Gość: alsmick
IP: 193.0.73.*
31.05.01, 12:52
Pozwalam sobie przytoczyć częśc dyskusji toczącej sie na forum Wrocławskim.
Gość portalu: Korkis 15-05-2001, 08:40:31 odpowiedz na list
odpowiedz cytując
Śmiac mi się chce, gdy czytam dzisiejsze doniesienia gazety o
przeciekach
tematów egzaminacyjnych na aplikację radcowską. Nagle wielkie oburzenie
o
odkrycie procederu, który ma miejsce rok w rok nie tylko na tej
aplikacji, nie
tylko na tym egzaminie. Wszyscy o tym wiedzą, proceder jest już
normalnością.
Do tego stopni, że chyba już nikt się zastanawia i nikt nie dziwi, że
środowisko prawnicze jest tak obrzydliwie skorumpowane.Śmieszne są
głosy
dziekana ORRP, jego oburzenie, sam pewnie niezła kasę złoił na
"udostępnieniu"
pytań egzaminacyjnych.Najgorsze w tym wszystkim jest,to że proceder ten
jest
właściwie nie do ukrócenia-rączka rączkę myje, radca radcę kryje.NIkt
na pewno
nie poniesie tego konsekwencji, pytania będą dalej sprzedawane, tylko
pewnie po
jeszcze większej cenie-wliczając ryzyko....
Gość portalu: Polus 15-05-2001, 09:11:19 odpowiedz na list
odpowiedz cytując
Śmieszy mnie oburzenie dziekana i innych radców. Nie od dziś
wiadomo, że zawsze
jest zaledwie kilka wolnych miejsc na aplikację radcowską, a
pozostałe już
dawno sa obsadzone ! Wszyscy o tym wiedzą, a zwłaszcza studenci
prawa. A
przecieki pytań to też już normalka. Kolega zdawał w tym roku na
aplikację
radcowską w Wałbrzychu i obok niego siedział zdjący, który podczas
części
pisemnej po prostu wyciągnął kartkę i przepisywał z "gotowca"...
cóż, taka
branża i raczej nikt tego nie zmieni.........
Gość portalu: miśka 15-05-2001, 10:10:09 odpowiedz na list
odpowiedz cytując
W Lublinie aplikacja radcowska kosztuje 30 tys, a notarialna
ponad 100 tys. Od
zawsze się płaciło nic nowego. Najgorzej, że ja teżjestem
absolwentką prawa i
nie mam pieniędy, ani powiązań rodzinnych - więc nici z
aplikacji. A jak
powiedział mi człowiek zasiadający w komisji w Lublinie - w tym
roku jest już
prawie komplet, więc trzeba się spieszyć z tym wpłacaniem
piniędzy. Tylko skąd
ja mam je wziąc.
1. niedoskonałe jest rozwiązanie w którym o czyimś
prawie do wykonywania zawodu
decyduje potencjalny ekonomiczny konkurent. Tak jest
niestety w przypadku
radców. Polecam Pana uwadze wypowiedzi Pani Elżbiety
Kwiatkowskiej - Falęckiej,
sekretarza KRRP, udzielonej w wywiadzie z red. Janiną
Kotłowską - Rudnik
(Gazeta Prawna Nr 42 (345) 25 - 28 V 2000 r). "...Nie
określamy z góry
ostatecznego limitu miejsc, ale mogę podać, że w
ubiegłym roku było 70 miejsc i
to zarówno dla osób ubiegających się o przyjęcie na
aplikację radcowską,
bezpośrednio po ukończeniu studiów jak i po innych
aplikacjach. W sumie
przyjęto 181 osób. Oczywiście liczymy się z potrzebą
znacznego zwiększenia tego
limitu, ale z drugiej strony musimy brać pod uwagę
głosy naszych kolegów,
radców prawnych przerażonych tym, co będzie za kilka
lat z możliwością
utrzymania się na rynku pracy, skoro tak liczna grupa
młodzieży przystępuje
corocznie do wykonywania zawodu...". Oznacza to, iż
istotną przyczyną ustalania
limitów jest obrona przed konkurencją.
2. dostęp do zawodu radcy prawnego ograniczony jest
cenzusem majątkowym.
Powyższe wyraża się przede wszystkim w wysokości opłat
pobieranych od
aplikantów. Zacznijmy od tego iż, kandydat na aplikanta
radcowskiego uiszcza
opłatę za przeprowadzenie postępowania konkursowego
(1000 zł w Warszawie; zaś
minimalna stawka za postępowanie wynosi 100 zł; dane:
załącznik nr 1 do
Regulaminu aplikacji radcowskiej; t.j ogłoszony przez
Prezydium KRRP uchwałą Nr
41/IV/98 z 27 X 1998 r.) oraz składa podanie wraz z
załącznikami wśród których,
znajduje się oświadczenie tegoż kandydata o pokryciu
kosztów aplikacji. Jest to
wymóg przepisu art. 33 ust. 1 ustawy i wymóg ów stanowi
warunek wpisania na
listę aplikantów radcowskich. Warto nadmienić, iż
umocowanie radców do
przeprowadzania owego "konkursu" jest stosunkowo młode.
Przepis art. 33 ust 2
ustawy uzależniający dokonanie wpisu od przeprowadzenia
konkursu i art. 60 pkt
8b ustawy, dający KRRP prawo do ustalania zasad
konkursu zostały wprowadzone
wspomniane wyżej ustawą z dnia 22 V 1997 roku, która
weszła w życie 15 września
1997 roku. Przedtem przeprowadzanie takich konkursów
było nielegalne, co jednak
nie przeszkadzało samorządowi w organizowaniu i
przeprowadzaniu takowych.
Sprawy o nielegalną odmowę wpisu (opartą wyłącznie na
wyniku nielegalnego
konkursu) były przedmiotem orzeczeń NSA oraz SN) i
rewizji nadzwyczajnych
składanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich (n.p.
wyrok SN z dnia 4 XI 1998
r. (III RN 84/98); Prok i Pr. 1999/3/49). Zamiast
wyegzekwować obowiązujące
prawo, przeforsowano jego zmiany, dostosowując je tak
aby chroniło przede
wszystkim ekonomiczne interesy grupy zawodowej radców
prawnych. A miesiąc po
wejściu w życie tych zmian t.j. 17 X 1997 w życie
wchodzi ogłoszona 16 VII 1997
roku, Konstytucja Rzeczpospolitej... Następnie rada
o.i.r.p. uchwałą określa
wysokość "kosztów" aplikacji. W roku 2000/01 koszty te
w warszawskiej izbie
radców kształtowały się na wysokości 7.500 zł. Rocznie
(minimalna stawka za rok
aplikacji wynosi 1500 zł; dane: załącznik nr 1 do
Regulaminu aplikacji
radcowskiej; t.j ogłoszony przez Prezydium KRRP uchwałą
Nr 41/IV/98 z 27 X 1998
r).. Do tego należy dodać kwotę 161,25 złotych rocznie,
z tytułu składek, do
uiszczania których zobowiązany jest aplikant i kwotę
1.000 zł. z tytułu
postępowania konkursowego co daje łącznie w pierwszym
roku aplikacji kwotę
8.661,25 zł. Jeżeli aplikantem radcowskim zostaje osoba
"świeżo" po studiach,
bez stałego zatrudnienia oraz ewentualnie zewnętrznych
źródeł finansowania
(n.p. rodzice), poniesienie takiego kosztu może być
dużym problemem.
Znalezienie zaś zatrudnienia z uposażeniem pozwalającym
na zapłatę powyższych
kwot, w sytuacji gdy aplikant niemal 2 dni w tygodniu
będzie nieobecny z uwagi
na konieczność uczestniczenia w zajęciach, jest
praktycznie bardzo trudne
(pracodawca ma obowiązek zwalniać aplikanta na zajęcia
- art. 34 ustawy). To
jednak nie koniec zmartwień aplikanta. W umowie o
aplikację zawierane jest
postanowienie zgodnie z któ