 70 km/h przez dobrych kilkadziesiąt kilometrów pięknej drogi wśród lasów, gdzie radary były co 2 kilometry. Ani to ograniczenie, ani te radary nie miały żadnego racjonalnego uzasadnienia w tym miejscu, a jedynie był to ewidentnie sposób zarobkowania okolicznych gmin. I nie ma się co dziwić kierowcom, skoro u nas znaki przeważnie nie oddają rzeczywistości, że czasami przyszarżują. A np. w takiej Irlandii zaledwie kilka razy zdarzyło mi się zobaczyć znak ograniczenia do 50 km/h (częściej do 80 lub 100 km/h i to na drogach, na których i nas na bank byłoby max. 30). Stąd też chyba tamtejsi kierowcy są bardziej świadomi i jeśli faktycznie występuje ograniczenie do 50, to WSZYSCY zwalniają, bo to znaczy, że więcej się zwyczajnie pojechać nie da, bo droga się nadaje raczej do przepędu kóz, a nie jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 17:20 stanczykowo napisała: > Ani to ograniczenie, ani te radary nie miały żadnego racjonalnego uzasad > nienia w tym miejscu, a jedynie był to ewidentnie sposób zarobkowania okoliczny > ch gmin. a skąd ta pewność? ograniczenia stawia się z różnych powodów, nie wszystkie widać z samochodu! Odpowiedz Link Zgłoś
intransigent Fotoradar jest wycelowany w dół Spacerowej, 18.01.13, 15:04 a nie w żaden łuk. A na latarniach rozbijały się samochody jadące z góry, tak jak ta przykładowa Panda. I w 2012 roku rozbijały się dalej: tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zapalil-sie-po-uderzeniu-w-latarnie,42013.html 2012.01.09 13:47 Mamy już więcej szczegółów wypadku na Spacerowej: Jadący ulicą Spacerową od Puławskiej fiat panda wyleciał na łuku drogi z jezdni i zderzył się czołowo z jadącym od Gagarina fiatem seicento. Samochody zablokowały dwa pasy ruchu, w stronę Puławskiej przejezdny jest tylko jeden pas. Nie ma jeszcze informacji, czy ktoś został ranny - informuje nasz reporter Dariusz Borowicz. Więc gratuluję drogowcom dobrego, chociaż niczym nie uzasadnionego, samopoczucia: Według drogowców to właśnie ustawienie tu radaru sprawiło, że "nie ma zagrożenia". - W doniesieniach medialnych o ul. Spacerowej dominuje jedne temat: wypadki, kolizje, potrącenia, ścięcia słupów latarnianych i ofiary śmiertelne. Właśnie na tym łuku, właśnie na tym przejściu. Dlatego fotoradar stoi wycelowany w to przejście i w ten łuk - dowodzą drogowcy. Ale to nie pierwszy raz, kiedy ZDM mija się z prawdą. Przykład z ostatnich paru tygodni - wypowiedź na temat ronda planowanego na skrzyżowania Vogla i Sytej: Sprawdziliśmy co planuje ZDM. Okazuje się, że wybrał budowę ronda na skrzyżowaniu Vogla i Sytej i nie ma planów na jakiekolwiek zmiany przy skrzyżowaniu ulic Vogla i Przyczółkowej, które korkuje się właściwie z każdej strony; od Konstancina, od centrum i od Zawad. Karolina Gałecka, rzecznik ZDM: – Dla nas sprawą priorytetową jest bezpieczeństwo, na drugim miejscu korki. Uznaliśmy, że pilnej przebudowy potrzebuje skrzyżowanie Vogla z Sytą. Tam wielu kierowców wymusza pierwszeństwo, dojeżdżając do Sytej. Sprawdziliśmy w wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji: w 2012 roku, w rejonie ulic Sytej i Vogla nie było żadnego wypadku ani kolizji. Za to na skrzyżowaniu ulic Vogla i Przyczółkowej doszło w ubiegłym roku do 9 kolizji. Źródło: www.gazetawilanowska.pl/vogla-do-remontu-ale-korki-pozostana/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: none Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: *.gruppocredit.it 18.01.13, 15:06 Radar stanął na skrzyżowaniu 17go Stycznia i al. Krakowskiej. Ile tam osób zginęło? Ile było wypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 18:43 Paręset metrów dalej jest przejście. Dwa lata temu widziałem tam wypadek. Dwoje pieszych potrąconych, dziewczyna zmarła. Co prawda z ich winy, bo wbiegli, ale jednak prędzej na tym niesterownym przejściu powinien być radar niż na skrzyżowaniu 17go z Krak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Lipa nie uzasadnienie IP: *.warszawa.mm.pl 18.01.13, 15:07 Powinno być jeszcze podane ile jechali ci co się rozbili. Bo jeśli jechali np. 100 km/h i się rozbili, to nie ma powodu wlepiać mandatów jadącym np. 60. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr Lipa nie odpowiedź IP: *.emea.ibm.com 18.01.13, 15:21 w terenie zabudowanym limit prędkości wynosi 50km/h, zapewnie on bezpieczeństwo pieszym oraz mniejszy hałas w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_2008 a skąd te dane? 18.01.13, 16:43 Jesteś pewien, że przeżyłbyś uderzony przy prędkości 50km/h? Wątpię. A co powierz, że nawet to zależy kto Cię uderzy, czy płaska ściana autobusu jadącego 30km/h, Tira, czy stara maska malucha na której łamiesz kręgosłup, czy nowoczesny samochód z tak ukształtowaną maską. Parametrów jest tak wiele jak wiele jest sytuacji drogowych. Strzał w bok pieszego przy 35 km/h na śliskiej nawierzchni jest taki sam jak uderzenie hamującego samochodu z prędkości 35km/h? Ten na Puławskiej stoi w idealnym miejscu, tylko jakiś baran przestawia go nie na przejście dla pieszych tylko w stronę gdzie droga jest bezkolizyjna. Ale to nie kwestia fotoradaru w tym miejscu. Droga krajowa, przejście dla pieszych = ustawienie instalacji fotoradarowej za 250.000 zł? + roczna obsługa tego przejścia dla pieszych za kwotę 50.000-100.000 + wyrywanie od obywateli kasy na kwotę 200.000 zł rocznie? To nie jest juz chore? A może wystarczy postawić kładkę dla pieszych za 600.000, zlikwidować to przejście? Poza tym Puławska ma około 17 km długości, wypadek śmiertelny był na tym skrzyżowaniu konkretnie?, czy może 600 metrów dalej na bezkolizyjnym odcinku z prędkością projektową 70km/h? Jak widać i dziennikarz nie dociekał prawdy, uzasadniający urzędnik ma to w nosie by podać precyzyjnie gdzie i dlaczego miało miejsce to zdarzenie drogowe. Hałas? mniejszy przy 50km/ w stosunku do 60km/h? lub 70km/h. Kolejny naukowy argument, a gdzie Waga samochodu, napęd (4x4) rodzaj gumy i asfaltu, asfaltobetonu etc. Zawsze mnie zastanawia ile musi wody upłynąć by nie czerpać całej wiedzy z ".pl", ".com". Czasami pójść dalej zapytać kogoś z lokalnego zdm'u lub jakiekolwiek firmy budowalnej. Cały czas powielanie. Odpowiedz Link Zgłoś
makwas Akurat ten fotoradar ma wycisdzać auta żeby... 18.01.13, 15:07 nie hałasowały pod ambasadą rosyjską. Fotografuje jadących pod górę na ograniczeniu do 40tu, a wypadki są z udziałem jadących w dół. I taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sybart Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: 94.42.188.* 18.01.13, 15:10 Nie no proszę, ale nie stawiajmy fotoradarów w każdym miejsca w którym zginęła jakaś osoba. To się może zdarzyć w każdym miejscu. Fotoradar na Spacerowej jest typowym przykładem źle pojętego dbania o bezpieczeństwo. Jeżeli zginęło tam dwóch przechodniów (zakładam, że przechodzili w miejscu dozwolonym) to o wiele skuteczniejsze będzie postawienie sygnalizacji świetlnej. Odpowiedz Link Zgłoś
abtmarketing Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za 18.01.13, 15:33 Wtedy, zamiast normalnie jechac 50 km/h, jak w cywilizowanych krajach, wszyscy beda musieli sie zatrzymac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.warszawa.mm.pl 18.01.13, 15:12 > Jedź, baranie, zgodnie z przepisami, to nie będzie cię nikt "łupił" ! Rozumiem że np. przechodząc o 2-iej w nocy przez pustą po horyzont ulicę grzecznie zasuwasz do przejścia i czekasz na zielone, a przechodząc po pasach na drugą stronę nie zbaczasz z nich nawet na pół metra, tylko grzecznie po pasach do krawężnika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr a co to ma do rzeczy? IP: *.emea.ibm.com 18.01.13, 15:23 osoby przechodzące pustą drogą nie są główną przyczyną wypadków w Polsce tylko nadmierna prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: a co to ma do rzeczy? IP: *.warszawa.mm.pl 18.01.13, 15:27 > osoby przechodzące pustą drogą nie są główną przyczyną wypadków w Polsce tylko > nadmierna prędkość. A ile to jest "nadmierna" w tym miejscu? 40? 80? 100? Jak nie ma podanej konkretnej prędkości tych co spowodowali wypadek, to to jest g*wno a nie dowód na cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 16:23 Nie, ale nie żalę się potem miaucząc, że ktoś mnie łupi jak dostanę mandat Odpowiedz Link Zgłoś
tom.te Prawidłowe pytanie!!! 18.01.13, 15:21 Prawidłowe pytanie to nie "Czemu tam jest radar?" ale "Czemu jest tam ograniczenie do 50km/h"? Niech sobie radar będzie ale ograniczenie do 40 km/h na 3-pasmowej ulicy jest bez sensu. Nawet jeśli jest tam przejście dla pieszych (zresztą niezbyt uczęszczane!!, bo w okolicy jest ambasada Rosji i jedna kamienica i kilka domów jednorodzinnych i najzwyczajniej nie do końca jest po co tam przechodzić przez ulicę). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Prawidłowe pytanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 15:28 Właśnie po to jest! Bo jest kilka kamienic i ambasada, a szerokość ulicy nie ma znaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
intransigent Re: Prawidłowe pytanie!!! 18.01.13, 16:15 Przy Trasie Łazienkowskiej jest dużo więcej kamienic. Zacznij lobbować, żeby zrobili tam 30 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Born Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: *.ip.netia.com.pl 18.01.13, 15:27 Na fotoradar była kasa, a na to żeby tam naprawić nawierzchnie, która jest parodią drogi to już nie. To jest myślenie o bezpieczeństwie polskiej "władzy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguhaa Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za ma... IP: *.pkobp.pl 18.01.13, 15:28 Mam prawo jazdy 10 lat, jeżdżę codziennie, dużo i "w trasie" i po mieście, nigdy ale to nigdy nie złapał mnie żaden radar. O co ten szum, jeździj zgodnie z przepisami to żaden radar nie będzie cię łupił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredota Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 19:51 Już Ci wierzę, podobnie jak wierzę w to, że właśnie nie siedzisz w parcy na forum gazety tylko pilnie pracujesz...ha, ha, ha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YanH Po co ten fotoradar? ZDM: "Dwie ofiary to za ma... IP: *.180.58.171.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.01.13, 16:13 Szanowni Panowie Żakowski i Lis (i jeszcze inni krytycy TEGO KONKRETNEGO FOTORADARU) Ja też jeżdżę prawie codziennie Spacerową i Goworka, do góry i w dół, dwa albo i więcej razy dziennie. Nie ma chyba tygodnia (a w każdym razie miesiąca), żeby właśnie na tym odcinku, gdzie stoi fotoradar, ktoś nie wywinął oberka albo nie rozwalił swojego oraz cudzego pojazdu. Pragnę również przypomnieć, że wcześniej (kilkakrotnie) była tam latarnia ale (również kilkakrotnie) została skasowana przez bezmyślnych kierowców (?), legitymujących się prawem jazdy ze sprzedaży wysyłkowej chyba - zdarzyło się nawet, że w dwa czy trzy dni po ustawieniu nowej latarni, jakiś jełop skutecznie w nią przyp.ieprzył, niszcząc auto, zdrowie, mienie publiczne czyli też moje i pana i pana drugiego też, o spowodowaniu mega bajzlu na ulicy nie wspominając. Kolejne uzasadnienie to znajdująca się tuż za radarem zawrotka/ wjazd na Goworka z Klonowej, gdzie bez przerwy dochodziło do mniej lub bardziej poważnych stłuczek. Pomijając kompletną nieznajomość przepisów ruchu drogowego u kierowców wpasowujących się w ruch na Goworka z Klonowej (notoryczne yeb.nię.cie z prawej w zawracający samochód, mimo że jak wół stoi u wjazdu żółty trójkąt z czerwoną obwódką), bardzo częstym przypadkiem było przysłowiowe wjeżdżanie w d.u.pę zawracającym przez pędzących za nimi kretynów .Użycie kierunkowskazu (takie światełko z prawej i lewej strony samochodu -> patrz WIKIPEDIA) przez zawracającego powodowało jedynie wybuch buractwa za jego plecami (długie, trąbki itd). Aby zawrócić w tym miejscu (bezpiecznie a nie na ręcznym waląc stówą) należało miarowo zwalniać od wysokości hotelu Hyatt tak, aby dojeżdżając do zawrotki wytracić kompletnie prędkość i w miarę bezpiecznie zawrócić... Proszę więc nie pi.e.prz.yć kocopołów wyłącznie po to, żeby ... No właśnie - PO CO ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YanH Po co ten fotoradar? ZDM: "Dwie ofiary to za ma... IP: *.180.58.171.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.01.13, 16:14 Szanowni Panowie Żakowski i Lis (i jeszcze inni krytycy TEGO KONKRETNEGO FOTORADARU) Ja też jeżdżę prawie codziennie Spacerową i Goworka, do góry i w dół, dwa albo i więcej razy dziennie. Nie ma chyba tygodnia (a w każdym razie miesiąca), żeby właśnie na tym odcinku, gdzie stoi fotoradar, ktoś nie wywinął oberka albo nie rozwalił swojego oraz cudzego pojazdu. Pragnę również przypomnieć, że wcześniej (kilkakrotnie) była tam latarnia ale (również kilkakrotnie) została skasowana przez bezmyślnych kierowców (?), legitymujących się prawem jazdy ze sprzedaży wysyłkowej chyba - zdarzyło się nawet, że w dwa czy trzy dni po ustawieniu nowej latarni, jakiś jełop skutecznie w nią przyp.ieprzył, niszcząc auto, zdrowie, mienie publiczne czyli też moje i pana i pana drugiego też, o spowodowaniu mega bajzlu na ulicy nie wspominając. Kolejne uzasadnienie to znajdująca się tuż za radarem zawrotka/ wjazd na Goworka z Klonowej, gdzie bez przerwy dochodziło do mniej lub bardziej poważnych stłuczek. Pomijając kompletną nieznajomość przepisów ruchu drogowego u kierowców wpasowujących się w ruch na Goworka z Klonowej (notoryczne yeb.nię.cie z prawej w zawracający samochód, mimo że jak wół stoi u wjazdu żółty trójkąt z czerwoną obwódką), bardzo częstym przypadkiem było przysłowiowe wjeżdżanie w d.u.pę zawracającym przez pędzących za nimi kretynów .Użycie kierunkowskazu (takie światełko z prawej i lewej strony samochodu -> patrz WIKIPEDIA) przez zawracającego powodowało jedynie wybuch buractwa za jego plecami (długie, trąbki itd). Aby zawrócić w tym miejscu (bezpiecznie a nie na ręcznym waląc stówą) należało miarowo zwalniać od wysokości hotelu Hyatt tak, aby dojeżdżając do zawrotki wytracić kompletnie prędkość i w miarę bezpiecznie zawrócić... Proszę więc nie pi.e.prz.yć kocopołów wyłącznie po to, żeby ... No właśnie - PO CO ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Kto zwalcza fotoradary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 16:15 Odpowiedz: celebryci, bogaci posiadacze drogich samochodów, szpanerzy, nieodpowiedzialni smarkacze. Od 60 lat mam prawo jazdy, od 40lat prywatny samochód, byłem zawodnikiem motocyklowym i sędzią motorowym a mandaty za przekroczenie szybkości zapłaciłem 2 razy. Problemem jest złe ustawianie znaków ograniczających szybkość i to się przyczynia do lekceważenia prawa. Za złe ustawienie znaku powinien być w Wydziale Komunikacji osobiście odpowiedzialny pracownik, ale również należy się zastanowić czy taki p.Lis i paru innych nie powinno odpowiadać za nawoływanie do łamania prawa co jest karalne (zachęcanie do przestępstwa) Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Kto zwalcza fotoradary? 18.01.13, 16:28 Spacerowa jest źle wyprofilowana co bardzo czuć przy jeździe w dół. W górę to zasadniczo bez znaczenia, ale nie bez powodu można tam wypaść z łuku i przy 40 km/h. No, ale łatwiej wstawić fotoradar... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bredzisz chłopie Re: Kto zwalcza fotoradary? - Pudło! IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 19:31 Znam parę osób nie będących kierowcami, które również dostrzegają w tym patologię - coś nie tak z twoją teorią. Bo w teorii (i na samym początku istnienia fotoradarów w PL) było fajnie: fotoradar nie wyskakuje z krzaków, nie bierze łapówek, nie jedzie na hamburgera, nie boi się deszczu, jest czynny całą dobę i JEST OZNAKOWANY żeby ludzie przestrzegali przepisów, a nie kryje się by łowić kasę. Obecnie oznakowania są lipą - obejmują całe odcinki dróg, radary są zaś stawiane w miejscach, gdzie nie było niebezpiecznie, tylko ograniczenia są szutcznie zaniżone. BTW: robiono takie testy na wybranych drogach wylotowych UKRYTYM radaremm - wiesz kto jechał z przepisową prędkością? Nie policjant nie ksiądz, nie celebryta, nie kierowca rajdowy, nie autobus, nie TIR, nie starszy pan, nie młodzież ...tylko przeładowane pojazdy ciężarowe, holujący się na sznurku od wiązałki i jakieś rozpadające się rzęchy - generalnie pojazdy, które nie powinny być dopuszczone do ruchu. Reszta, tzn. 100% kierujących jechała powyżej limitu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belf Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 16:42 Tacy idioci jak Lis i inni znani radarowi protestanci (Żakowski,Ziętarski- ojciec kierowcy-zabójcy)) swoimi wypowiedziami po raz kolejny udowadniają swój niski poziom moralny , tudzież intelektualny. Teraz przez dłuższy czas będziesz pan musiał , panie Lisie stroić te swoje zatroskanie-sofistyczne minki, żeby zatrzeć to wrażenie. A ludzie giną. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Miej... 18.01.13, 16:44 Straciłam cały szacunek do Żakowskiego i Lisa po ich ostatnich wystąpieniach. Pozdrawiam Michała Wojtczuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Mi IP: *.ip.skylogicnet.com 18.01.13, 17:35 Ditto. Strasznie to smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
komarrek Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Miej... 18.01.13, 17:14 Człowiek jest w stanie zabić się na KAŻDEJ drodze, pytanie czy to znaczy że na każdej drodze muszą być fotoradary? Czy to rzeczywiście zmieni sytuację? Nie twierdzę że nie, tylko pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Mi 18.01.13, 17:20 A czemu nie? Przecież jeździsz zgodnie z przepisami, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasik Re: Po co ten fotoradar? ZDM: "dwie ofiary to za IP: *.toya.net.pl 18.01.13, 17:21 Problem w tym, że jak już nie uda się jechać zgodnie z przepisami, z głupoty, nieuwagi, ułańskiej fantazji czy czego tam to okazuje się, że tak naprawdę nie chodziło o to żeby kierowcę czegoś nauczyć tylko żeby wziąć kasę. Bo można się nie przyznać zapłacić i mieć z głowy. A panowie dziennikarze mogliby patrzeć trochę dalej niż na czubek maski wlasnego samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimirz Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Miej... 18.01.13, 17:22 Rynsztokowe media, rynsztokowi dziennikarze, rynsztokowe myslenie, rynsztokowy jezyk. Chwala Generalom! Odpowiedz Link Zgłoś
jan-ru Re: Żakowski: Po co ten fotoradar? Zarząd Dróg Mi 18.01.13, 18:15 kazimirz napisał: > Rynsztokowe media, rynsztokowi dziennikarze, rynsztokowe myslenie, rynsztokowy > jezyk. > Chwala Generalom! Rynsztokowy szczur lub usłużny jednoosobowej nieomylnej władzy "kameleon" Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood tachografy 18.01.13, 17:24 wystarczy wprowadzić we wszystkich pojazdach tachografy aby było wiadome jak szybko kto jechał. Może ktoś kiedyś wymyśli tachografy podające: 1/czas, 2/prędkość, 3/współrzędne geograficzne. Pozwalałoby to jednoznacznie określić zgodność prędkości z przepisami. Lis i Żakowski to tacy kowboje którym wolności nigdy za wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Bzdura, nie tachografy IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 18:28 Pomijając koszty takiego rozwiązania: ciężarówki mają tachografy, a jeżdżą jak chcą. Radiowozy mają (przynajniej niektóre) moduły GPS, wynika z tego podobna funkcjonalność - a zwykle olewająlimity prędkości. Skąd przypuszczenie, że tachografy w innych pojazdach będą się sprawdzać? Odpowiedz Link Zgłoś