Gość: WAW
IP: *.pl
11.07.06, 12:32
Programy dla Warszawy
Warszawę czekają wybory samorządowe. Partie zaczynają już kampanie wyborcze.
Oto pomysły PiS, PO, SLD i LPR.
PO chce odblokować miasto, bo jak twierdzi, zostało ono sparaliżowane przez
PiS. Partia Kaczyńskich nie zamierza nic zmieniać w rządzeniu stolicą. Zaczyna
się programowy spór o Warszawę z wyborami w tle.
Sondaże wskazują, że bój o Warszawę, do którego dojdzie najpewniej w
październiku, rozegra się między PO i PiS. Platforma jako pierwsza
przedstawiła plany rządzenia miastem w czasie nowej kadencji. Z kolei PiS
zamierza kontynuować przedstawioną w zeszłym roku Strategię Rozwoju Warszawy.
Tempo i rozwój
Platforma chce usprawnienia zarządzania stolicą. Zależy jej na decentralizacji
władzy, którą Kaczyński chciał dzierżyć niemal niepodzielnie. Dlatego PO
planuje zwiększenie kompetencji dzielnic, w tym przyznanie im prawa do
samodzielnego dysponowania budżetami, a także inwestowania na własnym terenie
niezależnie od prezydenta miasta. PO stawia na szybkie inwestycje
ogólnomiejskie. Chce dokończyć budowę pierwszej linii metra, drugą budować
opierając się na kapitale prywatnych firm, a pieniądze z budżetu miasta szybko
wydać na poszerzenie tras wylotowych ze stolicy. Oprócz mostu Północnego chce
rozpocząć prace przy przeprawach na przedłużeniu ul. Karowej i na tzw.
zaporze, czyli między Wilanowem i Wawrem. Zdaniem partii system centralnego
zarządzania ruchem powinien być rozciągnięty na całe miasto, podobnie jak sieć
szybkiej kolei miejskiej, która powinna jeździć po wszystkich torach PKP na
terenie miasta.
W stolicy musi też powstać centrum kongresowo-konferencyjne, a place Defilad i
Piłsudskiego powinny jak najszybciej zostać zabudowane planowanymi obiektami.
Nie ma też potrzebny, zdaniem PO, by miasto było właścicielem MPT i Stołecznej
Estrady. Te firmy zostaną sprzedane.
W Warszawie pod rządami PO nieruchomości zabrane właścicielom w 1945 roku na
podstawie dekretu Bieruta wrócą do ich spadkobierców. Za nieistniejące zostaną
wypłacone odszkodowania z budżetu miasta.
Trzeba oszczędzać
Zdaniem PiS tymczasem władza w mieście powinna być skupiona w rękach
wybieranego demokratycznie prezydenta miasta, a dzielnice nie powinny mieć w
praktyce żadnych większych uprawnień. Zamiast dużego tempa inwestycji, w
stolicy powinna być brana pod uwagę oszczędność w ich planowaniu i realizacji,
nawet kosztem spowolnienia prac i odwołania przetargów.
Druga linia metra, o ile będzie budowana, powstanie za pieniądze miasta i z
dotacji Unii Europejskiej, bez udziału biznesu. Priorytetem PiS jest jeden
most * Północny. System zarządzania ruchem powstanie na razie jedynie w
Śródmieściu i na Pradze, a nie w całym mieście.
SKM musi, zdaniem PiS, sprawdzić się na razie na jednej linii – z Dworca
Centralnego do Falenicy, a potem można dopiero myśleć o rozszerzeniu sieci.
Sytuacja finansowa miasta (rocznie ponad miliard zł deficytu) na razie nie
pozwala na rozpoczęcie budowy centrum kongresowego. PiS nie zgadza się również
na sprzedaż wymienianych przez PO miejskich spółek, ponieważ przynoszą one
dochody.
Partii nie na rękę jest również reprywatyzacja uszczuplająca miejski majątek.
Zgadza się natomiast z koniecznością szybkich inwestycji na pl. Defilad i
Piłsudskiego.
Nadzieje outsiderów
A co na to SLD i LPR? Wprawdzie szanse w wyborach mają niewielkie, ale
programy dla stolicy również przygotowały. SLD chce, by po każdych wyborach
samorządowych nowa władza zadeklarowała, że zbuduje jeden most. Sojusz,
podobnie jak PO, rozpoczął już właściwie kampanię. Na razie zanosi się na to,
że partia pójdzie do wyborów z hasłami o wolności w sferze przekonań oraz
orientacji seksualnej. Będzie też pewnie obiecywać, że stolica ma szansę być
kandydatem na organizatora poważnych wydarzeń sportowych, nawet olimpiady.
Siłą rzeczy SLD będzie więc chciało inwestować w nowe duże obiekty sportowe.
LPR jeszcze kampanii nie rozpoczęła. Jej strategia póki co polega na
koncentrowaniu się na sprawach mieszkańców miasta, problemach nie mających nic
wspólnego z wielkimi inwestycjami i szumnymi planami. LPR jest np.
pomysłodawcą dodatkowego „becikowego”, które miałoby rodzinom wypłacać miasto.
Chce także likwidacji kompostowni na Radiowie i zrobienia tam ośrodka sportów
zimowych. Partia lakonicznie deklaruje, że zawsze będzie stawać po stronie
mieszkańców. Przeprowadzony w styczniu przez Polską Grupę Badawczą sondaż
największe szanse na zwycięstwo w stolicy daje PO. Na drugim miejscu jest PiS.
Także badania oceniające szanse konkretnych osób w walce o prezydenturę w
Warszawie pokazują, że największe ma kandydatka PO Hanna Gronkiewicz-Waltz.
METRO
PIS – szybkie dokończenie pierwszej linii za pieniądze z budżetu Warszawy i
dotacje Unii Europejskiej (których na razie nie udało się Warszawie zdobyć ),
druga linia ma być budowana w takim samym systemie.
PO – w przypadku I linii, podobnie jak PiS, szybkie dokończenie jej budowy za
pieniądze z budżetu Warszawy i dotacje UE. Ale budowa drugiej nitki ma być
finansowana w innym systemie, z dużym udziałem prywatnych firm. Miasto zawiąże
z nimi spółkę, do tego pieniądze z budżetu miasta oraz dotacje z UE.
SLD – I linia– przyspieszenie dotychczasowego tempa prac, finansowanie z
budżetu miasta i państwa oraz środków UE. II linia– rozpoczęcie inwestycji na
początku kadencji samorządu w ramach spółki miasta z prywatną firmą.
LPR – metro powinno być budowane z publicznych pieniędzy (miasta i państwa),
do których dodatkiem mają być fundusze z UE. Jak najszybsze zbudowanie obydwu
linii byłoby jednym z priorytetów władzy.
DROGI
PiS – stawia przede wszystkim na remonty, czyli tzw. frezowanie (szybka, ale
powierzchowna wymiana nawierzchni na najbardziej zniszczonych ulicach). Nowe
inwestycje planują rzadko lub wcale, bo brakuje na nie pieniędzy i są
czasochłonne.
PO – głównie nowe inwestycje, w tym obwodnica Warszawy przy udziale finansowym
rządu. Poszerzenie tras wylotowych ze stolicy z dwóch do trzech lub czterech
pasów ruchu w każdym kierunku. Dodatkowo remonty.
SLD – jeden most w trakcie kadencji samorządu. W pierwszej kolejności budowa
mostu Północnego, następnie przeprawy na zaporze, trzeci z kolei w
przedłużeniu ulicy Krasińskiego. Budowa jednego bezkolizyjnego skrzyżowania co
rok. Dokończenie śródmiejskiej obwodnicy.
LPR – zbudowanie obwodnicy poza Warszawą. Nastawienie przede wszystkim na
budowę nowych dróg i dokończenie trasy Siekierkowskiej.
INWESTYCJE
PiS – postawowym kryterium budowy czegokolwiek w stolicy ma być cena, czyli
oszczędności. Taka polityka zapoczątkowana przez Lecha Kaczyńskiego będzie
utrzymana, nawet jeśli będzie to oznaczało blokowanie przetargów przez firmy,
których lepsze oferty przegrały z gorszymi, ale tańszymi.
PO – odblokowanie stojących miejskich inwestycji, nawet kosztem zwiększenia
ich cen. Zdaniem PO Warszawy nie stać już dłużej na inwestycyjny marazm
zafundowany przez administrację Lecha Kaczyńskiego.
SLD – co roku 20 proc. budżetu na inwestycje. Priorytety: transport publiczny,
obiekty sportowe, które pozwolą ubiegać się o organizację igrzysk olimpijskich
w 2020 r., spełnienie wymogów UE w zakresie oczyszczania ścieków, budowa
centrum kongresowo-wystawienniczego.
LPR – źródła finansowania inwestycji: budżet stolicy, kredyty, dotacje unijne.
Priorytety to most Północny i budownictwo komunalne.
REPRYWATYZACJA
PiS – niechętnie oddawał do tej pory miejskie nieruchomości, które weszły w
skład komunalnego majątku na podstawie haniebnego dekretu Bieruta z 1945 roku.
Zostanie to utrzymane. Miasto zwleka z oddawaniem ziemi i kamienic
spadkobiercom prawowitych właścicieli, ponieważ chce mieć maksymalnie duży
majątek.
PO – natychmiastowy zwrot nieruchomości zawłaszczonych po wojnie, a tam, gdzie
to nie będzie możliwe, wypłaty odszko