ilekobietamalat
17.04.07, 08:03
nie wiem jak wy,ale ja zaczynam powaznie sie zastanawiac czy nie podawac
adresu do przesylek, na znajomych z warszawy:/
w zeszlym roku zaginelo mi 6 paczek!! , w tym roku juz 2:/ listy czesto
trafiaja do sasiadow, bo listonoszowi nie chce sie zatrzymywac przy kazdej
furtce.. kiedys moja karta z banku trafila 3 ulice dalej! dobrze ze mieszkala
tam mila pani ktora ten list mi przyniosla. z reszta w mojej skrzynce tez sie
znajduja listy calej okolicy:/
kiedys zglosilam reklamacje, bo nie przyszla do mnie paczka za ktora
zaplacilam ponad 100zl, i dostalam od poczty list z przeprosinami i 3
znaczki:>
najbardziej jednak drazni mnie to, ze czesto moje awizo trafia do sasiada:/
przesylki odebrac moze kazdy, wiec czemu ktos nie mialby sobie zabrac mojej
paczki?
strasznie zla jestem na ta nasza poczte, i nie wiem czy to tylko moj
listonosz,czy po prostu w komorowie jest straszny balagan?