kidbornsleepy
03.11.07, 22:52
Po propozycji pani Prezydent Warszawy o możliwym usytuowaniu
Stadionu Narodowego na Służewcu, postanowiłem wybrać się tam w
sobotę na, co jest możliwe, jedne z ostatnich dni wyścigów na tym
torze. To co zobaczyłem mnie przygnębiło i przeraziło zarazem.
Kiedyś jak byłem małym człowiekiem, trzymając się ojca za rękę
przychodziłem na Derby albo na Wielką Warszawską i wśród tłumów
obserwowałem zmagania pięknych koni i mojego wzrostu dżokejów.
Emocje udzielały się wszystkim ale każdy po gonitwie okazywał
szacunek dla wygranych i oklaskiwał go ile sił. Takie mam
wspomnienia z dzieciństwa. A teraz? To co zostało z budynków
Służewca to chyba tylko z kamienicami na Waliców konkuruje. Banda
zapijaczonych panów katuje ćwiartki, oddaje mocz za rogiem budynku i
wydaje ostatnie pieniądze ciężko wyżebrane od państwa. Budynek VIP
nadaje się do renowacji gruntownej. Pozostałe dwie hale tylko do
zburzenia. Na palcach jednej ręki policzyłem ludzi w moim wieku
(25l) Nikogo już nie interesują wyścigi? A przecież kiedyś to był
piękny tor. Zresztą jest nadal piękny ale całe otoczenie jest do
wymiany. Co się stało? Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego tor
służewiecki upadł? Jest już tylko przeszkodą na projektowanej
autostradzie? Zabiera miejsce pod cenne osiedla grodzone? Dlaczego
nikt już się nim nie interesuje? Dlaczego nikt nie znalazł sponsora
na czas? Przecież jakiś szejk z przyjemnością włożył by pare
milionów dolców w ten tor tylko po to żeby jego konie miały gdzie
biegać. Nikt nawet nie spróbuje wykreować mody na wyścigi. A hazard
się u nas dobrze trzyma, jeździectwo rozwija się znakomicie. Można
dodać nawet, że snobizm też się dobrze trzyma, bo nie ma co się
oszukiwać. A jednak jeśli się nic nie zmieni służewiec zniknie w
przyszłym roku. Zostanie sprzedany, podzielony na działeczki,
zabudowany osiedlami i ogrodzony...
Tylko koni żal.
Jutro (4.11) i w przyszły weekend ostatnie dwa dni wyścigów w tym
roku.
kbs