Gość: Warschau
IP: 195.116.201.*
15.05.01, 14:54
Dużo jeżdżę na rowerze. Często odwiedzam Las Kabacki i ośrodek w Powsinie. To
co się teraz dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. "Zmotoryzowane mieszczuchy"
wogóle nie zwracają uwagi na rowerzystów, zamiast zaparkować gdzieś dalej i
przespacerować się mało co nie wiadą do lasu. Jak już wysiądą z samochodów
chodzą po lesie czy po powsińskim ośrodku jak "bydło" (np. rodzinka idzie całą
szerokością alejki, tak że nie można wogóle ich ominąć). Kiedy zwróci się im
uwagę lub zadzwoni dzwonkiem są wielce oburzeni...
Trzeba rozwiązać ten problem...ale jak?