Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 26.10!

22.10.07, 13:55
Tym razem po tyłku dostaje Mokotów:
Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Pl. Trzech Krzyży, Al. Ujazdowskie, Belwederska, Gagarina, Czerniakowska, Powsińska, Św. Bonifacego, Al. Wilanowska, Al. Niepodległości, Woronicza, Wołoska, Boboli, Batorego, Boya-Żeleńskiego, Pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Świętokrzyska, Prosta, Żelazna, Al. Solidarności, Pl. Bankowy, Marszałkowska, Królewska, Krakowskie Przedmieście.
---------------------------------
Tradycyjne już, retoryczne pytanie: czy kiedyś wreszcie będziemy mieli władzę z jajami, która przestanie hołubić rozwydrzonych roszczeniowców tylko po prostu spuści ich z Wisłą (przy użyciu pałek i policyjnych polewaczek, jeśli będzie taka potrzeba)?

Nie dość Zielonemu Mazowszu ciągnąć kasę z dotacji miejskich i unijnych, nie dość wpieprzać się w ład przestrzenny miasta i popierać najbardziej durne postulaty różnych zakłamanych pieniaczy jak np. w sprawie mostu Krasińskiego - musi jeszcze blokować ulice tym, którzy płacą kasę na ich utrzymanie?
Obserwuj wątek
    • nautilus.pompilius Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 22.10.07, 14:14
      Może znowu spadnie deszczyk, jak ostatnio. Teraz coraz zimniej, pedalarze
      rezygnują z ćwiczeń na świeżym powietrzu.
      • Gość: abo Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 IP: 194.181.197.* 22.10.07, 22:41
        Ostatnio zauważyłem nowy trend u pedalarzy.
        Wożą się z rowerami metrem i autobusami. Pedałować się nie chce?
        • 220wolt Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 24.10.07, 00:40
          Moze nie chca przeszkadzac plyniowi, ktory jak doskonale wiedza bywalcy tego
          forum, stoi w kazdym z korkow, oczywiscie spowodowanych przez panoszacych sie
          cyklistow.
    • gdaczacy_z_kurami Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 22.10.07, 22:54
      O, znasz polecenia Ctrl+C + Ctrl+V, oraz umiesz skonfigurować czytnik nntp.
      Bo gdzieś już to czytałem, panie Zoll...
    • korekna4um ostrzeżenie przed korkiem ulicznym w każdy dzień! 23.10.07, 12:39
      zapraszamy: do metra, w tramwaje, pieszo, na rower!
      ewentualnie Wisłą, wpław :]
      • plyn_z_wisla Ankieta dla myślących 23.10.07, 13:08
        Widząc na ulicy pobitego człowieka:
        1/ wzywasz karetkę, policję i robisz wszystko żeby mu pomóc
        2/ wymierzasz mu parę kopów, bo i tak jest połamany a ty se chociaż ulżysz
        • Gość: masowicz Re: Ankieta dla myślących IP: *.acn.waw.pl 23.10.07, 13:12
          wymierzam pare kopow ,a na koniec przejezdzam po nim kilkakrotnie
          rowerem
        • dorsai68 Re: Ankieta dla myślących 24.10.07, 13:58
          plyn_z_wisla napisał:

          > Widząc na ulicy pobitego człowieka:
          > 1/ wzywasz karetkę, policję i robisz wszystko żeby mu pomóc
          > 2/ wymierzasz mu parę kopów, bo i tak jest połamany a ty se chociaż ulżysz

          Ten pobity to Warszawa?
          Doskonałe porównanie, tylko widzisz... to nie rowerzyści ją pobili, ale kierowcy. To nie rowerzyści kopią ją gdy leży, lecz kierowcy.

          Jak pisałem, niezwykle adekwatne porównanie. Jesteś myślący, skoro stworzyłeś ankietę dla myślących, więc pomyśl jak kopanemu pomóc.
          No, co wymyśliłeś?

          :D
        • shp80 Re: Ankieta dla myślących 24.10.07, 18:53
          plyn_z_wisla napisał:

          > Widząc na ulicy pobitego człowieka:
          > 1/ wzywasz karetkę, policję i robisz wszystko żeby mu pomóc

          Obawiam, że człowiek ten karetki mógłby się nie doczekać...
          Zanim kierowca przebiłby się przez korki wypełnione płyniami, to człowiek wyciągnąłby nogi..
      • Gość: kixx mala roznica,tak sama jak IP: *.acn.waw.pl 23.10.07, 13:11
        miedzy chamem i czlowiekiem kulturalnym
        kierowcy nie wyjezdzaja na ulice tylko po to,zeby je zablokowac

        • korekna4um ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 23.10.07, 16:12
          kilka grzechów:
          a) zostają na skrzyżowaniach po zmianie świateł
          b) wpychają się na "któregoś tam"
          c) nie jeżdżą dynamicznie i płynnie
          d) wożą powietrze

          hipokryzją jest pisanie, że nie wyjeżdżają na ulicę, żeby ją zablokować, skoro
          doskonale wiesz, że jak wychodzisz o 16 z pracy w centrum miasta to za chwilę
          staniesz w korku! :]
          • Gość: kixx Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! IP: *.acn.waw.pl 23.10.07, 18:47
            majaczysz synu
            do deszczu tez masz pretensje,ze tworzy kaluze?
            • korekna4um Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 23.10.07, 20:51
              skąd takie porównanie?
              lejesz pod wiatr? :]
              • Gość: kixx Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! IP: *.acn.waw.pl 24.10.07, 13:30
                czasem
                pod warunkiem,ze zbliza sie do mnie z wiatrem rowerzysta
            • shp80 Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 24.10.07, 18:57
              Gość portalu: kixx napisał(a):

              > majaczysz synu
              > do deszczu tez masz pretensje,ze tworzy kaluze?

              Chcesz powiedzieć, że znasz sposób na rozgonienie chmur?
              Podpowiedz, może kiedyś się przyda.. :)
          • warzaw_bike_killerz Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 25.10.07, 15:48
            > a) zostają na skrzyżowaniach po zmianie świateł

            Nie wolno wjezdzac na skrzyzowanie, jesli ostatni kierowca nie zjechal z tego
            skrzyzowania. Bardzo czesto zapominane i wybiorczo traktowane przez
            alternatywnych kierowcow pojazdow, bo nie wolno wjezdzac na skrzyzowanie, jesli
            nie mozna jazdy kontynuowac.
            Jesli ktos zostal na skrzyzowaniu popelnil jeden grzech, wjezdzajac na
            skrzyzowanie, z ktorego on jeszcze nie zjechal popelniasz dwa grzechy, bo
            dodatkowo wjezdzasz na skrzyzoawnie, pomimo niemozliwosci kontunuowania jazdy.

            Mam takie skrzyzowanie, na ktore strach wjechac, bo potem czlowiek na torach
            tramwajowych zostaje, przez kierowcow co mysla, ze jak im sie zielone zapalilo,
            to od razu gaz do dechy i smierc frajerom pozostawionym na srodku skrzyzowania.


            > b) wpychają się na "któregoś tam"

            Jesli kierocy nie znaja zakladki lub zwanej inaczej metody suwaka, to pozostaje
            wpychanie, na ktoregos tam.

            > c) nie jeżdżą dynamicznie i płynnie

            O tak, jezdza dynamicznie ci, co nie pamietaja o pierwszej zasadzie - nie wolno
            wjezdzac na skrzyzowanie, jesli ostatni pojazd jego nie opuscil.

            > d) wożą powietrze

            Woze kartofle. W bagazniku, ale nie czuje komunistycznej potrzeby dzielenia sie
            moimi kartoflami z Toba w imie rownosci klas.
            • korekna4um Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 25.10.07, 16:04
              Ty chyba po Ułan Bator jeździsz? :]
              słusznie zwróciłeś uwagę na jeszcze jeden grzech:
              e) blokowanie torowiska

              Napisałeś, że nie wolno wjezdzac na skrzyzowanie, jesli
              nie mozna jazdy kontynuowac.
              Są takie skrzyżowania, gdzie zgodnie z powyższą zasadą będziesz czekał jedne
              światła, drugie światła, trzecie ...
              Dekle myślą, że jak jest korek i jest zielone to trza jechać zderzak w zderzak ...
              • warzaw_bike_killerz Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 25.10.07, 16:23
                To samo mysla te drugie dekle. Ze jak jest zielone, to mozna juz jechac
                zamykajac oczy, ma sie prawo do trabienia, podjezdzania, opieprzania itp
                przejawy milosci blizniego. Ja czasami lubie przyblokowac celowo ruch, stojac w
                poprzek, aby oproznic ruch z torowiska. 10 sekund nikogo nie zbawilo. Nie
                jadacego na sygnale.
                • korekna4um Re: ale robią niewiele żeby zmniejszyć korki! 25.10.07, 16:37
                  ale z ciebie Kali :]
                  od motorniczych się nauczyłeś? :)
    • potomar Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 23.10.07, 13:34
      Miejmy nadzieję, że ZDM zorganizuje na ten czas jakieś objazdy.
    • boruta_wwa Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 24.10.07, 19:40
      gratulacje, tym razem nikt nie ubiegł Cię z postem o WSPANIAŁEJ
      (NASZEJ ULUBIONEJ) WARSZAWSKIEJ MASIE KRYTYCZNEJ
      warto czekac cały miesiąc na ten moment, co Płyń z Wisłą?
      b.
      • Gość: lipto_on Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 IP: 195.234.40.* 24.10.07, 21:10
        Kurde, zagapiłem sie :D
        • monika.baka Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 24.10.07, 22:51
          Nie rozumiem ! Przeprowadziłam się, kupiłam samochód i jest mi
          fajnie. Co oznacza jeden z grzechów mianowicie "wożą powietrze" ? A
          co mają wozić ? Bezdomnych, śmierdzieli z autbusów ? Jeździłam
          autobusem z pragi długo to wiem, jakie zapachy się unoszą, jak
          wyglądają ubrania po jazdach busem szczególnie polecam zapach w
          pojeździe po deszczu. Wiele razy widziałam jak żule plują na
          siedzenia czy smarkają w dłonie i wycierają je o fotele. TO tak
          jakbym ja powiedziała, że wszyscy jeżdżacy busami to śmierdziuchy.
          Nie jest tak, podobnie z kierowcami, nie wszyscy jadą gdzie się da
          i blokują skrzyżowania. Niesety te śmierdzące osoby, które
          spotkałam, syfiaste autobusy sprawiły, że przesiadłam się w samochód
          i żadna banda zakompleksionych pakacyków bez prawa jazdy
          prawdopodobnie, albo bez perspektywy kupna auta nie będzie mi
          blokowac ulic. Będę nadal jeździła autem tyle ile będę chciała, mogę
          wozić powietrze ( wciąż oczekuję wyjaśnienia co to znaczy, mam na
          siłę pakować ludzi w samochód ? ), stać w korku ale nie będzie mi
          żaden brudas oddychał śmierdzinami w twarz albo nie będę wąchała
          niczyjej dupy nie mówiąc już o przyklejaniu się rękami do obleśnych
          poręczy wymazanych we wzystkich ludzkich wydzielinach. Sorry, ja się
          przesiadam a Wy sobie jedźcie i dajcie mi spokój !
          • billy.the.kid Re: Ostrzeżenie przed masą kretyniczną - piątek 2 25.10.07, 08:15
            pijak takiej paniusi puścił PAWIA na ubranko.
            -pijak, cham, świnia,świnia-krzyczy paniusia.
            -sama świnia.o jaka obrzygana.
          • korekna4um np. umówić się z koleżanką na ploteczki w korku :] 25.10.07, 10:16
            sprawa jest prosta:
            umawiasz się z koleżanką, że jednego tygodnia do pracy jedziecie Twoim
            samochodem, a następnego tygodnia jej autem :) niech Twoja wyobraźnia zadziała -
            kombinacji jest wiele :]

            p.s. skąd wiesz, że ludzie na masie krytycznej nie mają praw jazd i samochodów?
          • Gość: kixx daj spokoj IP: *.acn.waw.pl 25.10.07, 14:33
            jako normalna i w dodatku normalnie i grzecznie wyrazajaca swoje
            opinie osoba w tej dyskusji nie masz szans
            cudowne dzieci dwoch pedalow rzadza na tym forum ,prezentujac przy
            tym jedyny sluszny osad swiata
            • korekna4um vive versa 25.10.07, 15:21
              cudowne dzieci kierownicy, drążka z dużą kulką oraz TRZECH pedałów rzadza na tym
              forum ,prezentujac przy
              tym jedyny sluszny osad swiata
              • Gość: kixx naprawde nie widzisz roznicy:) IP: *.acn.waw.pl 25.10.07, 15:44
                przeciez caly watek nie zostal zalozony dlatego,ze rowerzysci jezdza
                po ulicach,bo uzywaja roweru do przemieszczania sie po
                miesicie,tylko dlatego ,ze celowo raz na miesiac blokuja drogi dla
                samego blokowania.
                Jest to niestety,delikatnie mowiac sku­­rwysynstwo ,ale wg was
                cel uswieca srodki
                • korekna4um znów edukacja :) 25.10.07, 16:15
                  być może czemuś ta masa służy, co?
                  jak by wszystko było ok to by jej nie było :]

                  drogi są ogólnodostępne
                  nie należą tylko do kierowców typu "pan i władca" lub "pani jadąca po zakupy" ;)
                  • Gość: kixx to jest w ogole wszystko bardzo zabawne IP: *.acn.waw.pl 25.10.07, 16:58
                    czy wszyscy rowerzysci zamiast opon mozgowych maja rowerowe?
                    czy nie potrafisz zrozumiec roznicy miedzy celowym blokowaniem drog
                    i blokowaniem _sie_ drog na skutek normalnego ruchu drogowego?
                    • nautilus.pompilius Re: to jest w ogole wszystko bardzo zabawne 25.10.07, 18:10
                      Nie rozumie, bo to durny pedalarz jest. W dodatku zawistny, jak mu dupa jesienią
                      do siedziska przymarza.
            • shp80 Re: daj spokoj 25.10.07, 22:28
              Gość portalu: kixx napisał(a):

              > jako normalna i w dodatku normalnie i grzecznie wyrazajaca swoje
              > opinie

              "(...)nie będzie mi
              żaden brudas oddychał śmierdzinami w twarz albo nie będę wąchała
              niczyjej dupy"

              Tiaa.. Grzeczność pełną gębą.
    • jan-w O której atak terrorystów? 25.10.07, 13:38
      Od której godziny, planują dokopywać mieszkańcom Warszawy?
      • korekna4um codziennie 7-9 i 15-18 25.10.07, 15:17
        .
        • monika.baka Co proszę ? DO billy.the.kid 25.10.07, 19:33
          Rozumiem, że dla Ciebie osoba, któa dojeżdża w XXI wieku samochodem
          do pracy i na zakupy jest damulką tak ? Rozumiem, że dla Ciebie
          rzygi pijaka w autobusie to codzienność, obesrane fotele, zaplute
          poręcze, tłok, wilgoć, smród są na porządku dziennym, a wszyscy,
          których mdli, którzy pracują, za uczciwie zarobione pieniądze kupują
          samochody, płacą ciężkie podatki i ubezpieczenia to "paniusie"
          tudzież męski odpowiednik wygodnickiego snoba ? Rozumiem, że na
          samochód w Twoim życiu nie ma miejsca, jesteś jednym z tych, którzy
          smutnym wzrokiem przyciśnięty do zaparowanej oddechami zawierającymi
          wszystkie wirusy tego świata szyby patrzysz na mnie jak piję kawę
          jadąc ciepłym autem, gdzie gra moja ulubiona płyta zniszczyłbyś
          mnie. Marzysz wtedy o tym, żeby wybuchły mi wszystkie opony a
          później bak z benzyną. Może zamiast nienawiści weź się za siebie,
          zrób coś fajnego, napisz protest w sprawie obwodnic dla Warszawy (
          gwarantuję, że kierowcy narzekają na drogi i brak objazdów nie mniej
          niż rowerzyści ). Twoja ironia i tekst o obrzyganej paniusi świadczy
          o Twoim życiowym smutku i masie kompleksów. Nie przejmuj się, ja 15
          lat jezdziłam śmierdzialami ( autobusami ), kiedy kupiłam sobie auto
          jest znacznie przyjemniej, autobusy teraz puszczam zawsze przed
          siebie, nie tylko ze względu na prawo, któe tego nakazuje ale też
          dlatego, żebyś szybciej smutasie dojechał do domu. Wiem jak tam
          śmierdzi i jakie to mało przyjemne jechać z żulami, każda minuta
          może być mało przyjemna. Uśmiechnij się, nie bierz udziału w macie
          kretynicznej, ponieważ nie zasłużyłam na to, żeby jechać do domu
          ponad godzinę dłużej, to działanie pozostaje bez efektu, co najwyżej
          przyniesie odwrotny - agresję kierowców do rowerzystów.
          Pozdrawiam - bywaj zdrów !
          • korekna4um Re: Co proszę ? DO billy.the.kid 25.10.07, 21:53
            jak się chwalimy to napiszę Ci, że w Hameryce jeździłem limuzynami, o których
            nawet nie śniłaś, baby ;]
            tam, w Hameryce, jest nawet specjalny pas, dla samochodów, w których jest więcej
            niż dwie osoby!
            i Ty, będąc sama w samochodzie nie miałabyć na taki pas prawa wjechać, bo
            mandacik by czekał :]
            pozdro!
            • Gość: Tomek Re: Co proszę ? DO billy.the.kid IP: *.merinet.pl 25.10.07, 22:15
              Jeżeli taki z Ciebie samarytanin to weź kogoś na ramę i podrzuć do
              domu. Ulżysz tym, którzy muszą korzystać z komunikacji miejskiej a
              ją samą odciążysz oszczędzając środowisko. Brzmi logicznie? Chyba
              mniej więcej tak samo jak Twoje wypociny na temat zbierania na siłę
              4 lub 5 osób do jednego samochodu.
              Co do samej masy kretynicznej: żaden z Was nie odpowiada na
              podstawowy zarzut. Że Waszymi działaniami nie robicie nic poza
              utrudnianiem życia mieszkańcom Warszawy. Wasze manifestacje nie
              odnoszą żadnego skutku, a wpisy uczestników masy dowodzą tego, że
              jedynym powodem jej organizowania jest zwykła złośliwość. Ostatnio
              widziałem wpisy osobników z Ząbek wybierających się na masę i
              cieszących się, że utrudnią życie warszawskim blachosmrodziarzom.
              Jesteście bandą złośliwych frustratów, których powinno się
              potraktować pałą i armatką wodną, a nie ochraniać podczas
              paraliżowania miasta. Nie mam nic przeciwko rowerzystom, staram się
              na nich uważać, gdy widzę że jedzie ktoś na rowerze staram się
              zrobić mu miejsce przy krawężniku by mógł przejechać (to że ja stoję
              w korku nie oznacza, że wszyscy muszą. Podobnie zresztą postępuję
              wobec motocyklistów). Ale tak się dzieje w normalnym ruchu miejskim.
              Gdy słyszę o kolejnej masie kretynicznej i terrorystach na dwóch
              kołach mam ochotę Was kilku z Was rozjechać...
            • zdzicha Re: Co proszę ? 25.10.07, 22:16

              korekna4um napisał:

              > tam, w Hameryce, jest nawet specjalny pas, dla samochodów, w
              > których jest więcej niż dwie osoby!

              Tak, mądralo, jest taki pas. Na każdej autostradzie.
              • korekna4um carpooling w Warszawie! 25.10.07, 22:19
                to jest myśl :]

                "when you ride alone, you ride with Hitler"
                takie kiedyś było hasło w Hameryce!
                kumacie, cyklon B, co2, ... ;)
                • warzaw_bike_killerz Re: carpooling w Warszawie! 25.10.07, 22:26
                  Ja nie kumam. Jestem uposledzony i ograniczony. Moglbys wytlumaczyc bardziej
                  szczegolowo to haslo? Hitler, Cyklon B, CO2 i zwiazek z samotnym kierowca.
                  • korekna4um carpooling ogranicza emisję CO2 25.10.07, 22:35
                    zamiast 4 warzaw_bike_killerz'ów w 4 samochodach, jeździ 1 samochód z 3 lub 4
                    warzaw_bike_killerz'ami :]
                    • warzaw_bike_killerz Re: carpooling ogranicza emisję CO2 25.10.07, 22:44
                      Menpooling pewnie tez oznacza ograniczanie emisji CO2. Teraz juz zaczynam powoli
                      kumac co z tym Hitlerem i Cyklonem B stukalo w glowce. Pewnie chodzilo o
                      Lebensraum. Ten to mial leb. Mimowolnie przewidzial, ze nadmiar ludzkosci moze
                      powiekszac dziure ozonowa. Tyle milionow uchronil od zakupu potwornych
                      blachosmrodow.
                      • korekna4um Re: carpooling ogranicza emisję CO2 25.10.07, 23:06
                        dobrze kombinuijesz
                        tylko nie rozumiem, dlaczego od razu chciałbyś zabijać ...
                        wszyscy mogą jeździć gdzie chcą i jak chcą, jednakże ci co używają
                        główki mają przywileje :)
            • monika.baka Re: Co proszę ? DO billy.the.kid 25.10.07, 22:40
              Ludzie ! O czym my mówimy ? Czy stwierdzenie, że ktoś jeździ
              samochodem bez określenia marki do pracy, pije kawę za kilka zł i
              słucha muzyki to od razu się chwali ? Dzisiaj samochód to normalna
              rzecz. Jeżeli mieszkałeś w swojej Hameryce to powinieneś wiedzieć,
              że tam z samochodu robi się wszystko. Pije kawe, wypłaca i wpłąca
              pieniądze z bankomatu, robi się nawet zakupy. Widziałam osobiście w
              USA faceta jedzącego w korku zupę postawioną na kierownicy. Wszystko
              z auta, niestety jakie mają dupy to widać, mam nadzieje, ze u nas do
              tego nie dojdzie.
              Szkoda, ze w naszym kraju osoba mająca auto uchodzi za paniusię, a
              krytykowanie agresywnych cyklistów z wnętrza swojego zadbanego auta
              uchodzi za chwalenie. Smutne ! Nie wiem co mam napisać, mam tylko
              nadzieję, że są ludzie, którzy wiedzą o czym piszę. Nie wszyscy
              muszą mnie lubić, nie wszyscy muszą być zachwyceni, że jadę autem do
              pracy mam to gdzieć, ale do diabła jak zajeżdżają mi drogę to już
              przestaje być fajne.
              • Gość: Roberto Re: Co proszę ? DO billy.the.kid IP: *.broadband.pl 08.11.07, 22:57
                monika.baka napisała:

                > Ludzie ! (...) Dzisiaj samochód to normalna
                > rzecz.

                Owszem normalna, i praktycznie kazdy moze miec samochod gdyz
                kilknastoletni samochodzik jest tanszy niz markowy rower. Ale jesli
                ktos juz ma samochod to nie oznacza, ze musi bez opamietania nim
                jezdzic. Majac samochod nalezy umiejetnie z niego kozystac. Ja mam i
                samochod i rower i poruszam sie zarowno jednym jak i drugim srodkiem
                lokomocji. Samochodzikiem jade jak mam duzo rzeczy do przewiezienie
                albo jak jade na drugi koniec miasta a aktualnie pada. Rowerem
                natomiast jade zwlaszcza w godzinach szczytu komunikacyjnego a takze
                w obrebie 2 dzielnic.

                > Jeżeli mieszkałeś w swojej Hameryce to powinieneś wiedzieć,
                > że tam z samochodu robi się wszystko. Pije kawe, wypłaca i wpłąca
                > pieniądze z bankomatu, robi się nawet zakupy. Widziałam osobiście
                w
                > USA faceta jedzącego w korku zupę postawioną na kierownicy.

                A co to ma do rzeczy? Pamietaj, ze ci ludzie czesto pokonuja
                kilkadziesiat km dziennie i spedzaja kilka godzin dziennie w
                samochodzie. Czy mamy isc w ich kierunku? Nie dziekuje! Zdecydowanie
                wole skandynawski model zycia, gdzie na rowerze jezdzi sie przez
                caly rok niezaleznie od pogody a dojazd do pracy nie zajmuje wiecej
                niz 15 minut.

                > Szkoda, ze w naszym kraju osoba mająca auto uchodzi za paniusię,

                Nie uchodzi...patrz wyzej.

                >...Nie wszyscy
                > muszą mnie lubić, nie wszyscy muszą być zachwyceni, że jadę autem
                do
                > pracy mam to gdzieć, ale do diabła jak zajeżdżają mi drogę to już
                > przestaje być fajne.

                Ze co? Zajezdzaja ci rowerzysci droge? A niby w jaki sposob? Jesli
                rowerzysta jest szybszy od Ciebie to chyba ma prawo jechac przed
                Toba a jesli ty jestes szybsza to wyprzedz rowerzyste i jedz przed
                nim. Na tym wlasnie polega ruch drogowy, nieprawdaz?
          • shp80 Re: Co proszę ? DO billy.the.kid 25.10.07, 22:46
            monika.baka napisała:

            [ciach]

            Dziewczyno! Z Twoimi przeżyciami w KM, to Ty powinnaś już dawno pod kroplówką leżeć.. Tyle wirusów miało z Tobą styczność.. Ptasia grypa, choroba szalonych krów.. Na wszelki wypadek zalecałbym nie wysiadanie z samochodu, bo zimno się teraz robi i można różnych chorób załapać...
    • korekna4um racja leży po środku :] 25.10.07, 23:15
      w połowie odległości jaką pokonuje dźwięk wrzasku kierowcy na
      rowerzystę i odwrotnie ;)

      kierowco: pozdrów jutro rowerzystę z godnością
      rowerzysto: zrób swoje jak najszybciej
      • Gość: driver Do masy krytycznej IP: *.sgcib.com 26.10.07, 15:53
        Też jestem rowerzystą, każdą wolną chwilę po pracy staram się
        spędzac na rowerze. Jest to dla mnie fantastyczna odskocznia od
        samochodu i codziennych dojazdów do pracy w korkach. Jest to
        fantastyczna okazja do ruchu na świeżym powietrzu, odreagowania
        siedzącego trybu życia, pracy przy kompie, połączenie przyjemnego z
        pożytecznym. Jeżdżę sporo po miescie ale także po Puszczy
        Kampinowskiej, Lasach Chotomowskich, Kabatach, słowem wszędzie.
        Zdarza się, że w weekendy robię po 100-120 km.
        Oczywiście doskwiera mi brak scieżek rowerowych, generalnie całej
        tej infrastruktury rowerowej, którą mogą się już od wielu lat
        cieszyc mieszkańcy wysoko rozwiniętych krajów Europy.
        Ale też nigdy, ale to nigdy, nie przyszłoby mi do głowy aby z tego
        powodu utrudniac ruch innym mieszkańcom stolicy, których jedyną wina
        jest to,że pragną po tygodniu pracy sprawnie dotrzec do swoich
        domów. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy,że kosztem czasu i nerwów
        innych mieszkańców mam w taki sposób protestowac i blokowac drogę
        bliźnim, którzy akurat wybrali inny niż ja środek lokomocji.
        Rower jest i tak w lepszej sytuacji niż samochód bo można go czasem
        gdzieś wnieść czy przenieść, czy nawet kawałek podjechac KM. Poza
        tym rower nie potrzebuje koniecznie specjalnej asfltowej drogi, żeby
        dojechać. Wystarczy mu scieżka przez las, jakaś kładka, dróżka przez
        pole, czasem kawałek chodnika. Samochody maja gorzej: potrzebują
        asfaltowych dróg, mostów, obwodnic, autostrad, inwestycji. Na nie
        właśnie czekają umęczeni w korkach i spalinach mieszkańcy.
        A blokowanie im dróg i inwestycji drogowych (jak to czyni Zielone
        Mazowsze), tylko z powodu, że wy musicie miec już, natychmiast, tu i
        teraz wybudowane scieżki rowerowe uważam za skrajny egoizm, głupotę
        i zwykłe świństwo.

        • korekna4um bardzo ładny tekst tylko ... 26.10.07, 17:14
          ... ja nie jestem z masy krytycznej.
          tu możesz do nich napisać:
          www.masa.waw.pl/
        • shp80 Re: Do masy krytycznej 26.10.07, 21:04
          > Samochody maja gorzej: potrzebują
          > asfaltowych dróg,

          Potrzebują? Polne drogi nie wystarczą? Rowerzyści mogą telepać się po betonowej kostce, a kierowcy rozłożeni w wygodnych fotelach, muszą mieć nawierzchnię "kubicową"? :)

          > mostów,

          Hmm.. Niektórymi rowerami można pływać, ale akurat tymi, które spotyka się na mieście, raczej to nie wychodzi...

          > obwodnic, autostrad, inwestycji.

          I uważasz, że te rozwiązania diametralnie zmniejszą ilość samochodów w centrum? Nie uważam, by autostrady i obodnice były czymś złym, jednakże wraz z budową tychże powinno pójść uspokojenie ruchu w centrum, by zamiast wyrobami śmieszkopodobnymi, można było rowerem po ludzku jeździć jezdnią.
          • Gość: kixx Re: Do masy krytycznej IP: *.acn.waw.pl 26.10.07, 21:36
            czy Ty,aby, nie byles w poprzednim wcieleniu wietnamczykiem?
          • Gość: driver Re: Do masy krytycznej IP: *.sgcib.com 29.10.07, 09:16
            Ludzie nie jeżdżą samochodami po mieście dla przyjemności albo po
            to, żeby się wygodnie rozłożyc w fotelu,(nota bene, jeżeli masz
            niewygodne siodełko, to już rozumiem twoją frustrację..). Ludzie nie
            jeżdżą samochodami na złośc wam, rowerzystom. Ludzie wożą dzieci do
            żłobków, przedszkoli, szkół, potem na rytmikę, wożą mamę z żylakami
            do lekarza, potem jadą odebrac badania dziecka na alergię itd.
            Ludzie pracują na samochodach, robią ciężkie zakupy dla swoich
            rodzin, wykańczaja mieszkania, chodzą na kursy , języki, sport itp.
            Byc może nie mieści się to w waszych pokrytych dredami głowach ale
            ludzie maja codzienne O B O W I Ą Z K I, które przynosi życie.
            I tacy właśnie zwykli ludzie, zamotani w tych swoich codziennych,
            upierdliwych obowiązkach dostają najbardziej od masiarzy po dupie.
            I jeszcze jedno. Jakby były obwodnice, które z taką zajadłością
            blokują różnej maści pseudo-ekolodzy, to TIRy już dawno nie
            ocierałyby ci się o plecy na ulicach miasta.
            • shp80 Re: Do masy krytycznej 03.11.07, 04:39
              Gość portalu: driver napisał(a):

              > Ludzie nie jeżdżą samochodami po mieście dla przyjemności albo po
              > to, żeby się wygodnie rozłożyc w fotelu,(nota bene, jeżeli masz
              > niewygodne siodełko, to już rozumiem twoją frustrację..).

              Nie martw się o to. Siodełko mam odpowiednie i tam, gdzie jest normalna infrastruktura, dyskomfortu nie odczuwam żadnego.

              > Ludzie nie
              > jeżdżą samochodami na złośc wam, rowerzystom.

              Skończ proszę z takim dziwnym podziałem. Też jestem kierowcą, tylko najwyraźniej mam nieco inne spojrzenie na pewne sprawy.
              Przejrzyj proszę forum pod kątem różnych komentarzy o rowerzystach, że niby nie płacą na drogi, że są zawalidrogami, że powinni spier.. na chodnik itp, a znajdziesz i przyczynę powstania masy.

              > Ludzie wożą dzieci do
              > żłobków, przedszkoli, szkół, potem na rytmikę, wożą mamę z żylakami
              > do lekarza, potem jadą odebrac badania dziecka na alergię itd.

              Parkują, gdzie popadnie, olewają innych uczestników ruchu, bo tylko im się spieszy, bo oni są najważniejsi itp.. Gdyby na drodze panowała współpraca i kultura, nie byłoby masy, bo nie byłoby powodów, żeby ją organizować. Ponieważ jednak kierowcy wolą przemawiać z pozycji siły, to część rowerzystów przemawia z pozycji liczby.
              Weźmy np. takie ograniczenia prędkości. Gdyby kierowcy się do nich stosowali (a przynajmniej w obecności niechronionych uczestników ruchu), to większość rowerzystów nie bałaby się poruszać jezdnią i nie jeździła po chodnikach.
              • koszatek Re: Do masy krytycznej 03.11.07, 06:18
                > Przejrzyj proszę forum pod kątem różnych komentarzy o rowerzystach, że niby nie
                > płacą na drogi, że są zawalidrogami, że powinni spier.. na chodnik itp, a znaj
                > dziesz i przyczynę powstania masy.
                No patrz, a ja jeżdżę i samochodem i rowerem i zupełnie nie czuję potrzeby ani
                organizowania, ani uczestniczenia w MK. No, ale jadąc rowerem nie pcham się na
                ulice, gdy jest ścieżka, nie jadę środkiem pasa uniemożliwiając wyprzedzanie,
                jadąc chodnikiem jadę z prędkością pieszego. I jakoś nikt mi nie każe nigdzie
                'spier...'.
                > Parkują, gdzie popadnie, olewają innych uczestników ruchu, bo tylko im się spie
                > szy, bo oni są najważniejsi itp.. Gdyby na drodze panowała współpraca i kultura
                > , nie byłoby masy, bo nie byłoby powodów, żeby ją organizować. Ponieważ jednak
                > kierowcy wolą przemawiać z pozycji siły, to część rowerzystów przemawia z pozyc
                > ji liczby.
                > Weźmy np. takie ograniczenia prędkości. Gdyby kierowcy się do nich stosowali (a
                > przynajmniej w obecności niechronionych uczestników ruchu), to większość rower
                > zystów nie bałaby się poruszać jezdnią i nie jeździła po chodnikach.
                Dla mnie jest tu tylko i wyłącznie kwestia dobrej - albo złej - woli.
                Widząc rowerzystę - zawalidrogę, który celowo jedzie środkiem pasa na wąskiej
                ulicy, wcale bynajmniej nie nabieram ochoty żeby innego rowerzystę wyprzedzać w
                odległości 0,5 metra grzejąc 100km/h albo zaparkować na ścieżce rowerowej.
                Winien jest tu konkretny rowerzysta - zawalidroga a nie inny, przypadkowy
                rowerzysta 5 km dalej.
                I na odwrót - wiem, że z pozycji samochodu jest inna widoczność i inny czas
                reakcji - i nie pcham się rowerem tam, gdzie to niebezpieczne - cmentarze są
                pełne tych, co mieli pierwszeństwo.
                I nie widzę żadnego sensu udowadniania czegoś innym, przypadkowym kierowcom,
                zapychając ulice w ramach MK.

                Co miałbym udowodnić? Że np. chciałbym sobie czasem skręcić w lewo
                rowerem z ruchliwej wielopasmowej ulicy w inną ruchliwą ulicę? A muszę akurat
                tak jechać? Na razie wiem, że to niebezpieczne i jadę inaczej. Może gdy
                powstanie pełna obwodnica śródmiejska, ruch na tej ulicy się zmniejszy i taki
                lewoskręt stanie się bezpieczny. Ale co ma do tego MK?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka