andrzej_b2
25.09.06, 17:45
Dziś dopiero zauważyłem rozbiórkę budynków d. Fabryki Cukrów i Czekolady Fr.
Fuchsa, która mieściła się (bo już niestety trzeba użyć czasu przeszłego) na
rogu ul. Topiel i Drewnianej. Firma postała w 1829, pierwotnie jako sklep
kolonialny przy ul Miodowej 16, który z biegiem lat przekształcił się w
hurtownię, w której uruchomiono palarnię kawy oraz konfekcjonowanie kawy,
herbaty, oliwy i in. towarów zamorskich. Własna wytwórnie wyrobów
cukierniczych pod nazwa Fabryka Czekolady – Franciszek Fuchs i synowie została
wybudowana w 1912 r. właśnie przy ul. Topiel. Oprócz czekolady produkowano tu
przeróżne cukierki, wafle, rozmaite marmoladki ze świeżych owoców, wyśmienite
pierniki i biszkopty. Swoją pozycję umacniała na rynku dzięki szerokiej sieci
własnych przedstawicielstw. Z czasem fabryka przy ul. Topiel wyspecjalizowała
się w produkcji wschodnich przysmaków: rahatłuku, pastiły (delikatnej
piancka), sezamek, chałwy wielosmakowej i in. Po r. 1919 firma zaczęła się
szybko rozwijać. Zyski musiały być znaczne, skoro w konkurencji krajowej Fuchs
plasował się na drugiej pozycji, tuż za Wedlem. Pozycję swą zawdzięczał
powolnymi zmianom asortymentu. Przełomowym był 1937 r. gdy w zakładzie przy
ul. Topiel wybuchł strajk. Właściciel długo nie chciał przyjąć postulatów
robotniczych, co spowodowało, że Wedel skorzystał i wypełnił lukę na rynku.
Odtąd Fuchs nie uzyskał juz na rynku dawnej, silnej pozycji. Po wojnie
upaństwowiony znany był bardziej pod nazwą ZPC SYRENA. Około 1960 został
połączony z ZPC 22 Lipca (E.Wedel), z zachowaniem osobnej handlowej nazwy,
prowadząc produkcję tzw. wyrobów wschodnich. Pod koniec lat 90 kupili go
Amerykanie. I to ono chyba dokonują dziś dzieła zniszczenia.
Im obce są nasze sentymenty i przywiązanie do tych ostatnich świadków epoki,
która odeszła.