Dodaj do ulubionych

Niemądry właściciel niewinnego psa - komentarz ...

IP: *.riviera.pw.edu.pl 02.02.05, 06:39
Jak zwykle Bartosz R. zna się najlepiej na wszystkim.
Są mieszanki agresywne, bo są specjalnie w tym celu hodowane.
Zwierzę ma instynkt i przypadkowe zdarzenie może ten instynkt
obudzić.
Policji trzeba bić brawo, że interweniowała.
Właściciele psów powinni trzymać psy na uwięzi.
Jeśli ktoś chce mieć w mieście psa, to niech z nim
wyjeżdza za miasto na ogrodzone tereny, gdzie pies
może się wyszaleć.
Jak kogoś nie stać na benzynę, to nie kupuje samochodu.

Obserwuj wątek
    • Gość: olo Aco z psami z Janówka? IP: *.pgi.waw.pl 02.02.05, 08:19
      A co ten kretyn Bartosz R. powie na temat psów z Janówka pod Legionowem, które
      nie szczute przez nikogo i nie wygłodzone zagryzły (prawie zjadły) 66 letnią
      kobietę. Latały samopas i nikt im nie kazał jej atakować. Życzę panu bartoszowi
      spotkania z takimi pieskami.
      • d.z Re: komentarz dobry 02.02.05, 08:31
        moim zdaniem zawsze trzeba szukac przyczyny a nie skutku.
        Zabicie psa było skutkiem.
        Przyczyną jest nieodpowiedzialny właściciel.
        Psy potrafią być bezwzględne i mordercze. Przekonać się możemy o tym co jakiś
        czas z doniesień dziennikarskich. Potrafią zaatakować, zagryć, zranić, zabić...
        Z drugiej strony psy tych samych ras potrafią czuwać, bronić, przyjacielsko
        odnosić się do ludzi i pomagać (choćby w wykrywaniu przestępstw).
        Od czego to zależy?
        Ano od tego kto jest włscicielem.
        Podobnie jak pojazd mechaniczny w rękach wariata stanie się narzędziem mordu a
        w rękach odpowiedzialnej osoby narzedziem ratowania ludzi (karetki).
        • Gość: Bibi Re: komentarz dobry IP: *.core.hp.com 02.02.05, 14:54
          Nic dodać, nic ująć.
          • biedronka24 Ja bym dodala 02.02.05, 17:11
            a mianowicie, ze jesli policjanci beda strzelac do psow w ramach prewencji to
            ludzie przestana wogole wychodzic z psami w miescie, w Polsce w ktorej pojecie
            potrzeby socjalizacji i zwierzat i ludzi nie do konca jest rozumiane.
            I bedzie tak, ze wtedy wlasnie liczba przypadkow pogryzien psow nagle
            wydostajacych sie ze swego wiezienia bardzo wzrosnie.
            To tylko male ostrzezenie i pokazanie tego co moze sie wydarzyc, a dodam, ze nie
            pisze tylko z perspektywy polskiej.
    • Gość: swiadek Re: Niemądry właściciel niewinnego psa - komentar IP: *.aster.pl 02.02.05, 09:36
      wracalem z pupu pstrag w parku skaryszewskim i widzialem krajobraz po
      bitwie.zgadzam sie ze obowiazkiem policji bylo ztrzymanie wlasciciela psa
      natmiast calkowicie naganne jest uzycie broni palnej w celu ujazmienia psa,
      powinna to byc ostatecznosc.mam nadzieje ze postepowanie prokuratorskie wyjasni
      jak probowano zlapac psa zanim uzyto broni.ciekaw jestem jakie by byly
      komentarze tych wszystkich ktozy bija brawo policji za ta strzelanine gdyby od
      rykoszetu zginal jakis czlowiek? na marginesie o wyszkoleniu tych dwoch kowboji
      niech swiadczy to ze ten zatrzymany skuty kajdankami zdolal im uciec i schowac
      sie w krzakach i szukali go przez ladna chwile.
      • biedronka24 Uciekl w kajdankach ?! 02.02.05, 12:08
        No to dobry poczatek dnia- dzieki....
        To mniej wiecej tak jak moja sunia uciekla (bedac w obrozce zaciskowej) panom
        hyclom ze strazy pozarnej.
        Madre zwierze. Kochane. Czekalo sobie 5 minut zaczepione pod moim oknem, na
        smyczy, z numerkiem i swiadectwem szczepien na breloczku, na papiery ktore
        musialam zabrac z instytutu. No ale to sie niespodobalo przewrazliwionym
        obywatelkom...
        Ale tamci strazacy przynajmniej wiedzieli do kogo miec pretensje. I przeprosili
        mnie na koniec. No gdyby to bylo w Polsce to pewnie uczynny policjant najpierw
        ´grozna´ sunie nie dajaca sie zlapac w hyclowska siatke by zastrzelil...
        • Gość: dżindżer Re: Uciekl w kajdankach ?! IP: *.bakernet.com.pl 02.02.05, 16:07
          A mnie szlag trafia, jak widzę te biedne psiaki poprzywiązywane przed sklepami,
          urzędami itp. Przestraszone, narażone na atak innego psa idącego luzem czy też
          na debilne "żarty" bezmózgowców. Ja w ten sposób straciłam suczkę (to nie ja
          przywiązałam ją przed sklepem). Nie wiem czy to był tylko "głupi żart", czy też
          jakiś psychol przechodził akurat - suczka nigdy się nie odnalazła. Nie życzę Ci
          takich przeżyć, jakie były moim (całej mojej rodziny) udziałem. Więc dla dobra
          swojej suczki - nie rób tego więcej.
          • biedronka24 To bylo przed instytutem 02.02.05, 17:08
            i na szczescie mialam go na oku przez okno. Zreszta to bylo w Niemczech ;).
            Tez sobie nie zycze, a zwlaszcza psu. Musialam- nie mialam wtedy wyjscia. Akurat
            na ten teren psy nie mogly wchodzic. Takie ustalenia. Czasem bardziej szkodliwe
            niz pozyteczne, ale czasem w jakis tam sposob uzasadnione.
            Najgrozniejsze jest zostawianie tak psa na sloncu. A ona byla na trawce, w
            cieniu i pod okiem. No ale - bylo minelo...
    • Gość: gość Niemądry właściciel niewinnego psa - komentarz ... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 02.02.05, 09:54
      "Redaktor" Raj broni swojego redakcyjnego ziomalstwa, które wczoraj "troszkę"
      nas okłamało. I próbuje wszystko tak naginać, że to w zasadzie o co innego
      chodziło, nawet, jeśli do wczorajszego "artykułu" (paszkwilu na policję) wkradły
      się "drobne nieścisłości", to i tak nie zmieniają postaci rzeczy, bo "artykuł"
      poruszał jakiś "problem zasadniczy", chodziło o "bezpieczeństwo ogólne", a nie o
      tego konkretnego psa, czy agresywnego bandziora (według GW "chłopaka, który jak
      wszyscy był pijany po obejrzeniu Małysza", co za degrengolada). Schowaj się Raj
      z tymi dętymi gadkami, i poszukaj sobie wreszcie jakiejś uczciwej roboty, bo w
      tych michnikaliach nigdy nie wyjdziesz na ludzi.
      • Gość: TinTin Re: Niemądry właściciel niewinnego psa - komentar IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 02.02.05, 11:38
        Zgadzam się całkowicie
    • biedronka24 Tia student znajacy sie na agresywnych rasach ;) 02.02.05, 12:02
      Panie studencie. Nie ma hodowli psich ´na charakter´ czyli gwarantujacych ten
      charakter. I nie ma hodowli na agresje. Hodowla pod katem charakteru tzw. ras
      uzytkowych jest wogole niezmiernie trudna z wielu powodow.
      Niechze pan troche przeczyta i sie dowie. Agresja- raczej tendencja do dominacji
      przekazuje sie ale jest to cecha szalenie wazna w KAZDEJ uzytecznosci psa.
      Ztymze musi byc umiejetnie kanalizowana do pracy. Jezeli pies nie ma pasji
      mysliwskiej (tez zwiazana z pewnym rodzajem agresji, lub dominacyjnej) to nie
      nadaje sie do takich prac rowniez jak szukanie ludzi pod gruzami. Bo psy robia
      to dzieki determinacji do weszenia a ta plynie bezposrednio wlasnie z pasji do
      polowania i szukania zdobyczy.
      Jezeli nic Pan na ten temat nie wie to niech sie pan zapyta czemu tzw biale
      laboratoryjne szczury (tzw Wistary) nie nadaja sie np kompletnie do doswiadczen
      behawioralnych. Mowi sie o nich w srodowisku potocznie ze sa w stanie sie zabic
      zmywakiem ;).
      PS- dodam ze sa szalenie lagodne bo w selekcji tej linii zdaje sie na te wygode
      pracy z nimi postawiono;).

      Niebezpieczne sa psy, ktore sa silne, sprawne, bez wzgledu na rase i ktore sie
      boja. A boja sie najczesciej psy niezsocjalizowane. W kazdym wiec przypadku
      kluczem podstawowym do zachowania psa jest jego doswiadczenie zyciowe, za ktore
      bezposrednio odpowiada czlowiek. Roznice temperamentu tez maja znaczenie, ale
      nie kluczowe.
      Za przypadki w ktorych cos sie dzieje konkretnie- jak w przypadku tej staruszki
      bezwzglednie odpowiada czlowiek. Wlasnie za to, ze zamkniete przez wiekszosc
      swego zycia psy - nie majace kontaktu z ludzmi - nagle uwolniwszy sie traktuja
      kobiete jako zagrozenie. Do tego nie trzeba ani agresji, ani specjalnej rasy.
      Ludzie wypuszczeni z wiezienia tez przewaznie nie od razu adaptuja sie w
      spoleczenstwie- prawda?
    • Gość: to ja A moze ulubione przez GW porownanie? IP: 217.153.180.* 02.02.05, 12:22
      Porownanie z Europa, gdzie niebezpieczne rasy w szczegolnosci pitbulle albo
      podlegaja (lub w najblizszym czasie beda) scislej rejestracji albo ich hodowla
      jest (lub bedzie) w ogole nielegalna (Francja). - ciekawe czemu skoro to takie
      mile pieski?
      • biedronka24 To ich najwiekszy blad 02.02.05, 12:42
        bo oprocz ´niebezpiecznych ras´ sa ´niebezpieczne mieszanki´.
        Tak to taka sama bzdura jak pomysl EU w zakresie srednicy jablek i tym podobne
        idiotyzmy. A o tym juz gazety europejskie i kynolodzy dawno pisali....
        Wlasciciele psow musza wiedziec w jakim stopniu podlegaja karom i za jakie
        wykroczenia.
        W Polsce jest wszystko postawione na glowie. Bandyci wlamuja sie do domkow
        jednorodzinnych gazujac 3 psy za jednym zamachem a dwoch panow policjantow
        tlumaczy sie idiotycznie ze oddawali ´strzaly ostrzegawcze´ bo stchorzyli i
        zastrzelili psa, zamiast zamknac wlasciciela i odebrac mu psa. Co za koltuneria.
        I jeszcze jakis ´ekspert´ od siedmiu bolesci ich broni....
        To chyba wlasnie dresiarze popieraja takie idiotyczne wypowiedzi pt ze uzycie
        gazu wobec psa ´poteguje agresje´....
    • Gość: Bibi Re: Niemądry właściciel niewinnego psa - komentar IP: *.core.hp.com 02.02.05, 14:47
      Kolega Student to chyba nadal sobie nick z przekory. Na studiach potrzeba
      przynajmniej przeciętnej inteligencji.
    • Gość: fraktal Re: Niemądry właściciel niewinnego psa - komentar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 01:27
      Łatwo panu redaktorowi pisać - trzeba robić testy dla właścicieli agresywnych
      psów. To fakt - może wtedy sytuacja by się trochę poprawiła, ale co w przypadku
      gdy z psem na spacerze jest nie jego właściciel, tylko chociażby jego żona,
      której pies się w ogóle nie słucha,a jest posłuszny tylko swemu panu? Zresztą
      chciałbym przytoczyć przykład z mego podwórka. Aktualnie nastała moda na
      boksery. Z jednym z nich spaceruje starsza pani, trzymając go na smyczy -
      taśmie, takiej jak dla łagodnych psów np. labradorów. AlWszelako ten pies rzuca
      się na ludzi, a ta pani nie jest w stanie go utrzymać, kaganiec zaś nosi w ręku.
      Na oczach moich rodziców pies ten rzucił się na dziewczynę przy czym jego
      właścicielka stała i bezradnie się gapiła, po tym jak pies się jej wyrwał. Efekt
      tego jest taki, że ja omijam psa szerokim łukiem, bo chodzę o kulach, a
      niektórym pom się to nie podoba i zaciekle ujadają, a nawet rzucają się na mnie.
      Dlatego czasem sobie myślę - szkoda że w moich kulach nie ma dodatkowego działka
      z ostrą amunicją albo chociaż z pociskiem usypiającym. Wtedy nie musiałbym się
      bać. Dlatego rozumiem tych policjantów, choć z drugiej strony coś się też we
      mnie burzy, bo jako były właściciel psa nie mogę słuchać obojętnie, jak ktoś do
      zwierząt tych strzela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka