palker
27.10.05, 12:09
Ponad dwa lata temu, na forum Pragi Płn. napisałem post, który pozwole sobie
zacytować:
Ten dom znają wszyscy.
Adres: Targowa 70, obok hipermarketu Carrefour Warszawa-Wileńska
Mieści się tu kamienica pracowników Polskich Kolei Państwowych.
Metryka: projekt i realizacja 1925 rok.
Architekt: Henryk Julian Gay (inne realizacje: gmach Rady Ministrów,
Hipoteka, Biblioteka Ordynacji Krasińskich, kaplica przedpogrzebowa Szpitala
Przemienienia Pańskiego)
Wraz ze zbudowanym parę lat później gmachem Dyrekcji Warszawskiej Kolei
Państwowych, świadectwo i dowód znaczenia kolei dla rozwoju Pragi.
Opis:
Klasycyzm akademicki z elementami stylu dworkowego: monumentalna kamienica
koszarowa z wewnętrznymi podwórzami i z małym pawilonem w stylu
klasycystycznego dworku przeznaczonego na aptekę i przedszkole. Na frontonie
pawilonu umieszczono detal rzeźbiarski nawiązujący do rzeźby barokowej: putto
w tympanonie , dłuta Zygmunta Otto. Gdyby kamienicę odnowić,
przyćmiłaby nieco nachalność sąsiadującego z nią hipermarketu. Carrefor –
Warszawa Wileńska
Mamy więc głównego bohatera tego postu: okopconego, ślicznego amorka, jakiego
na całej Pradze nie uświadczysz. Bo Pragę odarto kiedyś z detalu
architektonicznego, chcąc zabić duszę tej arcywarszawskiej dzielnicy. Putto
się jednak ostało.
Nie tylko ja lubię tę płaskorzeźbę. Widziałem, jak zmęczeni ludzie oczekujący
na przyjazd autobusu, zawieszają na niej wzrok, odzyskując pogodę ducha.
Ja sam, ilekroć jadę Targową, zanim skręcę w prawo w Al. Solidarności, zawsze
popatruję w tym kierunku. Ostatnimi czasy mojemu popatrywaniu towarzyszy,
bardziej swojsko brzmiący, niż w tytule wątku, jęk rozpaczy. To na widok
zielonej reklamy świetlnej miejscowej apteki, którą umieszczono z prawej
strony tympanonu. Pasuje w tym miejscu, jak kwiatek do kożucha, a idącym (lub
jadącym) Targową w kierunku północnym zasłania widok rzeźby.
Błagam cię Apteko, zdejmij reklamę i umieść ją w innym miejscu, bo szpetną
ranę zadałaś setkom dusz. Zrób to, bo inaczej będą o Tobie mówili Apteka
Puttana.
No i doczekałem się - dom jest obecnie remontowany.
Właśnie remont mnie tam zwabił, bo po pierwsze, zabytek, po drugie, własność
PKP, które nareszcie wysupłaly pieniądze na ten zbożny cel.
Przy okazji zawędrowałem na pierwsze podwórko (a jest ich kilka) i
sfotografowałem detal architektoniczny.
Na razie pokrywaja od nowa dach, wymieniają obróbki blacharskie, kominy.
Starannie i z dobrych materiałów
(oryginalna karpiówka, a nie jakas blacha "dachówkopodobna", jak na Żydowskim
Domu Akademickim na Sierakowskiego). Na wiosnę mają robić elewację. Może przy
okazji odnowią rzeźby a apteka zdejmie w końcu ten paskudny napis świetlny,
który przypomina
mi barbarzyństwo Marc-Polu z pl.Krasińskich (słynny neon garażu podziemnego)
Ciekawe, czy remont odbywa się pod okiem konserwatora zabytków.