Dodaj do ulubionych

Bijcie maratończyków brawami

IP: *.eastwest.com.pl 22.09.07, 02:20
Bijcie maratończyków brawami? Nigdy nie słyszałem takiego zwrotu!
Czy to poprawne?
Obserwuj wątek
    • Gość: ~basia Bijcie maratończyków brawami IP: *.chello.pl 22.09.07, 10:38
      taki tytuł chyba po to, aby nikt nie bił maratończyków pięściami.
      ale to chyba przesada. przejęzyczenie jakieś
    • Gość: mes-ser Re: Bijcie maratończyków brawami IP: 194.246.124.* 22.09.07, 11:57
      Nic innego, jak zabawna gra słów.

      pzdr
    • Gość: co.ty.powiesz Raczej kijami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 13:38
      Tytuł dobrany został przemyślanie, bo pacan obawia się, żeby go i
      jemu podobnych nie obito kijami. Jak chce sobie pobiegać, to niech
      biega, ale czemu od razu paraliżować pół miasta, w tym centrum?
      Niedługo inny pacan wymyśli, żeby zrobić sobie przyjęcie weselne na
      jakimś rondzie w centrum Warszawy i też GW będzie z tego powodu się
      cieszyła? A jeszcze nie tak dawno można było przeczytać w GW
      protesty przeciwko blokowaniu Warszawy spacerami katolików - to się
      nazywa bodajże Boże Ciało...
      • Gość: Olek Re: Raczej kijami IP: *.acn.waw.pl 22.09.07, 19:24
        Jesteś beznadziejny!!!!! Wszystkie największe największe miasta na
        świecie mają swoje maratony. Berlin, Paryż, Londyn, Boston, Chicago,
        Nowy York - maratony w których startuje po 40.000 ludzi, a ponad
        1.000.000 !!!! im kibicuje!!!! Wszyscy tam są dumni, że biorą w ten
        lub inny sposób udział w tej imprezie. Przez cały "maratoński"
        weekend wszyscy są nakręceni, ludzie w parkach, ulicach, nabrzeżach
        pozdrawiają biegaczy. W trakcie biegu masa kibiców podaje
        maratończykom banany, cukierki czy husteczki do wytarcia spoconych z
        wysiłku twarzy. Właściciele przydrożnych kafejek wystawiają stoliki
        na których są kubeczki z wodą, a z mieszkań przy trasie biegu
        dobiega "energetyzująca" muzyka. A w Warszawie prym wiodą tacy jak
        Ty - goście którzy po robocie przychodzą do domu, siadają z paczką
        chipsów lub kubłem lodów przed telewizorem, wchłaniają całość po
        czym zasypiają. Jak dla mnie oki - rób co chcesz. Jednak proszę -
        nie w swoim imieniu (nie biegnę jutro, a dopiero za dwa tygodnie w
        Chicago :-))) trzymajcie kciuki) tylko wszystkich biegnących w
        Warszawie, którzy ostatnie miesiące wstawali codziennie o 6 nad
        ranem, aby zaliczyć kolejny trening, cierpieli katusze nie mogąc
        zjeść słodkiej czekolady, soczystego hamburgera z frytkami, czy jak
        zwykle napić się piwa z kumplami w piątkowy wieczór (bo to przecież
        wszystko tuczy, a poza tym w sobotę rano trzeba biegać); doceńcie
        ich trud i poświęcenie. Bo każdy może pobiec, tylko wielu po prostu
        się nie chce.
        Panie Piotrze - może Pan na mnie liczyć!!! Będe najgłośniejszym
        kibicem na trasie, bo wiem jak bardzo tego potrzebują maratończycy.
        Będę klaskał, krzyczał, trąbił i zachęcał do dokończenia biegu.
        Wezmę ze sobą 5 kg bananów i mam nadzieję, że na ostanich
        kilometrach dodadzą Wam odrobinę energii potrzebną do zakończenia
        maratonu. Mam nadzieję, że za kilka lat w Warszawie będzie biegło
        kilkanaście tysięcy maratończyków, a cała Warszawa będzie im
        kibicować i będzie z tego dumna. W końcu w I maratonie w Nowym Jorku
        biegło 50 biegaczy, a teraz co roku aplikuje tam 100.000 ludzi!!!!
        Powodzenia.
        • Gość: janosik Re: Raczej kijami IP: *.devs.futuro.pl 23.09.07, 10:22
          dla mnie obaj jesteście beznadziejni - jeden to leń, któremu przydałoby się
          trochę sportu, drugi to fanatyk, co ze sportu zrobił umartwienie a nie zabawę...
        • Gość: ala Re: Raczej kijami IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.07, 22:05
          Nigdy nie byłam w Nowym Jorku ale wydaje mi się, że tam jest lepsza organizacja
          tak ogromnych imprez. Na ulicach, w gazetach, mediach jest informacja -
          zablokujemy takie ulice, takie będą objazdy.
          Ja nie jestem przeciwna biegaczom ale chcę być traktowana na równi z nimi. Nie
          chcę marnować czasu na stanie w korkach tylko dlatego, że komuś nie chciało się
          zrobic objazdów i umieścić na ulicach odpowiednich informacji.
    • dziedzicznacytadelafinansjery A czy Bufetowa nie mogłaby tej imprezy przełozyć? 22.09.07, 13:55
      Nie dość, że całe miasto jest rozbabrane wzdłuż i wszerz, to jeszcze drugie pół
      będzie zamknięte z okazji hobbystycznej imprezy. Nie mogą sobie biegać po
      Puszczy Kampinoskiej?
    • Gość: gość portalu Filippides - sprostowanie. IP: *.chello.pl 22.09.07, 13:55
      Filippides - ten spod Maratonu - był zawodowym posłańcem i jak pokazują badania
      padł ze zmęczenia tylko dlatego, że w ciągu kilku dnji zrobił coś ok 200km;

      Te tzw wybiegania po 20 km i więcej to dla niego była pestka- a raczej sposób
      zarabiania na życie ;)))
      • Gość: ian Re: Filippides - sprostowanie. IP: *.acn.waw.pl 23.09.07, 10:37
        U nas zawsze muszą coś spieprzyć! Miasto zablokowane, informacji nie
        ma, policji też się nie chce popracowac na rzecz kierowców, którzy w
        niedzielę stoją w korkach. W bardziej cywilizowanych
        krajach/miastach na wszystkich skrzyżowaniach obok trasy stała by
        masa ludzi z tablicami informującymi o objazdach.
        A Gazeta mogła chociaż do tego tekstu dodac link do ZDM, gdzie jest
        wykaz ulic wyłączonych z ruchu.
        www.zdm.waw.pl/informacje/wiadomosci/wiadomosci/back/1/article/29-flora-maraton-warszawski-zmiany-w-organizacji-ruchu-w-dniach-21-
        23092007.html
        Wykaz, w kórym brakuje informacji, w jakich godzinach potężna część
        miasta będzie niedostepna dla samochodów i autobusów.
        Moja niecenzuralna ocena tej sytuacji: biegamy, blokujemy, a
        pozostałych mieszkańców mamy w doopie!
    • Gość: zenek i znowu cala Wawa zatkana IP: 217.153.242.* 23.09.07, 12:22
      odnosze wrazenie ze droga maratonu byla tak skonstrulowana by zatkac jak
      najwiecej miasta...nie mam nic przeciwko takim zabawom ale czemu tak bez glowy?
    • kindly Bijcie maratończyków brawami 23.09.07, 15:12
      ...chyba kijami lać...
      wyjątkowy impotent intelektualny to zorganizował...
      jak można tak zablokować miasto, które nie ma obwodnicy??!!!!
      policja wogóle nieprzygotowana a do tego cholernie złośliwa a nawet
      bezczelna, zwłaszcza na skrzyżowaniu św. Bonifacego z Powsińską!!!
      Czy te paraltyki nie mogą biegac po jednej ulicy??? Trzeba aż
      zamykać po jednym kierunku z wszystkich głównych ulic i dwa mosty???
      Co za półgłówki to wymysliły????
      Dlaczego nie byłó żadnych znaków???
      Dlaczego w regionalnej TVP 3 nie było żadnej informacji??? Tylko
      dzień w dzień jakieś pierdoły???
      Sam sobie odpowiem, bo włodarze miasta maja w dupie warszawiaków...
      A tych paralityków biegających to był przegonił za Warszawę
    • Gość: pani kierowca Bijcie maratończyków brawami IP: *.acn.waw.pl 23.09.07, 15:44
      Ja się bardzo cieszę, że są chętni do biegania, że odmawiają sobie
      jedzenia i picia po to, żeby paść z wyczerpania na 32. kilometrze,
      że im mieszkańcy kibicowali, że sprawiło im to radość, że im pogoda
      sprzyjała, że w ogóle wszystko. Tylko ja się nie cieszę wcale, że
      próbując dostać się na Torwar byłam 2 razy na prawym brzegu i 2 razy
      na lewym brzegu Wisły. I tez się nie cieszę, że nie było ani pół
      słowa informacji o tym, dlaczego miasto jest sparalizowane i jak
      objechać tą minę. I bardzo się nie cieszę, że policjanci, którzy
      stali przy niektórych barierkach twierdzili, że na Torwar nie można
      się dostać przed 16.00. Jak również nie cieszę się, że spędziłam w
      aucie 2,5 h próbując jednak dostać się uparcie na ten Torwar, że do
      środowiska dostało się dużo więcej spalin niż jakbym jechała prostą
      drogą i na koniec nie ciesze się wcale, że moja firma poniosła
      straty z tego tytułu, które można obliczyć, a następnie obciążyć
      organizatora tego bajzlu.
      • Gość: ledwo żyję Re: Bijcie maratończyków brawami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 16:15
        Zgadzam się całkowicie z Panią powyżej! Przez maraton spóźniłem się
        na wykład o pół godziny, następnie godzinę zajęło mi wydostanie się
        z centrum (paradoksalnie, aby dojechać z Powiśla do centrum,
        musiałem najpierw pojechać na Pragę, ponieważ autobusy jeździły
        tylko w jednym kierunku...). Gorzej niż w dni powszednie, nawet w
        piątek!
        Natomiast dla wszystkich uczestników ogromny szacunek - ja bym nie
        przebiegł!
    • Gość: Lajtar Bijcie urzędników kijami !!! IP: *.chello.pl 23.09.07, 16:51
      Maraton, słuszna rzecz - ale nie można paraliżować miasta.
      Sport na głównych ciągach komunikacyjnych - to pomysł niebezpieczny.
      Dlaczego z trzech pasów nie można zostawić jednego dla samochodów ?
      Albo dlaczego nei można zrobić imprezy w oparciu o Wisłostradę w
      jedna stronę, a SObieskiego, Belwederską w drugą pozostawiajac jedną
      jezdnię kierowcom - obywatelom drugiej kategorii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka