teleferajna
22.08.06, 23:33
Jakiś IDIOTA w czarnym BMW o godzinie 23.30 dziś wjechał na nasze osiedle z
muzyką rozsadzającą bębenki w uszach (nie wspomnę, że sam kierowca pewnie
miał zatkane uszy bo chyba nic nie słyszał), postał sobie spokojnie pod
blokiem (muzyka ciagle grała jak tylko mogła najgłośniej) a potem z PIĘKNYM
piskiem opon wjechał do garażu podziemnego (ucichło jak zgasił silniczek).
To już nie pierwszy raz - tak statytycznie 2 razy w tygodniu :-)
Cudowne sąsiedztwo - nie ma co... A miało być spokojnie - ptaszki, las, mili
sąsiedzi..
Dobrze, że nie mamy jeszcze dzieci bo pewnie już by się pobudziły -
współczuję tym co mają i też muszą tego słuchać.