Dodaj do ulubionych

Chamstwo taksówkarzy

IP: 194.29.158.* 07.01.03, 15:27
Chciałbym dołożyć swoje trzy grosze, do zachowania taksówkarzy. Swego czasu
zaparkowałem samochód na Placu Politechniki, niestety tak niefortunnie że
lekko zablokowałem przejazd. Gdy wróciłem do samochodu okazało się że mam
przedziurawione wszystkie koła. Jak się okazało miejscowi taksówkarze
pospieszyli poinformować mnie że to ich robota i że dobrze mi tak. Teraz wiem
jakie miałem szczęście że nie przypłaciłem tego zdrowiem. Parkingu już nie
ma, ale taksówkarze zostali
Obserwuj wątek
    • megi102 Re: Chamstwo taksówkarzy 07.01.03, 15:34
      To żeś kół nie wziął ze sobą?
    • pan_pndzelek Re: Chamstwo taksówkarzy 07.01.03, 15:47
      Mój znajomy parę lat temu miał w tym samym miejscu identyczną historię. Tyle,
      że był w sytuacji uprzywilejowanej - mieszkał w tej kamienicy vis-a-vis
      postoju. Nazbierał żuli (a tam ich wyjątkowy dostatek) i przyszedł do Panów
      Taksówkarzy. Zaczęło się od "dania nauczki" najbardziej opornym, po czym
      Panowie Taksówkarze na ochotnika składali się "na pokrycie kosztów"
      manipulacyjnych...

      Swoją drogą skoro wam wywalili przed frontem tę agorę, to powinni też zadbać o
      miejsca parkingowe dla studentów. Mam wrażenie, że profesorowie-inżynierowie z
      twojej uczelni nadal żyją w przeświadczeniu, że studenci są biedni i jeżdżą
      tramwajem...
    • Gość: Normals Re: Chamstwo taksówkarzy IP: 195.94.207.* 07.01.03, 15:57
      Student a parkować nie umie. Wstyd!
      I jeszcze ani grama wdzięczności dla braci pracującej za naukę. Wstyd!
      I jeszcze inne zarzuty. Wstyd po trzykroć!
    • Gość: ktosiaaa Re: Chamstwo taksówkarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.03, 16:22
      kiedys moj kolega zamowil poznym wieczorem Volfre, bylo bardzo zimno, wiec gdy
      taksa nie podjezdzala, zamowilismy z innej korporacji. Volfra przyjechala po 20
      min. Wytlumaczylam panu - bardzo kulturalnie, ze nie pojade z nim, bo zamowilam
      inna taksowke, ze sam jest sobie winien, ale tyle na mrozie to ja stac nie
      bede.
      Gosc myslal, ze jestem sama, bo gdy odchodzilam krzyknal do mnie: chodz no tu
      kolezanko. Z wygladu bandziorek. Wtedy zza rogu wychylil sie moj maz (sysoki,
      dobrze zbudowany) i go pogonil.

      Strach pomyslec, co by bylo, gdybym byla sama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka