Dodaj do ulubionych

są pieniądze na inwestycje

24.06.08, 09:20
należy wziąć "pod hipotekę " kasę z banku pod zastaw np: prezentu z
ZSRR (PAŁAC KULTURY ).Chyba trochę jest wart ???.
A potem MIASTO będzie spłacać w ratach przez KILKA LAT.
Chyba warto bo tak naprawdę połowę kasy na inwestycje daje UNIA .
Wydaje mi się żę warto .
CHYBA KAŻDY wiedząc że "odzyska " połowę kasy ( kupno
auta,działki,domu)jeśli kupi to COŚ , stwierdzi że to dobry pomysł .
Chyba że ( dom,działka,auto )jest mu nie potrzebne ,bo przyzwyczaił
się lub się boi kredytu/banku.
MOŻE FACHOWIEC PODPOWIE CZY MIASTO MOŻE TAK ZROBIĆ A JEŚLI NIE TO
DLACZEGO
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: są pieniądze na inwestycje IP: 85.222.86.* 24.06.08, 22:06
      Zostaw w spokoju ten pałac.
    • milleniusz Pajac jest niazastawialny, bo niesprzedawalny 25.06.08, 00:25
      chromare1 napisał:

      > należy wziąć "pod hipotekę " kasę z banku pod zastaw np: prezentu z
      > ZSRR (PAŁAC KULTURY ).Chyba trochę jest wart ???.

      Eee, czy Ty się czasem zasad ekonomii nie uczyłeś od Leppera? podobny poziom
      zauważam. :) Jak coś się rzuca w oczy, to sprzedać, albo zastawić, albo
      powiedzieć, że ktoś sprzedał, albo ukradł. Albo zastawił, sprzedał, a potem
      ukradł. O, to najlepiej.

      A co do meritum, to Pajac w tej formie jest niezastawialny, bo nikt go nie kupi.
      Ale ziemia pod nim warta jest spokojnie z kilkaset milionów, jeśli nawet nie
      ponad miliard złotych. Tylko to najpierw trzeba by zrobić co? Tak, zburzyć.

      Ale wcale nie postuluję, żeby tę ziemię sprzedawać. Bo wracając do podstawowego
      pytania, czyli finansowej hochsztaplerki (jej, jak to się pisze), to każdy
      zdrowy budżet (państwa, miasta, czy firmy) funkcjonuje posiłkując się kredytami.
      Nie znam dokładnie budżetu Warszawy, ale majątek miasta z pewnością wielokrotnie
      przekracza obecne zadłużenie. Nie problem jest więc "coś kolejnego zastawić",
      problem jest zbilansować budżet i nie wpaść w pułapkę kredytową. Z pewnością
      jeśli miasto będzie mogło sobie pozwolić na zaciągnięcie kolejnego kredytu, to
      zastaw się znajdzie. Powstaje pytanie, czy będzie z czego spłacić, bo jeśli nie,
      to trzeba się zastanowić, czy nie lepiej to co się chce zastawić sprzedać, albo
      zrezygnować z inwestycji.

      • Gość: Ania Re: Pajac jest niazastawialny, bo niesprzedawalny IP: 85.222.86.* 25.06.08, 00:38
        Wszystko mi się podobało w tym co napisałeś,oprócz tego"zburzyć".Czy
        Ty naprawdę chciałbyś pałac zburzyć?
        • milleniusz Re: Pajac jest niazastawialny, bo niesprzedawalny 25.06.08, 00:46

          > Ty naprawdę chciałbyś pałac zburzyć?

          No nie po to, żeby zastawić ziemię, czy wybudować tam jakieś kolejne centrum
          handlowe. Ale jeśli będzie ciekawy pomysł na wykorzystanie tego miejsca, to tak.
          • Gość: Ania Re: Pajac jest niazastawialny, bo niesprzedawalny IP: 85.222.86.* 25.06.08, 00:54
            Przecież to jest symbol Warszawy,jedyny rozpoznawalny element.Wieżę
            Eiffla też byś zburzył?Zgadzam się z tym,że historia pałacu jest
            mocno dyskusyjna,ale jest,trudno.Nie będę się dzisiaj za bardzo z
            Tobą kłócić,bo powiedziałeś,że jesteś dziś w czepialskim
            nastroju,więc lepiej nie.Dla dobra pałacu chociażby.
            • ritzy A powiedz no mi, droga Aniu 25.06.08, 00:58
              na czym polega "dyskusyjnosc" historii Pekinu. To nie Sowieci kazali
              nam go wziac jako prezent od okupanta? Sa jakies inne teorie na ten
              temat? Jestem gotow "podyskutowac", o ile jest o czym. Bo, na
              przyklad, ze wlasnie konczy sie wtorek i zaczyna sroda to chyba nie
              jest stwierdzenie "mocno dyskusyjne".
              • Gość: Ania Re: A powiedz no mi, droga Aniu IP: 85.222.86.* 25.06.08, 01:09
                Nie rozmawiamy o dniach tygodnia.Dobrze,mówiłam że się zgadzam z
                tym,że historia pałacu jest taka,a nie inna.Jednak trzeba też chcieć
                zauważyć jego przydatność-różne instytucje,w tym kulturalne.Pałac
                wpisał się już w wizerunek i panoramę Warszawy.Przecież też to wiesz.
                • milleniusz Spacje 25.06.08, 01:16
                  Stawiaj spacje po przecinku i kropce. Takie są zasady. W ramach ustępstw, za
                  spacje zobowiązuję zrezygnować w najbliższych paru dniach z zakusów obniżenia
                  rangi Symbolu Warszawy (o 237 metrów).
                  • Gość: Ania Re: Spacje IP: 85.222.86.* 25.06.08, 01:25
                    Dobrze.Powiem Ci szczerze,dlaczego nie stawiałam tych spacji.Tamtego
                    dnia,kiedy mi zwróciłeś uwagę,żeby je robić,pomyślałam sobie,że nie
                    będę.Dlatego,żebyś nie pomyślał sobie,że jesteś takim dobrym
                    dydaktykiem.Dobrze,dla pałacu jestem gotowa ustąpić.Już teraz je
                    będę robić.
                    • milleniusz Re: Spacje 25.06.08, 01:30
                      > Dlatego,żebyś nie pomyślał sobie,że jesteś takim dobrym
                      > dydaktykiem.

                      Nie jestem dobrym. Dobrzy nie są wredni. Znaczy nie powinni być. Ale takie są
                      zasady po prostu. A pałac odpuszczę tylko na chwilę, ale odpuszczę. :)

                      Poczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Kultury

                      Choć pewnie to znasz.
                      • Gość: Ania Re: Spacje IP: 85.222.86.* 25.06.08, 01:44
                        Przeczytałam.Najbardziej zgadzam się z rozdziałem "Terażniejszość".
                        Nie odpuszczaj mu na chwilę, tylko na dłużej. Czasem jeszcze
                        zapominam o tych spacjach. Co zrobić? Dobrej nocy
            • milleniusz Symbol epoki 25.06.08, 01:04
              To jest symbol epoki, nie Warszawy. Powiedziałbym, że to jest symbol niewoli,
              ale nie jestem w aż tak kłótliwym nastroju. Powstaje pytanie, dlaczego sobie
              narzucamy - tym razem z własnej woli - takie siermiężne symbole.

              Kojarzysz te misie na placu Zamkowym? Wymalowane są symobliką krajów
              pochodzenia. Czasem jakąś skomplikowaną, czasem zupełnie abstrakcyjną, czasem
              prostą (jak pomarszczona flaga), czasem skomplikowaną i niezrozumiałą. Niektóre
              są ładniejsze, inne brzydsze.

              A nasz miś jaki jest? Nasz miś to kolejna wariacja na temat "Cepelia gra i
              śpiewa", krakowiacy i górale (brakuje tylko wyborowej i furmanki, bo zespół
              pieśni i tańca Mazowsze chyba jest). Nigdy się nie wyzwolimy z wizerunku
              zaścianka Europy, jeśli sami tak będziemy się malować.

              Pajac zburzyć, zrównać z ziemią, posadzić bratki.

              Cepelię zdelegalizować.

              Furmanki skonfiskować, konie i klacze wyzwolić.
              • Gość: Ania Re: Symbol epoki IP: 85.222.86.* 25.06.08, 01:33
                Dobrze,że z Twoim nastrojem nie jest jednak tak żle. Nie narzucamy
                sobie pałacu,on już jest. Tak, kojarze te misie na placu Zamkowym.
                Zaścianek Europy to nie jest kwestia misia,tylko sposobu myślenia.
                Nigdy nie myślę o naszym kraju, jak o zaścianku. Zawsze jak jadę do
                Włoch, to pytam się Włochów czy mówią po polsku. Dlatego,że nie
                myślę o naszym kraju w ten sposób. Przez Ciebie muszę pamiętać o
                spacjach.
    • ritzy A moze by troche lasek posprzedawac badz wynajac 25.06.08, 00:40
      Lazi ich mnostwo. A wiele z nich, zwlaszcza teraz, gdy cieplo,
      calkiem niezle wyglada w tych kusych sukieneczkach. Pozytku, poza
      wizualnym doznaniem, w zasadzie zadnego, bo malo chetne sa dla
      miejscowych - glownie filuja za cudzoziemcami. Uwazam, ze Warszawa
      ma duzo bogactwa, z ktorego nie zawsze zdajemy sobie sprawe.
      • Gość: Ania Re: A moze by troche lasek posprzedawac badz wyna IP: 85.222.86.* 25.06.08, 00:43
        ritzy-Masz"ciekawe"podejście do kobiet.
        • ritzy Re: A moze by troche lasek posprzedawac badz wyna 25.06.08, 00:48
          I za to mnie uwielbiaja. Trzeba umiec dostrzegac piekno i nie
          wstydzic sie o tym mowic.
          • Gość: Ania Re: A moze by troche lasek posprzedawac badz wyna IP: 85.222.86.* 25.06.08, 00:57
            Kobiety są różne.To co lubi jedna,nie zawsze lubi druga.Na to
            powszechne uwielbienie to raczej nie ma co liczyć.
            • ritzy Re: A moze by troche lasek posprzedawac badz wyna 25.06.08, 01:02
              To fakt. Kobiety sa rozne. Znam jednak cos takiego, co wszystkie
              kobiety lubia.*

              A ponadto, wszystkie sa piekne.

              --------
              * nie mam tu na mysli, rzecz jasna, kasy.
              • Gość: Ania Re: A moze by troche lasek posprzedawac badz wyna IP: 85.222.86.* 25.06.08, 01:19
                Tak,kasę to pewnie najbardziej lubi kasjerka w supermarkecie.Skąd
                możesz wiedzieć,co dana kobieta lubi?To tak,jakbyś patrzył w
                kalejdoskop.Masz odwagę z tymi śmiałymi teoriami.Nie pomyślałeś
                nigdy,że mogą być błędne?
    • Gość: zły . Re: są pieniądze -KONIEC plotek IP: *.chello.pl 25.06.08, 10:06
      i tak jest zawsze .Rozpoczyna się nowy wątek ,a potem znajduje sie
      paru "mądrych "którzy DYSKUTUJĄ między soba NIE NA TEMAT.( a to zupa
      za słona ,a to mam okres ,a to szef mnie ochrzanił,i.t.p i i.t.d)
      Jak CHCECIE sobie pogadać to idzcie do KAWIARNI .
      w wątku jest propozycja i odnoście się do niej.
      Skąd wiesz że żaden bank nie udzieli kredytu,skąd wiesz że intencją
      piszącego jest wziąc kredyt i nie spłacić by to rozwalić (co chyba
      sugerujesz),skąd wiesz że miasto żyje na kredytach ??????
      W wątku jest prośba o konkrety .A z tego co widzę jesteście
      fachowcami jak każdy POLAK ,który zna się na SPORCIE,ZDROWIU i
      POLITYCE.
      a czy ktoś z was zastanawiał się ile m2 ma PAŁAC KULTURY .ile można
      ewentualnie zyskać miesięcznie będąc WŁAŚCICIELEM za wynajmowany
      lokal ( przy cenach średnich za biuro w Warszawie )..bo jeśli miasto
      ewentualnie nie spłaciłoby kredytu to chyba kupujący mając to na
      uwadze ZASTANOWIŁBY SIĘ .
      MOŻE PODACIE CHOĆ JEDEN PRZYKŁAD ( kredyt miasta pod konkretny zastaw
      - hipotekę )
      • milleniusz Zrozumiałeś cokolwiek? 25.06.08, 10:17
        Gość portalu: zły . napisał(a):

        > i tak jest zawsze .Rozpoczyna się nowy wątek ,a potem znajduje sie
        > paru "mądrych "którzy DYSKUTUJĄ między soba NIE NA TEMAT.

        Zrozumiałeś cokolwiek z mojej pierwszej wypowiedzi, która była na temat? Poza
        tym - dlaczego piszesz pod różnymi nickami? Schizofrenia? Czy chcesz swojej
        opinii dodać głosów?

        > Jak CHCECIE sobie pogadać to idzcie do KAWIARNI .

        Dziękuję, ale chwilo zajmę się Twoim niedorzecznym wątkiem i niedorzecznymi
        wypowiedziami.
        • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek? IP: 85.222.86.* 25.06.08, 11:50
          Na tym forum wszyscy dyskutują.Ich też będziesz gdzieś odsyłał?
          Odeślij wszystkich. Każdy indywidualnie decyduje o swoich poglądach.
          Nie Ty o tym decydujesz. To nie szkoła i nie wypracowanie, że trzeba
          się bardzo ściśle trzymać tematu. Tu jest też miejsce na dygresje.
          Ewentualnie może niepotrzebny jest tu wątek o kobietach, ale to nie
          nasza wina. Nie obrażam się za ten wątek. Osoba chciała tak napisać,
          to napisała-jej sprawa. Fajnie, że nie jest taki napompowany. Cały
          czas trzymamy się jednak tematu wątku, bo rozmawiamy o pałacu. Jeśli
          niektóre wypowiedzi są bardziej z poczuciem humoru, to tylko dobrze-
          bo podobno poczucie humoru świadczy o inteligencji. Nie bądż taki
          poważny. Mniej frustracji, wiecej luzu. Co za uczucie Tobą rządzi?
          Też zauważyłam, że on pisze pod różnymi nickami. Rozbawiłeś mnie z
          rana. Zły, nie bądż taki"zły". Nie będę temu"poważnemu" człowiekowi
          poświęcać czasu w tej chwili, bo muszę wyjść.
          • ritzy Aniu, wybacz i wskaz droge poprawy 27.06.08, 00:26
            Piszesz, ze moje teksty o kobietach sa w tym watku niepotrzebne.
            Alez oczywiscie, masz racje. Wstyd mi bardzo. Tak bym chcial abys
            mnie pochwalila. Powiedz, co mam zrobic. O czym napisac? Umiem nawet
            troche rymowac. Tylko wskaz.
            • Gość: Ania Re: Aniu, wybacz i wskaz droge poprawy IP: 85.222.86.* 27.06.08, 00:35
              ritzy-Dobrze się czujesz?
              • Gość: ritzy zaban. Re: Aniu, wybacz i wskaz droge poprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 01:12
                Nie, nie czuje sie dobrze. Zżera mnie wstyd. Popsulem watek i nie
                wiem co zrobic, aby ten błąd naprawic. Ale powinnas dac mi szanse.


                PS. A czy juz sie domyslasz, co takiego kobiety lubia najbardziej
                (poza kasą)?
                • Gość: Ania Re: Aniu, wybacz i wskaz droge poprawy IP: 85.222.86.* 27.06.08, 01:23
                  Nie, nie wiem, to zależy, ale może mnie zaskoczysz i się czegoś
                  ciekawego dowiem.
            • milleniusz Re: Aniu, wybacz i wskaz droge poprawy 27.06.08, 15:30
              ritzy napisał:

              > Tylko wskaz.

              Jeśli mogę zabrać głos (a nawet jeśli nie mogę):

              Jaskółkę zrób.
        • Gość: zły>>>bardzo Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: *.chello.pl 25.06.08, 20:24
          a ja rano pracuje.a praca polega na (czytaniu internetu ).
          Ja też jestem "bystry".Też mogę coś powiedzieć .
          Może okazja będzie do rozmowy prędzej niż myślisz .
          Pozdrawiam
          • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 25.06.08, 21:42
            Wiesz jakie mam dziwne wrażenie? Takie,że"chromare1" i "zły" to jest
            jedna osoba. Mam jeszcze dziwniejsze,że może to być Arek. Tyle z
            mojej strony i dyskusji.
            • milleniusz Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 25.06.08, 23:31

              > Wiesz jakie mam dziwne wrażenie? Takie,że"chromare1" i "zły" to jest
              > jedna osoba.

              I jeszcze "uczciwy" i paru innych. Aspirujący trolik. Styl ma obiecujący.
              • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 26.06.08, 00:02
                Tak, właściwie to nie ma co zwracać na to uwagi. Ten typ tak ma.
                Dziwny facet.
                • Gość: milleniusz Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: *.chello.pl 26.06.08, 09:47
                  dobrze ci idzie .kombinuj dalej ??
                  • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 26.06.08, 14:35
                    Chcesz rozwalić nasze dyskusje? To Ci się nie podoba?
                  • milleniusz Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 27.06.08, 15:33
                    Gość portalu: milleniusz napisał(a):

                    > dobrze ci idzie .kombinuj dalej ??

                    Do budy trollu. Jak chcesz kogoś udawać, to zadaj sobie trochę trudu i spróbuj
                    skopiować również styl, formę i treść.
                    • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 27.06.08, 21:23
                      Stylu nie da rady. Po nim poznaję od kogo pochodzi.
                      • pereiro Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 04.07.08, 12:34
                        Zrób sobie nick na stałe, wtedy arek, zły i reszta emanacji trolla nie będzie
                        Cię podrabiać.

                        A wracając do meritum:
                        1. Miasto może zaciągać kredyty do wysokości 60% swojego rocznego budżetu. Ta
                        kwota została przekroczona za Kaczora, który prawie nie inwestował, w ogóle nie
                        zarabiał (dla miasta), za to dużo wydawał. Np. na premie dla urzędników.
                        Postanowiono wtedy wcielić wszystkie Zarządy Budynków Komunalnych w strukturę
                        miasta i nazwać je Zarządami Gospodarowania Nieruchomościami. To pozwoliło
                        sztucznie podnieść budżet i nabrać nowych kredytów. Nie wiem, jak to wygląda
                        obecnie, ale jedno jest pewne - są jeszcze spółki miejskie, które można wcielić
                        w strukturę miasta :)

                        Reasumując, można na pewno wziąć nowe kredyty, nie wiem tylko na jaką kwotę. Nie
                        trzeba wcale zastawiać pajaca, ponieważ miasto bierze kredyty na innych
                        zasadach. Jeśli nie spłaci, lub przekroczy owe 60%, premier przysyła komisarza.
                        To tyle o kredytach.

                        Istnieje jednak jeszcze druga droga - Partnerstwo Publiczno - Prywatne (PPP).
                        Polega to z grubsza na tym, że prywatny inwestor finansuje miejską inwestycję
                        (np. metro) na miejskich gruntach, a potem przez określony czas jest
                        beneficjentem wpływów z tej inwestycji (np. z biletów przez, dajmy na to, 30 lat).

                        Tyle, że w ten sposób nie da się sfinansować nagród, tylko inwestycje. Być może
                        to jest powód, dla którego w Polsce PPP nie jest zbyt popularne...
                        • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 04.07.08, 15:49
                          Na razie dobrze mi jest bez logowania. Arek już mnie wczoraj
                          pierwszy raz podrobił, tylko nie bardzo mu to wyszło, bo u mnie
                          wyświetla się numer, a on miał nazwę. Ja już nie mogę zliczyć tych
                          jego emanacji: Arek, zły, zły bardzo, chesterfield, chwacki_leon_z
                          kadr, aaaa, anonim, oldtower. Po co mu to wszystko? Nie wiem.
                          • pereiro Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 04.07.08, 16:04
                            Mnie też już podrabiał (jako Beren), dlatego zalogowałem się na stałe. A potem
                            zarzucił mi, że mnożę nicki, chociaż sam od razu napisałem, że zmieniłem... To
                            są jego sposoby na stworzenie wrażenia, że ma większe poparcie (sam się ze sobą
                            zgadza pisząc pod różnymi nickami, podszywa się itd.). Nie ma się zresztą co
                            dziwić. To normalne, kiedy nie ma się racji.
                            • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 04.07.08, 16:17
                              Tak, wiem, że Ciebie podrabiał jako Beren. Faktycznie, póżniej
                              wmawiał Ci, że masz wiele nicków. Ty postąpiłeś bardzo w porządku,
                              bo od razu poinformowałeś na forum o zmianie. Ja też wypowiadam się
                              tylko i wyłącznie pod jednym i nie wyobrażam sobie, jak można chcieć
                              pisać pod wieloma. Czy póżniej można w ogóle siebie odnależć? Tak,
                              on czasami sam siebie popiera, chyba dla wzmocnienia siły swoich
                              przekonań.
                              • Gość: abcdefgh Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: *.chello.pl 04.07.08, 16:28
                                widzę że strasznie cię ta sprawa gryzie .
                                Zapamiętaj sobie .Podobno bardzo wiele osób rezygnuje z uczestnictwa
                                w Forum ,prowadzeniu bloga po niemiłych komentarzach.
                                Rada jest jedna .Poddać się albo to olać i robić swoje ,a obrażliwe
                                posty kasować .
                                • pereiro Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 04.07.08, 16:59
                                  Nie rozumiesz istoty rzeczy. Niemiłe komentarze to normalna metoda. Każdy ma do
                                  nich prawo, chociaż nie jest to zbyt subtelny i wyrafinowany sposób dochodzenia
                                  swoich racji. Jednak są i metody nieuczciwe - podszywanie się, przekręcanie
                                  wypowiedzi, argumenty ad personam, czy pisanie pod wieloma nickami, żeby sprawić
                                  wrażenie, że wiele osób ma takie samo zdanie. Wszystkie te metody opanował i
                                  wykorzystuje arek103. I to jest chore.

                                  Z jednym natomiast się zgadzam: nie jest to absolutnie powód, żeby rezygnować z
                                  bywania na forum.
                                  • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 04.07.08, 17:24
                                    Nie chcę nic mówić, bo ostatnio powiedziałeś mi, że "jestem dla
                                    niego zbyt łaskawa". On już taki jest i się nie zmieni. Ty jak
                                    zawsze ze swoją rozwagą wprowadzasz porządek i od razu robi się
                                    ciszej.
                                    • pereiro Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. 04.07.08, 20:57
                                      Droga Aniu! Moim celem nie jest nigdy powodowanie, żeby było ciszej. Ja mam po
                                      prostu uczulenie na głupotę, więc we własnym partykularnym interesie tępię ją
                                      ile sił...
                                      • Gość: Ania Re: Zrozumiałeś cokolwiek?- do Ani i. IP: 85.222.86.* 05.07.08, 21:48
                                        Wiem, i dobrze sobie dajesz z tym radę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka