Dodaj do ulubionych

Kici, kici LAGUNA - chodź do wujka Sloggiego

27.08.02, 20:47
Kocica Lażki to nie może być taka zwyczajna kotka.
Chyba od razu stała się wybitna, Lażka obiecaj, że nieustaniesz w bieżących
newsach co u Twego stwora słychać !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: liloom uparles sie na ta LAGUNE? IP: *.11.vie.surfer.at 27.08.02, 20:50
      Mi sie podoba inne...
      czytaj w innym watku.
      Ale klocic sie nie bede;)
      • sloggi Re: uparles sie na ta LAGUNE? 27.08.02, 20:53
        Ponoć mam problemy z myśleniem, o czym traktuje inny wątek - więc chociaż ta
        Laguna przyszła mi moment temu do głowy to niech Ci będzie, że się upieram.
        A wątku o imieniu dla stwora nie czytałem - za długi.
    • Gość: pan_laga Re: Kici, kici LAGUNA - chodź do wujka Sloggiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 01:51
      sloggi napisał:

      > Kocica Lażki to nie może być taka zwyczajna kotka.
      > Chyba od razu stała się wybitna, Lażka obiecaj, że nieustaniesz w bieżących
      > newsach co u Twego stwora słychać !!!
      >
      • Gość: Apollo Problem myslenia IP: *.dialup.enter.net 28.08.02, 01:57
        Ty nie masz problemu z mysleniem TY PO PROSTU NIE MYSLISZ Taki wiejski chlopek
        czasowo w malym prowincjonalnym miasteczku
        • irzyk Re: Problem myslenia 28.08.02, 08:11
          Gość portalu: Apollo napisał(a):

          > Ty nie masz problemu z mysleniem TY PO PROSTU NIE MYSLISZ Taki wiejski chlopek
          > czasowo w malym prowincjonalnym miasteczku

          Jeżeli faceta z Warszawy nazywasz 'wiejskim chlopkiem' to SKĄD TY MIESZKASZ?
          • liloom Re: Problem myslenia 28.08.02, 12:57
            irzyk napisał:

            > Gość portalu: Apollo napisał(a):
            >
            > > Ty nie masz problemu z mysleniem TY PO PROSTU NIE MYSLISZ Taki wiejski chl
            > opek
            > > czasowo w malym prowincjonalnym miasteczku
            >
            > Jeżeli faceta z Warszawy nazywasz 'wiejskim chlopkiem' to SKĄD TY MIESZKASZ?
            >
      • sloggi Re: Kici, kici LAGUNA - chodź do wujka Sloggiego 28.08.02, 10:17
        Gość portalu: pan_laga napisał(a):

        > /cos ty znów zmalował, ze tak tu na ciebie ataki wzmogły sie ?/

        W przyrodzie musi być równowaga.
        Jak po wizycie u kotologa ?
        • iwo_ Re: Kici, kici LAGUNA - chodź do wujka Iwa_ 28.08.02, 12:57
          A tę LAGUNĘ to ja wymyśliłem. Czyt. wątek: bezprecedensowy napad warszawskich
          staruszek... :-D
          • Gość: liloom zmienilam zdanie / petycja do pana lagi;) IP: *.11.vie.surfer.at 28.08.02, 21:03
            Po przeczytaniu pierwszego postu ze "staruszek..." (sorry, napewno watek super,
            ale jakos mi sie nic chce bo za dlugie, dzis me ma zmeczone oczki
            wielogodzinnym siedzeniem przed komputerem), chce sie wycofac z mojej propozyji
            nazwania kotki DZIEWCZYNA. Kotki nie nalezy wcale nazywac, bo sie Pan_Laga do
            niej przyzwyczai, polubi i bedzie klops, bo on przeciez tylko psy...
            Rozumiem to doskonale, bo ja tez gadam tylko z psami dokladnie tiu tiu tiu jak
            pan laga ze staruszkami. Z kotami sie nie gada, koty sie przepedza z balkonu,
            tarasu, ogrodu czy co tam kto ma, koty zjadaja myszy, a nie daj boze kotom
            przyjdzie do glowy zapolowac na MORSKIE SWINKI DZIECKA!!!!?????!?!?!?
            Nigdy w zyciu! Z kotem na sama mysl pozarcia morskich swinek i chodzenia bez
            pytania po moim balkonie polubic sie nie da. Dlatego kotom imion nadawac nie
            nalezy. Niech zostana KOTEM lub KOTKA.
            • pan_laga Re: zmienilam zdanie / petycja do pana lagi;) 28.08.02, 23:26
              Gość portalu: liloom napisał(a):

              > Po przeczytaniu pierwszego postu ze "staruszek..." (sorry, napewno watek
              super,
              >
              > ale jakos mi sie nic chce bo za dlugie, dzis me ma zmeczone oczki
              > wielogodzinnym siedzeniem przed komputerem), chce sie wycofac z mojej
              propozyji
              >
              > nazwania kotki DZIEWCZYNA. Kotki nie nalezy wcale nazywac, bo sie Pan_Laga do
              > niej przyzwyczai, polubi i bedzie klops, bo on przeciez tylko psy...
              > Rozumiem to doskonale, bo ja tez gadam tylko z psami dokladnie tiu tiu tiu
              jak
              > pan laga ze staruszkami. Z kotami sie nie gada, koty sie przepedza z balkonu,
              > tarasu, ogrodu czy co tam kto ma, koty zjadaja myszy, a nie daj boze kotom
              > przyjdzie do glowy zapolowac na MORSKIE SWINKI DZIECKA!!!!?????!?!?!?
              > Nigdy w zyciu! Z kotem na sama mysl pozarcia morskich swinek i chodzenia bez
              > pytania po moim balkonie polubic sie nie da. Dlatego kotom imion nadawac nie
              > nalezy. Niech zostana KOTEM lub KOTKA.

              jakiś kieliszeczek nieuzasadnionej i niezrozumiałej dla mnie goryczo-żółci się
              rozlał czy też to wszystko szczere ?
              amen
              pan laga
              • sloggi do pana lagi;) 29.08.02, 12:27
                Czy będziesz ją sterylizował ?
                • pan_laga Re: do pana lagi;) 29.08.02, 22:42
                  sloggi napisał:

                  > Czy będziesz ją sterylizował ?
                  >
                  • sloggi Re: do pana lagi;) 30.08.02, 11:57
                    Sterylizacja nie jest okaleczeniem.
                    To zabieg dla dobra kociaka, uniknie później męczenia się z "zewem hormonów".
                    Poza tym będziesz mógł spokojnie wypuścić ją do ogródka w stylu angielskim nie
                    lękając się, że wróci z brzuchem.
                    • Gość: Robal Re: do pana lagi;) IP: *.pl 30.08.02, 18:18
                      sloggi napisał:

                      > Sterylizacja nie jest okaleczeniem.
                      > To zabieg dla dobra kociaka, uniknie później męczenia się z "zewem hormonów".

                      Sloggi gdyby Ciebie wysterylizować, nie męczyłbyś się z "zewem hormonów" na
                      forum Mężczyzna.
                      • jeniffer1 Re: do pana lagi;) 31.08.02, 19:08
                        > sloggi napisał:
                        >
                        > > Sterylizacja nie jest okaleczeniem.
                        > > To zabieg dla dobra kociaka, uniknie później męczenia się z "zewem hormonó
                        > w".

                        Sterylizacja niestety JEST okaleczaniem. W przypadku kota to faktycznie można
                        powiedzieć "drobny zabieg", ale dla koteczki jest to po prostu operacja (jakby
                        tego nie nazywać). I tak jak to w życiu bywa cały rodzaj żeński ma przechlapane
                        (niezależnie od gatunku).
                        • Gość: pan_laga Re: do pana lagi;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 00:21
                          jeniffer1 napisała:

                          > > sloggi napisał:
                          > >
                          > > > Sterylizacja nie jest okaleczeniem.
                          > > > To zabieg dla dobra kociaka, uniknie później męczenia się z "zewem ho
                          > rmonó
                          > > w".
                          >
                          > Sterylizacja niestety JEST okaleczaniem. W przypadku kota to faktycznie można
                          > powiedzieć "drobny zabieg", ale dla koteczki jest to po prostu operacja
                          (jakby
                          > tego nie nazywać). I tak jak to w życiu bywa cały rodzaj żeński ma
                          przechlapane
                          >
                          > (niezależnie od gatunku).

                          a znieczulają ogólnie czy miejscowo ? długo sie goi ?
                          amen
                          pan laga
                          • Gość: beata_ Re: do pana lagi;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 00:43
                            Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                            > jeniffer1 napisała:
                            >
                            > > > sloggi napisał:
                            > > >
                            > > > > Sterylizacja nie jest okaleczeniem.
                            > > > > To zabieg dla dobra kociaka, uniknie później męczenia się z "zew
                            > em ho
                            > > rmonó
                            > > > w".
                            > >
                            > > Sterylizacja niestety JEST okaleczaniem. W przypadku kota to faktycznie mo
                            > żna
                            > > powiedzieć "drobny zabieg", ale dla koteczki jest to po prostu operacja
                            > (jakby
                            > > tego nie nazywać). I tak jak to w życiu bywa cały rodzaj żeński ma
                            > przechlapane
                            > >
                            > > (niezależnie od gatunku).
                            >
                            > a znieczulają ogólnie czy miejscowo ? długo sie goi ?
                            > amen
                            > pan laga

                            Znieczulają ogólnie, goi się +/- dwa tygodnie...
                            • Gość: eeeeeeeela Re: do pana lagi;) IP: *.acn.waw.pl 07.09.02, 00:46
                              beatka_ wie bo sama sie znieczulala. chociaz inaczej sie to
                              nzaywalo.................
                              • eela Re: zdzichaaaaaaaaaaaaaaa 07.09.02, 00:51
                                daj se spokój
                                • palker Re: zdzichaaaaaaaaaaaaaaa 07.09.02, 01:06
                                  eela napisała:

                                  > daj se spokój

                                  nie dość,że głowa cię jutro będzie bolała, to i głupio ci będzie, jak swoje
                                  posty przeczytasz
                              • 0k0 Re: do pana lagi;) 07.09.02, 01:44
                                Gość portalu: eeeeeeeela napisał(a):

                                > beatka_ wie bo sama sie znieczulala. chociaz inaczej sie to
                                > nzaywalo.................

                                Na moje oko, wyglada mi to na damską zawiść:-))
                                Ale nie załamuj sie, moze jutro coś ci sie uda.
                                Bo uda, jak to uda....
                                • pan_laga Re: do pana lagi;) 07.09.02, 02:11
                                  0k0 napisał:

                                  >
                                  > Na moje oko, wyglada mi to na damską zawiść:-))
                                  > Ale nie załamuj sie, moze jutro coś ci sie uda.
                                  > Bo uda, jak to uda....

                                  na moje oka dwa też wygląda to własnie tak. alkohol tak zwalnia hamulce i
                                  wywala na wierzch niskie instynkty u niektórych....................
                                  amen
                                  pan laga
                            • pan_laga Re: do pana lagi;) 07.09.02, 02:08
                              Beatuś, wtedy trzeba tę małą pilnować cały czas ze szwami i tak dalej ?
                              trudności toto sprawia ?
                              całuję oczka
                              laga oddany
                              • Gość: beata_ Re: do pana lagi;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 02:23
                                pan_laga napisał:

                                > Beatuś, wtedy trzeba tę małą pilnować cały czas ze szwami i tak dalej ?
                                > trudności toto sprawia ?
                                > całuję oczka
                                > laga oddany

                                Ona się trochę sama będzie pilnować, ale tylko trochę. Nie można jej pozwolić
                                na wylizywanie szwów - ostry jęzorek jest niebezpieczny. Trzeba uważać, żeby
                                nie łaziła po zwyżkach...jak wejdzie (bo to łatwiej), to pomóc zejść, żeby nie
                                skakała. Weterynarz wszysko dokładnie wyjaśni i kontrolne wizyty wyznaczy.
                                Trudność żadna, ale uwagi trochę taki zdechalczek wymaga - potem już wszystko w
                                porządku...

                                Będzie dobrze:-)
                                Buźka
                                • sloggi Po sterylizacji. 07.09.02, 11:43
                                  Moja kotka po sterylizacji miała typowe obniżenie ilości wapna więc niemal
                                  żarła tynk.
                                  Lekarz powie, czy podawać witaminy kompleksowe, czy tylko samo wapno i środki
                                  wzmacniające.
                                  Zgodzę się z Becią, że należy unikać kocich wspinaczek i szorowania jęzorem.
                                  Przez kilka dni kocia może być ospała - tym lepiej, bo nie będzie pomagała
                                  sobie w "gojeniu".
                                  • pan_laga Re: Po sterylizacji. 07.09.02, 21:58
                                    dzięki Wam, narodzie. trochę mnie to przeraża i poraża. no ale jeszcze jest
                                    czas, by sie zdecydowac i ewentualnie obmyslec tak, by był czas się nia pilniej
                                    zaopiekowac.
                                    ahoj
                                    laga
              • liloom panie lago ;) 29.08.02, 21:58
                pol zartem pol serio:))))))
          • Gość: !@#$%^&* Re: Kici, kici LAGUNA - chodź do wujka Iwa_ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 11:49
            iwo_ napisał:

            > A tę LAGUNĘ to ja wymyśliłem. Czyt. wątek: bezprecedensowy napad warszawskich
            > staruszek... :-D
            >
    • draconessa Re: Kici, kici Julcia - chodz do cioci Draconessy. 30.08.02, 16:15
      A swoja droga, Julka to fajne imie... czekam na dalsze relacje o niej...
    • Gość: Mar Kici, kici LAGUNA - chodź do CIOCI Sloggiego (n/t) IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 31.08.02, 19:13
      • mikolaj7 Re: Kici, kici LAGUNA - chodź do CIOCI Sloggiego 31.08.02, 23:09
        Mar, wybacz, moze nie powinienem sie mieszac, ale jakos
        tak mam akurat ochote :-))

        podczytuje sobie forum warszawskie od jakiegos czasu i
        zastanawiam sie, czemu tak pietnujesz fakt, ze sloggi jest
        gejem (btw. forum mezczyzna tez czytam, zwykle do
        momentu, kiedy zrobi mi sie niedobrze :-/).. czy to sie jakos
        wiaze z tym, ze niektorzy uwazaja go tu za glupa,
        nudziarza etc?

        bo dla mnie to bezsensu :-))

        jak juz sie bijecie to moze jakos z klasa, a nie takie niskie
        pobudki, bo to wyglada smiesznie (mowie do obu stron)....

        • Gość: Mar za mało wiesz, żeby zabierać głos IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 31.08.02, 23:18
          mikolaj7 napisał:

          > Mar, wybacz, moze nie powinienem sie mieszac, ale jakos
          > tak mam akurat ochote :-))
          >
          > podczytuje sobie forum warszawskie od jakiegos czasu i
          > zastanawiam sie, czemu tak pietnujesz fakt, ze sloggi jest
          > gejem (btw. forum mezczyzna tez czytam, zwykle do
          > momentu, kiedy zrobi mi sie niedobrze :-/).. czy to sie jakos
          > wiaze z tym, ze niektorzy uwazaja go tu za glupa,
          > nudziarza etc?
          >
          > bo dla mnie to bezsensu :-))
          >
          > jak juz sie bijecie to moze jakos z klasa, a nie takie niskie
          > pobudki, bo to wyglada smiesznie (mowie do obu stron)....
          >


          Tylko tak mogę Ci odpowiedzieć, żeby nie powiedzieć za dużo:-). Ja nikogo nie
          piętnuję. To są niuanse, których bez zgłebienia tematu nie można tak od razu
          pojąć. Uwierz mi, że to co napisałem, choc może zawiłe, ma sens...
          • Gość: mikolaj7 Re: za mało wiesz, żeby zabierać głos IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 23:56

            >
            > Tylko tak mogę Ci odpowiedzieć, żeby nie powiedzieć za dużo:-). Ja nikogo nie
            > piętnuję. To są niuanse, których bez zgłebienia tematu nie można tak od razu
            > pojąć. Uwierz mi, że to co napisałem, choc może zawiłe, ma sens...

            skoro tak twierdzisz.. nie bede sie sprzeczal, bo tu
            zagladam tylko okazjonalnie i nie mam pelnego obrazu, ale
            to, co czytam o sloggim, czy dziecku tassmana jest na
            bardzo niskim poziomie i w ogole jakies takie plytkie....
            • jeniffer1 Re: za mało wiesz, żeby zabierać głos 04.09.02, 20:17
              No i tak z tematu sterylizacji zeszliśmy na Sloggiego. Tradycyjnie.
              • Gość: kk Re: za mało wiesz, żeby zabierać głos IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.09.02, 20:51
                jeniffer1 napisała:

                > No i tak z tematu sterylizacji zeszliśmy na Sloggiego. Tradycyjnie.


                Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.Prosty z tego wniosek,że jaki by Sloggi nie
                był forum Warszawa bez Niego byłoby równie puste ,jak świat bez Rzymu;-)
                • jeniffer1 Re: za mało wiesz, żeby zabierać głos 04.09.02, 20:59
                  > Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.Prosty z tego wniosek,że jaki by Sloggi nie
                  > był forum Warszawa bez Niego byłoby równie puste ,jak świat bez Rzymu;-)

                  Ciekawe czy się ucieszy, czy oleje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka