Dodaj do ulubionych

Frustraci za kółkiem!

17.07.06, 09:51
Wczoraj byłem świadkiem, jak jeden jegomość w srebrnym Dełuu, na bocznej
uliczce, przez którą akuratprzebiegała ścieżka rowerowa, zatrzymał się na
samej ścieżce akurat w momencie, w którym przejeżdżała przezezń dwójka
rowerzystów. I do tego jeszcze zaczął na nich trąbić. Jak już oni przejechali
a on zamknął szybę (i przestał na nich bluzgać), natychmiast ruszył i
skierował się notabene w tym samym kierunku, co oni. Zastanawiam się nad
powodami jego frustracji. Może jego Dełuu było tańsze od każdego z ich
rowerów? A może ostatnio nakrył żonę z jakimś cyklistą? Jak sądzicie?
Inna sytuacja: łysy intelektualista (też bodajże w Dełuu, ale czarnym),
bluzga przez otwartą szybę na rowerzystów, których wcześniej strąbił, na
skutek czego oni wjechali na chodnik, że "niech se jeżdżą po trawie" i tym
podobne. Pomijam już fakt, że był w wieku ich wnuków.
Jeszcze jedna, z dziś. Przechodzę na zielonym świetle, jeden podstarzały
frustrat podjeżdża do mnie pełnym gazem, ledwo wyhamowuje, przy czym nie
zatrzymuje się, zmuszając mnie do zmiany kierunku marszu (inaczej ani chybi
zostałbym rozjechany).
Mam pytanie do forumowych kierowców: czy Wy też jesteście takimi frustratami
i tak skandalicznie zachowujecie się na warszawskich ulicach?
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Frustraci za kółkiem! 17.07.06, 09:59
      dennis_lance napisał:
      > Wczoraj byłem świadkiem, jak jeden jegomość w srebrnym Dełuu, na bocznej
      > uliczce, przez którą akuratprzebiegała ścieżka rowerowa, zatrzymał się na
      > samej ścieżce akurat w momencie, w którym przejeżdżała przezezń dwójka
      > rowerzystów. I do tego jeszcze zaczął na nich trąbić.

      Miałem dokładnie to samo, jakiś ch.. w samochodzie Telekomunikacji Polskiej
      zaczął mnie wyzywać, że po pasach się nie jeździ (a przejeżdżałem po ścieżce
      rowerowej). Generalnie miałem ochotę mu wpie..ć, ale na szczęście się
      oddalił...
      • Gość: gizmo Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:05
        Na szczęście dla ciebie.
        • yavorius Re: Frustraci za kółkiem! 17.07.06, 10:07
          Tak, Gizmo, oczywiście.
      • d.z Re: Dlaczego frustraci??? 17.07.06, 10:06
        Moim skromnym zdaniem (jako zarówno kierowcy, pieszego jak i rowerzysty od
        czasu do czasu) to nie frustracja tylko ewidentne chamstwo i tyle.
        Moim skromnym zdaniem zachowania takie wynikają z niewiedzy i niedojrzałości.
        Z niewiedzy bo każdy uczestnik ruchu drogowego gdyby dobrze znał przepisy to
        wielu błedów (czasem oczywistych) by nie popełniał a z niedojrząłosci bo
        niestety każdemu trudno się przyznać do winy (jak dzieci) i lepiej zaatakowac
        niż zwyczajnie powiedzieć przepraszam.
      • kazuyoshi78 Re: Frustraci za kółkiem! 17.07.06, 12:40
        > Miałem dokładnie to samo, jakiś ch.. w samochodzie Telekomunikacji Polskiej
        > zaczął mnie wyzywać, że po pasach się nie jeździ (a przejeżdżałem po ścieżce
        > rowerowej).

        Co gorsza, o przejazdach dla rowerów zdają się nei wiedzieć także kierowcy
        zawodowi. Jakiś czas temu miałem analogiczną sytuację. jechałem drogą rowerową
        wzdłuż Jana Pawła 2 i chciałem przekroczyć ulicę Dziką (zaraz przy stacji
        Statoil) wydzielonym prezejazdem dla rowerów. Drogę zajechała mi śmieciarka
        (jechała Dziką i skręcała w JP2),a kierowca pluł się z szoferki, że "po
        przejściu się nie jeździ". Próbowałem mu wytłumaczyć, zę to przejazd dla
        rowerów i mam prawo jechać, to zbluzgał mnie od najgorszych. kiedy zacząłem go
        zachęcac do wyjścia z szoferki i małego sparingu (za jego teksty należało mu
        się), szybko odjechał.

        Cóż, do następnego razu...
        • Gość: bicykl Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 14:04
          Jak ja nienawidzę tych cyklistów s.nów, gdy siedzę za kółkiem. A jak nienawidzę
          tych ch.. w blaszanych puszkach, jak jadę rowerkiem!
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jedynym lekarstwem wzajemna
          tolerancja, ale na to przyjdzie poczekać ze dwa pokolenia najmarniej
    • Gość: kixx Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.acn.waw.pl 17.07.06, 11:21
      a moja zona widziala widziala zwloki czlowieka,ktory myslal ,ze jest mocniejszy
      od TIRa
      ciekawe jakie on mial kompleksy
    • Gość: vortex Frustraci w pantofelkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 11:39
      Niezmiernie bawia mnie zawsze nienawistne spojrzenia spacerowiczow i
      rowerzystow gdy wjezdzam swoim samochodem na Starowke (mam do tego prawo).
      Niejednokrotnie zwracano mi uwage, ba, uporczywie blokowano mi droge. Zawsze
      przypominam tym rozdeptanym pantoflarzom i matronom o tlustych dupskach ze tak
      naprawde nie znajduja sie na drodze wylaczonej z ruchu, tak naprawde to nie
      maja prawa chodzic po jezdni. To samo dotyczy rowerzystow, tak naprawde to
      wszelkie zakazy na Starowce dotycza wlasnie ich. Tak naprawde to gliniarze
      mogliby wlepiac tam mandaty pieszym i rowerzystom non stop. Ale tego nie robia.
      Moze to i dobrze, ale moze gdyby to robili do ludzie nauczyli by sie KD.
      • kazuyoshi78 Re: Frustraci w pantofelkach 17.07.06, 12:35
        Brawo Vortex, brawo! Po Rynku Starego Miasta spacerujmy odtąd tylko po
        chodnikach tuż pod ścianami kamienic. A całą resztę przeznaczmy na parking.
        • Gość: vortex Re: Frustraci w pantofelkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:41
          chyba kazu nie zrozumiales. A nawet na pewno. Ja nie mam nic naprzeciwko
          spacerujacym. Mam natomiast przeciwko spacerujacym i rzucajacym obelgi. Takim
          co sie na przepisach kolowatego ruchu uczyli w Ostrolece (przypadkowo cyt.)
      • dennis_lance Re: Frustraci w pantofelkach 17.07.06, 12:51
        Gość portalu: vortex napisał(a):

        > Niezmiernie bawia mnie zawsze nienawistne spojrzenia spacerowiczow i
        > rowerzystow gdy wjezdzam swoim samochodem na Starowke (mam do tego prawo).
        > Niejednokrotnie zwracano mi uwage, ba, uporczywie blokowano mi droge. Zawsze
        > przypominam tym rozdeptanym pantoflarzom i matronom o tlustych dupskach ze
        tak
        > naprawde nie znajduja sie na drodze wylaczonej z ruchu, tak naprawde to nie
        > maja prawa chodzic po jezdni. To samo dotyczy rowerzystow, tak naprawde to
        > wszelkie zakazy na Starowce dotycza wlasnie ich. Tak naprawde to gliniarze
        > mogliby wlepiac tam mandaty pieszym i rowerzystom non stop. Ale tego nie
        robia.
        >
        > Moze to i dobrze, ale moze gdyby to robili do ludzie nauczyli by sie KD.

        Zastanów się chwilę skąd takie zachowanie się bierze. I co leży u podstaw
        takiego podejścia pieszych i rowerzystów do kierowców. I czy chcesz nam wmówić,
        że po Starówce jeżdżą blachosmrodami tylko upoważnieni? Może Nowym Światem też?
        I, jak rozumiem, masz za szybą, w widocznym miejscu, umieszczoną infromację, że
        jesteś mieszkańcem i masz pełne prawo jeździć po ulicach, po których zwykli
        śmiertelnicy nie mogą. Inaczej przecież byś się nie dziwił komentarzom pod
        swoim adresem.
        • Gość: vortex Re: Frustraci w pantofelkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:57
          ignorancja, lance, ignorancja...
          Glejt mam w widocznym miejscu.
          Ale nie o to tez chodzilo. Chodzilo o jeszcze inna ignorancje wynikajaca z
          braku wiedzy o KD. I zdrowym rozsadku.
          • dennis_lance Re: Frustraci w pantofelkach 17.07.06, 14:00
            Gość portalu: vortex napisał(a):

            > (...) Chodzilo o jeszcze inna ignorancje wynikajaca z
            > braku wiedzy o KD. I zdrowym rozsadku.

            Kierowców osobówek? ;)
            • Gość: vortex Re: Frustraci w pantofelkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 15:10
              lance - jestes urzednikiem w panstwowej firmie. Twoimi Klientami sa posiadacze
              samochodow. Jezeli tak pogardliwie wyrazasz sie o zrodle twojego utrzymania -
              to moze powinienes zmienic prace? Nie wyobrazam sobie pracy w miejscu ktorego
              nienawidze i z ktorym sie nie utozsamiam. Troche wiecej odwagi moj drogi. I
              szacunku dla samego siebie. I innych.
              • dennis_lance Re: Frustraci w pantofelkach 17.07.06, 15:19
                Masz jak widać znikome pojęcie o mojej pracy. A także o moim stosunku do niej.
                Więc nie wiem czemu miał służyć Twój ostatni post. A szacunek do siebie mam
                wystarczający. Zaś do innych - również, o ile nań zasługują. Masz jeszcze
                jakieś sugestie odnośnie mojej osoby, czy zechcesz wreszcie ze mnie zejść,
                vortex?
    • Gość: punani Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:28
      Jechałam dzisiaj do pracy rowerkiem (jak zawsze).
      Skręcałam na chodnik razem z jedną pieszą, starszą panią. Ona się zatrzymała i
      machnęła mi ręką, mówiąc "proszę, mi się latwiej zatrzymać. Zresztą ja tez
      jeżdżę i wiem, co to znaczy"
      Jeżdżę po chodnikach, bo bezpieczniej. Przed wjazdem na ulicę zawsze zwlaniam do
      prędkości pieszego, żebym była w porę zauważona i żeby nie wpaść na kogoś. Nikt
      nigdy na mnie nie nawrzeszał. Zresztą sama jeżdżę samochodem i tez wiem, co to
      znaczy. Dzisiaj miałam przejechać przez jedną małą uliczkę. Jechał nią
      samochodem młody facet. Zwolniłam, żeby on przejechał pierwszy. A on machnął
      ręką, żebym jednak to ja przejechała pierwsza.
      Jeżdżę bardzo duzo. Nigdy nie miałam żadnego spięcia z żadnym pieszym, bo po
      prostu wiem, że oni mają prawo przebywac na chodniku, a ja niestety nie. Z
      samochodem też spięcia nie miałam, bo po prostu zwalniam maksymalnie przed kazdą
      ulicą, chociażby najmniejszą. Wiem, że być może w takim samochodzie siedzi jakiś
      ćwok i nie chcę ryzykować, że mnie zabije. Ale z reguły spotykam się z
      pozytywnymi reakcjami.
      Tym bardziej współczuję bluzgów. Może dlatego, ze jestem dziewczyną, to nikt na
      mnie nie bluzga.
      • Gość: Sisi Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 17.07.06, 16:18
        Agresja budzi agresje !!!
        Uprzejmoscia , i usmiechem mozna wiecej osiagnac ,
        niz przy pomocy obelg . Zyczliwosc , i usmiech " rozklada " najwiekszego
        wroga . Wiem , to z doswiadczenia !
      • Gość: Neon Re: Frustraci za kółkiem! IP: 212.160.172.* 20.07.06, 15:52
        Wszystko w porządku, bo używasz rozumu jak jeździsz rowerem.Szczeniakom
        jeżdżacym na rowerze niestety nikt im nie powiedział, że są chamami.
        Trudno.
      • Gość: andzela1 Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.chello.pl 20.07.06, 18:51
        Może dlatego, ze jestem dziewczyną, to nikt na
        > mnie nie bluzga.

        Nie. Tylko Ty wiesz, jak się zachować na ulicy i jesteś życzliwa dla innych. A
        to się udziela :)
    • franki8 Re: Frustraci za kółkiem! 17.07.06, 12:48
      Pytanie retoryczne - oczywiście NIE. I pozytywnym zjawiskiem jest, że debili
      jakby trafia się coraz mniej. Jeszcze kilka lat temu takie zachowania były tak
      powszechne, że nawet nie chciałbyś o nich pisać. A teraz - mam nadzieję - stały
      się odstępstwem od normy. A co do debili (bo to raczej debile byli a nie
      frustraci) - niestety byli, są, i będą, oby jak najmniej szkodliwi.
    • Gość: Fan ZDM Re: Frustraci za kółkiem! IP: *.chello.pl 17.07.06, 19:10
      Nie, denisku, nie jesteśmy. Przynajmniej ja i moja żona - dlatego piszę w liczbie mnogiej. Nie nazywamy również rowerzystów "dwupedałami", w przeciwieństwie do gromadki forumowych frustratów, którzy nie mogą obyć się bez określenia "blachosmród".
    • Gość: fixie.inc frustraci w samosmrodach... IP: *.7.12.vie.surfer.at 17.07.06, 21:47
      niestety jest ich wystarczajaco! w swoich blaszanych puszkach czuja sie pewnie i
      niektorym naprawde odbija! ...dresiarski nawyk! niby taki katolicki kraj ale
      czlowiek by spokojnie blizniego rozjechal... nie raz uslyszalem odpowiedz na
      swoje proste pytanie: "czlowieku czy ty zastanawiasz sie co robisz?!" ->
      "spierd.... bo ci ku..a leb rozjade!" itd. ale na takich to tylko lancuch
      kryptonita bo rozmowa juz nie pomoze! pis end lowe
      • Gość: kixx taki jest wplyw jazdy na rowerze na szare komorki IP: *.acn.waw.pl 17.07.06, 21:49
        wszystkie synapsy trafil szlag
        • Gość: fixie.inc Re: taki jest wplyw jazdy na rowerze na szare kom IP: *.7.12.vie.surfer.at 17.07.06, 22:47
          ty musisz to wiedziec...
      • Gość: vortex Re: frustraci w samosmrodach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 21:57
        wlasnie wrociel ze spaceru z corka po nadwislanskich bulwarach. Wielka przykrosc
        sprawilo mi pilnowanie corki przed pseudorowerzystami jezdzacymi deptakiem
        rownoleglum do sciezki rowerowej. Tak naprawde to nie ma tam juz miejsca dla
        pieszych.
        Wiec nie chrzancie mi o waszej niedoli. Pi razy oko to moze 10% rowerzystow
        jechalo sciezka. Reszta deptakiem. Nastepnych bede tepil. Jak bydlo.
        • Gość: fixie.inc Re: frustraci w samosmrodach... IP: *.7.12.vie.surfer.at 17.07.06, 23:56
          masz racje: to glaby i bydlo! tez mi sie zdarza jezdzic rowerem po chodniku
          itd... ale piesi beda dla mnie w miescie zawsze mieli pierszenstwo! jeszcze
          wieksze bydlo widuje na ulicach! wystarczy kiedy kierowcy samochodow dostosuja
          sie do ograniczen predkosci...wtedy nie trzeba bedzie zadnych swiecacych
          kurteczek i podobnych pierdow!
          • Gość: WPR Re: frustraci w samosmrodach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 13:06
            fixie.inc skoro taki mądry jesteś, to zapraszam na wisłostradę i tam sobie jedź
            mając trzy pasy zgodnie z ograniczeniem ruchu 50 na godzinę!!!! Wydaje mi się
            że mógłbyś to zrobić ale swoim rowerem :-)))) Bo każdy normalny jedzie trzochę
            szybciej a to ograniczenie na tej trasie wymyślił właśnie taki jak Ty...
            Pozdrawiam
        • Gość: biker Re: frustraci w samosmrodach... IP: 83.238.103.* 19.07.06, 09:54
          HAHAHAHAHA Vortex kocham takie groźby przez internet. Już się wszyscy Ciebie
          boją. HAHAHAHAHA
      • Gość: Joe Collins brzmi jak typowy burak-rowerzysta... IP: *.coconet.pl 18.07.06, 14:46
        > niektorym naprawde odbija! ...dresiarski nawyk! niby taki katolicki kraj ale
        > czlowiek by spokojnie blizniego rozjechal... nie raz uslyszalem odpowiedz na
        > swoje proste pytanie: "czlowieku czy ty zastanawiasz sie co robisz?!" ->
        > "spierd.... bo ci ku..a leb rozjade!" itd. ale na takich to tylko lancuch
        > kryptonita bo rozmowa juz nie pomoze! pis end lowe

        Ależ to brzmi zupełnie jak rozmowa z rowerzystą śmigającym po chodniku slalomem wśród pieszych. Albo z zaciemnionym batmanem, który zasuwa po ulicy, bo pewnie bez lampki nic nie widzi na równoległej do jezdni drodze dla rowerów.
        • Gość: fixie.inc batman contra clown IP: *.7.12.vie.surfer.at 20.07.06, 18:44
          nie smigam po chodnikach bo nie chce skrzywdzic! a po ulicach jezdze dlatego ze
          nie ma rownoleglych do jezdni drog rowerowych...
          • Gość: Dandelo batmani wyginą śmiercią naturalną, a... IP: *.chello.pl 20.07.06, 19:05
            > nie smigam po chodnikach bo nie chce skrzywdzic! a po ulicach jezdze dlatego ze
            > nie ma rownoleglych do jezdni drog rowerowych...

            ... zacytowane słowa można _przeważnie_ usłyszeć z ust takich chodnikowych śmigaczy, kiedy im się zwróci uwagę. Być może jesteś z tych uprzejmych. Niemniej jednak, jak ktoś na forum pisze "blachosmród", to nie ma żadnych podstaw by sądzić, że na żywo jest bardziej kulturalny.
            • Gość: fixie.inc tego mi zyczysz?! IP: *.7.12.vie.surfer.at 20.07.06, 19:51
              uwielbiam jezdzic samochodem! ale nie w miescie!!! a samochod NIESTETY smrodzi!
              • Gość: Dandelo A jesteś batmanem? IP: *.chello.pl 20.07.06, 22:17
                tzn. jeździsz ulicą po ciemku, bez oświetlenia i w ciemnym ubraniu?
                • Gość: fixie.inc Re: A jesteś batmanem? IP: *.7.12.vie.surfer.at 21.07.06, 18:07
                  ja nosze czesto ciemne ubranie ale zdarza sie ze ubiore rozowa koszulke (giro di
                  italia)... a moja gazelka oblepiona jest plastrami reflektujacymi dodatkowo do
                  tylniego jak i przedniego swiatla... torbe tez mam oblepiona reflektorami...
                  buty rowerowe "sidi" tez reflektuja... opony tez... widac mnie z kazdej strony!
                  i co z tego kiedy codziennie po kilka razy jakis kierowca wymusza pierszenstwo
                  lub wyprzedza tak jakby mnie w ogole nie bylo!
      • Gość: tj Re: frustraci w samosmrodach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:28
        > swoje proste pytanie: "czlowieku czy ty zastanawiasz sie co robisz?!" ->
        to nie jest proste pytanie!
    • warzaw_bike_killerz Zwroc uwage na inna sprawe! 17.07.06, 22:07
      Nikt nie zostal rozjechany! Nikt nie ulegl wypadkowi!
      To wszystko swiadczy, ze strony, moze mialy klopoty z artykulowaniem, ale
      zachowaly SZCZEGOLNA OSTROZNOSC.
      Moim zdaniem, kierowca, ktory zauwaza rowerzyste, chocby bluzgajac na niego
      przez okno, jest kierowca godnym zaufania. Inny, nie zachowujacy szczegolnej
      ostroznosci, moglby nawet ich nie zauwazyc...
      • franki8 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 17.07.06, 22:25
        No to teraz już tylko czekamy na ciętą, skrzącą się dowcipem i inteligencją,
        pełną trudnych do odparcia rzeczowych argumentów... ripostę kazu78!
        • kazuyoshi78 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 17.07.06, 22:42
          > No to teraz już tylko czekamy na ciętą, skrzącą się dowcipem i inteligencją,
          > pełną trudnych do odparcia rzeczowych argumentów... ripostę kazu78!

          Stęskniłeś się za mną? :D
      • Gość: vortex Re: Zwroc uwage na inna sprawe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:34
        I kierowca z innego posta, pomstujacy na rowerzyste pruszajacego sie lewym
        pasem, mial racje narzekajac na brak odpowiedniego wyposazenia rowerzystow (nie
        poruszam sprawy pasa). Przede wszystkim kamizelka (to tak jak jezdzenie bez
        swiatel mijania w dzien - niby wszyscy cie widza , ale moze nastapic bum). Kaski
        rowerowe - to naprawde pomaga. Kierowcy maja obowiazek zapinania pasow. Nie
        wspomnie juz o podstawie jak oswietlenie w nocy. Ale nie, dla rowerzystow to juz
        ograniczenie swobod obywatelskich...
        • franki8 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 17.07.06, 22:52
          Kierowca pomstujący na rowerzystów jadących lewym pasem (do skrętu!) był
          kretynem akurat.
          No gdzie ta riposta mr. Kazu? Toż ta zniewaga krwi wymaga!
          • Gość: vortex Re: Zwroc uwage na inna sprawe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:56
            kamizelka - 8 PLN
            Kask - 200 PLN
            Kopia KD z internatu - 5 PLN
            Zycie ludzkie - ....
            • franki8 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 17.07.06, 23:05
              Ale z drugiej strony - może ktoś z rowerzystów to wyjaśni - jeśli przepisy
              wymagają oświetlenia, to kto dopuszcza do sprzedawania rowerów nie wyposażonych
              zgodnie z przepisami. To tak jakby ktoś chciał sprzedawać samochody bez świateł.
              Inna sprawa, że dokupienie lampek to chyba niewielki wydatek...
              • leiorgan Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 18.07.06, 20:58
                dokupienie lampek to istotnie wydatek niewielki... dobra tylna mozna kupic juz
                od 8 zeta... niezla przednia juz od 20... wiesz a to tak jak z samochodami...
                niby masz obowiazek przewozic dziecie do lat bodaj 12 albo i 15 teraz i do
                granicy wzrostu bodaj 160 cm w foteliku... ale czy w salonie jak powiesz ze
                masz male dziecko dadza ci fotelik?
            • shp80 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 20.07.06, 04:32
              Gość portalu: vortex napisał(a):

              > kamizelka - 8 PLN
              > Kask - 200 PLN
              > Kopia KD z internatu - 5 PLN
              > Zycie ludzkie - ....

              W zeszłym roku zginął mój kumpel, miał kask, odblaski, światła, znał przepisy..
              Przestań więc proszę pie..ć, że to pomaga.. Oczywiście światła, odblaski po zmroku jak najbardziej są potrzebne, bo jednak zmniejszają szanse "przeoczenia" Nigdzie się bez nich nie ruszam... W kasku też jeżdżę, ale nie zawsze.. Zdajesz sobie sprawę do czego kask się przydaje? Myślisz, że jak przypieprzy w ciebie samochód, to kask uratuje ci życie? Kask _może_ się przydać, gdy spadniesz na ziemię i uderzysz głową, natomiast przy rozpędzonym samochodzie, jedyne, co może uratować, to mózg przed wypadnięciem z głowy.. I do cholery, czemu to od niechronionych użytkowników drogi wymagasz, by się opancerzyli.. Tak samo ja mogę stwierdzić - boisz się rowerzystów na chodnikach, to noś kask i ochraniacze..
              • Gość: pp Re: Zwroc uwage na inna sprawe! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.07.06, 19:12
                Poziom argumentacji poniżej Żuław. Ale to tak kiepski roweropodobny produkt z
                supermarketu działa na mózg...
                • dennis_lance Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 21.07.06, 10:38
                  Gość portalu: pp napisał(a):

                  > Poziom argumentacji poniżej Żuław. Ale to tak kiepski roweropodobny produkt z
                  > supermarketu działa na mózg...


                  Rowerzyści przynajmniej mają mózgi. Wielu z prowadzących blachosmrody już
                  niestety nie...
                  • Gość: vortex Re: Zwroc uwage na inna sprawe! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:49
                    d.z - wdlg teorii to nie masz racji. Aby moc prowadzic samochod trzeba jednak
                    zdac pewien egzamin. Wbrew pozorom eliminuje on jednostki ktore takowe w ogole
                    nie powinny dostac. Byc moze one pozniej przesiadaja sie na rower.
                    Oczywiscie uogolniam i wykorzystuje wpadki w logice wywodow.
                    Cala ta dyskusja staje sie powoli tak ekscytujaca niczym ogladanie jak rosnie
                    trawa. Obrzucanie sie epitetami powoduje nagly zanik zdolnosci przetwarzania
                    najprostszych mysli.
                    • dennis_lance Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 21.07.06, 12:21
                      Gość portalu: vortex napisał(a):

                      > d.z - wdlg teorii to nie masz racji. Aby moc prowadzic samochod trzeba jednak
                      > zdac pewien egzamin. Wbrew pozorom eliminuje on jednostki ktore takowe w
                      ogole
                      > nie powinny dostac. Byc moze one pozniej przesiadaja sie na rower.
                      > Oczywiscie uogolniam i wykorzystuje wpadki w logice wywodow.
                      > Cala ta dyskusja staje sie powoli tak ekscytujaca niczym ogladanie jak rosnie
                      > trawa. Obrzucanie sie epitetami powoduje nagly zanik zdolnosci przetwarzania
                      > najprostszych mysli.


                      Poczytaj sobie moją "dyskusję" z Andżelą. To jest dopiero odlot ;)
                      Masz oczywiście rację, vortex. Wszędzie są debile, niestety jest ich generalnie
                      coraz więcej w Warszawie (refleksję nad przyczynami pozostawiam Ci na
                      popołudniową sjestę). Ja założyłem ten prowokacyjny wątek po przeczytaniu
                      innego, prowokacyjnego wątka. Takie dyskusje forumowe raz, że do niczego nie
                      prowadzą, to w dodatku jest to spirala samonakręająca się i nie widać
                      kandydatów na jej rozkręcenie. Ot, tak, żeby sobie trochę frustracji wyładować
                      publicznie. Tak ja to widzę. Dopóki ktoś nie zacznie egzekwować od wszystkich
                      onowiązującego prawa. O jego zmianie na lepsze już nawet nie marzę.
                      Pozdrawiam
                • shp80 Re: Zwroc uwage na inna sprawe! 22.07.06, 15:12
                  Gość portalu: pp napisał(a):

                  > Poziom argumentacji poniżej Żuław. Ale to tak kiepski roweropodobny produkt z
                  > supermarketu działa na mózg..

                  Na rower wydałem kilka tysiączków kmiotku bananowy...
            • swan_ganz to zależy jak byś policzył.... 21.07.06, 19:16
              jeśli jako skład części zamiennych możliwych do wyuskania z ciała to będzie
              tego mniej więcej 100k USD. Oczywiście jeśli "części" nie zostały uszkodzone
              podczas zdarzenia a ich dotychczasowy nosiciel był zdrowym okazem...

              Jeśli jednak zdarzenie było poważne i nic się nie uratowało do sprzedaży to
              można przyjąć wersję hitlerowców. Wyjdzie tego ok. 36 USD. Tyle jest warte
              mydło zrobine z jednego dorosłego człowieka..
              Sami więc widzicie, że powinniście jeździć bardziej ostrożnie. Zakłądajcie
              szerokie pasy to przynajmniej nerki będzie można od was pobrać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka