Gość: zet
IP: *.itpp.pl
13.09.04, 10:56
Jakie horyzonty, takie i wizje miasta w wykonaniu duetu Kaczyński-Borowski.
Na miejscu Kaczyńskiego myślałbym gorączkowo o kolejnym historyczno-
histerycznym wydarzeniu (rocznica powstania listopadowego?), bo rzeczywistych
osiągnieć ani widu, ani słychu. Wizje dynamicznego, przyjaznego dla
inwestorów i dla mieszkańców miasta ww. panów przerastają i przerażają.
Kaczyński i Borowski myślą że ścigają się z Warszawą ich młodości (czyli
głębokiego PRL-u), a nie starcza im wyobraźni aby pojąć że konkurencją W-wy
nie są Poznań i Kraków, ale najbardziej dynamiczne stolice świata.
Przyciąganie kapitału i inwestycji to nie dla nich, bo do tego trzeba wizji,
wiedzy, i zrozumienia funkcji jaką pełnią. Polski prowincjonalizm czystej
wody. Komentarze internautów o kurduplowatej posturze czy prawicowym
odchyleniu Kaczyńskiego nie są może eleganckie, ale to wyraz frustracji
zaściankowymi rządami.