iznota33 20.02.03, 18:06 czy to prawda?gdzie najlepiej robić zakupy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Hakenbu Leclerc-sklep parszywiutki IP: *.wspiz.edu.pl 20.02.03, 18:34 Zapraszam na forum Olsztyn. Tam już od wielu miesięcy chodzi wątek "Leclerc - sklep parszywiutki". To istna kopalnia wiedzy na temat robienia zakupów w tym francuskim markecie. Osobiscie lepiej wybrac sie do Auchana, albo Geanta. Le Clerc jest rzeczywiscie nieprzyjemny (przynajmniej te ktore odwiedzalem w W-wie i Olsztynie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Pośpieszyłem się z tym zaproszeniem... IP: *.wspiz.edu.pl 20.02.03, 18:42 Ja już cię zapraszam do Olsztyna, a ty przecież już tam siedzisz i to od dawna... Ciekawym, czy ludek Warszawski równie gremialnie jak olsztyński podejmie problematykę "parszywiutkiego marketu"? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Leclerc? BOJKOTOWAĆ FRANCUZÓW!!!!!! 20.02.03, 18:42 Leclerc? BOJKOTOWAĆ FRANCUZÓW!!!!!!!!!!!! Bo to zdaje się ich sieć, a paszli won Czyraki żabojady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magma9 Re: Leclerc?biedronka? A feeeeeeeeeeeee IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.02.03, 01:14 Zgadza sie leclerc to dno. Z braku innych (nie francuskich) mozna isc do geanta, ale najmilszy jest auchan. Wiem ze jest tesco i biedronka. Ale biedronka to juz w ogole nie sklep to makabra. Leclerc ma niemila obsluge, zawyzaja ceny, ochroniarze to gbury a wybor nie istnieje. Poza tym jakos tak bez wyrazu. Myslalam, ze nigdy do tego nie dojdzie ale popieram w 100% pan_pndzelka. NIe cierpie zabojadow w Polsce. NIe przenosic tego na kulture itp. Ale nie wyobrazacie sobie jak oni sie szarogesza i sa bezkarni. Zapytajcie sie ktoregos czy ma pozwolenie na prace w POlsce, a zaraz cichnie. I to nie tylko w handlu podobnie jest w budownictwie. A wlasciwie dlaczego wawa ma tylko (prawie) francuskie hiper a nie jak krak np mainla. Pomysleliscie kiedys nad tym? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reklamiarz Re: Leclerc-kiepski sklep IP: 213.25.179.* 24.02.03, 14:08 nie jestem pewien czy to prawda ale chyba zasługuje na lepsze miejsce na tej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Re: Leclerc-kiepski sklep IP: 213.25.179.* 26.02.03, 16:03 mają kiepski wybór serów. Odpowiedz Link Zgłoś
jam_normals Re: Leclerc-kiepski sklep 26.02.03, 16:09 i ślimaków i żabich udek i win Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beiboot a jedna pani powiedziała.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 26.02.03, 16:09 2 lata temu robiłem zakupu w leklerku w alejach w warszawie.Kupowalem mini wieze w promocji za bodajze 560 plz a na kasie wybilo 680. Zrobil sie dym bo jak byk pisalo ze ejst promocja i to mnie skusilo.Wiem ze na kodach paskowych i promocjach oszukują i pozostałe sklepy ale!!!! no właśnie gdy kierownik działu poszedł wyjasniać incydent na zaplecze pani siedząca w kasie bedąca wtedy sam na sam ze mna powiedziała mi cytuję: "..niech pan tu nie kupuje bo tu kradną " po czym znacząco kiwnęla głową w kierunku biura obsługi klienta i infrmacji.przynaje sie że zrobiło mi się głupio trochę ale o czyms to świadczy jesli sam pracownik tak swój sklep ocenia pozdrawiam beiboot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topolski Piot i Pawel IP: *.icpnet.pl 26.02.03, 20:09 Piot i Pawel - rzadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
marczello Re: a jedna pani powiedziała.. 27.02.03, 13:19 Gość portalu: beiboot napisał(a): > 2 lata temu robiłem zakupu w leklerku w alejach w warszawie.Kupowalem mini > wieze w promocji za bodajze 560 plz a na kasie wybilo 680. Zrobil sie dym bo > jak byk pisalo ze ejst promocja i to mnie skusilo. Kupiles w koncu? I za ile? Bo zgodnie z kodeksem cywilnym powinienes zaplacic 560 PLN :-) Odpowiedz Link Zgłoś
iznota33 Re: Leclerc-kiepski sklep 05.03.03, 09:15 a wczoraj była sympatyczna kasjerka w kasie nr 11. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domiza Re: Leclerc-kiepski sklep IP: *.man.polbox.pl 05.03.03, 10:13 Cze! Jeśli nie wiesz gdzie robić zakupy, tzn. nie wiesz w którym hipermarkecie to rób je w zwykłym sklepie, a na pewno taki znajduję się w pobliżu twojego domu. Ja jednak nie lubie robić zakupów w małych sklepach, bo mam tam mały wybór produktów to raz, a po drugie to panie sprzedawczyni w tych sklepikach podwórkowych itp. są nie za bardzo miłe (oczywiście nie wszystkie) i wykonują swój zawód z wielkim bólem na twarzy. Osobiście często robie zakupy w Leclercu na Jerozolimskich (to chyba największy hipermarket tej sieci w Wawie) i Geant w Jankach. Nie wnikam w to czy jest w jednym 5 rodzajów sera, czy 10, bo wiem że na pewno znajdę jakiś odpowiedni (mniam, uwielbiam sery:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Leclerc-kiepski sklep IP: *.visp.energis.pl 05.03.03, 14:27 I ci z Bielan (Warszawa) wyrolowali firmę która obsługiwała ich sklep internetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
asztet Leclerc Ursynów - szczyt szczytów 05.03.03, 19:12 Fakt - parszywiutki jak cholera! Już nawet nie dlatego że aby dostać ser zółty musiałem odczekać aż pani podająca obgada co trzeba na boku z koleżanką, bo to norma od GS-u po spozywczaka osiedlowego. Ale posłuchajcie tego: kupowałem tam kawę. Zwykłą rozpuszczalną, w słoiczku. Zapłaciłem, po Bożemu, odchodzę od kasy i.... biiiiiiip błyska, coś, świeci, leci ze trzech inteligientów z drutami w uszach. A kasjerka: "kawa!" i otwiera słoiczek, a tam: na złotku zamykającym słoik takie ustrojstwo, które powoduje że bramka piszczy. I dawaj - wyrwała to, razem z połową zamknięcia i podaje mi kawę. Oczywiście za takie coś to ja dziękuję, bo nie miałem wcale zamiaru jej otwierać. "A co za różnica?" A róznica - przysłała pracownicę z nową kawą - a w niej tak samo. I wtedy łaskawie inteligient z drutami w uszach powiedział "niech pan bierze". Kurna, mało go w rękę nie pocałowałem z wdzięcznosci. Noc - parking, ochrona (podobno). I przyjeżdżają stada nacpanego bydła i piszczą tymi rupieciami swoimi, kurwicy mozna dostać, bo pierwsza w nocy - ochrona tam pilnuje chyba tylko żeby szczury kaszy nie zeżarły A najlepiej jest jak przychodzi lato - wtedy są jakieś dni dziecka, jakieś inne festyny, promocje inne ścierwo. Przyjeżdża jakieś dziadostwo, rostawia wzmacniacze głośniki - i rąbie tak od piątku po południu do niedzieli do 18, że okna nie można otworzyć. Widać że toto uczyło się prowadzić biznes na szczękach albo polówce i niektóre maniery pozostały do dziś. Jak jest dzień dziecka, to zazwyczaj imprezę (dla dzieci) prowadzi jakiś kompletnie beznadzejny facet (absolutnie kompletnie) który zna tylko jedna piosenkę i w kółko ją śpiewa, zresztą zupełnie niepotrzebnie bo gusty i smak dzieciom skutecznie psują kreskówki na Polsacie. On juz na tym polu niewiele zdziała. Tak więc niestety można sie pożegnać z Leclerkiem jako klient (co już dosyć dawno uczyniłem), niestety nie można się z tym grzmotem pożegnać jako sąsiad, a sąsiedztwo tego przybytku bywa mocno uciążliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
svetomir A mnie sie w tym sklepie podobało. 05.03.03, 21:41 Nie znam sklepów tej sieci w Warszawie i Olsztynie, znam jeden z Lublina i wypadał mi mocno na plus w porównaniu z innymi sieciami. A najwieksze jego plusy to : -apetyczne i smaczne dania do odgrzania w domu. -Konsultantka na dziale win, czego w hipermarketach prawie zawsze brakuje, nawet w tych, które maja win sporo jest sie zdanym na własne rozeznanie, a w leclercu siurpryza. Ale zwracam uwagę na jedno - kazdy Leclerc jest inny, bo ta sieć działa na zasadzie autonomicznych przedsiebiorstw i kazdy sklep ma jakby swojego własciciela. Odpowiedz Link Zgłoś