Dodaj do ulubionych

Standardy jakości -a strój służbowy

25.02.08, 18:31
Zapoznaliśmy się z nowymi standardami obsługi klienta, lecz co ze
strojem służbowym??? Jeśli pracodawca go nie zapewni, to powinien
wypłacac ekwiwalent za używanie własnej !!!!!!!!!!!!! BHP-owiec do
dzieła!!!
Obserwuj wątek
    • kriszna555 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 25.02.08, 18:36
      Jakiś czas temu, a nawet dłuższy czas temu :) tak było. Wypłacano nam za pranie odzieży. Potem zatrudniono firmę, pomierzono nas i mieliśmy stroje służbowe. Firma zarobiła, bo stroje były obskurne i dwa numery za duże, więc nikt w nich nie chodził. Czy to gdzieś można wyczytać, jest to gdzieś zawarte w jakichś przepisach, ze mają nam wypłacać?
        • prezes_23 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 25.02.08, 20:02
          Nie mów tylko, że to było eleganckie. Materiał z którego uszyty był garnitur to
          zwykła szmata, drelich, ohyda!!! Zresztą już o tym pisałem parę dni temu. Jak
          najbardziej jestem za wypłacanie kasy za "sort mundurowy". Wtedy można wymagać...
          A swoją drogą widzieliście zegarek na reku Prezesa /lutowy Nasz Bank/. Do
          garnituru to on chyba nie za bardzo pasuje...:)))Raczej do nurkowania albo na
          imprezę,niczym dresiarz jakiś... Chyba, że to taka moda. Jeżeli tak, to ja już
          nie mam więcej pytań:)
            • kromka2008 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 25.02.08, 20:22
              Wydaje mi się, że w naszej instrukcji BHP jest mowa o wypłacaniu
              ekwiwalentu za pranie odzieży i używanie własnej do celów
              słuzbowych, lecz nie wiem czy to się nie zmieniło. Ale BHP-owcy
              napewno wiedzą, spytajmy się, jeśli ktoś się dowie to proszę o wpisy
              na forum. BHP-owiec na region śląski jest chyba w B-Białej, telefonu
              nie znam.
              • bru-no Re: Standardy jakości -a strój służbowy 25.02.08, 21:18
                Mamy ładnie wyglądać, lecz jedna bluzka nie wystarczy, codziennie
                prana po miesiącu nadaje się do wyrzucenia, musimy więc mieć ich
                kilka na zmianę i to dobrej jakości, w stylonowych - się pocimy,
                muszą być bawełniane, lecz dlaczego musimy sobie je sami kupić,
                czyżby naszego Banku nie było stać na ubranie pracowników
                bezpośredniej obsługi klienta???? NIe chcemy już takiej jakości
                mundurków jak były kilka lat temu, już wolimy dostać co m-c jakąś
                kase by sobie kupić odzież (bluzki) i proszek by ją dziennie
                przeprać. Wiadomo że spodnie czy spódnica i żakiet prane są co
                tydzień, lecz na pranieodzieży idzie proszek a cotygodniowe pranie
                powoduje zuzycie prądu, który zdrożał więcej niż nam się proponuje
                podwyzkę w tym roku. Brak mi słów...
              • gosiaczek-is-one Re: Standardy jakości -a strój służbowy 28.02.08, 12:09
                Zgadza się, ekwiwalent taki przysługuje.
                Tutaj jest artykuł na ten temat:
                artelis.pl/art-4993,6,16,Biznes_i_Gospodarka,Kto_zaplaci_za_odziez_robocza_.html
                Czytałam też o tym w Rzeczpospolitej. Ale tak naprawdę z tego co słyszałam, to po PKO nie ma się co spodziewać, że będą za bardzo dbać o swoich pracowników. Jedynie co, to oferują całkiem niezłą opiekę zdrowotną, ale jeśli chodzi o pensje to jest naprawdę krucho. Może brak tych ekwiwalentów jest właśnie w ramach takiego oszczędzania?
    • pyziolek1 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 25.02.08, 21:59
      Oczywiście prąd, woda, itp. A co z kupnem takich rzeczy, trzeba mieć parę
      marynarek, spodni, spódnic na zmianę, kto będzie prał je co dzień??? o butach
      krytych ze skórki nie wspomnę.
      Po takiej tyrce, mam ochotę tylko walnąć sie do łóżka. Na kupno całej szafy
      białych bluzek z dobrego materiału trzeba kasy, a mnie z tą nędzą nie stać.
      Też chcę wyglądać jak człowiek, a nie same bluzki z placu, albo polowanie na
      przeceny ;(
      Poza tym nie każdy ma taki styl, aby po pracy chodzić w takich garniturkach,
      więc kasy również brak na jeany i tshirt ;) ja wolę takie ciuch cywilne ;)
    • stylina Re: Standardy jakości -a strój służbowy 26.02.08, 20:35
      Skoro wymagają od nas "biznesowego wyglądu" to niech nam dadzą kasę
      na to. Porządny garnitur, czy nawet marynarka (oczywiście najlepiej
      z niegniecącego się materiału) nie kosztuje parę groszy, a kupę
      ładnej kasy- jaby ludzie nie mieli na co wydawać swojej nędznej
      pensji.
    • pracownik2007 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 29.02.08, 01:18
      ekwiwalent powinniśmy dostawać za proszek i pranie oraz poprawki
      krawieckie. U mnie w oddziale jak jest lato ( a nie ma klimatyzacji
      i ),to pot po plecach i po twarzy płynie - bardzo wtedy "elegancko i
      szykownie" wyglądamy.I nie wspomnę o ladach , które ze starości
      prawie sie rozlatuja i te nasze stroje zachaczają i niszczą. Co z
      tego ,że z domu wychodzę elegancka , a z pracy wracam jak niedomyty
      kocmołuch.
      • mila2000 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 29.02.08, 21:02
        Przepraszam ale czegoś tutaj nie rozumiem i mam wrażenie że pracuję w innym
        banku. Zamawiam długopisy dla klienta i tak próbnie normalne dla pracowników -
        dostaję, zamawiam papier do drukarek- dostaję, tusze, tonery, taśmy
        przezroczyste-dostaję, zeszyty również dostaję, teczki, skoroszyty i inne
        akcesoria też przychodzą zgodnie z zamówieniem więc co jest grane skoro Wy
        musicie kupować papier do drukarki to już nie wiem o co tu chodzi:(. Ale kasy na
        strój służbowy niestety i u mnie nie dają.
    • kromka2008 Re: Standardy jakości -a strój służbowy 11.03.08, 19:34
      Kto zapłaci za brudne ciuchy pobrudzone od używanego dziennie
      stempla? To są chyba szkody, jeśli kupię np. Vanisch (jest b,drogi
      ale skuteczny ) to kto mi za niego zapłaci. Mam przecież jakoś
      wyglądać, jeśli nie zainwestuję w ten środek czystości, to mam
      chodzić w brudnej bluzce czy ją wyrzucić i zainwestować w nową.
      Niestety, kupię Vanisch, jest tańszy niż nowa bluzka. To były takie
      moje rozmyślania.......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka