Gość: Pstry koń
IP: 80.54.108.*
29.06.07, 11:53
Dzisiejsza GS opisuje spotkanie Iwony Szpala i Tomasza Urzykowskiego z abp.
Leszkiem Głódziem. Trwało ponad godzinę zamiast 20 minut, na które eminencja
dał przyzwolenie. Jak widać i słychać abp usadowił się w rezydencji, z której
ma pełny ogląd urzędów i sytuacji w SWOIM rejonie. Na zakończenie spotkania
abp Głódź pozwolił sobie z włąściwą sobie szarmancją na żart, poczem oznajmił
o pośpiechu, wsiadł do auta i ojechał. Autorzy spotkania nie podają marki
samochodu. Była to z pewnością, nie pierwszej juz młodości, dacia. Tak, jak
przystało pasterzowi podległego sobie rejonu na Pradze, zamieszkanego
opuszczoną pzrez wszytkich biedotę, zapomnianą również przez samego Boga.
Eminencja udał się z pewnością na spotkanie z demonstrującymi pielęgniarkami
po to, żeby im wyjaśnić, iż władza państwowa jest też biedna, "robi bokami",
kasę ma pustą, a jak wiadomo, z pustego i Salomon nie naleje. Zapewni rónież
o swojej (arcybiskupa) solidarności oraz o tym, że będzie żarliwie się modlic
o zmianę parszywego losu lecznictwa i personelu medycznego w całości.