Dodaj do ulubionych

Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się...

IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 10:10
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir bullshit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 10:28
      to nie jest problem szpitala, tylko wytworzenia jakiegoś dziwnego rynku wokół porodów - wszędzie tylko doradzają ciężarnym kobietom, szczególnie pierworódkom: jak mają "dobrze" urodzić, gdzie Ci najlepiej pomogą, ile musisz zapłacić. Przy pierwszym dziecku daliśmy się w to wkręcić (poród w bielańskim, opłata za znieczulenie anulowana, ponieważ znieczulenie wstrzymało akcję porodową). Przy drugiej ciąży jeździliśmy sobie na ktg do żelaznej bez żadnych protekcji - po prostu jak chcesz, to muszą je wykonać. A jak przyszedł czas - pojechaliśmy tam na poród. Zero problemów, poród rodzinny, akuszerka cały czas przy żonie. Wszystko z uśmiechem i szczerą chęcią pomocy. Koszt: 0 zł.
      • Gość: KKKKK Re: bullshit IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:10
        Zgodzę się w 100% rodziłam na żelaznej 5 mc temu. Nie miałam nic wspólnego z tym szpitalem, przyszłam z ulicy a dostałam się bez problemu! Położne miłe, życzliwe. Fakt można było płacić za położną ale to chyba była opcja dla zbyt bogatych, bo bez płacenia opieka była perfekcyjna przed porodem, w trakcie i po. Sala rodzinna o bardzo wysokim standardzie 0 zl. Fakt za znieczulenie trzeba było płacić, ale było o tym napisane na stronie więc żadnego zaskoczenia z tym nie było.
    • gom1 Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 25.01.13, 10:32
      Szkoła rodzenia jest refundowana przez miasto - wystarczy być zameldowanym.

      Znieczulenie - faktycznie płatne (w zeszłym roku 600 PLN), jako "darowizna na rzecz szpitala". Chociaż można mieć zaświadczenie od lekarza prowadzącego ciążę o podaniu znieczulenia ze względów medycznych, wtedy będzie ono darmowe. Dla chcącego nic trudnego.

      Dodatkowo płatna jest też osobna sala poporodowa oraz dedykowana położna - ale można spokojnie się bez tego obejść. Raczej jest to standard we wszystkich szpitalach, za wygodę się płaci.

      Z miejscem udało się bez najmniejszych problemów.

      Największa "wada" tego szpitala to.. brak parkingu. A znaleźć tam miejsce do zaparkowania to dość trudna sztuka. Będzie lepiej po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania. Na razie ulice przy szpitalu są poza strefą.
    • ru1da Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 25.01.13, 10:35
      Wielka nowość, w każdym szpitalu za poród w ludzkich warunkach się płaci. Rodziłam 5 lat temu na Madalińskiego w Warszawie, za 1-osobową salę porodową, opiekę położnej, znieczulenie i salę 2-osobową po porodzie zapłaciliśmy ponad 3 tyś zł (zaznaczam, 5 lat temu). I mimo tego standard "usług" był bardzo "państwowy" - chamski anestezjolog, niedoświadczone pielęgniarki, olewający pacjenta lekarze....poza 1 Panią Doktor i "moją" położną wszyscy mieli wszystko w dupie, ledwo z życiem wyszłam
      • Gość: ala Re: Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 11:08
        Współczuję :( To ja w takim razie nie żałuję 3 tys. łapówki dla lekarza co mi zrobił cesarkę w Bielańskim.
    • Gość: Hanq Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 10:55
      Przecież to Kościelna fabryka kasy. tam rządzi opus dei. Żeby mieć pewność, że się będzie miało miejsce to trzeba do ordynatora na wizyty domowe po około 300 zł jeździć koło Starych Babic, a jeszcze łaskę robi. Z drugiej strony to dziwne , że będąc ordynatorem można mieć prywatna praktykę. Przecież to od razu z daleka śmierdzi korupcją. W tym szpitalu "krzyżacy" wymuszają to jak kto ma rodzić i czy ma się znieczulać. Ale generalnie jak nie cierpisz to grzech. Polecam Bielański. Wszędzie się płaci jak się chce mieć normalnie. Ale warto. Bo nie jeździ się po całej Warszawie i nie szuka miejsca jak wody odchodzą. CBA to maszynka do walki politycznej stworzona wiadomo przez kogo i dlaczego. Korupcja jest wszędzie.
      • Gość: mill-aaa Re: Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko s IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.01.13, 10:30
        ja rodziłam na Madalińskiego, po prostu przyjechałam na Izbę Przyjęć. Jak powiedziałam, że cieszę się, ze jest wolne miejsce to popatrzyli na mnie zdziwieni, bo sporadycznie zdarza się, że kogoś odsyłają. Byłam w ładnym pokoju 3-os z łazienką. Personel był super i mam bardzo dobre wspomnienia. Chodzę tam również do przychodni, nie mam wybranego lekarza i umawiam się kiedy chcę (a raczej kiedy sobie przypomnę), bo nie ma kolejek, wizytę można umówić w krótkim terminie, zawsze wpadałam w panikę, ze zapomniałam o wizycie i leciałam prywatnie. Nie trafiłam nigdy źle, wszyscy lekarze mają duże doświadczenie. W końcu to Szpital! Długi czas chodziłam prywatnie i nie widzę różnicy. Teraz przestaję wydawać na prywatne wizyty. Dotyczy to nie tylko ginekologów, ale też laryngologów, alergologów i innych, jak się zaczniesz leczyć to się jest zapisywanym po jednej wizycie na następną. Ostatnio podczas wizyty kontrolnej lekarz powiedziała, że na cytologię w ramach programu można przyjść bez kolejki i bez skierowania, tak po prostu z ulicy. Potem tylko z wynikiem trzeba się zapisać. Więc jeżeli dawno nie robiłyście cytologii to warto tam bez zastanowienia iść. Badajcie się i korzystajcie z tego za darmo. Poród jak widać na moim przykładzie w świetnym Szpitalu z neonatologią może być za darmo. W końcu sal komercyjnych jest tylko kilka, a reszta pacjentek leży za darmo i z tego co rozmawiałam większość pacjentek nie płaci za opiekę. Ludzie nie mają kasy, a wszystkie byłyśmy zadowolone i warunków i z opieki, też po porodzie. Moje koleżanki, które tam rodziły też zachwalają, niektóre za coś płaciły , ale większość rodziła za darmo i niejednej dziecko tam neonatolodzy uratowali od kłopotów.
        • Gość: Gość Re: Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.13, 20:18
          Rozumiem, że rodziłaś w tym roku. za 2 tygodnie termin porodu ma moja córka i ma zamiar rodzić na Madalińskiego, mam nadzieję, że będzie równie zadowolona.
    • marsjanka1999 Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 25.01.13, 10:56
      dwa razy rodziłam na Żelaznej i nie zapłaciłam ani grosza
    • macgregorwawa Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 25.01.13, 11:04
      Niekoniecznie wszędzie się płaci i ma być to normą. W zeszłym roku z żona rodziliśmy na Inflanckiej. Wcześniej chodziliśmy tam na szkołę rodzenia - nieodpłatnie, w ramach programu m.st. Warszawy. Sala porodowa 1-sza klasa, ok. 20m2, łazienka, prysznic, wanna, drabinki, piłki, klimatyzacja, dosłownie wszystko. Znieczulenie za free, bez limitu ilościowego (niestety na drugie żona się już nie załapała, bo się "zaczęło" ;-)). Szpital po generalnym remoncie... Gdybyśmy chcieli to była opcja wykupienia położnej za 1.500zł, na szczęście z tych czy innych przyczyn obyło się "bez". Niestety tylko jak wszędzie zdarzają się ludzie i ludziska... i najgorsze jest to, że jedna osoba może zrujnować wizerunek dziesiątek solidnie wykonujących swój zawód... :-/
    • Gość: Pralinka Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 11:07
      Ja na Zelazna trafilam ze skierowaniem od mojego lekarza (spoza szpitala) na cesarke. Na miesiac przed terminem udalam sie na izbe przyjec z tym skierowaniem, wykonano mi komplet badan i wyznaczono termin ciecia. Choc do szkoly rodzenia chodzilam u Magdy Kukulskiej, ktora tez ma akredytacje, ale nie wiem czy ma to zwiazek. Placilismy tylko za porod rodzinny bo maz byl przy cieciu. Od poloznych z mojej przychodni slyszalam, ze to "szpital na europejskim poziomie" ale co to znaczy trudno stwierdzic, ciezko sie tam doszukac wielkich luksusow. Ciasne i duszne salki, polozna ktora zapomina zmienic dziecku opatrunek czy czekanie 8h na sali pooperacyjnej "bo wszystkie lozka zajete". Welcome in Poland
      • Gość: jaaaa Re: Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 22:32
        po angielsku poprawnie to welcome to Poland,
    • Gość: galila Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: 193.24.24.* 25.01.13, 11:09
      dawno nie czytałam tak tendencyjnie napisanego artykułu.. ktos chyba chce wypromowac inflandzką... szkoła rodzenia dla wszystkich kobiet zameldowanych w warszawie bądź płacacych podatki w warszawie jest bezpłatna. zarówno p. wilk jak i inne akredytowane przy św. zofii. jak sie podatki płaci w psiej wólce to prosze tam jezdzić do szkoły rodzenia albo płacić za warszawską. poród z własna połozną owszem jest płatny, ale mozna równie dobrze i fachowo rodzić z połozna z dyzuru. jedyna prawda w tym artykule jest fakt ze płaci sie za znieczulenie.
    • Gość: Ania Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.01.13, 11:17
      Ja rodziłam w listopadzie w szpitalu na Starynkiewicza i za nic nie płaciłam. Fakt, może warunki nie są tam idealne, ale za to personel jest świetny. Do szkoły rodzenia też tam chodziłam i za nic nie płaciłam. polecam
    • Gość: TatoZżelaznej Żelazna jest za darmo IP: *.lot.pl 25.01.13, 11:38
      tylko trzeba znać swoje prawa. Frajerów się goli wszędzie na świecie. 2 lata temu chodziliśmy tam na szkołę rodzenia (za darmo, bo finansowane przez m.st.), na KGT jeździliśmy bez żadnego umawiania - wchodzisz, czekasz trochę i robisz. Jak zaczęły się skurcze pojechaliśmy na Żelazną - muszą przyjąć lub zorganizować transport do innego szpitala - a to kosztuje więc tego nie robią. Sala do rodzenia jednoosobowa - full wypas: wanna, piłki, drabinki i co tam jeszcze, własnej położnej nie braliśmy, bo i po co. Jak się poród zaczyna, to dyżurna musi go przyjąć, była z nami taka młoda stażysta, która zajęła się przyszłą mamą lepiej niż ja, przychodziła, dopytywała się, radziła co i jak. Znieczulenie jest darmowe tyle, że za darowiznę dla szpitala: no to podarowałem 5PLN, a po porodzie sala dwuosobowa - pełen git. Dyżurne na każde wezwanie
    • Gość: Matt-E Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.eurogate.pl 25.01.13, 12:23
      Tendencyjny artykuł mający chyba na celu wypromowanie innych szpitali. Szpital na Żelaznej to przykład dla innych szpitali jak powinna wyglądać opieka medyczna w całej Polsce. Rodziliśmy z żoną tam pod koniec grudnia i o szpitalu mogę mówić jedynie w samych superlatywach - sala porodowa na najwyższym poziomie (sala jednosobowa, wanna, łazienka, piłka, drabiki, lina etc.), opieka położnych, lekarzy również. Nie braliśmy prywatnej położnej za 1500 PLN, ale położna z dyżuru plus stażystka spisały się na medal. Za znieczulenie zapłaciliśmy "darowiznę dla szpitala" 600 PLN, ale byliśmy o tym od samego początku informowani. Nie mieliśmy żadnych układów, nie chodziliśmy do żadnej rekomendowanej szkoły rodzenia (swoją drogą szkoła rodzenia Natalia - polecam!), nie mieliśmy swojej położnej - po prostu jak się zaczęło przyjechaliśmy na izbę przyjęć i bez żadnego problemu dostaliśmy się do szpitala. Obsługa bardzo miła i profesjonalna - nie dadzą zrobić krzywdy i są na każde wezwanie. Za poród i opiekę nie zapłaciliśmy nic. Nie spodziewaliśmy się z żoną, że tak może wyglądać opieka medyczna z NFZ. Polecam każdemu i proszę o wykasowanie tendencyjnego artykułu!!!
    • Gość: DeDE Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.01.13, 13:06
      Tak właśnie tworzy się "mity" o szpitalu na Żelaznej, a potem nikt nie chce mi uwierzyć,że trafiłam tam "z ulicy", miejsce znalazło się bez problemu i jeszcze za nic nie zapłaciłam.
      W szpitalu św.Zofii rodziłam dwa miesiące temu, owszem chodziłam na zajęcia do jednej z akredytowanych przez szpital szkół rodzenia. Jest ich co najmniej kilka, większość dofinansowana z budżetu miasta i bezpłatna dla osób zameldowanych w Warszawie. Dostałam nawet zaświadczenie o odbyciu zajęć w takowej szkole, tyle,że nawet nikt mnie o to nie zapytał gdy pojawiłam się na izbie przyjęć. Poród rodzinny, położne z dyżuru (ale z wcześniejszych relacji znajomych wiedziałam,że wszystkie położne tam są tak świetne,że o zawarciu umowy z wybraną nawet nie pomyślałam), sala porodowa pełen luksus (akurat ta, która jest na zdjęciach w artykule ;)), potem dwuosobowa sala poporodowa i też świetne warunki. Owszem ,znieczulenie jest płatne,ale czasami lepiej zapłacić i się szybko na nie doczekać niż nie zapłacić i godzinami czekać na anastezjologa, który się koniec końców często w ogóle nie pojawi (jak to bywa w różnych szpitalach).
      Ja myślę,że większość szpitali położniczych może tylko pomarzyć o takiej jakości usług.
    • Gość: janka Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.01.13, 13:09
      mój głos w sprawie porodu w Warszawie.jestem żoną lekarza i mimo mody i nakręcania (i pukania się w głowę przez znajome) na porody w Bielańskim,św.Zofii,czy w szpitalu z ul.Madalińskiego wybrałam poród w szpitalu Praskim.nie uległam też spanikowanemu mężowi,który jęczał"choć położną ci opłacę",nie chciałam też jednoosobowej sali-a jest tam taki "salonik"-bo chciałam aby ew.moja towarzyszka zerknęła na dziecko kiedy wyjdę do łazienki.
      warunki :dobre-wszystko odnowione,cisza,spokój,sale dwuosobowe,łazienki naprawdę czyste!! i często sprzątane(mam na tym punkcie fioła).opieka pielęgniarska-byłam w szoku-ciągle byłyśmy pytane czy coś nie boli,a jeśli tak to natychmiast kroplówa ze środkiem przeciwbólowym albo czopki(bardzo skuteczne).dzieciaczki też pod troskliwym okiem położnych.
      mam traumatyczne doświadczenie sprzed 3 lat z pierwszego porodu,więc mam porównanie.tutaj spędziłam ponad tydzień(kilka dni na patologii)więc nie mogłam uwierzyć własnym uszom kiedy ciągle byłam dopytywana o to czy boli,czy wszystko w porządku itp.
      i jeszcze jedno.ktoś tu wspomniał a anestezjologu:w Praskim jest taka niewysoka Pani anestezjolog,super profesjonalistka -przemiła,kulturalna,zagadująca,wszystko objaśniająca,byłam w szoku,że znieczulenie podpajęczynówkowe to nie straszliwy,przeszywający ból(jak przy pierwszym porodzie) tylko faktycznie uszczypnięcie...(gdyby to ode mnie zależało to dałabym jej podwyżkę:))
      i tak oto bez łapówek,znajomości i bez grosza za dodatkową opiekę dostałam w tym szpitalu wszystko co powinna dostać każda ciężarówka w każdym szpitalu.pozdrawiam

    • Gość: nuna.k Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 13:23
      Cytowana Pani, która płaciła 1,5 tys. opłacała tym samym indywidualną opiekę położnej (przed i po porodzie też). Cennik na stronie szpitala. To jest przecież dodatkowa usługa, więc nic dziwnego, że dodatkowo płatna. Jeśli jej się nie wykupi to jest ten sam standard opieki (podczas porodu), tyle, że położna z dyżuru. Nie rozumiem oburzenia.
    • magdalena.miklas Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 25.01.13, 14:44
      W 2009 r. chodziłam do tej szkoły rodzenia, za kurs zapłaciło miasto. Bzdura, że ma się pierwszeństwo. Mieszkałam obok, więc chciałam rodzić w tym szpitalu. Szkoła rodzenia zorganizowała też takie "pokazanie" szpitala, i na sali konferencyjnej uprzejmie nas informowano, co ile kosztuje.
      W 8 miesiącu ciąży zostałam wysłana na obserwację do szpitala, ponieważ spadała akcja serca płodu. Pojechałam na Żelazną. Sprawdzili i powiedzieli, że wszystko jest ok ("i tak nie mają miejsca, żeby mnie przyjąć"). Za drugim razem akcja tak spadała, że musieli, ale oczywiście nie u siebie. Pani doktor na izbie przyjęć 2,5 godziny dzwoniła po warszawskich szpitalach. W tym czasie oczywiście przyjmowano inne pacjentki, które zapłaciły. Przychodziły i mówiły "jestem od doktora X". Ponieważ dowiedziałam się w międzyczasie, że trzeba chodzić do tamtejszego lekarza, żeby być przyjętą, chciałam się zapisać w przychodni na wizytę. Dowiedziałam się, że na NFZ to w ogóle nie jest możliwe, ponieważ to jest jednostka prywatna (!!). Beznajdziejny szpital, nieprzyjemna obsługa. Dodam, że dziecko urodziło się z wadą serca, której nie wykryli.
      • Gość: DeDE Re: Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko s IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.01.13, 15:16
        W 2009 roku to zupełnie inna bajka. Wtedy szpital nie miał nowego skrzydła (zostało otwarte w 2012 roku) i naprawdę krucho było z miejscami, bo były bodajże tylko 2 sale porodowe, teraz jest ich 6.
    • wisznu64 Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... 26.01.13, 11:05
      Katolicki szpital: płód to nie człowiek. Tak się bronili w sądzie
      www.sfora.pl/Katolicki-szpital-plod-to-nie-czlowiek-Tak-sie-bronili-w-sadzie-a51872
    • Gość: Zadowolona z Zofii Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.lucka15.waw.supermedia.pl 29.01.13, 13:58
      Ja rodziłam w świętej Zofii w czerwcu 2011, potem byłam tam jeszcze w pazdzierniku 2012 na usuniecie martwej ciazy. Wspomnienia i z jednego i zdrugiego pobytu mam jak NAJLEPSZE.
      Za poród nie zapłaciłam ani złotówki, po prostu przyjechałam z mezem na izbe przyjec zostalismy przyjeci pordo byl w sali rodzinnej, z cudowna dyzurna polozna, a potem nawet na dwa dni wyladowalam w pokoju 1 osobowym WSZYSTKO ZA DARMO. Nie planowalam nie brac znieczulenia, wrecz przeciwnie zapytalam o nie, ale to dyzurna polozna powiedziala mi ze swietnie sobie radze, zaraz bedzie koniec i nie radzi mi go brac (jakby prawda bylo to o czym jest napisane w artykule wcisnela by mi je na samym poczatku).

    • Gość: ciężarna Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.iimcb.gov.pl 29.01.13, 15:01
      gó... prawda
      • Gość: Mokka Żelazna IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.01.13, 13:53
        Żelazna cieszy się zasłużoną sławą. Tam nie jesteś "pacjentką", jesteś klientką.
        Opcja podstawowa jest za darmo, tyle że podstawowa na Żelaznej i w innych szpitalach to niebo a ziemia. Nie chodzi o warunki (chociaż też), ale o mentalność personelu.
    • seidhee nie rozumiem tej nagonki 30.01.13, 21:51
      Bardzo mnie zastanawia, czemu GW tak jedzie po tym szpitalu, i to nie pierwszy raz. Jest masa szpitali w Warszawie, w których rodzące są traktowane jak kawał mięsa, może by dla odmiany zająć się tym tematem, zamiast wałkować w kółko kwestię płacenia za znieczulenie?
      Ja 2 m-ce temu rodziłam w Zofii. Miałam własną położną, za co zapłaciłam 1500zł, bo jest to dodatkowa usługa. W innych szpitalach też się za to płaci i kwoty są podobne, z tym, że na Zelaznej podpisuje się z położną oficjalną umowę, która obejmuje również opiekę okołoporodową. Ale myślę, że przy następnym dziecku nie będę wynajmować położnej, bo personel jest super i nie jest to niezbędne. Za poród rodzinny nic się nie płaci. Dwuosobowa sala z łazienką po porodzie też jest normalnie w standardzie, ale można wynająć "jedynkę" i wtedy np. partner może zostać na noc.
      Poza tym wiele szpitali w Warszawie oferuje nieodpłatne zzo na życzenie, można sobie wybrać inne miejsce na poród. Z jakiegoś jednak powodu nie brakuje kobiet, które chcą rodzić właśnie na Zelaznej.
    • Gość: mmmmmmmm Bolesne opłaty: "W tym szpitalu za wszystko się... IP: *.urpl.gov.pl 20.03.13, 10:16
      Rodziłam na Żelaznej w 2012r. Zero protekcji, Zero opłat - opieka rewelacyjna!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka