Dodaj do ulubionych

Warszawiacy bronią się przed gołębiami

17.11.05, 07:36
Listwy z kolcami nie wszędzie da się zamocować, o czym nie wspomniano w
artykule. Obróbki blacharskie na gzymsach czy parapetach muszą być NOWE i
równe. Tak więc by je zamocować trzeba najpierw wydać kilkadziesiąt tysięcy
na naprawy. Po drugie te kolce na parapecie widoczne są np. z mieszkania i
ten widok może przeszkadzać.

Przede wszystkim to całe tałatajstwo trzeba wytruć a odstraszać można jakieś
ostatnie resztki, które zostaną. Idealna do tego celu (podpowiadam) jest
trutka na szczury, którą gryzonie z reguły omijają szerokim łukiem natomiast
głupie ptaszyska żrą jak opętane. Żeby żaden szurnięty ekolog się nie
przyczepił trutkę wystawiamy pod hasłem deratyzacji (szczury bywają i na
podwórkach i koło śmietnika czyli tam gdzie gołębie). Deratyzacja nie jest
zakazana (a wręcz przeciwnie) więc jesteśmy w zgodzie z prawem. Sposób
sprawdzony i skuteczny, niejedna chmara gołębi przeniosła się już do krainy
wiecznych lotów...
Obserwuj wątek
    • Gość: Nowe osiedle i goł Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.aster.pl 17.11.05, 09:59
      Mieszkam na nowym osiedlu, ma 3 lata. Mieszkanie wspaniałe, ale koszmarem są
      srające wszedzie gołębie. Niestety moje mieszkanie usytuowane jest na ostatnim
      pietrze, a dach jest częściowo spadzisty. Nawet pisanie o tym co się dzieje na
      moich oknach wzbudza we mnie odruch wymiotny. Mogę myć okna codziennie, a nawet
      2 razy dziennie, wtedy byłyby czyste i nie obsrane przez te ptaszyska.
      Administracja nic sobie z tego nie robi, a sanepid też ma to gdzieś. Powiem
      szczerze, zastanawiamy się czy nie sprzedać mieszkania, bo od tego koszmaru nie
      da się uwolnić, gołębie uwielbiają nasz dach i jest ich z roku na rok coraz
      więcej, bo dzieci tych gołębi też polubiły nasze towarzystwo.
      • bernatowitz [...] 17.11.05, 20:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Nowe osiedle i goł Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.aster.pl 17.11.05, 21:55
          Bardzo prosze o kontakt ze spółdzielnią Nowy Dom, bo to oni musza finansowac
          taką imprezę, jak kolce na dachu., Ja walcze już z nimi o 3 lata i błagam o
          zrobienie czegokolwiek w tej sprawie i nic. Owszem założyli siatki na kominach,
          ale to nic nie dało, a nawet pogorszyło sytuację. Okazało się, że gołębie
          znalazły luki na skosach i tam siadają całą rodziną. Oczywiście przelatując nad
          moimi oknami (a mają od luk około 30 cm) zostawiają ślady, ktore są nie do
          zdrapania. Sa juz tak bezczelne, że strach pomysleć. Szczerze ówiąc myślałam o
          trutkach, ale boję się, że zdechłe gołebie potem będa zalegały na dachu i będę
          miała jakieś robactwo w mieszkaniu. Poza tym trucie gołebi jest zabronione
          przez sanepid.
          Jesli pan świadczy tego typu usługi, to spółdzielnia może da się przekonać. My
          mieszkańcy nic nie uzyskaliśmy, niestety.
          • Gość: bernatowitz Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.aster.pl 17.11.05, 22:36
            Jesli chodzi o spółdzielnie MSM NOWY DOM82 to juz w poniedziałek bedzie tam osoba w sprawie negocjaci.
            Pozdrowienia
            Bernatowitz
      • Gość: moherowy beret Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:10
        Kochani,powinniście się z tego powodu tylko cieszyć.Ja Wam to mówię.
    • Gość: Funky [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pra_gosia Funky pisał, żeby ... 17.11.05, 10:29
        nikt do kobiet nie mówił "Gołąbeczko Ty moja".
    • j_karolak [...] 17.11.05, 11:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pra_gosia Karolak pisał, żeby 17.11.05, 11:08
        babcie w moherowych beretach nie dokarmiały już gołębi, tylko sikorki.
        • j_karolak Re: Karolak pisał, żeby 17.11.05, 11:12
          Wybacz pra_gosiu, wiem, że ubóstwiasz pan_pndzelka, ale to nie oznacza, że
          powinnaś ochraniać jego wypociny, które w rzeczywistości namawiają do łamania
          prawa.
          • pra_gosia Ratujmy gołębie! 17.11.05, 11:17
            Ale ja ubóstwiam i Ciebie, i zapalonego rowerzystę warzaw_bike_killerza,
            i kixxa, i oczywiście sebka, i wielu innych. Ale swoim wpisem nie bronię
            pndzelka, tylko gołębie!
    • warszawianka_jedna Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 17.11.05, 11:43
      pan_pndzelek napisał:

      >>
      > Przede wszystkim to całe tałatajstwo trzeba wytruć a odstraszać można jakieś
      > ostatnie resztki, które zostaną. Idealna do tego celu (podpowiadam) jest
      > trutka na szczury, którą gryzonie z reguły omijają szerokim łukiem natomiast
      > głupie ptaszyska żrą jak opętane. Żeby żaden szurnięty ekolog się nie
      > przyczepił trutkę wystawiamy pod hasłem deratyzacji (szczury bywają i na
      > podwórkach i koło śmietnika czyli tam gdzie gołębie). Deratyzacja nie jest
      > zakazana (a wręcz przeciwnie) więc jesteśmy w zgodzie z prawem. Sposób
      > sprawdzony i skuteczny, niejedna chmara gołębi przeniosła się już do krainy
      > wiecznych lotów...


      brawo, widzę że ściągnąłeś ten pomysł prosto z Czerwonej Książeczki Mao. To on
      wpadł na genijalny pomysł zabicia wszystkich wróbli, bo wyjadały zboża. Prawie
      mu się to udało. A po roku zbiory zostały zniszczone przez plagę owadów.
      • pan_pndzelek Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 17.11.05, 23:22
        warszawianka_jedna napisała:
        > genijalny pomysł zabicia wszystkich wróbli, bo wyjadały zboża. Prawie
        > mu się to udało. A po roku zbiory zostały zniszczone przez plagę owadów.

        Zakładam, że masz w Warszawie pole na którym sadzisz zboże i gołębie chronią
        twoje plony... ja nie mam i nic mnie gołębie nie obchodzą (może inaczej:
        obchodzi mnie by wyzdychały co rychło)...

        PS. Świnie też na balkonie trzymasz? I kaczki w wannie? Proponuję się
        przeflancować z powrotem na wioskę, bo tęsknoty silne jak widać...
        • Gość: moherowy beret Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:17
          Szkoda że jesteś tylko "warszawianką jedną"
    • pra_gosia "Na chybił trafił ptaki" 17.11.05, 11:50
      "Nauczyłem się bardzo późno kochać ptaki
      trochę tego żałuję
      ale teraz zostało wszystko naprawione
      rozumiemy się świetnie
      one mnie nie wchodzą w drogę
      ja im nie wchodzę w drogę
      wciąż się im przypatruję
      i w niczym się nie sprzeciwiam
      a ptaki postępują najlepiej jak mogą" [...] Jacques Prevert

      • Gość: moherowy beret Re: "Na chybił trafił ptaki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:15
        Pragosiu ,każda kobieta powinna kochać"ptaki"
    • umfana Wieśniacy bronią się przed gołębiami 17.11.05, 22:13
      i kretyni ufający firmom farmaceutycznym ;o))))
      • pra_gosia Wierszyk dla Pana_Pndzelka :) 18.11.05, 09:22
        "Przeleciał gołąbek" Janina Porazińska

        Przeleciał gołąbek
        przez zielony dąbek,
        spojrzał do pndzelka,
        jaki tam porządek.
        A tam -
        spójrz sam ...
        Świnki w piecu ryją,
        pieski garnki myją,
        dwie miski pod ławą
        zarosły murawą.
        • umfana Re: Wierszyk dla Pana_Pndzelka :) 19.11.05, 18:06
          pra_gosia napisała:

          > "Przeleciał gołąbek" Janina Porazińska
          >
          > Przeleciał gołąbek
          > przez zielony dąbek,
          > spojrzał do pndzelka,
          > jaki tam porządek.
          > A tam -
          > spójrz sam ...
          > Świnki w piecu ryją,
          > pieski garnki myją,
          > dwie miski pod ławą
          > zarosły murawą.
          <rotfl> :o))))
        • Gość: moherowy beret Re: Wierszyk dla Pana_Pndzelka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:18
          Pragosiu jesteś porażająca /nie Porazińska/
    • pan_pndzelek [...] 17.11.05, 23:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • j_karolak O! spóźniłem się! 18.11.05, 11:48
        Zapewne była jakaś ostra riposta do mojego ocenzurowanego postu.
        Admin się naprawdę stara. Nawet nie mogę się bronić, bo nie wiem przed czym.
        • roborobi Re: O! spóźniłem się! 18.11.05, 11:59
          Spokojnie. Tam było tylko pytanko w stylu: co tam było napisane -
          domysły "pewnie same blizgi" i obietnica riposty.
          Pozdrawiam, życzliwy.
          • j_karolak Re: O! spóźniłem się! 18.11.05, 12:12
            Dziekuję towarzyszu. Rozliczymy się jak zawsze. :)
            • roborobi Re: O! spóźniłem się! 18.11.05, 12:17
              Nie ma za co. Nie widziałem nic w tamtym poście, co mogło spowodować (...).
    • nauma Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 18.11.05, 10:34
      A ja Pendzla rozumiem. Bo też nienawidzę gołębi, a jeszcze bardziej
      dokarmiających ich ćwoków, którzy pod SWOIMI oknami tego nigdy nie robią.
      Akurat pod moim blokiem wszystkie jędze z okolicy wywalają (mimo zakazu) stary
      chleb. Efekt: stada gołębi obsrywające wszystko, co popadnie. Dobrze, że
      spółdzielnia podczas remontu elewacji skasowała gzymsy, bo żyć się nie dało. A
      i tak gołębie wciąż pakują się po co najmniej KILKANAŚCIE na balkony, srając na
      potęgę i jeszcze przed świtem zaczynając gruchać. Ale u mnie nie - odkąd po
      wyczerpaniu wszystkich innych możliwości, wypadłem w furii na balkon i złapałem
      zabierającego się do nasrania gołębia i skręciłem mu kark. Niech o problemie
      gołębi wypowiadają się ci, którzy mają z nim do czynienia. Dopiero jak przeżyją
      sporo czasu CODZIENNIE musząc myć okna i balkon, niech zabierają głos.
      • Gość: Cici Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 11:07
        pendzel! Super pomysl z ta trutka na szczury! U mnie caly blok jest
        pernamentnie obsrany "od stop do glow". A na gzymsie, jakies 2 metry od mojego
        okna jest kupa gowna wilkosci glowy dziecka.

        Ja mialem tez taki pomysl, zeby zorganizowac skup tych sk******, np. 2 pln`y za
        sztuke. Wtedy i biedota sobie zarobi i warszawiacy, bo nie trzeba bedzie
        odmalowywac chalup co dwa lata - o myciu okien nie wspominajac.

        Glosujcie na mnie w wyborach samorzadowych :)
        • j_karolak Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 18.11.05, 11:54
          A gdzieś ty widział chałupy w Warszawie?
          Gołębie to od zawsze element wielkich miast. Wiem, że trudno to niektórym
          zrozumieć, bo przecież logika prostackiego chłopa nakazuje: jak czegoś nie
          można ani zjeść, ani wydoić znaczy trzeba zabić, co ma żyć?
          Po wojnie to właśnie powracające do zniszczonej Warszawy gołębie były znakiem,
          że miasto będzie żyć. Wiem, że to banał, ale powtórzę: miarą człowieka jest
          jego sposób zachowania wobec zwierząt (także kotów :) ).
          • warzaw_bike_killerz Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 18.11.05, 11:58
            I szczurow. Nie mowiac, o molach.

            Chalupy razem z polami uprawnymi sa na Siekierkach. Siekierki to chyba juz
            prawie koniec administracyjnej Warszawy. Dalej jest juz tylko Ursynow, Sadyba,
            Wilanow i Kabaty... ale czy to Warszawa?
            • Gość: lorem_ [...] IP: *.elarnet.pl / 193.238.180.* 18.11.05, 20:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • umfana Karolak święte słowa napisałeś :o) 18.11.05, 15:26
            j_karolak napisał:

            > A gdzieś ty widział chałupy w Warszawie?
            > Gołębie to od zawsze element wielkich miast. Wiem, że trudno to niektórym
            > zrozumieć, bo przecież logika prostackiego chłopa nakazuje: jak czegoś nie
            > można ani zjeść, ani wydoić znaczy trzeba zabić, co ma żyć?
            > Po wojnie to właśnie powracające do zniszczonej Warszawy gołębie były znakiem,
            > że miasto będzie żyć. Wiem, że to banał, ale powtórzę: miarą człowieka jest
            > jego sposób zachowania wobec zwierząt (także kotów :) ).

            Bravo Januszu! :o)))
          • Gość: Cici Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 17:03
            piszac chalupy mialem na mysli budynki. uzylem tego zwrotu, zeby odwolac sie do
            wioskowej mentalnosci obroncow zwierzat.

            >Gołębie to od zawsze element wielkich miast. Wiem, że trudno to niektórym
            > zrozumieć, bo przecież logika prostackiego chłopa nakazuje: jak czegoś nie
            > można ani zjeść, ani wydoić znaczy trzeba zabić, co ma żyć?

            Zupelnie jak szczury, karaluchy, pluskwy, zebracy, zlodzieje, pijacy itd.

            > Po wojnie to właśnie powracające do zniszczonej Warszawy gołębie były
            znakiem,
            > że miasto będzie żyć.

            No tak, odbudowa budynkow i odgruzowywanie to nic w porownaniu z powrotem
            golebi.

            > miarą człowieka jest
            > jego sposób zachowania wobec zwierząt (także kotów :) ).

            Moze dla niektorych szczytem czlowieczenstwa jest taplanie sie w gownie i
            szczynach na kazdym kroku. Wiec niech trzyma swoich pupili u siebie w
            mieszkaniu i tam oddaje sie podobnym rozrywkom.

            Pozdrawiam.
      • aix.sponsa Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 11.12.05, 21:10
        GOŁĘBIE SĄ POD OCHRONĄ!!!!!!!!!!!
        • aix.sponsa Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 22.04.06, 16:18
          Czy ktoś ma text tego artykułu? Chciałabym zrobić z tym coś fajnego.
    • Gość: ppp Były budki wietnamskie - nie było problemu !!! IP: *.centertel.pl 18.11.05, 13:00
      teraz budy wietnamskie zniknęły ze Śródmieścia i znów pojawiły się gołębie , a
      już był taki czas że wszystkie ptaki zamieniły się w sajgonki.
      • pra_gosia Biedne gołąbki! 18.11.05, 13:07
        "Nie ma nic słabszego na ziemi niż człowiek" Homer
        • zuzia_fruzia Re: Biedne gołąbki! 18.11.05, 14:51
          Pra_Gosiu pięknie bronisz gołębi, ja przyłączam się do obrońców gołębi. Nie
          znam nic obrzydliwszego niż brak ptaków. Byłam wiele lat temu w okolicach
          Drezna po akcji pryskania jakiegoś szkodnika. Wytępiono wtedy przy okazji i
          ptaki. Było to najbardziej ponure miejsce w jakim dane mi było przebywać. Brak
          ptaków jest naprawdę dojmujący.
          P.S. pndzel lecz swą manię prześladowczą
          • Gość: gołębica Jem z ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 19:02
            Jem z ręki panu_pndzelkowi, gdy o szóstej rano, zanim wszyscy wylegną na ulicę,
            karmi mnie oraz moje siostry i braci na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolims-
            kich. A pisze tak dla przekory jedynie. Chce sprawdzić, kto z Was ma serce dla
            nas, gołębi warszawskich.
    • szczurwa Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 19.11.05, 13:57
      Zamierzam kupić wiatrówkę. Dość obsrywania wszystkiego i zmywania gówien z
      samochodu.
    • Gość: Warszawiak Ocho.... zaczęlo się .... IP: 217.116.100.* 19.11.05, 17:57
      Przyjezdne wieśniactwo zaczyna walczyć z warszawskimi gołębiami ..... Chłop
      żywemu nie przepuści .... BO MU GOŁABEK OBSRAŁ JEGO PIERWSZE W ŻYCIU PLASTIKOWE
      OKNA !!!!
      • Gość: uśmiałam się Re: Ocho.... zaczęlo się .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:00
        Warszawiaku - lubię miejscowych z poczuciem humoru! Pozdrawiam :)))
      • Gość: Ziew Re: Ocho.... zaczęlo się .... IP: 82.210.179.* 19.11.05, 20:46
        Dokładnie, pewnie na wsi też truł psy sąsiadów, teraz zaczyna od gołębi.
        • Gość: potem A potem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:06
          A potem będzie w nocy niszczył drzewka (jest na to sposób - ale zachowam
          to w tajemnicy), bo w ich cieniu leżą pijacy, zasłaniają samochód na
          parkingu i stanowią schronienie dla napadających (taki fakt miał u mnie na
          osiedlu - na szczęście "sąsiadka-wariatka" już wyprowadziła się i znowu za-
          sadzono drzewka).
    • Gość: ola Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:09
      Nareszcie P,Pendzelek jestem całym sercem za Panem,ale P,chyba wie kto karmi
      zazwyczaj gołębie?
      • Gość: ptaszyna Gołębie są karmione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:11
        przez ludzi o gołębim sercu, takich jak pan_pndzelek!
        • aix.sponsa Re: Gołębie są karmione 05.12.05, 16:01
          Płoszenie gołębi jest zabronione, ponieważ są one objęte ścisłą ochroną.
          Wszystkie osoby,które instalują na balkonach i parapetach szpikulce, siatki
          itp. robią to NIELEGALNIE!
          Obrońca gołębi aix sponsa
    • Gość: moherowy beret Re: Ktoś tu się nieładnie bawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:13
      Bo i dlaczego.Pan Pendzelek pisze dziś na temat i chwała mu za to.
      • aix.sponsa Re: Ktoś tu się nieładnie bawi 20.06.07, 19:27
        Ja te kolce wyłamuję, gdy tylko widzę.
        PS. Zna ktoś skład odtrutki dla szczurów? Plis, to bardzo pilne...
    • iza1243 Re: Warszawiacy bronią się przed gołębiami 29.09.16, 15:43
      UWAGA GOŁĘBIE PRZENOSZĄ BORELIZĘ! Wszystko przez karmiących!
      Dokarmianie ptaków jest w świetle prawa prowadzeniem nielegalnej hodowli. Stałe rozsypywanie pożywienia ptakom jest wykroczeniem - łamie się w ten sposób przepisy porządkowe miasta zabraniające zanieczyszczania środowiska miejskiego.-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka