Dodaj do ulubionych

Kompania Piwna

IP: 212.160.172.* 05.10.05, 10:34
Byliście ostatnio w tej restauracji? Chyba dużo się zmieniło. W ubiegłym
tygodniu rozczarowałam się zupełnie. Brudne stoły, nieuprzejma obsługa,
potrawy ledwo letnie, na rachunek czeka się 45 min. Czy macie podobne
doświadczenia? A tak lubiłam tą knajpę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mat Re: Kompania Piwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 03:06
      Jeśli się zmieniło to bynajmniej nie ostatnio, jakoś na początku lata tam
      byłem - po raz pierwszy i ostatni, mniej więcej z tych samych powodów co
      wymieniłaś. Drugiej szansy nie dostaną, szkoda nerwów.
      • acek2004 Re: Kompania Piwna 21.10.05, 15:01

        niestety po prezyciach min. z zestawem dzieciecym, ktory nie dal sie pogryzc
        (kotlet) przychylam sie do powyzszych opinii, ze dzieje sie zle w Kompanii
        Piwnej. i dlatgeo ja juz tam nie zawitam//

        acek

        • marghe_72 Re: Kompania Piwna 21.10.05, 21:35
          niestety nigdy tego miejsca nie lubiłam
    • Gość: Aska Re: Kompania Piwna IP: *.aster.pl 14.12.05, 01:13
      A ja uwielbiam :) Fakt, czasem trafi sie na kelnera, ktory do deski serow nie
      przyniesie dodatkowych nakryc lub zapomni przyniesc bulki oraz ogorki przed
      daniem glownym. Czekanie na rachunek to tragedia.
      Ale jedzienie tam to sama przyjemnosc. POdoba mi sie, ze nie ma napuszonej
      atmosfery.
      • Gość: zytka Re: Kompania Piwna IP: 194.246.107.* 14.12.05, 12:09
        kiedys chodzilismy tam z przyjemnoscią, ale do czasu kiedy moj maz dostał
        wstretna golonkę, której jest wielbicielem i wiecej nie poszlismy....
        • Gość: barbi Re: Kompania Piwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 00:41
          Naprawdę mąż jest wielbicielem wstrętnej golonki??? A wstrętne żony lubi?
    • Gość: olo Re: Kompania Piwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 21:28
      Mam propozycję niezłej zabawy w Kompanii Piwnej. Otóz podaja tam deskę wedlinz
      piklami. Oczywiscie zadnych piki niema i nigdy nie było. Od przeszło dwu lat
      upominam sie u kelnera że zapomniał pikli, on znika ,przychodzi i rżnie głupa.
      jA TAKŻE. Przy rachunku proszę o odliczenie pikli. Kelner że nie może itd itd
      W końcu go pytam czy wie co tosa pikle. On z rozbrajajacą szczerościa: nie wiem
      Innym nrazem poprosił szefa bo dośc natarczywie domagałem się tych pikli. Tu
      wyjaśnienie było nadzwwyczaj inteligentne: taka kartę nam wydrukowali. A zatem
      proscie o pikle w Kompanii Piwnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka