Dodaj do ulubionych

Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga

25.09.05, 21:33
no niestety
praw fizyki nie da sie ominac
mozna ich dzialanie nieco zniwelowac ale swiatlo i tak dotrze do odbiorcy
szybciej niz dzwiek
Obserwuj wątek
    • Gość: oki Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: 87.207.191.* 25.09.05, 22:17
      idiotyczne nagłośnienie - nawet na Ksawerowie było słychać łomotaninę. Banda
      dekli i tyle. Może rozdawać słuchawki uczestnikom - dobrze byłoby słychać
      wykonawcę a mieszkańcy w promieniu 5km mieliby spokój.
      • Gość: follow A nam się podobało... IP: *.e / 62.111.216.* 25.09.05, 22:53
        A ilość osób wychodzących tłumaczyłbym tym, że wiele osób przyszło nie z miłości
        do Stinga tylko dlatego, że bilety były za darmo.
        • Gość: dejw Re: A nam się podobało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 11:41
          zgadzam sie z tym, bilety były za darmo, co oznaczło, ze pojawi sie na
          koncercie sporo osób w ogole nie zaiteresowanych wystepem.Nie rozumiem jednej
          rzeczy, w dzisiejszej wyborczej napisali, ze było ok, a na portalu juz co
          innego.dziwne:))czyzby nieoczekiwana zmiana decyzji?;))
      • lewe_oko Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 26.09.05, 10:20
        Nie to, że watpię w Twoje słowa - ale nie wiem jak mogło być słychac na
        Ksawerowie, skoro na Ursynowie (bliskim) nie słyszałam prawie nic - a kiedy
        wystepowali Depeche Mode słyszałam ich stojąc pod Multikinem.
        • Gość: oki Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.itc.pw.edu.pl 26.09.05, 16:22
          owszem, było słychać. A że kiedy indziej i w innym miejscu nie było słychać,
          może np. wynikać z innego ustawienia głośników.
          pozdrawiam
    • zzyxyryzzy Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 25.09.05, 22:41
      Może tak panie redaktorze zapyta Pan swojego kolegę, roberta Sankowskiego,
      dlaczego napisał takie bzdury:
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2933444.html
      Znowu tekst sponsorowany w gazecie Wybiórczej?
      • create Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 26.09.05, 13:43
        Widać w tej wybiórczej którą tak chętnie czytasz dopuszczają rozbieżność poglądów
    • wisi.mi.to w końcu jakaś normalna recenzja koncertu 25.09.05, 22:47
      kixx napisał:
      > praw fizyki nie da sie ominac
      > mozna ich dzialanie nieco zniwelowac ale swiatlo i tak dotrze do odbiorcy
      > szybciej niz dzwiek

      można by ustawić głośniki również Z DALA od sceny.
      byłoby głośniej i równiej (prąd w przewodnikach rozchodzi sie z prędkością
      światła)
      ale na to pieniedzy nie wystarczyło...
      • Gość: kixx Re: w końcu jakaś normalna recenzja koncertu IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 22:57
        prad w przewodach nie rozchodzi sie z predkoscia swiatla,ale mniejsza o to

        napisalem ze mozna zniwelowac czesciowo znieksztalcenia ,ale nigdy tego sie nie
        uda zrobic tak,zeby obraz i dzwiek(a ten docieralby z wielu zrodel w przypadku
        ustawienia wielu glosnikow) byl idealnie zsynchronizowany ,
        • Gość: kixx Re: w końcu jakaś normalna recenzja koncertu IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 23:05
          a jednak sie mylilem
          faktycznie przyjmuje sie ze predkosc pradu jest zblizona do predkosci swiatla
          co jednak nie zmienia zasadnosci tego co dalej napisalem
          • wisi.mi.to normalna (obiektywna) recenzja koncertu 25.09.05, 23:21
            mozna przynajmiej się postarać
            na wczorajszym koncercie nie uczyniono NIC w tym kierunku
            za to zainstalowano wiela relfektorów, tak, by ogromna publiczność na tym
            koncercie swiadczyła w przekazach telewizyjnych o wspaniałości nowej marki
            (przez litość nie wspomnę nazwy)
            nie wiem, nie chcę wnikać czy to wina realizatora,czy organizatora
            ale to organizator firmuje i sponsoruje całe przedsiewzięcie
          • wisi.mi.to Re: w końcu jakaś normalna recenzja koncertu 25.09.05, 23:35
            Gość portalu: kixx napisał(a):
            > co jednak nie zmienia zasadnosci tego co dalej napisalem
            że nie da się nic zrobić?
            rozważ to w kontekście przedkoncertowych zapewnień
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2933109.html
            polecam zwłasza czwarty akapit
        • Gość: arek Re: w końcu jakaś normalna recenzja koncertu IP: *.rybnet.pl 27.09.05, 18:29
          Mozna jedynie opóźnić obraz w odleglejszych telebimach zeby nie było tak
          dużego przesuniecia obrazu wzgl. dźwięku w odleglejszych sektorach. No ale
          jakby było dobrze słychać to nikt nie zwracałby uwagi na przesuniecia...
      • Gość: kebelmajster Re: w końcu jakaś normalna recenzja koncertu IP: 213.17.181.* 26.09.05, 09:54
        Są takie magiczne urządzenia, które nazywają się linie opóźniające, są też
        procesory pola i pare innych nowszych wynalazków. Dobrze nagłośnić taki teren
        nie jest może łatwo, ale jeżeli się to robi zawodowo i jest się najlepszym na
        świecie?!? Może przywieźli paczki na 110V? Padaczka techniczna!
    • Gość: Colber Rozczarowani - ludzie z przypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 23:12
      Ja jestem bardzo zadowolona z tego ze bylam na tym koncercie stalam blisko
      sceny, wszystko slyszalam bardzo dobrze, widzialam Stinga przez caly czas
      (podczas koncertu) + moment kiedy bylam u Niego po autograf i nasza "rozmowe".
      A rozczarowani sa Ci ktorzy przyszli na koncert przez przypadek - znajac
      pojedyncze piosenki Stinga i Ci ktorym nie zalezalo wiec wchodzili na koncert o
      19 czy 20 - sami sa sobie winni. Koncert byl GENIALNY i wszyscy prawdziwi fani
      czekaja na nastepny przyjazd Stinga - ktory zresztaobiecal osobiscie jak
      podpisywal swoja ksiazke (podczas rozmowy z moja kolezanka) :-))))))
      CZEKAMY !!!!!!!!!
      • Gość: ... droga 'zadowolona'.. IP: *.home.local / 217.153.99.* 26.09.05, 01:11
        .. gdybys odwrocila sie za siebie, zobaczylabys jakies 150 000 ludzi
        (szacunkowo) i nie wszyscy mieli takie wspaniale warunki, jak mowisz. wchodzac
        na stadion uderzylo mnie to, ze nie slychac, jak gra Kayah (bylem tam ok. godz.
        19:30).. w polowie stadionu rozroznialem dzwieki. gdy doszedlem juz
        przedzierajac sie przez tlum do masztow oswietleniowych (zaraz za namiotami z
        paszą), slyszalem na tyle, ze moglem sobie cos nucic, o ile ktos stojacy kolo
        mnie nie gadał. miałem pecha, bo stała koło mnie para, która się kłóciła... i
        po 4 piosenkach Stinga wyszedłem i maaaaaaaasa ludzi kolo mnie.. (oslepiony
        swiatlami, ktore org. wlaczyl, gdy zaczela sie relacja w TV). i co ciekawe idac
        Pulawską w kierunku Gotarda (tam jezdzi jeden autobus, byl tak zapchany
        uciekajacymi ludzmi, ze sobie nie wyobrazasz).. okazalo sie, ze przy McDonald's
        lepiej slychac, niz w miejscu, gdzi eklocila sie owa para. obrazasz ludzi
        mowiac, ze przyszli, bo bilet byl za darmo. moze nie ma takich fanow jak Ty,
        ale.. pozostale tysiace ludzi tez tam bylo.. dodam, ze nikt mi nie sprawdzil
        biletu i nikomu, kto wchodzil za mna i przede mna (mam caly bilet w domu), masa
        smieci, o ktore mozna bylo sie zabic i nikt tego nie sprzatal, gora butelek
        przed wejsciem (skonfiskowanych czy nie wydanych?). no i najwazniejsze.. obraz
        na telebimach faktycznie wyprzedzal dzwiek o 1,5-2s.. zenujace.. (jeden telebim
        zaslanial scene, wiec moglismy ogladac widowsko jedynie na ekranach).
        reasumujac.. gdybym zostal w domu, uslyszalbym i zobaczylbym bycmoze niezlu
        koncert.. a tak poprzepychalem sie miedzy ludzmi gadajacymi glosniej niz
        muzyka..
        PS jestem muzykiem, chadzam na koncerty i gram koncerty.. to naglosnienie bylo
        naprawde zenujace!
        • Gość: przemko Re: droga 'zadowolona'.. IP: *.ipm.zwolen.net / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:12
          a ja jestem zadowolony bo stalem pod sama scena :D trzeba bylo wczesniej przyjsc a nie nazekac :D pozdrawiam
          • create kolejny sponsorowany, niedoinformowany 26.09.05, 13:48
            Pod sceną stali jedynie vipovcy. Szeregowi abonenci nie mieli do tej strefy
            przejscia, mimo ze było tam dosc luźno.
            • Gość: VIP-nieVIP lustereczko powiedz przecie .... IP: 158.75.35.* 27.09.05, 08:16
              Spójrz Create w lustro i raz a dobrze przyznaj się " JESTEM FRAJEREM" !!!!!!!
              • create Re: lustereczko powiedz przecie .... 27.09.05, 18:18
                Tak masz rację jestem frajerem że mam tel. w sieci orange
            • Gość: RANGERS Re: kolejny sponsorowany, niedoinformowany IP: 158.75.35.* 27.09.05, 08:20
              Jak zaczniesz spać z telefonem w ORANGE, to Cię przyjmą do grona oficerów
              ORANGE.A jeszcze lepiej z kilkoma telefonami.... i może parę pomarańczowcyh
              gadżetów?
          • agentkch1 Re: droga 'zadowolona'.. 26.09.05, 21:10
            ja też byłam po scena gdzie było jeszcze trochę miejsca trzeba było przyjść o
            18:00 a nie o 20 to wtedy nie byłoby problemu z miejscem i jestem bardzo
            zadowolona z koncertu
      • Gość: o jejku Re: Rozczarowani - ludzie z przypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 09:43
        oj niunia, zastanów się co piszesz kochana.
      • create Przestan się podlizywać swoim sponsorom-orange 26.09.05, 13:46
        i tak Ci wiecej nie zapłacą
    • Gość: to ja ROZDWOJENIE JAZNI IP: *.crowley.pl 25.09.05, 23:57
      Gdyby tylko czytac Wyborcza mozna by doznac rozdwojenia jazni - dwie recenzje -
      calkowicie sprzeczne!!!!!!!! Takich jaj juz dawno w koszernej nie bylo:)
      Mnie sie koncert podobal, chociaz naglosnienie bylo koszmarne, a swiatlo nie
      pozwalalo nic zobaczyc. Zdaje sobie jedak sprawe z pewnych trudnosci
      obiektywnych, 80 tys. ludzi to srednie miasto, skupione w jednym miejscu. W
      innym watku pojawia sie masa komentarzy dotyczacyc komunikacji, ale to chyba
      oczywiste, ze zadna komunikacja publiczna na Swiecie nie da sobie rady z takim
      tlumem, ktory na raz chce sie udac w jednym kirunku.
      • Gość: ... Re: ROZDWOJENIE JAZNI IP: *.home.local / 217.153.99.* 26.09.05, 01:16
        komunikacja.. miasto wiedzialo o akcji i nie bylo przygotowane (moze
        organizator nie chcial zaplacic stawek ZTMu). mialem problem z wysdostaniem sie
        ze stadionu.. zdezorientowany tlum wchodzil w podworka sasiedniego osiedla
        szukajac wyjscia, ktore bylo .. zagrodzone falista blacha.. zaparkowane
        chaotycznie samochody nie mialy lusterek.. o organizacji nie powiem dobrego
        slowa. na stadionie moglem tylko patrzec jak karetka przedziera sie przez
        tlum.... podczas calej piosenki.. przez tyle czasu ktos mogl sie wykrwawic na
        smierc.. boje sie pomyslec, co by bylo, gdyby wybuchla panika jak na slynnym
        moscie w Bagdadzie..
        • rzepas ja tam nie mialem problemów.... 26.09.05, 10:46
          .... z dotarcierm do metra i nawet powiem wam ze jak wsiadlem to nie bylo
          tlumu! Jak sie nie umie poruszac po miescie to tak sie ma! haha. co do
          naglosnienia to rzeczywiscie lipa, a wystarczylo troche sprzetu postawic troche
          dalej od sceny i był by git, co prawda jak powiał wiatr w moją strone to
          słyszalem nawet dobrze.
      • zzyxyryzzy Re: ROZDWOJENIE JAZNI 26.09.05, 10:18
        > Gdyby tylko czytac Wyborcza mozna by doznac rozdwojenia jazni -
        > dwie recenzje - calkowicie sprzeczne!!!!!!!!
        > Takich jaj juz dawno w koszernej nie bylo:)

        Bo Pan Redaktor Sankowski napisął swoją nie podnosząc d... sprzed telewizora,
        lub też jak chcą niektórzy na forum pod jego wypocinami, PRZED koncertem, o
        czym ma świadczyć rozdawana tuż po koncercie "gazetka" koncertowa. Ten sam
        numer zrobili w Zabrzu na U2 - trochę zdjęć z supportu i pierwszych minut
        koncertu, potem do drukarni i na ulicę rozdawać.

        A ten tekst o rozczarowanych powyżej to po około 500 postach na forum, pisanych
        przez ludzi wkurzonych na ten syf i burdel, który zobaczyli na Wyścigach, być
        może także po kilku emailach do redakcji z protestem wobec wyglądającego na
        sponsorowany tekstu Sankowskiego.
    • sceptyk Mnie sie podobalo. I chwale organizacje. 26.09.05, 00:03
      Mialem bardzo wygodne miejsce, Stinga widzialem wyraznie, a dzwiek byl wprost
      doskonaly. Na trunki tez nie narzekam. Bez problemow wnioslem butelke wina. Po
      koncercie przelaczylem kanal.
      • Gość: tratatata Re: Mnie sie podobalo. I chwale organizacje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 09:42
        :):):):):):):)
      • create Re: Mnie sie podobalo. I chwale organizacje. 26.09.05, 13:52
        widocznie miales bilety dla organizatorów, atmosfera poza grupka 2-3 tys. widzow
        przy scenie była niczym zsiadłe mleko.
        • Gość: VIPolka Re: Mnie sie podobalo. I chwale organizacje. IP: 158.75.35.* 27.09.05, 08:12
          Ja myślałam że pod sceną to sama vip-owska śmietanka towarzyska...;-/.
          A tu mleko się zsiadło w głowie create .hehehe Pozdrowienia dla frajerów!!
          hehehehe.
          • create Re: Mnie sie podobalo. I chwale organizacje. 27.09.05, 18:17
            Widać jak orange traktuje swoich klientów - tak jak ty (sponsorowana vipolko)
            mnie, czyli jak frajerów.
    • Gość: XXX Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.local / 83.238.103.* 26.09.05, 08:38
      Niesamowicie od kilku tygodni cieszyłem się z tego, że będę miał możliwość
      ZOBACZYĆ i POSŁUCHAĆ wielkiego artystę i twórcę wielu fantastycznych utworów.
      Pierwszy zawód tuż po wejściu - okazało się, że że ogromny obszar (sektor)
      zarezerwowany jest dla pracowników organizatora (a w środku jeszcze jeden
      sektor dla VIP). Dlaczego nikt do diabła nie powiedział, że plebsu (czyt.
      abonentów, którzy zjechali z całej Polski, i którzy - czy to się komuś podoba,
      czy nie - utrzymują organizatora koncertu)przewidziane są miejsca, gdzie nic
      totalnie nie widać (jakiś pomysłowy Dobromir umieścił pseudo telebimy na
      wysokości sceny !!!)a dźwięk sprowadzał się do niekontrolowanych salw basu i
      głosu Stinga, lecz tylko w przypadku wchodzenia w obszary tonów wysokich. To
      prawda, że publiczność zaczęła wychodzić już w trakcie drugiego utworu, ale z
      tego co słyszałem (bo rozmowy między wychodzącymi były bardziej słyszalne niż
      dźwięki ze sceny) powodem nie było nikłe zainteresowanie koncertem, a jego
      organizacja. Ja sam walczyłem z sobą do 4 utworu, w końcu poddałem się i
      podążyłem w kierunku Puławskiej. W ostatnim odruchu zdrowego rozsądku
      spróbowałem "przebić się" do sektora dla wybrańców, i na szczęście udało się.
      Większą część koncertu udało mi się cokolwiek usłyszeć i zobaczyć wśród
      pracowników organizatora, którzy, tak na marginesie, w dużej mierze sprawiali
      wrażenie obecności na zasadach przypominających "spontaniczne" uczestnictwo w
      pochodach pierwszomajowych.
      Reasumując: miałem okazję uczestniczyć w wielu koncertach, ale z przykrością
      muszę stwierdzić, że tego do udanych na pewno nie zaliczę.
    • Gość: bedkris Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.crowley.pl 26.09.05, 09:48
      Ogólnie koncert Stinga to wielka porażka.
      Dlaczego np. zdecydowano sie na ustawienietelebimu na środku przed samą sceną.
      Przez niego nie można było zobaczyć na zywn artystów.
    • Gość: poe Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.alatus.com.pl 26.09.05, 09:55
      Ja wszedłem na koncert tuż przed Kają i udalo mi się stanąć w pobliżu pierwszej wieży z głośnikami. Oczywiście prawie nic nie było widać, bo telebimy były tak nisko, że dobrze je widzieli tylko ci, którzy i tak widzieli scenę bezpośrednio. A dżwięk pomimo niedużej odleglości od głośników wydawał się rzeczywiście jakiś cichy (a nie stałem na tyle blisko, żeby być jeszcze w ich "cieniu"). Co do synchronizacji dźwięku z obrazem w dalszych odległościach, to firma chciała zniwelować efekt pogłosu i każde dalsze głośniki miały mieć minimalne opóźnienie tak, by była synchronizacja z dźwiękiem przychodzącym z przodu. Ale mogli też zsynchronizować dalsze telebimy z tym dźwiękiem (ale wtedy byłoby widać opóźnienie między samymi telebimami i też byłoby śmiesznie).
      W każdym razie mi się podobało, mam nadzieję, że ewentualni przyszli organizatorzy nie powtórzą błędów z tego koncertu :)

      poe
      • Gość: hardy Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.comarch.pl 26.09.05, 15:04
        Ciekawe - ja wszedłem po smętach Kayah, stanąłem sobie kilkaset metrów od sceny
        przy telepizzie i jakimś wygodnym żywopłocie - z dala od świateł. Oglądałem
        obraz z 4 telebimów, bo ludziki na scenie były już zbyt malutkie.
        Widać i słychać było znakomicie, niestety obraz na telebimach nie był
        zsynchronizowany z dźwiękiem - jedyna przykra wada.
    • Gość: Monika Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 10:20
      Hmmm, a mnie się podobało i w ogóle nie czułam się rozczarowana.... Wręcz
      przeciwnie, świetnie się bawiłam (a też przyszłam na tor o 21)
    • Gość: TNO Tak jak kiedyś na koncercie Kayah+Bregović... IP: *.macrosoft.pl 26.09.05, 10:34
      To samo miejsce: tor na Służewcu
      Podobny sposób organizacji: prawie darmowe bilety dla tych co kupili oryginalne
      CD czy MC
      Podobne naglosnienie.
      Dobre warunki odbioru tylko dla wydzielonej sekcji ławeczkowej na wprost sceny.
      Podobnie, wtedy nie było widać organizatorów ani nie było rzetelnego
      sprawdzania biletów...
      Tamten koncert tez nagrywala (nie wiem czy transmitowala) TVP
      Z tamtego koncertu tez wychodzili ludzie

      Jak uslyszalem, ze ten koncert bedzie na Służewcu, od razu zle wspomnienia
      wrocily i się niestety potwierdzily...
    • h108 Ja nie jestem rozczarowana. 26.09.05, 11:07
      Bo bylo fajnie. Nie chodzi tylko o muzyke, ale tez o atmosfere. Ludzi bylo ogromnie duzo, cale morze
      glow az po horyzont. Pojawilismy sie na koncercie kiedy startowala Kayah i szlismy powoli do przodu.
      Wokolo wszyscy sie usmiechali, nastawienie ludzi na maxa pozytywne. Bardzo spokojnie. I dobrze, ze
      spokojnie bo ochrony bylo jak kot naplakal i nie chce nawet myslec co by sie dzialo gdyby byla jakas
      przepychanka.

      ***Chce podziekowac Wam wszystkim, ktorzy byliscie na tym koncercie i sprawiliscie ze nawet moj
      dziesiecioletni syn mogl sie czuc tam dobrze i bezpiecznie.***

      Nie zapomne:
      1. Organizatorowi tego, ze nikt nie sprawdzal biletow przy wejsciu, wiec cale moje staranie i wysylanie
      sms-ow wlasciwie bylo na nic. Trzeba bylo od razu powiedziec, ze wstep wolny i nikt by sobie glowy
      nie zawracal.
      1. Zaslaniajacych nam scene zadków 4 lasek, ktore staly uparcie posrodku sektora siedzacego i nijak
      nie daly sie uprosic o zajecie miejsc w trawiastej loży.
      2. Fali ludzi przelewajacej sie po koncercie przez przeszkody na torze dla koni. Kiedy zatrzymal nas
      zywoplot wszyscy zaczeli pobekiwac "Meeeee, meeeee...". I to bylo wspaniale.
      3. Pieszej nocnej pielgrzymki po Pulawskiej, ktora byla realizacja idei dnia bez samochodu oficjalnie
      obchodzonego 22.09.
      4. Perfekcyjnego i ponadczasowego Stinga, ktory sila swojej muzyki i osobowosci wynagrodzil mi i
      braki naglosnenia, i slaba ochrone, i koniecznosc wysluchania Kayah.
      5. Atmosfery, ktorej nie oczekiwalam. I chocby dla niej samej warto bylo pojsc.
    • warzaw_bike_killerz Nastepnym razem dla rozzalonych: 26.09.05, 11:10
      Nim pojdziecie na koncert zorganizowany przez Orange, poszukajcie na allegro
      najpierw tego:
      www.allegro.pl/search.php?string=pods%C5%82uch&buy=0&new=0&pay=0
      potem tego:
      www.allegro.pl/search.php?string=lornetka&buy=0&new=0&pay=0
    • Gość: diablique_TORONTO Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: 158.75.35.* 26.09.05, 11:11
      Całe szczęście że byłam 10 m od sceny, na wprost Stinga, więc widziałam go w
      całej okazałości! ;-)))Idealne miejsce... a z łącznością telefoniczną też nie
      było problemu, tak jak to miało m-ce na Chorzowskim stadionie 5-go lipca! Przy
      150tys. widowni nie trudno o wpadki... Cóż, nawet najlepszym zdarzają się
      potknięcia. Póki co... widzowie przyszli za friko, więc nie powinni teraz
      narzekać. Trzeba było przyjść wcześniej i ulokować się spokojnie pod sceną.
      Pozdrawiam kamerzystów ( prócz tego AMATORA, który machał ludziom przed nosem
      domową kamerą!!!)
      • create kolejny sponsorowany post 26.09.05, 13:58
        pod sceną mozna było zajac miejsce tylko za specjanym biletem wstpu, wiec nie
        opowiadaj dyrdymał ze trzeba było przyjsc wczesniej. Dla mnie orange to jedno
        wielkie potkniecie zrobione tylko poto zeby wydoic troche kasy z ptk centertel
        do france telecom
        • Gość: diablique_Toronto Re: kolejny sponsorowany post IP: 158.75.35.* 27.09.05, 07:49
          A przynajmiej próbowałeś??? Bo ja i moi znajomi tam dziwnym trafem weszliśmy na
          darmowe bilety, takie same jak pozostałe i od nikogo nie żądali żadnych
          SPECJALNYCH, bo takich nie było !!! sektor pod sceną zamknęli ok 18. Być może
          reszta ludzi nie wiedziała o tym tak ja TY i teraz wymyśla jakieś nieprawdziwe
          historie. Sama byłam zaskoczona, że po 16 pod sceną było wiele wolnej
          przestrzeni. Owszem była dodatkowa bramka, ale tam NIE SPRAWDZALI BILETÓW,
          tylko przeszukiwali ludzi i zabierali jedzenie ( które i tak przemyciliśmy w
          plecaku!)Więc nie twórz plotek, bo każdy kto był pod sceną sprowadzi Cię na
          ziemię. Po prostu trzeba było przekonać się osobiście!
          • create Re: kolejny sponsorowany post 27.09.05, 18:28
            owszem próbowałem parokrotnie. Nie opowiadaj bajek pomarańczowy lisie, wystarczy
            że za Ciebie robi to orange.
    • richard_the_taxidriver Dlaczego nie wytyczono ściezki rowerowej 26.09.05, 11:20
      skandal, znów miłośnicy pedałów zostali upokorzeni i celowo uniemożliwiono im
      dojazd do sceny, jak również niestworzono mozliwości pedałowania dokoła sceny w
      rytm utworów artysty
      • warzaw_bike_killerz A parkingi dla rowerow? Byly? 26.09.05, 11:42
        Z pewnoscia tez, organizator przeoczyl miejsca postojowe dla rowerow. Sting to
        przeciez wzorcowy ekolog. Gdyby do niego doszlo, ze nie mozna bylo podjechac na
        koncert ekologicznie, pewnie by zbojkotowal Orange.
        • richard_the_taxidriver Myśle, że przed następnym koncertem Stinga 26.09.05, 11:58
          Pedałofile zoorganizują jakąś blokadę sado-maso-kretyniczną
    • Gość: diablique_Toronto STING niezastąpiony....;-) IP: 158.75.35.* 26.09.05, 11:29
      Całe szczęście że byłam 10 m od sceny, na wprost Stinga, więc widziałam go w
      całej okazałości! ;-)))Idealne miejsce... a z łącznością telefoniczną też nie
      było problemu, tak jak to miało m-ce na Chorzowskim stadionie 5-go lipca! Przy
      150tys. widowni nie trudno o wpadki... Cóż, nawet najlepszym zdarzają się
      potknięcia. Póki co... widzowie przyszli za friko, więc nie powinni teraz
      narzekać. Trzeba było przyjść wcześniej i ulokować się spokojnie pod sceną.
      Pozdrawiam kamerzystów ( prócz tego AMATORA, który machał ludziom przed nosem
      domową kamerą!!!)
      • richard_the_taxidriver Re: STING niezastąpiony....;-) 26.09.05, 11:56
        >;-)))Idealne miejsce... a z łącznością telefoniczną też nie
        > było problemu, tak jak to miało m-ce na Chorzowskim stadionie 5-go lipca!

        po pierwsze nie Idealne ?? a Orażnadowe ?? Orańżeryjne ??
        po drugie: nie rozmuniem na co komu zasięg 10 metrów od sceny koncertowej ??
        (chyba, że ktoś ma smsopie..a i jak nie wyśle jakiejś bzdury w przeciągu
        kwadransa to ma drgawki jak narkoman na głodzie... albo jest akwizytorem
        pomarancza i ma wszczepionego czipa z empetrójką treści "O! mam zasięg, mam
        zasięg" :-)
      • create a tobie co od posta płacą 26.09.05, 14:00
        wystarczy ze o 11:29 zrobisz ctrl-v + ctrl-c z posta z 11:11, fajnie masz.
        Orange to dobry wujek.
        • Gość: X-ray Re: a tobie co od posta płacą IP: 158.75.35.* 27.09.05, 07:56
          Chyba wstałeś chłopie lewą nogą. Lepiej łyknij waleriany..i poczytaj trochę. A
          nie sadzisz ctr+s i potem ctrl+v.
          • wisi.mi.to > nie sadzisz ctr+s i potem ctrl+v ? 27.09.05, 23:01
            dla ciebie to chyba najpierw alt+F4
            • create Re: > nie sadzisz ctr+s i potem ctrl+v ? 29.09.05, 11:55
              > dla ciebie to chyba najpierw alt+F4

              extra!
    • Gość: koko Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.crowley.pl 26.09.05, 11:47
      Darmowy koncert, darmowa publiczność, darmowa jakość, czyli bylejakość. Przez
      chwilę nawet zastanawiałem się, czy nie wysłać smsa po zaproszenie, ale tylko
      przez chwilę. Jeśli ktoś chce wybrać się na koncert by posłuchać muzyki, to
      powinien wybrać jakąś halę na powiedzmy 20 tys. osób, jak np. Spodek, albo co
      najwyżej kilkudziesięciotysięczny stadion. Przecież nie sposób chyba zbudować
      atmosfery i zapewnić sensownego nagłośnienia na rozległym pastwisku zapełnionym
      tłumem 150 tys. ludzi. Parę lat temu w Krakowie byli darmowi Scorpionsi i też
      było ponoć bez sensu, sam chaos, korki, ścisk i niemal zero muzyki. Inna
      jeszcze sprawa to darmowe bilety. Jakim cudem miałby być udanym koncert, na
      który ludzie przyszli na zasadzie - zapełnić czymś sobotni wieczór, wjazd
      przecież za friko, na Rodowicz też można by się pobujać?
      • Gość: fan Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.05, 14:16
        > Przecież nie sposób chyba zbudować
        > atmosfery i zapewnić sensownego nagłośnienia
        > na rozległym pastwisku zapełnionym
        > tłumem 150 tys. ludzi.

        Otoż da się to zrobić. Tylko trzeba umieć. I mieć odpowiedni sprzęt.
        Vide: Jean Michel Jarre w Gdańsku dla 120 tys ludzi parę tygodni temu :-)
        Byłem i widziałem.
    • Gość: afa Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 11:54
      no było po prostu mocne wejscie smoka, czyli geniuisz organizacyjny
      "pormarańczowego orangutan'a" - grunt to francuski etatyzm, który doi polskiego
      klienta, obiecując przy tym "cuda-niewidy", a tu jeszcze "cuda-niesłychy"...
      trzeba spadac do "plusa"
    • widzejasnosc Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 26.09.05, 12:25
      Ciekawe czy dziennikarz ktory pisal recenzje w niedziele, ze bylo super,
      wspaniale naglosnienie itd dostanie po d... od swoich przelozonych a Gazeta
      przyzna sie do tego.
      • Gość: Colber dziennikarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:45
        Dziennikarz nie ma za co dostac po dupie bo koncert byl swietny, naglosnienie
        rowniez, z tego co patrzylam natelebim to z obrazem tez wszystko bylo ok.
        Po dupie natomiast powinni dostac Ci co pisza ze koncert byl do niczego.
        A jesli zeczywiscie bylo tak ze jednym wszystko pasowalo (Ci stali pod scena) a
        inni na wszystko narzekaja (Ci przyszli o 20 albo i pozniej i stali na szarym
        koncu) to tzrzeba to napisac i rozroznic ze z przodu wszystko gralo i ludzie
        bawili sie swietnie a tyl niedomagal i wszyscy stali jak kolki !!!!!!!!!

        KONCERT BYL GENIALNY i potwierdzi to bardzo duzo osob !!!!!!!!
        • create Re: dziennikarz 26.09.05, 14:04
          Na przod mogli wejsc tylko vipovcy wiec dla 2-3 tys z 150 tys klientow orange
          wszystko grało. Jak orange tak jeszcze długo bedzie pogrywać to taki ułamek jej
          klientów zostało co dobrze słyszało i widziało koncert. Partaczom z orange
          dziękujemy
          • Gość: MSZ&DD&MP&EP Re: dziennikarz IP: 158.75.35.* 27.09.05, 08:02
            no cóż CREATE.....ze mnie taki VIP jak z Ciebie ..hahahaha...a byłam pod samą
            sceną. Widocznie nie jesteś wystarczająco cwany i nie wiesz jak wykorzystywać
            sytuację! To nie ORANGE, tylko życie.... Create.....samo życie!!
            Życzymy powodzenia przy następnej masówce!
            • create Re: dziennikarz 27.09.05, 18:27
              widac z twojego postu jak na dłoni jak orange traktuje swoich abonentów - jak
              frajerów. Jak małych gó..arzy bez żadnej kultury osobistej. Masz rację ten
              koncert był dla Ciebie nie dla mnie
    • Gość: Divin Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.chello.pl 26.09.05, 13:21
      Tylko że było na odwrót :p
      Najpierw muzyka potem dźwięk.
      • Gość: Colber Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 13:27
        Ja mialam wszystko jednoczescie, widzialam scene i dwa telebimy - czego wiecej
        chciec od zycia ??
        • create zeby sponsorowane orange-posty znikneły z forum 26.09.05, 14:06
          tego chce
          • h108 Re: zeby sponsorowane orange-posty znikneły z for 26.09.05, 17:54
            Koncert byl fajny - nie zmienie zdania, ale organizator dal ciala na calej linii. Po co byla ta akcja z
            zaproszeniami jesli NIKT ICH NIE SPRAWDZAL? Zawracanie glowy. Jesli tak sie szanuje czas abonentow, to
            jak szanuje sie ich portfele? Poniewaz mam telefon w idei czekam tylko na mozliwosc przejscia z
            numerem do innego operatora. I zwiewam.
          • Gość: RANGERS Re: zeby sponsorowane orange-posty znikneły z for IP: 158.75.35.* 27.09.05, 08:09
            a Ciebie kto sponsoruje? SELF-DEFENCE?
    • Gość: fan Trzeba było zatrudnić ekipe Jarre'a :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.05, 14:12
      Trzeba było zatrudnić akustyków z ekipy Jean Michel Jarre'a.
      Jego koncert w gdańsku był idealnie nagłośniony.
      Było wiele wież z głośnikami rozstawionych w równomiernie
      na całej przestrzeni połącznonych liniami opoźniającymi i
      dzwięk był perfekcyjny.
      Byłem tam i słyszałem na własne uszy. I wszyscy po koncercie
      chwalili nagłośnienie.

      BTW: jestem fanem i Stinga, i JMJ.
    • radgrusz Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 26.09.05, 14:40
      Za złe nagłośnienie odpowiada organizator. Jest jedno rozwiązanie - przenieść
      się do lepszej sieci.
    • Gość: emes Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: 62.29.248.* 26.09.05, 15:23
      koncert byłby niezły gdyby był w klubie na max 1000 osób.
      Dla przypadkowej w 99% publicznosci nie gra sie numerów które słyszeli po raz
      pierwszy (i pewnie ostatni) w zyciu (np. Synchronicity czy cos z Ghost...)
      na dodatek spłyconych aranzacyjnie i uproszczonych (linie basowe!!!)...

      Dla tłuszczy zwabionej darmowymi wejściówkami powinien zagrac coś w
      stylu "greatest hits", z reszta własnie przy "radiowych" numerach ludzie bawili
      sie najlepiej. Stad niesmak i niedosyt wiekszości.

      Poza tym Sting odwalił troche robote, przyszedł, zagrał nie wysilajac się i
      poszedł. Podobnie zrobił kilka lat temu na Gwardii...
      coś chyba nie lubi stolicy....

      O nagłośnieniu nie wspomne, bo moje radio gra lepiej,
      a organizacja była typowa jak na ten kraj, wiec co w tym dziwnego...

      Tramwajów, które niby podstawiono nikt nie widział, nocne nie jezdziły,
      a kochana policja nie wpuszczała ludzi do metra (dlaczego???)

      Wniosek jeden: po takiej organizacji nigdy już nic nie wezme od Orange, choćby
      darmo dawali.
      howgh
      • wisi.mi.to nieprawda 26.09.05, 18:59
        > a kochana policja nie wpuszczała ludzi do metra (dlaczego???)

        WPUSZCZAŁA
        robiła to po prostu w takich ilościach, by zapewnić ludziom bezpieczeństwo
        wyobrażasz sobie co by było, gdyby do jednej stacji metra weszło jednocześnie
        kilka - kilkanaście tysiecy ludzi ?

        wystarczyło spokojnie poczekać...
      • Gość: rado Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 02:32
        na Stokłosach było prawie pusto! w tę stronę jakoś niewiele ludzi poszło, a przecież to tylko 15 min niespiesznego spaceru.... można było spokojnie wsiasc do pociagu w strone centrum i zajac miejsce, a na Kabaty bylo zupelnie pusciutko
    • mr_x3 Re: Tysiące rozczarowanych po koncercie Stinga 26.09.05, 15:30
      Hehehe za darmo było to było jak było :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka