65waw
25.09.13, 20:44
Doładowujecie WKM? Koniecznie przechowujcie paragony! Inaczej możecie zostać podejrzeni o nabycie doładowania u oszustów.
Z uwagi na masową skalę doładowywania sobie biletów przez pasażerów z pominięciem miejsc gdzie należy za nie zapłacić (biletomaty, kioski) i coraz to nowsze doniesienia jak łatwo wgrać bilet na kartę, ZTM wysyła ludzi do prokuratury.
Co ciekawe, przekazuje otrzymane wcześniej dane - zapewne podczas wyrabiania WKM, prokuratura tylko na podstawie PESELU ma wszystkie inne dane aby znaleźć delikwenta - bez ostrzeżenia. Wytypowani przez ZTM delikwenci od razu są zgłaszani bez powiadomienia.
Zaskoczeni pasażerowie najwidoczniej dowiadują się dopiero jak przychodzi wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego.
Tak więc - chcecie spokoju - koniecznie trzeba przechowywać paragony z doładować WKM, a najlepiej mieć świadów, gdzie się doładowywało. Inaczej może przyjść wezwanie, że rok temu jeździliście na lewym doładowaniu i bez paragonu ciężko będzie się wygrzebać z oskarżeń!
Osobiście ufałbym tylko doładowaniom w POPie. Może się okazać, że np. sprzedawca z kiosku doładowywał WKM na lewo a my wówczas mamy oskarżenie o nieświadome paserstwo!
"W przypadku osób korzystających z takich biletów nawet nie muszą one wiedzieć, że przeciwko nim zostało złożone zawiadomienie. Dowiadują się niekiedy dopiero w momencie odbioru wezwania na przesłuchanie."
www.ztm.waw.pl/informacje.php?i=803&c=98&l=1