Dodaj do ulubionych

ambasady, rezydencje

04.06.03, 15:48
Moje pytanie tylko częściowo pasuje do tego forum, bo nie chodzi mi o
konkretny zabytek, czy ulicę, ale w ogóle o ochronę przestrzeni miejskiej.
Swego czasu władze Berlina nie zgodziły sie na projekt nowej ambasady RP w
Berlinie (całkiem słusznie, bo był to straszny kicz...). Czy podobne zasady
funkcjonują w Warszawie i w ogóle w Polsce? Dużo nowych ambasad i rezydencji
to rzeczy udane (np. ambasada Hiszpanii), ale gwarancji takiej nie ma. Będzie
wkrótce nowa ambasada niemiecka przy ul Jazdów, szykuje się nowa rezydencja
brytyjska przy Bagateli, ambasada Francji także przechodzi generalny remont
(aż ciarki przechodzą). Czy ktokolwiek z władz miasta nad tym jakoś czuwa?
Eksterytorialność ma swoje prawa, to fakt, ale czy ktoś w Warszawie te
projekty akceptuje?
Obserwuj wątek
    • freya Re: ambasady, rezydencje 24.06.03, 14:23
      Czy ja się wreszcie doczekam odpowiedzi????
    • erazm1 Re: ambasady, rezydencje 25.06.03, 09:42
      Z ambasada brytyjską przy bagateli to w ogóle jakiś skandal, tam stoi
      rezydencja ambasadora, kawał dobrej architektury, wąłściciwe zabytek i dlaczego
      ktoś pozwala to burzyć, a w przypadku ambasady niemeickiej na jazdów tez
      niewiesoło bo zburzą fajny budynekj relkit dawnego zespołu Szpitala
      Ujazdowskiego. A wiec Twoje pytanie czy kots nad tym wszystkim panuje z
      konserwatorem zabytków włacznie jest zasadne, moze nasi eksperci wyjaśnią
      sprawę?
      • smolak1 Re: ambasady, rezydencje 25.06.03, 15:05
        A co zrobili Amerykanie w alejach Ujazdowskich albo Francuzi z pałacem
        Kronemberga....Niestety działki te są ich własnością i nie obowiązuje na nich
        prawo polskie więc Niemcy czy Anglicy mogą mieć gdzieś wszelkie naciski!!
        • akcja1 Re: ambasady, rezydencje 27.06.03, 03:08
          Francuzi nie zbuzyli pałacu Kronenberga tylko niezdecydowali sie go odbudować.
          To Gomułka kazał posprzątać wszystkie ruiny w Warszawie, min: pałac
          Kronenberga, Bank Polski na Bielańskiej.
        • fima Amerykanie zrobili to, czego im nie zabraniano 27.06.03, 11:38
          Trudno wymagać, żeby oni dbali o nasze XIXwieczne pałacyki (których sami mają
          tysiące razy więcej i lepiej utrzymanych) skoro dano im wolną rękę w sprawie
          dawnego mienia wrogów ludu. Pretensje są więc pod złym adresem.
          Rozważ kwestię jak się stało, że np. Citibank mógł zbudować kloca zamówionego
          u Fostera, a odbudował nam Plac Teatralny.

          smolak1 napisał:
          > A co zrobili Amerykanie w alejach Ujazdowskich albo Francuzi z pałacem
          > Kronemberga....Niestety działki te są ich własnością i nie obowiązuje na nich
          > prawo polskie więc Niemcy czy Anglicy mogą mieć gdzieś wszelkie naciski!!
          • andrzejzm Re: Amerykanie zrobili to, czego im nie zabranian 02.07.03, 22:52
            Niestety, zgodnie z prawem międzynarodowym teren ambasady jest exterytorialny i
            nie obowiązuja tam żadne przepisy miejscowe. Jest wyłacznie kwestią dobrej woli
            państwa budującego swoją ambasadę lub przedstawicielstwo, na ile dostosują się
            do otoczenia i polskich (miejscowych) przepisów. Jeśli rząd polski (jak np. w
            przypadku USA) "podarował" cudzą działkę - to ich może nic nie obchodzić. Tak
            też jest z ambasadą niemiecką - to Polska wyznacza teren, na którym można
            zbudować ambasadę.
            • fima Re: Amerykanie zrobili to, czego im nie zabranian 03.07.03, 01:28
              Zawsze może być tzw. gentlemen's agreement, ale w tym wypadku jednej ze stron
              brakowało dżentelmenów...


              andrzejzm napisał:

              > Niestety, zgodnie z prawem międzynarodowym teren ambasady jest
              exterytorialny i
              >
              > nie obowiązuja tam żadne przepisy miejscowe. Jest wyłacznie kwestią dobrej
              woli
              >
              > państwa budującego swoją ambasadę lub przedstawicielstwo, na ile dostosują
              się
              > do otoczenia i polskich (miejscowych) przepisów. Jeśli rząd polski (jak np.
              w
              > przypadku USA) "podarował" cudzą działkę - to ich może nic nie obchodzić.
              Tak
              > też jest z ambasadą niemiecką - to Polska wyznacza teren, na którym można
              > zbudować ambasadę.
              • erazm1 Re: Jednak prawo dotyczy ambasad 03.07.03, 09:26
                Nie macie Panowei racji, że dane państwo może wszystko zrobić z budynkiem
                swojej ambasady w danym kraju. To dotyczy także ambasad w Warszawie. Włądze
                Berlina bardzo zmieniły projekt naszej ambasady przy Unter den Linden,a wiec
                nie rozgrzeszajmy a priori ze swoich oobowiązków naszych włądz. Niemcy zbudują
                coś w warszawie, jeśłi uzgodnia projekt z odnosnymi włądzami. Ambasada to nie
                wyspa, stanowi część krajobrazu miasta, korzysta z jego mediów. oczywiście nie
                można wykluczyc że nasze urzedasy znajda alibi żeby nic nie robić i Niemcy oraz
                brytyjczycy wywala knoty (a że na coś takiego się zanosi nie mozna wykluczyc,
                mnie np. nie zachwyca nowy gmach ambasady brytyjskiej w Berlinie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka