Dodaj do ulubionych

Z urodzenia czy z wyboru? :)

17.01.05, 12:31
Widze, ze tu wszyscy Stegnianie i Sadybianie z urodzenia:) A kto oprocz mnie
mieszka w naszym rejonie z wyboru? Ja juz chyba 8 lat mieszkam tu z wyboru
choc pod roznymi adresami :)
Obserwuj wątek
    • cintus Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 17.01.05, 15:42
      Urodozny gdzies tam w szpitalu prawie 16 lat temu o 1:13, i tak właśnie
      Katalońska po kilku latach (rodzice po 10)> Bartoszka (Czerniaków/Sadyba)> i z
      powrotem (po 10latach) na ukochane Stegny Płd. a l e już nie do bloku.
      Ze Stegnami zawsze byłem związany - kościół, szkoła, koledzy, przyjaciele itd.
      Jakbym się tu nie urodził to bym się tu przeprowadził, bo tu jest najlepiej w
      Warszawie, przeciez...
      • lagier Z urodzenia! 17.01.05, 18:02
        A ja wychowalem sie na Sadybie, do 3 klasy podstawowki mieszkalem na
        ul.Powsinskiej, wjazd od Goraszewskiej (oj byla tam taka cukierenka swojego
        czasu), potem przeprowadzka na ul. Konstancinska. Na szczescie po wielkich
        awanturach rodzice pozwolili mi zostac w 103, wiec mialem codzienne spacerki do
        szkoly po ukochanej "starej" Sadybie:)
        Od 3 lat mieszkam na Stegnach Pld., a dokladnie na ul. Marsylskiej i bardzo
        sobie chwale ten rejon. A za miesiac lub dwa wracam do "korzeni", czyli na
        Sadybe - pl. Rembowskiego przy ul. Okreznej...
        Mam nadzieje, ze moje dzieci (ktorych jescze nie mam:) tez pokochaja ta
        przepiekna dzielnice, a za pare lat bedziemy razem chodzic na mecze Delty
        Warszawa w I lidze!
        • gonia.pk Re: Z urodzenia! 17.01.05, 18:15
          Ja tez z urodzenia, chociaz przez poltora roku mieszkalam na Ursynowie, ale
          wrocilam :)
          Lagier, to juz za miesiac/dwa wprowadzasz sie na Rembowskiego? Strasznie szybko
          poszla ta budowa i musze przyznac ze dom wyglada pieknie. Zazdroszcze
          lokalizacji. Jak jeszcze zrobia normalna ulice to bedzie super.
          A cukiernie na Goraszeweskiej tez pamietam, chodzilo sie tam na ciastka po
          kosciele :)
          • lagier Re: Z urodzenia! 18.01.05, 14:24
            Jesli chodzi o pl. Rembowskiego to juz w czwartek odbieram tzw. klucze
            budowlane:), ale calkowite zakonczenie chyba dopiero w marcu, tak wiec mam
            nadzieje, ze moze przed wakacjami juz tam sie zwale! A wracajac do drogi to nie
            wyobrazam sobie, zeby zostala w takim stanie... A z tego co wiem w tym roku nie
            planuja remontowac Okreznej!!! Chyba musze kupic czolg...
            Cukierenka byla niezla, jadlem tzw. kartofle albo paczki po 10 zl sztk.:)
    • eulalija Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 18.01.05, 08:47
      Jestem taka przelotna. Zaczęłam na Sadybie żyć w 1971 roku po wyprowadzce ze
      Śródmieścia, wylądowałam w 278 bedąc w II klasie podstawówki. I domieszkałam do
      1985 roku, wychodząc za mąż zamieniłam Sadybę na Targówek. Na Sadybie mieszka
      nadal moja Mama, jestem tam dość często i dlatego zaglądam na to forum.
      A cukierenka na Goraszewskiej była faktycznie fajna, po lekcji religi (najpierw
      w piwnicy willi-Kościoła, potem już w sali katechetycznej w nowym Kościele) -
      obowiązkowe ciacho. Pozdrawiam
      • wiksadyba1 Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 18.01.05, 22:33
        Prawie od urodzenia. Pierwsze kilka lat życia mieszkałem na Górnym Mokotowie a
        przejściowo przy Waszyngtona vis a vis Parku Skaryszewskiego, bardzo krótko na
        Stegnach. Ale większość mojego "świadomego życia" pomijając dłuższy epizod
        zagraniczny w okresie podstawówki, to Sadyba.
    • whipper Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 26.01.05, 14:25
      z przypadku :)
      ale okolice znane od zawsze
      tylko dopiero teraz przekonuję się że strasznie dużo tu
      różnego zapitego menelstwa się kręci
      szkoda

      pozdr
      • ewa-r Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 26.01.05, 22:50
        przedtem Dolny Mokotów, a od 8 lat Sadyba :-) (najpierw Konstancińska, a teraz
        Powsińska)
      • narysuj.mi.baranka "Zapite menelstwo" 27.01.05, 13:04
        Wiesz, ja w dziecinstwie mieszkalam na Grochowie w okolicy Pl. Szembeka i moimi
        sasiadami byli "menele". Dobrzy ludzie, godni szacunku. Nauczylam sie ich
        szanowac.
        • gonia.pk Re: "Zapite menelstwo" 27.01.05, 13:14
          Na sadybie rzeczywiscie dosc duzo "menelikow". Nauczylam sie zyc obok nich
          nawet rozpoznaje, ktorzy sa "nasi" a ktorzy jacys "przyjezdni" Nie sadze
          jednak, ze zasluguja na szacunek wiekszy niz inni ludzie, ktorzy kazdego dnia
          zasuwaja w pracy, zeby zarobic na utrzymanie swojej rodziny...
          • narysuj.mi.baranka Re: "Zapite menelstwo" 28.01.05, 12:08
            Na pewno nie zasluguja na pogarde. A to, ze ktos zasuwa w pracy nie oznacza
            wcale automatycznie, ze jest dobrym czlowiekiem.
        • whipper Re: "Zapite menelstwo" 27.01.05, 13:45
          Ok
          nie będę się spierał
          każdemu podoba się co innego

          może powinienem tylko dodać
          "menestwo i dresiarstwo"

          przy okazji
          dla mnie to pojęcia ogólne
          bo nie wykluczam, że wszędzie można znaleźć porządnych ludzi
          niezależnie od tego jak wyglądają bądź się ubierają
          ale też nic na to nie poradzę, że patrząc na nich odczuwam raczej niecheć
          i obawę
          niż przyjaźń i chęć zakolegowania się

          pozdr
          • gonia.pk Re: "Zapite menelstwo" 27.01.05, 14:37
            No to chyba trzeba zdefiniowac, co rozumiemy pod pojeciem "menelstwo" ;) Dla
            mnie roznica miedzy menelstwem a dresiarstwem polega glownie na.....roznicy
            wieku. O ile tzw "menelikowie" nie sa specjalnie niebezpieczni, (bo z racji
            dlugoletniego upojenia alkoholowego nie sa juz w stanie zbyt szybko sie
            poruszac, no i rozum juz nie ten) o tyle dresiarze rzeczywiscie do
            sympatycznych nie naleza. Mnie rowniez przerazaja te twarze mysla nieskazone i
            szacunku to ja dla nich zadnego wykrzesic nie jestem w stanie, wrecz
            przeciwnie :\
            • whipper Re: "Zapite menelstwo" 27.01.05, 15:10
              No może nie precyzyjny byłem.
              Oczywiście menel i dres to 2 kategorie.
              Jednych i drugich staram się omijać, tylko nie zawsze oni chcą omijać mnie.

              Bardzo mi się podobało Twoje stwierdzenie, że mają
              "twarze mysla nieskazone" :)
              Niestety to prawda.
              Kapusta już jest bardziej inteligentna.
              To smutne.
              Tylko nie myślałem, że ich tak dużo na Sadybie i Stegnach.

              pozdr
              • piscina Re: "Zapite menelstwo" 27.01.05, 22:56
                > Tylko nie myślałem, że ich tak dużo na Sadybie i Stegnach.

                Bo kiedys tego tyle nie bylo. Jeśli chodzi o Stegny, to na początku było to
                osiedle raczej inteligenckie, menela widywało się sporadycznie. Teraz jest na
                odwrót, niestety - zmienił się skład społeczny: jedni si wyprowadzili, inni się
                wprowadzili. Można bserwować ten proces tez w mikroskali na mojej
                wielopiętrowej klatce.
                • lagier Re: "Zapite menelstwo" 28.01.05, 00:20
                  Przesadzacie z tym dresiarstwem na Stegnach i Sadybie... Nie jest jeszcze u nas
                  tak zle, mysle ze Ursynow i Sluzew, a zwlaszcza ten ostatni to dopiero
                  wylegarnia proli!
                  A wracajac do sadybianskiego menelstwa to naprawde jest niegrozne. Chodzac do
                  103 na Sadybie, balem sie ich jako dziecko i unikalem "Samu Sadyba" - tam
                  sprzedawali znalezione butelki w "slynnym" swego czasu skupie:)
                  Natomiast teraz chodzac na mecze Delty Warszawa na Jeziorna, widze ten
                  caly "kwiat" menelstwa (wciaz sie trzymaja to niesamowite), ktory przychodzi,
                  pewnie ze wzgledu na darmowe wejscie (pewnie ciagnie ich tam tez jak mnie
                  patriotyzm lokalny:))) i rozpija na laweczkach w czasie spotkan pilkarskich
                  swoje "rarytasy". Oj jest na co popatrzec i posluchac, a do tego sa potulni jak
                  baranki:) Czasem tylko, ktorys wydrze sie swoim przepitym glosem: Deeeeeeelta
                  grac! Az w uszach zadzwoni i to jedyne co moze zlego spotkac kogokolwiek z ich
                  strony:)
                  • wiksadyba1 Re: "Zapite menelstwo" 28.01.05, 01:15
                    Zdecydowanie nie jest źle. Od jakichś 10- 12lat powiedzmy, o ile nie spędzam
                    nocy poza moimi okolicami, co mi sie zdarza powiedzmy ze 2 razy w tygodniu w
                    zasadzie prawie codziennie, zwłaszcza jak jestem sam, wychodzę gdzieś na prawdę
                    późnym wieczorem w pobliżu, odwiedzić znajomych na piechotę, przejść się na
                    spacer po ultra-malowniczej okolicy Jeziorka ;)...nie miałem nigdy w okolicy
                    żadnej nieprzyjemnej przygody, ani nawet jej potencjalnego ryzyka. Może
                    dlatego, że wszystkich albo prawie wszystkich, z którymi mógłbym ją ewentualnie
                    mieć, znam osobiście albo chociaż z widzenia... Mam wrażenie, że odrobinę
                    bardziej niebezpiecznie może robić się latem w okolicy jeziorka, kiedy
                    napływają różnego autoramentu plażowicze z całego miasta...Oczywiście, słyszę
                    często o jakichś awanturach, ale raczej pomiędzy tymi, którzy ich szukają;) Jak
                    ktoś chce, to pewnie znajdzie i okazję w willowej dzielnicy szwajcarskiego
                    Berna. Stosunkowo najbardziej menelskie wydają mi sie bloczki przy ulicy
                    Limanowskiego (na tyłach nocnego przy Gołkowskiej)- mówię oczywiście o
                    wybranych osobach, niech ktoś kto tam mieszka nie bierze sobie do serca tej
                    uwagi:). Mam też wiarygodne dane, że na Stegnach jest coraz gorzej wraz z
                    odpływem inteligencji do nowszych dzielnic. Ale bez przesady...

                    Mam zresztą wrażenie, że najgorzej w Warszawie jest na dużych blokowiskach
                    (niekoniecznie może na Ursynowie - to w dużej części osiedle "klasy średniej"-
                    zależy oczywiście, która część, ale np. Służewiec, Chomiczówka, Wawrzyszew,
                    Bródno, Jelonki itd.) Mój znajomy przeniósł się ze Szmulek w okolice
                    Rzymowskiego i mówi, że ma tam o wiele gorsze doświadczenie - w starych
                    kamienicach hołota jest bardziej lokalna, "swojska" z resztkami zasad - jeżeli
                    jest się spokojnym nikogo nie ruszą, nawet przyjezdnego (chyba że akurat
                    szukają forsy), o wiele mniejsza szansa dostać w mordę "dla sportu". A na
                    prawdę mega-blokowisk w naszej okolicy nie ma, co jest ogólnie jej dużym plusem.
                    • gonia.pk Re: "Zapite menelstwo" 28.01.05, 09:29
                      Na Sadybie (mowie o czesci domkow jednorodzinnych) na szczescie jest szansa na
                      coraz mniej dresiarstwa. Stare domy, ktore przewaznie sa lub byly melinami, sa
                      wykupywane przez firmy, albo zamoznych prywatnych wlascicieli i remontowane, a
                      ewentualni lokatorzy dostaja mieszkania w innej czesci Wawy. Moze wiec za pare
                      lat bedzie lepiej.
                      p.s. ja na szczescie, chociaz czasem wstyd sie przyznac, znam wielu
                      miejscowych "typkow" z widzenia jeszcze ze szkoly, niektorych nawet osobiscie,
                      a niektorzy to moi sasiedzi, wiec odpukac z nimi nie mialam nigdy nie
                      przyjemnosci
                    • racja89 Re: "Zapite menelstwo" baranka 08.11.13, 22:10
                      No niebezpiecznie różnego rodzaju syf
                  • whipper Re: "Zapite menelstwo" 26.02.05, 17:21
                    lagier napisał:

                    > Przesadzacie z tym dresiarstwem na Stegnach i Sadybie... Nie jest jeszcze u
                    nas
                    >
                    > tak zle, mysle ze Ursynow i Sluzew, a zwlaszcza ten ostatni to dopiero
                    > wylegarnia proli!


                    sorry na początek
                    nie mam ochoty urazić niczyjej dumy lokalnej
                    ale mając doświadczenia z poprzednich miejsc w których mieszkałem
                    m.in. właśnie Ursynów, Służew, ale też Rakowiec
                    chcę powiedzieć, że po przeniesieniu się na Sadybę
                    (bezpośrednio przy Beście)
                    czuję się jakbym wylądował na amerykańskim Bronxie...

                    bywałem w tych okolicach bo mam tu rodzinę, ale dopiero mieszkając zobaczyłem
                    jak jest naprawdę

                    żeby nie było, że jestem rozczarowany jedynie Sadybą
                    chciałem dodać, że niestety cała Warszawa stacza się w dramatycznym tempie
                    smutne to dla mnie jako mieszkańca

                    pozdr
            • racja89 Re: "Zapite menelstwo" 08.11.13, 22:13
              Dresy do niebezpiecznych należa
    • violentlyhappy Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 31.01.05, 17:18
      ja z urodzenia :)
      • cezarx Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 05.02.05, 19:53
        Od urodzenia
        SP 292
        I ciągle na powśińskiej........
    • monik_es Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 06.02.05, 21:57
      z urodzenia:]
      [hue hue czyzby to byl 1000 post;)]?
      • ingolula Re: Z urodzenia czy z wyboru? :) 26.02.05, 18:48
        My trafiliśmy nad jeziorko z Ursynowa. Tam niestety nie daje się żyć. Bloki,
        bloki i bloki. Szukaliśmy miejsca zielonego, blisko centrum i koniecznie z
        duszą. Udało się. Od roku mieszkamy tuż przy jeziorku i jest naprawdę cudownie.
        Tu znaleźliśmy swoje miejsce.
        Na Sadybie i Czerniakowie mamy barwne wszystkie pory roku. Mamy przestrzeń i
        piękną starą zabudowę. Nawet bloki przy Bernardyńskiej mają swój urok.
        Generalnie jakość mieszkania „tu” przejawia się w tubylcach. Są zupełnie inni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka