Dodaj do ulubionych

Pałac przy Miodowej wraca w ręce Potockich

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 10:07
To bardzo dobrze, że radni jeszcze coś mają zatwierdzać. Ile będzie
urzędniczej uciechy, kiedy wejdzie lansowany przez Jakubiaka i Bajkę projekt
miejski reprywatyzacji. Projekt jest już na stronie internetowej miasta.
Wstydzili się to pokazać/ bo też jest czego/ a może chcieli wziąć miasto przez
zaskoczenie? Projekt powinien być wydany pod tytułem "Bajki pana Bajki". Ten
facet śni na jawie. On chce stworzyć Fundusz Nieruchomości Warszawskich w
ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie tej ustawy. Z tego funduszu płaciłby
zadośćuczynienia. Najlepszy jest jednak art 23 " 1. M.st. Warszawa przenosi na
Fundusz prawa do nieruchomości stanowiących własność miasta, niezbędnych do
prawidłowej realizacji celów inwestycyjnych funduszu, określonych w
statucie......2. Przeniesienie praw do nieruchomości na rzecz Funduszu nie
wymaga zgody rady m.st. Warszawy". Państwo radni nie chcecie bronić nas przed
urzędniczą arogancją, to chociaż brońcie siebie przed marginalizacją.PONADTO
JEST COŚ TAKIEGO JAK HONOR. CHCĘ WIERZYĆ, ŻE NIEKTÓRZY TO MAJĄ. Zostaliście
wybrani, żeby nas reprezentować a tego aspektu Waszych rządów nie dostrzegam.
Co za komunistycznego knota napisało miasto. Teraz to już nawet nie Warszawa
będzie właścicielem nieruchomości tylko Fundusz. Tyle to nawet Bierut nie
chciał. Ale przez ostatnie 20 lat urzędnicy się rozbestwili i zapomnieli gdzie
ich miejsce. ZGN poopisywały sobie nieruchomości. Skatalogowali wszystko.
Wiedzą jak walczyć z lokatorem czy najemcą sklepiku. Wszelkich spadkobierców
nauczyli kłaniać się/choć klasa to była do tego nienawykła/. Wszyscy kłaniamy
się urzędnikom, boimy ich gniewu, bo odda albo nie. Wciągnie na listę albo
nie. Hasło " car dziś nie łaskaw" biegnie przez marmurowe korytarze. Teraz
jeszcze oddajmy im nieruchomości. A co tam Warszawiacy? A co tam Warszawa?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiktor Zabłocki Pałac przy Miodowej wraca w ręce Potockich IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 23:57
      Kompromitacja ekipy urzędniczej sporządzającej ten żenujący projekt
      ustawy. To tak jakby Lis bronił kurnika z kurami. A faktycznie z
      takich efektów byłby dumny zarówno tow. Bierut jak i cała
      wierchuszka ówczesnych władz PPR.
      Chyba tylko nadzieja, ze ten projekt przepadnie w Sejmie, a posłowie
      będą mieli na tyle przyzwojtości jak i moralności / tu tylko - czy
      aby na pewno?/, aby go w całości odrzucić.
      Nic się nie zmieniło, a i pani Prezydent n i c z y m nie różni się
      od swoich poprzedników. Chyba nikt już nie ma tu żadnych złudzeń, co
      do prawdziwych intencji w tej kwestji rządzących urzędników. A dla
      dla okradzionych stalinowskim dekretem Warszawiaków znowu przyszedł
      czas wyczekiwania, kiedy wreszcie i ci odejdą z urzędu w niesławie .
    • Gość: Andrzej Wolski projekt ustawy IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.08, 22:26
      Pokrętny i nieuczciwy jest ten projekt wg. urzędników z ratusza.
      W dakszym ciagu mamy tu kontynuację prawa / a właściwie bezprawia/
      bierutowskiego dekretu z 1945r. Jak bowiem inaczej określić w
      projekcie ustawy zapis dotyczący złożenia, czy też niezłożenia
      wniosku dekretowego przez b. właściciela, któremu odebrano
      nieruchomość. Naprawdę to znakomita większość Warszawiaków tego
      wniosku nie była w stanie wówczas złożyć, o czym wiedziały
      stalinowskie władze Warszawy i oczym wiedzą doskonale obecne władze
      wykorzystywując ten fakt w prjekcie ustawy.

      Reasumując - odwoływanie się w projekcie ustawy na ten wniosek z
      dekretu bierutowskiego jest w prostej lini kontynuacją
      stalinowskiego prawa i w zasadzie sprowadza całą sprawę do
      zachowania ukradzionych Warszawiakom nieruchomości, a dalsze
      przekazywanie zarządu nad tymi nieruchościami to już będzie kolejny
      skandal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka