Gość: kola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.05, 22:29 Jak zwykle chwali knajpkę swoich znajomych. Reklama za darmo!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Niwiera Re: Borpince IP: *.bphpbk.pl 22.07.05, 13:51 Wiele hałasu o nic. Zarówno cienka zupa Halaszle z sumem pozostawia wiele do życzenia,jak i paprykarz z suma, wszystko przesolone i jakieś bezpłciowe. Gulasz z goluszkami był nieco smaczniejszy choć również przesolony, kluseczki natomiast wyśmienite. Na razie nie poddaję się, odwiedzę to miejsce jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
agata99313 Re: Borpince 05.06.06, 19:55 byłam dzis ze swoim facetem. jadłam ciężkiego suma z galuszkami a on zjadł zupę gulaszową. jak tylko podali to nad zupą pływało drugie tyle tłuszczu, ale co tam. twardy facet wszystko zje! tyle, że po powrocie do domu wszystko oddał do sedesu... nigdy więcej!!! a komentarze pana nowaka są tak tendencyjne, że jeśli nie są zamawiane i sponsorowane to ja jestem księżną dianą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 15:17 Nie masz racji, p. Nowak o wszystkich knajpach pisze tak jakby byl znajomym... A paprykarz cielecy i zupe estragonowa maja rewelacyjna i bardzo dobre sa wina. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpp Re: Borpince 27.09.05, 00:02 Polecam tę winiarnię i restaurację. Serwują pyszne dania kuchni węgierskiej, np. kapuśniak węgierski, zupę z suma lub karpia, zupę fasolową, smażone warzywa w sosie paprykowym, cielęcinę z talarkami ziemniaków, naleśniki morelowe z dżemem babci, naleśniki Gundel - nazw węgierskich nie pomnę. Z win: Huba Szeremley Badacsony (zwłaszcza Pinot Noir), Karoly Fehervari Somló (polecam wszystko), Jozsef Bock Villanyi (ciekawy Kekfrankos), Tibor Gal Eger (legendarny 2000 Egri Chardonnay oraz 2002 Pinot Noir), Ferenc Takler Szekszard, Konyari (Ikon - dla zwolenników Nowego Świata), Royal Tokaji Wine Company, i nawet... Istvan Szepsy. Profesjonalne kieliszki Schott-Zwiesel - to się chwali. Poziom cen kuchni - przystępny. Poziom jakości kuchni - bardzo wysoki. Poziom cen win - raczej wysoki, ale bez rujnacji kieszeni, wybór win węgierskich znakomity. Bardzo kompetentna w sprawach win menedżerka - Węgierka, mówi po polsku jak Polka. Pozdrawiam serdecznie Paweł --- Forum Wino: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Harge Re: Borpince IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.10.05, 17:14 Powiem Wam, ze byłem tam raz i uważam tą restaurację za całkiem niezłą. Zacznę może od jedynej tylko rzeczy, która mi się wtedy nie spodobała (może już to poprawili) - nie serwowano wina na kielkiszki, tylko conajmniej na półlitrowe karafki. NIe jadłem wprawdzie krytykowanych dań z ryb, ale półmisek dla dwóch osób z wyborem różnych dań mięsnych pozostawiał bardzo przyjemne wrażenie. Po tym "przeglądzie" możliwości kuchni gdybym miał coś wybierać to byłoby to leczo. A to za sprawą prawdziwej węgierskiej, mocno paprykowej kiełbasy - coś wspaniałego. Ten zapach i smak pozostają w pamięci na długo. Reasumując: polecam :-)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Borpince IP: *.catv.net.pl 08.10.05, 20:19 Ja nie mialem problemu ani z przesoleniem ani z winami na lampki... Zawsze lubilem sie do czegos przyczepic, a tutaj nie bylo poprostu do czego. Najbardziej mi sie podoba wystroj, "podziemie" daje mi jakas ucieczke od warszawskiego zgielku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Harge Re: Borpince IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.11.05, 01:00 Ostatnio byłem ponownie w Borpince. Powiem szczerze - rozczarowałem się troche w porównaniu do pierwszej wizyty. A to przede wszystkim za sprawą wina, które... jest droższe w butelce niż na kieliszki. Dacie wiarę? Butelka niezbyt wykwintnego wina kosztowała 88 zł, co uważam za nieco wygórowaną cenę. Ale co ciekawsze - to samo wino na kieliszki kosztoało 9 zł za 135 ml (czyli dokładnie 50 zł za butelkę). Coś tu nie gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinki Re: Borpince IP: *.acn.waw.pl 19.11.05, 00:00 Dzisiaj rozmawialam ze znajoma, ktora jest Wegierka. Spytalam sie jaka wegierska knajpe w Warszawie poleca. Powiedziala ze Borprince jest super. Nie bylam, nie testowalam, ale skoro rodowita Wegierka tak twierdzi, to musi w tym cos byc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:57 Pinki nie opowiadaj legend. Wiecej knajp wegierskich nie ma. Chyba tam pracujesz Jesli może jestes właścicielka to wezsobie do serca zgłoszone tu opinie o Borpince Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thommas Re: Borpince IP: 62.140.211.* 20.01.06, 16:05 Pyszny tatar z czerwoną papryką - rewelacja! Odpowiedz Link Zgłoś
chenoa1 Re: Borpince 22.01.06, 11:23 ja chodze tam czesto i bardzo lubie to miejsce. zarowno ze wzgledu na jedzenie, winko jak i atmosfera sprzyjajaca pogaduszkom. moje ulubione potrawy: to zupa pieczarkowa i fasolowa (ale pozostale tez sa mniam), a takze leczo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:53 Może kiedys będzie tam klimat. Narazie nowobogacka knajpka z zacieciem na piwnice.Wino za drogie. W tej cenie mozna kupic odpowiedniki w Bristolu. Ale tam płacę za wnetrza, obsługe, wejście i wyjscie.Coś mi sie wydaje ze własciciel chce szybko się dorobic. Kluseczkami z gulaszem nie jest w stanie zaimponowac.No i te dziewczynki kelnerki. Słabe toto. Tam wystarczy jeden obrotny men w srednim wieku co zagada,opowie najświeższy dowcip,poczęstuje od siebie kieliszkiem wina / na koszt firmy /,wręczy ładnie wydrukowany rachunek, odprowadzi do szatni /?/itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stenn33 Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:22 Podzielam opinię jeffa. Nic dodać nic ująć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:40 Jeden kelner na 60 gosci?! Chyba snisz... Wina na koszt firmy? Moze powiniwnes do ristola chodzic. Tam bys zaplacil za kieliszek tyle, ile w B. za butelke... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odi Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 00:15 i o co ta afera - do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Re: Borpince???????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:42 Kaska jesteś głupia. Nigdy tam naraz 60 gości nie ma. Kelner nie musi zbierać talerzy, sprzątac stolików, podawac piwa itp Ma przyjąc zamówienie, doradzic /tego żadna dziewucha kelnerka tam nie potrafi /dobrac wino i tyle. Reszta sprawy to 2 młodych pomocników. Następnie ten kelner, bacząc cały czas na sale, bedzie wiedział komu rachunek, komu jeszcze wino itp. Ten Kelner ma być gospodarzem. opiekującym sie gosćmi a nie zajętym wynoszeniem talerzy popychadłem.Ale jak się ma dziewuchy za 700 zł miesięcznie to takie efekty. Z tym kieliszkiem wina od siebie przy rachunku np 200 zł to jakis problem? cAŁA POŁUDNIOWA eUROPA TAK funkcjonuje. I w sprawie cen w Bristolu. Wejdz sprawdz. Jak się wstydzisz lub cię strach obleci zobacz wystawioną w gablocie karte dań. Ceny porównywalne z Bornpince, przynajmniej niektóre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:19 Nie jestesmy w poludniowej Europie... A nie tak dawno probowalismy dostac stolik w sobote bez rezerwacji, dla dwoch osob, ale nie bylo. Bo bylo ponad 60... A w takim stylu sie nie pisze na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejekmały Re: borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 17:50 Bo Ty Kaska zapomniałaś że jak byłas tam ostatnio to żle się zachowywałas. Dlatego dla Ciebie miejsca nie było. Co Ci mieli powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:30 Dobrze pamietasz Andrzejku, bo tam byles ze mna... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejśredni Re: borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 01:01 Ale cosmy się z Małym wstydu za ciebie najedli. Ilez przeprosin musielismy wyrecytowac, kłaniac sie, tłumaczyc ze tak na codzień to jestes nawet normalna i jezyk twój wcale taki nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośka Re: Borpince IP: *.chello.pl 29.07.06, 22:12 Byłam tam dziś z rodzinką.Obsługiwał nas młody przystojny kelner i na prawdę dbał o nas jakbyśmy byli jedynymi klientami w restauracji.Porcje duże,wino można w zależności od potrzeby:-)na kieliszki,karafki,butelki-stoi w karcie jak wół.Nie znam się na tyle na kuchni,żeby stwierdzić czy dane danie odpowiada standardom węgierskim czy nie.Mogę tylko powiedzieć czy nam smakowało czy nie.No i smakowało.Na początek gorący chlebek ze smalcem zmietliśmy w 5min.ja wzięłam naleśniki z wołowiną i były całkiem niezłe.Potem kapuśniak-przygotujcie się na ossstttrrrąąą jazdę. W tym kociołku było jej tyle,że wyszło na 6 płaskich talerzy.Reszta nie narzekała na gulasz z kluseczkami i golonkę.Ogólnie ok i klimat piwnicy-winiarni bardzo przyjemny.Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Borpince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 19:15 Goska to ma małe wymagania: aby porcje były duze ! Zmiotła chleb ze smalcem w 5 minut. Tacy to aby dużo, aby tanio i piwo nie więcej jak5 zł.Wychowani na tandecie gastronomicznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cazares Borpince IP: *.compi.net.pl 10.02.08, 17:58 Paprykarz z suma po prostu miażdży, atmosfera i wystrój też niczego sobie. Ogólnie jedzonko treściwe, a porcje zacne. Niektóre sieci komórkowe mają tam problemy z zasięgiem, więc gdy ktoś chce odpocząć... Miejsce godne polecenia, byłem tam 6 razy i będę jeszcze nieraz. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś