Gość: Cezariusz
IP: *.devs.futuro.pl
23.04.05, 09:56
------------------------------------------------------------------------------
--
Wczoraj ok. godz. 17 starałem się dostać ze środmieścia na Tarchomin.
Wybrałem trasę przez Wisłostrade - Most Grota - Modlińską.
W korku stałem już przy Sanguszki. Potem powolutku w stronę mostu. Przed
samym mostem zgroza, chamki wpychają się z boku (bo pewnie nie wiedzieli że
tylko z prawego pasa można skręcać), samochody sie gotują, inna grupa chamków
jedzie po chodniku z prawej strony i przy sklepie z rowerami stara sie
wepchnąć z prawej. Policji oczywiście brak, a szkoda bo by smurfy nawlepiały
mandatow aż miło.
Po ponad godzinie wjechałem na Grota. Co za szczęście.
Dojazd do wiaduktu w stronę tarchomina, następna banda buraczków. Jadą prawym
pasem (do zjadu w stronę FSO) i tuż przy skręcie starają sie wcisnąć na skręt
w lewo. Przez to tworzy sie nerwowa atmosfera, a ruch wcale nie jest bardziej
płynny.
CZY KTOŚ WIE CO SIE WCZORAJ STAŁO ŻE TRASA BYŁA TAK ZAKORKOWANA?
CZY LUBICIE CWANIACZKÓW/CHAMKÓW/BURAKÓW (do wyboru) którzy starają sie
wcisnąć do skrętu z innego pasa niż ten który jest do tego wyznaczony?