siskom_tak
22.11.05, 01:18
Kto winny opóźnieniom na Górczewskiej - wymiana ciosów między ZDM i MPRD
Krzysztof Śmietana 21-11-2005, ostatnia aktualizacja 21-11-2005 23:36
Nie ma już szans na to, by w tym roku skończył się remont wiaduktu na Górczewskiej. Winę za kolejne opóźnienia wykonawca zwala na Zarząd Dróg Miejskich. Ten zaś twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne.
Trwa niekończąca się wymiana "ciosów" między Miejskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych a Zarządem Dróg Miejskich. Rzecznik wykonawcy Aneta Awtoniuk zarzuciła właśnie szefom ZDM, że to przez nich remont wiaduktu na Górczewskiej koło centrum handlowego Wola Park ma już kilkumiesięczne opóźnienie. Twierdzi, że mógł on już być dawno przejezdny , gdyby od razu zlecono jego odbudowę a nie tylko powierzchowny remont.
Początkowo Zarząd Dróg Miejskich zakładał, że da się wykorzystać większą część starej konstrukcji. Wiosną okazało się jednak, że jest ona tak skorodowana, że wiadukt trzeba zburzyć i zbudować od nowa. MPRD twierdzi, że miasto wiedziało już dawno o jego kiepskim stanie. - Już w 2002 r. biuro Metroprojekt ostrzegało ZDM, że stan wiaduktu jest katastrofalny i jego pobieżny remont nie wystarczy - twierdzi Aneta Awtoniuk. ZDM miał się jednak zdycydować na realizację wcześniejszego projektu z 2000 r., który zakładał o wiele mniejszy zakres prac. MPRD narzeka też, że potem ZDM wymyślił kolejne zmiany w projekcie i w efekcie jego ostateczna wersja ma być gotowa dopiero w tym tygodniu.
Co na to rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken? - Nikt nie wiedział, jaki jest stan konstrukcji, dopóki nie zdjęło się pierwszych warstw betonu. Te zarzuty to kolejna próba odwrócenia uwagi od siebie - odpowiada. Twierdzi, że ZDM przedłużył czas na odbudowę wiaduktu do 15 grudnia. - I to jest termin nieprzekraczalny- dodaje Urszula Nelken. Zaznacza, że ZDM nie odpowiada za opóźnienia z przekazywaniem projektu, bo to MPRD określało zakres prac.
Franciszek Misiurek z Metroprojektu nie chciał wczoraj wypowiadać się na temat wiaduktu. Stwierdził jedynie, że winę za opóźnienia ponoszą obie strony konfliktu.
Wykonawca przyznaje, że nie zdąży już odbudować wiaduktu do 15 grudnia. Będzie on więc rozgrzebany przynajmniej do wiosny. Nie wiadomo też, czy w tym roku uda się wyremontować południową jezdnię Górczewskiej - od skrzyżowania z ul. Powstańców Śląskich. W ostatnich tygodniach MPRD zdjęło tam wprawdzie starą nawierzchnię, ale poza tym na budowie niewiele się dzieje.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3026269.html