Dodaj do ulubionych

Wojna pomiędzy MPRD a ZDM?

22.11.05, 01:18
Kto winny opóźnieniom na Górczewskiej - wymiana ciosów między ZDM i MPRD

Krzysztof Śmietana 21-11-2005, ostatnia aktualizacja 21-11-2005 23:36

Nie ma już szans na to, by w tym roku skończył się remont wiaduktu na Górczewskiej. Winę za kolejne opóźnienia wykonawca zwala na Zarząd Dróg Miejskich. Ten zaś twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne.

Trwa niekończąca się wymiana "ciosów" między Miejskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych a Zarządem Dróg Miejskich. Rzecznik wykonawcy Aneta Awtoniuk zarzuciła właśnie szefom ZDM, że to przez nich remont wiaduktu na Górczewskiej koło centrum handlowego Wola Park ma już kilkumiesięczne opóźnienie. Twierdzi, że mógł on już być dawno przejezdny , gdyby od razu zlecono jego odbudowę a nie tylko powierzchowny remont.

Początkowo Zarząd Dróg Miejskich zakładał, że da się wykorzystać większą część starej konstrukcji. Wiosną okazało się jednak, że jest ona tak skorodowana, że wiadukt trzeba zburzyć i zbudować od nowa. MPRD twierdzi, że miasto wiedziało już dawno o jego kiepskim stanie. - Już w 2002 r. biuro Metroprojekt ostrzegało ZDM, że stan wiaduktu jest katastrofalny i jego pobieżny remont nie wystarczy - twierdzi Aneta Awtoniuk. ZDM miał się jednak zdycydować na realizację wcześniejszego projektu z 2000 r., który zakładał o wiele mniejszy zakres prac. MPRD narzeka też, że potem ZDM wymyślił kolejne zmiany w projekcie i w efekcie jego ostateczna wersja ma być gotowa dopiero w tym tygodniu.

Co na to rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken? - Nikt nie wiedział, jaki jest stan konstrukcji, dopóki nie zdjęło się pierwszych warstw betonu. Te zarzuty to kolejna próba odwrócenia uwagi od siebie - odpowiada. Twierdzi, że ZDM przedłużył czas na odbudowę wiaduktu do 15 grudnia. - I to jest termin nieprzekraczalny- dodaje Urszula Nelken. Zaznacza, że ZDM nie odpowiada za opóźnienia z przekazywaniem projektu, bo to MPRD określało zakres prac.

Franciszek Misiurek z Metroprojektu nie chciał wczoraj wypowiadać się na temat wiaduktu. Stwierdził jedynie, że winę za opóźnienia ponoszą obie strony konfliktu.

Wykonawca przyznaje, że nie zdąży już odbudować wiaduktu do 15 grudnia. Będzie on więc rozgrzebany przynajmniej do wiosny. Nie wiadomo też, czy w tym roku uda się wyremontować południową jezdnię Górczewskiej - od skrzyżowania z ul. Powstańców Śląskich. W ostatnich tygodniach MPRD zdjęło tam wprawdzie starą nawierzchnię, ale poza tym na budowie niewiele się dzieje.


serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3026269.html
Obserwuj wątek
    • siskom_tak Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 22.11.05, 01:20
      A oto tekst jaki Pani Aneta Awtoniuk wysłała do dziennikarzy i do SISKOM:

      Krótka i zaskakująca historia wiaduktu na Górczewskiej

      W maju roku 2000 Biuro Projektów Metroprojekt na zlecenie Zarządu Dróg
      Miejskich wykonało ekspertyzy i projekt remontu wiaduktu na ul.
      Górczewskiej. Ekspertyzy wykazały, że stan wiaduktu jest bardzo zły i
      wymaga szybkiego remontu. ZDM zlecił więc wykonanie projektu remontu
      wiaduktu zakładającego wzmocnienie konstrukcji nośnej wraz z
      podniesieniem klasy jej nośności z najniższej C na wyższą B.
      Projekt trafił do ZDM 18 maja 2000 z numerem 27058/I
      W roku 2002 przy planowaniu "węzła ul. Górczewska - Trasa NS" Biuro
      Projektów Metroprojekt na zlecenie ZDM wykonało szereg projektów
      związanych z koncepcją powstania trasy NS. Jednym z elementów tej
      koncepcji był projekt remontu części południowej i północnej wiaduktu
      ul. Górczewskiej. Projekt zakładał podniesienie nośności konstrukcji
      całego wiaduktu z najniższej klasy C na najwyższą A (wymaganą dla trasy)
      oraz głęboką modernizację samej konstrukcji. Biuro Projektowe ostrzegło
      wtedy ZDM, że stan wiaduktu jest katastrofalny i pobieżny jego remont
      nie wystarczy - ponieważ korzystanie z wiaduktu będącego w takim stanie
      technicznym stanowi zagrożenie dla kierowców. Wiadukt po remoncie wg
      tego projektu miał trwałość minimum 50 lat.
      Projekt trafił do ZDM w maju 2002 z numerem 27635/IV.
      Trafił.i zginął.
      Przygotowane w 2002 roku ekspertyzy i projekt nie ujrzały światła
      dziennego nawet wtedy, gdy ZDM ogłosił przetarg na remont wiaduktu na
      ul. Górczewskiej w 2004 roku.
      Do przetargu ZDM wystawił bowiem projekt na remont wiaduktu z 2000 roku,
      nie wykonawszy wcześniej żadnych badań aktualnego stanu wiaduktu!
      Przetarg w roku 2004 ZDM oparł na wiedzy o stanie technicznym wiaduktu z
      roku 2000.
      Projekt skierowany do przetargu zakładał jedynie wzmocnienie istniejącej
      konstrukcji wiaduktu, przy czym klasa nośności wiaduktu po remoncie
      miała podnieść się z C do B - zgodnie z projektem z 2000 roku. Mimo że
      ZDM dysponował pełną wiedzą na temat katastrofalnego stanu technicznego
      wiaduktu oraz konieczności podniesienia jego nośności do klasy A w
      związku z planowaną trasą NS, to jednak skierował do przetargu projekt
      tymczasowej naprawy, chcąc oszczędzić pieniądze na wykonawstwie kosztem
      bezpieczeństwa użytkowników wiaduktu. Co ciekawe ZDM dysponował
      pozwoleniem na budowę dotyczącym nośności wiaduktu o klasie C, a nie B,
      a mimo to do budowy skierował projekt o klasie B.
      Przetarg wygrało MPRD S.A. Kiedy jednak przystąpiono do realizacji prac
      remontowych, wykonawca odkrył faktyczny stan techniczny wiaduktu i
      odmówił wzięcia na siebie odpowiedzialności za dopuszczenie do ruchu
      wiaduktu po pobieżnie wykonanym remoncie. Wykonał nawet dla ZDM na
      własny koszt badanie techniczne stanu wiaduktu, które jednak zostało
      przez ZDM odrzucone, a które potwierdzało wyniki badań Biura
      Projektowego z 2002 roku.
      ZDM, stwierdzając, że badania MPRD są złe i fałszywe, zlecił Instytutowi
      Badawczemu Dróg i Mostów wykonanie kolejnych badań stanu wiaduktu (w
      czerwcu 2005), z których jednak wynikło to, co zawierały ekspertyzy MPRD
      i co ZDM wiedział od roku 2002 - konstrukcja nośna wiaduktu nie nadaje
      się do wzmocnienia czy remontu, a do zbudowania od nowa, ponieważ jej
      trwałość została określona jedynie na 5 lat!
      9 sierpnia 2005 roku ze strony ZDM pada więc propozycja wykonania
      remontu wiaduktu według - cudem nagle odnalezionego - projektu z 2002
      roku i przeprowadzenia gruntowanego remontu polegającego na zastąpieniu
      istniejącej zużytej konstrukcji wiaduktu konstrukcją zespoloną (stal z
      betonem). MPRD chcąc przyspieszyć już sporo opóźnioną przez "pomyłki"
      techniczne inwestora realizację remontu bez podpisania aneksu, w dobrej
      wierze zamawia nawet konstrukcję stalową w hucie wg rysunków z projektu
      z roku 2002. Konstrukcja do dziś czeka w hucie, ponieważ zaraz potem
      okazuje się, że ZDM wycofuje się jednak z realizacji remontu według
      projektu z roku 2002 i chce tworzyć kolejny projekt, który w założeniach
      ma być podobno kompilacją obu istniejących już projektów, czyli tego z
      2000 i 2002 roku.
      Projekt ma być gotowy w najbliższy poniedziałek, 21.11.2005.
      I tak oto, od momentu podpisania umowy na remont wiaduktu (13.10.2004) i
      ogłoszenia przez ZDM rozpoczęcia remontu do chwili, kiedy ZDM być może
      przekaże wykonawcy plany, według których ten remont ma być prowadzony
      (21.11.2005) mijają 404 dni.
      Ale ZDM wciąż powtarza, że MPRD opóźnia się z pracami, a wszystkim innym
      opóźnieniom inwestycji w Warszawie winna jest zła ustawa o zamówieniach
      publicznych i źli wykonawcy.
      • parterek Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 23.11.05, 17:40
        Z tego tekstu wynika, że wszystkiemu winien jest ZDM.
        Ja prosiłbym np dziennikarzy o wyjaśnienie do kogo trafiły ekspertyzy i kto
        personalnie jest opowiedzialny za ich zatajenie.
        Inna sprawa to koszt wykonania dodatkowych ekspertyz tylko potwierdzajacych
        pierwszą.
        Ktoś podpisywał zlecenia i powinien za te ekspertyzy zapłacić z własnej
        kieszeni.
        Przetarg został przeprowadzony przy zatajonych ekspertyzach za co również
        powinna odpowiadać personalnie konkretna osoba i ponieść wszelkie konsekwencje.
      • polsmol Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 23.11.05, 23:42
        Niestety ta historia nie jest ani krótka ani zaskakująca.
        Przyjmuję za dobrą monetę pogląd Pani Awtoniuk, według którego ZDM odpowiada za
        opóźnienia przy remoncie/budowie wiaduktu. Problem w tym, że to nie wyjaśnia,
        dlaczego reszta prac nie jest skończona kilka miesięcy po terminie. Może i na to
        nam Pani rzecznik odpowie. Póki, co pozostaję sceptyczny wobec MPRD i jego dokonań.
        • parterek Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 24.11.05, 07:39
          Historia się powtarza na Marynarskiej.
          Tu również był zły projekt wiaduktu, ale to nieusprawiedliwia niewykonanych
          pozostałych prac.
          Kładki nad Marynarską i Rzymowskiego stoją już około 2-3 miesięcy i dalej są
          nie skończone.
          Nowe zjazdy z ronda w kierunku Lotników i Ursynowa nie są zakończone.
          Prace na południowej jezdni Marynarskiej zostały zakończone jakiś miesiąc temu.
          Można by przenieść ruch na tą jezdnię i wykonać zapłanowany remont obecnie
          użytkowanej jezdni.
    • parterek Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 23.11.05, 13:54
      Myślę, że najwyższy czas aby tymi sprawami zajeła się Najwyższa Izba Kontroli a
      następnie Prokuratura.
      Jeżeli niemogą dojść do porozumienia, to należy im pomóc z jednoczsnym
      zastosowaniem drastycznych sankcji jako przykład dla innych.
      Interes obywatela (podatnika finansującego te inwestycje i płace urzędników)
      jest najważniejszy. To defakto my dajemy im pracę i dla nas ją wykonują.
      Honor wymaga, jeżeli obywatele nie są zadowoleni z mojej pracy to wyciągam
      wnioski i się poprawiam albo zmieniam pracę na mniej odpowiedzialną.
      • siskom_tak Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 24.11.05, 21:16
        Kolejny mail od Pani Anety Awtoniuk, jaki dostalismy:
        --------------------------------------------------------------------

        Szanowni Państwo,
        Odpowiadając na liczne Państwa zapytania dotyczące remontu jezdni
        Górczewskiej, informuję:

        Prace na jezdni Górczewskiej nie toczą się z powodów:
        1. zalegania przez ZDM z poważnymi kwotowo wypłatami na rzecz MPRD SA za
        już wykonane prace na tej inwestycji - MPRD nie będzie więcej
        sponsorować inwestycji miasta; nie jest instytucją charytatywną, choć
        charytatywnie działa od lat, jednak to nie miasto i ZDM będą
        beneficjentami MPRD;
        2. braku zaakceptowanych przez ZDM planów związanych z wybudowaniem
        wjazdu na teren Ratusza bezpośrednio z Górczewskiej
        3. braku zaakceptowanych przez ZDM kosztorysów na wykonanie tego wjazdu
        Proszę też pamiętać, że ta jezdnia dokądś prowadzi - ... do wiaduktu
        właśnie, czyli na razie donikąd. Zrobienie swoistego "cukierka" (z
        jednej strony gwałtowne zwężenie za Powstańców Śląskich, z drugiej przy
        wiadukcie) z Górczewskiej nikomu nie wyjdzie na dobre, ponieważ korki
        byłyby gigantyczne przy hipotetycznym zwężeniu nowej jezdni przy
        wjeździe na wiadukt.

        W przypadku tworzenia materiałów na temat jezdni i wiaduktu proszę
        Państwa o rzetelne podawanie WSZYSTKICH podanych przez MPRD powodów
        wstrzymania prac na Górczewskiej.

        Z pozdrowieniami
        Aneta Sabina Awtoniuk
        RZECZNIK PRASOWY MPRD S.A.
        • polsmol Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 25.11.05, 01:34
          No to teraz piłka jest po stronie ZDM.
          Dlaczego nie płaci?
          Dlaczego nie przyjęto wyżej wymienionych planów oraz kosztorysów?

          No i pytanie do Pani Awtoniuk:
          Co z niewykonanymi pracami przy Marynarskiej?
          • parterek Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 25.11.05, 07:57
            A tak z cikawości, czy osoba podejmująca decyzję o puszczeniu objazdu TIR-ów
            przez Służewiec ma odwagę cywilną by się publicznie przedstawić i uzasadnić
            swoją decyzję.
            Wyjaśnić w czym mieszkańcy południa Warszawy są gorsi od pozostałych
            mieszkańców, że funduje im się wszlkiego rodzaju utrudnienia w ruchu, przy nie
            zakończonych jednych pracach ropoczyna się na zimę nowe które w znacznym
            stopniu komplikują już utrudniony ruch.
            Patrzę przez okno - przyszła zima. Rozpoczęte kilka dni temu prace napewno
            zostaną przerwane, a spowodowane tymi pracami utrudnienia pozostaną do wiosny.
            Gratuluję dobrego samopoczucia i zadowolenia z siebie osobom podejmującym
            decyzje drogowe w mieście.
            Myślę, że wreszcie przyjdzie taki czas, że każdy decydent zostanie rozliczony
            za swoją prace.
            Tak jest to tylko praca z zakresem obowiązków i wynagrodzeniem za prawidłowe
            wykonywanie obowiązków.
            • polsmol Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 27.11.05, 04:16
              parterek napisał:

              > Myślę, że wreszcie przyjdzie taki czas, że każdy decydent zostanie rozliczony
              > za swoją prace.
              > Tak jest to tylko praca z zakresem obowiązków i wynagrodzeniem za prawidłowe
              > wykonywanie obowiązków.
              Niestety nie podzielam twojego optymizmu. No chyba, że masz na myśli rozliczenie
              po śmierci ;-)
              • parterek Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 27.11.05, 11:05
                Kiedy urzędnicy, decydenci będą rozliczani za pracę tak jak szary pracownik?
                Źle wykonywana praca - "kopa w d... i za bramę",
                a przy spowodowanych stratach - sprawa sądzie, przepadek mienia i odsiadka.
                Drogi by były budowane w jakości, szybkości i w kosztach porównywalnych z
                europejskimi.
                Remonty dróg w miastach wykonywane by były na trzy zmiany i w jak najmniejszym
                stopniu utrudniały by życie mieszkańcom.
                Marzenia, marzenia, .............
                • siskom_tak Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 11.12.05, 13:49
                  Poznaliśmy nowe fakty co do inwestycji realizowanych przez MPRD.
                  Kilka dni Galeria Mokotów zrobiła wielki szum. Chciała pozwać do sądu MPRD za opóźnienia przy budowie skrzyżowania.
                  Odbyło się coś w rodzaju konferencji prasowej, z udziałem władz Galerii, MPRD, ZDM i dziennikarzy.
                  W efekcie... jeśli Galeria Mokotów pozwie kogoś do sądu, to nie MPRD, tylko ZDM.
                  Tu zaprezentujemy pierwszy dokument (do ściągniecia w formacie TIF), jaki MPRD zaprezentowało przed zebranymi w GM.
                  Przedstawiciele ZDM nawet nie wiedzieli jak się bronić, a słowa jakie wypowiadali, świadczyły tylko o ich winie i całkowitej niekompetencji. Wszystko zostało zresztą nagrane kamerą video. Może będziemy mieć to nagranie.... a przynajmniej postaramy się.

                  Dokument do ściągniecia:
                  www.siskom.waw.pl/temporary/mprd-fakty1.TIF
                  Na prośbę MPRD musieliśmy zamazać kwoty cząstkowe na jakie ZDM zalega z płatnościami wobec tej firmy, nawet za prace wykonane kilka lat temu. W sumie jest to kwota przekraczająca 20 mln. zł.

                  Czy ktokolwiek z was pracowałby, gdyby mu nikt nie płacił?.

                  Nie staliśmy się rzecznikami MPRD. Dochodzimy tylko prawdy.

                  A to relacja ze spotkania w Galerii Mokotów, jaką Pani Aneta Sabina Awtoniuk zdała na forum SkyscraperCity:
                  ------------------------------------------------------------------------------
                  o spotkaniu w Galerii Mokotów

                  W środę odbyło się spotkanie Zarządu GM z najemcami, na którym rolę tarczy strzelniczej pełniłam ja i Pan Przybylski z ZDM.
                  Wątek o budowie skrzyżowania zaczął się od stwierdzenia, że całkowitą winę za spadek obrotów GM ponoszą opóźnienia przy budowie skrzyżowania, którym jak wiadomo winne jest MPRD. Pozwolono mi jednak powiedzieć o wszystkich faktach związanych z planami estakady, dróg dojazdowych, torowiska, sieci teletechnicznych i sprawach formalno-prawnych wraz z organizacjami ruchu. Przedstawiłam dokumenty i raport MPRD w tej sprawie. Zadano z setkę pytań, na które odpowiedziałam zgodnie z prawdą i niczego nie ukrywając. Podobne pytania zadano ZDM - odpowiedzi nie padły lub zamiast odpowiedzi padły słowa bardzo emocjonalne i kompromitujące. Najemcy zaproponowali ZDM np. poproszenie NIK o kontrolę na budowie, skoro ZDM twierdzi, że wykonawca jest zły. Na to ZDM odpowiedział, że nie jest głupi i sam na siebie nie będzie nasyłał kontroli. Głos z sali: bo zbyt dużo by się na was znalazło, tak? ZDM: pan się zajmij swoimi lewymi interesami.... i dalej w podobnym stylu.

                  Głos z sali: dlaczego ZDM nie płaci MPRD za wykonane prace. ZDM: ja jestem bogatym inwestorem i płacę za wykonane prace. Głos z sali: to za Marynarską też zapłaciliście? Pani (to o mnie) mówi, że prawie milion nie zapłacone? ZDM: ja mówię, że zapłacone, to komu pani wierzy - mnie czy tej tu?!

                  Głos z sali: kiedy budowa się skonczy? Mówię, żeby odpowiedział inwestor, bo w tej chwili nic juz nie zależy od wykonawcy - nie ma jak pracować, bo nie załatwione są sprawy formalne. A na to ZDM mówi, żebym się w koncu publicznie zdeklarowała. No więc wyciągam protokół konieczności z lipca 2005, gdzie stoi czarno na biały data: 31.05.2006 i mówię, że MPRD trzyma się tego terminu i że uznaje tę datę za końcową. ZDM potwierdza, że jest to oficjalny termin zakonczenia prac. Mówię więc, że nieoficjalny, bo aneksu terminowego nie ma, ZDM: będzie na pewno do końca roku wysłany do was. No to wyciągam pismo od dyr. Kazubka, który pisze, że ma w nosie MPRD i ankes terminowy, bo dla ZDM protokól konieczności jest nieobowiązujący. Sala wybucha śmiechem, bo chwilę wcześniej była dyskusja o zasadach umowy i zostało stwierdzone - także przez ZDM, że na podstawie protokółu konieczności podpisuje się aneksy terminowe...

                  Spotkanie jest nagrane, ale nie przeze mnie, a przez GM. I mam poważne wątpliwości czy zechcą to nagranie udostępnić - choć podczas spotkania zapowiedziano, że będzie wszystko opublikowane. Mam wątpliwości czy będzie. Wiem, że dzień po tym spotkaniu był w Zarządzie GM dziennikarz i wiem też, że usłyszał tam pełną powściągliwości opinię, że GM bada swoje straty a prawnicy zastanawiają się, jak je udowodnić i GM nie zdecydowała jeszcze czy kierować sprawę do sądu. Za to podczas spotkania w srodę od najemców padały kwoty 30 mln strat i jasne deklaracje, że chcą pozwać Miasto-jako inwestora o zadośćuczynienie.
                  Osobiście myślę - na podstawie tego, co wiem o interesach inwestycyjnych w stolicy, że GTC nie chce wchodzić z miastem w konflikt (Złote Tarasy i inne inwestycje), więc albo przycisną miasto i sprawa skrzyżowania zostanie popchnięta bez wskazywania winnych, albo sami najemcy, którzy naprawdę wyglądają na zdesperowanych zmobilizują się i zrobią coś poza zarządem GM. Ale to są moje PRYWATNE przypuszczenia, a nie stanowisko MPRD.
                  Aha, jako rzecznik już nie bardzo mogę się wypowiadać, bo dostałam zakaz od dyr. Mistewicza - poinstruowano MPRD, że inwestor będzie sam informował o inwestycjach, które prowadzi a ja mam siedzieć cicho, bo wykonawca jest od budowania a nie od występów medialnych...
                  -------------------------------------------------------------------------------
                  • xadamus Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 20.12.05, 09:12
                    Dzisiaj na budowanej estakadzie MPRD zawiesił transparenty:
                    "ZDM Winien 1823093"
                    i obok
                    "CZEKAMY NA DECYZJE"
                    no i nadole
                    "ZDM WINIEN 303040"

                    Zrobiłem zdjęcia telefonem (słaba jakość), więc jak kogoś interesuje to prześlę.

                    Pozdrawiam
                    xadamus

                    • tarantula01 Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 20.12.05, 10:09
                      Poprosimy, też widziałem te "ogłoszenia". Jest jeszcze jedno przy przystanku
                      tramwajowym. Może uda mi się tez zrobić zdjęcia.
                      • elektri Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 20.12.05, 10:39
                        Na stronie MPRD, te ymiant ... "MPRD finansuje Miasto i inwestycje ZDM,
                        ponieważ dotychczas zalegają z płatnościami:"
                        Poniżej mapka z 11 lokalizacjami....
                        Pozdrawiam
                        Elektri


                        • elektri Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 20.12.05, 10:43
                          Ale chyba to znów zasłona dymna.....

                          "UL. GÓRCZEWSKA -Wjazd do dzielnicy: 495 29 zł"

                          Inwestycja nie rozpoczęta........
                          Niedawno pani rzecznik twierdziła, że ZDM nie dostarczył projektu, nie
                          zatwierdził kosztorysu. ROBOTY TAM NIE RUSZYŁY. Poza zerwaniem starej
                          nawierzchni (nie było wtedy wjazdu). Więc za co te pieniądze????

                          elektri
                          • tarantula01 Zdjęcia i opisy - ze strony MPRD 20.12.05, 12:06
                            Przebudowa skrzyżowania Wołoska

                            Tylko kwoty dotyczące budowy ulicy Górczewskiej
                            • siskom_tak Wołoska - Marynarska. Fakty 20.12.05, 16:36
                              Oficjalna tresć pisma, jakie dostaliśmy od rzecznika MPRD.
                              ------------------------------------------------------------------------

                              Warszawa, 20.12.2005
                              FAKTY W SPRAWIE BUDOWY SKRZYŻOWANIA
                              RZYMOWSKIEGO/ MARYNARSKA/ WOŁOSKA/ WILANOWSKA
                              6.08.2004 wprowadzenie MPRD na budowę przez ZDM, przekazanie projektów i
                              dokumentacji powstałej w roku 2000/ 2001 (i nie uaktualnianej do rozpoczęcia
                              realizacji).
                              Już po rozpoczęciu realizacji prac wykonawca odkrył wiele nieprawidłowości
                              projektowych i dokumentacyjnych. Na bieżąco zgłaszał te nieprawidłowości
                              inwestorowi prosząc o ich rozwiązanie.
                              LISTA NAJWAŻNIEJSZYCH PROBLEMÓW
                              ZGŁASZANYCH PRZEZ WYKONAWCĘ
                              I SPOSÓB ORAZ TERMINY ICH ROZWIĄZANIA PRZEZ INWESTORA:
                              1. ZDM źle zaprojektował estakadę z ul. Rzymowskiego w ul. Marynarską. Projekt
                              zamienny estakady ZDM przekazał 14.07.2005 (pierwsze problemy zostały zgłoszone
                              przez MPRD S.A. 9.02.2005 - dotyczyły źle zaprojektowanych łożysk
                              podtrzymujących płytę estakady; nowy projekt łożysk miał wpływa na całą
                              estakadę – wykonane 12.01.2005 przyczółki – początek i koniec estakady –
                              musiały zostać przebudowane, ponieważ płyta jezdna została wydłużona o 162 cm w
                              każdą stronę). Czas od zgłoszenia do rozwiązania problemu: 155 dni
                              2. ZDM źle zaprojektował kładki dla pieszych. Projekt zamienny kładek dla
                              pieszych ZDM przekazał do realizacji 21.04.2005 (MPRD złożyło do ZDM projekty
                              do zatwierdzenia 30.12.2004 – Marynarska, 29.02.2005 – Rzymowskiego). Czas od
                              zgłoszenia zmiany do zatwierdzenia projektu: 112 dni
                              3. ZDM źle zaprojektował torowisko na ul. Marynarskiej, co wykonawca odkrył
                              dopiero po rozpoczęciu prac. Projekt zamienny przebudowy torowiska, mimo
                              zamknięcia torowiska 5.01.2005, ZDM przekazał 11.04.2005, nowoutworzoną siatkę
                              układu torów i plan sytuacyjno-wysokościowy przejazdu przez torowisko:
                              26.04.2005. Czas oczekiwania na projekty od momentu zamknięcia torowiska: 111
                              dni
                              4. ZDM źle zaprojektował drogi dojazdowe do planowanego ronda. Konstrukcje ulic
                              zaprojektowanych przez ZDM były niezgodne ze sztuką budowlaną i nie spełniały
                              wymogów określonych w Polskich Normach (MPRD zgłosiło ten problem 10.05.2005).
                              ZDM przekazał nowe ogólne wytyczne 14.06.2005, a szczegółowe 30.06.2005. Czas
                              od zgłoszenia do rozwiązania problemu: 51 dni
                              5. ZDM nie podpisał stosownej umowy ze SPEC regulującej sprawy formalno-prawne
                              związane z przekazaniem na majątek SPEC S.A. przebudowywanego odcinka
                              rurociągu. W związku z przepychankami między ZDM i SPEC wykonawca nie został w
                              odpowiednim terminie wprowadzony na budowę oraz znacznie skrócił się czas na
                              wykonanie robót przed sezonem grzewczym. Rurociąg miał być przebudowywany w
                              pierwszej kolejności, zaraz po wprowadzeniu wykonawcy na budowę. ZDM udostępnił
                              odcinek magistrali ciepłowniczej do przebudowy 11.10.2004. Czas od
                              zaplanowanego w harmonogramie terminu do faktycznego umożliwienia przebudowy:
                              66 dni
                              6. ZDM źle zaprojektował przebudowę magistrali wodnej. Zaprojektowana nowa
                              nitka biegnie w śladzie starej – przebudowa ok. 2/3 jej długości jest
                              niemożliwa z tego powodu (dodatkowym powodem były nierealne 48 godzinne terminy
                              wyłączeń dla celów przebudowy, jakie proponowało MPWiK). ZDM w końcu zaniechał
                              przebudowy fragmentu magistrali, o czym wykonawca został oficjalnie
                              poinformowany dopiero 18.11.2005. MPRD zgłosiło problem 8.09.2004. Czas od
                              zgłoszenia do rozwiązania problemu: 405 dni
                              7. ZDM źle przygotował dokumentację techniczną na przebudowę sieci
                              teletechnicznych, która nie odzwierciedlała istniejącego stanu faktycznego na
                              skrzyżowaniu. Całkowicie nowy, zmieniony projekt na przebudowę urządzeń
                              teletechnicznych ZDM przekazał 12.01.2005. MPRD zgłosiło błędy projektowe
                              2.09.2004. Do dziś ZDM nie załatwił spraw formalno-prawnych związanych z
                              przebudową sieci teletechnicznych biegnących w poprzek wszystkich 4 ulic. Brak
                              rozwiązania ww spraw blokowało i blokuje prace innych branż (np. drogowe,
                              konstrukcyjne, torowe, i in.) na tym skrzyżowaniu. Czas od zgłoszenia do
                              rozwiązania problemu: 132 dni
                              8. ZDM nie przekazał Inżynierowi Ruchu wstępnej koncepcji wdrażania czasowych
                              organizacji ruchu otrzymanej od wykonawcy. Ta koncepcja przedstawiała całą
                              organizację i etapowanie budowy, od wprowadzenia wykonawcy na budowę do jej
                              zakończenia. Przy tak dużej inwestycji Inżynier Ruchu winien mieć niezbędną
                              wiedzę związaną z organizacją robót na skrzyżowaniu, co pomogłoby i
                              przyspieszyło zrozumienie i akceptację składanych przez wykonawcę projektów.
                              Inżynier Ruchu jest jednostką niezależną w stosunku do inwestora i wykonawcy i
                              nie jest uczestnikiem procesu inwestycyjnego, dlatego czas od momentu złożenia
                              projektów organizacji ruchu do ich zatwierdzenia średnio przekracza 1 miesiąc,
                              na co wykonawca nie ma wpływu. Szczytem jest akceptacja organizacji ruchu
                              potrzebnej do przełączenia ruchu między jezdniami ulicy Marynarskiej – MPRD
                              złożyło projekt 22.08.2005 a do dziś nie został on zaakceptowany, pomimo
                              stwierdzonego przez Inżyniera braku merytorycznych uwag do tego projektu.
                              9. Pozwolenie na budowę: zapytanie o konieczność uzyskania nowego pozwolenia na
                              budowę ZDM składa 31.05.2005 (wykonawca został wprowadzony w teren 6.08.2004).
                              31.05.2005 Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazuje
                              Zarządowi Dróg Miejskich "uzyskanie decyzji o zmianie pozwolenia na budowę"
                              estakady z Rzymowskiego w Marynarską w związku z istotnymi zmianami w
                              dokumentacji zamiennej poprawiającej błędy projektowe. ZDM ukrył ten fakt
                              zarówno przed Wykonawcą, czyli firmą MPRD, jak i dziennikarzami.
                              10. Pomimo podpisania 14.07.2005 (zgodnie z umową!) przez Inspektorów ZDM i
                              kierownictwo budowy protokołu konieczności na zmianę terminu zakończenia
                              inwestycji na 31.05.2006, do dziś inwestor nie podpisał aneksu terminowego. Wg
                              umowy podstawą do podpisania aneksu jest protokół konieczności. Protokół
                              istnieje od 14.07.2005, a ZDM uchyla się od podpisania wiążącego aneksu
                              zaniedbując obowiązki inwestora wynikające z umowy.

                              Brak aneksu terminowego oznacza dla wykonawcy blokowanie przez inwestora budowy
                              z niezrozumiałych dla wykonawcy powodów.
                              Brak aneksu stał się także dla ZDM powodem do potrącania z należności dla
                              wykonawcy kwot z tytułu braku przedłużenia gwarancji ubezpieczeniowej
                              należytego wykonania kontraktu. Aby MPRD mogło przedłużyć gwarancję potrzebny
                              jest dokument prawny mówiący o przedłużeniu terminu realizacji samego zadania,
                              którego gwarancja dotyczy, czyli właśnie aneks terminowy.

                              Zapisy w umowie mówią wyraźnie o tym, że wykonawca nie może podjąć żadnych prac
                              na inwestycji bez zgody i decyzji inwestora - zgodnie punktem 5 Ogólnych
                              Warunków Umowy, będących integralną częścią zawartej umowy nr
                              DEZP/123/PN/49/04.

                              Wykonawca stosując się do zapisów umowy czekał i czeka na decyzje i zgody
                              inwestora, narażając się na zarzuty opóźniania prac i niewywiązywania się z
                              kontraktu kierowane pod jego adresem przez samego inwestora!

                              ZALEGŁOŚCI FINANSOWE ZDM WOBEC WYKONAWCY:

                              MPRD finansuje Miasto i inwestycję ZDM, ponieważ dotychczas ZDM zalega z
                              płatnościami:

                              BUDOWA „WOŁOSKA”:
                              przyczółki 213 183
                              tory 303 040
                              rzeczoznawca opinia 851 953
                              roboty drogowe (nowa jezdnia) 928 091
                              teletechnika 231 346
                              estakada 1 823 093
                              dodatkowe organizacje ruchu 1 359 555 (kwoty w PLN)
                              • siskom_tak Górczewska. Fakty 20.12.05, 16:40
                                FAKTY W SPRAWIE BUDOWY WIADUKTU NA GÓRCZEWSKIEJ

                                W maju roku 2000 Biuro Projektów Metroprojekt na zlecenie Zarządu Dróg
                                Miejskich wykonało ekspertyzy i projekt remontu wiaduktu na ul. Górczewskiej.
                                Ekspertyzy wykazały, że stan wiaduktu jest bardzo zły i wymaga szybkiego
                                remontu. ZDM zlecił więc wykonanie projektu remontu wiaduktu zakładającego
                                wzmocnienie konstrukcji nośnej wraz z podniesieniem klasy jej nośności z
                                najniższej C na wyższą B.
                                Projekt trafił do ZDM 18 maja 2000 z numerem 27058/I.
                                W roku 2002 przy planowaniu "węzła ul. Górczewska - Trasa NS" Biuro Projektów
                                Metroprojekt na zlecenie ZDM wykonało szereg projektów związanych z koncepcją
                                powstania trasy NS. Jednym z elementów tej koncepcji był projekt remontu części
                                południowej i północnej wiaduktu ul. Górczewskiej. Projekt zakładał
                                podniesienie nośności konstrukcji całego wiaduktu z najniższej klasy C na
                                najwyższą A (wymaganą dla trasy) oraz głęboką modernizację samej konstrukcji.
                                Biuro Projektowe ostrzegło wtedy ZDM, że stan wiaduktu jest katastrofalny i
                                pobieżny jego remont nie wystarczy – ponieważ korzystanie z wiaduktu będącego w
                                takim stanie technicznym stanowi zagrożenie dla kierowców. Wiadukt po remoncie
                                wg tego projektu miał trwałość minimum 50 lat.
                                Projekt trafił do ZDM w maju 2002 z numerem 27635/IV.
                                Trafił…i zginął.
                                Przygotowane w 2002 roku ekspertyzy i projekt nie ujrzały światła dziennego
                                nawet wtedy, gdy ZDM ogłosił przetarg na remont wiaduktu na ul. Górczewskiej w
                                2004 roku.
                                Do przetargu ZDM wystawił bowiem projekt na remont wiaduktu z 2000 roku, nie
                                wykonawszy wcześniej żadnych badań aktualnego stanu wiaduktu! Przetarg
                                w roku 2004 ZDM oparł na wiedzy o stanie technicznym wiaduktu z roku 2000.
                                Projekt skierowany do przetargu zakładał jedynie wzmocnienie istniejącej
                                konstrukcji wiaduktu, przy czym klasa nośności wiaduktu po remoncie miała
                                podnieść się z C do B – zgodnie z projektem z 2000 roku. Mimo że ZDM dysponował
                                pełną wiedzą na temat katastrofalnego stanu technicznego wiaduktu oraz
                                konieczności podniesienia jego nośności do klasy A w związku z planowaną trasą
                                NS, to jednak skierował do przetargu projekt tymczasowej naprawy, chcąc
                                oszczędzić pieniądze na wykonawstwie kosztem bezpieczeństwa użytkowników
                                wiaduktu. Co ciekawe ZDM dysponował pozwoleniem na budowę dotyczącym nośności
                                wiaduktu
                                o klasie C, a nie B, a mimo to do budowy skierował projekt o klasie B.
                                Przetarg wygrało MPRD S.A. Kiedy jednak przystąpiono do realizacji prac
                                remontowych, wykonawca odkrył faktyczny stan techniczny wiaduktu i odmówił
                                wzięcia na siebie odpowiedzialności za dopuszczenie do ruchu wiaduktu po
                                pobieżnie wykonanym remoncie. Wykonał nawet dla ZDM na własny koszt badanie
                                techniczne stanu wiaduktu, które jednak zostało przez ZDM odrzucone, a które
                                potwierdzało wyniki badań Biura Projektowego z 2002 roku.
                                ZDM, stwierdzając, że badania MPRD są złe i fałszywe, zlecił Instytutowi
                                Badawczemu Dróg i Mostów wykonanie kolejnych badań stanu wiaduktu (w czerwcu
                                2005), z których jednak wynikło to, co zawierały ekspertyzy MPRD i co ZDM
                                wiedział od roku 2002 – konstrukcja nośna wiaduktu nie nadaje się do
                                wzmocnienia czy remontu, a do zbudowania od nowa, ponieważ jej trwałość została
                                określona jedynie na 5 lat!
                                9 sierpnia 2005 roku ze strony ZDM pada więc propozycja wykonania remontu
                                wiaduktu według – cudem nagle odnalezionego – projektu z 2002 roku
                                i przeprowadzenia gruntowanego remontu polegającego na zastąpieniu istniejącej
                                zużytej konstrukcji wiaduktu konstrukcją zespoloną (stal z betonem). MPRD chcąc
                                przyspieszyć już sporo opóźnioną przez "pomyłki" techniczne inwestora
                                realizację remontu bez podpisania aneksu, w dobrej wierze zamawia nawet
                                konstrukcję stalową w hucie wg rysunków z projektu z roku 2002. Konstrukcja do
                                dziś czeka
                                w hucie, ponieważ zaraz potem okazuje się, że ZDM wycofuje się jednak z
                                realizacji remontu według projektu z roku 2002 i chce tworzyć kolejny projekt,
                                który
                                w założeniach ma być podobno kompilacją obu istniejących już projektów, czyli
                                tego z 2000 i 2002 roku.
                                Projekt ma być gotowy w najbliższy poniedziałek, 21.11.2005. (siskom_tak: miał
                                być gotowy)
                                I tak oto, od momentu podpisania umowy na remont wiaduktu (13.10.2004)
                                i ogłoszenia przez ZDM rozpoczęcia remontu do chwili, kiedy ZDM być może
                                przekaże wykonawcy plany, według których ten remont ma być prowadzony
                                (21.11.2005) mijają 404 dni.
                                • polsmol Re: Górczewska. Fakty 20.12.05, 20:55
                                  Z punktu widzenia, MPRD wygląda to bardzo niekorzystnie dla ZDM. Szkoda, że ten
                                  nie kwapi się do wyjaśnień. Czy ZDM w ogóle ma rzecznika???
                                  Mnie osobiście zastanawia, dlaczego tylko MPRD ma problemy z ZDM-em. Poprawcie
                                  mnie, jeśli się mylę?
                                  • vampi_r Re: Górczewska. Fakty 20.12.05, 21:38
                                    Mam swoje teorie, ale na tym forum w politykę wolę się nie bawić.
                                  • polsmol Re: Górczewska. Fakty 22.12.05, 12:52
                                    Sam sobie odpowiedziałem i zadzwoniłem do rzecznika ZDM. Rozmowa była miła i
                                    rzeczowa. Najważniejsza informacja, jaka uzyskałem to ta, że ZDM zapłacił MPRD
                                    wszystkie kwoty wynikające z umów podpisanych z tą firmą.
                                • parterek Re: Górczewska. Fakty 21.12.05, 15:05
                                  Kto może wkroczyć do ZDM-u i dokonać kontroli?
                                  Może NIK, a może Prokuratura.
                                  Sprawa dotyczy milionów zł społecznych pieniędzy a także kosztów ponoszonych
                                  przez mieszkańców i firmy znajdujące się na Służewcu - nietylko w Galerii.
                                  Koszty to spalone paliwo i tracony czas w korkach, niechęć potencjalnych
                                  Klientów do odwiedzania sklepów czy firm znajduących się w tych okolicach
                                  miasta gdzie zostały rozgrzebane ulice i prace staneły.
    • corgan1 MPRD nie dostawało "propozycji nie do odrzucenia"? 23.12.05, 02:19
      tak coś podskórnie czuję, oczywiście wolę się mylić, że MPRD dostawało kiedyś
      parę zakulisowych propozycji "nie do odrzucenia". Coś jak kiedyś Roman Kluska
      od "anonimowego rozmówcy".

      Oni i tak mają swoje za uszami, ale mam wrażenie że problemy jakie ma ta firma
      moga wiązać sie z tym, że ktoś lub coś. chciałoby tę firmę przejąć... A łatwiej
      przejąć coś co jest bankrutem. Bo MPRD to chyba polskie przedsiębiorstwo z
      prywatnymi akcjonariuszami, prawda? Straabaga ani Budemixu nie da się przejąć
      ale MPRD - czemu nie?

      To jest tylko moja prywatna hipoteza, nie poparta dowodami. Ale właściwie -
      czemu nie można jej wykluczyć?
      • polsmol Re: MPRD nie dostawało "propozycji nie do odrzuce 23.12.05, 18:04
        Jednak wychodzi na to, że MPRD liczył na bardzo korzystne aneksy do umowy,
        dzięki którym cena kontraktu wzrosłaby dużo ponad tą przetargową. No i się
        przeliczyli, bo to już inna ekipa rządzi w Warszawie. Poza tym to nielegalne. ;-)
    • tarantula01 Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 28.12.05, 11:18
      Miasto pogoni drogowców

      Koniec z firmami, które nie potrafią wykonać remontów ulic na czas

      Nie trzeba zmieniać przepisów, by poradzić sobie z niesolidnymi firmami
      drogowymi. Można wykorzystać te, które już są.

      Od wielu miesięcy władze miasta kłócą się z Miejskim Przedsiębiorstwem Robót
      Drogowych. MPRD pracuje zbyt wolno i nic sobie nie robi z ponagleń urzędników.
      I od miesięcy władze miasta powtarzały: aby roboty drogowe nie wlokły się w
      nieskończoność, trzeba zmienić ustawę o zamówieniach publicznych. Nowe przepisy
      miały być biczem na niesolidne firmy, które rozgrzebią skrzyżowanie i sobie
      pójdą. Myślano oczywiście o MPRD. (To samodzielna firma i wbrew temu, co mówi
      jej nazwa, wcale nie należy do miasta.) MPRD rozgrzebało węzeł przy Galerii
      Mokotów i skończyć nie może.
      Nici z marzeń

      Nowa ustawa jest już niemal gotowa. Być może wejdzie w życie wiosną. Nie
      zmienia się w niej wiele. Miasto nie będzie mogło np. zabronić niesolidnym
      drogowcom startowania w przetargach. Będzie mógł uczynić to tylko sąd. Czyli
      tak, jak do tej pory. Kolejne życzenie władz – aby inwestycje nie były
      blokowane nieustannymi protestami – też pozostało tylko życzeniem. Co więc
      można zrobić, by drogowcy nie paraliżowali ulic na wiele miesięcy? Banalne.
      Wykorzystać już istniejące przepisy.

      Już od dawna można bowiem stawiać w przetargach warunek: chcecie wyremontować
      ulicę? To pokażcie, co zrobiliście do tej pory, ile i jak? Ten zapis
      zastosowano przy okazji konkursu na remont Krakowskiego Przedmieścia. MPRD
      odpadło. – Myślę, że częstsze stosowanie takich warunków sprawi, iż
      przestaniemy mieć kłopoty – mówi sekretarz Mirosław Kochalski.

      Dlaczego dopiero teraz sięga się po takie rozwiązanie? W Zarządzie Dróg
      Miejskich nie było wczoraj nikogo, kto mógłby nam to wyjaśnić. Jednak sekretarz
      Kochalski rozumie pracowników ZDM.

      – Obawiali się, że tak postawione warunki sprawią, iż firmy zaskarżą ZDM w
      sądzie – mówi Kochalski. – Jak się jednak okazuje, sądy przyznają nam rację. Za
      rządów Lecha Kaczyńskiego najważniejszym kryterium konkursów była cena.
      Przetarg wygrywał ten, kto dał najniższą cenę. MPRD było tanie, więc zdobywało
      zamówienie za zamówieniem: aleja Prymasa Tysiąclecia, węzeł przy Dworcu
      Zachodnim, aleja Jana Pawła II, ul. Górczewska. I wreszcie węzeł przy
      Wołoskiej. MPRD chciało za ten remont tylko 28 mln zł (inne oferty były o kilka-
      kilkanaście milionów zł wyższe). Porównywalny z Wołoską węzeł przy Dw.
      Zachodnim kosztował 90 mln złotych. Nic więc dziwnego, że w końcu firma wpadła
      w tarapaty finansowe i nie mogła ukończyć inwestycji w terminie.

      Co z nimi zrobić

      Jednak na razie władze stolicy mają problem, co zrobić z MPRD i jak je zmusić,
      by wreszcie rozgrzebane rondo przy Galerii Mokotów i Górczewskiej firma
      skończyła. Na razie ostrzegają: jeśli MPRD nie weźmie się za robotę, podpisane
      z firmą umowy mogą zostać rozwiązane! – Bierzemy takie rozwiązanie bardzo
      poważnie pod uwagę – mówi Adam Czugajewicz, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. W
      tym samym duchu wypowiada się Sławomir Zawadzki, dyrektor Miejskiego Biura
      Inwestycji: – Zimą niewiele da się zbudować. To dobry czas na szukanie nowego
      wykonawcy.

      Drugie podejście

      To już drugie podejście do wyrzucenia MPRD z rozgrzebanego węzła. Po raz
      pierwszy mówił o tym latem wiceprezydent Andrzej Urbański. Jaki był cel tych
      gróźb? – Liczyliśmy na przyspieszenie prac – tłumaczy Czugajewicz. Firma jednak
      się nie przestraszyła i końca prac dalej nie widać. Czy tym razem dojdzie do
      wymówienia umowy MPRD? Rozstrzygnie się to być może jeszcze w tym roku.

      Szansą na to, byśmy pożegnali się z MPRD raz na zawsze mógłby być wyrok sądu,
      który nie pozwoliłby MPRD stawać w przetargach. Sprawę w sądzie przeciwko MPRD
      wytoczył ZDM. Oskarża drogowców o partactwo: położony kilka lat temu asfalt w
      alei Prymasa już się sypie. Gdyby sąd uznał rację ZDM, to MPRD nie mogłoby
      startować w przetargach. Sęk w tym, że proces trwa już trzy lata! – Już zbliżał
      się do końca, ale zmieniła się sędzia i wszystko zaczyna się od nowa – wzdycha
      Adam Czugajewicz z ZDM.

      2005-12-28

      SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI sslubowski@zw.com.pl
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=77318


      "Porównywalny z Wołoską węzeł przy Dw. Zachodnim kosztował 90 mln złotych."
      Pan redaktor nie widział niestety obu węzłów.

      "Oskarża drogowców o partactwo: położony kilka lat temu asfalt w alei Prymasa
      już się sypie."

      Obawiam się, że za ten zły asfalt nie odpowiada MPRD - ale... norma w oparciu o
      którą ten sfalt przygotowywano.
      • a.n.piekarczyk Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 30.12.05, 19:16
        Podali w telewizji, że miasto zerwało umowę.
        • a.n.piekarczyk Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 30.12.05, 19:26
          Chodzi oczywiście jak podali o skrzyżowanie przy Galerii Mokotów
        • polsmol Re: Wojna pomiędzy MPRD a ZDM? 30.12.05, 21:57
          OK
          Tylko co teraz? Kolejny przetarg? A może są inne możliwości?
    • jaa_ga Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 31.12.05, 09:55
      Ratusz wygania MPRD z rozgrzebanego skrzyżowania pod Galerią Mokotów
      **********************************************
      Małgorzata Zubik 31-12-2005, ostatnia aktualizacja 30-12-2005 23:58

      W piątek władze Warszawy zerwały umowę z MPRD na przebudowę skrzyżowania
      Wołoskiej, Marynarskiej i Rzymowskiego. W lutym miasto chce podpisać kontrakt z
      nową firmą, która odda nowy węzeł komunikacyjny latem

      Jedno z najważniejszych skrzyżowań na południu Warszawy MPRD rozgrzebało
      jesienią zeszłego roku. Na budowie zazwyczaj nie widać żywego ducha, za to całą
      okolicę paraliżują korki.

      Zerwanie umowy z MPRD ratusz zapowiadał na łamach "Gazety" już latem.
      Ostatecznie nowy sekretarz miasta Mirosław Kochalski zdecydował się na to w
      piątek w południe. Oto powody: * upłynął termin budowy * są już nakazy sądowe o
      zajmowaniu majątku Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych, które ma
      problemy finansowe.

      Ratusz zaprasza inną firmę

      Kontrakt był wart ok. 28 mln zł, firma dostała z tego połowę. Wybieranie nowego
      wykonawcy nie powinno potrwać długo, bo już kilka tygodni temu ratusz poprosił
      Urząd Zamówień Publicznych o zgodę na zlecenie z wolnej ręki. Pozwolenie właśnie
      dostał. Urzędnicy liczą, że kontrakt z nowym wykonawcą podpiszą w połowie
      lutego. Wtedy skrzyżowanie przy Galerii Mokotów mogłoby być gotowe do końca
      sierpnia.

      - Budowa będzie kosztowała o kilka milionów złotych więcej niż w kontrakcie.
      Zdajemy sobie z tego sprawę, ale teraz prace będą prowadzone na trzy zmiany,
      przy użyciu najnowszych technologii. Decydujemy się na to, żeby udrożnić to
      skrzyżowanie - powiedział sekretarz miasta.

      MPRD o wszystkim dowiedziało się od dziennikarzy. Dlatego że - jak poinformował
      Mirosław Kochalski - firma nie wpuściła przedstawiciela Zarządu Dróg Miejskich i
      radcy prawnego z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy. Pismo wysłano więc listem
      poleconym.

      Rzeczniczka MPRD Aneta Awtoniuk jak zawsze przekonywała, że to jej firma ma
      rację: - Miasto próbuje się ratować, bo winny opóźnieniom jest wyłącznie ZDM -
      stwierdziła i podała przykłady: * błędy w dokumentacji technicznej zamówionej
      przez urzędników * zwlekanie z rozwiązywaniem problemów związanych z inwestycją
      (np. na decyzję, co zrobić ze źle zaprojektowaną magistralą wodną MPRD miało
      czekać aż 405 dni).

      MPRD woła prokuratora

      Mirosław Kochalski liczy się z tym, że MPRD może pozwać miasto do sądu. -
      Podjęliśmy ryzyko, ponieważ blokowanie tej inwestycji to duży problem społeczny
      - podkreśla.

      W piątek w MPRD usłyszeliśmy jednak, że spółka wcale nie wybiera się do sądu. Bo
      procesy trwają zbyt długo. - Jak już dostaniemy to pismo z ratusza, poprosimy o
      wejście na budowę prokuratora i będziemy się zastanawiać, co dalej - zapewnia
      Aneta Awtoniuk.

      Piątkowa decyzja w sprawie budowy pod Galerią Mokotów to tylko początek
      przeglądu ślimaczących się inwestycji w mieście, które powierzono MPRD. Pod lupę
      urzędników i miejskich prawników trafią też budowa ul. Górczewskiej (termin jej
      oddania minął rok temu), ul. Patriotów i al. KEN. Ratusz ma dość wykonawców,
      którzy wygrywają przetargi na siłę, korzystając z tego, że komisja przetargowa
      przy wyborze kieruje się wyłącznie najniższą ceną. Mirosław Kochalski
      zapowiedział, że ratusz będzie stawiać wykonawcom ostre wymagania: mają być
      doświadczeni i stabilni finansowo.
      **************************************************************

      Koniec drogowej szopki? - komentarz
      *************************************
      Jarosław Osowski 31-12-2005 , ostatnia aktualizacja 31-12-2005 00:00

      Wreszcie jest szansa, że skończy się drogowa szopka pod Galerią Mokotów. Aż się
      nie chce wierzyć, że z budową niewielkiego ronda z dojazdami i kilkusetmetrowego
      wiaduktu można się grzebać już 15 miesięcy! Przecież niewiele dłużej potrwa
      wytyczanie 100 km autostrady między Łodzią a Koninem.

      U zbiegu Wołoskiej i Marynarskiej Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych dało
      wielką plamę. Bardziej niż budową i komfortem kierowców zajmowało się tym, by
      całą winę za bałagan przerzucić na Zarząd Dróg Miejskich. A ten rzeczywiście źle
      przygotował inwestycję, a potem fatalnie jej pilnował.

      Przed tygodniem "Gazeta" domagała sie, żeby nowy sekretarz miasta przeciął ten
      niezrozumiały dla warszawiaków pat. Dlatego cieszy szybka decyzja Mirosława
      Kochalskiego. Zerwanie tak ważnego kontraktu to rzecz niezwykle rzadka. Dobrze,
      że miał odwagę pożegnać się z MPRD, które jest w coraz większych tarapatach
      finansowych. Niewykluczone, że gdyby zbankrutowało, za kilka miesięcy i tak
      trzeba by szukać innej firmy.

      Dotychczasowa kariera Kochalskiego - był dyrektorem generalnym Urzędu Zamówień
      Publicznych, a przez ostatnie lata specem od przetargów w ratuszu - pozwala mieć
      nadzieję, że szybko poznamy następnego wykonawcę skrzyżowania na Mokotowie.
      Pozostaje pytanie, co się stanie z pozostałymi budowami, które rozgrzebało MPRD?

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3091092.html
      • vampi_r Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 31.12.05, 12:46
        No to będzie...
        Za budowę tego pseudowęzła miasto zapłaci 2 razy wiecej, niż powinno (bo trzeba będzie płacić MPRD za zerwanie umowy), a budowa jeszcze dodatkowo się opóźni.
        • polsmol Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 31.12.05, 22:44
          Bez przesady. Nie sądzę, aby MPRD dostało cokolwiek. Oczywiście cena będzie
          wyższa, ale coś tam już zrobiono na tej budowie, więc nie jest chyba aż tak źle.
          Miejmy nadzieję ów sekretarz okaże się asem w rękawie miasta i wszystko
          radykalnie przyspieszy.
          W każdym razie sobie i reszcie warszawiaków tego życzę ;-)
          • parterek Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 01.01.06, 20:32
            Nie byłbym takim optymistą.
            Ten "sekretarz" pracował w Urzędzie Zamówień Publicznych - co jeżeli MPRD
            faktycznie udowodni złe przygotowanie dokumentacji do przetargów?
            • polsmol Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 01.01.06, 22:42
              parterek napisał:

              > Nie byłbym takim optymistą.
              > Ten "sekretarz" pracował w Urzędzie Zamówień Publicznych - co jeżeli MPRD
              > faktycznie udowodni złe przygotowanie dokumentacji do przetargów?

              To by była kompletna katastrofa. Dopiero nasze wnuki pojechałyby tym wiaduktem.
              Grrr. ... Jepiej o tym nie myśleć. :-(
              • vampi_r Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 02.01.06, 00:55
                Znamy nieco sytuację, bo dostajemy od rzecznika prasowego MPRD wszystkie te same materiały i dokumenty, co dziennikarze.

                Według mnie będzie niewesoło.
                By dokończyć budowe trzeba będzie albo zgodę UZP na wybór bezprzetargowy wykonawcy (którą każdy może chyba zaskarżyć do sądu) albo ogłoscić nowy przetarg (którego wyniki tez można zaskarżyć).
                MPRD w każdej sytuacji zapewne skorzysta z tej drogi.

                I ja osobiście nie będę się dziwił takiej decyzji MPRD. Ostatecznie każdy z nas w takiej sytuacji zachowałby się podobnie.

                Dodatkowo argumenty potwierdzajace, że to ZDM źle przygotowało inwestycję są bardziej, niż oczywiste.

                W efekcie będziemy mieć stojącą budowę, sprawy w sądzie i korki do późnej jesieni (albo i dłużej).
                A ludzie rzeczywiście odpowiedzialni za bałagan pójdą wyżej (może do Ministerstwa Komunikacji) i będą się bić piętami.

                Nie uśmiecha mi się obchodzić drugiej rocznicy rozpoczęcia budowy węzła przy GM.
                • polsmol Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 02.01.06, 01:48
                  Chyba już jest zgoda na tryb bezprzetargowy.
                  • vampi_r Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 02.01.06, 19:47
                    No tak. Wszak obecny komisarz zna UZP od wewnątrz...

                    materiał jaki właśnie dostaliśmy. Może jutro będzie w prasie.
                    ------------------------------------------------------------------------

                    Warszawa, 2 stycznia 2006r.


                    Komentarz ekspercki
                    dotyczący budowy skrzyżowania docelowego ulic Wołoska - Marynarska w Warszawie

                    Wykonując wielokrotnie ekspertyzy i orzeczenia dla potrzeb przedmiotowej
                    budowy, oraz analizując jej przebieg - za okres do listopada 2005r w zakresie:

                     zmian przebudowy urządzeń teletechnicznych
                     mostowych robót konstrukcyjnych
                     robót drogowych
                     robót torowych
                     wdrażania stałych i tymczasowych zmian ruchu miejskiego w obrębie
                    skrzyżowania
                     spraw formalno- prawnych wynikających z umowy łączącej Strony

                    oraz w świetle zawartej umowy, aktualnej dokumentacji technicznej, a głównie
                    dokumentów budowy w tym zapisów w Dzienniku Budowy można jednoznacznie określić
                    stan budowy jako uniemożliwiający Wykonawcy prawidłową realizację przedmiotu
                    umowy, a tym samym powstanie znacznego opóźnienia w realizacji przedmiotu umowy
                    jak i nieprzewidzianego, z przyczyn nie leżących po stronie Wykonawcy a po
                    stronie Inwestora wzrostu kosztów realizacji budowy (nie objętych kontraktem)
                    obciążających Wykonawcę.
                    Na podstawie dokumentów budowy, projektów zamiennych skierowanych do realizacji
                    można stwierdzić, iż Wykonawca zmuszony został do wielomiesięcznego,
                    nieefektywnego oczekiwania na prawidłową dokumentację umożliwiającą realizację
                    budowy. Ostatnie zmiany projektowe Wykonawca otrzymał dopiero w lipcu 2005r.
                    Jednakże okazało się, że powstałe wcześniejsze błędy projektowe (czego wynikiem
                    była dostarczona w lipcu 2005r dokumentacja zamienna) dotyczące estakady nie
                    zostały przez Projektanta całkowicie wyeliminowane.
                    Projektant ponownie wprowadza istotne zmiany do projektu zamiennego
                    wprowadzając korekty do podniesień wykonawczych oraz zmiany w siłach naciągu w
                    cięgnach przez ich zróżnicowanie pomiędzy środnikami, które to w segmencie I i
                    II estakady zostały błędnie zaprojektowane w projekcie powodując
                    nieprawidłowe „uniesienie się” ustroju nośnego na łożysku przyczółka w ul.
                    Rzymowskiego. Nawet obecnie projektant nie jest w stanie podać właściwego
                    usytuowania (lokalizacji) cięgien Macaloy'a - niwelujących duże siły
                    odrywające - pominięte wcześniej w obliczeniach przez Projektanta. Wykonawca
                    zgodnie z projektem wykonał już w przyczółku nr 7 wszystkie elementy do montażu
                    cięgna. Niezbędne zmiany powodują kolejne rozbiórki w przyczółku.
                    Projektant oraz BPK "Stolica" przekazali wstępną propozycję Wykonawcy, nie
                    podając istotnych i szczegółowych rozwiązań technicznych. Inwestor o tych
                    zmianach został powiadomiony przez BPK "Stolica" w połowie grudnia 2005r i nie
                    dopełnił obowiązku dostarczenia Wykonawcy kolejnej, wiążącej dokumentacji
                    zamiennej, skierowanej do realizacji. W tej sytuacji Wykonawca prawidłowo
                    wstrzymał roboty związane z betonowaniem i sprężaniem segmentu III estakady
                    mając poważne obawy co do prawidłowości całego projektu ustroju nośnego
                    estakady - do czasu podania ostatecznych rozwiązań projektowych. Na tej
                    podstawie, można wysnuć następujące wnioski:
                    • Analiza korespondencji Stron, zapisów w Dzienniku Budowy ewidentnie
                    świadczą o przewlekłym działaniu Inwestora w stosunku do prowadzonej
                    inwestycji. Odnosi się wrażenie, że Inwestor nie jest zainteresowany szybkim
                    zakończeniem inwestycji.
                    • Rzeczywista przyczyna braku postępu robót na budowie wynika z błędów
                    dokumentacyjnych leżących po stronie Inwestora, spóźnionych reakcji Inwestora
                    na monity pisemne oraz wpisy do Dziennika Budowy dokonywane przez Wykonawcę.
                    • Generalny Wykonawca nie może ponosić całkowitej winy i zwiększonych
                    kosztów z uwagi na źle przygotowaną inwestycję z przyczyn leżących po stronie
                    Inwestora.

                    Post scriptum:

                    Zaskoczenie wywołuje podanie w mediach informacji przez Pana Kochalskiego,
                    sekretarza UM St. W-wy o decyzji odstąpienia od umowy przez Inwestora w
                    sytuacji, kiedy to przeważająca część przyczyn powstałych nieprawidłowości na
                    tej budowie leży po stronie Inwestora. Można też odnieść wrażenie, że Inwestor
                    w ten sposób próbuje ukryć przed opinią publiczną źle przygotowaną przez siebie
                    Inwestycję zrzucając winę na Wykonawcę. Wykonawcy w świetle zaistniałej
                    sytuacji przysługuje - zgodnie z umową, prawo do aneksu terminowego oraz
                    pokrycia przez Inwestora poniesionych strat.

                    Na dole imię i nazwisko rzeczoznawcy

                    (Ze względu na ochronę danych osobowych nie możemy ujawnić).
                    • polsmol Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 02.01.06, 22:26
                      Nie wygląda to dobrze. Zanosi się na proces. Miejmy nadzieję, że nowy wykonawca
                      będzie mógł pracować mimo tego i koszmar wreszcie się skończy. Marzenia.
                      • tarantula01 Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 03.01.06, 13:05
                        Ciekawe, czy któraś firma zdecyduje się na kontynuację robót.

                        PS. Biorąc pod uwagę te problemy z estakadą (jej projektem) to tunel byłby
                        lepszy, choć droższy - przynajmniej się nie wybrzusza. :D
                        • vampi_r Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 03.01.06, 14:49
                          Tunel okazałby się za płytki, by samochody ciężarowe w niego wjeżdżały.
                          • vampi_r Re: Miasto zerwało umowę na "Wołoską" 03.01.06, 16:06
                            Informacje od Rzecznika MPRD

                            ---------------------------------------------------------------------------
                            Dziś, 3.01.2006, MPRD S.A. złożyło do Mazowieckiego
                            Inspektora Nadzoru Budowlanego wniosek o przeprowadzenie kontroli budowy
                            dwupoziomowego skrzyżowania ulic Wołoskiej/ Marynarskiej/ Rzymowskiego.
                            MPRD S.A. wnosi o stwierdzenie zgodności przekazanej przez ZDM
                            dokumentacji technicznej z obowiązującymi przepisami oraz o kontrolę
                            dokumentacji technicznej pod kątem różnic pomiędzy dokumentacją, która
                            została skierowana do realizacji i była podstawą złożenia przez MPRD
                            oferty w przetargu, a dokumentacją obecnie realizowaną.

                            MPRD S.A. nie ma nic do ukrycia, ma za to argumenty merytoryczne
                            potwierdzające stan faktyczny, który jest inny niż próbuje przedstawić
                            go ZDM i urzędnicy Ratusza, dlatego złożyło wniosek o kontrolę na
                            budowie do Mazowieckiego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

                            Przygotowywany jest także wniosek do prokuratury.

                            ------------------------------------------------------------------------------
                            • siskom.waw.pl Skrzyżowanie niemocy - Super Ekspress 04.01.06, 15:04
                              Super Express, 2006-01-04, środa

                              Łukasz Krajewski

                              KORKI PRZY GALERII Mokotów TO EWIDENTNA WINA MIEJSKICH URZĘDNIKÓW

                              Skrzyżowanie niemocy


                              Władze stolicy próbują odwrócić kota ogonem. Przy tym nie szanują ani czasu,
                              ani pieniędzy warszawiaków. Miejscy włodarze, zrywając umowę z wykonawcą prac
                              koło Galerii Mokotów, próbują zrzucić na tę firmę całą winę. To jednak przez
                              urzędników z Zarządu Dróg Miejskich prace stanęły, a warszawiacy ciągle muszą w
                              żółwim tempie przejeżdżać przez okoliczne ulice.

                              Ciągłe poprawki planów

                              „Brak postępu na budowie wynika z błędów dokumentacyjnych, leżących po stronie
                              inwestora" - czytamy w opinii dr inż. Krzysztofa Grodkowskiego, rzeczoznawcy z
                              wydziału inżynierii lądowej Politechniki Warszawskiej. Według specjalisty,
                              przez błędy i zaniedbania ze strony miasta wykonawca musiał przez wiele
                              miesięcy czekać na poprawienie m.in. planów budowy estakady.

                              -Już od kilkunastu miesięcy borykamy się z poprawianymi planami, przesyłanymi
                              zresztą z opóźnieniem przez ZDM, i ciągle odkrywamy kolejne poważne uchybienia -
                              załamuje ręce Aneta Awtoniuk (27 l),rzecznik wykonawcy, firmy MPRD.

                              - Wykonawca jest nierzetelny i nie dotrzymuje terminów – odbija piłeczkę
                              Mirosław Kochalski sekretarz stolicy. Miasto wywalczyło zgodę prezesa Urzędu
                              Zamówień Publicznych na zerwanie umowy z wykonawcą, zrzucając całą winę za
                              gigantyczne opóźnienie właśnie na niego.
                              -Decyzja została wydana w oparciu o wniosek miasta, który uzasadniony był m.in.
                              przekroczeniem terminu przez MPRD - mówi Anita Wichniak-Olczak, rzecznik UZP.

                              Miasto gra nieczysto

                              Sama rzeczniczka przyznaje jednak, że nie zapoznano się ze stanowiskiem firmy.
                              Zgoda prezesa na zerwanie umowy przez miasto z budowlańcam może zostać cofnięta
                              w każdej chwili.

                              -Jak na razie mamy w ręku dokument, na podstawie którego możemy wyrzucić MPRD i
                              z wolnej ręki wybrać nowego wykonawcę - komentuje sytuację Mirosław Kochalski.

                              Miasto wychodzi z pozycji siły i nie gra fair, nie przyznając się do swoich
                              poważnych potknięć. Do tego wypomina wykonawcy, że za szybsze skończenie prac
                              przez zmianę technologii żądało dodatkowych 4 mln zł. Teraz i tak trzeba będzie
                              je wydać, płacąc nowej firmie, ale wcale nie jest powiedziane, że roboty
                              przyspieszą. Inwestycji grozi zatrzymanie przez inspekcje i sądy.

                              - Nie zostawimy tak tej sytuacji. Wysłaliśmy wnioski do UZP, prokuratury oraz
                              Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o sprawdzenie tego, kto naprawdę jest winny
                              tej sytuacji - mówi Awtoniuk.

                              W tej sytuacji znów najbardziej poszkodowani będą warszawiacy, którzy tracą
                              resztki nerwów, próbując przedostać się przez okolice skrzyżowania Wołoskiej i
                              Marynarskiej.

                              [Zdjęcie: Na zdjęciu estakada przy Galerii Mokotów]

                              Prace mogą być wstrzymane przez inspekcję i sądy. A warszawiacy tracą resztki
                              nerwów, próbując przedostać się przez ogromne korki.

                              [Zdjęcie; Na zdjęciu Andrzej Urbański z zasłoniętymi ustami]

                              Andrzej Urbański były wiceprezydent miasta- odpowiadał za przygotowanie
                              inwestycji drogowych w Warszawie. Odchodząc do Kancelarii Prezydenta zostawiło
                              po sobie bałagan na Wołoskiej.

                              [Zdjęcie: Na zdjęciu Mirosław Kochalski z zasłoniętymi oczami]

                              Mirosław Kochalski, sekretarz miasta i prawdopodobnie kandydat Pis na
                              prezydenta Warszawy- próbuje mydlić warszawiakom oczy i naraża ich na kolejne
                              miesiące korków koło Galerii Mokotów.

                              [Zdjęcie: Na zdjęciu Marek Mistewicz z zasłoniętymi uszami]

                              Marek Mistewicz, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, jego podwładni nie
                              dopilnowali inwestycji na Wołoskiej. Jest głuchy na prośby mieszkańców i ich
                              zarzuty. Woli się kłócić i drzeć koty, niż naprawić swoje błedy.
                              • siskom_tak MPRD podało dyrektorów ZDM do prokuratury 04.01.06, 18:59
                                MPRD S.A. złożyło zawiadomienie do prokuratury o
                                podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Naczelnego Dyrektora Zarządu
                                Dróg Miejskich (oraz inne osoby odpowiedzialne w Zarządzie Dróg
                                Miejskich za prawidłowe przygotowanie i realizację inwestycji
                                drogowych). Osoby te w okresie od lipca 2004r. do grudnia 2005r. będąc
                                funkcjonariuszami publicznymi W Warszawie nie dopełnili ciążącego na
                                nich obowiązku prawidłowego przygotowania i realizacji inwestycji
                                drogowej na estakadzie skrzyżowania docelowego ulic Wołoska - Marynarska
                                w Warszawie, a wynikającego z § 2 pkt. 2, § 3 pkt. 4, § 4 pkt. 1, 4, 5,
                                6, § 8 pkt. 1 statutu ZDM.
                                Zawiadomienie dotyczy też karalnej niegospodarności w Zarządzie Dróg
                                Miejskich oraz spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa powszechnego.

                                MPRD S.A. nie zostało z budowy wyrzucone - wbrew
                                opowieściom sekretarza Kochalskiego - inspektorzy nadzoru ZDM regularnie
                                są obecni na budowie i dokonują wpisów do Dziennika Budowy(!!!). Są to
                                wpisy dotyczące wykonywania segmentów 3 i 4 estakady po korektach
                                ostatnio ujawnionych błędów projektowych. Zatrzymane na początku grudnia
                                prace na estakadzie z powodu błędów konstrukcyjnych mają być wykonywane
                                - jak napisał wczoraj 3.01.2006 Kazimierz Cywiński przedstawiciel Biura
                                Projektowego STOLICA - z uwzględnieniem poprawek przekazanych przez
                                projektanta estakady Pana Salamaka. Prace przy budowie estakady ruszą,
                                gdy inwestor przekaże skierowaną do realizacji dokumentację oraz
                                potwierdzi, że wahacze Macalloy'a pozostają bez zmian.
                                • siskom_tak Opinia MPRD na temat prof. Zobla 05.01.06, 20:33
                                  Ze naszego maila:

                                  --------------------------------------------------------------------------
                                  Szanowni Państwo,

                                  MPRD S.A., a przede wszystkim Kierownictwo Budowy jest oburzone
                                  wypowiedzią
                                  Profesora Zobla zamieszczoną w dzisiejszej Gazecie Wyborczej/
                                  Stołecznej, który podważył kompetencje zespołu nadzorującego budowę
                                  estakady na ul. Rzymowskiego/ Marynarska.
                                  Kierownik Robót Mostowych, jak i poszczególni inżynierowie uczestniczący
                                  w procesie budowy estakady posiadają wieloletnie doświadczenie w
                                  wykonawstwie takich obiektów. Dotychczas wybudowana konstrukcja estakady
                                  została wykonana w sposób prawidłowy i zgodny z projektem i w żadnym
                                  momencie budowy nie było ani jednego zastrzeżenia ze strony nadzoru
                                  inwestorskiego. Nie ma też ani jednego wpisu do Dziennika Budowy o
                                  jakichkolwiek nieprawidłowościach w wykonawstwie estakady.
                                  Co ważne, to dzięki doświadczeniu kierownictwa budowy wykryto kardynalne
                                  błędy projektowe w dokumentacji estakady, chroniąc tym samym
                                  użytkowników zaprojektowanej estakady przed ewentualnymi groźnymi
                                  skutkami w trakcie eksploatacji, jeżeli próbne obciążenie obiektu w
                                  ogóle dopuściło by ten obiekt do ruchu.
                                  Pan Profesor Zobel ze względu na to, że był "ojcem tego projektu" -
                                  konsultantem,
                                  nie ma prawa oceniać wykonawstwa, tym bardziej, że nigdy nie widział tej
                                  estakady z bliska w trakcie realizacji i nie ma pojęcia o trudnościach
                                  wykonawcy w czasie realizacji wynikających z błędów projektowych, które
                                  sam akceptował.
                                  Zatrważające jest stwierdzenie Pana Profesora, że "błędy w projektach
                                  były niewielkie. - One są nie do uniknięcia na każdej budowie...", co
                                  pozostawiamy bez komentarza, za to pod rozwagę przyszłych użytkowników
                                  takich
                                  obiektów.

                                  Jednocześnie informuję, że plotki i sugestie rozsyłane przez biuro
                                  prasowe ZDM są kłamstwem - MPRD S.A. nie zamierza i nie będzie uchylać
                                  się od jakichkolwiek działań wymaganych od wykonawcy przez prawo
                                  budowlane, prawo cywilne i umowę z inwestorem.


                                  Z poważaniem
                                  Aneta Sabina Awtoniuk
                                  Rzecznik Prasowy MPRD SA
                                  na wniosek zespołu inżynierów budujących estakadę
                                  ------------------------------------------------------------------------

                                  Uwaga: SISKOM tylko przekazuje opinię MPRD, bez komentowania jej.
    • jaa_ga Prokurator na Górczewskiej - Rzepa 08.01.06, 10:56
      Prokurator na Górczewskiej

      Drogowa wojna na głównej ulicy Bemowa. Wykonawca, firma MPRD, złożył
      zawiadomienie do prokuratury. Władze miasta rozważają zerwanie z nim umowy
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_060107/warszawa_a_1-1.F.jpg
      Tydzień temu Zarząd Dróg Miejskich na polecenie władz miasta zerwał umowę z
      Miejskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych na przebudowę skrzyżowania przy
      Galerii Mokotów. W odpowiedzi MPRD złożyło do prokuratury zawiadomienie o
      podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora ZDM Marka Mistewicza.

      Już wtedy sekretarz miasta Mirosław Kochalski nie ukrywał, że rozważa zerwanie
      także umowy na przebudowę Górczewskiej. Dlaczego? MPRD miało skończyć inwestycję
      wiosną 2005 roku. Tymczasem rozgrzebaną budowę przykrył śnieg i nic się na niej
      nie dzieje.

      Tym razem MPRD wykonało ruch uprzedzający: postanowiło ściągnąć na budowę
      prokuratora, zanim Kochalski ogłosi swoją decyzję w blasku fleszy. W piątek rano
      powiadomiło prokuratura o niewłaściwym przygotowaniu inwestycji przez ZDM.

      Co na to urzędnicy? Według naszych informacji wypowiedzenie umowy wisi już w
      powietrzu -sprawę analizuje właśnie miejskie Biuro Prawne.

      Obie strony dzieli głównie przerwanaodbudowa wiaduktu nad torami kolejowymi
      przyWola Parku. Według MPRD drogowcy wciąż nie zaakceptowali projektu. A zdaniem
      ZDM firma nie skompletowała niezbędnych uzgodnień z nadzoru budowlanego.MPRD
      twierdzi też, że nie zacznie remontu starej jezdni Górczewskiej, dopóki ZDM nie
      wypłaci mu 1,7 mln zł za wybudowaną już nową jezdnię. Według Urszuli Nelken z
      ZDM wszystkie faktury wystawione zgodnie z umową zostały opłacone. Skąd w takim
      razie rzekomy dług? Według naszych informacji inwestor, czyli ZDM, zatrzymał
      część faktur na poczet kar umownych z powodu opóźnienia.

      Obie strony nie silą się już nawet na uprzejmość. W rozmowie z "Rz" Aneta
      Awtoniuk z MPRD powiedziała, że szef drogowców Marek Mistewicz powinien zająć
      się mniej skomplikowanym zajęciem, np. pracą w piekarni. W innej wypowiedzi dla
      mediów Adam Czugajewicz z ZDM porównał MPRD do hydraulika, który nie potrafi
      naprawić spłuczki w toalecie.

      O przygotowaniach do przebudowy dalszych odcinków Górczewskiej w poniedziałkowej
      "Rz".
      KONRAD MAJSZYK
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060107/warszawa_a_1.html
      • elvispresley Żenada 09.01.06, 11:11
        To na prawdę żenujące. Takie "polskie" w każdym calu. Ktoś, kto spędza tam
        kilka godzin tygodniowo powinien pozwać miasto w końcu do odpowiedzialności
        cywilnej. Tylko, że w tym kraju to chyba nie możliwe, żeby ściągnąć pieniądze
        od 3 urzędników, któży zawinili, prawda? Gdyby coś się udało wygrać to
        odszkodowanie i tak zpłacono by z naszych kieszeni... sto lat za Liberią, na
        prawdę.
        • parterek Re: Żenada 09.01.06, 20:29
          elvispresley napisał:

          > To na prawdę żenujące. Takie "polskie" w każdym calu. Ktoś, kto spędza tam
          > kilka godzin tygodniowo powinien pozwać miasto w końcu do odpowiedzialności
          > cywilnej. Tylko, że w tym kraju to chyba nie możliwe, żeby ściągnąć pieniądze
          > od 3 urzędników, któży zawinili, prawda? Gdyby coś się udało wygrać to
          > odszkodowanie i tak zpłacono by z naszych kieszeni... sto lat za Liberią, na
          > prawdę.


          Myślę, że Twoja ocena to strzał w 10!!!!!!!!!!!
    • tarantula01 WIADUKT POMYŁEK 24.01.06, 22:15
      MIEJSCY URZĘDNICY POWIERZYLI BUDOWĘ WIADUKTU NA WOŁOSKIEJ MOSTOSTALOWI, FIRMIE,
      KTÓRA UPADA

      Przeklęta budowa
      Skrzyżowanie koło Galerii Mokotów przez błędy urzędników może w ogóle nie
      powstać. Najpierw pomyłki w projektach, potem bezprawne zerwanie umowy, a teraz
      wybór nowego wykonawcy, który ma kłopoty finansowe.
      Zarząd Dróg Miejskich i władze Warszawy wpadły w błędne koło własnych
      niedopatrzeń i błędów przy przebudowie skrzyżowania ulic Wołoskiej i
      Rżymowakiego.

      Bo był drugi
      Do rozmów zaproszono właśnie nowego wykonawcę -firmę Mostostal Warszawa.
      Dlaczego akurat ich?
      - W przetargu ogłoszonym dwa lata temu to ta firma znalazła się na drugim
      miejscu - wyjaśnia Urszula Nelken, rzecznik ZDM.
      Mostostal wycenił wówczas inwestycję prawie 3 mln zł drożej, niż najtańszy
      wykonawca MPRD. Dlatego miasto wybrało MPRD.
      Teraz, po decyzji o zmianie wykonawcy, nikt z ZDM nie sprawdził, że Mostostal
      od kilku lat jest w fatalnej sytuacji finansowej. W ubiegłym roku toczyły się
      przeciw firmie dwie sprawy o upadłość, które wnieśli do sądu podwykonawcy: BK
      Inwestycje oraz Elektromontaż Gdańsk.
      - To sprawy zaprzeszłe, sprzed roku lub dwóch, kiedy rzeczywiście mieliśmy
      problemy Teraz jest lepiej - twierdzi Marek Bryll z Mostostalu Warszawa.

      Ciąg złych decyzji
      Jednak po pierwszych 3 kwartałach 2005 r. Mostostal był na minusie 20,6 mln zł.
      ZDM nabrał wody w usta.
      - Nie będziemy tego komentować - mówi Nelken.
      Sam Mostostal wypowiada się ostrożnie o możliwości dokończenia inwestycji przy
      Galerii Mokotów.
      - Nie chcemy skończyć jak nasz poprzednik – mówi Marek Bryll.
      A jest czego się bać. Zaczęło się od błędów projektowych, które opóźniły prace
      o kilka miesięcy Błędy do dziś nie zostały całkowicie poprawione. Potem ZDM
      zrzucił winę na wykonawcę, firmę MPRD. Miasto przestało rozmawiać z
      przedsiębiorstwem już w wakacje ub. r., kiedy była jeszcze szansa na szybkie
      zakończenie prac. Pod koniec roku zerwano umowę.

      Wykorzystali lukę
      - Było to działanie bezprawne. Zerwać umowę można wtedy, gdy udowodni się komuś
      winę. My nie poczuwamy się do niej. To miasto zawiniło. Pójdziemy do sądu -
      żali się Aneta Awtoniuk, rzecznik MPRD.
      Potem ZDM zwrócił się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zgodę na wybór
      wykonawcy z wolnej ręki. ZDM wykorzystał lukę prawną, bo Urząd Zamówień
      Publicznych mógł tu wziąć pod uwagę tylko zdanie miasta.
      - Termin został przekroczony a miasto zerwało umowę. Nie mogliśmy wnikać w to,
      po czyjej stronie jest wina. To leży w gestii sądu - przyznaje Anita Wichniak-
      Olczak, rzecznik UZP.
      Znów najbardziej ucierpią warszawiacy, którzy stojąc w korkach koło nieudanej
      inwestycji stracą nerwy, czas i pieniądze.

      Marek Mistewicz (54 l.), dyrektor ZDM, odpowiada za szereg kolejnych złych
      decyzji w sprawie inwestycji na Wołoskiej.

      Mostostal dał już plamę w al. krakowskiej

      Mieliśmy już jeden przykład współpracy miasta z Mostostalem Warszawa.
      O rok wydłużył się remont wiaduktu w al. Krakowskiej nad torami PKP, który w
      2003r. rozpoczął Mostostal Warszawa. Kierowcy psioczyli wtedy, stojąc w
      gigantycznych korkach. Remont fragmentu alei do ul. Łopuszańskiej zakończył się
      dopiero w sierpniu 2004 r. Miasto jako powód podało opieszałość wykonawcy, a
      ten bronił się złym przygotowaniem inwestycji przez miasto.

      Artykuł z SE
    • jaa_ga Burzliwy finisz Marynarskiej - Stołek, 07.02.06 07.02.06, 10:13
      Burzliwy finisz remanentu na rozgrzebanej Marynarskiej


      Krzysztof Śmietana 07-02-2006, ostatnia aktualizacja 06-02-2006 23:11

      We wtorek Zarząd Dróg Miejskich chce skończyć inwentaryzację rozgrzebanej od
      ponad roku budowy przy Marynarskiej i za tydzień podpisać umowę z nowym
      wykonawcą. - Ta inwentaryzacja to jakaś farsa - mówią o tym w wyrzuconym z
      Marynarskiej Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowych, które wciąż domaga się
      pieniędzy za prace na skrzyżowaniu.

      Czy na wymarłą budowę estakady przy Galerii Mokotów wreszcie wrócą robotnicy?
      ZDM zarzeka się, że stanie się to już w marcu. Najprawdopodobniej na plac budowy
      wejdzie Mostostal Warszawa, bo z tą firmą miasto negocjuje warunki zakończenia
      inwestycji. - Teraz rozmowy wejdą w decydującą fazę, bo we wtorek chcemy
      zakończyć inwentaryzację na budowie. Liczymy, że umowę z Mostostalem podpiszemy
      za tydzień - zapowiada Urszula Nelken, rzecznik ZDM.

      Wczoraj jednak inwentaryzacja ograniczyła się do spotkania w baraku na budowie.
      Inspektorzy ZDM nie oglądali jej "z powodu złych warunków atmosferycznych".

      "Farsa" - tak inwentaryzację nazywa MPRD, wyrzucone ze skrzyżowania Marynarskiej
      z ul. Rzymowskiego pod koniec grudnia. - ZDM chce ją robić bez gruntownego
      obejrzenia budowy i policzenia, co zostało zrobione - mówi Aneta Awtoniuk,
      rzecznik MPRD. Pracownicy tej firmy nagrali posiedzenie komisji
      inwentaryzacyjnej. Wczoraj odsłuchaliśmy nagranie. Na spotkaniu MPRD domagało
      się, by przedstawiciele ZDM zechcieli pójść na budowę, policzyli wartość
      wykonanych robót i wpisali to do protokołu. Wiceprzewodniczący komisji ze strony
      ZDM odpowiedział na to m.in.: "Ja nie pójdę liczyć, bo niczego nie policzę" albo
      "Bzdury napiszę i pod bzdurami się podpiszę".

      Urszula Nelken z Zarządu Dróg Miejskich nie chciała tego komentować. - To jakieś
      zdania wyrwane z kontekstu - stwierdziła. Zapewniła, że pracownicy ZDM zrobią
      inwentaryzację rzetelnie, bo zależy im, by nowy wykonawca jak najszybciej zaczął
      prace na Marynarskiej. Powtórzyła, że wszystkie faktury wystawione przez MPRD za
      roboty na Marynarskiej ZDM zapłacił. - A jeśli coś nie zostało rozliczone, to na
      pewno wkrótce zostanie - dodała.

      ZDM liczy, że męki kierowców w okolicach Galerii Mokotów skończą się latem.
      Wtedy Mostostal Warszawa miałby zakończyć budowę estakady do skrętu z
      Rzymowskiego w Marynarską oraz wszystkich dróg dojazdowych do skrzyżowania.
      • admiral_0000 Re: Burzliwy finisz Marynarskiej - Stołek, 07.02. 07.02.06, 12:54
        Ciekawe jak długo po oddaniu ta estakada się zawali na skutek niepoprawienia
        błędów konstrukcyjnych w projekcie przez ZDM?
        • masstah Re: Burzliwy finisz Marynarskiej - Stołek, 07.02. 07.02.06, 14:30
          Ja w każdym razie zamierzam ją omijać jak tylko będę mógł - tak jak omijam
          jeśli tylko mogę most Grota czy ślimaki na trasie Łazienkowskiej/Wale M. Po co
          kusić los...
      • polsmol Re: Burzliwy finisz Marynarskiej - Stołek, 07.02. 07.02.06, 23:04
        Jak oni chcą zrobić inwentaryzację, kiedy cała ta budowa jest pod śniegiem?
        • a.n.piekarczyk Re: Burzliwy finisz Marynarskiej - Stołek, 07.02. 07.02.06, 23:48
          Piotrze może i jest pod śniegiem ale większość widać tylko trzeba chcieć. Ja
          prawie codziennie przechodzę przez ten plac budowy i dużo można zobaczyć.
    • tarantula01 Przebudowę na Wołoskiej trzeba wysadzić w ... 18.02.06, 01:04
      PRZEBUDOWĘ NA WOŁOSKIEJ TRZEBA WYSADZIĆ W POWIERZE I …
      Zacznijcie wszystko od nowa

      Wykonawca i inwestor zrzucają na siebie winę za niedokończoną budowę

      Chętni na kontynuację ślimaczącej się przebudowy skrzyżowania koło Galerii
      Mokotów znikają jak w Trójkącie Bermudzkim. Prawdopodobnie Mostostal będzie
      chciał się wymigać od podpisania umowy na przejęcie tej ryzykownej Inwestycji.

      Ogrom potknięć i wzajemnych złośliwości zarówno ze strony inwestora - Zarządu
      Dróg Miejskich, jak i wykonawcy - firmy MPRD, zniszczył nadzieje na szybkie
      zakończenie przebudowy węzła ulic Wołoskiej, Marynarskiej, Rzymowskiego oraz
      alei Wilanowskiej.

      ZDM w końcu zerwał umowę z MPRD i chciał szybko dogadać się z Mostostalem
      Warszawa. Ten jednak przerażony fatalną inwentaryzacją na rozgrzebanej
      inwestycji i błędami, będzie chciał wycofać się z podpisania umowy.

      Wyrwać się z bagna
      -Kiepskie przygotowanie tej budowy oraz presja ze strony mieszkańców Warszawy i
      jej władz chyba wezmą górę nad chęcią zarobku. Nasza dyrekcja zastanawia się,
      czy warto brnąć w takie bagno - powiedział nam jeden z pracowników Mostostalu.

      Oficjalne stanowisko firmy od samego początku, gdy miasto wymieniło je jako
      kandydata do zakończenia prac na Wołoskiej, było ostrożne.

      - Nie chcemy skończyć jak MPRD - powiedział nam pod koniec stycznia Marek
      Bryll, zastępujący rzeczniczkę Mostostalu.

      Nie ma się czemu dziwić. Od początku nad inwestycją wisiało fatum, ciągle
      pojawiały się omyłki, a zdenerwowanie przedłużającymi się robotami wśród
      warszawiaków rosło. A wykonawca i inwestor nawzajem obarczali się winą. To
      jednak ZDM jest odpowiedzialny za stołeczne drogi, więc to on ponosi największą
      winę za sytuację na mokotowskim skrzyżowaniu.

      Potrzebna szybka decyzja
      Jeśli inwestycja rzeczywiście jest tak fatalna, to Markowi Mistewiczowi,
      dyrektorowi ZDM, zostało tylko jedno - zakończyć nieudane prace, zrównać z
      ziemią dotychczasowe wypociny i zacząć wszystko od nowa. I tak już Warszawa
      straciła zbyt wiele pieniędzy a warszawiacy czasu i nerwów, żeby ociągać się z
      decyzją.


      Kalendarium feralnej inwestycji

      Październik 2004 r.- rozpoczynają się prace i już na starcie opóźnienie. ZDM
      przekazał zupełnie nieprzygotowaną inwestycję, pod skrzyżowaniem biegną
      nielegalnie położone światłowody, a rury są w innych miejscach, niż pokazują
      plany.

      Marzec 2005 r.- wychodzą na jaw błędy w projektach estakady z Rzymowskiego w
      Marynarską. Nie zostały one całkowicie poprawione do dzisiaj.

      - Sierpień 2005 r.- kłótnie na budowie narastają. Już wtedy prawdopodobnie
      miasto podejmuje decyzję, że nie pozwoli MPRD dokończyć robót i wyrzuci firmę z
      placu budowy.

      Grudzień 2005 r.- ZDM zrywa umowę z MPRD

      Luty 2006 r.- ZDM nie zależy na zrobieniu inwentaryzacji wykonanych robót na
      skrzyżowaniu, która mimo próśb ze strony MPRD, nie zostaje zakończona.

      Czerwiec 2006 r.- według ZDM wtedy prace na pewno się zakończą. Wszystkie firmy
      drogowe twierdzą, że to nierealne. Do tego terminu trzeba dodać jeszcze nawet
      rok


      SONDA ULICZNA

      Niech ktoś to skończy
      Andrzej Loskiewicz (52 l.), taksówkarz
      - Zbyt wiele już na to wydano. Ciągle stoimy w korkach! Powinna budowę przejąć
      inna firma i w końcu dokończyć ten wiadukt

      Zacząć od nowa
      Andrzej Herbeć (48 l.), agent ubezpieczeniowy
      - Jeżeli technicy potwierdzą, że są błędy w tej budowie, to trzeba zburzyć ten
      wiadukt i zbudować go jeszcze raz. W innym wypadku nigdy tam nie wjadę.

      Sprawa dla prokuratora
      Ewa Dębiska (45 l.), pracownik biurowy
      To skandal! Trzeba zburzyć ten wiadukt i wybudować od początku. Tyle pieniędzy
      już zostało w to władowanych i wszyscy za to płacimy. Powinna się tym zająć
      prokuratura!

      SE, 2006-02-16

      Łukasz Krajewski, P.Sz
      • admiral_0000 To Kaczora trzeba by wysadzić 20.02.06, 08:37
        ... wraz z całą jego ekipą. Postanowili za wszelką cene uwalić MPRD - zgoda, za
        ich poprzednie wyczyny - nelażało im się. Ale dlaczego przy okazji takim
        kosztem???? Wygląda na to, że wogóle nie skończą tego skrzyżowania, bo żeby to
        zrobić dobrze i bezpiecznie to trzebaby najpierw estakadę zburzyć (a
        przynajmniej kładkę i przyczółki). Wcale się nie dziwię Mostostalowi,że nie
        chce się pakowac w to bagno.
        Ciekawe czy kiedyś w końcu ktoś za to "beknie"??? To jest niezły temat
        na "Radną" Komisję Śledczą, podobnie jak SKM-ka.
    • siskom_tak Rozbijanie układu 24.02.06, 13:55
      Czarna lista drogowa powstanie lada dzień

      Lech Kaczyński nie na żarty zabrał się za porządki na warszawskim podwórku
      drogowym. Na czarnej liście niesolidnych firm współpracujących dotąd z Ratuszem
      znajdą się lada dzień dwa przedsiębiorstwa.

      Ratusz kończy prace nad stworzeniem czarnej listy warszawskich firm drogowych,
      które zawiodły zaufanie stołecznych urzędników. W różny sposób: albo
      partaczeniem prowadzonych przez siebie remontów ulic, albo działaniem w ramach
      tzw. układu warszawskiego, czyli powiązanych, nieformalnie wspierających się
      firm.

      Pierwsze miejsce w tym niechlubnym zestawieniu zajmie na pewno - choć to
      informacja wciąż nieoficjalna - Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Ale,
      jak się dowiedzieliśmy, miasto zaczęło się zastanawiać nad wpisaniem na
      cenzurowane także innej firmy - Warszawskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych.

      Pierwszemu zarzuca ociąganie się z przeprowadzeniem poprawek remontu w al.
      Prymasa Tysiąclecia. Mimo kilkunastu prób zobligowania MPRD do naprawienia -
      jak twierdzi Ratusz - partactwa powstałego z winy wykonawcy na fragmencie małej
      obwodnicy, firma wciąż nie pali się do roboty. Drugiemu - najogólniej mówiąc -
      niejasne powiązania z innymi firmami i próby nieformalnego wpływania na
      ustalenia przetargowe (m in. przez zmowy cenowe).

      W przypadku obu firm powtarza się zarzut zdominowania bardzo dużej części rynku
      prac drogowych w stolicy w ostatnich latach (w czasach poprzedniego szefa
      Zarządu Dróg Miejskich Tomasza Szawłowskiego).

      Trudno się jednak dziwić prezydentowi Kaczyńskiemu, jeśli spojrzeć na "strefy
      wpływów" obydwu firm, czyli kontrakty, jakie jeszcze niedawno otrzymywały od
      miasta.

      MPRD oprócz odbijającego się teraz czkawką remontu al. Prymasa Tysiąclecia,
      dostało kontrakt na wartą 100 mln zł przebudowę ronda Zesłańców Syberyjskich, a
      także na prace przy ul. Wołoskiej, Płochocińskiej i Ząbkowskiej.

      WPRD wzięło pieniądze m.in. za budowę fragmentu ul. Wołoskiej, wyrównanie
      asfaltu na kilku ważnych stołecznych ulicach, intratne prace na Trasie
      Siekierkowskiej.

      Ratusz planuje ograniczyć współpracę z tymi firmami, a także wystąpić do Sądu
      Antymonopolowego o wydanie im zakazu startu w przetargach przez 3 lata. Brane
      pod uwagę jest także poinformowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o
      próbach monopolizowania rynku. UOKiK zapowiada już, że sprawą się zajmie.

      Jak na pomysł stworzenia czarnej listy reagują firmy? - Władze miejskie
      najbardziej by się ucieszyły, gdyby doprowadziły moje przedsiębiorstwo do
      upadłości - mówi Hanna Pniewska, prezes MPRD. - W Polsce obowiązują konkretne
      normy dotyczące remontów dróg. My pracujemy zgodnie z nimi. Nie jesteśmy
      partaczami. WPRD nie komentuje na razie decyzji warszawskich urzędników.

      Data: 2004-01-29
      MARCIN HADAJ wsp. ŚLUB
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw_full_article&news_id=31060&news_cat_id=9

      Na "wykańczaniu" MPRD tracą najwięcej mieszkańcy miasta.
      • wobuziak1 Re: Rozbijanie układu 24.02.06, 14:45
        ...a tym czasem, koledzy Kaczyńskiego, zakładają w sotosownym sądzie, własną
        firmę, która będzie wygrywała przetargi, bo jej kontrole się imać nie będą, a
        konkurencja będzie wykończona - ba po zmianie UZP, nie będzie nawet można
        zakwesstionować takiego obrotu spraw.
        Doradzam artykuł Borowskiego w dzisiejszej GW.
        Zieje grozą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka