jhbsk
08.09.05, 08:58
Artukuł z Życia Warszawy:
"Dziś ulicami Warszawy przejdzie manifestacja handlarzy, którzy będą
protestować przeciwko próbie likwidacji handlu ulicznego w mieście.
Kupcy zbierają się o godz. 11 na ul. Targowej, przy Dworcu Wileńskim. Stamtąd
przejdą mostem Śląsko-Dąbrowskim do ul. Miodowej. Manifestację zarejestrowali
w urzędzie miasta i dostali na nią pozwolenie. Nie trzeba się obawiać korków,
bo handlarze będą maszerowali chodnikami.
Walka z ulicznym handlem w stolicy trwa od lat. Niestety, jest mało skuteczna.
Handlarze ustawiają swoje stoliki w najbardziej reprezentacyjnych punktach
miasta, na przystankach tramwajowych, pod prywatnymi sklepami. To wywołuje
protesty właścicieli tych sklepów i kupców, którzy słono płacą za place na
targowiskach. – My płacimy podatki i czynsz za wynajem lokalu, a oni od czasu
do czasu 50 zł mandatu – denerwuje się właścicielka kwiaciarni na Mokotowie,
która nie może się pozbyć konkurencji spod swojego sklepu. – Bezczelnie
sprzedają kwiaty podmoją kwiaciarnią.
Drażni też bałagan, jaki handlarze pozostawiają po sobie. Tylko w ostatnim
tygodniu Zarząd Oczyszczania Miasta wywiózł po nich 2,8 ton śmieci, co
kosztowało 4980 zł. Natomiast na targowiskach na Pradze i Targówku jest
wolnych 360 miejsc do handlowania. "
Nie dość, że miasto nie likwiduje złodziejskiego handlu chodnikowego, to
jeszcze zezwala na manifestacje. Ręce opadają.