Dodaj do ulubionych

ZIEMIAŃSKA

27.11.03, 14:45
Drodzy Państwo,
Była przed wojną w okolicach dzisiejszego Hotelu Europejskiego taka
restauracja o nazwie Ziemiańska. Wydaje się wam, że "warszawka" to grono
intelektualistów, poetów, aktorów, gucio prawda,tacy to chodzili do
Ziemiańskiej przed wojną. Oni tworzyli ducha Warszawy. To byli rdzenni
Warszawiacy, którzy prowadzili długie dysputy, w oparach absyntu i bulionu z
żółtkiem. Ale ci aktorzy, aktorkowie, pisarzyny, pseudointelektualiści, moga
takiemu Gombrowiczowi buty czyścić. Tek. Tek.
Beata
Obserwuj wątek
    • niech Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 14:52
      Przepraszam, a ty nawiedzalas Ziemianska jako poetka, aktorka czy gucio?
      • baata2 Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 14:54
        Kochany i Drogi Niechu,
        Jako Gucio, przede wszystkim. Beata
        • niech Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 14:59
          Eeeech te przedwojenne gucie! To juz nie to samo co dzis!
          • zakompleksiony Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 15:13
            Też jestem Guciem. Powojennym i po denominacji.
            • baata2 Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 15:14
              No to mamy nowe określenie. Porozmawiajmy dzis o 'Guciach"
              Pozdrawiam. Beata vel warszawski Gucio
              • kwik Re: ZIEMIAŃSKA 27.11.03, 16:39
                gucio prawda.
                • Gość: niezorientowany Re: ZIEMIAŃSKA IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 28.11.03, 06:32
                  A gdzie ta Ziemianska byla?
                  • niech Re: ZIEMIAŃSKA 28.11.03, 10:57
                    Mazowiecka 6/8.
                  • Gość: Beata Re: ZIEMIAŃSKA IP: 81.210.22.* 28.11.03, 13:11
                    Najczęściej powtarzanym filemm przedwojennym sa siedzące za okragłymi
                    stoliczkami panie i panowie vis a vis Ogrodu Saskiego, często spotykany widok
                    przedwojennej Warszawy. To właśnie słynna Ziemiańska, najlepsze pod słońcem
                    miejsce dla międzywojennego literata. W Ziemiańskiej kawa nie była
                    najsmaczniejsza, ale to właśnie Ziemiańska stała się w Dwudziestoleciu Kwaterą
                    główną współczesnej literatury polskiej. Cukiernia Ziemiańska, a właściwie Mała
                    Ziemiańska w odróżnieniu od "dużej" mieściła się przy ulicy Mazowieckiej i
                    wcale nie była taka mała: na paterze, w ogródku i na piętrze mogła pomieścić
                    około 200 osób. (...)
                    Swoje stoliki miało tu kilka ugrupowań, ale najważniejszy był "stolik na
                    pięterku". Tak go nazywano, choć w istocie znajdował się - jako jedyny - na
                    półpiętrze schodów łączących dolną i górną salę. "Pięterko" należało
                    do "Skamandra". Codziennie wczesnym popołudniem można tam było zobaczyć
                    Lechonia, Tuwima, Słonimskiego... Prawie codziennie Iwaszkiewicza,
                    Wierzyńskiego czy Wieniawę. "Stolik" miał swoją, niepisaną rzecz jasna,
                    etykietę, której rygorystycznie przestrzegał. Być zaproszonym "na pieterko"
                    było dla gości z innego kręgu towarzyskiego wyróżnieniem. Być zignorowanym -
                    klęską. (...)

                    Kawiarniane stoliki, nie tylko ten na półpiętrze, pełniły czasem również rolę
                    swoistych warsztatów literackich. Nie tylko żarty, bon moty i szmoncesy tutaj
                    powstawały, by nieraz, po literackiej obróbce trafić do kabaretu w postaci
                    monologu, dialogu, piosenki czy konferansjerskiego dowcipu. Zdarzało się także
                    czytanie kolegom fragmentów prozy. O tej nowej funkcji swoich przyjaciół ze
                    Skamandra pisze Iwaszkiewicz: "Każdy nowy wiersz Tuwima czy Słonimskiego musiał
                    przejść przez - czasem zbyt wyrozumiałe - sito ich sądów natychmiast po
                    napisaniu. Najczęściej działo się to w Ziemiańskiej..." Podobno tutaj Witold
                    Gombrowicz czytał w swoim kółku wyimki z "Ferdydurke".
                    Redakcja "Wiadomości Literackich", najlepszego pisma poświęconego kulturze,
                    mieściła się rano przy ulicy Złotej, czyli w mieszkaniu Mieczysława
                    Grydzewskiego, od południa w Ziemiańskiej, a wieczorem w Astorii czy w Adrii.
                    Beata
                    • Gość: zorientowany Re: ZIEMIAŃSKA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.11.03, 13:19
                      Pamiec u czcigodnej pani jeszcze calkiem calkiem...
                      pogratulowac wypada, szacuneczek!
                      • niech Re: ZIEMIAŃSKA 28.11.03, 13:28
                        Beata byla tam fordanserka!
                        • baata2 Re: ZIEMIAŃSKA 02.12.03, 10:17
                          Jak to byłam ... jak to byłam. Ja do dziś wystepuję w Ziemiańskiej ...
                          jako "gucio warszawski".
                          Szacuneczek. Padam do nóżek.
                          Beata
    • Gość: redi Re: ZIEMIAŃSKA IP: *.ppi-sa.com.pl 25.12.03, 17:04
      A teraz w Ziemiańskiej jest Paparazzi, nawet jak na Wawę
      to miejsce trzyma poziom i nie sili się na ten prowincjonalno-warszawski
      clubbing.

      A czy koleżanka baata2 pamięta inne cudowne miejsca: Qui pro quo? Morskie OKo?
      Perskie Oko? Cyrulika? Adrię? A babeczki śmietanowe w Bristolu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka