Dodaj do ulubionych

Banja Luka, ku przestrodze!

05.05.08, 13:33
Witam!
Mialem ostatnio niperzyjemnosc odwiedzic restauracje Banja Luka przy
ul. Pulawskiej. Oto krotki opis. Po zrobieniu uprzedniej rezerwacji
dotarlismy do restauracji we wtorek (29 kwietnia) ok. 21 i
zostalismy do ok. 23:15. Po zajeciu miejsc, wsunelismy pod stolik
(dosc gleboko, tak, ze z sali raczej nie bylo widac) plecak z
laptopem. Wychodzac ok. 23:15 (praktycznie trzezwi, butelka wina na
pol) zostawilismy, niestety, komputer. Po wyjsciu z restauracji
poszlismy prosto do domu. Komputer tego wieczoru nie byl nam
potrzebny wiec jego brak zauwazylismy ok 6 rano. W dobrej wierze
zalozylismy, ze obsluga znalazla komputer i bez wiekszych problemow
go odzyskamy. Nasz optymizm potegowal fakt, ze w restauracji
siedzielismy w sali dla niepalacych (slepej) przy ostatnim stoliku
oraz to, ze wychodzilismy jako ostatni goscie z tej sali (ok.
23:15). Jak sie okazuje bylismy w bledzie. Po dodzwonieniu sie do
restaturacji (ok 11 nastepnego dnia) okazalo sie, ze "nic nie
znaleziono". Po dlugich rozmowach pan z restauracji (nikt sie tam
nie przedstawia) stwierdzil, ze przejrza w czwartek (ponoc musi to
robic firma zewnetrzna, ktora zupelnie w srode nie miala czasu)
zapis z monitoringu i poinformuja nas o wyniku . Zaproponowalem by
obejrzec ten zapis wspolnie, na co uslyszalem, ze jest to absolutnie
niemozliwe. Na pytanie dlaczego nie doczekalem sie odpowiedzi.
Rozmowca zapewnil mnie, ze najpozniej w piatek o wszystkim mnie
poinformuja. Do dzis milcza.
Konkludujac, jestem bliski pewnosci, ze laptopa ukradl ktos z
obslugi gdyz:
-wychodzilismy z pustej koncowej sali o 23:15, malo prawdopodobne by
przyszli tam pozniej kolejni goscie.
-osoba, ktora weszla by tam z sali dla palacych raczej nie
zauwazylaby lezacego gleboko pod stolem laptopa.

Za jeszcze bardziej skandaliczne uwazam podejscie obslugi do
rozwiazania zaistnialej sytuacji. Fakt uniemozliwienia przejrzenia
monioringu oraz brak, mimo zapewnien, informacji co sie na nim
znajdowalo rowniez zdaje sie potwierdzac fakt zaangazowania kogos z
zalogi w kradziez. Nawet jesli komputer ukradl ktos inny (bardzo
malo prawdopodobne ale calkowicie wykluczyc sie nie da) podejscie
zalogi Banja Luki do calej sytuacji jest skandaliczne.
Zglosilem kradziez na Policje, na cud nie licze i kupilem sobie
nowego laptopa. Na szczescie wydatek 4 tysiecy nie jest dla mojego
budzetu trzesieniem ziemi, w przeciwnym razie bylaby to totalna
zalamka.
Pozdrawiam G.
Ps. Jedzenie bylo przecietne ani bardzo dobre ani bardzo zle.


Obserwuj wątek
    • le.chujarek czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptopów 05.05.08, 14:36
      w odwiedzanych restauracjach?
      postaram sie zapamiętać.
      • Gość: Gourmet Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 14:40
        Nie, przed obsluga okradajaca gosci. (badz w najlepszym razie majaca
        kompletnie w d. fakt, ze ktos inny okradl ich goscia)
        G.
        • yavorius Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop 05.05.08, 14:42
          A wiesz, że to dość ciężkie zarzuty?
          • warzaw_bike_killerz Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop 05.05.08, 14:46
            Jakie? Znieslawienie? He he he... takie cos nie istnieje. Tak jak wyrownanie
            strat moralnych. To taki mit, o ktorym wszyscy mysla, ze istnieje, ale nikt go
            nie widzial.
          • Gość: Gourmet. Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 14:55
            Ja tylko opisalem zaistniala sytuacje. Nie stwierdzilem tez, ze
            ukradl ktos z obslugi tylko, ze to bardzo prawdopodobne. A jesli nie
            oni to i tak ich zachowanie "nieco" odbiega od podstawowych zasad
            profesjonalnej obslugi klienta.
            G.
        • warzaw_bike_killerz Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop 05.05.08, 14:44
          Cale szczescie, ze poinformowales strozow prawa. Oni z pewnoscia wykryja
          sprawce, wszak nie moga miec obywatela w d.

          Moze rok, moze dwa, ale prokuratorzy wraz z policjantami z pewnoscia zabezpiecza
          slady daktyloskopijne, sprawdza w AFIS'ie, zweryfikuja zapis z monitoringu,
          wytypuja sprawce i sprawiedlowosci stanie sie zadosc.

          Doprawdy
          • Gość: Gourmet. Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 14:51
            Jestem prawnikiem i doskonale wiem jak to dziala. Nie mam zludzen,
            ze Policja cos w tej sprawie zrobi. Zglosilem wychodzac z zalozenia,
            ze lepiej miec 0.01% szans na odzyskanie kompa niz 0. Poza tym jesli
            takich zgloszen byloby wiecej to moze sie ktos z Policji tym zajmie.
            Pozdrawiam G.
        • Gość: JB Re: czyli przestrzegasz przed zostawianiem laptop IP: 87.105.164.* 28.05.08, 10:43
          Znalezione nie kradzione. Kijem tego co nie pilnuje swego.
          Zgubiłeś laptopa i zwalasz winę na kogoś innego.
    • jan-w Re: Banja Luka, ku przestrodze! 05.05.08, 16:44
      1. "Butelka wina na pół" to ile wychodzi na osobę?
      2.
      > Zaproponowalem by
      > obejrzec ten zapis wspolnie, na co uslyszalem, ze jest to absolutnie
      > niemozliwe.

      Czy ty byłbyś zachwycony gdyby każdy kto ma na to ochotę przeglądał sobie zapis z kamery jak świńtuszysz z aktualną panienką? Np twoja żona lub panienki mąż? Jako (jak twierdzisz) "prawnik" z pewnością doskonale to rozumiesz.

      3. Na przyszłość pij mniej "na pół", nie będziesz musiał oskarżać przypadkowych ludzi o skutki swoich działań. Czego niewłaściwość jako "prawnik" oczywiście rozumiesz?
      • Gość: Gourmet Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 17:18
        "1. "Butelka wina na pół" to ile wychodzi na osobę?
        2."

        Wydaje mi sie, ze nietrudno domyslic sie,ze jesli dwie osoby pija
        butelke wina "na pol" to wypijaja po 1/2.

        "Czy ty byłbyś zachwycony gdyby każdy kto ma na to ochotę przeglądał
        sobie zapis z kamery jak świńtuszysz z aktualną panienką? Np twoja
        żona lub panienki mąż? Jako (jak twierdzisz) "prawnik" z pewnością
        doskonale to rozumiesz."

        Nie myslisz czasem restauracji z agencja? Poza tym, sami zapewnili,
        ze po przejrzeniu w czawartek zapisu monitoringu skontaktuja sie ze
        man najpozniej w piatek.

        "3. Na przyszłość pij mniej "na pół", nie będziesz musiał oskarżać
        przypadkowych ludzi o skutki swoich działań. Czego niewłaściwość
        jako "prawnik" oczywiście rozumiesz?"

        No comments!

        Ps. Jak rozumiem z twojej perspektywy wyglada to tak: zostawil
        laptopa, dobrze mu tak, niech sie nie czepia obslugi bo przeciez
        laptop sam sie ukradl. zapomnialem, ze przeciez w Polsce "znalezione
        nie kradzione". Mimo wszystko nie zycze ci bys znalazl sie w
        podobnej sytuacji.
        Z mojej strony koniec dyskusji z toba.
        G.



        • jan-w Zgubne skutki pijaństwa. 05.05.08, 18:10
          Butelka wina na pół = butelka wina na dwa? Interesujące podejście do liczb ;-)
          Jeżeli spotkanie z panienką w knajpie kojarzy ci się tylko z płatną miłością w agencji, to bardzo ci współczuję. Zwłaszcza że z twojego postu wynikało że nie jesteś jeszcze staruszkiem.
          Nie wmawiaj mi tego czego nie napisałem. Nie twierdziłem że wolno kraść. Twierdzę natomiast, że jeśli ktoś zostawia swoje rzeczy sam nie wiedząc gdzie, a następnego ranka obwinia o to otoczenie, powinien pomyśleć o pomocy specjalisty.
          • Gość: Gourmet Re: Zgubne skutki pijaństwa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 18:26
            "Butelka wina na pół = butelka wina na dwa? Interesujące podejście
            do liczb ;-)
            Jeżeli spotkanie z panienką w knajpie kojarzy ci się tylko z płatną
            miłością w agencji, to bardzo ci współczuję. Zwłaszcza że z twojego
            postu wynikało że nie jesteś jeszcze staruszkiem.
            Nie wmawiaj mi tego czego nie napisałem. Nie twierdziłem że wolno
            kraść. Twierdzę natomiast, że jeśli ktoś zostawia swoje rzeczy sam
            nie wiedząc gdzie, a następnego ranka obwinia o to otoczenie,
            powinien pomyśleć o pomocy specjalisty."
            1)W jezyku potocznym wypicie butelki na pol oznacza wypiciie 1/2
            butelki wina, trzeba bardzow wiele zlej woli by tego nie dostrzec.
            2) To ty pisales o swintuszeniu w kanjpie, poza tym skoro komus nie
            przeszkadza moja obecnosc podczas swintuszenia to pewnie nie bedzie
            sobie tez rwal wlosow z glowy na mysl, ze obejrze to sobie jeszcze
            raz.
            3) Dokladnie wiem gdzie zostawilismy laptopa i monitoring to bez
            problemu potwierdzi.
            4) Specjaliste polecam raczej tobie.
            5) Tym razem to definitywny koniec z naszej strony.
            PS. Menedzerka lokalu po moim dzisiejszym telefonie stwierdzila, ze
            niczego nie ustalila gdyz... nie kojarzy nas wizualnie... poza tym
            nie wie, o ktorej przyszlismy (podawalismy im to juz parokrotnie,
            poza tym jestesmy w ksiazce rezerwacji) Na pytanie czy nie mogla do
            nas zadzwonic po jakies szczegoly (pomijam, ze obiecala zadzwonic w
            piatek, fakt nie powiedziala ktory;) odparla, ze nie przyszlo jej to
            glowy.
            G.
            Pps. Jesli dla ciebie wypicie polowy butelki wina do kolacji jest
            pijanstwem to szczerze mi cie szkoda.

            • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 05.05.08, 18:43
              > W jezyku potocznym wypicie butelki na pol oznacza wypiciie 1/2
              > butelki wina,
              Potocznym... pod budką z piwem? Normalni ludzie odróżniają 1/2 od 2.

              > skoro komus nie
              > przeszkadza moja obecnosc podczas swintuszenia to pewnie nie bedzie
              > sobie tez rwal wlosow z glowy na mysl, ze obejrze to sobie jeszcze
              > raz.
              Z tym świńtuszeniem wyraźnie ci się już pokręciło. Chodzi o twoje świńtuszenie,
              oglądane przez twoją {hipotetyczną oczywiście) żonę.

              > Dokladnie wiem gdzie zostawilismy laptopa i monitoring
              Gdzie zostawiłeś laptopa, nie wiesz. Masz tylko wielu bezpodstawnie
              podejrzewanych. Co by na to powiedział prawdziwy prawnik? Miałeś jakiegoś laptopa?

              > Tym razem to definitywny koniec z naszej strony.
              Zawsze piszesz o sobie w liczbie mnogiej, czy tylko po wypiciu na pół?

              > Pps. Jesli dla ciebie wypicie polowy butelki wina do kolacji jest
              > pijanstwem to szczerze mi cie szkoda.
              >
              Kolejna rzecz którą twoim zdaniem napisałem?

              Obwinianie wszystkich dookoła o napaść, czytanie nienapisanych tekstów, wiesz
              jak to się nazywa? Pewnie próbowali cię też otruć?

          • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 06.05.08, 11:29
            To ja, janie-w, twój specjalista. Oto moja pomoc: informuję cię, że
            język potoczny to nie logika formalna i można powiedzieć zarówno, że
            dzieli się coś na pół, jak i że dzieli się coś na dwa (nawet to "na
            pół" lepiej brzmi). Ponadto nie wmawiaj założycieli wątku, że
            oskarża otoczenie o to, że zostawił laptopa w restauracji. On dobrze
            wie, że to on zostawił laptopa i nikogo o to nie obwinia, ma
            jadnakże pretensję do właściciaela lokalu o brak pomocy przy
            poszukiwaniu zagubionej rzeczy. Czy wszystko trzeba ci tłumaczyć jak
            małemu dziecku?
            • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 06.05.08, 14:31
              Zauważyłeś multinickowcu bzdurusie vel (kolejne litościwie pominę milczeniem),
              że kiedy się zapluwasz z wściekłości, robisz straszne błędy?
              A jeśli już piszesz o sympatii innych ludzi... Udało ci się wyciągnąć w końcu tę
              plastikową butelkę którą zamurowali ci w pionie robotnicy których oszukałeś i
              nie zapłaciłeś za remont? Wzorze cnót... ;-)
              • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 06.05.08, 15:57
                Potwierdzam już kiedyś postawioną diagnozę: masz urojenia. Błędów
                robię mało - we wpisie, do którego się odniosłeś, zrobiłem tylko
                jeden ("zjadłem" kawałek słowa - zdarzyć się może każdemu). Nigdy
                nie miałem zamurowanej butelki, zawsze reguluję swoje zobowiązania -
                owładnięty urojeniami mylisz mnie z kimś innym lub po prostu nie
                doszacowujesz liczby osób, którym nie podoba się to, co na forach GW
                wypisujesz.
                • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 06.05.08, 15:58
                  No dobrze już, dobrze, zrobiłem więcej niż jeden błąd - pozostałe to
                  zwykłe literówki.
                • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 06.05.08, 16:10
                  Pod innymi nickami też nie piszesz? Pamiętasz jak kiedyś w gorączce dyskusji
                  zapomniałeś się przelogować i dalej brałeś udział pod innym nickiem? Wysłać ci
                  link do historii z butelką? A może do postów w których tłumaczysz dlaczego
                  korzystasz z wielu nicków? Jeżeli tak, to na pocztę którego nicka? Chyba
                  wszystkich skrzynek nie sprawdzasz?
                  Bzdurus z ciebie gulgaczu.
                  • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 09.05.08, 11:09
                    Kompletnie nie przyswajasz podawanych ci informacji, janie-w.
                    Jeszcze raz powtarzam, że nikt nigdy nic mi nie zamurował. I jeszcze
                    raz mogę powtórzyć to, czego jesteś oczywiście świadomy, ale do
                    czego nie chcesz się przyznać - do zmiany pseudonimu zostałem już
                    parę razy zmuszony przez ciebie poprzez kasowanie nie
                    odpowiadających ci moich wypowiedzi i poprzez blokowanie mi dostępu
                    do forów, na których masz takie możliwości ("Kabaty-
                    Moczydło", "Ursynów"; do forum "Warszawa" twoje długie łapki chyba
                    nie sięgają).
                    • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 10.05.08, 00:14
                      Sądzisz że można usuwać posty osób o nickach zaczynających się na G i C ale na
                      B już nie? Dlatego zmieniłeś nick na bzdurus? Reszta twoich uwag jest równie
                      sensowna.
                      • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 12.05.08, 10:42
                        ??? To już kompletny odlot, janie-w. Przeszedłeś na jakąś nieznaną
                        mi logikę nieklasyczną?
                  • deepfreeze Re: Zgubne skutki pijaństwa. 17.05.08, 07:45
                    Janie-w! Polecam Ci lepszego specjalistę od bzdurusia... Biedak nie dał rady :( A tak serio: dlaczego z braku argumentów w dyskusji zaczynasz razić czytających to forum bzdurami opierającymi się na atakach personalnych żeby było śmieszniej, opierających się na dość płynnych i niepewnych informacjach??? Jak się czegoś nie umie, to się trzeba tego albo nauczyć, albo tego nie robić... Zauważyłem, po kilku przeczytanych twoich postach, że ani nie potrafisz dobrze pojmować języka potocznego, ani brać udziału w dyskusji. Sztuką jest cierpliwość i opanowanie we wszelkiej polemice. A Tobie szanowny Janie tego brakuje... Niestety...
                    • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 17.05.08, 09:02
                      Nie znasz historii, nie znasz faktów, ferujesz pochopne oceny.
                      To tylko wyłaniające się spod powierzchni przypadkowe fragmenty.
                      Nabędziesz doświadczenia, zrozumiesz.
                      • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 19.05.08, 11:48
                        Daj spokój, nie pogrążaj się bardziej...
                        • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 19.05.08, 17:27
                          Znów jako bzdurus? Nicki latająca-krowa, uparciuch-obżarciuch, babcia_klozetowa,
                          dziad_leśny, kabacki_snob, mysiufryziu, oślepnik i reszta twojej dzisiejszej
                          twórczości już ci się znudziła? A może wrócisz do swoich starych gu.., ob..,
                          ce.., ko..? Pewnie już sam straciłeś rachubę smutny zazdrośniku? Lepiej zapłać
                          wreszcie robotnikom.
                          • bzdurus Re: Zgubne skutki pijaństwa. 20.05.08, 15:25
                            Jednak trochę ci się pomieszało, ale częściowo się zgadza. Pochwal
                            się jeszcze, jak szybko udało ci się usunąć moje wpisy z forum
                            kabackiego i wyjaśnij, co ci się w nich nie podobało - będzie kupa
                            śmiechu z ciebie. Może wyjaśnisz, jaki model zmywarki pozwala
                            zaliczyć jej właściciela do klasy średniej? Poza tym, bliżej
                            głównego tematu tego wątku, bezpodstawnie oskarżasz jego autora o
                            pomawianie pracowników restauracji o kradzież, natomiast sam
                            pozwalasz sobie na pomawianie mnie o niezapłacenie jakimś urojonym w
                            twojej skołowanej głowie robotnikom. Zastanów się nad sobą, może
                            jednak nie jest jeszcze za późno...
                    • jan-w Re: Zgubne skutki pijaństwa. 17.05.08, 09:09
                      BTW Jak w świetle tego co piszesz wygląda twój post?
                      Z braku jakichkolwiek argumentów - wyłącznie bezpodstawny atak personalny.
                      Kocioł garnkowi... A może napiszesz na temat:
                      Jeżeli ktoś zgubi coś cennego, powinien starać się to odzyskać w sposób
                      cywilizowany, zgodny z prawem i uderzyć we własną pierś za swoje gapiostwo, czy
                      bezpodstawnie pomawiać każdego kto mu przyjdzie na myśl? Ciesz się że nie byłeś
                      współbiesiadnikiem gapulca posiadającym duży plecak. Pewnie już byś siedział ;-)
      • bzdurus Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 11:22
        Oczywiście jan-w musiał dorzucić swoje trzy grosze w jakże
        charakterystycznym dla siebie stylu. Z jego wypowiedzi wynika, że
        gdyby był właścicielem lub pracownikiem restauracji, to po jej
        zamknięciu świntuszyłby na stole lub na podłodze z "aktualną
        panienką". Brawo!
      • Gość: asf janie w !! IP: *.dhi.waw.pl 14.05.08, 14:47
        janie w, albo to kretynska prowokacja, na ktora dalem sie nabrac, albo jestem
        skonczonym i.diota i zal mi twojej matki, ze cie takiego wychowala i kobiety,
        jesli taka masz albo bedziesz mial, ze musi zyc z takim k.retynem.

        • jan-w Re: janie w !! 14.05.08, 15:48
          Gość portalu: asf z DHL napisał(a):
          > janie (...) jestem skończonym idiotą.
          Mimo najlepszych chęci nie potrafię ci pomóc. Ale to dobrze że zdajesz sobie z
          tego sprawę ;-)
        • bzdurus Re: janie w !! 15.05.08, 15:44
          Przykro mi, ale jan-w nigdy nie urządza prowokacji - to nie w jego
          stylu.
      • Gość: jacek226315 Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:21
        No ladnie jak to prawnik oskarza bezpodstawnie.Nie wiem jak to jest
        w Polsce ale w Stanach aby kogos oskarzyc trzeba zlapac na goracym
        uczynku,albo miec 100 ba 200%pewnosci.Drogi prawniku w Stanach za
        bedpodstawne podejrzenie placil bys gruba forse.Ale jak sam
        stwierdziles,ze kupno drugiego luptopa nie bylo dla Ciebie zbytnim
        wydatkiem pewnie ze nie odbijesz sobie na klientach
    • Gość: ks Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.aster.pl 06.05.08, 08:05
      Czytam i oczom nie wierzę. Gościowi obsługa ukradła, tak - ukradła
      laptop, ale przecież dobrze mu tak. Gdzie my żyjemy?
      Bardzo Ci współczuję i dziękuję za ostrzeżenie przed tą knajpą.
      • programistajava Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 08:58
        Popieram "KS", dobrze opisał nasze swojskie polskie podejście do krzywdy
        bliźniego. Caly czas pamietm jeden z filmow w TVP jak to sasiad zza firanki
        prawi: "a taki ładny samochód miał nasz sąsiad"
        • Gość: Gourmet. Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 09:34
          Policja dostala zgloszenie od razu 30 IV wraz z wnioskiem o
          zabezpieczenie zapisu monitoringu ale... wszyscy wiemy jak oni
          dzialaja. I jeszcze dlugi weekend mieli po drodze. Sami zreszta
          stawiali sprawe jasno by nie oczekiwac cudow. Stwierdzili, ze w
          ciagu paru dni sie tam przejda (komisariat jest jakies 200m od
          restauracji). W sumie to zglosilem tylko dlatego, ze po prostu
          uwazam, ze nalezy tak robic (pozostalosc mlodzienczej naiwnosci jak
          sadze;) choc... kumplowi ukradli komorke (ktos podszedl poprosil o
          fajke, kolega wyjal z kieszeni komorke wraz z paczka fajek, wyrwano
          mu jedno i drugie i zlodziej w nogi) zglosil i po paru dniach
          telefon z Policji, ze znalezli, w szoku bylismy!
          Pozdrawiam G.
          • Gość: Ania Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.aster.pl 20.05.08, 00:47
            Miałam dobre zdanie o tej restauracji,ale skoro piszesz o kradzieży
            i braku pomocy ze strony personelu,to coś pewnie jest na
            rzeczy.Przecież powinni Ci pomóc choćby dla zachowania dobrego
            imienia firmy.Co za nieprzyjemny incydent.
      • jan-w Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 09:31
        Też kiedy rano się budzisz bez zegarka, wyznaczasz tych którzy ci go ukradli? A
        kiedy go znajdujesz na stole, na wszelki wypadek piszesz oburzone manifesty o
        złodziejstwie Polaków? Nikt nie chciałby imprezować w towarzystwie takich ludzi.
        48 godzin co tydzień murowane. Do tej knajpy i wszystkich innych, lepiej nie
        chodź. Nikt nie lubi pieniaczy.
        • Gość: ks Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.aster.pl 06.05.08, 10:11
          Pracujesz w knajpie i okradasz gości?
          To pytanie ma tyle samo sensu, ile twoje beznadziejne wywody o
          zegarku, więc daruj sobie.
          • jan-w Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 10:23
            Moja wypowiedź ma sens. Twoja nie. Jeżeli chcesz pouczać innych czy mają się
            wypowiadać, załóż sobie zamknięte forum. Korzystając z publicznego zachowaj
            więcej pokory. Bo ci ukradnę zegarek, laptopa i monitoring!
            • bzdurus Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 11:36
              Twoja wypowiedź nie ma sensu. Jeżeli chcesz pouczać innych jak mają
              się wypowiadać, załóż sobie zamknięte forum, korzystając z
              publicznego zachowaj więcej pokory. Nie jestem złodziejem, więc nic
              ci nie ukradnę, janie-w.
          • Gość: alo Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 17:44
            jan-w albo ma cos nie tak z glowa albo ma uklady z obsluga z banja luki.
            innego wytlumaczenia jego bezsensownej, zlosliwej paplaniny nie potrafie znalezc.
            • jan-w Bezmyślnemu ku przestrodze! 08.05.08, 18:55
              A nie może mieć coś nie tak z głową >i< mieć układy z obsługą Banja Luki?
              Takiej możliwości nie przewidujesz? Myślenie nie jest widocznie twoją
              specjalnością. Nie tylko brak logiki o tym świadczy ;-)
              • bzdurus Re: Bezmyślnemu ku przestrodze! 09.05.08, 11:15
                Teoretycznie tak, ale prawdopodobieństwo takiej koniunkcji jest
                małe. Prawdopodobieństwo, że głowa szwankuje, jest za to całkiem
                spore. Janie-w - życie to nie tylko logika, ale także probabilistyka.
        • bzdurus Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 11:34
          Tak, nikt nie lubi pieniaczy. Kto lubi jana-w? Proszę się zgłaszać!
          • yavorius Ja lubię, ja!!! 06.05.08, 11:45
        • iminlove Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 11:44
          No halo, bez przesady! Laptop zapomniany zostal pod stolikiem, no to
          chyba można poprosić obslugę, żeby sprawdzila, czy go tam nie ma i
          co jest na kamerach? A jeżeli obsluga robi takie problemy, to po
          pierwsze, jest to dosyć podejrzane, a po drugie, niezbyt mile. W
          Banja Luce placi się trochę więcej za kolację i obslugę niż w
          McDonaldzie, ale nawet od pracowników McDonalda możnaby chociaż
          minimalnej pomocy wymagać...
          • Gość: ks Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.aster.pl 06.05.08, 12:35
            Jakiś czas temu w przebieralni parku wodnego "Warszawianka" zgubiłam
            złoty pierścionek. Tego dnia byłam bodaj ostatnią klientką. Bez
            większej wiary zadzwoniłam tam następnego dnia. Pierścionek czekał w
            biurze ochrony. Znalazła go jedna z pań sprzątających. I to jest ta
            subtelna różnica między pracownikami Warszawianki a Banja Luki.
            • radiomis Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 13:56
              moze skroce ten przydlugi wywod:
              wychodzac z knajpy po pijaku zostawiles w niej laptopa.
              wszystko na ten temat. z faktami nie bedziemy dyskutowac
              • Gość: Gourmet. Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:38
                "moze skroce ten przydlugi wywod:
                wychodzac z knajpy po pijaku zostawiles w niej laptopa.
                wszystko na ten temat. z faktami nie bedziemy dyskutowac"
                A Ty po polowie butelki wina jestes "po pijaku"? (Jesli ta ilosc powoduje stan upojenia u przecietnego czlowieka to nalezy przyjac, ze na poludniu europy wiekszosc ludzi jest codzienie wieczorem" po pijaku") Bo ja nie. Nie twierdze, ze padlem ofiara rozboju tylko, ze ktos ukradl pozostawiona przeze mnie rzecz. Sporo przeslanek wskazuje na wysokie prawdopodobienstwo tego, iz byl to ktos z obslugi. Poza tym od personelu sredniej klasy restauracji mozna oczekiwac nieco innego podejscia do rozwiazywania sytuacji kryzysowej.
                Pozdrawiam G.
                Ps. Z innej beczki, czy okradanie pijanych gosci jest w pelni uzasadnione moralnie? Mam pewne watpliwosci.
                • warzaw_bike_killerz Przeciez to nie byla kradziez. 06.05.08, 14:46
                  Ewentualnie przywlaszczenie mienia. Poza tym masz tylko podjerzenia.
                  Uzasadnione, czy nie to okaze sie, gdy zostaniesz powiadomiony o wszeciu
                  sledztwa w sprawie powiadomienia o niepopelnionym przestepstwie.
                  Twoje przypuszczenia, ze obsluga okradla wynikaja, ze w stanie po spozyciu
                  alkoholu (prawo jazdy byloby zabrane) zakladasz, ze nikt po Twoim wyjsciu nie
                  siedzial przy tym stoliku. Co jest po pierwsze podstawowym argumentem, aby nie
                  wierzyc Twojej wersji i uznac, ze pomawiasz.

                  Poza tym, mozesz sie liczyc, ze ktos odnalazl Twoja zgube (tak zgube, a nie fant
                  z kradziezy) i uznal, ze dopoki sie po nia nie zglosisz (a moglbyc to dowolny
                  nastepny klient) to po 3 latach sobie ja przywlasci bez koniecznosci bycia
                  posadzonym o niepopelnione przestepstwo.

                  Ja na miejscu Banja Luki wspolpracowalbym z policja, a nastepnie rozjechal
                  Ciebie paragrafami za ten watek na forum.
                  • Gość: amx Re: Przeciez to nie byla kradziez. IP: *.chello.pl 22.05.08, 10:19
                    nikogo byś nie rozjechał bo nie masz pojęcia o paragrafach...

                    gościu nie jest głupi - wątek jest tak sformułowany że nic mu nie
                    zrobią :)
                    • Gość: smile Re: Przeciez to nie byla kradziez. IP: *.chello.pl 26.05.08, 19:37
                      > gościu nie jest głupi

                      No tu bym polemizował. Patrz pan, wczoraj na ulicy wypadł mi portfel, dziś go
                      tam nie było! Ukradł go (zapewne) dozorca który sprząta okoliczne bloki
    • programistajava Re: Banja Luka, ku przestrodze! 06.05.08, 08:56
      Ty nie czekaj do piatku tylko od razu idz na Policje, do Piatku to ci tasmy z
      monitoringu wyczyszcza
    • Gość: mspanc Paradne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:17
      Koleś zostawił plecaczek z laptopikiem w knajpie i do wszystkich wokół ma dziś pretesję o własne gapistwo!

      Musi prawda, że to prawnik. Z pośród setek profesji tylko przedstawici tej jednej cechuje taka bezczelność!
    • sebpl Re: Banja Luka, ku przestrodze! 09.05.08, 23:57
      Bardzo Ci dziękuję za ten post. Dobrze, że ten laptop nie był twoją inwestycją
      roku... i masz mniejszy stres przez to. Niemniej dziękuję, że chciało Ci sie
      opisać sytuację.
      Miałem podobne zdarzenie. U Turka na końcu Freta. Zostawiłem plecak z
      profesjonalnym aparatem Canona. Zorientowałem się na Placu Zamkowym (czar mojej
      dziewczyny tak na mnie podziałał - jakby ktoś chciał prowadzić jałowe dyskusje).
      Obsługę z widzenia znam od lat, ale oni niekoniecznie muszą mnie kojarzyć.
      Pytam. Odchylają się dzwiczki komody. Jest!
      Powiedzieli, że kolejny klient zwrócił uwagę na pozostawiony plecak. Mogli
      powiedzieć, ZA PÓÓÓŹŹNOOO... nic nie widziałem, nic nie słyszałem. Oddali, o nic
      nie prosili (znaleźne wyszło z mojej strony). Jednym słowem profesjonalizm.
      Żadna BanjaLuka!
    • Gość: CCTV Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 11:30
      "Zapis z monitoringu" - jesteś pewien, że cokolwiek jest
      rejestrowane???
      Mając doświadczenie w tej branży śmiem wątpić. W wielu lokalach
      montuje się atrapy kamer z diodami oraz okablowaniem i na tym się
      kończy cały monitoring. Co bardziej zaradni instalują jeszcze
      monitor do podglądu on-line w kanciapie menedżera, ale pełen
      monitoring z nagrywaniem obrazu należy do rzadkości.
      • marwoj23 Re: Banja Luka, ku przestrodze! 10.05.08, 13:13
        Ludzie, nie rozumiem agresji w kierunku autora wątku. Jestem gapa,
        ciągle zostawiam klucze, portfele, telefony torby i wszystko.
        Zdarzyło mi się kiedyś w knajpce w Gdańsku zostawić portfel,
        zorientowałem się w miarę szybko. Biegłem z językiem na brodzie,
        miła Pani oddała z uśmiechem mówiąc "w środu jest wizytówka, sami
        byśmy zadzwonili, ale miło że Pan przybiegł, może wody ?"
        Mimo wszystko współczuję autorowi, dzisiaj sam laptop nie jest
        wielkim kłopotem, ale dane tam zawarte to może być wielka strata.
        Facet zostawił coś drogiego, ważnego i jest zły. Każdy z Was by był.
        Nie rozumiem mieszania tu wątku z alkoholem, co to ma wspólnego ?
        gdyby był trzeźwy argumenty byłyby inne ?
        Oczywiście nikt z nas nic nie musi, Bania Luka i ja nic nie musimy.
        Ktoś pada na chodnik, umiera, zawsze możemy udawac, że nie widzimy.
        Zderzyły się samochody, krew się leje trzeba pomóc ale możemy
        powiedzieć, że nie widzieliśmy. Nikt nie udowodni prawdopodobnie, że
        było inaczej. Podobnie ze zgubami, po co oddawać coś ? Jego wina, że
        zgubił i oczywistym jest, że to gwizdnie ? Ja mam jednak nadzieję,
        że jak coś zgubię to ktoś mi to odda, albo pomoże próbować odzyskać.
        Ja bym tak zrobił, na tym polega chyba klasa i szacunek do drugiego
        człowieka. Trzymam kciuki, żeby komp się znalazł.
        M.
        • voyager747 Re: Banja Luka, ku przestrodze! 10.05.08, 13:30
          Pewnie się znajdzie niedługo... na allegro.
        • jan-w Nie wolno oskarżać bezpodstawnie. 10.05.08, 13:38
          A gdyby ciebie równie bezpodstawnie założyciel wątku oskarżył o kradzież
          ponieważ siedziałeś przy sąsiednim stoliku, też uważałbyś że nic się nie stało?
          Gdyby na tym forum napisał: "Pan (np.) Marcin Kowalski jest podłym złodziejem
          który ukradł mojego laptopa. Sam go widziałem przy sąsiednim stoliku"?
          Zdecydowanie naganne jest publiczne oskarżanie osób co do których winy nie ma
          nawet poważnych poszlak. To żałosne pokłosie działalności takich ludzi jak Ziobro.
          • marwoj23 Re: Nie wolno oskarżać bezpodstawnie. 10.05.08, 13:45
            Ale powinna być jakaś próba wyjaśnienia ? TO normalnie, że szuka się
            winnych jeżeli siedziałbym obok to chyba niestety oczywiste, że
            byłbym podejrzany, ale od tego jest policja, nagrania z kamer,
            wyjasnienia, żeby wykluczać kolejne osoby prawda ?
            Facet oskarża bo knajpa nawet nie próbuje wyjaśniać, jakby byli
            czyści to coś by z tym zrobili. Ja tam nie pójdę.
            • jan-w Re: Nie wolno oskarżać bezpodstawnie. 10.05.08, 15:32
              marwoj23 napisał:
              > ale od tego jest policja
              Zgadzam się z tobą całkowicie. Zazwyczaj, jeżeli ktoś uważa że został
              pokrzywdzony, zwraca się do policji z wnioskiem o znalezienie i ukaranie
              przestępców. Tu niestety mieliśmy do czynienia z samosądem.

              Pewnie "ofiara" miała świadomość wątłości podstaw swoich oskarżeń i dlatego
              zamiast normalnej drogi postępowania wybrała pomówienie.
    • 0ffka dzięki za ostrzeżenie !!! 10.05.08, 17:29
      Pracownicy tej restauracji to zwyczajny złodzieje i tyle.
      Policja powinna się nimi zająć!
      • Gość: kelner Offka..napisałem do administratora aby udostepnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 14:49
        mi Twój numer IP...nie czuję się złodziejem, pracuję w tej
        knajpie...Masz Dziewczynko pozew o zniesławienie
        • monika.baka Re: Offka..napisałem do administratora aby udoste 20.05.08, 17:52
          Kelner, popraw krawacik weź koleta, kapusty kiszonej, piwa nalej
          tace wypoleruj i zapieprzaj do stolików i to już !!!!!!!!!
    • Gość: BanjaLuka menago Składamy pozew do sądu cywilnego IP: *.chello.pl 13.05.08, 00:30
      W związku z oszczerczymi pomówieniami autora niniejszego wątku, informujemy, iż
      w dniu dzisiejszym złożyliśmy przeciwko panu pozew do sądu cywilnego, w którym
      to domagamy się przeprosin za powyższe oszczerstwa, a także odpowiedniego
      zadośćuczynienia finansowego za publiczne nadszarpnięcie naszej reputacji.
      • Gość: bardu Re: Składamy pozew do sądu cywilnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 09:25
        Panie menago? A może by tak przedstawić się z imienia i nazwiska? Inaczej nie
        jest Pan wiarygodny.
      • janigor1 Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 13.05.08, 11:00
        Panie menago (o ile to pan, a nie ktoś, kto się podszywa). Gość pana knajpki ma rację. Gdyby pan i pańscy pracownicy zachowali się w tej sytuacji, jak należy, taki wątek by nie powstał. Nikt bowiem z szefostwa nie starał się ani pomóc w odnalezieniu zguby, ani wyjaśnić, że sprawdzono monitoring, przepytano pracowników itp. Nie padło kurtuazyjne zdanie "jest nam przykro" A takie zachowanie może sugerować, że albo ktoś tu ma coś do ukrycia, albo klientów w tym lokalu ma się gdzieś. Nawet teraz pan nie wyjaśnia, panie menago, tylko sądem straszy. W związku z tym ja też nie odwiedzę knajpki przez pana zarządzanej. A swoją drogą, dziwię się komentarzom w wielu postach, które skupiają się wokół ilości wypitego wina, a nie wokół tego, co naprawdę jest tu ważne.
        • jan-w Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 13.05.08, 11:15
          Naprawdę się stało to, że gapa zabałaganiła gdzieś swoją torbę i zamiast jak
          normalny człowiek pójść na policję (jeżeli podejrzewa kradzież), woli uprawiać
          bezkarne pomawianie tych którzy byli najbliżej. Możemy się tylko domyślać
          szczegółów które spowodowały taką dziwną decyzję, a które oczywiście zachował
          dla siebie. Zapewne sam zdaje sobie obecnie sprawę z niewłaściwości swojego
          czynu i braku jakichkolwiek podstaw do oskarżania innych.
          • janigor1 Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 13.05.08, 11:30
            Czy ty naprawdę nie rozumiesz, o co tu chodzi, czy nudzisz się, i rozbuchujesz ten wątek ponad miarę? Każdy ma prawo być gapą, zostawić coś i szukać, a właściciel miejsca, gdzie to się zdarzyło, czy to jest sklep, knajpa, kibel, powinien umieć zachować się tak jak należy. Przede wszystkim wykazać życzliwość, DOBRĄ WOLĘ, chęć okazania pomocy, a jeśli mówi, że zadzwoni z informacją, to ma zadzwonić. I tyle. Jak się prowadzi restaurację czy kawiarnię, gdzie podaje się alkohol, to tym bardziej trzeba się liczyć z cudzym gapiostwem.
            • warzaw_bike_killerz Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 13.05.08, 13:07
              janigor1 napisała:

              > Przede wszystkim wykazać życzliwość, DOBRĄ
              > WOLĘ, chęć okazania pomocy, a jeśli mówi, że zadzwoni z informacją, to ma zadzw
              > onić. I tyle.

              ja nie wiem w jakim swiecie zyje, ale mam wrazenie, ze nie trafiam na zbyt duzo
              osob, ktore wykazuja dobra wole, a tylko na kretaczy. Wezmy taki najwiekszy bank
              na swiecie. Napisze kiedys o tym banku epopeje, jak bardzo nie ma w nim dobrej
              woli i jak mozna zarabiac na cudzej krzywdzie. Jak bardzo na korzysc takiej
              instytucji jest mamienie czlowieka i niedzwonienie, kiedy sie ma zadzwonic oraz
              podawanie sprzecznych informacji to sie ludziom w glowie nie miesci.

              Dlatego skutecznie kazda instytucja w tym kraju ostatnio zabija we mnie dobra
              wole oraz zrozumienie. Czy to prywatna, czy to panstwowa, nikomu nie ufam, a
              wrecz gdy ktos okazuje dobra wole to domniemuje, ze ma niebywale falszywe
              intencje. Mam ku temu powazne powody, ale nie opisuje kazdego przypadku na
              forum. Niedlugo napisze. Kiedy juz bede wiedzial, ze w sadzie wygram. :)
            • jan-w Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 13.05.08, 17:17
              Ależ rozumiem. Chodzi cały czas o to samo: Czy należy przestrzegać prawa, czy
              łamiąc je dawać upust emocjom. Ja wybieram prawo. Jeżeli ty uważasz że od prawa
              ważniejsze są emocje, nie miej pretensji, kiedy komuś nie spodoba się twoja
              twarz i zareaguje spontanicznie.
              • Gość: glupocie stop jakis podpity koles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 01:43
                zostawil gdzies laptopa. teraz sie pluje publicznie. troll i tyle
              • bzdurus Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 15.05.08, 15:50
                Znowu stawiasz nas przed pozorną, fałszywą alternatywą, janie-w.
                Logika, logika, jeszcze raz logika!
            • bzdurus Re: Składamy pozew do sądu cywilnego 15.05.08, 15:48
              Gdzież tam, jan-w nie nudzi się wypisywaniem swoich głupot. O się
              tym upaja - to dla niego lepsze niż wino.
      • Gość: joj Pozew do sądu cywilnego IP: *.jmdi.pl 15.05.08, 08:45
        Dzięki Bogu, że do sądu cywilnego, bo wojskowy kazałby niechybnie
        delikwenta rozstrzelać.
    • Gość: Luka Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.chello.pl 19.05.08, 17:04
      trzeba pilnować swoich rzeczy. znalezione - nie kradzione, hehehe
      • Gość: P Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 13:32
        jesteście nienormalni.
        zapomnieć tprby z laptopem może się zdarzyć każdemu, więc nie
        naskakujcie na autora że przydarzyła mu się taka rzecz. To chyba
        naturalne, że mozna mieć pretensje do obsługi, że nie jest
        przynajmniej pomocna w odnalezieniu komputera. Swoją drogą ja też
        mam niemiłe wspomnienia z tej 'knajpy'. Jedzenie mocno średnie,
        obsługa pozostawia wiele do życzenia.
        pozdrawiam
    • Gość: Tomek Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 15:44
      To samo zdarzylo mi sie na Helu w knajpie. Tam nie bylo problemu z oddaniem sprzetu. Co miasto to ludzie..
      • Gość: BUC Re: Hel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 19:08
        w Helu nie ma tylu przyjezdnych.
        ale o co ten caly galimatias? o gape, ktora zostawila gdzies, cos? Zostawila
        gapa to ma problem.
        Ale ona, ta gapa, teraz siedzi, czyta te wszystkie glupawe posty, pomijajac
        najglupsze, moje i cieszy sie, ze zalosny temat rosnie....
        Jakis konkurs na tematy z najwieksza liczba odpowiedzi czy co?

        A propos liczby... do wszystkich straszacych pozwami do sadu - kiedy zobaczymy
        pierwsze zdjecie wokandy ?
        • jan-w Re: Hel 26.05.08, 19:21
          Proszę bardzo: prawo.money.pl/i/h/90/18010.jpg
          • Gość: smile Re: Hel IP: *.chello.pl 26.05.08, 19:42
            Konkurs na idiotę roku wygrywa założyciel wątku. Na własną prośbę gubi laptopa i
            oskarża niewinnych ludzi o kradzież. Wyżej wymienionego uprasza się o
            zaprzestanie prób rozmnażania, aby więcej takich idiotów nie powstało.
    • Gość: Gość Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:48
      Banja Luka to fajna knajpa a opisana sytuacja to raczej
      roztargnienie i zgubienie jak kradzież.
    • Gość: klient KFC a ja w KFC odzyskałem plecak z portfelem, ... IP: 193.201.167.* 04.06.08, 15:45
      ...komórką i pieniędzmi. Dzięki monitoringowi. Otóż w KFC przy Al.
      Jerozolimskich (róg Kruczej) byliśmy z żoną ostatnimi gośćmi i
      wyszliśmy zostawiając plecak. Za nami zamknięto drzwi na klucz. Po
      ok. 10 min. byliśmy spowrotem. Drzwi były zamknięte, ale nas
      wpuszczono. Oczywiście plecak zniknął. Nie chciano nas wysłuchać,
      twierdząc, że to niemożliwe, żeby go wziął ktoś z pracowników. Tylko
      dzięki naszemu uporowi i zagrożeniu, że nie wyjdziemy bez przyjazdu
      policji, kierowniczka poszła przejrzeć taśmy z monitoringu. I
      znalazł się winowajca - pracowniczka, która sprzątała, wzięła nasz
      plecak i go schowała.
      Dostaliśmy jako rekompensatę talony na darmowe posiłki.
      • radiomis Re: a ja w KFC odzyskałem plecak z portfelem, ... 04.06.08, 15:53
        nie ma to jak dobra restauracja, co? :)
        • Gość: klient KFC Re: a ja w KFC odzyskałem plecak z portfelem, ... IP: 193.201.167.* 04.06.08, 15:58
          otóż to, standard jaki jest taki jest ale jest i taśmy są
          nagrywane...
    • Gość: kompulsjusz Re: Banja Luka, ku przestrodze! IP: *.aster.pl 13.06.08, 14:13
      Hmm... Szkoda, że mamy tu przedstawioną opinię tylko jednej strony. I mnie swego
      czasu skradziono laptop, tyle, że w knajpie i nawet byli świadkowie, którzy
      zauważyli gości wychodzących w pośpiechu w laptopem. Z tego co logika i rozum mi
      podpowiada, to:
      Banja Luka otwarta jest do 24.00 co najmniej. Nikt nie jest w stanie napisać,
      czy po poszkodowanych nowi goście nie wchodzili. A znając życie najczęściej
      kradzieży dopuszcza się inny gość, nie obsługa. Jeśli faktycznie jest tam
      monitoring, to kradzież byłaby zbyt ryzykowana i dla pracownika, i dla menedżera
      i właściciela Restauracji = groźba utraty pracy lub renomy dla jednego
      laptopa... Co do osoby podszywającej się pod "Menago restauracji", to gratuluję
      nieudanej próby dolania oliwy do ognia.

      Jeśli faktycznie kradzieży dokonał pracownik knajpy, to dodam, że zawód kelnera
      należy do najbardziej mobilnych - duże jest prawdopodobieństwo, że tego samego
      obsługującego spotkasz po 3 miesiącach w innej części miasta, w innej restauracji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka