Dodaj do ulubionych

SPEC a przystanki mrozowe

16.03.03, 10:03
Pamiętacie "sezon grzewczy"? Czy się stoi, czy sie leży, czy na zewnątrz -15
czy +10 - cała para w kaloryfer i grzejem! Do 15 kwietnia. I ani dnia dłużej,
ani dnia krócej, chyba że się zbierze kumisja, zbada że jest cieplej, poczeka
czy rzeczywiście tendencja jest trwała, ogrzewanie wyłączy, a jak wyłączy to
juz się zdąży na powrót zrobić zimno. I znowu kumisja, bada czy zimno, czy na
długo i czynniki podejmą decyzję. I grzejem! Ale na zewnątrz, cholera, znowu
+15! Ale przychodzi 15 kwietnia i już nie grzejem.

A "silne mrozy" a la ZTM to będziemy mieli chyba tak samo jak sezon grzewczy.
Czy -15 czy -3, czy +5 czy +8 - to wszystko są silne mrozy, bo jak jest zima
to jest zimno i są silne mrozy.
W związku z tym autobusy przyspieszone są przyspieszone nadal tylko z powodu
czerwonego numerka, bo wloką sie tak samo jak zwykłe.
Silne mrozy zaczynają się w Warszawie na mocy decyzji urzędniczej i kończą
sie na mocy decyzji urzędniczej. I dlatego dwa tygodnie temperatur
rzeczywiście poniżej -10 stopni w grudniu i na początku stycznia to nie
były "silne mrozy" temperatury rzadko kiedy poniżej -5, a najczęściej w
okolicach 0 (ostatnio powyżej) to są "silne mrozy".

Tak to jest jak urzędnik zastępuje przyrodę - i dopasowuje się do dyrektyw z
góry, zamiast użyć termometru i głowy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka