chrobik
04.05.07, 00:10
Dyzuruje na Kasprzaka. Nie bylo mnie przy tej akcji, ale ciesze sie, ze w
koncu agresywnymi, wulgarnymi, chamskimi pacjentami i ich rodzinami zajmie sie
Policja. Nie moze byc tak, ze lekarzowi na dyzurze mozna bezkarnie nawymyslac,
a i poszarpac sie troche, bo np. jest sie pod wplywem alkoholu, albo "nerwy
puszczaja".
Wiem co mowie, bo jeszcze raz podkreslam - dyzuruje tam.