Dodaj do ulubionych

Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię...

23.05.13, 09:11
21 km w 90 minut.
Ja do pracy w centrum Londynu mam 20 km , robię to rowerem w 55 minut.
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Są 2 wyjścia: albo płatny wjazd do centrum albo IP: *.scansafe.net 23.05.13, 09:15
      wszędzie buspas-y z wysokimi mandatami za wjazd. Inaczej udusimy się w rakotwórczych spalinach szczególnie modnych diesli...
      • wojtek.08 Re: Są 2 wyjścia: albo płatny wjazd do centrum al 23.05.13, 09:48
        Bardzo głupia teza. Do skomentowania jak ulał pasuje dowcip, który usłyszałem dziś w radiu, a dotyczył stosunku górali do turystów. Górale mówią: nie ma do nas jak dojechać, bo nie ma drogi, a korki tworzą uparci turyści, więc nie przyjeżdżajcie, przysyłajcie tylko dudki.

        Ktoś kto głosi taką tezę albo nie wie o czym pisze, albo celowo sieje ferment. Zgodziłbym się z takim twierdzeniem, gdybym nigdy w życiu nie wyjechał z Warszawy i nie widziałbym jak takie problemy są rozwiązywane w innych metropoliach. Porównując to z tym co się dzieje w Warszawie można śmiało powiedzieć, że tu robi się wszytko żeby ludziom życie utrudnić, nie ułatwić. Począwszy od organizacji ruchu tranzytowego, lokalnego, braku parkingów, DRAMATYCZNE OZNAKOWANIE WARSZAWSKICH ULIC, awaryjną komunikację szynową, brak ścieżek rowerowych, braku spójnej z potrzebami kierowców (parkingi przesiadkowe) polityki komunikacji miejskiej, wysokie koszty korzystania z komunikacji miejskiej...
        Jak Pan widzi to nie kierowcy tworzą korki, lecz urzędnicy i osoby odpowiedzialne za szeroko pojętą logistykę w Warszawie.
        • Gość: kosmosiki Biletomaty... IP: *.elektrimvolt.pl 23.05.13, 10:35
          A po co w autobusach biletomaty? Bilet mozna od dawna kupic przez telefon komorkowy w kilku systemach, zarowno przez aplikacje na dowolny smartphone jak i przez SMS. Ogarnij sie redaktorzyno. Wolalbym aby pieniadze przeznaczone na zakup i utrzymanie biletomatow (zapewne niemale) wydano na cos innego.
          • Gość: zniesmaczonyPO Lepiej Rowerem IP: 193.111.166.* 23.05.13, 10:45
            21 km mozna pokonac rowerwm w godzine to bedzie 0,5 h do przodu, dlatego zamiast budowac obwodnice PO stawia na rower.
            • kretynofil To nie tylko komunikacja miejska... 23.05.13, 11:59
              ...i puste auta robią korki.

              Mnie szlag trafia, jak chcę wyjechać z podporządkowanej w lewo, za mną czeka kilka aut, drogą z pierwszeństwem jedzie pan hrabia, który na żaróweczkach oszczędza. Ja stoję i ustępuję pierwszeństwa, a pan hrabia, na dwa metry przed skrętem przypomina sobie, że zamierza skręcić.

              Wiem, to są sekundy - ale przez to z drogi podporządkowanej wyjedzie o jedno-dwa auta mniej i korek gotowy...

              Rondo - ku*wa, ile razy stałem jak dureń i czekałem na jakiegoś wsiura, który robił prawo jazdy w Pierdziszewie Dolnym u łojców i nie naumiał się, że trzeba sygnalizować zamiar zjazdu z ronda.

              A potem - albo ludzie stoją bez sensu generując korki, albo wyjeżdżają "na czuja" i potem pół miasta stoi z powodu wypadku.

              Nauczcie się, debile, korzystać z kierunkowskazów i nie oszczędzajce pie*dolonych żaróweczek, naprawdę jest tak, że paliwo spalone w niepotrzebnym korku kosztuje więcej...
              • realista333 Re: To nie tylko komunikacja miejska... 23.05.13, 12:06
                kretynofil napisał:

                > Nauczcie się, debile, korzystać z kierunkowskazów i nie oszczędzajce pie*dolony
                > ch żaróweczek, naprawdę jest tak, że paliwo spalone w niepotrzebnym korku koszt
                > uje więcej...

                Niestety, polskich kierowców należałoby skierować na powtórny kurs prawa jazdy - by oduczyć głupawych pseudoszpanerskich (ale z niego stary wyga - nie używa kierunkowskazów) nawyków, a potem ekojazdy i jazdy defensywnej - bo one upłynniają ruch.
                Bez zmiany kultury jazdy żadne rozwiązania organizacyjne nie pomogą - styl jazdy "gaz do dechy, hamulec" zawsze będzie generował korki z powodu niepotrzebnego zatrzymywania.
                Ale przeciez polski kierowca musi się ścigać...
              • Gość: Ursusiak Re: To nie tylko komunikacja miejska... IP: 195.205.163.* 23.05.13, 12:12
                Co racja to racja. Dodałbym jeszcze sposób parkowania podobnych "warsiawskich" kierowców. Bardzo często parkując zajmują dwa miejsca. Odległość od słupka lub zderzaka poprzedzającego samochodu lub tego z tyłu jest na tyle duża, że gdyby bliżej podjechał, spokojnie jeszcze jeden samochód by zaparkował. Ale po co, on/a zaparkował, więc co go obchodzi ktoś inny. Gdyby to były jednostkowe przypadki, to nawet bym nie wspominał, ale to są nagminne sytuacje, które widuję prawie codziennie.
              • marti-32 Re: To nie tylko komunikacja miejska... 23.05.13, 13:50
                też mnie braki umysłowe u kierowców denerwują. Z tymi "migaczami" masz całkowitą rację :)
                • Gość: mi Re: To nie tylko komunikacja miejska... IP: *.fbx.proxad.net 26.05.13, 16:26
                  Od lat mam nawyk wlaczania kierunkowskazu, gdy zamierzam skrecic, a juz szczegolnie gdy widze, ze ktos czeka na wyjazd. I teraz uwaga: 90% kierowcow CZEKA az.... zaczne skrecac, nie wyjezdzaja z podporzadkowanej, czekaja, mysla chyba, ze moj kierunkowskaz zostal wlaczony na ich widok, po to zeby ladniej bylo, a moze ze chce im na zlosc zrobic i przywalic jak beda sie wytaczac?
                  Mowie: to dotyczy 90% kierowcow! Szok.
              • mieszkam_w_w-wie Re: To nie tylko komunikacja miejska... 23.05.13, 16:32
                Dobrze prawisz...
              • tymon99 Re: To nie tylko komunikacja miejska... 27.05.13, 09:38
                w mentalności polaków obcy - to wróg, a nikt rozsądny nie ujawnia wrogowi własnych zamiarów.
                dlatego polak, gdy używa kierunkowskazów, czuje się jak frajer.
                • cyklina-klimkiewicz Re: To nie tylko komunikacja miejska... 28.05.13, 11:49
          • Gość: psycho Re: Biletomaty...sa jednak potrzebne IP: *.30.23.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.05.13, 11:00
            Nie każdy jest fan-boyem apple czy samsunga. starsi ludzie do których sam się zaliczam często świadomie rezygnują z takich zabawek. wole bilet papierowy niż się ganiać z kanarem z smsami. Odkąd są biletomaty nie boje sie zostawić samochodu ze zostanę bez możliwości kupienia biletu
            • zewszad_i_znikad Re: Biletomaty...sa jednak potrzebne 23.05.13, 13:01
              O właśnie. Też nie mam smartfonu i przypominam, że należę do grupy, która nie jest wcale tak znowu mikroskopijna.
              • cyklina-klimkiewicz Re: Biletomaty...sa jednak potrzebne 30.05.13, 05:56
                Telefon ma każdy, takie czasy. Też nie jestem junior a używam Samsunga. Na Nikii ciągle miałem kilkadziesiąt sexofert. Na Samsungu można temu apobiegać. B.Klimkiewicz.
              • Gość: Kam Re: Biletomaty...sa jednak potrzebne IP: *.mnc.pl 03.06.13, 10:39
                Nie trzeba miec smartfona aby kupic bilet z telefonu. wystarczy obsluga JAVA ma to 95 % telefonów. wpiszccie sobie w google mobilet i sciagnijcie aplikacje. pozdrawiam.
          • Gość: Cas Re: Biletomaty... IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.13, 20:44
            Spokojnie. Redaktorzyna szykuje już drugi pasjonujący, innowacyjny i bardzo spostrzegawczy artykuł: "Jak odkryłem, że można kupić bilet przez komórkę". Już się nie mogę doczekać. Ale będą emocje. Podobno, ze względu na wzięcie tekstów tego autora, przed wakacjami ma się pojawić artykuł sponsorowany zamówiony przez LaPlaya mysliwskie.eu/pl/termos-laplaya-work-12-l.html
            "Jak odkryłem, że termos utrzymuje nie tylko ciepło, ale i zimno"
            :)
          • witka-cy-live Re: Biletomaty... 01.09.13, 22:49
            jak to po co? Ja na przykład niedawno odkryłem, że można doładować telefon za pomocą tegoż. Świetna sprawa!
            • Gość: Gaill Re: Biletomaty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 17:58
              Dokładnie ! Doskonałe rozwiązanie ! I jakie pomysłowe !
        • Gość: Babcia klozetowa Sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy umiecie.. IP: 194.165.48.* 23.05.13, 11:05
          Czytając wpisy, widzę że sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy w ogóle umiecie czytać ze zrozumieniem ?

          Tu autorowi chodzi o jedno. Że średnio na 100 samochodów, 85 wiezie jedną osobę ! A podobno benzyna droga i zarobki "ledwo" po 1000 zł ! A policzmy. Dojazd z takiego Otwocka to 15 - 20 litrów paliwa tygodniowo, czyli na samą tylko benzynę potrzeba ok. 500 zł/miesiąc. Ale widać, że każdy to "panisko" pełna gębą, więc dogadać sie z sasiadem to już poniżej jego godności. Ponieważ zauważyłem ten problem juz dawno, kilka lat temu wyprzedzając codzienny korek do wjazdu do zakładów BASF w Ludwigshafen (zjazd ma 2 kilometrowy wydzielony pas) zwróciłem uwagę, że proporcja zapełnienia aut była tam dokładnie odwrotna. Ale kto by patrzał na głupich Niemców.....
          • Gość: Nemo Re: Sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy umie IP: 192.193.116.* 23.05.13, 11:17
            Pewnie gdybyś stanął przy zjeździe do fabryki w jakiejś małej lub średniej miejscowości w Polsce to też byś zauważył odwrotne proporcje. Ja widziałem jak to wygląda przy jednej z fabryk niedaleko Warszawy, ludzie nawet organizowali się busami.
            W Warszawie ludzie zwykle jeżdzą w inne strony. Ja na przykład pracuję z żoną w tej samej firmie i co z tego jak ona ma biuro w innej części miasta?
            Ale jak chcesz, mogę cię codziennie podrzucać do centrum z Żoliborza.

            P.S.
            Co do kasy, to patrz do swojego portfela a nie zaglądasz innym.
            • wajego Naprawdę musisz? 23.05.13, 12:10
              Z Żoliborza do Centrum? Samochodem???
              • Gość: Nemo Re: Naprawdę musisz? IP: 192.193.116.* 23.05.13, 13:52
                Noooo.
                Później siadam do tego samochodu i jadę do klientów.
            • Gość: Babcia klozetowa Jeszcze raz pytam: Czy wy umiecie czytać ? IP: 194.165.48.* 23.05.13, 15:06
              @ Gość portalu: Nemo
              Ty jeździsz z żoną. Gdyby tak robili wszyscy, to zamiast 100 samochodów jechało by 50. A gdybyś jeszcze wziął sąsiada z żoną, to z tej setki, zrobiło by sie 25 aut. Wtedy również oprócz zmniejszenia korków bez problemów wystarczyło by miejsc na parkingach P+R
              I tylko o to chodziło autorowi artykułu
              • Gość: Nemo Re: Jeszcze raz pytam: Czy wy umiecie czytać ? IP: 199.67.203.* 24.05.13, 14:33
                Może niejasno napisałem. Razem z żoną mamy biura w innych częściach miasta, zupełnie przeciwnych, więc nie jeździmy razem.
          • jakw Re: Sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy umie 23.05.13, 13:09
            Gość portalu: Babcia klozetowa napisał(a):
            > Dojazd z takiego Otwocka to 15 - 20 litrów paliwa tygodniowo, czyli na samą
            > tylko benzynę
            potrzeba ok. 500 zł/miesiąc.
            Taaa, bo na 100 samochodów, które widział pan redaktor, to 100 jechało z Otwocka...
            Jeśli tak to ja proponuję myto na rogatkach.


            >, kilka lat temu wyprzedzając codzienny kore
            > k do wjazdu do zakładów BASF w Ludwigshafen (zjazd ma 2 kilometrowy wydzielony
            > pas) zwróciłem uwagę, że proporcja zapełnienia aut była tam dokładnie odwrot
            > na
            . Ale kto by patrzał na głupich Niemców.....
            Jak u nas każdy będzie mógł przewidzieć o której wyjdzie z pracy to może i u nas tak będzie...
          • Gość: pikuś Re: Sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy umie IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 15:10
            a co za problem pobawić się w carpooling, carsharing itp - zwał jak zwał? trzeba tylko chcieć
          • Gość: Kamil Re: Sama "inteligencja" na tym forum. Czy wy umie IP: *.mnc.pl 03.06.13, 10:44
            Ma pan racje.
            Profesjonalnie nazywa sie to Carpooling lub "po polsku" transport wspoldzielony. Jest to bardzo popularna forma transportu w europie zachodniej. wszyscy pasazerowie zrzucaja sie na paliwo i koszty dziela sie a korki coraz mniejsze. po wiecej informacji znowi odsylam do google, fraza carpooling. jest kilka serwisow w polsce ktore juz pomagaja znaleźć kierowcow i pasazerow.
      • rlnd Re: Są 2 wyjścia: albo płatny wjazd do centrum al 23.05.13, 09:52
        A doczytales ktoredy sie poruszal autor listu ? Wal Miedzeszynski i Trasa Siekierkowska czyli cos co uchodzi za "obwodnice". Gdzie tam jest centrum ?
        Pamietam jak po wymalowaniu buspasa na Trasie Lazienkowskiej (DK2) krolowal argument, ze ruch tranzytowy powinien sie odbywac Trasa Siekierkowska. No to sie odbywa.
      • Gość: odelot Re: Są 2 wyjścia: albo płatny wjazd do centrum al IP: 217.153.20.* 23.05.13, 11:25
        Daj spokój ja mam 27 km przez całą Warszawę (Wesoła - Włochy) i samochodem rano jadę 45min. Wracam trochę dłużej bo około 1h. A teraz latam i tak na moto to najwyżej 30 minut.
        Komunikacja publiczna jest śmieszna....
    • Gość: A. Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 09:16
      Panie redaktorze, ale odkrycie :P wręcz niesamowite!
      • roki_wawa Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 09:46
        Kolejny żenujący tekst wyborczej - czekam teraz na artykuł o chorych "to my jesteśmy przyczyną niewydolnej służby zdrowia i kolejek do lekarzy", matki przedszkolaka "to przez moje dziecko jest tak trudno dostać się do przedszkola".

        Skoro są korki = ludzie chcą jeździć samochodami = należy im to umożliwić poprzez budowanie kolejnych drug ew. usprawniając system.

        Jakoś nie widzę korków na drogach rowerowych, a wyborcza nawołuje do budowania kolejnych - jaki sens? Zakorkują się, to będzie się budować nowe, na razie korki są na zwykłych drogach i tu powinien iść wysiłek.
        • Gość: myślący Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.scansafe.net 23.05.13, 11:05
          kolejną drogę należy wybudować pod twoim domem! chyba że ty należysz do tzw. "cfaniaków" kórzy wyprowadzili się 30km od Warszawy i teraz chcę mieć wielopasmową drogę wprost do pracy razem z olbrzymim parkingiem tamże... powiatowe przyzwyczajenia związane z dojeżdżaniem wszędzie własnym samochodem nie sprawdzają się w większych miastach...
        • Gość: opadło Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 11:51
          Puknij się w główkę, bo dojdziesz do momentu, kiedy będziesz się domagał rozsuwania budynków w celu poszerzenia ulic i wyburzania całych dzielnic w celu zdobywania miejsc parkingowych. W parkach miejskich nie tworzą się korki!!... Jej, to na pewno znaczy, że nie ma na nie popytu - zlikwidować i puścić tam samochody!!...
          Dopóki nie zmieni się mentalność furmanów, którzy muszą dowozić tyłki do sklepu za rogiem i parkować pod samymi drzwiami, choćby to akurat wypadało centralnie na drodze dla rowerów, będziesz stał w korkach z innymi matołkami i marnował w nich życie. I najwyraźniej zawiść cię zżera, że jednośladów korki NIE DOTYCZĄ :)
          A na drogach rowerowych nie stoi się w korkach nie dlatego, że nie mają użytkowników i nie ma na nie popytu, tylko dlatego, że zadki rowerzystów nie zajmują kilku metrów kwadratowych, blokując przejazd innym. Tak więc, dopóki nie władują się na nie kierowcy samochodów, jeszcze długo będą doskonale przepustowe :)
        • 1korektor Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 12:09
          Gdzie te drogi budować? Na dachach domów?

          PS. Nie drug tylko dróg (bo drogi)
        • pralat_na_wrotkach Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 20:58
          > Skoro są korki = ludzie chcą jeździć samochodami = należy im to umożliwić poprz
          > ez budowanie kolejnych drug

          Oczywiście, miasta są przecież z gumy. Kolejny, co to myśli, że jak się urodził to robi wielką łaskę i mu wszystko należy "zapewnić" i "umożliwić".

          > ew. usprawniając system.

          Aaaa, no tak! Przecież to oczywiste! Należy coś tam "usprawnić" i będzie dobrze! Że też nikt prócz ciebie na to nie wpadł.
        • jwsp Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 24.05.13, 00:05
          Doskonałe podsumowanie, pozdrawiam:)
        • michalng Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 24.05.13, 11:27
          > Skoro są korki = ludzie chcą jeździć samochodami = należy im to umożliwić poprz
          > ez budowanie kolejnych drug ew. usprawniając system.

          A skoro są kradzieże to znaczy ze ludzie chcą kraść i również trzeba im to ułatwić. ;-)
          Użyj wyobraźni ile miejsca zajmuje 100 osób w 100 samochodach. A teraz ile miejsca zajmują te osoby w autobusach a ile na jednośladach. Nie istnieje takie miasto którego centrum jest w stanie przyjąć co rano kilkaset tysięcy samochodów. Żadna budowa dróg czy "usprawnianie systemu" tego nie zmieni. Nie jest ważne czego ludzie chcą tylko to co jest dobre dla miasta. A dla miasta dobry jest zbior-kom i jednoślady.
          • misiu-1 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 24.05.13, 13:20
            Ale te 100 osób w 100 samochodach płaci horrendalne podatki, za które dopłaca się do komunikacji miejskiej i do ścieżek rowerowych. Więc coś im się za to należy. Chyba, że czerwonym wydaje się, że można mieć zarazem wpływy z akcyzy od paliw i puste drogi, po których jeździ tylko zbiorkom i rowerzyści.
            • michalng Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 24.05.13, 14:06
              A te 100 osób w zbiorkomie albo na jednośladach nie płaca horrendalnych podatków ?
              • misiu-1 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 25.05.13, 11:59
                michalng napisał:

                > A te 100 osób w zbiorkomie albo na jednośladach nie płaca horrendalnych podatków ?

                Takich podatków, jakie płacą kierowcy - nie. Akcyza przynosi ponad 60 miliardów corocznych wpływów do budżetu, z czego połowa to akcyza płacona przez użytkowników samochodów. To druga pozycja w budżecie państwa.
                • aenyewed Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 25.05.13, 15:16
                  Suuure. Bo bułki rano do sklepu przywozi furmanka zaprzężona w osiołka. Chcemy czy nie, akcyzę za paliwa niestety płacimy wszyscy - w kosztach transportu towarów, które kupujemy czy cenie biletów na komunikację miejską. A że lubisz płacić więcej niż mógłbyś, to Twoja sprawa, ale nie smarkaj z tego powodu publicznie.
                • Gość: michalng Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 08:55
                  > Takich podatków, jakie płacą kierowcy - nie. Akcyza przynosi ponad 60 miliardów
                  > corocznych wpływów do budżetu, z czego połowa to akcyza płacona przez użytkown
                  > ików samochodów. To druga pozycja w budżecie państwa.

                  Także kierowcy jednośladów (motocykli i skuterów). Oni również płacą akcyzę za paliwo.
                  Tak samo horrendalną.
                  • tymon99 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 26.05.13, 13:37
                    a także właściciele samolotów, kosiarek ogródkowych, motorówek i agregatów prądotwórczych: wcale dróg nie zużywają, a firmom transportowym do budżetu dokładać się muszą.
                    • Gość: michalng Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 15:23
                      A co to ma do wysokości podatków płaconych przez kierowców dwu i jednośladów ?
                      • tymon99 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 26.05.13, 17:15
                        to, że im lżejszy pojazd, tym cięższe w stosunku do rzeczywistego zużycia dróg obciążenia ponosi.
                        • Gość: michalng Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 18:38
                          Czyli kompletnie nie na temat ;-)
      • roki_wawa Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 09:48
        Kolejny żenujący tekst wyborczej - czekam teraz na artykuł o chorych "to my jesteśmy przyczyną niewydolnej służby zdrowia i kolejek do lekarzy", matki przedszkolaka "to przez moje dziecko jest tak trudno dostać się do przedszkola".

        Skoro są korki = ludzie chcą jeździć samochodami = należy im to umożliwić poprzez budowanie kolejnych dróg ew. usprawniając system.

        Jakoś nie widzę korków na drogach rowerowych, a wyborcza nawołuje do budowania kolejnych - jaki sens? Zakorkują się, to będzie się budować nowe, na razie korki są na zwykłych drogach i tu powinien iść wysiłek.
        • eustachy.s Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 11:13
          Przejedź się rowerem w weekend wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego lub Mostem Siekierkowskim. Zobaczysz że rowerami jeździ bardzo dużo osób, pod firmą wszystkie miejsca dla rowerów są zajęte, część osób przypina rowery do słupów.
          Ja chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz odnośnie korków, ludzie nauczcie się ruszać gdy czerwone zmienia się na zółte, nauczcie się ruszać razem z samochodem który stoi przed wami, jak ktoś chce zmienić pas to go wpuście starając się zachować płynność jazdy, w przeciwnym wypadku ta osoba wymusi w końcu na kimś pierwszeństwo i zatamuje ruch pojazdów na kilka sekund, co biorąc pod uwagę że ludzie ruszają zazwyczaj minimum sekundę po poprzedzającym samochodzie powoduje większe korki.
          • realista333 Nauczcie się jeździc w mieście 23.05.13, 11:55
            > Ja chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz odnośnie korków, ludzie nauczcie się rus
            > zać gdy czerwone zmienia się na zółte,

            Po pierwsze, nauczcie się nie gnać do świateł po to, żeby przed mini stać. Potem trzeba ruszyć, a tozajmuje znacznie więcej czasu, niż przejechanie, choćby na dwójce, ale bez zatrzymywania i ruszania. W ten sposób znacznie więcej aut przejedzie na zielonym świetle.

            > nauczcie się ruszać razem z samochodem k
            > tóry stoi przed wami, jak ktoś chce zmienić pas to go wpuście starając się zach
            > ować płynność jazdy, w przeciwnym wypadku ta osoba wymusi w końcu na kimś pierw
            > szeństwo i zatamuje ruch pojazdów na kilka sekund, co biorąc pod uwagę że ludzi
            > e ruszają zazwyczaj minimum sekundę po poprzedzającym samochodzie powoduje więk
            > sze korki.

            Niestety, płynna jazda wymaga kooperacji między kierującymi, a nie ścigania się na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Trzeba jechać trochę wolniej (dzięki temu mieć np. więcej czasu na zmianę pasa ruchu i spalić mniej paliwa), ale to się nie mieści w filozofii jazdy "do oporu gaz, hamulec" ;)
            • kracho_polska Re: Nauczcie się jeździc w mieście 23.05.13, 12:36
              realista333 napisał:

              > > Ja chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz odnośnie korków, ludzie nauczcie s
              > ię rus
              > > zać gdy czerwone zmienia się na zółte,
              >
              > Po pierwsze, nauczcie się nie gnać do świateł po to, żeby przed mini stać. Pote
              > m trzeba ruszyć, a tozajmuje znacznie więcej czasu, niż przejechanie, choćby na
              > dwójce, ale bez zatrzymywania i ruszania. W ten sposób znacznie więcej aut prz
              > ejedzie na zielonym świetle.

              Bardzo chętnie, tylko niestety w Warszawie jest taka mentalność kierowców, że jak tylko zobaczą, że nie siedzisz na zderzaku poprzedniego auta, to ci wpieprzą na twój pas tuż przed twoją maską. I potem zamiast być drugi w kolejce na światłach jesteś piąty.
              • Gość: mmm Re: Nauczcie się jeździc w mieście IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 12:48
                No i co z tego? To będziesz piąty a nie drugi, chyba, że świadomość straty bezcennej minuty swojego życia jest dla Ciebie nie do przyjęcia.
                • Gość: pikuś Re: Nauczcie się jeździc w mieście IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 15:15
                  Właśnie takie myślenie jak twoje powoduje, że Polacy - jako ogół - nie umieją jeździć. Po prostu - myśl także o innych, nie tylko o sobie, będzie w tym kraju lepiej, naprawdę ;)
    • Gość: Natasz Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 09:17
      Z Otwocka???Dlaczegoś Pan nie jechał pociągiem?
    • Gość: wars EUREKA! IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 09:17
      Brawo panie dziennikarzu!
    • n_i_k Sami do siebie piszecie listy? 23.05.13, 09:20
      Jakby każdy miał autobus spod domu do pracy i nie potrzebował 2 przesiadek, 20 min spaceru do przystanku, to może rzadziej wybierałby samochód. Ja też jeździłem kiedyś z kierunku "otwockiego" i jazda autobusem zajmowała mi 3 razy dłużej niż samochodem - nawet stojąc w korkach. Nie wiem czemu miałbym poświęcać czas, który mogę przeznaczyć dla dzieci nie podróże komunikacją miejską.
      • Gość: PO_twór GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: 89.174.58.* 23.05.13, 09:27
        Do pracy mam 10 km, z odwożeniem dzieci 14 km.
        Samochodem w jedną stronę - 25 minut, autobusem - 95 minut z 3 przesiadkami.
        O czym w tu w ogóle dyskutujemy?
        • rlnd Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? 23.05.13, 09:57
          I jeszcze jak autor celnie zauwazyl "autobus pelniutenki".
          • Gość: pm Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:07
            tekst może i ze szlachetnym przesłaniem, ale słabo przemyślany

            w poprzednich postach zwrócono już uwagę, że ludzie jeżdżą samochodami, by uniknąć przesiadek, oczekiwania "nie wiadomo ile" na przystankach; by dojechać szybciej i bardziej komfortowo.

            tu nie chodzi tylko o spóźnienie autobusu, ale o to, że ludzie jeżdżą samochodami, bo "autobus pełniutki"

            mnie się wydaje, że autor powinien pójść krok dalej i zasugerować wzajemne podwożenie się przez sąsiadów, może w niektórych sytuacjach by się to udało.

            • n_i_k Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? 23.05.13, 11:30
              Gość portalu: pm napisał(a):
              > mnie się wydaje, że autor powinien pójść krok dalej i zasugerować wzajemne podw
              > ożenie się przez sąsiadów, może w niektórych sytuacjach by się to udało.

              Podwożenie to bardzo dobry pomysł ale uskuteczniając to czasami zauważyłem jeden problem - tak na prawdę nie bardzo jest gdzie się zatrzymać w legalny sposób samochodem, by wyrzucić sąsiada w mieście. Na przystankach teoretycznie nie można (choć to zazwyczaj praktykowane), na ulicach zakazy zatrzymywania się i postoju albo buspasy, parkingi pełne i dodatkowo miejsca postojowe likwidowane.
              Pozostaje łamanie przepisów, albo wysiadka na czerwonym (nie zawsze bezpieczna).
            • Gość: wawerskawawerska Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 12:08
              Dokładnie - gdyby więcej osób potrafiło się dogadać między sobą - np sąsiedzi jadaćy mniej więcej w tym samym kierunku to:
              - aut byłoby mniej na ulicach (np zamiast 2 - 4 -> tylko 1)
              - autobusy byłyby mniej zatłoczone.
              czyli coś jak BlaBLaCar, ale lokalnie, na któtkich dystansach byłoby i ekologiczne i ekonomiczne i antykorkowe
              • Gość: Ania Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.technologpark.net 10.07.13, 09:32
                Z tego co się orientuję bardziej lokalnie działa chyba portal otodojazd.pl.
        • Gość: sew Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 10:01
          piękne podsumowanie!
          ja do pracy mam 8 km, zdarzało się ze komunikacją jechałem godzinę, samochodem 15 min, a rowerem 25 min, o czym tu rozmawiać? jak urzędnicy sami zmuszaja ludzi do przesiada się do samochodów, to niech poźniej nikt nie pie*przy o tym że to złe.
          likwidowane jest wszystko, ceny biletów podnoszone, że niby kryzys, a sami sobie premie dają, albo na koncert madonny wydają 6 mln, to żart?
          • Gość: E-4 Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.jmdi.pl 24.05.13, 22:34
            Nic dodać.
            Miasto uparcie niszczy komunikację miejską, jednocześnie namawiając ludzi na przesiadanie się do niej. Przykład Nowodworów: za chwilę znika 510 do centrum. A dlaczego znika? Bo mogę przecież z tego samego przystanku pojechać innym autobusem do nowego tramwaju (ogryzka), przesiąść się w tramwaj i dojechać do metra Młociny, po czym wsiąść do metra i wylądować w centrum. Taaaaa. Po 2 przesiadkach. Już lecę. Szczególnie w taką pogodę, jak dziś.
        • Gość: poeta Re: GW pisze do GW na zamówienie bufetu? IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 16:09
          pi....lisz że w korkach nie stoisz
      • Gość: A. Re: Sami do siebie piszecie listy? IP: *.jmdi.pl 23.05.13, 11:47
        Dokładnie... ja z osiedla do autobusu mam na 1 przystanek 20 min piechotą (stąd jeździ autobus co 40 min) na drugi mam 40 min (gdzie jeżdżą co 10-15 min) później do centrum jeszcze godzinę :/
    • Gość: elka Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 09:20
      A czy jak przestaniemy jeździć samochodami , to zwiększy się ilość autobusów?
      Wątpię i wtedy będziemy czekać na autobus jeszcze dłużej, bo po prostu nie wepchamy się w te przepełnione już teraz autobusy. Czy ktoś o tym pomyślał???
      • Gość: pm Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:11
        nie, nie pomyslał. Autor zrobił tylko epokowe odkrycie, że sam robi korki, ale nie zastanowił się nad tym, gdzie w zapchanej komunikacji miejskiej upchnąć użytkowników samochodowych, którzy poruszeni jego tekstem masowo zaczną się przesiadać do autobusów, tramwajów...

        jak pisałem wyżej, zamysł może i szlachetny, ale cóż z tego, skoro bez sensu...
    • Gość: Jacek Co za bełkot. Pewnie napisany przez redaktora GW IP: *.static.chello.pl 23.05.13, 09:22
      Proponuję kolejne przemyślenia: czy musimy jeść tak dużo, czy musimy mieć tak duże mieszkania, po co nam te wszystkie rzeczy i pieniądze. Wszak powinniśmy posiadać tylko tyle, żeby przeżyć - wszystko inne to wyzysk klasy robotniczej.

      A nie, ups, sorry, to komunizm...
      • Gość: PO_twór Komunizm miał jeszcze inny cel ... IP: 89.174.58.* 23.05.13, 09:35
        Wyrżnąć tych, którzy mieli mieszkania i samochody w celu przejęcia majątków.
        • Gość: korpo Re: Komunizm miał jeszcze inny cel ... IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:42
          a Jarek Kaczyński nadal w to wierzy, że się zabierze bogatszym i da jego moherom
          • cyklina-klimkiewicz Re: Komunizm miał jeszcze inny cel ... 01.06.13, 15:46
            A z zagrabionego będą potrafili korzystać ? Jak zabrakli fabrykę gwoździ to gwoździ dalej nie było. Bolszwizm jest od zabierania a nie od produkowania. Nawet octu w sklepach nie będzie, a grzyby z lesiu i tak do słoików nie trafią. To taki system, że nic się nie opłaci. B.Klimkiewicz.
      • Gość: uhm... Re: Co za bełkot. Pewnie napisany przez redaktora IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 12:07
        Czy musimy podróżować niekomfortowo, czy musimy oglądać się na innych, czy musimy ograniczać zatrucie powietrza, powodujące coraz częstsze zachorowania na astmę, POChP, alergie i inne atrakcje, czy musimy pokonywać krótkie odcinki pieszo albo rowerem, skoro nam się nie chce, czy musimy płacić za parking, skoro są trawniki do rozjeżdżenia i chodniki do zablokowania. Wszak powinno NAM być wygodnie w pośladki - wszystko inne to komunizm.
        Dlatego stoimy radośnie 45, 60, 75 minut, kiwając się z dzielnicy do dzielnicy. Kiedyś ten sam odcinek pokonywaliśmy w kwadrans, ale nastąpił Postęp Cywilizacyjny i Afirmacja Indywidualizmu.

        A nie, ups, sorry, to chyba jednak Aberracja i Obraza Rozumu...
      • Gość: xxx Re: Co za bełkot. Pewnie napisany przez redaktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 12:58
        Bullshit doskonale wpasowujący się w lewicowo-rowerowo-pedalską retorykę GWna
      • pralat_na_wrotkach Re: Co za bełkot. Pewnie napisany przez redaktora 23.05.13, 21:00
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Proponuję kolejne przemyślenia: czy musimy jeść tak dużo, czy musimy mieć tak d
        > uże mieszkania, po co nam te wszystkie rzeczy i pieniądze. Wszak powinniśmy pos
        > iadać tylko tyle, żeby przeżyć - wszystko inne to wyzysk klasy robotniczej.

        No i jak, przemyślałeś już to sobie, poskramiaczu analogii?
    • 23ft_under Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... 23.05.13, 09:27
      brawo za spostrzegawczość!
    • Gość: PO_tworek Na 100 tylko w 15 był ktoś jeszcze oprócz kierowcy IP: 89.174.58.* 23.05.13, 09:39
      Czy oznacza to, że w dostawczakach z piekarni będzie musiała koniecznie jeździć załoga co najmniej dwuosobowa?
      • tymon99 Re: Na 100 tylko w 15 był ktoś jeszcze oprócz kie 23.05.13, 18:09
        pamiętam jeszcze czasy, gdy dostawy z piekarni załatwiał pieszy z koszem na głowie.
    • Gość: arturas Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.itexpert.pl 23.05.13, 09:40
      Tez mieszkalem w Otwocku. po 20 latach dojezdzania do Warszawy i stania w korkach przeprowadzilem sie do stolicy. niezaluje. wszedzie blisko szkola, przedszkole, sklepy, kino. autobus jedzie buspasem, Czas dojazdu do pracy skrocil sie z 1,3h do 40 min.
      W Otwocku wszedzie daleko, do autobusu, do pociagu, do przedszkola, szkoly czy sklepu. Wiec wszyscu jezdza autami.
      • Gość: Bism Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 10:21
        I nic nie tęsknisz za sosnami, Pioterem i Maćkiem ? :)

        Dojazdy niestety są parszywe: coraz dłużej i coraz drożej.
        • Gość: arturas Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.itexpert.pl 23.05.13, 11:32
          troche, ale oni tez o mnie zapomnieli:( nie dzwonia, maili nie pisza. :(
          chyba wykasowali mnie z ksiazki telefonicznej:(
          • Gość: Bism Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.13, 14:10
            Zarobieni są i tyle.
            Nikt nic nie kasował, stare przyjaźnie łatwo nie płoną.

            Ta sobota wieczór: spodziewaj się najazdu gości!

            M.
    • Gość: Adas Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.dpmhurt.winarium.eu 23.05.13, 09:42
      Dlatego jeżdżę skuterem. W Paryżu ktoś policzył, że skuter/motocykl zmniejsza zatłoczenie miasta o 40% w porównaniu do samochodu, którym jedzie 1 osoba.
      Polecam - szybko, tanio i urokliwie :-)
      • Gość: jga Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 09:46
        • Gość: jga Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 09:49
          rownie urokliwe jest podrozowanie po pustyni na wielbladach.Nie wiem tylko co to ma wspolnego z warszawskimi uwarunkowaniami komunikacyjnymi i klimatycznymi
      • Gość: gaz Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 09:47
        Szczególnie w deszczowe dni oraz zimą.
        • Gość: golec007 Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: 195.117.255.* 23.05.13, 10:19
          Gość portalu: gaz napisał(a):

          > Szczególnie w deszczowe dni oraz zimą.

          Bo Polak zawsze musi narzekać :) w deszczowe dni to nie problem bo masz ubiór który nie przemaka więc można powiedzieć, że sezon na motocykle/skutery trwa 9 miesięcy.
          A jak Polak nie narzeka tzn zastanawia się czy to nie kradzione :)
        • Gość: he he he Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 12:25
          Gość portalu: gaz napisał(a):

          > [jednoślady] Szczególnie w deszczowe dni oraz zimą.

          Nom, na szczęście kierowcom samochodów deszcz niestraszny. Tylko w magiczny sposób sprawia, że udało mi się kiedyś jechać autobusem od Górczewskiej do al. Niepodległości PÓŁTOREJ GODZINY.
          Swoją drogą, czy zauważyliście, jak kursanci prawa jazdy wznoszą modły, żeby w dzień egzaminu Boże broń nie padało?... Ciekawe, ilu kieroffców posiada de facto Prawo Jazdy Wyłącznie Na Suchą Jezdnię, Idealną Widoczność, Niezbyt Gęste Chmury (bo.za.ciemno) i Niezbyt Ostre Słońce (bo.oślepia).
    • kriso13 Dawno nie czytałem tak kretyńskiego... 23.05.13, 09:45
      tekstu. Od dawna wiadomo, że GW-no jest wrogiem kierowców i chciałoby, żeby wszyscy przesiedli się do autobusów, a najlepiej na rowery. Tylko jak to się ma do likwidowania przez ZTM wielu linii.
      • nioma Re: Dawno nie czytałem tak kretyńskiego... 23.05.13, 09:49
        Do pracy mam 15km.
        Najpierw jezdzilam pociagiem: dojscie na przystanek, tramwaj, dojscie na stację, pociąg.
        Wszystko ok. godzina - godzina pietnaście. Czyli ok.
        Ale: przynajmniej raz w tygodniu spóźniałam się do pracy bo pociąg jeździł niepunktualnie.
        OK, wyrozumiały szef, dało radę.
        Ale: zmienili godziny odjazdów pociągu, teraz, gdybym chciała wracać pociagiem do domu to odjazd mam o 16.47. Pracę kończę o 16.00, jadąc samochodem o 16.35 juz jestem w domu.
        rachunek jest dla mnie prosty.
      • Gość: 521 Re: Dawno nie czytałem tak kretyńskiego... IP: *.jjs.pl 23.05.13, 11:26
        GW-no to Ty masz w czaszce zamiast mózgu, drogi Kriso13.
      • pralat_na_wrotkach Re: Dawno nie czytałem tak kretyńskiego... 23.05.13, 20:54
        Ojoj. To poczytaj swoje wywody. Najlepiej jeszcze przed publikowaniem ich w internecie. Ukłony.
    • Gość: jarhead Łaaaał... ale Bajer. IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 09:46
      Spodziewałem się tu kolejnego poradnika w stylu, ruszajmy spod świateł równocześnie z poprzedzającym samochodem, jeździjmy "na suwak, a tu odkrycie, że kierowcy robią korki.

      Porażające. Bez podróży pana Bajera do redakcji nikt by tego nie odkrył...
    • rlnd Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 09:49
      "Nie powinniśmy się wszędzie pchać swoimi czterema kółkami, tylko częściej korzystać z komunikacji miejskiej."
      " Autobusy przez ten czas przejechały dwa (żaden nie był 119, na którą czekałem), oba wypełnione ludźmi na maksa."
      'Jest mój autobus - oczywiście pełniutki."

      Konkluzja - gdyby kierowcy korzystali czesciej z komunikacji miejskiej to juz by sie pan Autor do autobusu nie wcisnal.
    • Gość: Nemo Ale o co chodzi??? IP: 199.67.203.* 23.05.13, 09:52
      Dlaczego tytuł nie brzmi: "Wyznanie pasażera:Jak odkryłem, że to ja robię tłok w autobusach"

      Przecież pan redaktor zauważył, że dwa autobusy które przejechały były zatłoczone. Jakoś nie zauważyłem głębszej refleksji na ten temat. Jak się wszyscy przesiądziemy do autobusów to piechotą będziemy chodzić, bo się ledwo mieścimy w tym co już jest.
    • Gość: M. G. Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 09:54
      Cały problem w tym, że jak ci ludzie jeżdżą samochodami to powodują korki, jak by jeździli komunikacją miejską byłby w niej taki ściski, że ciężko by było oddychać, a żeby wysiąść trzeba by przeprosić pół autobusu a 10% ludzi musiałoby wysiąść na zewnątrz aby przepuścić innych. Rowerem zaś jest niebezpiecznie i nie zawsze jest go gdzie zostawić. Nie ma więc wyjścia. Oczywiście dobrze jest kiedy jedzie się samochodem i jest kogo zabrać ale jak nie ma to co zrobić. Zabierać obcych ludzi to zawsze ryzyko.
    • Gość: marsz Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 09:56
      Jeżdżę sam do pracy.
      Pewnie jak 90% kierowców w Wwie.

      Korzystałem ze zbiorkomu.
      10 min. z buta na przystanek, jeden autobus, w sumie ok. 50 min. od wyjścia z domu.
      Jak na stolicę - dobry wynik.

      Auto - 20-30 min. max., bez korków, jadę "pod prąd".
      Na dojazdy do pracy kupiłem sobie specjalnie starą Micrę. ;)
    • fagusp AIDS też to my roznosimy. 23.05.13, 09:57
      Przyczyniamy się do tego sami - ciupciając na boku. Dlatego zamiast bzykać co popadnie powinniśmy pójść do kościoła i się pomodlić. I problem HIV by zniknął.
    • m6716 mieszkam w 2 osoby w 110 m mieszkaniu na Mokotowie 23.05.13, 09:58
      3-4 osobowa rodzina dojeżdżająca do pracy z Piaseczna zmieściłaby się bez problemu

      brednie jakie wypisuje Wyborcza po prostu oślepiają
      • Gość: Rodzinka Re: mieszkam w 2 osoby w 110 m mieszkaniu na Moko IP: *.fiberway.pl 23.05.13, 11:56
        Mam rozumiec, ze chcesz zaprosic do siebie 3-4 osobowa rodzine z Piaseczna? :)
    • cotokoniaobchodzi A gdyby połowa tych w samochodach zrezygnowała 23.05.13, 09:58
      to wsiadłbyś do 7 autobusu po 90 minutach, i dojechał bez korków w 2 godz sprasowany w niemiłosiernym tłoku. Polecamy się pamięci rządzącym naszym miastem...
    • wkkr Autorze 23.05.13, 10:00
      Przez 10 lat dojeżdżałem z Otwocka do Warszawy autobusem i komunikacją miejską.
      Zajmowało mi to dokładnie 1.30h.
      W końcu tak się złożyło że przez pewien czas musiałem jeździć samochodem.
      Czas dojazdu skrócił mi się do 30 minut. Nie ma mowy bym powrócił do komunikacji publicznej. Szkoda mi czasu.
      Wychodzę z domu o 6 rano. Jestem w firmie o 6.30. Potem wychodzę przed 15 i po 30-40 minutach jestem w domu. Tylko ze ja nie jeżdżę wiecznie zakorkowanym Wałem Miedzeszyńskim, tylko po wschodniej stronie torów do Wawra i dalej Trasą Siekierkowską na Służew.
      To tyle w kwestii korków i komunikacji publicznej.
      • Gość: wawerskawawerska Re: Autorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:55
        Super, rozumiem Twój punkt widzenia.
        ALE: nie fajnie byłoby wziąć kogoś do auta - lub np umówić się z sąsiadami jadącymi w tym samym kierunku - i zamiast wieźć siebie i puste powietrze nieco rozkorkować ulice??
        Czyli zacząć się dzielić? Coś jak BlaBlaCar.pl robi, choć oni to na dłuższych dystansach - właśnie pozwalają się umawiać.
        Wszystkim byłoby miło, autobusy byłyby mniej zatłoczone, mniej aut na ulicach. Imagine....
    • leniwy_krasnal Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja robię... 23.05.13, 10:03
      Wprowadzić pasy HOV, jak w Stanach. Od razu się znajdą drudzy pasażerowie.
      • kracho_polska Re: Wyznanie kierowcy: Jak odkryłem, że to ja rob 23.05.13, 12:59
        leniwy_krasnal napisał:

        > Wprowadzić pasy HOV, jak w Stanach. Od razu się znajdą drudzy pasażerowie.

        To ja zabieram się wtedy za import z Chin kukieł samochodowych :)
    • Gość: JohnJR Może o robisz, ale... IP: *.2a.pl 23.05.13, 10:08
      1. Do pracy jezdziłęm tramwajem (jeśli sie nie zepsul, co na "mojej"linii zdarzalo sie srednio 2-3 razy w miesiacu) 50-60min. Samochodem, 20-25min. Godzina dziennie więcej "dla mnie", a nie dla stania w tramwaju.

      2. Od 5 lat jeżdżę do pracy samochodem. Od 5 lat nie choruje, nie lapie przeziebien, katarow itp. Doslownie NIC - od 5 lat nie bylem chory. Wczesniej - jezdzilem wylacznie tramwajem, w tloku, smrodzie i choróbsko w okresie od jesieni do wiosny trafialo sie srednio raz na 3-4miesiace.

      Ktos widzi jeszcze jakies wątpiwe plusy z jezdzenia komunikacja?
      Ja nie...
      • Gość: "Dzię-ku-jeee-my" a propos chorób IP: *.itsa.net.pl 23.05.13, 12:38
        No popatrz, a ja nie choruję, odkąd jeżdżę do pracy rowerem. Dosłownie NIC.
        W tym czasie nie przykładam również ręki do tego, żeby inni zachorowali na alergie, astmę, POChP, nowotwory, choroby serca i układu nerwowego. Czego o Tobie niestety powiedzieć nie można :) miastowruchu.pl/spaliny/
    • warzaw_bike_killerz Wiecej takich kierowcow potrzeba. 23.05.13, 10:08
      Wzrost ich samoswiadomosci spowoduje, ze MNIE sie bedzie jezdzic lepiej. Ja bede ostatni, do ktorego dotrze ta samoswiadomosc, ale mam nadzieje, ze wtedy to juz korkow nie bedzie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka