ritzy
12.01.09, 20:02
Pytaja sie, tacy rozni. A to jak dojechac, a to jak koszule nosic, a
to czy ma szanse na odszkodowanie etc etc. No i forumowicze cos tam
kombinuja. Staraja sie pomoc, czas swoj poswiecaja, internet
przeszukuja, linki podaja.
Powiedzcie mi, ile razy taki pytacz napisal posta ze
slowem "dziekuje" na zakonczenie swego watku?
Nie chce im sie, zabieraja im komputery, nie wiedza, ze w naszej
ojczyznie mowi sie (czasami) "dziekuje", chcieliby, ale nie maja
czasu, wyjezdzaja nagle do Anglii? Ktora z tych odpowiedzi jest
najblizsza prawdy?
A moze by tak olewac pytaczy? I pomagac tylko przyjezdnym laseczkom,
szukajacym miejsca do spania na pare nocy?