18.10.06, 17:04
Szanowni Panstwo,
w dniu 10 pazdziernika 2006 roku Wojewodzki Konserwator Zabytkow w Warszawie,
Ryszard Głowacz,
orzekl o umorzeniu postepowania w sprawie wpisania Supersamu do rejestru
zabytkow. Dzien wczesniej,
podano do publicznej widomosci informacje, ze Generalny Konserwator Zabytkow
na wniosek Wojewody
Mazowieckiego podjal decyzje o odwolaniu R. Glowacza z zajmowanego stanowiska.
Jako argument podano
nierzetelnosc i balagan w prowadzeniu urzedu oraz sprzeczne z interesem
spolecznym decyzje dot.
obiektow zabytkowych, ktore WKZ powinien byl chronic. Jako osoba, ktora
zlozyla blisko osiem
miesiecy temu (w Panstwa imieniu) wniosek o ratowanie Supersamu, dzis zlozylem
na rece Generalnego
Konserwatora Zabytkow odwolanie od decyzji WKZ.

Podsumowujac owe osiem miesiecy staran, wydaje mi sie, ze zrobilismy wszystko,
co lezalow naszej
mocy. Decyzja w sprawie losow Supersamu lezala (i w przypadku uznania
odwolania, nadal lezy) w
rekach urzednikow. Ostatnie w karierze WKZ orzeczenie R. Glowacza, nieuznajace
Supersamu za zabytek,
zdjelo z tego obiektu parasol ochronny. Teraz pawilonu nie chroni juz nic.
Zapewne wkrotce zniknie
na zawsze z krajobrazu Warszawy. To wielka szkoda i strata dla nas wszystkich.
To starata dla
kultury materialnej.

Polecam Panstwa uwadze strone serwisu sztuka.net, gdzie znajduje sie niewielki
tylko fragment
historii naszych wspolnych staran o zachowanie Supersamu.
www.sztuka.net.pl/palio/html.run?_Instance=www.sztuka.net.pl&_PageID=445&newsId=7461&callingP
ageId=483&_CheckSum=-817487479

Ponizej prezentuje Panstwu tresc orzeczenia Wojewodzkiego Konserwatora
Zabytkow. Przytaczam ja bez
komentarza.
Pisownia i podkreslenia zgodne sa z oryginalem.
Obserwuj wątek
    • allgau Re: Supersam 19.10.06, 10:43
      czyli znów i tym razem konserwator dogadał się z inwestorem, kolejny kamyczek
      do kariery imć Głowacza, no ale skoro i Szanajca nie zasługuje na ochronę, bo
      nie ma wartości jego dorobek, to co dopiero Supersam..., czyli kieurnek
      Warszawy to jakies Kuala Lumpur, albo Bangkok... smutne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka