Dodaj do ulubionych

powrót 125, 105, i 106

IP: *.chello.pl 14.10.08, 10:23
chcemy tego powrotu, moga byc pod innymi cyframi wg starych tras
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: powrót 125, 105, i 106 IP: 81.210.87.* 14.10.08, 10:37
      My czyli ja :)
    • Gość: Marek Krępski Re: powrót 125, 105, i 106 IP: *.elka.pw.edu.pl 14.10.08, 11:54
      > chcemy tego powrotu

      A czego to ja nie chcę....
    • Gość: Anna Kowalska Re: powrót 125, 105, i 106 IP: *.skynet.net.pl 14.10.08, 14:47
      Jestem za tym :-)
      Niech wrócą te autobusy na stare trasy przed rządów prezesa z Legionowa!
    • Gość: ika Re: powrót 125, 105, i 106 IP: *.chello.pl 14.10.08, 17:12
      Zamkniesz się kiedyś trollico z Lazurowej?
      • jurek_dzbonie Re: powrót 125, 105, i 106 15.10.08, 10:17
        > Zamkniesz się kiedyś trollico z Lazurowej?

        Pojdzie do nastepnej kafejki, zmieni nick i dalej bedzie jeczec.
      • Gość: do iki Re: powrót 125, 105, i 106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 18:06
        trochę kultury panienko, nie masz się na kim wyżywać
    • sibeliuss Re: powrót 125, 105, i 106 15.10.08, 11:02
      Znów szefowa dała Ci 5 minut na internet?
      • m.smo707 Re: powrót 125, 105, i 106 27.10.08, 09:11
        Chamstwo na forum sięga zenitu, widać wyczerpaliście zdolność do konstruktywnej
        dyskusji. Ciekawe czy ktoś z was musi dojeżdżać rano z Okopowej do Lazurowej?
        Raczej nie sądzę, w przeciwnym przypadku inaczej byście patrzyli na naszą
        tęsknotę za starą trasą 125. Zwłaszcza gdy jest zimno, leje deszcz, a tramwaj
        zepsuje się przy pedecie wolskim lub w okolicach Elekcyjnej. Po drodze nie ma
        ŻADNEGO autobusu jadącego na Kasprzaka, o bezpośrednim dojeździe na Lazurową nie
        wspomnę. Jestem za powrotem 125 na starą trasę.
        • Gość: m. Re: powrót 125, 105, i 106 IP: *.centertel.pl 27.10.08, 09:37
          A ja się nie zgadzam, żeby tu jeździły słabo wykorzystane wozy dublujące tramwaj
          (bo "może się zepsuje") a w innych częściach miasta żeby ludzie zostawali na
          przystanku z powodu przepełnienia autobusów.
          • m.smo707 Re: powrót 125, 105, i 106 27.10.08, 10:03
            Kasprzaka jeździ kilka autobusów i dwa tramwaje (+ dołożyli nieszczęsne 125) i
            tłoku tam raczej nie ma, zwłaszcza na Kasprzaka i dalej. Natomiast tramwaje na
            Wolskiej nie "może się zepsują" tylko się psują. W dodatku tylko 26 jedzie
            cięgiem od Bankowego poza cm. wolski do os. Górczewska. 27 zjeżdża do cm.
            wolskiego, natomiast 10 i 8 jadą przez Kasprzaka. Wystarczy, że stanie jeden
            tramwaj na odcinku za Skierniewicką i ludzie jadący do roboty mają kulturę
            fizyczną w ramach Karty Miejskiej oraz nerwowe poszukiwanie środka komunikacji.
            Jakoś nie zauważyłam, żeby 125 jeździło puste na starej trasie, rozluźniało się
            dopiero przy Redutowej. Poza tym komunikacja miejska ma być dla ludzi, czy nie?
            Pytał ktoś mieszkańców Centrum i Woli o zdanie?
            • 0ffka do m.smo707 27.10.08, 19:49
              To forum jest opanowane przez trolli MZK, więc nawet szkoda pisać.
              • Gość: ika Re: do m.smo707 IP: *.chello.pl 27.10.08, 20:03
                Co to jest MZK?
                • Gość: Tomo Re: do m.smo707 IP: *.merinet.pl 27.10.08, 22:16
                  Gość portalu: ika napisał(a):
                  > Co to jest MZK?

                  Teraz już nie istnieje.
                  Ale kiedyś (nie tak dawno) to były Miejskie Zakłady Komunikacyjne
                  (poprzednik ZTM, MZA i TW razem wziętych).
                  Ale skąd ty to możesz wiedzieć "warszawianko" w pierwszej 5-latce...?

                  • Gość: ika Re: do m.smo707 IP: *.chello.pl 28.10.08, 00:42
                    Obawiam się że to ktoś inny jest "warszawianką w pierwszej 5-latce". Doskonale
                    wiem co oznaczał skrót MZK i zapytałam ironicznie osoby powyżej.
                    1. Albo się dzisiaj obudziła i nie zauważyła że MZK nie ma od dobrych 15 lat
                    2. Albo jest jakimś importem z polski wschodniej i operuje używanymi tam skrótami.
                    • m.smo707 Re: do m.smo707 28.10.08, 08:33
                      Offka akurat trafnie określiła ich jako MZK - są wypisz wymaluj reliktem
                      szczęśliwie minionej epoki. Nie wystarczy zmiana nazwy, by zmieniła się firma. A
                      na marginesie - wasze przytyki do pochodzenia osób na forum świadczą o
                      wyjątkowym chamstwie. Czyżbyście uważali, że osoby pochodzące spoza stolicy są
                      gorszej kategorii?
                      • Gość: Paweł Re: do m.smo707 IP: 81.210.87.* 28.10.08, 09:23
                        A powiedz mi, czy masz jakiekolwiek pojęcie o czasach MZK? Bo skoro
                        twierdzisz, że nie ma róznicy, to może już więcej nie zabieraj głosu
                        w tej sprawie. Przytyki odnośnie pochodzenia świadczą o chamstwie? A
                        o czym świadczy ubliżanie ludziom z ZTM przez osoby nie mające
                        elementarnej wiedzy o komunikacji? Jacy oni są? Kulturalni inaczej?
                        • m.smo707 Re: do m.smo707 28.10.08, 09:46
                          Pokaż wpis, w którym komuś ubliżyłam, a zwłaszcza robiąc wredny przytyk
                          osobisty, to po pierwsze. Po drugie - czasy MZK są mi znajome, choćby z racji
                          mojego wieku oraz tego, że pochodzę z Warszawy. A po trzecie - mamy wolność
                          słowa i każdy może zabrać głos w dyskusji, nie jest to bowiem forum BRANŻOWE,
                          przeznaczone tylko i wyłącznie dla pracowników komunikacji. Powiedziałabym, że
                          jest to forum dla ludzi, którzy dostrzegają problemy i chcą je poruszyć
                          publicznie, a problemy komunikacji najlepiej dostrzegają pasażerowie. Jako osobę
                          od lat korzystającą na co dzień z komunikacji miejskiej (chociaż posiadam
                          samochód), żywo interesuje mnie wszystko co utrudnia mi podróżowanie, czy też
                          ułatwia (czego też można się dopatrzeć). Czy widzisz jakiś problem w dzieleniu
                          się uwagami? Przecież nie musisz odpisywać, a nawet czytać naszych wypowiedzi -
                          wolność słowa, wolność wyboru. Ale oczywiście zgodzę się, że nikogo obrażać nie
                          należy (choć krytyka bywa konstruktywna, nie tylko złośliwa), no i po tym
                          rzucanie anonimowych obelg jest także przejawem totalnego braku odwagi cywilnej.
                          • Gość: Paweł Re: do m.smo707 IP: 81.210.87.* 28.10.08, 15:11
                            Skoro zgadzasz się z 0ffką, że nie ma róznicy między czasami MZK i
                            ZTM to chętnie posłucham argumentów na poparcie tej tezy.
                            • m.smo707 Re: do m.smo707 28.10.08, 17:42
                              Prosisz - dostajesz. Na własną odpowiedzialność, bo będzie długie
                              jak wążżżż...
                              1. offka wprawdzie napisała "MZK", być może ma zupełnie inne zdanie,
                              nie wiadomo. Tak więc winę za porównanie przyjmuje na siebie ja, bo
                              to mnie stara instytucja kojarzy się z nową. I naprawdę, jeśli kogoś
                              to obraża, to jest mi przykro, bo nie miałam takiego zamiaru.
                              2. co do poparcia mojej tezy na temat porównania MZK z ZTM: Każde
                              zwrócenie się do ZTM z prośbą, uwagą, skargą traktowane jest jak
                              wraży atak na cnotliwą pannę. Generalnie można zgłaszać uwagi, ale
                              lepiej żeby nie. Trochę śmieszne, bo przypominają mi się książki
                              skarg i wniosków wiszące na sznurkach w różnych sklepach i
                              instytucjach (wiele lat temu). Teraz te książki przekształciły się w
                              mailowe skrzynki, a efekt ten sam, czyli żaden. Cóż jeszcze jest
                              takie jak dawniej? W ciągu lat moich podróży miejskimi liniami
                              zdążyłam się przyzwyczaić do paru zjawisk: do tego, że kierowcy
                              trzeba trzy razy mówić, że inwalida na wózku będzie wsiadał czy
                              wysiadał, że kierowca rusza spod nosa pasażera ostatniego w kolejce
                              wsiadających, do przycinania drzwiami, gwałtownego hamowania pod
                              tytułem "o, przystanek - niespodzianka!", do wyzwisk (a jakże!), do
                              wyskakiwania na przystanku po gazetę, do spóźnień, do palenia
                              papierosów w otwartych kabinach (a na kabinie zakaz palenia), do
                              rozmów z kolegami wracającymi ze zmiany (ponoć zabroniona jest
                              rozmowa z kierowcą w czasie jazdy?), i jeszcze: do brudu na
                              przystankach i dezinformacji w rozkładach jazdy, do rozkładów jazdy
                              układanych nie wiadomo dla kogo: kilka autobusów o tej samej
                              godzinie, potem przez 15 minut martwa cisza, do wiat przystankowych
                              nie dających cienia latem, natomiast dających wspaniały cug zimą, i
                              do braku tych wiat tam gdzie jest na nie miejsce oraz ich obecności
                              tam, gdzie pasażer ryzykuje wypchnięcie na tory, gdyż jest zbyt
                              wąsko (a wysiadający zderzają się z idącymi chodnikiem). I w wiatach
                              rozkład jazdy jest usytuowany od zewnątrz, zamiast od wewnątrz z
                              podświetleniem, czyli jak leje, to czytasz i mokniesz, więc na co
                              niby ta wiata? Przywykłam też do tego, że wiaty potrafią być
                              ulokowane kilkanaście metrów od słupa z rozkładem jazdy (np. pod
                              urzędem Bemowa) lub zatoczki (np. przystanek Ciołka na Górczewskiej -
                              rewelacja gdy leje deszcz). O, i jeszcze normalką jest, że kierowcy
                              nie do końca zatrzymują się na przystankach na żądanie i generalnie
                              wysiadasz w biegu. Rewelacyjne projekty ciągną się za firmą jak
                              welon za panną np.: cudne są te wielkie kasowniki umieszczone w
                              strategicznych miejscach, gdzie człowiek chciałby się czegoś
                              przytrzymać, ale poręcz zajęta przez: kasownik, niebieski przycisk,
                              czerwony przycisk... Super sprawa - owijasz się wokół kasownika jak
                              pyton, bo jak nie to możesz orła wywinąć. Swojego czasu popularną
                              zagrywką było zamawianie pizzy w tym ustrojstwie. Genialnie
                              pomyślane są ... braki wiszących uchwytów przy drzwiach w nowszych
                              autobuszach - kiedyś bywały takie rączki na paskach, ale teraz nie
                              wszędzie są. W tłoku musisz trzymać się sąsiada, o ile pozwoli.
                              Rozczula mnie też klimatyzacja nastawiana zimą na dwadzieścia
                              stopni, gdy wszyscy są w ciężkich płaszczach, grubych kurtkach.
                              Jakby była szatnia, to rozumiem, ale pasażer wsiadający z
                              zamarzniętego przystanku do piekarnika może po prostu wykorkować! A
                              gadające tramwaje - ekstra, serio - bardzo przydatne, tylko niech
                              ktoś zwraca uwagę co one gadają, bo to bywa mylące. Ważne, żeby
                              mówiły pasażerom prawdę ;-) Naturalnie bardziej mnie to wszystko
                              śmieszy niż złości, bo za stara jestem na nerwy z tak błahych
                              powodów. Dlatego podkreślam, że ja zbytnio nie narzekam, tylko
                              porównuję. Czy 20 lat temu czy wczoraj - te same schematy, absurdy,
                              może tylko ubrane w bardziej nowoczesne wdzianko. Nadal jedno widzę
                              gołym okiem - kierowca nie pracuje dla pasażerów, tylko na pensję.
                              To bardzo ludzkie i całkiem zrozumiałe, ale tu widać wyraźnie, że w
                              obszarze identyfikowania się z godłem i misją firmy nic nie ruszyło
                              w stosunku do poprzednich lat. Pasażer jest, ale jakby go nie było,
                              to też dobrze, a nawet lepiej, bo nie będzie utrudniał. Ale cóż,
                              jakby świat za szybko się zmieniał (nawet na lepsze), to i my byśmy
                              szybciej się starzeli. A tak, codziennie czuje się jak ryba w wodzie
                              w miejskim zgiełku. A co naprawdę się zmieniło na lepsze? Kanarzy.
                              Wprawdzie nigdy nie miałam złych doświadczeń z kanarem, ale i tak
                              widzę, że od jakiegoś czasu są po prostu SYMPATYCZNI. Fajnie.
                              • Gość: Paweł Re: do m.smo707 IP: 81.210.87.* 29.10.08, 09:47
                                Ponieważ ciężko jest przejść do porządku dziennego nad tym co
                                napisałaś wyjasniam:
                                1. 0ffka ma same problemy: w sklepie, w restauracji, w tramwaju; ma
                                nawet problem z ustaleniem ile sama ma lat. Zostawiamy ją w spokoju.
                                2. Możesz podać konkretne przykłady uznania skargi za atak?
                                3. Mówisz, że kierowcy nie pomagają inwalidom. Wszyscy kierowcy? A
                                co robili w czasach MZK? Nic, bo wtedy inwalida na wózku nie miał
                                szans dostać się do autobusu czy tramwaju.
                                3. Mówisz, że kierowca zamyka drzwi kiedy ludzie jeszcze wsiadają?
                                Przecież to bzdura. Owaszem może się tak zdarzyć, kiedy ludzie
                                dobiegają w ostatniej chwili. Ale mówić że to reguła?
                                4. Gwałtowne hamowanie przed przystankiem NŻ. Skoro pasażer w
                                ostatniej chwili nacisnął przycisk NŻ to co miał kierowca zrobić.
                                Wyolbrzymiasz.
                                5. Wyskakiwanie po gazetę, palenie, przewożenie osób postronnych.
                                Przekonasz mnie, że w czasach MZK takie sytuacje nie miały miejsca?
                                I robi to każdy kierowca na kazdym przystanku?
                                6. Spóźnienia. Znaczy ZTM złośliwie każe kierowcom się spóżniać,
                                nieprawdaż?
                                7. Brud na przystankach. No popatrz, myślałem że to pasażerowie
                                śmiecą, a tu taka niespodzianka. To ZTM zwozi śmiecie na
                                przystanki :0
                                8. Dezinformacja w rozkładach - poproszę o konkretny przykład.
                                9. Rozkład jazdy układany nie wiadomo dla kogo - ciekawa teoria. W
                                czasach MZK w ogóle nie było rozkładów jazdy i wszystko jeżdziło
                                punktualnie. Mam rację?
                                10. Wiaty. Nie pomyliłaś jej z parasolem plażowym? Wyobraż sobie, że
                                miejsce postawienia wiaty ustala zarządca drogi. W czasach MZK było
                                mało wiat i było super. Nieprawdaż?
                                11. W Polsce leje 360 dni w roku. Może kup sobie parasol albo kurtkę
                                z kapturem?
                                12. Cudne kasowniki. No tak, w czasach MZK było super. Ciężki
                                kasownik z rączką wybijający tajemne dziurki. I jaka przejrzysta
                                taryfa biletowa i jakie ładne znaczki do nabycia wyłącznie na cały
                                miesiąc i wyłącznie na Senatorskiej. Nie uderzyłaś się przypadkiem
                                kiedyś głową w taki kasownik?
                                13. Naprawdę masz rękę jak yeti? Jakoś inni ludzie mają się czego
                                trzymać. I akurat rączki pojawiają się w nowych wozach.
                                14. W czasach MZK królowały tramwaje 13N i berliety. W 13N
                                fabrycznie nie było ogrzewania. Często na szybach była tak gruba
                                warstwa lodu, że nie wiadomo było co to za okolica. Czyli było
                                super. Teraz wstrętny ZTM każe grzać i jest źle. No tragedia po
                                prostu.
                                15. Zapowiedz głosowe, tablice z przystankami etc. W czasach MZK
                                tego nie było więc nie można się czepiać, że jest źle. Czyli było
                                super.
                                Dalej twierdzisz, że nic od czasów MZK się nie zmieniło? Może zmień
                                lekarza, proszki, okulary. Naprawdę takich bzdur dawno nie czytałem.

                                • Gość: Mądrzejsze odPawła Re: do m.smo707 IP: *.telepizza.pl 29.10.08, 14:26
                                  Ty nie milusie jeden!!!!! Cham z Ciebie jak nie wiem co!!!!!! Czy ta
                                  Pani Cię w jakikolwiek sposób obraziła tak jak Ty to zrobiłeś!!
                                  Bezczelny lamus! Chcesz przeczytać o przykładach-proszę bardzo: 410
                                  nagminnie próbuje ominąć przystanki bez zatrzymywania mimo że nie są
                                  one na żądania-np.dziś rano próbował to zrobić i gdy zorientował się
                                  że jednak ktoś na niego czeka zachamował z piskiem opon-dobrze że
                                  było mało ludzi bo wszyscy wylądowaliby w kabinie kierowcy!!!!Co do
                                  zakupów kierowców na przystankach-robią to bardzo często:potrafią
                                  nawet kupować owoce u pani na stoisku obok przystanku nie
                                  wspominając o normie kupowania papierosów czy gazet!!! Kolejny
                                  problem to wiaty:raz że w żaden sposób nie chronią przed deszczem to
                                  czasem w miejscach najbardziej potrzebnych zwyczajnie ich nie ma!!!I
                                  oczywiście prawdą jest że to my pasażerowie je niszczymy ale to nie
                                  znaczy, że mamy płacić za coś czego nie ma lub jest niefunkcjonalne.
                                  Są założone przy przystankach kamery i można zdążyć z ujęciem
                                  wandala. Kierowcy w żaden sposób nie są szkoleni w momencie
                                  obejmowania nowej trasy. Skręcają nie w tą strone i pytaja się
                                  później pasażerów o drogę a jak jadą bardzo nie po trasie to
                                  zawracają i jadą pod prąd!!(np. 197 czy 186, 105-sama byłam
                                  świadkiem)I czy nie uważasz mądraliński że to jest dopiero
                                  paranoja!! Kiedyś takie rzeczy napewno były niedopuszczalne. Ja już
                                  nawet zrezygnowałam z autobusów bo kierowcy mają chyba problemy z
                                  hamowaniem, aż się chce wymiotować. Blee.I Pani m.smo707 ma
                                  zdecydowaną rację co to ogrzewania i klimatyzacji. Ty chyba z
                                  choinki się urwałeś albo jeździsz samochodem cwaniaczku i nie wiesz
                                  o tym co się dzieje w komunikacji. Latem klimatyzacja jest włączona
                                  do tego stopnia, że robi się gęsia skórka a w zimę grzeją tak, że
                                  trzeba się rozbierać, jest duszno i nieprzyjemnie, kurtki trzeba
                                  zdjemować bo nie da sie wytrzymać. I wsiądź sobie gościu do takiego
                                  napchanego autobusu i zdejmuj jeszcze kurtkę i trzymaj ją w ręku-
                                  zobaczymy czy sie zmieścisz. Szkoda mi juz w ogóle do Ciebie pisać i
                                  tak tego nie zrozumiesz bo masz jakieś tam swoje beznadziejne
                                  poglądy.
                                  • Gość: Żona Zofia Re: do m.smo707 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:30
                                    Gościu portalu Mądrzejsze odPawła - nie gorączkuj się tak, bo
                                    połamiesz tipsy o klawiaturę. Krzyczysz jak przekupa z bazaru.
                                • m.smo707 Re: do m.smo707 29.10.08, 14:55
                                  Paweł, wiesz co? Jak znajdziesz odrobinę dobrej woli, to przeczytaj jeszcze raz
                                  co napisałam. A, i wskaż mi punkty, w których napisałam że coś jest regułą, albo
                                  stwierdziłam, że dzieje się teraz a za MZK tego nie było (bo często rzucasz
                                  takie sugestie). Przecież ja właśnie znalazłam punkty wspólne, czyli coś co
                                  było "tam" i jest "tutaj". Prosisz o podanie konkretów - kolego z internetu, jak
                                  żyję nie podaję konkretów osobom obcym i anonimowym. To jak traktujesz Ty moje
                                  spostrzeżenia daje obraz tego, jak widzi ZTM uwagi pasażerów. Mam wrażenie, że
                                  dzielnie bronisz swojego podwórka, ale obiektywizm Ci się zagubiła w ferworze
                                  walki. Ponadto przypominam, że jak każdy człowiek mam prawo do własnego zdania,
                                  a w powyższej sprawie wynika ono z doświadczeń. Pozdrawiam.
                                  • Gość: Paweł Re: do m.smo707 IP: 81.210.87.* 29.10.08, 15:37
                                    No wiesz, potrzebujesz moich danych osobowych żeby pokazać jakieś
                                    np. nieprawidłowości w rozkładach jazdy? Niezła ściema :)
                                    Koleżanko, skoro jestem nieobiektywny podaj konkrety.

                                    Również pozdrawiam.


                                    • m.smo707 Re: do m.smo707 29.10.08, 20:44
                                      Oszalałeś? A gdzie ja Cię proszę o dane osobowe albo o cokolwiek
                                      innego? A niby na co mi one? Paweł, przez chwilę miałam Cię za
                                      człowieka umiejącego czytać ze zrozumieniem i zdolnego do dyskusji.
                                      Pomyliłam się, trudno. Tym samym zamykam dialog. Powodzenia.
                                      • Gość: Paweł Re: do m.smo707 IP: 81.210.87.* 30.10.08, 08:56
                                        Napisałaś: "Prosisz o podanie konkretów - kolego z internetu, jak
                                        żyję nie podaję konkretów osobom obcym i anonimowym". Wytłumasz mi
                                        proszę jak definiujesz pojęcie "osoba obca i anonimowa"? Ja się
                                        swojego imienia nie wstydzę, w przeciwnieństwie do innych. Ale każdy
                                        robi jak chce. Mnie nicki nie interesują. Ale nieważne.
                                        Dobra, czyli jak zwykle. Trzeba podać konkrety - kończymy dyskusję.
                                        ... karawana jedzie dalej :)
                                        • m.smo707 Re: do m.smo707 30.10.08, 09:07
                                          :-) Nie spodziewałam się wiele i nie zawiodłam się. Pozdrawiam.
                                • dorsai68 VETO! ;-) 02.11.08, 20:34
                                  Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                  > 3. Mówisz, że kierowcy nie pomagają inwalidom. Wszyscy kierowcy? A
                                  > co robili w czasach MZK? Nic, bo wtedy inwalida na wózku nie miał
                                  > szans dostać się do autobusu czy tramwaju.

                                  Paweł,
                                  pisz, co wiesz, a nie co ci się wydaje. W czasach MZK inwalidzi mieli problem z SAMODZIELNYM dostaniem się do autobusu, ale z pewnością nie pozstawali na przystanku.
                                  Wiesz dlaczego? Bo pasażerowie MZK znali trzy słowa: proszę, przepraszam, dziękuję. Inwalida na wózku prosił o pomoc i zawsze znalazło się kilku krzepkich ludzi, którzy jego, wraz z wózkiem, do autobusu wstawili.
                                  A teraz? A teraz kierowca mógły "przyklęknąć" autobusem i wystawić pochylnię, by mógł po niej wjechać wózek. Ciekawe, dlaczego nigdy z takim zachowaniem kierowcy nie miałem do czynienia?
              • Gość: do Ofki Re: do m.smo707 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 18:09
                masz kobitko rację, to rzeczywiscie pracownicy ZTM i ta Ofka i ten
                Denis, obrazajacy ludzi, bo cos nie po ich myśli. Forum jest dla
                wszystkich, a nie tylko dla tych niegrzecznych i niekulturalnych
                ludzi
            • dennis_lance Zostawić obecne 106 i 125! 29.10.08, 15:26
              Jako mieszkaniec Jelonek dementuję: tramwaje u nas psują się bardzo
              rzadko, wręcz sporadycznie! Dementuję również, jakoby dawny muchowóz
              125 jeździł dobrze wykorzystany! Potwierdzam natomiast, że obecna,
              znakomita inkarnacja tej linii, ma o każdej porze dnia solidne
              (czasem nawet bardziej, niż solidne) zapełnienie i stanowi znakomite
              połączenie Jelonek i Woli z Grochowem (szybciej, niż tramwaje) oraz -
              nieobsługiwanym szyną (siłą rzeczy) - rejonem Wawra :)
    • Gość: gienek spod piły nie należy ci sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:22
      Masz metro to siedź cicho a ja na Białołękie jade i nie mam czym. Ja
      chce wszystkie autobusy do Nowodworuw. Jelonki do metra mają blisko.
      • dennis_lance Re: nie należy ci sie 29.10.08, 15:33
        Jak tam kiedyś dojedzie, to będą miały blisko. Aż się ciśnie na usta
        złośliwe: "Białołęka ma przecież szybki tramwaj" :/



        Gość portalu: gienek spod piły napisał(a):

        > Masz metro to siedź cicho a ja na Białołękie jade i nie mam czym.
        Ja
        > chce wszystkie autobusy do Nowodworuw. Jelonki do metra mają
        blisko.
        • Gość: gienek spod piły Re: nie należy ci sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 09:37
          A niby gdzie ja mam ten tramwaj pod moim domem nie jeździ.
    • vovv Re: Przecież jest metro! 29.10.08, 15:37
      Powrót tych linii autobusowych jest potrzebny, tym bardziej, że
      wizja 2 linii metra na Bemowie trochę oddaliła się, ZTM kombinuje
      coś z szybkim tramwajem (bo tańszy).
      A propos, w Poznaniu i Krakowie już powstaje tzw. "szybki" tramwaj i
      tam są na to pieniądze. A sprawa nie jest specjalnie nagłośniona.
      • dennis_lance Re: Przecież jest metro! 29.10.08, 15:43
        Jaki powrót? Przecież te linie jeżdzą do dziś! I 105 oraz 125 mają
        się - na szczęście - dobrze. To o co trzeba zawalczyć, to utrzymanie
        najlepszej linii obwodowej miasta, czyli 106! A że pospóźniana?
        Pokażcie mi w Warszawie linię (pomijając stricte lokalne dowozówki),
        która pospóźniana nie jest. Jak mam krzywe zęby to je wyrywam i
        gryzę dziąsłami, czy staram się jakoś owe zęby wyprostować?! Trzeba
        wprowadzać priorytety dla zbiorkomu i zastanawiać się co zrobić, by
        m.in. 106 przestało być takie poopóźniane (bo wydłużone 189 wcale
        nie będzie punktualniejsze!). A nie kasować znakomitą linię! Co do
        tego wszystkiego ma szybki tramwaj, to już wogóle nie wiem...


        vovv napisała:

        > Powrót tych linii autobusowych jest potrzebny, tym bardziej, że
        > wizja 2 linii metra na Bemowie trochę oddaliła się, ZTM kombinuje
        > coś z szybkim tramwajem (bo tańszy).
        > A propos, w Poznaniu i Krakowie już powstaje tzw. "szybki" tramwaj
        i
        > tam są na to pieniądze. A sprawa nie jest specjalnie nagłośniona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka