Dodaj do ulubionych

Podejrzani czy ofiary policji?

04.05.07, 00:10
Dyzuruje na Kasprzaka. Nie bylo mnie przy tej akcji, ale ciesze sie, ze w
koncu agresywnymi, wulgarnymi, chamskimi pacjentami i ich rodzinami zajmie sie
Policja. Nie moze byc tak, ze lekarzowi na dyzurze mozna bezkarnie nawymyslac,
a i poszarpac sie troche, bo np. jest sie pod wplywem alkoholu, albo "nerwy
puszczaja".
Wiem co mowie, bo jeszcze raz podkreslam - dyzuruje tam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Autor. A może ofiary lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 00:40
      > Nie moze byc tak, ze lekarzowi na dyzurze mozna bezkarnie nawymyslac,
      > a i poszarpac sie troche, bo np. jest sie pod wplywem alkoholu, albo "nerwy
      > puszczaja".

      Ale lekarz jak jest pod wpływem alkoholu to nie powinien dyżurować, czyż nie?
      • Gość: usa Re: A może ofiary lekarzy? IP: *.area4.spcsdns.net 04.05.07, 03:58
        pojdz baranie do szkoly zrob mature a pozniej mozesz dopiero starac sie na
        medycyne, a poznej nauczysz sie szacunku do doktora. Moze to nastapi wczesnej
        nic zachorujesz- a to sie stanie predzej czy pozniej.
        • Gość: doktor Re: A może ofiary lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:21
          Gość portalu: usa napisał(a):

          > pojdz baranie do szkoly zrob mature a pozniej mozesz dopiero starac sie na
          > medycyne, a poznej nauczysz sie szacunku do doktora. Moze to nastapi wczesnej
          > nic zachorujesz- a to sie stanie predzej czy pozniej.

          Sam idź do szkoły, palancie, może być do podstawowej, a póniej dopiero zabieraj
          głos, bo na razie z twojego bełkotu niczego nie można zrozumieć.
    • Gość: grrr [...] IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 00:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: - Lekarze na kasprzaka wspierają handel skórami! IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 00:55
      Łapówkarstwo też ogromne - nawet jak na warunki polskie!
      • Gość: kanarek Nie dali w łapę i jeszcze pyskowali? IP: 62.233.164.* 04.05.07, 22:51
        To zadzwonili po Policję i pokazali kto tu rządzi...:)

        www.fototel.pl/
    • Gość: adam DR USA Brawo Lekarze IP: *.area4.spcsdns.net 04.05.07, 03:53
      Koledzy i kolezanki lekarze, jestem z Was dumny, nareszcie kilku pijaczkow nie
      bedzie traktowali doktorow jak sluzacych i straszyc ich. To tyle lat ponizania
      sluzby zdrowia nauczylo Polakow tak wlasnie traktowac ludzi, ktorzy poswiecili
      swoje zycie aby pomagac innym. Wyjechalem z Polski wlasnie dla tego.
      Tutaj w USA lekarz jest kims, nikt mi nie podskoczy, a tym bardziej na dyzurze-
      dbaja o mnie i jak nie odpowiem na telfon sprawdzaja czy wszystko OK, bo ode
      mnie zalezy zdrowie i zycie wielu osob, nie tylko kilku pijaczkow jak ci skuci
      i powaleni na ziemie, od tego wlasnie sa chlopaki z Policji, pozdrawiam.
      • Gość: Nutilka lekarze nie są bez winy IP: *.pl 04.05.07, 06:38
        a może tak Panowie lekarze zamiast myśleć o sobie wzieliby sie przyzwoicie i zgodnie z przysięgą Hipokratesa za leczenie ludzi..podejrzewam, że wtedy nie byłoby tych niemiłych sytuacji.
        Do Pana ,ktory pisze że wyjechal z Polski i jest b.zadowolony...prosze Pana życzę wszystkiego najlepszego niech Pan tam zostanie jak najdlużej, proszę już tu nie wracać na starość.
        • 1europejczyk Co za parszywa przewrotnosc: wycieranie sobie 04.05.07, 18:26
          geby przysiega Hipokratesa jest szczytem bezczelnosci wobec ludzi o wysokich
          kwalifikacjach, ktorzy chca jeszcze pracowac w Polsce za zasilek jaki placi im
          panstwo. To wlasnie ta swoja dotychczasowa ulegloscia, jakze kontrastujaca ze
          innymi grupami zawodowymi takimi jak gornicy czy rolnicy na przyklad, powoduja
          brak szacunku dla swojego zawodu i lekcewazace traktowanie przez tych dla
          ktorych szmal jest wyznacznikiem wszystkiego (kwalifikacji, prestizu zawodowego,
          pozycji spolecznej).

          "zamiast myśleć o sobie wzieliby sie przyzwoicie i zgodnie z przysięgą Hipokratesa"

          Taka praca jaka placa: na przysiege Hipokratesa mozna bedzie sie powolywac wtedy
          kiedy elementarna hierarchia plac zostanie przywrocona. Jej wyrazem musi byc
          conajmniej taka pensja mlodych lekarzy jaka maja ich rowiesnicy (czesto ludzie
          25, 30 letni) z duzo mniejszymi kwalifikacjami pracujacy na przyklad w polskich
          panstwowych kopalniach czyli rzedu 4 tys zlotych.
          • smokpz Europejczyku, rynek pracy dla lekarzy stoi otworem 04.05.07, 20:04
            co tu jeszcze robią skoro tak im źle?
        • Gość: Adam USA Re: lekarze nie są bez winy IP: *.area4.spcsdns.net 05.05.07, 02:42
          Co T
      • Gość: Anna Re: Brawo Lekarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:23
        no i zostań, tam, gdzie spie..łeś, i dalej gary zmywaj i kible sprzątaj.
        • Gość: adam usa do Anny IP: *.area4.spcsdns.net 05.05.07, 02:47
          mam kilka lazienek w pieknym domu i sporo garnkow, ale nawet u siebie nie musze
          sprzatac ani zmywac, przeciez jestem lekarzam i mam osoby do pomocy bo mieszkam
          w cywilizowanym kraju.
      • Gość: ADAM USA do Nutilki IP: *.area4.spcsdns.net 05.05.07, 02:45
        Co wiesz o przysiedze Hipokratesa? chyba niewiele,
        Dokad takie jak Ty sa w Polsce nie mam po co wracac

    • Gość: dokladnie to samo dokladnie to samo mi sie przytrafilo IP: *.centertel.pl 04.05.07, 06:59
      po tym wszystkim, po zapytaniu o co chodzi, o co jestem oskarzony, dlaczego
      zadaj dowodu, RZUCILI mnie na chodnik, wykrecili rece, i skuli, potem
      komisariat, etc.. skarga do komendata, do ministra etc.. na sam koniec
      dowiedzialem sie ze TO JA ZAATAKOWALEM policjantow??!!! wszystkich 5!! ja sam
      i ich pieciu pobilem)))))) czekam na sprawe a w miedzczasie wytoczylem im srawe
      cywilna - pojedziemy do Strasburga bo w tym zasr... kraju prawa i
      sprawiedlowsosci na pewno NIE MA!! a brutale i konfabulanci z policji wzbudzaja
      moje obrzydzenie!!!
    • Gość: Aśka Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.subscribers.sferia.net 04.05.07, 07:48
      Jestem po maturze. Byłam na medycynie, którą niestety musiałam przerwać.
      Jestem częstym gościem w szpitalach; mam cukrzycę, choruję na serce i wątrobę.
      Często gęsto przywożą mnie karetką na sygnale... Studiuję w tej chwili zaocznie
      psychologię i aż skóra cierpnie, gdy widzę traktowanie chorych przez personel
      izby przyjęć! Ostatni mój pobyt w takim "miejscu" przypominał przejście przez
      autostradę w godzinach największego ruchu. Widziałam sporo starszych ludzi
      czekających na korytarzach, osób połamanych czy też potłuczonych w wypadkach...
      Zgroza. Najbardziej zbulwersowała mnie pewna sytuacja; młoda, elegancka kobieta
      (około 30 lat) wpadła na izbę przyjęć. Grzecznie choć niecierpliwie czekała w
      kolejce do okienka, aby dowiedzieć się o stan zdrowia ojca przywiezionego do
      tego szpitala. Od dyżurującej "Pani" usłyszała tylko "Proszę czekać, zaraz się
      dowiem". Dowiedziała się po 75 minutach (godzina i kwadrans!!!), że jej ojciec
      zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Nic dziwnego, ze puściły jej nerwy.
      Prawda, podniesionym głosem spytała się dlaczego wiadomość tak długo do niej
      docierała. W odpowiedzi usłyszała "jak się Pani stawia, to zrobimy z Panią
      porządek". Gdzie sens i logika? gdzie ludzkie współczucie? Czy ludzie pracujący
      w szpitalach nie potrafią okazać już odrobiny serca? Ta kobieta straciła szansę
      pożegnania się z własnym ojcem...
      • Gość: kris Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 08:00
        W tego typu miejscach jak izby przyjęć, recepcje w państwowych przychodniach
        pracują w tym kraju okropni ludzie. Mają kompletnie gdzieś pacjentów, są
        chamscy i mają jakiś kompleks, który próbują zniwelować znęcając siępsychicznie
        nad oczekującymi. Wykorzystują tą swoją chwilową przewagę, żeby się
        dowartościować. A Policja - no cóż tam po części pracują bandyci. Już miałem z
        takimi do czynienia. Zwłaszcza teraz przy tej władzy Policja czuje się silna -
        bo teraz zamordyzm jest w modzie.
        • Gość: xiexie Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: 88.220.32.* 04.05.07, 08:50
          Nie tylko na izbach przyjęć. Bezinteresowny jad sączy się w naszym kraju z
          każdej strony.
    • jurcio Jestem za silnym państwem, ale... 04.05.07, 10:05
      Jestem za silnym państwem, ale przeczytajcie mojego bloga, to zobaczycie, co
      się dzieje na tej komendzie: jurcio.blox.pl/html
    • Gość: mixer Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 11:53
      cóż za empatia ze strony lekarzy.
      - Pobije mnie pan?
      Przecież to zwykła chamska prowokacja.
      Policja, to jak zwykle stado półgłówków napędzane agresją.
    • robert.zimnicki Re: Podejrzani czy ofiary policji? 04.05.07, 12:08
      Chamski to byl tylko gosc, a jak policja skula reszte towarzystwa, to za co???

      To raczej powinni skuc tego goscia i policjantow, a nie swiadkow (tak to robia
      na demostracjach, a nie przy zwyklach pyskowkach)

      No, coz, ale niestety czesc policji to kolesie z kompleksem malego fiutka, nie
      stac ich na fure, to sie wyladowuja na slabszych, tyle, ze jakos chetnie leja
      pijakow, a nie moga przyp.ie.przyc kolesiom, co pija piwo w autobusie, albo
      wybijaja szyby w przystankach.


      chrobik napisał:

      > Dyzuruje na Kasprzaka. Nie bylo mnie przy tej akcji, ale ciesze sie, ze w
      > koncu agresywnymi, wulgarnymi, chamskimi pacjentami i ich rodzinami zajmie sie
      > Policja.


      A jesli to lekarz nawymysla, to co?, policja i tak wsadzi kolesia, bo na "TYTUL"
      nie da rady, jak sie ma doktora przed nazwiskiem to sie juz jest kims, no nie?


      Nie moze byc tak, ze lekarzowi na dyzurze mozna bezkarnie nawymyslac,
      > a i poszarpac sie troche, bo np. jest sie pod wplywem alkoholu, albo "nerwy
      > puszczaja".
      > Wiem co mowie, bo jeszcze raz podkreslam - dyzuruje tam.
    • szymon.niemiec Re: Podejrzani czy ofiary policji? 04.05.07, 13:00
      Zdaje się, że ktoś zapomniał o dwóch podstawowych sprawach.
      Pierwszą jest przysięga Hipokratesa NAKAZUJĄCA lekarzowi udzielenie pomocy choremu.
      Drugą jest zasada Służby Publicznej. Lekarz w państwowym szpitalu jest
      pracownikiem państwowym, a więc zatrudnionym i opłacanym przez Obywateli. Im
      służy, bo dla Nich pracuje. W takim wypadku obowiązuje również zasada Klient -
      Nasz Pan. Na całym świecie jest to respektowane, za wyjątkiem krajów
      totalitarnych i komunistycznych.
    • kindly Re: Podejrzani czy ofiary policji? 04.05.07, 13:13
      rowniez mialem bardzo nieprzyjemna sytuacje w tymze szpitalu...
      nie chciano mnie przyjac na izbie przyjec ani udzieli zadnej pomocy, mimo ze
      nie moglem stac siedziec ani chodzic... odsylano mnie do rejonwego zoz (nie ma
      przeciez rejonizacji...),
      jak zagrozilem, ze w takim razie wzywam pogotowie via tel na adres izby przyjec
      Szpitala na Kasprzaka... zaintersowano sie mna,
      podczas mojego pobytu na izbie udzielono pomocy bez szemrania jakiemus menelowi
      tylko dlatego, ze go przywiozlo pogotowie...
      od tamtego zdarzenia jak mam podobne sytuacje, wzywam pogotowie, nawet jak
      jestem 100 m od izby przyjec na kasprzaka czy innego szpitala,
      skoro NFZ jest taki bogoty... niech placi za przyjazd pogotowia...
    • Gość: plebs Zawsze i wszedzie IP: *.chello.pl 04.05.07, 13:20
      policja ...... bedzie!!!!!!!!!

      Nic nowego, to sie dzieje na kazdym meczu lub koncercie. wyborcza interesuje ise jednak sprawa, dopiero gdy dotyczy to kolegi pana redaktora
    • Gość: wsw Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.chello.pl 04.05.07, 14:09
      Nie bój nie bój, lekarzy tez już wyprowadzają w kajdanach
    • Gość: mfs uprzejmie przepraszam za obrazę majestatu... IP: 217.111.48.* 04.05.07, 14:09
      Otóź kiedyś 50m od przychodni przy Malczewskiego, na moich oczach jakiś dziadek
      przewrócił się, waląc głową o chodnik. Podbiegłem ja do przychodni, mówię -
      leży tu obok i krwawi z tyłu głowy.
      Wrażliwe babsko podało słuchawkę i mówi "niech se pan na pogotowie zadzwoni".
      No więc zadzwoniłem, a potem wróciłem do gościa i poczekałem przy nim na
      pogotowie. W przychodni pracują bądź co bądź fachowcy, więc wiedzą co dla
      pacjenta najlepsze.

      Tuszę ,że Ty, fachowcze z Kasprzaka, też masz tego rodzaju szósty zmysł, który
      bez zbadania, albo wręcz zdalnie, mówi Ci co jest dla pacjenta najlepsze, a
      tylko my maluczcy tego zrozumieć nie możemy i dlatego niektórzy z nas,
      niewtajemniczonych laików, potrafią się w swym niezrozumieniu posunąć do gróźb
      karalnych.

      Bereitschaftsdienst w Bawarii, może nie jest najlepsze, ale powiem Ci, kolego
      dyżurny z Kasprzaka, że czegoś mniej bezczelne niż ich warszawscy koledzy i
      koleżanki.
    • Gość: Izza Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:28
      chrobik napisał:

      > Dyzuruje na Kasprzaka. Nie bylo mnie przy tej akcji, ale ciesze sie, ze w
      > koncu agresywnymi, wulgarnymi, chamskimi pacjentami i ich rodzinami zajmie sie
      > Policja.


      skoro cie nie było, to sie zamknij.

      >Nie moze byc tak, ze lekarzowi na dyzurze mozna bezkarnie nawymyslac,
      > a i poszarpac sie troche, bo np. jest sie pod wplywem alkoholu, albo "nerwy
      > puszczaja".

      Na nic innego chamy nie zasługują, niz na parę inwektyw, a i w pysk by nie
      zaszkodziło walnąć takiego, co 45 minut "schodzi" z oddziału w nocy do ciężko
      chorego dziecka przywiezionego na izbę przyjęć.

      > Wiem co mowie, bo jeszcze raz podkreslam - dyzuruje tam.

      Ja tez wiem, co mówię. Moje dziecko omal przez nawalonego chama zycia tam nie
      straciło.
    • Gość: koza Re: Podejrzani czy ofiary policji? IP: *.tuebingen.mpg.de 04.05.07, 16:47
      polskie szpitale sa do bani
      • Gość: kret kłamliwy artykuł IP: *.daleka.net 04.05.07, 17:07
        wiem, jak to było. Ledwo przyjechali na Izbę Przyjęć ( jeszcze nie były założone
        dokumenty ani tym bardziej powiadomiony o przybyciu lekarz) już wparował do
        pokoju lekarskiego domagając się natychmiastowego zbadania, bo "mama ma
        nadciśnienie". Lekarka w trakcie incydentu została pobita. Została wezwana
        policja, a ?"synek" w tym czasie wezwał posiłki, doszło do burdy w IP, a Gazeta
        ma artykuł, a fe, kłamstwo, może lepiej sprawdzicie na miejscu, porozmawiać z
        lekarką???? za dużo zachodu????
        • Gość: kret Re: kłamliwy artykuł IP: *.daleka.net 04.05.07, 17:11
          chyba pan synek stara się oczyścić swe imię przy pomocy gazety. Może powoła sie
          na was w sądzie. Powodzenia
          • Gość: lajkonik Re: kłamliwy artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:58
            A skąd wiesz jak było ? Stawisz się jako świadek ? Skoro facet był taki namolny
            to może był pijany albo na prochach ? I co badali go ? Dlaczego skoro w uznaniu
            policjanta sprawa była taka ewidentna nie zastosowanu sądu 24 godzinnego?
            Przecież właśnie do takich zdarzeń je wprowadzono.
            Lekarz, zawsze staram się ich bronić jest na ogół na tyle kualturalny i
            inteligentny, że pijanego czy namolnego pacjent jakoś obłaskawi. Skoro doszło,
            jak sam piszesz do rękoczynów to albo sytuacja ze względu na stan synka była
            wyjątkowa (a o tym w artykule ni słowa) albo rzeczywiście lekarz czy lekarka
            minęli się z powołaniem. W nadagresywność policji niestety wierzę.
            • Gość: kret Re: kłamliwy artykuł IP: *.daleka.net 04.05.07, 18:05
              nie rozumiem, o co Ci chodzi? nie sugeruję nic z tego co napisałeś..... chyba że
              Ty coś sugerujesz
              wpadł na Izbę przyjęć mówiąc że mama ma nadciśnienie i domagał sie
              natychmiastowego zbadania. Następnie, gdy usłyszał, że ma poczekać, pobił
              lekarkę. W związku z pobiciem wezwano Policję. Rodzina ( chyba to jednak była ta
              chora mama, a nie jej zapobiegliwy synek) w międzyczasie wezwała swoich kumpli i
              znajomych. Doszło do przepychanki w Izbie przyjęć.
              No i teraz wielkie zastanawianie nad "ofiarami" Policji. Może zacząć od tego,
              kto sprowokował całą sytuację i bez kogo nie stałoby się to co się stało, czyli
              od pana "Marka"
              • Gość: lajkonik Re: kłamliwy artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 19:10
                Oto o co Tobie czyli o prawdę. Rozumiem, że byłeś świadkiem i widziałeś, że
                pobił lekarkę. Bo relacja nawet z pierwszej ręki to już nie to samo.
                Artykuł, pewnie tendencyjny, bo z wyraźną tezą, nie wspomina nic o pobiciu
                tylko o groźbach i to w formie żartu, dla wyrażenia pewnej zdecydowanej
                postawy, a nie o pobiciu lekarki. Nastepnie piszesz o szamotaninie w IP z
                udziałem posiłków pana Marka. Czyli jego siostry i żony. W artykule znowu ni
                słowa. Czyli, że artykuł napisany na podstawie relacji jednej strony jest
                tendencyjny. Może twoja relacja jest też tendencyjna w drugą stronę ? I
                dlaczego policja zachowuje się tak brutalnie w stosunku do tych trzech osób,
                które nie uciekają, wręcz są na miejscu. Tego nie podważasz, ani się do tego
                nie odnosisz. Bo jeżeli "pan Marek" był pijany, zachowywał sie ciągle
                agresywnie, podobnie rodzina to może należało go kuć. Ale skoro to był zwykły,
                może wg Ciebie gorszej kategorii obywatel (to wzgardliwe pan Marek o tym
                świadczy), który chciał pomocy dla chorej matki, to czy za domaganie się
                należytego wykonywania obowiązków przez IP trzeba spędzać noc w areszcie ?
                Skoro byłeś świadkiem tego zdarzenia to opisz jego sprawcę bliżej :
                pijany ? naćpany ? o wyglądzie lumpa ? czy tylko nawiedzony ? I jak dużo czasu
                potrzebuje rejestratorka do powiadomienia lekarza - 2-5 minut czy może trwało
                to dłużej ? Ja tego nie wiem, a dla oceny faktów i rzetelności artykułu jest to
                potrzebne.
                • Gość: kret Re: kłamliwy artykuł IP: *.daleka.net 04.05.07, 22:49
                  po raz drugi zaznaczam, że nie sugeruję,że był naćpany ani nic z Twoich
                  sugestii, nie musisz ich ciągle przytaczać
                  po prostu był nierozsądny, mężczyzna wpadający do pokoju lekarskiego na Izbę
                  Przyjęć z argumentem że mama ma nadciśnienie i musi być natychmiast zbadana jest
                  po prostu nierozsądny. Najwyraźniej nie zna realiów Izby Przyjęć, gdzie trafiają
                  pacjenci umierający, w stanach zagrożenia życia... Jeśli powodem badania miałoby
                  być tylko nadciśnienie, to przecież równie dobrze mogliby pójść do pierwszej
                  pomocy zorganizowanej przez ich lekarza rodzinnego.
                  Co do posiłków, to jest to zaznaczone w artykule. Przeczytaj, że siostra i żona
                  przybyły na Izbę przyjęć z pewnym opóźnieniem. Kto je zawiadomił, by przyszły?
                  No chyba nie personel Izby Przyjęć ani inni pacjenci. Chyba że masz inne
                  rozwiązanie niż wspomniana w artykule rodzina.
                  a co do tych 2-5 minut w rejestracji. Czasem zajmuje to dłużej, szczególnie
                  jeśli przy konsoli kłębi się tłum ludzi, którym bliżej było podejść na Izbę
                  Przyjęć niż do lekarza rodzinnego. Dodatkowo jak wspomniałam czas zależy też od
                  tego czy np w tym momencie nie zostanie przywieziony przez pogotowie człowiek z
                  zawałem, obrzękiem płuc, nieprzytomny itd. Generalnie człowiek w stanie
                  zagrożenia życia. Bywa że dyżuruje tam przez 12 godzin jeden lekarz internista i
                  bywa że w ciągu tych 12 godzin ogląda 60 pacjentów - przelicz to sobie i
                  wyobraź, jak wygląda jego praca, zastanów się - on ma prawo i obowiązek
                  zorganizować kolejność oglądania pacjentów przede wszystkim pod kątem ich stanu
                  zdrowotnego, czyli w pierwszej kolejności ci w stanie zagrożenia życia. Zastanów
                  się, jak ma się zachować, gdy wpada do pokoju człowiek, zawiadamiając wszem i
                  wobec o nadciśnieniu i domagając się natychmiastowego zbadania. Moim zdaniem to
                  przede wszystkim brak rozsądku, egocentryzm i prywata, brak znajomości realiów
                  Izby Przyjęć. Na Izbach Przyjęć coraz częściej widuje się pacjentów pijanych,
                  agresywnych. Ochrona szpitala nie chce reagować w tych sytuacjach - krótko
                  mówiąc jest tylko od pilnowania bramy i budynków, ludzi ma w nosie. Można
                  jedynie wezwać Policję, co stało sie w tym przypadku.
                  i nie, nie było mnie przy zdarzeniu. Nie mówię, że całość artykułu jest
                  zmyślona, tylko że przekłamuje sytuację. Nie neguję, że każdy chciałby po
                  przyjeździe na Izbę zostać " obsłużony" (cóż za wspaniałe słowo funkcjonujące w
                  naszym kraju w stosunku do środowiska medycznego), jednak zdrowo myślący
                  człowiek ma pod uwagą realia.
          • smokpz Kret, odpuść sobie tu, skoro możesz to powiedzieć 04.05.07, 19:53
            w sądzie. Zgłoś się na policję, powiedz że widziałeś i że ich wesprzesz w tej
            sprawie, tam twoje wynurzenia będą więcej warte, przynajmniej w teorii.
            • Gość: kret Re: Kret, odpuść sobie tu, skoro możesz to powied IP: *.daleka.net 04.05.07, 22:52
              moim zdaniem warto i tu, choćby po to by pojawił się głos inny niż w artykule i
              by uczestnicy forum mieli okazję się zastanowić, a nie tylko bezsensownie
              narzekać na Policję i lekarzy.
              Co do mojego zgłoszenia, to nie jestem świadkiem. Ale namawiamy lekarkę i
              szpital/dyrekcję do wystosowania zgłoszenia o sprostowanie w gazecie. Bo w
              opisanym tu kontekście artykuł jest po prostu szkalujący dla niej i szpitala.
              Policja zrobi co zechce.
        • smokpz A co do Izby Przyjęć, to mnie przywiózł kiedyś 04.05.07, 19:56
          Medicover z miejsca pracy do szpitala czerniakowskiego, jak to się u Was
          mówi? "Ból w klatce z piersiami", tak?. Pierwsze pytanie lekarza: "nic pan nie
          ćpał"? O czym my mówimy?
          • Gość: kret Re: A co do Izby Przyjęć, to mnie przywiózł kiedy IP: *.daleka.net 04.05.07, 22:58
            no rozumiem wobec tego Twoje podejście w stosunku do moich wypowiedzi.
            Masz swoje problemy dotyczące personelu medycznego z przeszłości.
            Jeśli jesteś taki czepliwy, to może i ja będę, co się wobec tego okazało z tym
            bólem??? i czy zażywałeś coś psychoaktywnego? może byleś w stanie zaburzonej
            świadomości i stąd to pytanie. Nie mówię w żaden sposób, że powinno ono paść, a
            na pewno jako pierwsze.
            Pozdrawiam i zdrowia życzę, kret
            • Gość: kret Re: A co do Izby Przyjęć, to mnie przywiózł kiedy IP: *.daleka.net 04.05.07, 23:04
              widzę, że wypowiadasz się też krytycznie w stosunku do Policji. Wiesz, mnie
              jeszcze nigdy nie spisywano.....
              i nie musisz przesadzać z tym stereotypami odnośnie ich wykształcenia itd. Może
              po prostu chcesz ich takimi widzieć - głąbami którzy ośmielili się ciebie spisywać
              • Gość: Smok Kret, 1. tak się składa że byłem w życiu napadany IP: *.acn.waw.pl 05.05.07, 12:42
                parę razy i za każdym razem zgłaszałem to na policję. Nie wiem po co ale taki
                mam odruch w pierwszych chwilach po zdarzeniu. Od tego są by o takich zajściach
                wiedzieć. Oczywiście nigdy nikogo nie znaleziono. 2. policjanci dostają etaty
                nie przechodząc często ani badań sprawnościowych ani psychologicznych. Ja sam
                mogę wymienić nazwiska. 3. policjant złapał złodzieja samochodów i dostał
                nagrodę że nie wziął od niego łapówki, którą ten mu proponował. 4. Policjaci
                którzy mnie spisywali dobrze wiedzieli kto ze Straży Miejskiej używa wobec mnie
                gróźb karalnych ale tych nazwisk nie ujawnili. Czy jest to egzekwowanie prawa
                czy raczej utrudnianie śledztwa? 5. Izba Przyjęć - nie kombinuj Kret; nie nie
                byłem w stanie zaburzonej świadomości bo by mnie nie było w pracy. Ja nie ćpam
                a piję bardzo rzadko i na pewno nie w pracy. 6. Co do spisywania przez policję,
                przejedź proszę w 5 lat 150tys km swoim prywatnym autem a następnie
                porozmawiamy o tym czy cię nigdy nie spisywała policja. Najwięcej mają jak
                widzę do powiedzenia ludzie którzy życie znają w połowie albo w jednej
                trzeciej. I jeszcze jedna rzecz, może bardziej przyziemna: płacę spore podatki,
                spore ubezpieczenia i niemal nie korzystam z publicznej służby zdrowia. Czy mam
                prawo czegoś od tego państwa wymagać, czy mam tylko obowiązki? Proszę
                przynajmniej o to, by strażnik miejski na którego żarcie ja tego dnia
                pracowałem 11 godzin nie ubliżał mi wieczorem w twarz.
    • Gość: rollo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kazuyoshi078 Re: Ani podejrzani ani ofiary 04.05.07, 18:21
      Jednym i drugim pusciły nerwy. Teraz najlepiej byłoby, gdyby i jedni i drudzy
      odpuscili.

      Choć znając życie, to policja nie przepuści... :(
    • smokpz Polski obywatel w stosunku do tej tzw policji 04.05.07, 19:41
      nie ma żadych praw. Oni mogą zbesztać, poniżyć, zwyzywać, a - jak uczy przykład
      z Lublina - również zgwałcić. Ja miałem tylko taką historię, że podczas
      wypisywania mandatu przez policję w wrześniu 2006 zostałem poniżony przez Straż
      Miejską. I tak naprawdę powinienem ich ścigać z kodeksu karnego i cywilnego (o
      odszkodowanie). Oczywiście policja (która widać było, że znała ich osobiście)
      oraz sama straż nabrała wody w usta, zresztą Gazeta również sie tą sprawą nie
      zainteresowała. Odpowiedź nstraży a skargę "zebrany materiał dowodowy nie
      potwierdza zarzucanego czynu", podczas gdy ja mam na to świadka! Kochani, z tym
      trzeba cos zrobić, bo ci sfrustrowani, niedouczeni i nierzadko skorumpowani
      ludzie nie mają moralnego prawa by kogokolwiek zatrzymywać, karać i w
      jakikolwiek sposób decydować o czyimś życiu. Jak kiedyś stwierdził mój
      przyjaciel: to państwo nienawidzi swoich obywateli. A oc do Straży Miejskiej to
      dziwi mnie że państwo napuszcza na obywateli kogoś takiego, skoro ci ludzie
      nierzadko nie mają nawet matury, z kim tu rozmawiać?
      • Gość: Zaza Policja to spece - od hamburgerów IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.07, 23:41
        "Państwo prawa" wychowało płaskomózgie bezkarne basiory, no to teraz mamy
        dowożenie hamburgerów i rzucanie na podłogę drobnych kobiet. Aaaa zapomniałem
        dodać, że i po pijaku nie raz w policji się jeździ, a co? "Nam" nie wolno?
        A ten bzykacz z Lublina - też niewinny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka